A jednak - w skład wchodzi szkodliwa rtęć. Jak bardzo? Widać za bardzo, żeby
znaleźć się w termometrach (przecież nie litry, tylko też kropelki). Zauważ, że
termometrów w domu było raczej 1, niż 20; działały one również lat >30, nie 5
(maks. 10 - przynajmniej w Obi w moim mieście, ale wtedy cena to raczej 20EUR,
nie 5). To jak- szkodliwa ta rtęć, czy nie? Jeśli jest - wprowadzenie świetlówek
jest właśnie bombą rtęciową. Jeśli nie jest - to po co wycofywano termometry?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.