Oczywiście, że to ty jesteś winien. Masz złą instalację, za często
je włączałeś/wyłączałeś, zamiast porządnego markowego prądu
elektrycznego masz w sieci jakąś tandetną chińską podróbkę, a może
uszkadzasz świetlówki negatywnymi wibracjami swojego toksycznego
pola bioenergetycznego ;)
Na szczęście w moim mieszkaniu świetlówki zachowują się mniej więcej
zgodnie z deklaracjami producentów :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.