O co ten cały krzyk? Chodziłam do zerówki (6 lat) w szkole podstawowej. Obiad
był w normalnej stołówce, chodziło się po normalnym korytarzu, a była to
szkoła 8-letnia, więc 15-latkowie byli też, wychowawczynią była nauczycielka
historii dla ktorej nie było innego etatu. I co? I nic, wydaje mi sie że
jestem normalna. Na czym polega ta krzywda, która sie tak zwalcza? Rodzice to
juz naprawde przesadzaja czasem grubo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.