Nie jestem lekarzem, ale myslę iz takie prezenty by mnie obrazily,
gdybym nim byla . W takim koszu są produkty albo szkodliwe dla
zdrowia, albo niepotrzebne gadzety. Kwiaty, zwlaszcza dla ężczyzn
też nie wchodza w rachubę.
Zatem co? Ja dalam ksiązki. Są drogie, ale gdy trafi się, daja
duzo radosci odbiorcy. Napisalam też list pochwalny o tym lekarzu
do jego wladz i do Gazety. Moja znajoma spowodowala, że swietnego
nieznanego nikomu lekarza przedstawiono ze zdjęciem w Gazecie. Byl
szczęsliwy!Lekarze duzo czytaja. rozpijać ich koniakami nie będę,
nie będę też tuczyć slodyczami. Podziekować zaś trzeba, gdy na to
zasluzyl, bo taki w Polsce zwyczaj!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.