Tak jak byliśmy nieobywatelscy, tak takimi pozostajemy. To pokolenie wyżu demograficznego dokładnie odtwarza wzorzec zachowań społecznych swoich rodziców - mówi prof. Janusz Czapiński
Moi rodzice znali sasiadow i przyjaznili sie z nimi dlugo po delegalizacji PRLu.
Niektorych znajomych, ktorymi przyjaznia sie do dzis poznali w latach 80tych. Ja
tez znalem kupe ludzi z swojego bloku i dookola. To 89ty wszystko zniszczyl, gdy
ludzie nagle podzielili sie na tych, ktorym sie udalo, i tych ktorym sie nie
udalo. Kiedy nagle okazalo sie, ze niektorzy maja kasy jak lodu nie wiadomo skad
(jak bezrobotny nagle kupuje sobie samochod, to zawsze rodzi plotki... zreszta,
jakie tam plotki, mi tez proponowano rozne rzeczy), a inni nic. Wtedy nagle
wszystko sie posypalo. Jest znacznie gorzej niz kiedys. Chamstwo i zlodziejstwo
bylo zawsze, ale chyba nigdy nie bylo przedtem takiego przyzwolenia na nie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.