W Polsce jest zdaje się jeden porządny tor quadowy (tak gdzieś wyczytałem, nie
ręczę za rzetelność informacji). Quadów są tysiące. Rozumiem, że nikt nie kupi
sobie kilku hektarów pola jako dodatek do quada, ale z drugiej strony - coś jest
na rzeczy, że 90% posiadaczy tych maszynek świadomie łamie zakazy i jeździ gdzie
popadnie. Od razu kupując sprzęt wie, że właśnie tak będzie robić.
A potem tłumaczy "że przecież my też musimy gdzieś jeździć". OK - a co byście
powiedzieli płetwonurkowi? No właśnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.