Dodaj do ulubionych

Lewica pisze historię na nowo

    • kadykianus Tacy madrale z nich. Teraz. K-wa. 16.12.09, 20:17
      A ja się pytam, czy młodziki z Krytyki mają telefony komórkowe? Umieją obsłużyć laptopa? Na pewno tak. Więc zamknijcie m..dy, bo zawdzięczacie to Balcerowiczowi. Wszystko wymaga ofiar, łez, krwi, trumien i skurczysynów na cmentarzach - biedoty w PGRach, dziadów na ulicy, po to to kosztuje tyle, żeby dzisiaj tacy cudowni mądrale z Krytyki leczyli sumienie mówiąc, że odwaga ludzi, odwaga Balcerowicza i ludzi z wizją była błędna i czyny ich haniebne.

      To wasze słowa i wasza krytyka są haniebne. Trzeba było być na jego miejscu, gdy przejmował zrujnowany kraj, pusta kasę państwową, dziadowską, do niczego gospodarkę, która nic nie była w stanie dobrego wyprodukować po rządach idiotów komunistów generałów, którzy nie mieli nic do zaoferowania, oprócz pałki, kuli i strachu.

      • quant34 Re: Tacy madrale z nich. Teraz. K-wa. 16.12.09, 21:12
        kadykianus napisał:


        > A ja się pytam, czy młodziki z Krytyki mają telefony komórkowe? Umieją
        obsłużyć laptopa? Na pewno tak. Więc zamknijcie m..dy, bo zawdzięczacie to
        Balcerowiczowi.

        Wybacz bezpośredniość, ale podobnych bredni nie czytałem od dawna. Utożsamiasz
        postęp techniczny i dostęp do dóbr ze skutkami planu Balcerowicza, co jest
        całkowitym nonsensem. Telefony komórkowe mają także w krajach, których ludność
        nawet nie jest w stanie wymówić nazwiska "Balcerowicz" nie mówiąc już o wiedzy
        kto to w ogóle jest. Wszystko jedno jaki byłby kształt reform po 1989 r. i kto
        by je realizował, jeżeli polegały na rezygnacji z gospodarki planowanej, to w
        każdym przypadku MUSIAŁ pojawić się dostęp do dóbr. Jednak gdyby reform nie
        przeprowadzono w sposób rabunkowy, to dzisiaj ci sami Polacy za taką samą pracę
        mogliby kupić więcej. Na tym polega istota wszelkich zarzutów pod adresem "planu
        Balcerowicza" - ten plan opierał się na wyzbywaniu majątku narodowego znacznie
        poniżej jego wartości (w wielu przypadkach rażąco poniżej). I nie chodzi o
        wyprzedanie tej części gospodarki, która jak piszesz była "dziadowska". Problem
        w tym, że wyprzedano wówczas za grosze polskie banki, ogromne areały
        nieruchomości, te przedsiębiorstwa produkcyjne, które przynosiły dolarowe zyski
        za czasów PRL itp. Wyprzedano to, co było najcenniejsze, a to co "dziadowskie"
        akurat zostało w ręku państwa na następne lata, nierzadko do dnia dzisiejszego.
        Przez 15 lat po reformie Balcerowicza Polska nadal dopłacała do stoczni, kopalni
        i innego badziewia, ale nie było już polskich banków, zaś znaczny procent PKB
        był i jest nadal transferowany za granicę w formie nieopodatkowanej w kraju. To
        są właśnie skutki planu Balcerowicza, a nie telefony komórkowe i komputery,
        które pojawiłyby się na półkach tak czy inaczej, bo na tym polega kapitalizm.
        Jednak z jednym się zgodzę: plan Balcerowicza ma się do stanu wojennego jak
        pięść do nosa. Oba wydarzenia przebiegały na zupełnie różnych płaszczyznach, w
        innych warunkach ustrojowych, były inaczej motywowane i miały odmienne skutki.
        Właściwie w ogóle nie ma tu czego porównywać. No może to, że w obu przypadkach
        nikt nie pytał o zdanie społeczeństwa. Jest jeszcze jedna istotna różnica: stan
        wojenny osiągnął swój cel - zdusił opozycję i przywrócił stabilność reżimowi,
        natomiast plan Balcerowicza odniósł sukces pyrrusowy - zahamowano inflację
        (główny cel planu) kosztem wyprzedania państwa. Inflację można było dusić na
        wiele sposobów, przechodzić do kapitalizmu także można było tak, aby nie wejść
        całkowicie pod but obcych koncernów. Jednak zrobiono to tak, jak zrobiono i
        efekt jest taki, że Niemcy, Francja czy Wielka Brytania mogą sobie toczyć
        dyskusje na temat "ochrony krajowych producentów", albo "wspierania rodzimego
        rynku" a my możemy sobie tylko o tym posłuchać. Wracając do Twojego przykładu z
        telefonami i komputerami, telefon i komputer mogę sobie kupić wszędzie na
        świecie po prostu za nie płacąc. Ale nie ma takiego miejsca na świecie, w którym
        ta zapłata trafi w polskie ręce. I tu masz skutki swojego boskiego planu.
        • Gość: dadek Re: Tacy madrale z nich. Teraz. K-wa. IP: *.acn.waw.pl 16.12.09, 21:54
          To ciekawe, że pyrrusowe zwycięstwo. Można w prosty sposób porównać
          sobie wyniki PKB krajów na początku okresu transformacji oraz czas w
          jakim odbudowały poziom PKB z początku reform. Tak się akurat
          składa, że w Polsce nastąpiło to najszybciej z krajów byłych
          demoludów (Europy Środkowowschodniej). To są dane empiryczne.
          Ja się za to pytam jakie są dane empiryczne na "rabunkowy sposób
          prowadzenia reformy" i fantazje autora, że przy jej alternatywnym
          przeprowadzeniu siła nabywcza pieniądza byłaby wyższa? W skrócie,
          jeśli dyskutować to w oparciu o fakty.
          • myslacyszaryczlowiek1 Przestańcie traktować ekonomistów jako cudotwórców 17.12.09, 02:32
            Z pustego i Salomon nie naleje, a gówna się nie sprzeda.
            A żeby było co sprzedawać musi istnieć przemysł, musi on produkować rzeczy
            które kupi świat. I naprawdę nie ma znaczenia, czy to będzie socjalizm,
            faszyzm,komunizm, kapitalizm jak w Szwecji, czy też jak w USA. Ale na pewno nie
            jak w krajach południowoamerykańskich, czyli to co wprowadził Balcerowicz. Przy
            dobrym zarządzaniu każdy ten ustrój pokazał swoje sukcesy. A solą tych sukcesów
            byli ludzie którzy potrafili coś wymyślić, stworzyć, wdrożyć, a przed wszystkim
            porządnie wykonać.
            A wnioski są takie, że to co sprzedaje w tej chwili świat i kupuje, powstało
            nie z niewidzialnej ręki rynku, ale z mądrej ingerencji państwa, z mądrej
            polityki rządów, a w dużej mierze dzięki bezpośrednim działaniom państwa. Czy
            przez dwadzieścia lat politycy coś na ten temat mówili?
            Może tylko Pawlak, co zamierzał zgazować złoża węgla. W sumie niegłupi pomysł,
            ale wykonanie szkoda gadać.
            • Gość: J.J-P. Re: Przestańcie traktować ekonomistów jako cudotw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 03:56
              Niby racja , ale tylko niby. Tak właściwie po kumunie , albo jeszcze
              lepiej po Najświętszej II RP mamy tylko zgliszcza. Więc skąd ten,
              czy tamtem rząd miał dać na inwestycję. Niby taki szary myślący
              człowiek 1 , a wypowiada się jak epimedeusz. Stoczniowcy nie
              potrafili zbudować statków, na tyle tanio, aby inni współobywatele
              do nic nie musieli dołożyć, (Chemikaliowce). Może zamiast średniej
              płacy 5- 7 tys. winna być minimalna, a może w tej stoczni było za
              dużo nierobów do utrzymania. Powiedz im to. A może podatki ich
              dobiły. Państwo za późno pogoniło to towarzystwo, wzajemnej
              adoracji.
              No dobra, Państwo winno zainwestować w ludzi (np. szkoły, programy
              badawcze) i co nie zainwestowało, i co z tego mamy, co ja podatnik z
              tego mam.
              Co mam z tego, że ktoś wyjechał na stypendium. Nic. A co mam bez
              pomocy Państwa (właściwie jeszcze musiałem zapłacić) mam patemt, mam
              nowoczene konstrukcję (obrabiarki) i technologię (tworzywa sztuczne).
              Gdyby Państwo mi nie brało , a bierze 50 - 75% to jak myślisz ile
              bym miał ? To samo moi koledzy. Na zachodzie Państwo służy innym
              celom niż obywatelskie. Np. utrzymaniu starego układu (królewny) lub
              koncentaracji kapitału np. USA. U nas Państwo powstało na gruzach z
              woli obywateli i może być tylko obywatelskie , liberalne lub wcale
              (rozpadnie się). Postęp i wiodące technologie to małe firmy,
              skonfliktowane z zastanym układem (PC powstał w garażu nie IBM) (to
              samo z samolotami kosmicznymi) itd. To małe firmy są na rynku, a
              duże przy podziale funduszy państwowych (sektor wojskowy). Światłośc
              obywateli, bogatych, zasobnych decyduje o postępie. W Rosji są
              bogaci obywatele, ale jeszcze nie są na tyle światli, aby inwestować
              wspólnie u siebie. Wolą inwestować forsę na zachodzie. U nas
              niestety podobnie. A ci co już dojrzeli do tych decyzji są zerowani
              finansowo przez Państwo, które te środki marnotrawi.
              Wysokośc podatków nie ma istotnego znaczenia, gdy nie są marnowane,
              ale u nas są marnowane. Dlatego jak się obniży podatki to zmarnuje
              się mniej środków. Łatwiej dokonać zmiany w mniejszych zespołach
              ludzkich, i te zespoły się zorganizują. Trzeba pozostawić im środki.
              Tak się jakoś składa , że wszystkie mądrale, które nic nie zrobiły
              konkretnego, a zarazem efektywnego wspominają, a nie mówiłem. Trzeba
              było nie mówić, a robić . Ale te mądrale mówią dajcie mi (Państwo
              niech da) to będzie 7 niebo. Ja to załatwię. Sztuka życia i postęp
              polega na tym , że problemy rozwiązuje sie w danych warunkach. Jak
              to mówią potrzeba jest matka wynalazków. Więc nie gadajcie , że
              Państwo ma dać. Trzeba rozwiazywać problem, a nie czekać, że ktoś to
              zrobi to za nas. Potrzebujesz pieniądze? Nie wiesz skąd je wziąć? W
              Polsce najłatwiej z podatków. Dlaczego ? Bo są tak wysokie,
              (pomijam, że bardzo droga jest procedura ich ściągania), że zamiast
              główkować nad 5 czy 10 % zyskiem, załatwić sobie ulgę , strefę
              ekonomiczną , domieszkę kapitału zagranicznego. Przykład Samsung
              chcący zainwestować w Amicę . Jak będą ulgi(partycypacja) to
              podniosą wartość inwestycji. Fajnie, (dmuchną księgowo)i są do
              przodu, bo prywatnie, nikt by za takie wyceny nie zapłacił. Tak się
              sprywatyzowała wojna w Iraku. Firmy amerykańskie (wybrane) robią
              świetne kokosy na podatniku amerykańskim, a po wycięciu numeru z
              parytetem złota za dolara lub podobnego numeru, podatników
              światowych.
              Jak USA zbankrutuje to ... Nie nie zbankrutuje, nie zdąży zrobi się
              jakoś wspólnotę i zapłacą kraje które do niej wejdą.
              I co szary człowieku myślący 1. Tak sobie wymyśliłeś, ze z budżetu
              najłatwiej i dlatego chcesz, aby Państwo finansowało.
              Nie doczekasz się. Ludzie mądrzeją. To już dwadzieścia lat wolności.
              To i mało i już sporo. Zmiany się dokonały. Byłyby głębsze, gdyby
              część myślących dbała o państwo obywatelskie, choć w takim samym
              stopniu jak o siebie. No jak mawiali Sowieci :"nie ma się czym
              martwić, ci chciwi Amerykanie sami wyprodukują sznurek na którym ich
              powiesimy, możemy pić dalej".
              Co do zgazowania węgla, to to stare hasło. Mamy już dość dużo metanu
              w kopalniach i nie wiemy co z nim zrobić. Doprowadzamy tam
              powietrze, żeby wywalił, zamiast usunąć ludzi i wprowadzić robory, a
              gaz przejąć i wykorzystać. No ale wtedy by nie było Barbórki i
              kolejnej kasy z budżetu.
        • Gość: scrivener Re: Tacy madrale z nich. Teraz. K-wa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 09:52
          szkoda że nie mieliśmy ciebie tutaj w '89 roku - widzę że szczerze
          wierzysz że dał byś radę lepiej - majątek sprzedałbyś drogo, ludzi
          obdzielił pracą tam gdzie akurat mieszkali, uratował przemysł itd
          itp i brekekeks - my musieliśmy kontentować się tym kogo mieliśmy i
          mieliśmy dużo szczęścia według mnie - a ty śnij dalej, to nic nie
          kosztuje ale jak chcesz coś dostać pod choinkę to zreflektuj się -
          za chodzenie w nagonce to ani pieniądze ani sława
        • Gość: Emeryt Re: Tacy madrale z nich. Teraz. K-wa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.09, 08:27
          Bo obecnie wyuczone nieuki są zasłuchani w brednie jakie im bełgoczą
          przepoczwarzone partyjne łby typu "pe ło", "es el de", "pe de", "pe el
          es". Przecież nie tak dawno nawoływali Polaków z wysp brytyjskich do
          powrotu, bo tu w naszym kraju jest już raj, jest praca, są mieszkania,
          itp. A wykształciuchy, oślepieni i zasłuchani w ich bełgot wierzą i
          podziwiają. A to przecież jest ich metoda, wciskać kit w puste
          mózgownice.
      • Gość: zmarzlak Re: Tacy madrale z nich. Teraz. K-wa. IP: *.ixiacom.com 16.12.09, 21:54
        > A ja się pytam, czy młodziki z Krytyki mają telefony komórkowe? Umieją obsłużyć
        > laptopa? Na pewno tak. Więc zamknijcie m..dy, bo zawdzięczacie to Balcerowiczo
        > wi. Wszystko wymaga ofiar, łez, krwi, trumien i skurczysynów na cmentarzach - b
        > iedoty w PGRach, dziadów na ulicy, po to to kosztuje tyle, żeby dzisiaj tacy cu
        > downi mądrale z Krytyki leczyli sumienie mówiąc, że odwaga ludzi, odwaga Balcer
        > owicza i ludzi z wizją była błędna i czyny ich haniebne.
        >
        > To wasze słowa i wasza krytyka są haniebne. Trzeba było być na jego miejscu, gd
        > y przejmował zrujnowany kraj, pusta kasę państwową, dziadowską, do niczego gosp
        > odarkę, która nic nie była w stanie dobrego wyprodukować po rządach idiotów kom
        > unistów generałów, którzy nie mieli nic do zaoferowania, oprócz pałki, kuli i s
        > trachu.
        >

        Ja sobie za to przypominam opinie, w ktorych PRL okreslany byl jako okupacja i
        zbrodnia na narodzie polskim i odpowiedzi, ktore w podobny sposob do powyzszego
        argumentowaly, ze gdyby PRLu nie bylo to byloby tylko zaorane pole po latach
        okupacji, sanacji i rozbiorow.

        Najwyrazniej argumentacja "zaoranego pola" jest jednakowo popularna po obu
        stronach sceny politycznej, jedyna roznica dotyczy wydarzen do ktorych sie ja
        odnosi.
      • obserwat0r Argumenty prosto z przemowienia Gomulki... 18.12.09, 05:42
        kadykianus napisał:

        > A ja się pytam, czy młodziki z Krytyki mają telefony komórkowe? Umieją
        obsłużyć laptopa? Na pewno tak. Więc zamknijcie m..dy, bo zawdzięczacie to
        Balcerowiczowi. Wszystko wymaga ofiar, łez, krwi, trumien i skurczysynów na
        cmentarzach - biedoty w PGRach, dziadów na ulicy .....ble ble ble...

        Szkoda, ze kadykianus nie mial okazji sluchac przemowien Gomulki. Tam
        pokazywano, ze w PRL-u byl "postep" bo ludzie kupowali sobie telewizory a za
        sanacji ich nie bylo.
        Dzieki profesorowi marksizmu, Balcerowiczowi Polska stracila 20 lat bo mogla sie
        wzorowac na Azjatyckich Tygrysach stawiajacych na rodzima przedsiebiorczosc.
        Dzis zostaly juz tylko zgliszcza po tych osiagnieciach II RP jak stocznie,
        zaklady chemiczne czy Cegielski. Minister Kwiatkowski sie w grobie przewraca.
    • alakyr Krytyka Polityczna: Plan Balcerowicza jak stan ... 16.12.09, 20:29
      "Reformy Balcerowicza z założenia były konstruktywne. Stan wojenny -
      niekoniecznie."

      Gdyby to zdanie napisać w 1990 roku można by się wstrzymać od
      odpowiedzi. Po 20 latach można bez emocji stwierdzić coś innego.
      Stan wojenny i późniejsze pokojowe przekazanie władzy przez
      komunistów wytworzyło ogromną wartość dodaną w wymiarze narodowym.
      Reformy Balcerowicza doprowadziły do przejęcia przez obcy kapitał
      ogromnej części gospodarki narodowej. I nie chodzi o idee
      prywatyzacji tylko o sposób jej przeprowadzenia.

      • rwakulszowa Krytyka Polityczna ma rację ! 16.12.09, 22:59
        Ten kretyn który tu obrzuca rozsadnych ludzi z Krytyki Politycznej
        wyzwiskami i opowiada o tym że komórki i laptopy dostaliśmy za darmo
        od Balcerowicza, jest głupszy niz ustawa przewiduje. Teza o
        podobienstwie reform Leszka B do stanu wojennego, jest zresztą prosta
        kontynuacja poglądów Naomi Klein z "Doktryny Szoku" gdzie autorka
        UDOWODNIŁA zę Balcerowicz zrobił w Polsce to samo co chłopcy z Chicago
        ( wyszkoleni przez Miltona Friedmana) w Ameryce Południowej ( Conosur)
        pod osłoną morderców :Pinocheta i Argentyńskiej junty. _Po prostu
        urządził wyprzedaż kraju amerykańskim korporacjom i bankom. Obecnie
        Polska zbliża sie do bankructwa bo nasze długi krajowe i zagraniczne
        rosna w astronomicznym tempie, a upadek złotówki sprawił że nie
        jesteśmy w stanie tych długów zagranicznych spłacać.Kiedy Balcerowicz
        brał włądze wystarczyło pozyczyć kilka miliardów dolarów z MFW żeby
        uruchmic gospidarkę w kryzysie, bo zadłużenie zagraniczne wynosiło
        zaledwie 20 mld USD, a krajowego zadłużenia w ogóle nie było.Reszte
        forsy Balcerowicz wyrwał nam , Polakom, po czym uruchomił przemysł i
        banki a następnie wszystko najbardziej wartościowe za grosze
        sprzedał Goldmanowi i Sachsowi, Citibankowi, Dellowi, J.P. Morganowi,
        Eureko i tak dalej ! Resztki przejął Kulczyk, Krauze i Gudzowaty oraz
        inni cwaniacy. W rezultacie jesteśmy jak aborygeni w Australii albo
        Murzyni w RPA przed zmiana ustroju - wszystko w tym kraju nalezy do
        zagranicy !!!!!! Nasza eksportowa chluba -motoryzacja , mfabryki
        telewizorów i komputerów, chemia, banki, a nawet przemysł spozywczy np
        Wedel czy Wawel, Winiary, Pudliszki ? czyje są ?
    • wtes2 Zapraszam redaktorów Krytki Politycznej i ich 17.12.09, 00:20
      zwolenników poniże 35 roku życia na wczasy "Jak to było w PRL-u"
      W trakcie 14 dniowego pobytu szereg atrakcyjnych imprez:
      - kolejka po mięso od 3 w nocy
      - polowanie na papier toaletowy
      - pogadanki Władysława Loranca
      - festiwal filmów radzieckich
      Wyżywienie ok. 200 złotych ( menu takie jak w latach
      osiemdziesiątych, oczywiście poniedziałki bezmięsne).
      I atrakcja dodatkowa - każdy musi pozostawić 1000 zł w depozycie, po
      zakończeniu turnusu depozyt zostanie oddany z uwzględnieniem odpisu
      inflacyjnego wg stawek z 1989 r.
      (Dla niewtajemniczych w 1989 w styczniu zarobiłem 90 000 starych zł.
      a w grudniu 1 200 000 - tak byłem kiedyś milionerem)
    • herbapol Krytyka Polityczna: Plan Balcerowicza jak stan ... 17.12.09, 00:26
      Panowie z "Krytyki Politycznej"-czy aby nie powinniście trochę się podszkolić?Ja wiem,że w waszych przekonaniach określenie "liberał" jest bardziej obraźliwe niż "s-syn",ale tak nie jest.Balcerowicz niewątpliwie jest liberałem,nie wysprzedał majątku narodowego za psie grosze,ale za tyle,za ile można było go sprzedać.Milczeniem pominę ewidentne przekręty robione nie przez zagraniczny kapitał,ale przez zwykłych Polaków.Pomyłką jest również porównywanie zadłużenia PRL z dzisiejszym.Wtedy dolar nie kosztował tyle ile kosztuje dzisiaj,a co za tym idzie spłacenie tych pożyczek nie było łatwe.PRL miała,jak pszecie,tylko 20 mld dolarów długu zagranicznego.A sztandarowy produkt - węgiel,sprzedawano po 24 dol.za tonę.Proporcje dostrzec łatwo.Podstawową rzeczą w interesach jest kapitał.Balcerowicz nalegał i dalej to robi,na prywatyzację,a nie na wysprzedaż obcemu kapitałowi.Tylko,że w Polsce nie było kapitału,komu więc miał sprzedawać?Ale gdyby nawet takowy był,to byłoby to przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej,a od tego gotówka się nie pomnoży.Trzeba sięgnąć do cudzej kieszeni.Pieniądz jest krwiobiegiem gospodarki.
      Ponadto panowie różowi mają skłonność do przeszacowywania tzw.majątku narodowego z tamtych lat.
      To,że wg.tow.Gierka byliśmy dziesiątą potęgą gospodarczą świata,traktujecie jak prawdę objawioną.Nawet dzisiaj nią nie jesteśmy!Ale postęp jaki dokonał się w ciągu tych lat jest ogromny i to mamy do zawdzięczenia Balcerowiczowi.Panowie różowi,śpijcie spokojnie.Balcerowiczowi i tak kiedyś zaczną stawiać pomniki na które już dawno zasłużył.
      • malwo Re: Krytyka Polityczna: Plan Balcerowicza jak sta 17.12.09, 01:31
        Balcerowicz popelnil blad, bo nie poszedl na calosc.Poza tym za
        szybko wrocili do wladzy ludzie lewicy. Zaraz za nimi robole z
        solidarnosci, teraz topia nas chlopi z Tuskiem, ktory zapomnial co to
        liberalizm i zdrowa gospodarka.
        Padniemy, jak nie bedzie powtorki z Balcerowicza. Ja mam nadzieje, ze
        ktos w koncu te kopalnie, koleje i inne badziewie odda komus za
        darmo.
        W Szczecinie widac, ze na chlam po bolszewikach nie ma chetnych.
        Wybrali Jurczyka na prezydenta, bo obiecal, ze nie sprzeda Szczecina
        obcym.
        Problem w tym, ze nikt tego badziewia nie chce kupic. Odda mi ktos
        pieniadze, ktore wzieli robole ze stoczni za to, zeby byli cicho?
        Stocznia padla, bo nikt tam nie umial porzadnie spawac. Musieli
        sprowadzac spawaczy z Holandii.
        Teraz sprzedaja co sie da, zeby zatkac tym nierobom geby.
    • jamci44 Krytyka Polityczna: Plan Balcerowicza jak stan ... 17.12.09, 00:49
      jakaś Gdula, obciach socjologii (ale może się kiedyś podciągnie) roi
      coś starając się być bezkompromisowy - choć nie wiadomo względem
      czego, ot tak dla siebie - a musi jego rojenia tłumaczyć i
      usprawiedliwiać naczelna bania mądrości "Krytyki politycznej",
      Sławomir Sierakowski, gość, któremu aż się usta wykrzywiły z
      wszechwiedzy. W ogóle bidne są te sieroty po Marksie (wielkim
      skądinąd, ale w XIX w.), którym wyrwano spod stópek defferentia
      specifica socjalizmu (nomen omen), tj. uspołecznienie środków
      produkcji i tak się błąkąją po bezdrożach w pstrokatej gromadzie
      sytych i cwanych obrońców rzeczywistych, a zwłaszcza mitycznych
      biedaków (którzy są ich racją intelektualnego bytu, sprzeciwu
      programowego - "krytyki") - w pstrokatej gromadzie rydzyków,
      leperów, "solidarnych" pisowców itp.
      • asia123heh Re: Krytyka Polityczna: Plan Balcerowicza jak sta 18.12.09, 18:08
        jamci44 napisał:

        > jakaś Gdula, obciach socjologii (ale może się kiedyś podciągnie) roi
        > coś starając się być bezkompromisowy - choć nie wiadomo względem
        > czego, ot tak dla siebie - a musi jego rojenia tłumaczyć i
        > usprawiedliwiać naczelna bania mądrości "Krytyki politycznej",
        > Sławomir Sierakowski, gość, któremu aż się usta wykrzywiły z
        > wszechwiedzy. W ogóle bidne są te sieroty po Marksie (wielkim
        > skądinąd, ale w XIX w.), którym wyrwano spod stópek defferentia
        > specifica socjalizmu (nomen omen), tj. uspołecznienie środków
        > produkcji i tak się błąkąją po bezdrożach w pstrokatej gromadzie
        > sytych i cwanych obrońców rzeczywistych, a zwłaszcza mitycznych
        > biedaków (którzy są ich racją intelektualnego bytu, sprzeciwu
        > programowego - "krytyki") - w pstrokatej gromadzie rydzyków,
        > leperów, "solidarnych" pisowców itp.

        bardzo trafne :D
    • Gość: J.J_P. Re: Lewica pisze historię na nowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 01:15
      Akurat w samochodzie słyszałem koncówkę tej audycji i te w
      większości kłamliwe wypowiedzi. To było straszne. Dlatego czas już
      odkopać archiwa, a teraz tak z pamięci krótka historia gospodarcza.
      Po pierwsze "Solidarność" w latach 80-81 właściwie nie miała żadnego
      planu gospodarczego. Gospodarką (jej reformowaniem) zajmowali się
      właściwie hobbiści. W dużych zakładach produkcyjnych , w PTE, na
      niektórych uczelniach no i oczywiście w KC i Komisji Planowania.
      Wałęsa o gospodarce nie chciał rozmawiać. Jedynie dzięki Lisowi z KK
      wiosną 81 udało się przy Solidarności podjąć pewne działania na
      rzecz kierunku reform. Również wiosną 81 w PTE toczyły się dyskusje
      o reformach: koncepcja młodych (Balcerowicz, Krawczyk,) czy starych
      (Bobrowski).
      Zaczęła organizować się "SIEĆ" Do wykonania 5-latki 76-80 zabrakło
      ok. 1,5 roku i zwalono to na strajki 80r., ale każdy rozsądny komuch
      czy nie, zdał sobie sprawę z księżycowej ksiegowości, wartościach z
      sufitu, tzw. zapasach gierkowskich. Stąd dowcipy "o bilansowaniu
      świń" czy "polskich ekonomistach na saharze i braku piasku". SIEĆ
      zaczęła zbierać rzeczywiste dane i weryfikować dane rządowe. Z braku
      kadr i dla poprawności politycznej, postawiono na rozwiązania
      samorządowe (najłatwiej i najtaniej pozyskać lub wyszkolić kadry ,
      ale i przejąć w rozsądne zarządzanie istotne zakłady produkcyjne).
      IX zjazd PZPR (lipec 2001) odrzucił rozwiazania samorządowe, i
      młodych (Balcerowicza) i przyjął kierunek reform Bobrowskiego, ( z
      grupsza po staremu) Jesienią VIII i IX 81 na Zjeżdzie solidarności
      przyjeto plan reform gospodarczych ( w komisji pracującej pomiędzy
      zjazdami było kilkanaście osób i trzy podstawowe kierunki :
      J.Kurowski z L.Rakowskim ( totalna jakaś neokonserwatywna reforma
      wszystko puszczone na żywioł), Bugaj z Krajewskim (centalne
      planowanie z elementami demakratycznymi i uwzglednieniem samorządu)
      i Przybylski,( grupa z Gdańka i Wielkopolski) (decentralizacja,
      prawdziwe dane, samodzielne i samorządne zakłady, gospodarka rynkowa
      z elementami ochrony słabych, w przyszłości prywatyzacja (wszystkie
      formy : pracownicza, giełda, prywatna, samorządowa, właściwie nowe
      prawo).
      Sami delegaci zjazdu Solidarności właściwie skupiali się tylko na
      kwestii ustanawiania dyrektora zakładów (samorząd czy ministerstwo).
      Niemniej przyjęto program gospodarczy(jak na tamte czasy całkiem
      niezły) i to wszystko. Po miesiącu go wydrukowano. Ekonomiści
      Sadowski, Józefiak, Wielowiejski, Trzeciakowski głowili się jak
      zbilansować dane na 82r. skoro Rosjanie potwierdzali przymknięcie
      kurka z ropą i gazem,a wydobycie węgla malało, właściwie wszystko
      się sypało. SIEC pracowała dalej wielokierunkowo : (szkolenia, opinie
      , prace koncepcyjne, księgowość, wyceny wartości pracy, próby
      oddolnych bilansów, ekonomiczna kontrola nad zakładami i rozbudowa
      SIECI ) Rząd, chyba Rakowski, przygotowywał, tak zwaną reformę
      Bobrowskiego, małą (uwolniewnie cen od stycznia 82 ceny rządowe,
      regulowane i wolne) i w XI 81 wprowadził prawne zmiany. Oczywiście
      wojna to wszystko zablokowała. W wojsku politrucy nawet się nie
      orientowali, że jakieś reformy weszły i grzmieli, że Solidarność
      chciała wprowadzić takie reformy, że to samo jajko w każdym sklepie
      będzie miało inne ceny. Toż to rewolucja. Zbrodnia na ludzkości.
      Po roku kasa pusta , a WGO się zbłaźniły. Potrzebne były dewizy.
      Zarządzono akcję w antyimportową (totalna głupota). Póżniej
      wprowadzono pewne poluźnienie(dostęp do materiałów) dla
      rzemieślników i firmy polonijne ( z kapitałem zagranicznym)
      (potrzeba dewiz). W każdej firmie polonijnej esbek. Nie wiele to
      dało. Ale młodzież KCyków (młoda Barcikowska, ludzie z WATu. z KC,
      Almaturu) domagała się zmian i swobód. Powstawały firmy (np.
      AGRoTECHNIKA) przy organizacjach, uczelniach (BRATNIAK) i one szły
      na pełen żywioł. Ale były one tylko dla swoich, (import, Tajlandia,
      Tajwan, Singapur). W podziemiu i półlegalnie w oparciu o samorząd
      zakładowy działała SIEC. Zablokowała ona uwłaszczenie się OPZZ na
      ośrodkach zakładowych, blokowała dalszą centalizację, zoblokowała
      Gorywodę (tzw. WOG- wielkie organizacje gospodarcze na niby wzór
      koreańskich czeboli w socjalistycznym wykonaniu ; paranoja
      kompletna). Powstawał problem, o ile działalność związkową czy
      polityczną można prowadzić w podziemiu to działalności gospodarczej
      i szkoleń na większą skalę, już nie. Trzeba iść na pewne nawet, byle
      racjonalne, kompromisy i wychodzić z ukrycia i działać z otwartą
      przyłbicą.
      Messner bodajże w 86 coś jeszcze próbował jakieś zmiany w Komisji
      planowania, generalnie decyzję gospodarcze przeszły z KC partii do
      Rady Ministrów i Sejmu, a w zakładach od POP do Dyrektorów i
      dopuszczano samorząd pracowniczy (opiniowanie).
      Znamienny był fakt, że po raz pierwszy w historii PRL, Premier
      odpowiedział na pismo opozycji (de facto przyz, a jej nie zamknął.
      Po Messnerze przyszły nieco głębsze gospodarcze zmiany Wilczka i
      Rakowskiego. I tu trzeba zaznaczyć , że Rakowski mógł podłożyć
      świnię następcy, ale wziął na siebie uwolnienie cen na żywność, nie
      musiał, ale zrobił to . Oczywiście zostały inne świnie (biliony
      dodrukowanych banknotów i całkowity bajzel w rachunkach, księżycowe
      dane)
      Jednocześnie szły już zmiany z ZSRR. Strajki 88 i koncepcja
      Jaruzelskiego - Kiszczaka o wciągnięciu ludzi Solidarności do
      odpowiedzialności za sprawy gospodarcze. Stąd okrągły stół.
      Niespodziewanie dla obu stron zakończyły się wybory w czerwcu 89r.
      Rząd Tadeusza Mazowieckiego to z jednej strony dziejowa konieczność,
      a z drugiej właściwie samobójstwo. Jak przeprowadzić społeczeństwo
      (niewolników) z bagna komuny do wolności podpartej wolną gospodarką?
      Jednak rząd był majstersztykiem. Miał oparcie w OKP, w społeczenstwie
      (jak długo ?) nawet wsród komuchów (dawne struktury poziome PZPR).
      Wspaniałe było trio gospodarcze (Balcerowicz MimFin, Baka (bank),
      Kuroń(MinPracy) Szczególnie Kuroń. Dotychczas procedury podchodów
      były takie : dyrektor wysyła związki zawodowe do min pracy
      (padarunki, łapóweczki) ten uderza do min fina i bank drukuje
      banknoty i jest w zakładzie premia, nagrody, spokój). Który z
      czerwonych dyrektorów odważyłby się wysłać delegację z łapówką do
      J.Kuronia?
      Niestety T.Mazowieckiemu i jego Rządowi nie było dane dokończyć
      reform. II garnitur działaczy Solidarności na plecach Wałęsy parł do
      władzy pod szyldem Wałęsa na prezydenta. Ambicje duże, umiejętności
      już dużo mniejsze, a do tego jeszcze mniejsze chęci do ciężkiej
      mozolnej pracy u podstaw. Zabrakło ok. 1 - 2 lat. Tej pełnej
      kadencji Jaruzelskiego. Zantagonizowanie społeczeństwa doprowadziło
      do osłabienia każdych kolejnych rządów. Dlatego reform nie
      przeprowadzono do końca do dziś, a cena ich wprowadzenie urosła.
      Niemniej podstawowe wprowadzone jej zręby (drogo za to zapłacił
      osobiście L.Balcerowicz) (zwrot o 180 stopni na rynek, wartość
      pieniądza, swobody gospodarcze z jednej strony i z drugiej
      stworzenie systemu podatkowego VAT, PD, ewidencji, porządkowanie
      finansów, zestawienia budżetu państwa, zmiany w rachunkowości) były
      na tyle mocne, że oparły się : powrotowi komuchów, naciskom
      uprzywilejowanych grup społecznych, głupocie i ambicjom
      politykierów. Niestety nie zostały one zakończone i stąd jeszcze to
      bagno z finansami (lekarze, nauczyciele, akademicy, wcześni emeryci,
      mundurowi, esbecy, wojskowi)oraz horendalny rozrost ilościowy
      polityków, samorzadowców i administracji. Te grupy, a właściwie ich
      finansowanie zagraża demokracji. Trzeba ukrócić przywileje
      dziennikarzy i akademików (praca na umowę o dzieło , 50% kosztów
      uzyskania, po kilka etatów i stanowisk). Trzeba rozwiązać konflikt
      pomiedzy prawem własności intelektualnej, a społecznym
      finansowaniem badań. Trzeba wprowadzić równowagę pomiędzy kapitał,
      pracę , a zarządzanie kapitałem. Trzeba zmienić obieg pieniądza w
      gospodarce, tak aby samorządy nie specjalizowały się w
    • Gość: polo Krytyka Polityczna: Plan Balcerowicza jak stan ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 01:56
      Dzień dobry, proszę mi wybaczyć argumenty personalne ale
      krew się we mnie gotuje. Całe środowisko „Krytyki Politycznej"na
      czele z Panem Sławomirem Sierakowskim wykreowało sobie „niezwykle
      oryginalny" światopogląd, wydaje mi się, że głównie po to aby się
      wyróżnić. Znaleźli sobie niszę ideową i istnieją. Niestety
      znalezienie wyrazistości nie musi być jednoznaczne ze znalezieniem
      „rozumu". Ich swoiście pojmowana oryginalność prowadzi często na
      manowce intelektualne i pozwala na dokonywanie tak (proszę mi
      wybaczyć) idiotycznych porównań.
      Przepraszam, że mój głos nie jest merytoryczny ale..........
      Czytuję czasem troszkę belkotliwą i przeintelektualizowaną w tonie
      ,, Krytykę Polityczną", słucham często nabzdyczonych i
      protekcjonalnych wypowiedzi Panów: Sierakowskiego, Szudrzyńskiego i
      Gduli w radiu TOK FM i jestem do nich uprzedzony!!!! Niestety
      dzisiejsza wypowiedż z poranka TOK FM tylko mnie utwierdza w tym
      uprzedzeniu! Jesze raz przepraszam za ton tego listu, ale ,,serce we
      mnie gore"!!
      Pozdrawiam Jarosław Polowiec
      Ps. Jak się uspokoję to może napiszę coś merytorycznego i na temat.
    • Gość: J.J_P. Re: Lewica pisze historię na nowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 02:11
      dokończenie
      Samorządy muszą się zająć gospodarzeniem i zarządzaniem społecznym,
      a nie specjalizować sie w wyciąganiu pieniędzy z Warszawy.
      Jednostki samorządowe nie powinny prowadzić działalności
      gospodarczej, bo to ogranicza iniscjatywę prywatną czy obywateli i
      rodzi patologie (jest kryminogenne). Trzeba zrównać posłów z reszą
      obywateli (te same delegacje, stawki za noclegi, ksiązka przychodów
      rozchodów lub pełna ksiegowość). Może wtedy zrozumieją jakie głupoty
      ustanawiają. To samo dotyczy Sądownictwa i prawników. Jak sędzia
      może rozsądzić, jak nie ma podstawowej wiedzy i nie rozumie
      wypowiedzi stron i ekspertów. Szczególnie sądy gospodarcze.
      Pracodawców trzeba odciążyć od prac państwa. Podatki powinien
      roliczać podatnik-płatnik, a nie pracodawca, ZUS. Trzeba zlikwidować
      fundusze socjalne, wprowadzić lokaut, wyprowadzić związki zawodowe z
      zakładów, a wprowadzić dyrektywę WE o samorządzie pracowniczym itd.
      Dzisiejsze rozwiazania powodują, że mamy obywateli różnych
      kategorii ( o zróżnicowanym stopniu wolności i odpowiedzialnośći za
      swoje życie). Ze są równie i równiejsi.
      Wysiłek ludzi idzie nie na tworzenie, ale na blokowanie innych,
      podział, przejęcie. W Polsce bardzo trudno wystartować (dorobić
      się), a łatwo już utrzymać co się ma. Trzeba wprowadzić podatki
      majątkowe (katastrat), finansować podstawy ( szkoły podstawowe) a
      nie zachcianki (studia wyższe humanistyczne,sfory pseudoartystów,
      tzw. kulturę wyższą.) Trzeba nie przeszkadzać tworzyć , ograniczyć
      koszty zarządzania i administrowania krajem.
      Roboty jest sporo, ale nowych Balcerowiczów, Mazowieckich,
      Kulczyńskich, Kuroniów nie widać.
      Za to takich mądrali, wygadujących zasłyszane głupoty, jak w tej
      audycji, jest sporo. Chyba należy już te media przewietrzyć,
      przynajmniej wpuścić trochę powietrza. Porównanie wprowadzenia
      reform Balcerowicza do wprowadzenia stanu wojennego. Panie kto Panu
      dał dyplom ? O jakich ty elitach mówisz ? Jeśli uważasz, że
      Balcerowicz, czy Mazowiecki to jakaś błękitnokrwista elita to się
      mylisz. Popróbuj ich poznać, poznać ich losy, życie, efekty ich
      pracy i ich osobiście.
      Przestań wygadywać te kłamstwa, zabierz się do pracy. Pracy u
      podstaw. Nie obrażaj ludzi, aby zaistnieć. Swoimi wypowiedziami
      obrażasz mnie, człowieka który to przeżł. Ale i tak było o niebo
      lepiej niż za komuny. To trzeba było przeżyć , aby zrozumieć. Komuna
      to ślepa uliczka w rozwoju cywilizacji, nie właściwie jest to
      uliczka nie ślepa, to uliczka prowadząca do zagłady człowieka, jego
      degeneracji. Mieliśmy szczęście , bo w innych okolicznościach
      moglibyśmy z tej uliczki nie zawrócić. A cena?.
      Wolność kosztuje. Ale chcę być wolny i za to płacić , nie chcę
      płacić na takich jak ty, co próbują zaistnieć niszcząc innych,
      (plując na innych).
      • topolowka Prawa obywatelskie? 17.12.09, 12:06
        Panowie z Krytyki Politycznej wygodnie pomijaja rzeczy zasadnicze:
        to, ze komunizm i rezim stanu wojennego beztrosko lamal prawa
        obywatelskie - prawo do wolnosci osobistej, habeas corpus,
        niezawislosc sadow, wolnosc wypowiedzi, zgromadzen, prawo do
        poszanowania dla zycia prywatnego, zakaz nieludzkiego lub
        ponizajacego traktowania. Ale co to dla nich! Sa za mlodzi, zeby
        pamietac czasy, kiedy czlowiek mogl zostac zgnieciony i zniszczony
        przez panstwo bez zadnej mozliwosci obrony, tylko za to, ze smial
        sie przeciwstawiac totalitarnemu rezimowi. Do glowy im nie
        przychodzi, na czym w istocie polega roznica miedzy dzisiejszym
        panstwem a panstwem i prawem zawlaszczonym przez komunistow, ktore w
        calosci sluzyly jednemu zasadniczemu celowi: trzymaniu poddanych za
        morde. Ech, mlode to, naiwne, i niedouczone...
    • Gość: pablo Krytyka Polityczna jak Trybuna Wolności !!! IP: *.chello.pl 17.12.09, 13:10
      Czy mądrale z kp : Gdula M. i Sierakowski S. zrobili w swoim życiu
      coś pożytecznego oprócz jałowego ględzenia ?? I tak im zejdzie do
      emerytury ??!! Znaleźli sposób na kasę - komunizm, socjalizm i takie
      tam odgrzewane kotlety. Na praktykę niech jadą na Kubę albo do Korei
      Północnej. My, starsze pokolenia, już to przeszliśmy.
      Więcej pracy, też przy łopacie i samokrytycyzmu !!
      • stolat3 Re: Krytyka Polityczna jak Trybuna Wolności !!! 17.12.09, 19:52
        Gość portalu: pablo napisał(a):

        > Czy mądrale z kp : Gdula M. i Sierakowski S. zrobili w swoim życiu
        > coś pożytecznego oprócz jałowego ględzenia ?? I tak im zejdzie do
        > emerytury ??!! Znaleźli sposób na kasę - komunizm, socjalizm i
        takie
        > tam odgrzewane kotlety. Na praktykę niech jadą na Kubę albo do
        Korei
        > Północnej. My, starsze pokolenia, już to przeszliśmy.
        > Więcej pracy, też przy łopacie i samokrytycyzmu !!

        Argumentów brak to trzeba w inny sposób dołożyć młodym gniewnym.
        Twoi synowie pewnie praktykują w Londynie na zmywaku. Tam nawet
        kible sprzątając żyją godnie ( przecież ich ojcowie wywalczyli im
        prawo do godnego życia)bo to przecież nie "komuna " ich zesłała. Oni
        tam wyjechali korzystając z osiągnięć III RP , bo w naszym "raju"
        miejsca dla nich zabrakło.Czy to czasem nie większa emigracja niż w
        stanie wojennym? Czy to nie większa strata dla kraju niż niejedna
        wojna (1,5 mln młodych wykształconych)?
    • paolo74 Nie da się porównać 18.12.09, 03:48
      Stan wojenny był konieczny, zapobiegł gorszemu scenariuszowi kosztem nielicznych ofiar. Plan Balcerowicza był największą od potopu szwedzkiego grabieżą Polski i Polaków, był zbrodnią popełnioną w imię chciwości części nomenklatury z PZPR i nowej nomenklatury z Solidarności. Sama reforma służby zdrowia wprowadzana przez AWS-PO z Balcerowiczem w rządzie zabiła więcej ludzi niż zginęło w latach 1956-1989 z rąk Milicji i bezpieki. Nie liczę tak skrajnych przypadków jak odmowa wysłania karetki bo niewiadomo jakie to województwo, czy wysyłanie kobiety z chorym dzieckiem od szpitala do szpitala po Warszawie, aż dziecko zmarło (to całkiem niedawno), ale trzeba doliczyć ludzi eksmitowanych z mieszkań, którzy pozamarzali na dworze (a zamarznięć mamy całą masę każdej zimy). Ludzi umierających na wyleczalne choroby, bo nawet mając darmową poradę lekarza nie są w stanie wykupić lekarstw na rynku, gdzie rządzi zmowa bandytów i urzędników, a ceny są jednymi z najwyższych w Europie. Trzeba wliczyć tych, którzy nie doczekali się na operację, na wizytę u specjalisty, bo w ramach uszczelniania systemu pani Kopacz obcięła limity przyjęć. Wreszcie warto porównać liczby samobójstw teraz i w PRL tych z przyczyn ekonomicznych. Trzeba doliczyć wypadki w Halembie, czy Wujku, które zabiły więcej ludzi, niż ZOMO przez całą komunę. Ludzie którzy zginęli w wybuchach metanu nie musieli zginąć, nie było to potwierdzenie prymatu sił natury wobec których człowiek okazał się bezsilny, tylko potwierdzenie prymatu zysku, nad elementarnymi zasadami bezpieczeństwa i terrorem ekonomicznym, doprowadzającym ludzi do tego, że aby utrzymać rodzinę na powierzchni (nie stracić domu, nie mieć odebranych dzieci) godzi się pracować w warunkach grożących utratą życia. Kombinowanie przy czujnikach metanu, to nie był wypadek losowy, to nie była nawet lekkomyślność, tylko chciwość. Tak więc porównanie planu Balcerowicza do stanu wojennego obraża generała Jaruzelskiego, w odróżnieniu od Balcerowicza generał chciał dla Polski jak najlepiej i znał się na tym co robił. Plan Balcerowicza najlepiej podsumował Grzegorz Kołodko, było dużo szoku, mało terapii. Plan Balcerowicza można raczej porównać najazdu Hunów na Rzym.

      --
      -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
      Neoliberalna wolność to m.in. prawo posiadania niewolników
      • Gość: Rocznik 1966 Re: Nie da się porównać IP: 195.85.196.* 18.12.09, 11:22
        paolo74 napisał:

        > Plan Balcerowicza był największą od potopu szwedzkiego grabieżą
        Polski
        > i Polaków, był zbrodnią popełnioną w imię chciwości części
        nomenklatury z PZPR.
        > i nowej nomenklatury z Solidarności.

        Żyjesz człowieku w jakimś matrixie i o swojej historii pojęcia nie
        masz...


        Sama reforma służby zdrowia wprowadzana p
        > rzez AWS-PO z Balcerowiczem w rządzie zabiła więcej ludzi niż
        zginęło w latach
        > 1956-1989 z rąk Milicji i bezpieki. Nie liczę tak skrajnych
        przypadków jak odmo
        > wa wysłania karetki bo niewiadomo jakie to województwo, czy
        wysyłanie kobiety z
        > chorym dzieckiem od szpitala do szpitala po Warszawie, aż dziecko
        zmarło (to całkiem niedawno), ale trzeba doliczyć ludzi
        eksmitowanych z mieszkań, którzy po
        > zamarzali na dworze (a zamarznięć mamy całą masę każdej zimy).
        Ludzi umierający
        > ch na wyleczalne choroby, bo nawet mając darmową poradę lekarza
        nie są w stanie
        > wykupić lekarstw na rynku, gdzie rządzi zmowa bandytów i
        urzędników, a ceny są
        > jednymi z najwyższych w Europie. Trzeba wliczyć tych, którzy nie
        doczekali się
        > na operację, na wizytę u specjalisty, bo w ramach uszczelniania
        systemu pani Kopacz obcięła limity przyjęć. Wreszcie warto porównać
        liczby samobójstw teraz i w PRL tych z przyczyn ekonomicznych.
        Trzeba doliczyć wypadki w Halembie, czy Wujku, które zabiły więcej
        ludzi, niż ZOMO przez całą komunę. Ludzie którzy zgin
        > ęli w wybuchach metanu nie musieli zginąć, nie było to
        potwierdzenie prymatu si
        > ł natury wobec których człowiek okazał się bezsilny, tylko
        potwierdzenie prymat
        > u zysku, nad elementarnymi zasadami bezpieczeństwa i terrorem
        ekonomicznym, dop
        > rowadzającym ludzi do tego, że aby utrzymać rodzinę na powierzchni
        (nie stracić
        > domu, nie mieć odebranych dzieci) godzi się pracować w warunkach
        grożących utr
        > atą życia. Kombinowanie przy czujnikach metanu, to nie był wypadek
        losowy, to nie była nawet lekkomyślność, tylko chciwość. Tak więc
        porównanie planu Balcerowicza do stanu wojennego obraża generała
        Jaruzelskiego, w odróżnieniu od Balcerowicza generał chciał dla
        Polski jak najlepiej i znał się na tym co robił. Plan Balcerowicza
        najlepiej podsumował Grzegorz Kołodko, było dużo szoku, mało
        terapii. Plan Balcerowicza można raczej porównać najazdu Hunów na
        Rzym.

        Nooo... gratulacje, nie wiedziałem że za wybuchy metanu też
        Balcerowicz odpowiada.
        Chłopie ile ty mnasz lat. Widziałeś opiekę medyczną w latach 80-
        tych? Ja widziałem. Problemy z diagnostyką, brak dostępu do nowych
        metod leczenia (kasa) itp. Różowo nie było. Co do kolejek, to
        uświadom sobie, że społeczeństwo nam się "trochę" postarzało, więc
        wśród populacji jest więcej chorych. Systyemu ochrony zdrowia nie
        reformował Balcerowicz -choć może to i szkoda. Nikt tego nie ruszał
        z obawy o koszty polityczne. Dlatego teraz jest kiepsko.
        Prawda jest taka, że byliśmy przez długi czas biednym krajem na
        peryferiach Europy i zmienić ten stan nie jest łatwo. Cudów
        (niestety) nie ma.
        A Kołodko ma kompleks Balcerowicza - kilku innych też. Ale w 89/90
        jakoś nikt z nich gospodarką nie chciał się zająć i wziąć
        odpowiedzialności za trudne decyzje.
        Cóż przed wojną to na Grabskim psy wieszano, a teraz stawia mu się
        pomniki. tak to w naszym kraju bywa.

        Pozdrawiam,
        Rocznik 1966
    • marchefka9 Re: Lewica pisze historię na nowo 25.12.09, 14:38
      Maciej Gdula to syn Andrzeja, współpracownika Kiszczaka z lat 80.
      "W latach 80. był sekretarzem PZPR w Bielsku-Białej .W 1985 roku, po sprawie
      zabójstwa Popiełuszki, Kiszczak wziął go na wiceszefa MSW. Od 1986 roku w KC
      jako kierownik wydziału społeczno-prawnego ds. stosunków z MSW, MON i
      Kościołami. W 1988 był w ścisłym gronie urzędników PZPR planujących rozmowy z
      opozycją, potem uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu”.
    • Gość: assur Balcerowicz po 20 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 13:21
      Zazwyczaj dośc obiektywny redfaktor Lis dal sie zmanipulować frazesom
      Balcerowicza.
      Slynne porownanie ,,sukcesu" IIIRP z rzekomo zacofaną Bialorusią ,
      Ukrainą,wypada zenujaco.
      Czy ktoś slyszal , aby spoleczenstwa tych panstw wzywaly do ,,terapi
      szokowej"?
      Cala opeacja zwana planem Balcerowicza zostala narzucona Polsce przez
      neoliberalnych ekonomistow MFW bez liczenia się z opinią demokratyczna oraz
      kosztami spolecznymi.Chodzilo w gruncie rzeczy o
      zbudowanie panstwa monetaryzmu na wzor anglosaski.Wszystko odbylo sie w
      atmosferze manipulacji - straszenia katastrofa gospodarki,
      z uwzglednieniem interesow nowej nomenklatury.
      Tak wiec plan sachsa -balcerowicza wpisal się w logikę atanu wojennego w obronie
      intresow wybranej grupy na koszt reszty spoleczenstwa.
      Koszty zostaly uspolecznione, a zyski sprywatyzowane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka