Kilkanaście lat temu mój koleś elektronik opatentował w Polsce nowy
rodzaj półprzewodnika. Alon - oparty na powszechnie dostępnych
związkach glinu. Działał podobnie jak LED - ale mógł być nakładany
warstwowo na nawet wielkie powierzchnie. Niemal 100% energii
zamieniał na światło. Widziałem jak to działa i byłem naprawdę
zszokowany! Z bateryjki AA można było świecić metrowej długości
wężykiem (wykonanie laboratoryjne - możliwe było świecenie
powierzchnią nawet wielu m2). Sprawa padła na dziób jak kawka, bo
wynalazca nie miał kasy na wdrożenie. A jak próbował to robić z
byznesmenem, to ten natychmiast sam to zgłosił jako swój wynalazek.
Sąd zgnoił byznesmena - ale przez to sprawa się rypła. Bo koleś
swtwierdził, że z żulią byznesmeńską zadawał się nie będzie.
Można tu dodać to, co rzekł ongiś Tesla: "Tysiąc lat będziecie nad
tym pracowali - i nic nie wymyślicie!".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.