"Anna Piekut, WWF Polska: - Ustawa powinna wejść w życie jak najszybciej. W samej Warszawie codziennie zużywamy 2 mln foliówek. Drobna opłata mogłaby temu zapobiec. Wprowadzenie symbolicznej opłaty w Irlandii spowodowało, że ich zużycie spadło o 95 proc"
ktoś tu zapomina, że Polska to nie Irlandia. Polacy są mimo wszystko bardziej proekologiczni (a dokładniej zwyczajnie świadomi zagrożeń, Irlandczycy mają cały świat w duszy, bo są na zakupach). Wprowadzanie opłat niewiele zmniejszy zużycie reklamówek, za to na pewno zuboży klientów. IMO lepiej zezwolić sklepom na rozdawanie darmowych reklamówek biodegradowalnych niż robic proekologiczne cyrki pod publiczkę.
--
Blog kiltowy strikemastera:
strikemaster.blog.interia.pl/
Blog społeczno-polityczny strikemastera:
strikemaster.blox.pl/html