> Fajnie, bonormalna żarówka nadaje się do ściemniaczy bez podnoszenia ceny...
Tam gdzie swietlówki (i to nie kompaktowe) albo inne lampy wyładowcze mają
przewagę i zalety to już się je stosuje - od wielu lat. Bez nakazów, zakazów...
i innych kretynizmów kmomisarzy ludowych z Brukseli...
> Co do oprawy, falownika itp. - nie sądzę, żeby wszyscy się zgodzili zamienić
> żarówkę z oprawą na świetlówkę - tu raczej byłyby protesty, bo za dużo trzeba
> zmienić na raz.
Ale za to mamy propagowanie wybitnie nieekologicznej idei wyrzucania na śmietnik
elektroniki która mogą by być w oprawie....
A co stoi na przeszkodzie by stosowne urządzenie sterujące były wbudowane w
instalacje elektryczne w budynkach?
No cóż wielki wydatek, wiem - ale to wywalanie tego szajsu kilka razy w roku to
nie jest koszt?
> A co do ceny - skoro za 25€ da się zrobić kontroler poduszek powietrznych
> , to za
> 15€ da się MSZ zrobić świetlówkę. Wziąłeś pod uwagę efekt skali?
Ten kontroler - to tylko czujnik przyspieszenia i tani mikrokontroler plus
klucze sterujące. Da sie za pewne upchnąć typowej 8-pinowej kostce...
Sam krzem, czyż nie? Zapewne sam czujni przyśpieszenia już ma w obudowie
stosowny mikrokontroler i kluczy wyjściowe do sterowania poduszką.
A układ zapłonowy lampy - npo masz cewki - drogie, sporo biernych elementów....
Ciężko to zamknąć do jednego chipa.
Jakoś za te 16EUR nie chce im się robić porządnego układu zapłonowego
świetlówki. Te 27EUR o czymś świadczy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.