A kosz dla którego lekarza najdroższy? Dla kardiologa czy dla
gastrologa? Ciekawe jakimi kryteriami frma się kierowała szykując
zawartość. Wino dla każdego czy tylko dla kardiologa? Już sobie
wyobrażam, jak kurierzy wędruja z wielkimi koszami po korytarzach
szpitalnych. Od razu widać do kogo najczęściej idą. A może o to
chodzi?
--
O-Qrde co za życie !