Dodaj do ulubionych

Wojna soi z podrobami

01.02.10, 07:36
Kiełbasa - food for the champions!
Edytor zaawansowany
  • tomashec 01.02.10, 07:42
    mięso? chyba nafaszerowane sterydami nibymięso...
  • palestrina2005 01.02.10, 07:57
    Śmieszy mnie to cało eko gadanie i wegetarianizm - to z jednej
    strony. Ale wydaje się że to nie jest główny czynnik niższego
    spożycia mięsa.

    Głównym powodem jest coraz słabsza jakość miesa w Polsce.
    Firmy w pogoni za zyskami i windują ceny w górę a jakość idzie w dół.
    Jest coraz mniej miesa w miesie, jest ono coraz mniej smaczne i
    zdrowe.
    Dodaje się wodę i inne specyfiki żeby wiecej ważyło.

    Jak porównam to co jem teraz (a jem i tak towary droższe) i to co
    jadłem kiedyś - widzę ze jakość wyraźnie spadła.

    Wydaję coraz więcej staram się kupować wyroby z wyższej półki ale i
    tak nie jestem usatysfakcjonowany, nie mówiąc już gdy czasm zrobie
    eksperyment i kupię coś tańszego - to tego czasem jeść się nie da.

    A więc producenci mięsa - sami zapędziliście sie w kozi róg -
    myśleliście że klient naiwny nie widzi różnicy... A on jednak w
    dłuższej perspektywie widzi że jakosć miesa spadał na łeb...


    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • von_seydlitz 01.02.10, 08:07
    Kiełbasianie na kieł!

    Ja tam lubię mięsko i ważne, aby tylko dobrze je przyrządzić i nie kupować
    badziewnych wędlin.
  • Gość: mięsożerca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 09:19
    zdrowiem, ale nadmierna ilość weglowodanów i chemia. A chemię można dodać zarówno do mięsa, jak i soi.
  • sil-ny 01.02.10, 14:29
    Mięso to polityka jak widać:)
    Ile prądu idzie na pisanie tych bzdur ile wegla
    ile dymu do atmosfery :)

    A na końcu i tak wpierniczą was robaki.
    --
    silny.blox.pl/html sex
    kobiety i życie
  • ly1 01.02.10, 19:37
    W tym sęk,że mięso to polityka.A polityka to
    pieniądze ,kłamstwo ,brak skrupułów.Dlatego wieloletnie
    badania ,statystyki będace dowodem że dieta vege jest najzdrowasza i
    najlepsza będą ignorowane przez tych,którym to nie napędza kasyani
    władzy.Lepiej nagłośnić jakąs panią z Argentyny w prymitywnym
    chwycie reklamowym,niż zająć się poważnie zdrowiem publicznym i
    losem planety.Krótki los ludzkości przy tego typu mechanizmach
    samozagłady:ogłupić i zniewolić ludzi do reszty
  • misiu-1 01.02.10, 21:46
    Wręcz przeciwnie - politycy są zainteresowani promocją wegetarianizmu, ponieważ
    wpisuje się to w oszustwo "globalnego ocipienia". Dieta wegetariańska nie jest
    ani najzdrowsza, ani najlepsza i to jej propaganda ogłupia.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • lucusia3 01.02.10, 23:46
    Otóż to, my jesteśmy wszystkożercami i tak nas stworzyła natura. Mamy jeść i mięso (fakt, nasi przodkowie lubowali się w padlinie i robalach, nam się gusta cokolwiek zmieniły)i rośliny. Na samych roślinach nie pojedzie, zwłaszcza na naszej szerokości geograficznej - Hindusi i Afrykanie rzeczywiście zdobywają wiele witamin inaczej niż my i im mniej potrzeba mięsa czy nabiału.
    Nasza fizjologia jest tak zbudowana, że musimy jeść produkty zwierzęce i rzeczy preparowane termicznie. Oczywiście nikt nas nie zmusza do dobrego zdrowia, płodności i tym podobnych rzeczy, wolny wybór.
  • zdanka1 05.02.10, 14:29
    Dlatego wieloletnie
    > badania ,statystyki będace dowodem że dieta vege jest najzdrowasza
    i
    > najlepsza będą ignorowane przez tych,którym to nie napędza kasyani
    > władzy

    Dieta wegetariańska nie jest dieta dla kazdego i uparcie to
    powtarzam, bedąc od 12 lat wegetarianką. Wymaga absolutnej zmiany
    kuchni, przyzwyczajeń i organizmu, ktory DOBRZE SIE NA NIEJ CZUJE
    ENERGETYCZNIE. Ja tak mam, ale znam ludzi , którzy na wege męcza się
    nieludzko i wracaja do jedzenia miesa - i dobrze , bo wszystko co na
    siłe , jest po prostu głupie!

  • Gość: Miś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 10:16
    Brygada młodzieżowa zobowiązuje się zaciągnąć wartę młodzieżową przy nowo
    zakupionych parówkach, dla uczczenia rocznicy powstania naszego przedsiębiorstwa.
  • Gość: a IP: *.elomza.pl 01.02.10, 12:34
    Okrągłej, 51 rocznicy!
  • kapitan.kirk 01.02.10, 12:56
    O musztardzie trzeba było powiedzieć...
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • swoboda_t 01.02.10, 13:32
    Gość portalu: a napisał(a):

    > Okrągłej, 51 rocznicy!

    Trzydziestej pierwszej!


    Ja uwielbiam mięso, ale jadam go niewiele - pewnie mniej niż
    statystyczny Polak.

    1. Mięso i zwłaszcza wędliny mają dziś znacznie gorszą jakość niż
    kilkanaście lat temu. Ale nie jest to aż takim wielkim problemem,
    wystarczy trochę poszukać. Smaczne i zdrowe wędliny można znaleźć
    nawet w Biedronce (ale kosztują 40-50 zeta za kilogram, a nie 6,99),
    a tym bardziej w większych sklepach.

    2. Znacząco ograniczyłem spożycie mięsa ze względów etycznych.
    Świadomość cierpień zadawanych zwierzętom rzeźnym istotnie ogranicza
    mi przyjemność z jedzenia mięsa. W efekcie wcinam je głównie "na
    mieście" - czy to w kebabie czy to w wykwintnych posiłkach. A, że ze
    względów zdrowotnych ograniczyłem częste niegdyś stołowanie się w
    lokalach, to robię to rzadko - mięso stało się więc dla mnie
    swoistym rarytasem i mimo w/w obiekcji nadal mam z niego
    przyjemność. A przy okazji znacznie schudłem i jak mniemam (nie
    badam się pod tym kątem) poprawiły mi się te wszystkie cholesterole
    i inne pierdoły, które w swoim czasie zaczną odgrywać w moim życiu
    istotną rolę.

    Polecam więc ograniczenie spożycia mięsa - ma same dobre strony,
    nawet przyjemności specjalnie się nie traci, bo okazyjny
    schaboszczak czy polędwiczka daje więcej frajdy niż regularny :D


    --
    "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

    Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
    I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
  • pewienlekarz 01.02.10, 10:33
    A ja nie lubię wegetarian z jednego powodu: wyjadają jedzenie mojemu jedzeniu. :))
    --
    be free!
  • Gość: asdf IP: *.147.66.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.02.10, 11:15
    ...nie ciało panuje nad człowiekiem, lecz silna wola i kształtowane
    odruchy dają panowanie nad odżywianiem i celami życiowymi. Niedługo
    będziecie przegrywać sprawy o obrazę uczuć religijnych. "Weganizm to
    rodzaj diety (...), rodzaj postawy - etycznej, psychologicznej,
    społecznej, polegającej na odrzuceniu wszelkich dóbr i korzyści
    mogących mieć źródło w cierpieniu zwierząt..." (Wikipedia).
  • ly1 01.02.10, 19:47
    www.youtube.com/watch?v=cXaHUNtxBQ0&NR=1
    Ciało człowieka jest wegetariańskie,a więc to nie tylko kwestia
    psychologii(jest to 8 częsc filmiku pt Cud terapii
    Gersona).Zaledwie jakieś 20-30 tys lat temu wyemigrowaliśmy z Afryki
    w północne rejony lądu by tam było uzasadnione zabijanie dla
    prztrwania,nasze korzenie licza wiele milionów lat ewolucji jako
    istoty wegetariańskiej.To przypiekane mięso (surowe jest bez smaku)
    zrobiło taką rewolucję i spaczyło ewolucję Homo
    sapiens.Zatoksyczniony organizm zbłądził na manowce,staliśmy się
    jakimś sztucznym tworem dryfującym w stronę samozagłady
  • misiu-1 01.02.10, 21:53
    ly1 napisała:

    > Ciało człowieka jest wegetariańskie,a więc to nie tylko kwestia
    > psychologii

    Nieprawda, kłamiesz. Człowiek jest typowym wszystkożercą.

    "Conclusion
    Humans are classic examples of omnivores in all relevant anatomical traits.
    There is no basis in anatomy or physiology for the assumption that humans are
    pre-adapted to the vegetarian diet. [...]
    [Dr. McArdle is a vegetarian and currently Scientific Advisor to The American
    Anti-Vivisection Society. He is an anatomist and a primatologist."

    "Konkluzja:
    Człowiek jest klasycznym przykładem wszystkożercy ze względu na wszystkie
    istotne cechy anatomiczne. Nie ma żadnych podstaw natury anatomicznej czy
    fizjologicznej do przyjęcia tezy, jakoby ludzie byli przystosowani do diety
    wegetariańskiej.[...]
    [Dr. McArdle jest wegetarianinem i obecnym doradcą naukowym Amerykańskiego
    Stowarzyszenia Przeciwko Wiwisekcji. Jest specjalistą w zakresie anatomii i
    prymatologii."

    www.vrg.org/nutshell/omni.htm

    > nasze korzenie licza wiele milionów lat ewolucji jako
    > istoty wegetariańskiej.To przypiekane mięso (surowe jest bez smaku)
    > zrobiło taką rewolucję i spaczyło ewolucję Homo sapiens.

    Nieprawda.

    > Zatoksyczniony organizm zbłądził na manowce,staliśmy się
    > jakimś sztucznym tworem dryfującym w stronę samozagłady

    Strasznie jesteś zdezinformowana. Czym zatoksyczniony? Na jakie manowce? Jaka
    samozagłada? Odstaw tę propagandę, boś ją mocno przedawkowała.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: agronom IP: 95.108.37.* 02.02.10, 01:04
    ly1 napisała:
    > Zatoksyczniony organizm zbłądził na manowce,staliśmy się
    > jakimś sztucznym tworem dryfującym w stronę samozagłady

    Wiesz niedoinformowana istoto, ile razy jest pryskane jabłko zanim zostanie
    zerwane? Minimum 15!! Te śmiercionośne toksyny akumulują się w owocu. To samo
    dotyczy śliwek, gruszek, pomidorów, ogórków, papryki i całej reszty.
    Więc zastanów się, zanim coś palniesz o toksynach w mięsie...
  • Gość: Andrzej IP: *.ctinets.com 05.02.10, 04:27
    To prawda, mieso i warzywa dzisiaj to produkcja masowa.
    Bycie wegetarianinem to:

    1) bycie bardziej zdrowym
    www.gastrowawa.pl/artykuly/36-artykuy-o-lokalach/332-wegetarianie-yj-duej

    www.youtube.com/watch?v=cXaHUNtxBQ0&NR=1
    2) mozna to zrobic samemu bez spryskiwania czy faszerowania zwierzat
    hormonami wzrostu i antybiotykami;

    www.youtube.com/user/ConspiracyLocal#p/u/22/JmwZEq6RL3Y
    3)koniecznosc do przetrwania , wyprodukowanie 1KG miesa staje sie
    zbyt kosztowne

    Nie bede tutaj pisal o moralnym aspekcie zabijania, bo to juz domena
    wiary i zyciowej filozofii.

    Pozdrawiam.

  • misiu-1 05.02.10, 16:40
    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > To prawda, mieso i warzywa dzisiaj to produkcja masowa.
    > Bycie wegetarianinem to:
    > 1) bycie bardziej zdrowym

    Wcale nie. Wegetarianizm nie jest zdrowszy od diety mieszanej. To, że
    wegetarianie są przeciętnie zdrowsi od reszty populacji, wynika z tego, że
    reszta populacji jest kiepskim materiałem porównawczym.
    "Brytyjscy wegetarianie mają niższą śmiertelność w porównaniu do
    całej populacji. Ich wskaźnik śmiertelności jest jednak podobny do tych, spośród
    porównywanych nie-wegetarian, których tryb życia wskazuje na to, że korzyści te
    wynikają raczej z czynników pozadietetycznych, takich jak niepalenie tytoniu i
    generalnie wyższy status ekonomiczno-społeczny lub innych aspektów diety niż
    odrzucenie mięsa i ryb."
    www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12001975&dopt=Abstract
    > www.youtube.com/watch?v=cXaHUNtxBQ0&NR=1
    > 2) mozna to zrobic samemu bez spryskiwania czy faszerowania
    > zwierzat hormonami wzrostu i antybiotykami;

    Zwierząt nie faszeruje się hormonami wzrostu i antybiotykami.

    > 3)koniecznosc do przetrwania , wyprodukowanie 1KG miesa staje sie
    > zbyt kosztowne

    Produkcja mięsa jest bardzo ekonomiczna i nie pogarsza, a poprawia naszą
    zdolność do przetrwania, ponieważ zwierzęta są w stanie zjeść i przerobić na
    mięso części roślin, które dla człowieka są niejadalne.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • klimatyzacje 05.02.11, 22:56
    Wegetarianinem to jest owca albo krowa, człowiek powinien stosować dietę mieszaną
    --
    trochę o klimatyzacja Warszawa
    i wentylacja
  • Gość: rozsdandyss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 13:22

    otóż to ! strzał w 10tke

    wolę kupić 1 kg dobrej ryby niż za te same pieniądze 1 kg kiepskiej śliskiej,
    bez smaku wędliny
  • do100jnik 01.02.10, 17:23
  • zdanka1 05.02.10, 14:35
    Jestem od 12 lat wegetarianką, a soję jadłam moze dwa - trzy razy w
    zyciu. Trzeba bardzo mało wiedziec o tej kuchni, aby sądzic , z e
    opiera sie na soi i to jeszcze poprzetwarzanej w koszmarny sposób na
    jakies pseudo buły i kotlety.

    Jedyne do czego soja jako tako sie nadaje to tofu, a tofu nadaje
    się głownie do orientalnych, jednogarnkowych potraw z curry. No moze
    e jeszcze tofu marynowane i to wszystko.

    Doprawdy, trzeba by być idiota, zeby w Polsce przy takiej ilsoci
    strączkowych jesc soję ...
  • Gość: Adam35 IP: 188.33.18.* 01.02.10, 11:40
    Nie jem miesa od przeszlo 20 lat. Prawie nie pije mleka. Podobnie
    dotyczy to mojej rodziny.
    Nie wiemy, co to przeziebienia, choroby, lykanie lekow.
    Podrozujemy po swiecie, gdzie spotykamy pieknie starzejacych sie,
    sedziwych wegetarian. Dlaczego u nas w Polsce ludzie po 40-ce juz
    sie sypia? To nienormalne...
    Na swiecie nikogo nie dziwi to, ze jestesmy wege, ze nasze dzieci
    nigdy nie jadly miesa.
    Wegetarianizm to zdrowy, etyczny wybor. Jedni do tego dojrzeja, inni
    beda zyc i jesc wg przyzwyczajen. Bez glebszej refleksji.

    Polecam ten krotki film. Jesli jesz mieso, dowiedz sie, co jesz.
    Tego nie powiedza reklamy.

    www.youtube.com/watch?v=VIjanhKqVC4
    A swietne przepisy znajdziecie na:

    www.puszka.pl
  • Gość: Smash IP: *.intrum.pl 01.02.10, 12:30
    I co wciskasz ludziom marketingowy bzdet.
    kazda dieta ma swoje plusy i minusy, wiec przestan bajki pisac.
  • Gość: eithel IP: 89.167.15.* 01.02.10, 12:49
    Ja przez pewien czas nie jadłam mięsa. Ale jednak wróciłam do tego. Po prostu lubię jeść mięso i nie widzę powodów by tego zaprzestawać, szczególnie, że nie rusza mnie filozofia wege. Byłoby to tylko moim ćwiczeniem silnej woli, ale wolę jej zasoby zostawić na inne dziedziny mojego życia. Jeśli ktoś nie chce jeść mięsa - proszę bardzo. Nie lubię tylko, gdy narzuca mi się jakiś pogląd jako jedyny słuszny.
  • Gość: wantasec IP: 141.228.106.* 01.02.10, 19:30
    Piszesz ze lubisz jesc mieso, jestem pewien ze nie mieso lubisz jesc
    a sol i przyprawy, jestem pewien ze jak zjesz same mieso to nie
    bedzie ci smakowalo
  • Gość: szmatan IP: 78.8.250.* 01.02.10, 13:02
    tak, jesteście lepsi od innych. do pięt wam nie dorastamy, my, mięsożercy.
  • Gość: ecik IP: 217.197.71.* 01.02.10, 14:44
    ale rybki to pewnie jesz?
    a jajka?

    to wszystko produkty zwierzęce, a ryba to czyste mięso
  • Gość: wołowinianin IP: 194.181.245.* 01.02.10, 15:06
    A ja tam jem schabowe z ziemniakami i kapuchą, chleb ze smalcem i goloneczke,
    obowiązkowo z setką albo browarkiem. I też nie wiem, co to przeziębienia,
    łykanie leków i choroby. A takich cherlawych trawojadów jak Wy biorę na 100m z
    petem w gębie. I co, zatkało kakało?
  • Gość: asd IP: *.asi01.cs-isp.net 01.02.10, 18:08
    Nie zrozum mnie zle... mam otwart umysl na wszelkie teorie,
    argumenty i nauke, ale tekst typu: Nie jemy miesa i nie wiemy, co
    to przeziebienia, choroby, lykanie lekow
    jest zwyczajnie chory.

    To bardzo zly i klamliwy argument! Argument na poziomie chama, ktory
    bedzie cie probowal przekonac ze psi smalec ma wartosci lecznicze!!!
  • ly1 01.02.10, 19:53
    Ten odrażający proceder wrażliwi mięsożercy pozostawiają
    innym,umywają rece,sa tchórzami chowającymi głowe w piach.Proszę
    bardzo,zabij samodzielnie.Jak widzisz to nie SZTUKA zabijania tylko
    nikczemna rzeż.Ci ludzie nieraz nie wiedzą co czynią,gdyż sa
    b.prymitywni,ale TY masz pełną zdolnośc odrózniania dobra od zła i
    to ty ,konsumencie jestes odpowiedzialny
  • misiu-1 01.02.10, 22:00
    ly1 napisała:

    > Ten odrażający proceder wrażliwi mięsożercy pozostawiają
    > innym,umywają rece,sa tchórzami chowającymi głowe w piach.

    Wierutna bzdura i bezczelne oszczerstwo. Zabijanie zwierząt w celach
    konsumpcyjnych nie jest odrażające bez względu na to, czy zabija się świnie w
    rzeźni, czy szkodniki upraw na polach. Fakt, że zajmują się tym fachowcy nie ma
    nic wspólnego z tchórzostwem, tylko zwykłą specjalizacją zawodową. Tak samo, jak
    nie jest tchórzostwem to, że uprawą zboża zajmują się rolnicy, pieczeniem chleba
    piekarze, budowaniem domów murarze, a układaniem rur hydraulicy.

    > Proszę bardzo,zabij samodzielnie.

    I wielu ludzi zabija samodzielnie, przeciwko czemu ostro protestują śmierdzący,
    wegetariańscy obłudnicy (p. sprawa sprzedaży żywych karpi).

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: marek IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.02.10, 15:58
    Ja jem mieso, ograniczam za to weglowodany. Kapie sie zima w jeziorze i tez nie wiem co to przeziebienie czy katar. Moj dziadek ma 96 lat i jeszcze 3 lata tez kapal sie zima w jeziorze. Ulubione powiedzienie mojego dziadka: "watroba powinna plywac w tluszczu". I taka jest prawda, w ciagu ostatnich kilkudziesiecioleci banda oszolomow probowala nam wcisnac ze miesa i tluszcze zwierzece sa niezdrowe, ze powoduja zawaly, nadcisnienie, zatory etc. Np w usa zpozycie miesa spadlo w ciagu ostatnich 50 lat o 30%. I jakie mamy efekty? Epidemia otylosci, coraz wiecej zawalow i udarow, rak jest istna plaga! Oczywiscie ludzie zyja dluzej bo medycyna bardzo poszla do przodu.
    Powiedz mi drogi Adamie ile masz lat? Podejrzewam okolo 35 skoro masz male dzieci. Chcialbym zobaczyc twoje aktualne zdjecie. Chcialbym zobaczyc ile masz wlosow na glowie. Podejrzewam ze po 20 latach wegetarianizmu masz juz niezly placek na glowie. Oczywiscie nie wszyscy wegetarianie ale jest to bardzo wysoki odsetek.
  • Gość: Gazela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 07:44
    Wędzoną kiełbasę - robi się dymem z proszku, Wędliny nasącza sodą. Kurczaki
    tuczy hormonami. Parówki to mielone macice, a pasztet lepiej nie mówić. Mięso
    świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami. W dodatki żadne pokolenie przed
    nami nie jadło tyle mięsa. Moi dziadkowie jedli mięso raz w tygodniu - żyli
    ponad 90 lat, a my teraz 3 w tygodniu i to mięso bardzo złej jakości. Nie
    dziwne że chorujemy na nowotwory, stajemy się coraz bardziej tłuści. Będziemy
    jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają. Najwyższa
    zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko stoi.
  • zdzichu_bhp 01.02.10, 08:16
    ...a wszystkie warzywa i owoce pochodzą z plantacji ekologicznych.

    Pewnie większość z tych, którzy uważają, że owoce i warzywa są zdrowe nie wiedzą
    albo nie chcą wiedzieć, że spora część ich przysmaków to genetyczne mieszanki,
    wyhodowane na chemikaliach. Rolnictwo to też przemysł i podlega tym samym
    regułom. Są "dobre" rośliny i mięso tak samo jak są rośliny i mięso, które
    wytwarza się taśmowo przy użyciu chemii i nowych biotechnologii. Może ktoś
    podniesie argument zabijania zwierząt? Gdzie tu etyka skoro po kilku opryskach
    ostrą chemią ginie wszelkie życie na obszarze gdzie uprawiane są wielkoobszarowe
    gospodarstwa?
    Czasami dobrze mieć znajomych i rodzinę na wsi od których można co jakiś czas
    zakupić prawdziwe mięso i prawdziwe owoce i warzywa. Na co dzień tego nie ma ale
    od czasu do czasu miło jest posmakować rarytasy "z własnej roboty" a nie jakieś
    syntetyki.
    --
    ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

    Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
    umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • stasio_paluch 01.02.10, 08:47
    Mięsożercy, może wgryziecie się w tłusty karczek żywej świni? Pokażcie na co
    stać wasze kły, "mięsożercy"...
  • Gość: mikeus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 09:11
    a po co, skoro mogę go obrobić termicznie? Jak taki cwany jesteś, to jedz
    warzywka tylko w stanie surowym - polecam ziemniaki przegryzane kalafiorem :P
  • stasio_paluch 01.02.10, 09:17
    Różnica polega na tym, że ja zjem surową rzodkiewkę, kalafior czy orzechy. A ty
    na krowę to sobie możesz popatrzeć. Zjadaj zwierzęta - szybciej umrzesz.
  • Gość: lolek IP: *.customer.m-online.net 01.02.10, 09:40
    a ja chetnie jem surowa rybe i tatara.
  • zegrz 01.02.10, 09:52
    I czym tu się chwalić - zjadasz żywe organizmy!
  • zdzichu_bhp 01.02.10, 11:35
    A rośliny to nie żywe organizmy niby? Nawet pomidor może mieć uczucia na swój
    wysublimowany sposób!!! A ponadto nie jem żywych organizmów. Jak je zjadam to
    już nie żyją!
    --
    ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

    Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
    umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • zegrz 01.02.10, 13:05
    Dla jasności - odpowiadałem stasiowi_paluchowi
  • Gość: maskonur IP: 209.130.194.* 01.02.10, 12:48
    tatar (nie mylic z Tatarem) nie jest juz zywym organizmem...
    Ale rozumiem ze czlowiek na diecie ziarenkowo-trawiastej moze miec
    problemy z odroznieniem ....
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 10:25
    stasio_paluch napisał:

    > Różnica polega na tym, że ja zjem surową rzodkiewkę, kalafior czy orzechy. A ty
    > na krowę to sobie możesz popatrzeć. Zjadaj zwierzęta - szybciej umrzesz.

    oj glupis stasiu, glupius
    Najedz sie surowej soi, a ja zjem surowe mieso - zobaczymy czyj organizm przswoi
    bialko z takiego pozywienia. Bo moj sobie radzi z surowym miesem, a ziarna co
    najwyzej wysrasz a nie przetrawisz. Zyjesz wbrew naturze.
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 10:37
    Niszczenia naturalnego srodowiska ropoczelo sie wraz z rolnictwem. Tylko
    prymitywne kultury zbieracko-lowiecke zyly w harmonii z natura. Od masowych
    upraw pod ziarno zaczelo sie wyniszczanie naturalnego srodowiska juz w
    Babilonii. Bycie wegetarianinem jest sprzeczne z natura czlowieka i srodowiska
    ktore go przystosowalo do przebywania w nim.
  • pythonpunk 01.02.10, 13:51
    Tylko dla kogo hoduje się większość roślin na tym świecie? Dla ludzi czy dla
    zwierząt hodowanych?
    Dla zwierząt na paszę! Wiem że to dla większości
    mięsożerców o ekologicznych ciągotkach prawda nie do przyjęcia, ale niestety tak
    jest. Jedząc mięso ludzie przyczyniają się do degradacji środowiska, bo nie
    dość, że wycina się lasy i niszczy środowisko żeby zrobić miejsce na pastwiska
    dla zwierząt rzeźnych, to na dodatek te zwierzęta muszą coś jeść, a jedzą sporo.
    Potrzeba więc również miejsca pod uprawę roślin na paszę i kółko się zamyka, a
    planeta umiera. Jedzenie mięsa to ignorancja. Ignorancja zaś jest domena ludzi
    głupich. Niestety wiekszości



    Gość portalu: drapiezca napisał(a):

    > Niszczenia naturalnego srodowiska ropoczelo sie wraz z rolnictwem. Tylko
    > prymitywne kultury zbieracko-lowiecke zyly w harmonii z natura. Od masowych
    > upraw pod ziarno zaczelo sie wyniszczanie naturalnego srodowiska juz w
    > Babilonii. Bycie wegetarianinem jest sprzeczne z natura czlowieka i srodowiska
    > ktore go przystosowalo do przebywania w nim.
  • andrzejto1 01.02.10, 14:13
    pythonpunk napisał:

    > Tylko dla kogo hoduje się większość roślin na tym świecie? Dla ludzi czy dla
    > zwierząt hodowanych?
    Dla zwierząt na paszę! Wiem że to dla większości
    > mięsożerców o ekologicznych ciągotkach prawda nie do przyjęcia, ale niestety ta
    > k
    > jest. Jedząc mięso ludzie przyczyniają się do degradacji środowiska, bo nie
    > dość, że wycina się lasy i niszczy środowisko żeby zrobić miejsce na pastwiska
    > dla zwierząt rzeźnych, to na dodatek te zwierzęta muszą coś jeść, a jedzą sporo
    > .
    Jeśli się coś wycina na pastwiska, a pastwisko służy do paszenia czyli karmienia
    zwierząt....
    Jak się zwierzęta trzyma w budynkach, to nie ma pastwisk, tylko pola...

    > Potrzeba więc również miejsca pod uprawę roślin na paszę i kółko się zamyka, a
    > planeta umiera.

    Zaiste uprawia się też rośliny na ekopaliwa, alkohol do konsumpcji, na ubrania
    itp. Może zacznijmy chodzić nago, piechotą i zostańmy abstynentami.

    Jedzenie mięsa to ignorancja. Ignorancja zaś jest domena ludzi
    > głupich. Niestety wiekszości
    >

    Tego nawet nie komentuję, bo nie ma czego...


    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 14:52
    Za Wiki (wiem ze to nie wiarygodne w 100% ale przynajmniej daje obraz sytuacji)

    Użytkowanie ziemi w Polsce [1]:

    * użytki rolne 51%
    o grunty orne 39,8%
    o łąki 7,6%
    o pastwiska 2,6%
    o sady 0,9%
    * lasy 29,4%
    * pozostałe grunty i nieużytki 19,5%
    Pastwiska - 2,6 % - podejrzewam ze na swiecie ten rozklad wyglada podobnie. Od
    ignoracji ludziej jeszcze gorsza jest indoktrynacja. Wegetarianie za zasadzie
    prawdy objawinej chca wszystkim wmowic ze jedzenia miesa jest zle i sprzeczne z
    natura. A to g... prawda. Chcecie jesc wylacznie rosliny. Wasza sprawa. Ale nie
    robcie z tego filozofii i nie probujcie wmawiac ze to cos ma wspolnego z natura
    czlowieka, jego biologia czy ekologia.
  • Gość: m IP: 213.156.124.* 01.02.10, 17:42
    jasne. klasyczne pastwiska może mają 2-3 % powierzchni. ale większość
    zwierząt w życiu z obory nie wyszła, i faktycznie karmione są tym co
    mogli by jeść ludzie. każde ogniwo łańcucha kumuluje w sobie tylko ok
    10 % energii pochodzącej z poprzedniego ogniwa łańcucha pokarmowego.
  • misiu-1 01.02.10, 17:52
    Gość portalu: m napisał(a):

    > jasne. klasyczne pastwiska może mają 2-3 % powierzchni. ale
    > większość zwierząt w życiu z obory nie wyszła, i faktycznie
    > karmione są tym co mogli by jeść ludzie.

    Jadłbyś liście z buraków albo kukurydzy, śrutę rzepakową, słomę albo siano?

    > każde ogniwo łańcucha kumuluje w sobie tylko ok
    > 10 % energii pochodzącej z poprzedniego ogniwa łańcucha
    > pokarmowego.

    To sucha teoria, sprawdzająca się może w przypadku zwierząt dzikich, ale nie
    hodowlanych. Zaledwie 1,5kg paszy potrzeba, aby wyhodować 1kg kurczaka. 2,5-3kg
    paszy - 1kg żywca wieprzowego.



    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • ly1 01.02.10, 20:02
    Rozpasane miesożerstwo jest wytworem naszych czasów.W danych czasach
    mieso jadali głownie bogaci ludzie robiąc mięsu mit artukułu
    luksusowego .Wystarczyło kilkadziesiąt lat propagandy,by zrobić
    ludziom wode z mozgu i wmówic im że sa drapieznikami,kiedy akurat
    jest odwrotnie .Mięso w nas gnije,gdyz mamy jelita wegetarianskie,z
    trudem trawiące mięso.W naszym organizmie trawi się ono kilka
    dni,podczas gdy u drapieznikow tylko kilka godzin.Ale organizm i tak
    wiele wybacza pozwalając srednio dożyć 70-tki,80.tki. 120 lat
    zapisane w genach to oczywiscie marzenie ściętej głowy
  • misiu-1 01.02.10, 22:08
    ly1 napisała:

    > Rozpasane miesożerstwo jest wytworem naszych czasów.W danych
    > czasach mieso jadali głownie bogaci ludzie

    Nieprawda. Mięsożerstwo nie jest ani "rozpasane" (stanowi zaledwie ok. 10-11%
    diety), ani nie jest wytworem naszych czasów. Było powszechne od wieków.

    > Wystarczyło kilkadziesiąt lat propagandy,by zrobić ludziom wode z
    > mozgu i wmówic im że sa drapieznikami,kiedy akurat jest odwrotnie

    Wmawianie ludziom, że są drapieżnikami jest takim samym absurdem, jak wmawianie,
    że są roślinożercami (czy "owocożercami"). Człowiek jest wszystkożercą.

    > Mięso w nas gnije,gdyz mamy jelita wegetarianskie

    Nieprawda, kłamiesz. Mięso w nas nie gnije, tylko jest szybko i łatwo
    przyswajane, ponieważ mamy wszelkie niezbędne przystosowania do jego trawienia.

    ,
    > Ale organizm i tak wiele wybacza pozwalając srednio dożyć
    > 70-tki,80.tki. 120 lat zapisane w genach to oczywiscie marzenie
    > ściętej głowy

    Organizm nie ma czego wybaczać, bo jedzenie mięsa jest zgodne z jego naturą i
    przystosowaniem. Wegetariańscy Hindusi żyją średnio krócej niż mięsożerni Polacy.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • stasio_paluch 01.02.10, 10:40
    A jak sobie radzisz ze zdobywanie surowego mięsa? Wiele Łaciatych zagryzłeś? :D
  • andrzejto1 01.02.10, 10:46
    stasio_paluch napisał:

    > A jak sobie radzisz ze zdobywanie surowego mięsa? Wiele Łaciatych zagryzłeś? :D

    Mięso to też na przykład królik, zając, czy inne takie stworzenie. A zwierzęta
    takie jak łaciate zaesze konsumowało się wspólnie...
    Większą ekipą znaczy się...

    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • masturbator2000 01.02.10, 10:47
    Chciałbym kolegę poinformować ze są tzw. sklepy masarskie w nich można nabyć
    drogą kupna
    żądany rodzaj mięsa. Czasy polowań na mamuty mineły
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 10:51
    stasio_paluch napisał:

    > A jak sobie radzisz ze zdobywanie surowego mięsa? Wiele Łaciatych zagryzłeś? :D

    W przecwiestwie do ciebie mnatura obdarzyla mnie rowniez mozgiem, a tym samym
    posiadam rowniez zdolnosc polowania. A ty jak jesz marchewke ? Ryjesz paszcza w
    ziemi?
  • misiu-1 01.02.10, 10:53
    stasio_paluch napisał:

    > A jak sobie radzisz ze zdobywanie surowego mięsa? Wiele Łaciatych
    > zagryzłeś? :D

    Czy kot, który jest bez najmniejszych wątpliwości drapieżnikiem, jest w stanie
    zagryźć krowę? Czy masz pretensje do drapieżnych ptaków, że nie potrafiąc
    poradzić sobie z rozbiciem twardej skorupy zdobytego jaja własnym dziobem, tłuką
    je kamieniem?
    Mózg to też narzędzie i to znacznie lepsze od kłów i pazurów. Użyj go od czasu
    do czasu, a zrozumiesz.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • prof.schapowy 01.02.10, 15:48
    misiu-1 napisał:


    > Mózg to też narzędzie i to znacznie lepsze od kłów i pazurów. Użyj go od czasu
    do czasu, a zrozumiesz.

    Ty, misiu-1/trollu, niby używasz rozumu i zobacz jakie są tego opłakane efekty.
  • pythonpunk 01.02.10, 13:05
    Oj głupszyś drapieżco głupszyś. Żyjesz zgodnie z naturą? mieszkasz w lesie masz
    na sobie futro, a na plecach dzidę i polujesz na dziki?? chciałbym to zobaczyć.
    Argument mięsożerców o życiu w zgodzie z naturą to jeden z najgłupszych jaki
    słyszałem. Tyjcie i woźcie swoje tłuste mięsożerne tyłki w swoich zgodnych z
    naturą samochodach i żyjcie krótko.
    "Ewolucja przecież trwa..wszystko musi ulec zmianie".
    Póki co mięsożerców ubywa, a nie wegetarian. to się raczej nie zmieni

    Gość portalu: drapiezca napisał(a):
    > oj glupis stasiu, glupius
    > Najedz sie surowej soi, a ja zjem surowe mieso - zobaczymy czyj organizm przswo
    > i
    > bialko z takiego pozywienia. Bo moj sobie radzi z surowym miesem, a ziarna co
    > najwyzej wysrasz a nie przetrawisz. Zyjesz wbrew naturze.
  • cillian1 01.02.10, 13:40
    podobmno nasze mózgi są lepsze, bo zaczęto jeść mięso 100 tys lat wcześniej. Ale
    nie ma na to dowodów, jeszcze...
    Czy Einstein był wegetarianinem? Jak nie, to macie (zielone ludki) parę pkt w
    plecy ;)
    --
    Psy służą, wilki są wolne!
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 15:12
    Niejedzenie miesa - samo zdrowie:
    www.forumpediatryczne.pl/txt/a,3909,0,Ci%C4%99%C5%BCkie%20zaburzenia%20rozwoju%20i%20niedokrwisto%C5%9B%C4%87%20jako%20skutek%20stosowania%20u%20dziecka%20diety%20wega%C5%84skiej
    Na swoj tylek nie narzekam - mozemy zrobic zawody: Przebiegniesz 30km? Bo dla
    mnie to zaden problem. Mozemy zrobic zawody. Jeszcze z 20 kilowym plecakiem i
    najlepiej po gorach. Bo to dla mnie kwintesencja wypoczynku. Zobaczymy czy
    marchewka ci wystarczy na uzupelnianie energii.
  • ly1 01.02.10, 20:08
    Najlepsi mistrzowie sportu coraz częsciej przechodza na weganizm,aby
    sobie poprawić wyniki sportowe-mięso zabiera organizmowi b.duzo
    energii na trawienie.I niepotrzebnie ,bo białka potrzebujemy
    b.niewiele,reszta tylko obciąza organizm.Mleko kobiety zawiera tylko
    1,25 -2,5 procent białka,mleko kota 11 procent.Wyciągniesz z tego
    jakies wnioski,czy twoja pycha mięsożercy sięga już Himalajów
  • misiu-1 01.02.10, 22:10
    ly1 napisała:

    > Najlepsi mistrzowie sportu coraz częsciej przechodza na weganizm

    Gdyby weganizm poprawiał wyniki, wszyscy sportowcy byliby weganami, bo sport to
    sfera silnej konkurencji i liczy się każdy czynnik dający przewagę nad innymi.
    Tymczasem wegan wśród sportowców można policzyć na palcach.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • misiu-1 01.02.10, 15:18
    pythonpunk napisał:

    > Póki co mięsożerców ubywa, a nie wegetarian. to się raczej nie zmieni

    Mylisz się. Mięsożerców przybywa. Po pierwsze dlatego, że ludzi przybywa. Po
    drugie dlatego, że rośnie zamożność ludzi w krajach dotychczas ubogich. Po
    trzecie dlatego, że spada przywiązanie do tradycyjnych religii tam, gdzie są one
    głównym motorem wegetarianizmu (hinduizm, buddyzm).

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • prof.schapowy 01.02.10, 15:50
    misiu-1 napisał:

    > Mięsożerców przybywa.

    Jesteś w błędzie.
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 16:02
    prof.schapowy napisał:

    > misiu-1 napisał:
    >
    > > Mięsożerców przybywa.
    >
    > Jesteś w błędzie.
    >



    To argument, mnie to po prostu zatkalo. Myli ci synku debata na temat odzywiania
    z religia. Dogmaty sa w religii. Choc wegetarianizm swoja ignoracja przypomina
    mi jakas sekte.
  • ly1 01.02.10, 20:11
    Koniec swiata bliski Misiu,a twoja pycha i tupet mięsożercy nic nie
    spuszcza z tonu.Każdy upadek-(np RZymu, wielkich Niemiec
    faszystowskich )zaczynał się własnie od PYCHY
  • misiu-1 01.02.10, 22:13
    ly1 napisała:

    > Koniec swiata bliski Misiu,a twoja pycha i tupet mięsożercy nic nie
    > spuszcza z tonu.Każdy upadek-(np RZymu, wielkich Niemiec
    > faszystowskich )zaczynał się własnie od PYCHY

    Na co to ma być argument? Na hitlerowskie Niemcy, wiedzione przez
    wegetarianina-Hitlera lepiej się nie powołuj, a ze swoimi nawiedzonymi
    proroctwami udaj się lepiej na jakieś forum religijne, bo tutaj są zupełnie bez
    sensu.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • naczelny_troll_forum 01.02.10, 12:21
    stasio_paluch napisał:

    > Różnica polega na tym, że ja zjem surową rzodkiewkę, kalafior czy orzechy. A ty
    > na krowę to sobie możesz popatrzeć. Zjadaj zwierzęta - szybciej umrzesz.

    A dlaczego jesz rzodkiewkę czy kalafior? Te warzywka nie występowały w Europie w
    sposób naturalny do przełomu XV/XVI w., a nasz gatunek przetrwał, więc widać nie
    były potrzebne organizmom do funkcjonowania.

    --
    Prawdziwy kibic tyskiego się brzydzi
  • Gość: Camparis IP: *.centertel.pl 01.02.10, 09:20
    Heh :) spróbuj surowy kalafior ;) jest świetny! i zawsze latem moje
    dzieci go chrupią jako przekąskę! tak samo jak surową marchewkę,
    kalarepkę, rzodkiew, seler naciowy itp.

    I nie zamierzam nikomu takiej diety reklamować - wystarczy fakt, że
    moje dzieci NIGDY nie chorują! A jak poszłam z córką na bilans 6-latka
    to nie mogli znaleźć jej karty, bo przez 2 lata nie była używana
    (wcześniej na bilansie 4-latka).
  • misiu-1 01.02.10, 10:55
    Surowe ziemniaki i surową fasolę też chrupią?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: zakamarek IP: 62.69.221.* 01.02.10, 11:29

    A moja rodzina je mięso i mój synek tez NIGDY nie choruje.
    No więc jaki to dowód, że wegetarianizm jest lepszy? :P
  • may.qa 01.02.10, 09:27
    Akurat kalafior na surowo jest pycha. :)
    A co do mięsa. Najlepiej jeść cielęcinę, jagnięcinę, królika, wołowinę. Wiem,
    wiem. Ceny straszne, ale czy nasze zdrowie nie powinno być bezcenne?
  • Gość: viki IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:04
    cielęcina i jagnięcina to zabite zwierzęce dzieci... nafaszerowane hormonami,
    antybiotykami i lekami przeciwbólowymi, aby dotrzymały do "ubicia"
  • misiu-1 01.02.10, 11:01
    Gość portalu: viki napisał(a):

    > cielęcina i jagnięcina to zabite zwierzęce dzieci

    I cóż z tego, że dzieci? Jeden z ideologów tzw. "praw zwierząt" - Peter Singer
    postuluje, aby dać ludzkim rodzicom prawo do zabijania swoich dzieci do pewnego
    wieku. Nie powinno Cię więc szokować zabijanie zwierzęcych dzieci.

    > nafaszerowane hormonami, antybiotykami i lekami przeciwbólowymi, aby
    > dotrzymały do "ubicia"

    Kto Ci naopowiadał takich bajek?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: viki IP: 83.142.221.* 01.02.10, 16:18
    życie...
    nie jest jakimś wysiłkiem intelektualnym zrozumienie, że jeżeli dany kurczak np.
    rośnie kilka razy szybciej i w wieku uboju ma kilkakrotnie większą masę, to jego
    stawy tego nie wytrzymują ... dochodzi do zwyrodnienia które trzeba
    neutralizować lekami. Sam wzrost również wiąże
    sie z odpowiednią karmą bogatą w również w antybiotyki i hormony - to nie jest
    tajemnica, nawet w sieci znajdziesz mnóstwo materiałów na ten temat - nagrań z
    ubojni i fabryk hodowlanych ...
  • misiu-1 01.02.10, 17:11
    Gość portalu: viki napisał(a):

    > nie jest jakimś wysiłkiem intelektualnym zrozumienie, że jeżeli
    > dany kurczak np. rośnie kilka razy szybciej i w wieku uboju ma
    > kilkakrotnie większą masę, to jego stawy tego nie wytrzymują ...
    > dochodzi do zwyrodnienia które trzeba neutralizować lekami.

    Zmyślona historyjka.

    > Sam wzrost również wiąże sie z odpowiednią karmą bogatą w również
    > w antybiotyki i hormony - to nie jest tajemnica, nawet w sieci
    > znajdziesz mnóstwo materiałów na ten temat - nagrań z ubojni i
    > fabryk hodowlanych ...

    To są bajeczki, których źródłem jest automatyczne, bezkrytyczne kalkowanie
    wegetariańskiej propagandy z USA. W Europie już od dawna nie używa się
    antybiotyków ani hormonów, jako stymulatorów wzrostu. Nie wierz w propagandowe
    filmidła zawalające sieć. Na filmie można sobie zobaczyć nawet żywe dinozaury.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: bardu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 10:25
    - polecam ziemniaki przegryzane kalafiorem
    Ziemniaki niekoniecznie, ale surowy kalafior z dipem to pychota. Spróbuj!
  • zdzichu_bhp 01.02.10, 09:25
    Wegański bełkot. Jakbyś zauważył mięso zazwyczaj jada się obrobione termicznie.
    Tak samo jak warzywa. Nikt z dzidą nie biega w dzisiejszych czasach po lasach i
    nie rzuca się na trzodę chlewna z kłami do karku. Są inne bardziej wyrafinowane
    metody uśmiercania zwierząt przeznaczonych do jedzenia. Wszyscy jesteśmy
    zwierzętami i odżywiamy się tak jak chce tego natura. Jakbyśmy mieli nie jeść
    mięsa to byśmy mieli inne uzębienie i inny przewód pokarmowy (patrz. zwierzątka
    typu przeżuwacze) ale jesteśmy kim jesteśmy i natury nie oszukasz. Jak lubisz
    warzywka to sobie je jedz. Ja lubię także mięso i nie zrezygnuje jedzenia jego w
    imię pseudo ekologicznego bełkotu. Nazwij mnie prymitywem - wisi mi to.
    Pozdrawiam :)
    --
    ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

    Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
    umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • stasio_paluch 01.02.10, 09:53
    zdzichu_bhp napisał:
    > Jakbyś zauważył mięso zazwyczaj jada się obrobione termicznie.

    Termicznie to bardzo mało powiedziane.

    > Nikt z dzidą nie biega w dzisiejszych czasach po lasach i
    > nie rzuca się na trzodę chlewna z kłami do karku.

    A kiedyś się rzucał? Nie. Nie mamy ku temu warunków.

    > Jesteśmy kim jesteśmy i natury nie oszukasz.

    No właśnie ty próbujesz. Nie napiętnuję tego w żadnym razie, jedz co chcesz -
    ale nie wmawiaj sobie, żeś drapieżnik, bo się oszukujesz. Wyroby z mięsa
    zwierząt jesz dlatego, bo tak zostałeś wychowany, jest to dla ciebie wygodne i
    najpewniej też smaczne. A ja nie jem, bo uważam, że zabijanie zwierząt wyłącznie
    dla przyjemności ludzkiego podniebienia jest okrutne, a jedzenie zwierząt
    niezdrowe.
  • andrzejto1 01.02.10, 10:08
    stasio_paluch napisał:

    > zdzichu_bhp napisał:
    > > Jakbyś zauważył mięso zazwyczaj jada się obrobione termicznie.
    >
    > Termicznie to bardzo mało powiedziane.
    >
    > > Nikt z dzidą nie biega w dzisiejszych czasach po lasach i
    > > nie rzuca się na trzodę chlewna z kłami do karku.
    >
    > A kiedyś się rzucał? Nie. Nie mamy ku temu warunków.

    Zgadza się najpierw wyżeraliśmy małe owady i inne takie małe. Pot4em w miarę
    rozwoju zaczęliśmy używać narzędzi i za ich pomocą polować.


    > > Jesteśmy kim jesteśmy i natury nie oszukasz.
    >
    > No właśnie ty próbujesz. Nie napiętnuję tego w żadnym razie, jedz co chcesz -
    > ale nie wmawiaj sobie, żeś drapieżnik, bo się oszukujesz. Wyroby z mięsa
    > zwierząt jesz dlatego, bo tak zostałeś wychowany, jest to dla ciebie wygodne i
    > najpewniej też smaczne. A ja nie jem, bo uważam, że zabijanie zwierząt wyłączni
    > e
    > dla przyjemności ludzkiego podniebienia jest okrutne, a jedzenie zwierząt
    > niezdrowe.

    Poza kłami mamy też inne cechy drapieżników. Na przykład oczy z przodu głowy.
    Służy to do oceny odległości jakbyś nie wiedział. Roślinożercy mają oczy po
    bokach głowy dla szerszego pola obserwacji.
    Nasz przwdód pokarmowy jest krótszy niż roślinożerców. Można by wymieniać.
    Mamy cech zwierząt wszystkożernych i tyle.

    Poza tym natura ze swej "natury" jest okrutna. Są na YoTube filmy, gdzie jedne
    zwierzęta pożerają drugie żywcem. I jakoś nie eksterminujecie dla przykładu
    niedźwiedzi z tego powodu.

    A co do natury i wmawiania sobie, to ponawiam propozycję. Idź do lasu i żyj na
    korzonkach w zimie. Zobaczymy jak długo wytrzymasz.



    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • zegrz 01.02.10, 13:08
    stasio_paluch napisał:
    "ja nie jem, bo uważam, że zabijanie zwierząt wyłącznie dla przyjemności
    ludzkiego podniebienia jest okrutne, a jedzenie zwierząt
    niezdrowe."

    Czyżbyś uważał że warzywa nie są żywe? A przecież jadasz je na surowo, na
    "żywca" właśnie.
  • Gość: viki IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:11
    > zwierzętami i odżywiamy się tak jak chce tego natura. Jakbyśmy mieli nie jeść
    > mięsa to byśmy mieli inne uzębienie i inny przewód pokarmowy (patrz. zwierzątka
    > typu przeżuwacze)

    Nasz układ pokarmowy nie jest układem mięsożercy, mięso gnije nam w jelitach bo
    układ pokarmowy jest dłuższy niż u drapieżników. A proces gnilny znacznie
    obciąża układ trawienny, i tyle. Skład soków trawiennych też nie klasyfikuje nas
    do drapieżników. Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz, ale nie wmawiaj sobie i
    innym żeś drapieżnik.
  • andrzejto1 01.02.10, 10:15
    Gość portalu: viki napisał(a):

    > > zwierzętami i odżywiamy się tak jak chce tego natura. Jakbyśmy mieli nie
    > jeść
    > > mięsa to byśmy mieli inne uzębienie i inny przewód pokarmowy (patrz. zwie
    > rzątka
    > > typu przeżuwacze)
    >
    > Nasz układ pokarmowy nie jest układem mięsożercy, mięso gnije nam w jelitach bo
    > układ pokarmowy jest dłuższy niż u drapieżników. A proces gnilny znacznie
    > obciąża układ trawienny, i tyle. Skład soków trawiennych też nie klasyfikuje na
    > s
    > do drapieżników. Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz, ale nie wmawiaj sobie i
    > innym żeś drapieżnik.

    Nie jest też układem pokarmowym roślinożercy. Jest czymś pomiędzy. Więc też nie
    masz racji. Jak napisałem w innym poscie nasi przodkowie jedli inaczej. Albo
    jedno albo drugie. Ja upolowali coś, to jedli mięso. Jak nie to jedli rośliny.
    Nie mieszano jednego z drugim. I tu jest pies pogrzebany.

    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: viki IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:49
    > Nie jest też układem pokarmowym roślinożercy. Jest czymś pomiędzy. Więc też nie
    > masz racji.

    nigdzie nie napisałem że mam rację i że jest tak jak ty mi przypisujesz ;) znasz
    moje poglądy nawet jak ich nie napiszę ?
  • Gość: pacal IP: 95.108.12.* 01.02.10, 10:26
    Mamy fizjologię wszystkożercy, pośrednią między drapieżnikami i roślinożercami,
    trochę takich cech, trochę innych.

    > Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz.
    Amen. Powieś to sobie nad kompem i czytaj przed każdym wpisem na forum.
    Niech sobie każdy sam zdecyduje, wysłuchawszy nienapastliwie podanych
    argumentów obu stron.
  • Gość: viki IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:47
    > Mamy fizjologię wszystkożercy, pośrednią między drapieżnikami i roślinożercami,
    > trochę takich cech, trochę innych.

    a czy ja piszę gdzieś że tak nie jest ?

    > > Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz.
    > Amen. Powieś to sobie nad kompem i czytaj przed każdym wpisem na forum.
    > Niech sobie każdy sam zdecyduje, wysłuchawszy nienapastliwie podanych
    > argumentów obu stron.

    raczej ty sobie powieś bo to moje słowa i wieszać ich nie muszę, tak jak nie
    muszę nikomu udowadniać, że mam rację - ja napastliwych postów nie piszę, moje
    życie, mój wybór.
    Dyskutować na szczęście nie jesteś w stanie mi zabronić ... ;)
  • misiu-1 01.02.10, 11:04
    Gość portalu: viki napisał(a):

    > mięso gnije nam w jelitach bo
    > układ pokarmowy jest dłuższy niż u drapieżników.

    Powtórzę pytanie - kto Ci naopowiadał takich bajek? Ja się najem mięsa, a ty
    fasoli i poobserwujemy, u kogo zaczną się wydzielać gazy gnilne.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • prof.schapowy 01.02.10, 15:57
    misiu-1 napisał:

    > Ja się najem mięsa, a ty fasoli i poobserwujemy, u kogo zaczną się wydzielać gazy gnilne.

    Przegrasz na starcie, misiu-1/trollu.
  • ly1 01.02.10, 20:20
    Z misiami to jest mowa-trawa,to ludzie pogrązeni w mięsnym
    nałogu.Najgorsza paranoja jest w tym,że tacy ludzie rozmnożyli się
    jak stonka i zjedzą na tej planecie wszystko do ostatniej mrówki.
  • andrzejto1 01.02.10, 09:30
    stasio_paluch napisał:

    > Mięsożercy, może wgryziecie się w tłusty karczek żywej świni? Pokażcie na co
    > stać wasze kły, "mięsożercy"...

    Najpierw ją sobie zabiję. I zrobię to jeśli ty w miesiącach od grudnia do lutego
    przeżyjesz miesiąc w naszym lesie na znalezionych pod śniegiem korzonkach.
    Oczywiście bez wspomagania w postaci zdobyczy technologii. I bez zapasów
    zabranych z domu. W zwykłym "ekologicznym" śpiworze. Pasuje?

    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • stasio_paluch 01.02.10, 10:18
    Ale co wspólnego ma mieszkanie w ogrzewanym domu z niezjadaniem zwierząt? :] Ja
    mam marchewkę z ogródka po opłukaniu prosto na talerz, ty masz polędwice, która
    wcześniej wymagała szlachtowania, potem patroszenia, wykrojenia z ćwierć tuszy,
    moczenia w solance, przyprawienia, peklowania, owijania w celofan, sznurowania
    przędza i jeszcze wędzenia.

    I weź nie bajdurzyj o zabijaniu sobie świni... :]
  • andrzejto1 01.02.10, 10:41
    stasio_paluch napisał:

    > Ale co wspólnego ma mieszkanie w ogrzewanym domu z niezjadaniem zwierząt? :]

    A wiele. Ponieważ w naturalnym środowisku człowieka, czyli w lesie nie byłbyś w
    stanie przeżyć na samych roślinach. Policz ile musiałbyś zjeść tego, by wyrównać
    starty energetyczne. To nie jest dieta 1500 kalorii. Tylko co namniej 3500. I
    teraz policz ile warzyw musiałbyś zjeść. A co gorsza najpierw je ZNALEŹĆ!
    Twoje fanaberie żywieniowe są wynikiem rozwoju cywilizacji. W jaskini
    ogrzewanej ogniskiem na roślinach byś nie przeżył. Nie wspominam, że w zimie
    miałbyś spory problem bez futra, czyli skóry ze zwierzaka jakbyś nie wiedział.

    Ja
    > mam marchewkę z ogródka po opłukaniu prosto na talerz, ty masz polędwice, która
    > wcześniej wymagała szlachtowania, potem patroszenia, wykrojenia z ćwierć tuszy,
    > moczenia w solance, przyprawienia, peklowania, owijania w celofan, sznurowania
    > przędza i jeszcze wędzenia.
    >
    > I weź nie bajdurzyj o zabijaniu sobie świni... :]

    Ale mam też tatara którego jem na surowo. Poza tym ludzie pierwotni mięso od
    zawsze obrabiali termicznie. Z jednej prostej przyczyny: Aby dało się je dłużej
    przechować.

    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: kolorowy IP: *.sferia.net 01.02.10, 11:02
    > Poza tym ludzie pierwotni mięso od
    > zawsze obrabiali termicznie. Z jednej prostej przyczyny: Aby dało się je dłużej
    > przechować.

    To też. Ale głównie chodzi o to że mięso obrobione termicznie wymaga mniejszego
    wydatku energii na przetworzenie w organizmie. Znaczy trzeba mniej zjeść żeby
    uzyskać ten sam efekt.
    Co daje więcej czasu na malowanie po ścianach jaskiń, wyłupywanie nowych
    narzędzi i inne takie. ;)

  • totuus 01.02.10, 09:37
    > Pokażcie na co
    > stać wasze kły, "mięsożercy"...

    Przede wszystkim każdy przedstawiciel gatunku Homo sapiens powinien pokazać na
    co stać jego mózg. Tobie najwyraźniej to nie grozi.
  • stasio_paluch 01.02.10, 10:21
    I już? Pokazałeś?
  • tutuna 01.02.10, 11:30
    > I już? Pokazałeś?

    Na razie to ty pokazujesz, na co cie stać...

    Niestety...
  • Gość: paolo IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.10, 13:10
    a ty czesto wgryzasz sie w surowego ziemniaka albo fasole? :) jesz
    warzywa? na zdrowie. pozwol innym jesc to, co chca i nie dorabiaj
    ideologii do natury.
  • ly1 01.02.10, 20:22
    A jaka jest twoja ideologia?Chlewik i żłobek to cel i dorobek?
  • jockerkjs 01.02.10, 08:27
    ahaaaaaa, no patrz a ja tkwilem tyle lat w bledzie, myslalem a wrecz
    bylem pewny, ze wydluza sie dlugosc zycia, a tu wrecz przeciwnie -
    zyjemy coraz krocej.
  • second.ibum 01.02.10, 09:14
    To taki argument w stylu palacza, a ja palę przez 30 lat i raka nie dostałem.
    Oczywiście, ze wydłuża się średnia życia, bo mamy postęp medycyny, ale wysoka
    średnia życia bierze się np. stąd, że obniżyliśmy umieralność niemowląt i
    dzieci. Utrzymywać życie można dziś w nieskończoność tyle że pod respiratorem i
    na leżąco.


    Pokolenie które teraz dożywa 70 i 80 mięsa w swoim życiu jadło mało! W
    porównaniu z dzisiejszymi 50- 60 latkami, a tym bardziej 40-30 latkami. Zresztą
    zobacz na badania zdrowotne młodzieży to: otłuszczone kaleki. Oczywiście tłuste
    jedzenie to tylko jedna z przyczyn. Po drugiej wojnie światowej społeczeństwo
    było niedożywione i mięso było wskazane, a nie dziś.Nie w takiej ilości.
  • andrzejto1 01.02.10, 09:40
    second.ibum napisał:

    > To taki argument w stylu palacza, a ja palę przez 30 lat i raka nie dostałem.
    > Oczywiście, ze wydłuża się średnia życia, bo mamy postęp medycyny, ale wysoka
    > średnia życia bierze się np. stąd, że obniżyliśmy umieralność niemowląt i
    > dzieci. Utrzymywać życie można dziś w nieskończoność tyle że pod respiratorem i
    > na leżąco.
    >
    >
    > Pokolenie które teraz dożywa 70 i 80 mięsa w swoim życiu jadło mało! W
    > porównaniu z dzisiejszymi 50- 60 latkami, a tym bardziej 40-30 latkami. Zresztą
    > zobacz na badania zdrowotne młodzieży to: otłuszczone kaleki. Oczywiście tłuste
    > jedzenie to tylko jedna z przyczyn. Po drugiej wojnie światowej społeczeństwo
    > było niedożywione i mięso było wskazane, a nie dziś.Nie w takiej ilości.
    >

    Czyli wegetarianie nie mają racji. Mięso jest potrzebne, jemy go jednak za dużo?
    Jak we wszystkim wskazany jest umiar. Poza tym ciekawe ile z tych chorób jest
    spowodowanych przez złe mieszanie pokarmów. Nasi przodkowie nie odżywiali się
    tak jak my. Jak upolowali mamuta, to przez tydzień jedli TYLKO MIĘSO. Jak nie
    upolowali to jedli rośliny i korzonki. I do tego nasz organizm jest
    przystosowany. Albo jedno, albo drugie. Nigdy razem!!!

    Nie wspominam też o tym, że otacza nas ogromna ilość chemii. Jemy ją i w mięsie
    i w warzywach i w owocach. Większość soi to odmiany modyfikowane genetycznie.
    Więc nie można jednoznacznie stwierdzić, że tylko i wyłącznie jedzenie mięsa
    jest przyczyną chorób. Jeśli będziesz w stanie wyizolować człowieka z jego
    środowiska, karmić go nieskażoną żywnością, to wtedy będzie można mówić
    cokolwiek o przyczynach tego czy owego. Człowiek może się odżywiać zdrowym
    jedzeniem, ale jeśli ma nerwowe życie, to wrzodów na żołądku dostanie...

    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • second.ibum 01.02.10, 12:19
    Masz racje. Nie mówię że mięso jest całkowicie niepotrzebne. Zależy to od wielu czynników. Mam koleżankę, która przyswaja tylko żelazo z mięsa. Bez mięsa by umarła. Ale też takich, którym brak mięsa w diecie służy. Hindusi dożywają sędziwego wieku bez mięsa. I dieta śródziemnomorska bezmięsna też jest według badań dotyczących nowotworów generalnie zdrowsza. Naszym podstawowym problemem jest jakość mięsa. To co co jest w sklepach jest fatalne. Dodam że krowy żywione są niewegetariańsko bo kostką, choć powinny trawą. Ja uważam że dziś warzywa i owoce są bezpieczniejsze niż mięso. Wędlin nie kupuję, ale każdy ma wybór.
  • kapitan.kirk 01.02.10, 13:08
    second.ibum napisał:

    > Hindusi dożywają sędzi
    > wego wieku bez mięsa.

    Nie najszczęśliwszy to argument, zważywszy na wyraźnie niższą średnią długość
    życia w Indiach niż w Polsce...
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • Gość: ema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 14:43
    To podstaw sobie Japończyków, wygogluj i masz argument.
  • Gość: drapiezca IP: 62.77.183.* 01.02.10, 15:56
    To sprawdz ile ryb jedza. Chyba najwiecej na swiecie i to duza czesc na surowo.
  • Gość: yago IP: *.lanet.net.pl 01.02.10, 16:24
    Od kiedy to Japończycy nie jedzą mięsa? Jak u większości społeczeństw
    wyspiarskich, podstawą diety są ryby, nie zaś - jak głosi obiegowa opinia - ryż.
    Są grupy odmawiające jedzenia mięsa ze względów religijnych, na których
    długowieczność chętnie powołują się wegetariańskie reklamówki. Jednak czy dobre
    zdrowie mnichów buddyjskich jest pochodną ich diety, czy też raczej wyznawanej
    filozofii życiowej? Ta sama dieta u będących w permanentnym stresie pracowników
    wielkich korporacji nie jest w stanie uchronić ich przed jednym z najwyższych na
    świecie wskaźników samobójstw. Aha, i jeszcze jedno: specyficzna dieta
    Japończyków (niedobór witaminy A) powoduje u nich kłopoty ze wzrokiem -
    zdecydowanie większy niż gdziekolwiek odsetek populacji nosi okulary...
  • swoboda_t 01.02.10, 13:56
    andrzejto1 napisał:
    > Czyli wegetarianie nie mają racji. Mięso jest potrzebne, jemy go
    jednak za dużo
    > ?
    > Jak we wszystkim wskazany jest umiar.

    Dokładnie tak jest. Mięso nie jest człowiekowi niezbędne, ale jest
    jednak w diecie wskazane. Byle z umiarem. A tego nam dziś brakuje.
    Jemy zbyt wiele mięsa, często w niezdrowych posiłkach (tuczące sosy,
    panierki itp.) i kiepskiej jakości. Nie tylko z powodu chemii i tego
    cąłego przemysłowego syfu, ale i z powodu warunków, w jakich żyją i
    umierają zwierzęta rzeźne. Mięso z krowy pasącej się całe życie na
    łące będize zdrowsze niż z takiej, co świata poza ciasną, hałaśliwą
    oborą nie widziała i karmiona jest jakimś syfem. Albo takie jajka -
    dawniej je uwielbiałem, dziś zdecydowanie dominujące jajka z hodowli
    typu 3 to dziadostwo. Ani smaku, ani koloru, ciężko z tego coś
    sensownego przyrządzić - prawdziwą jajecznicę jadłem jakiś czas temu
    na wsi z jajek kur biegających pom placu i wcinających co popadnie.

    Umiar i rozsądek są wskazane we wszystkim, również w żywieniu :)


    --
    "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

    Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
    I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
  • andrzejto1 01.02.10, 14:18
    swoboda_t napisał:

    > andrzejto1 napisał:
    > > Czyli wegetarianie nie mają racji. Mięso jest potrzebne, jemy go
    > jednak za dużo
    > > ?
    > > Jak we wszystkim wskazany jest umiar.
    >
    > Dokładnie tak jest. Mięso nie jest człowiekowi niezbędne, ale jest
    > jednak w diecie wskazane. Byle z umiarem. A tego nam dziś brakuje.
    > Jemy zbyt wiele mięsa, często w niezdrowych posiłkach (tuczące sosy,
    > panierki itp.) i kiepskiej jakości.

    Sosy, panierki itp to jest mąka, czyli węglowodany...

    Nie tylko z powodu chemii i tego
    > cąłego przemysłowego syfu, ale i z powodu warunków, w jakich żyją i
    > umierają zwierzęta rzeźne. Mięso z krowy pasącej się całe życie na
    > łące będize zdrowsze niż z takiej, co świata poza ciasną, hałaśliwą
    > oborą nie widziała i karmiona jest jakimś syfem. Albo takie jajka -
    > dawniej je uwielbiałem, dziś zdecydowanie dominujące jajka z hodowli
    > typu 3 to dziadostwo. Ani smaku, ani koloru, ciężko z tego coś
    > sensownego przyrządzić - prawdziwą jajecznicę jadłem jakiś czas temu
    > na wsi z jajek kur biegających pom placu i wcinających co popadnie.
    >
    > Umiar i rozsądek są wskazane we wszystkim, również w żywieniu :)
    >

    I tu masz rację. W tym rola nasza, jako konsumentów. Jeśli nie przestaniemy
    wierzyć ślepo w to co nam opowiadają i zaczniemy używać własnych szarych, to
    będzie lepiej. Poza tym jest kwestia ograniczenia własnego lenistwa. Bo na tym
    bazują producenci żarcia.


    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: paolo IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.10, 13:25
    tluste? czy moze slodkie? co tuczy: tluszcz, czy weglowodany?
    podpowiem Ci: czy widziales tlustego lwa, wilka czy innego
    drapieznika na wolnosci? a przeciez zra tylko miecho i tluszcz. a
    dlaczego swinie lub krowy sa tluste? przeciez tluszczu i miecha nie
    jedza. natomiast mozna zaobserwowac tluste drapiezniki w zoo, w domu
    (psy) zywione nie tak, jak natura je stworzyla, lecz kaszami,
    ziemniakami z tluszczem, sucha karma (bo taniej).
    to samo tluste dzieciaki - nie sa tluste, bo jedza miesa - sa
    tluste, bo zra (tak, zra a nie jedza) slodycze, smieci pod postacia
    fastfood'ow - czyli cukry, cukry+tluszcze, chemie, a do tego zero
    sportu.
    wnioski nasuwaja sie same, nieprawdaz?
  • everettdasherbreed 01.02.10, 09:28
    Gość portalu: Gazela napisał(a):

    > świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami.

    Ty w ciągu życia spożywasz znacznie więcej antybiotyków niż świnia i nie
    narzekasz. A nawet prosisz lekarza o kolejną receptę.


    >Będziemy jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają.

    Na szczęście niezawodni Rosjanie wynaleźli dietę kebabową. Niekonwencjonalną.

    Jedzmy jak Amerykanie ale uprawiajmy sport jak oni.


    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • misiu-1 01.02.10, 10:44
    Gość portalu: Gazela napisał(a):

    > Będziemy jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni
    > wyglądają. Najwyższa zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko
    > stoi.

    Amerykanie tyją wcale nie z powodu mięsa. Jedzą go, co prawda, najwięcej, ale
    tylko w przeliczeniu na wagę. Średnia kaloryczność ich mięsa to 133kcal/100g, a
    jego udział w diecie (licząc w kaloriach) to zaledwie 12%. Dla porównania -
    udział cukru to 17%.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: wer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 13:18
    > Wędzoną kiełbasę - robi się dymem z proszku, Wędliny nasącza sodą. Kurczaki
    > tuczy hormonami. Parówki to mielone macice, a pasztet lepiej nie mówić. Mięso
    > świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami. W dodatki żadne pokolenie prze
    > d
    > nami nie jadło tyle mięsa. Moi dziadkowie jedli mięso raz w tygodniu - żyli
    > ponad 90 lat, a my teraz 3 w tygodniu i to mięso bardzo złej jakości. Nie
    > dziwne że chorujemy na nowotwory, stajemy się coraz bardziej tłuści. Będziemy
    > jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają. Najwyższ
    > a
    > zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko stoi.

    Wiesz co... ja ograniczam jedzenie miesa ze wzgl etycznych, ale takie gadanie
    przyprawia mnie o spazmy śmiechu. Żadne pokolenie przed nami nie jadło tyle
    mięsa? Po pierwsze żadne pokolenie przed nami nie jadło tyle co dziś i umierało
    w wieku 40-50 lat. Najbogatsi ludzie odżywiający się właśnie najdrozszym ówczas
    mięsem dożywali najdłużej. Mieso było i będzie towarem cennym i dlatego za
    kłusownictwo , tak rozplenione w dawnych czasach, ustanowiono tak okrutne kary.
    Mięso nie jest złej jakości tylko złej jakości są producenci którzy dodają do
    tego mięsa rózne dziwne wynalazki
    Nowotwory i tłuszcz? Co to ma wspólnego?
    O antybiotykach i sterydach to nawet nie chce mi sie pisac bo pomijajac to ze
    substancja czynna w organizmach zwierząt nie ma szans przetrwać procesu
    przemysłowego to taki steryd gdyby załozyć że rzeczywiscie we krwi i komórkach
    zwierzęcia coś tam zostało to człowiek nijak sterydu w takiej formie nie
    wchłonie przez układ pokarmowy do własnego organizmu. Do tego trzeba ten steryd
    zmodyfikować. A poza tym od uboju do podania kuraka na stół minie tyle czasu ze
    ten steryd zupełnie się we krwi zmetabolizuje więc to wierytne bzdury
    Po prostu należy zachować pewien umiar w tej dyskusji bo prawdą jest że człowiek
    jest tak naprawde wszystkożerny i powinien jeść białko zwierzęce. nie znaczy to
    ze musi się nim opychać na śniadanie , obiad i kolacje.
  • zbukov 01.02.10, 16:00
    Prawda, chyba że, jak np. moi rodzicie kupisz mięso bezpośrednio od 'chłopa' i
    sam sobie wszystko uwędzisz. Do niedawna nie bardzo mnie obchodziło co jem, ale
    teraz, kiedy mam własne dziecko zależy mi na jakości zacząłem doceniać te
    'wieśniackie' przyzwyczajenia moich rodziców. Właściwie to ostatnio zamierzam
    nauczyć się od ojca sztuki wyrobu mięs. W najlepszych delikatesach takich nie
    dostaniecie, a jeśli coś będzie porównywalne to zapłacicie jak za przysłowiowe
    zboże.
  • Gość: kajja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 07:49
    No to obok ateistów mamy już drugą, wojującą, świecką religię...
  • Gość: kajja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 07:58
    religia wege(wstaw końcówkę)
  • Gość: g IP: 212.109.135.* 01.02.10, 08:46
    Boli, że pojawia się konkurencja, prawda?
  • Gość: maskonur IP: 209.130.194.* 01.02.10, 12:53
    Wegetarianie to mordercy!!!!

    Czlowiek trawi mieso szybko i sprawnie. Natomiast po warzywach
    zaczyna niemilosiernie pierdziec. A kazdy pierd to dodatkowa dawka
    metanu a co za tym idzie GLOBALNE OCIEPLENIE!!!!!!!!!!!!

    Od ocieplenia wygina walenie, delfiny i inne ryby o amebach nie
    wspominajac!

    Precz z wegetarianami!!!!
  • Gość: ema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 14:46
    Coś ci się chyba synku z tych emocji warzywa z mięsem miejscami pomyliły.
  • misiu-1 01.02.10, 17:18
    Gość portalu: ema napisał(a):

    > Coś ci się chyba synku z tych emocji warzywa z mięsem miejscami
    > pomyliły.

    Nic mu się nie pomyliło, mamusiu. Mięso nie powoduje wzdęć, tylko fasola, groch,
    kapusta, cebula...


    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • pythonpunk 01.02.10, 12:58
    Gość portalu: kajja napisał(a):

    > No to obok ateistów mamy już drugą, wojującą, świecką religię...


    Na szczęście wegetarianizm religią nie jest. boże chroń nas przed katolikami!!!
  • Gość: eith IP: 89.167.15.* 01.02.10, 13:05
    Dokładnie do tego samego wniosku doszłam po przeczytaniu postów, bo wśród moich znajomych to nie jest widoczne. Jeśli ze znajomymi zamawiamy potrawy, to każdy zamawia to, co chce i nie patrzy z obrzydzeniem czy przerażeniem w talerz drugiego. Nikt nikogo nie namawia do zmiany życia. W sferze religii jest podobnie. Natomiast czytający posty to widzę, że tolerancja oznacza tylko akceptację tego, co akurat jest modne, ale już jeśli ktoś chce być katolikiem, czy jeść mięso, to już jest złym, głupim człowiekiem.
  • sowiasz 01.02.10, 07:49
    Dla mnie oczywistym jest, że zwyczaje żywieniowe Polaków powiązane są z ich
    portfelami. Mięso jest coraz droższe to i sprzedaje się go mniej.
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 07:50
    Jakim prawem wegetarianie uzurpują sobie prawo do dyktowania tego co
    komu wolno jeść. Jeśli wolą zjadać zieleninę to super. Nikt
    przeciwko temu nie protestuje. Jaki cel mają takie organizacje
    wegetarian ? kto im płaci ?
  • Gość: krakus IP: *.chello.pl 01.02.10, 07:58
    jeżeli tego nie rozumiesz tzn że sam jesteś tylko mięsem !
  • Gość: kkn IP: *.chello.pl 01.02.10, 08:13
    Koleś, czy tego chcesz, czy nie, sam TEŻ jesteś tylko mięsem!
    No chyba, że jako wegetarianin, weganin, czy też inny sekciarz, wolisz
    być nazywany burakiem.
  • plum11 01.02.10, 07:53
    Niech się panowie od przetwórstwa mięsa skupią na jakości, bo ten
    spadek sprzedaży to efekt produkowania byle czego.
  • Gość: kkn IP: *.chello.pl 01.02.10, 08:16
    Mięsa się nie produkuje. Kroi się świnię, krowę czy też kurę na kawałki
    i mamy mięso, którego jakość w Polsce jest znacznie lepsza niż na
    zachodzie - a tam spożycie jest większe, więc zmień płytę.
  • jockerkjs 01.02.10, 08:31
    no nie ma co zmieniac bo to jest prawda, z tym ze u nas 20 latki
    pamietaja jeszcze czasy jak mieso smakowalo jak mieso, a na
    zachodzie to juz nie ma szans na to zeby to pamietali 30-40 latki.
    Nasze najmlodsze pokolenie tez bedzie wiecej konsumowala wiecj tego
    swinstwa.
  • gadery 01.02.10, 08:42
    Jakbym nie jadł mięsa na zachodzie to bym się z tobą zgodził.
    Wszystko zależy od tego co i gdzie się kupuje. Nasze mięso i wędliny
    niestety stają się coraz gorsze. Tam obok tzw. Tesco Value są
    jeszcze wyroby organiczne dla tych których stać aby zapłacić więcej.
    Oni mają wybór my nie, bo nie wiemy czy nasze mięso, wędliny
    (warzywa i owoce też) pochodzą z farm czy fabryk żywności.
  • ready4freddy 01.02.10, 09:33
    nie wiem jak na Zachodzie, bo mieszkam na poludniu, ale taka szynka ("dobra" i
    droga), jaka ostatnio jadlem w Polsce, ze sie dalo wode do wiaderka wykrecac, to
    we Wloszech by nikt nawet za psem nie rzucil. tyle w temacie slynnych
    "wspanialych polskich wedlin".
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • everettdasherbreed 01.02.10, 10:27
    Spróbuj skandynawskich parówek a zatęsknisz za polskimi.

    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • Gość: gość IP: *.adsl.alicedsl.de 01.02.10, 11:43
    albo niemieckiego badziewia
  • may.qa 01.02.10, 09:53
    U nas w Tesco też jest dział organiczny, chociaż dość dawno nie byłam w tym
    markecie.
    W każdym razie zgadzam się z tym, że jakość kosztuje. Kupuję tyle samo co
    kiedyś, a wydaję więcej. Wynika to z tego, że teraz wybieram produkty o wyższej
    jakości. Nie kieruję się ceną. Chciałabym, żeby można było kupić w sklepie
    normalne mięso bez hormonów, polepszaczy itd. Z rozrzewnieniem wracam
    wspomnieniami do dzieciństwa, kiedy w latach 80. na święta moi rodzice kupowali
    od znajomych ze wsi tylną ćwiartkę świni, a potem mama robiła z tego różne
    smakowitości, w tym szynkę, którą oddawało się do pobliskiej wędzarni. Nawet
    szynka parmeńska albo inne, które kosztują powyżej 100 zł/kg, nie mają tamtego
    smaku. Nie mówiąc o tym, że faktycznie tak dobrze jak dzisiaj jadało się tylko
    okazjonalnie. Kiedyś jadało się więcej kasz i produktów nieprzetworzonych. Teraz
    nawet głupie orzechy czyszczone są chemicznie.
    Ale żyję nadzieją, że w końcu nasz przemysł przetwórstwa mięsnego też się
    obudzi, że tak dalej być nie może. Nie może być ilość stawiana przed jakością.
    Gdybym była bojowniczką, nawoływałabym do bojkotu taniochy
    mięsno-wędliniarsko-serowarskiej, ale sądzę, że każdy ma wolną wolę i powinien
    zadecydować sam o tym, co chce jeść.
    Wiem, wiem, nie każdego stać, ale chyba lepiej jeść kanapkę z pomidorem niż
    niby-mięso i zupki z torebki.
    Zdrowsze odżywianie jest mimo wszystko tańsze niż późniejsze leczenie skutków
    nieprawidłowego żywienia. Niestety, sama jestem tego przykładem i już jako
    dorosła osoba jestem w trakcie leczenia skutków złego karmienia w dzieciństwie
    (nieprawidłowa gospodarka hormonalna + zespół złego wchłaniania), oczywiście
    poza ową szynką ;). I kosztuje mnie to miesięcznie więcej, niż wydaję na
    jedzenie dla rodziny.
    Obiecałam sobie, że moim dzieciom tego nie zrobię, dlatego kupuję towary dobrej
    jakości. Mam przynajmniej taką nadzieję.

    Co do wegetarianizmu. Praktykowałam to przez kilka lat i poza błogą
    świadomością, że nie jem zwierząt, nic zdrowotnego na korzyść mi nie wyszło.
    Niestety. Niedawne badania wykazały, że nie jest to dla mnie dobry sposób
    odżywiania. Ludzie to nie komputery. Każdy z nas jest inny. To, co jednym służy,
    innego może zabić.

    Mam radę dla organizatorów akcji "Mięso krzepi". Poprawcie jakość mięsa, nie
    karmcie zwierząt zmodyfikowaną paszą, nie szprycujcie hormonami, solami i innym
    badziewiem. Wtedy więcej osób zdecyduje się na sięganie po wasze wyroby. No i
    cena. Też nie może być zaporowa.
  • Gość: kojak IP: 94.42.104.* 01.02.10, 09:43
    Hahaha, jakość wędlin w PL lepsza niż na zachodzie?

    To mit. Mit, w który wierzy dalej połowa Polaków (zwłaszcza ci, którzy w życiu nie byli za granicą).

    Są oczywiście w PL dobre wędliny, ale ceny od 80 zł za kilo.
  • Gość: Kiełbacha mniam! IP: 212.160.227.* 01.02.10, 07:54
    Hitler też był wegetarianinem i wyzywał od ścierwojadów ludzi
    jedzących mięso. Ekologistom wegenazistom gratulujemy duchowego
    ojcostwa.
  • everettdasherbreed 01.02.10, 09:11
    Co zresztą nie jest prawdą, bo lubił wcinać parówy.
    Matka Adolfa zmarła na raka i ktoś mu wmówił, że to od jedzenia mięsa.

    Wegetarianizm jest dobry w klimacie monsunowym czy równikowym ale nie w klimacie
    północnej Europy.

    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • andrzejto1 01.02.10, 09:58
    Drodzy wegetarianie, ile czasu przeżyjecie w zimie w klimacie umiarkowanym na
    wykopanych spod śniegu roślinkach??
    Oczywiście mieszkając w lesie a nie w ciepłych domkach!!!




    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: fff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 12:48
    Zaś Stalin jadł mięso. I co w związku z tym?
  • pythonpunk 01.02.10, 12:57
    Stalin żarł mięso aż mu się jego tłuste uszy trzęsły, podobnie jak faszysta
    Mussolini, Pinochet czy Mao Zedong. Chrześcijańskim (i innym)padlinożercom
    również gratuluję duchowego ojcostwa. Niech wasz bóg będzie z Wami, żeby Was
    chronił przed drapieżnikami.
  • Gość: Gosc z Krakowa IP: *.chello.pl 01.02.10, 07:54
    Osobiscie Uwielbiam mieso ale jakosc wedlin woła o pomste do nieba. Nawet
    drogie wedliny >30 zl nie gwarantuja jakosci. Wszystkie sa spuchniete
    wodniste. o syfie typu parowki nie wspomne
    tak wiec tak Jedzmy mieso ale unikajmy Kielbas i smieci !!!
  • kinskyart 01.02.10, 07:55
    Pan Ziemann - gwiazda polskiego rzeźnictwa ma siekacze jak drapieżnik, więc
    jest drapieżny - chce wyszarpać trochę więcej kasy z polskiego przekarmionego,
    otłuszczonego (wciąż za mało - gonimy Europę, a co dopiero Amerykę!)
    konsumenta. Ignorancja nie zależy od diety Panie Ziemann - ewolucja trwa,
    mięsożerni ludzie wymierają :) Czego i Panu życzę.
  • Gość: trop IP: *.chello.pl 01.02.10, 08:19
    Mięsożerni wymierają?:O
    To stąd ten procentowy wzrost homoseksualizmu :/
  • kinskyart 01.02.10, 15:08
    Gość portalu: trop napisał(a):

    > Mięsożerni wymierają?:O
    > To stąd ten procentowy wzrost homoseksualizmu :/

    tak - stąd. 100% faceci jedzą wyłącznie mięso i mają wąsy.
  • polsz 01.02.10, 08:45
    a debili coraz więcej czego przykładem autor postu twierdzącego, że mięsożerni
    wymierają
  • everettdasherbreed 01.02.10, 10:30
    O ile wiem, wegetarianie umierają również.

    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • kinskyart 01.02.10, 16:23
    everettdasherbreed napisał:

    > O ile wiem, wegetarianie umierają również.
    >
    Plotki ;)
  • kinskyart 01.02.10, 15:07
    agresywny chamku karmiony smalcem - nie nazywaj mnie debilem, nie ma powodu.
    Nikt ci kiszki nie zabierze - żryj do woli. Twierdzenie o wymieraniu
    mięsożernych było żartem, co skuma każdy człowiek, któremu agrecha nie odbiera
    normalnego oglądu rzeczywistości. A na upartego, można taką tezę postawić,
    czytając artykuł - spada spożycie padliny = albo mięsożercy mniej żrą albo
    wymierają.
  • lukpecyn 01.02.10, 16:00
    Ojoj, cóż za wegetariańska siła spokoju ;)
  • kinskyart 01.02.10, 16:28
    lukpecyn napisał:

    > Ojoj, cóż za wegetariańska siła spokoju ;)

    to nie ma nic albo ma niewiele wspólnego z dietą, ale kiedyś się mówiło, że jak
    cham w mordę nie dostanie, to nieswój chodzi ;)
    a poza tym - czy ja napisałem, że nie jem mięsa?
    i kto powiedział, że wegetarianie nie są agresywni? zdaje się, że Adolf był wege.
  • everettdasherbreed 01.02.10, 09:12
    To od mąki się tyje a nie od chudego (np. grillowanego) mięsa.

    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • krzyszmal 01.02.10, 07:56
    anty kampania, oryginalne podejscie, inteligentna reakcja 'mieso nie
    krzepi', to zamiast dac np 'zielone krzepi', 'owoce krzepia','zielen
    krzepi' nop cos w ten desen, no to sie popisali jak dzieci, zenula
  • Gość: LuriTuri IP: *.aster.pl 01.02.10, 07:59
    "Nie chcę wskazywać winnych. Faktem jest, że ktoś Polakom wmówił, że
    mięso jest niezdrowe."

    Ten pan ma bardzo krótką pamięć (może to skutek jedzenia mięsa).
    Najpierw krowy się wściekły. Potem świnie miały pryszczycę. Jeszcze
    później - drób złapał grypę. Nie twierdzę, że to były jakieś poważne
    zagrożenia (jak dotąd nie obserwuje się np. zwiększonej
    zachorowalności na Creuzfelda-Jacoba, co kilkanaście lat temu
    zapowiadano). Potem się okazało, że z 1 kg mięsa można zrobić 2 kg
    szynki. I ten pan się jeszcze dziwi, że ludzie mięsa nie chcą!
    Sama jestem wege od >25 lat. Zdrowa.
  • pit_sam_pras 01.02.10, 09:15
    i pewnie wyglądasz jak wyschnięty por.
  • everettdasherbreed 01.02.10, 10:31
    Albo brukselka.
    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • kolodziejo 01.02.10, 10:38
    Szanowna Pani mądralińska,

    Od kiedy pryszczyca u świń czy H5N1 u drobiu może się przenieść na człowieka
    przez spożycie mięsa?

    Wybierz się z powrotem do podstawówki.
    --
    Надо просто до 100 досчитать и забыть...
  • arius5 01.02.10, 08:01
    O czym Wy piszecie, parowki ? pasztet ? amerykanski syf z MacDonalda ?
    To nie jest mięso, tylko smieci.
    Mięso przerabiamy sami ze swiezego, wtedy to jest mięso.

    A wegetarianie kłamia. Nie mięso jest problemem, ale zboza. Zboze weszlo do
    naszego jadlospisu bardzo pozno, choroby i otylosc biora sie od weglowodanow, a
    nie od mięsa.
    Biała smierc: maka, cukier i sól.
    A nie mięso.
  • Gość: ok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 08:22
    popieram.
    A właściciele zakładów mięsnych i wędliniarskich niech nie oszukują nas swoimi
    pseudo-produktami które może jedynie leżały obok mięsa.
  • miriam08 01.02.10, 08:59
    Arius, drobna korekta. Początek osiadłego trybu życia człowieka, czyli rewolucja
    neolityczna datuje się od momentu, kiedy człowiek nauczył się uprawiać i
    przetwarzać ZBOŻE i było to przez wieki podstawowym pożywieniem. Jedzenie mięsa
    było wyrazem bogactwa, im częściej je jedzono, tym bardziej świadczyło to o
    bogactwie.
    Masz rację, że najlepiej samemu robic różne rzeczy ze świeżego mięsa, np.
    pasztety. Wtedy wiemy co jemy.
    A w ogóle najlepiej zachowac rozsądek.
  • andrzejto1 01.02.10, 10:21
    miriam08 napisała:

    > Arius, drobna korekta. Początek osiadłego trybu życia człowieka, czyli rewolucj
    > a
    > neolityczna datuje się od momentu, kiedy człowiek nauczył się uprawiać i
    > przetwarzać ZBOŻE i było to przez wieki podstawowym pożywieniem. Jedzenie mięsa
    > było wyrazem bogactwa, im częściej je jedzono, tym bardziej świadczyło to o
    > bogactwie.

    W kulturach osiadłych na pewno. Kultury wędrowne miały inaczej. Nie wspominam o
    miejscu zamieszkania.

    Na przykładzie Europy trudno to opisać, bo dawno temu się to skończyło. Ale
    Indianie idealnie pasują do schematu. Im bardziej na północ mieszkali, tym mniej
    roślin a więcej mięsa. Wręcz wędrowali za bizonami. W klimacie umiarkowanym
    człowiek nie byłby w stanie bez mięsa przetrwać. Okres wegetacji roślin jest za
    krótki.
    Eskimosi są zdrowi a jedzą TYLKO MIĘSO!!!


    > Masz rację, że najlepiej samemu robic różne rzeczy ze świeżego mięsa, np.
    > pasztety. Wtedy wiemy co jemy.
    > A w ogóle najlepiej zachowac rozsądek.

    Jak we wszystkim.

    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: gość na diecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 09:35
    No własnie. Od kilku lat co jakiś czas stosuję dietę
    bezwęglowodanową. Za pierwszym podjeściem, po 5 miesiącach schudłem
    z 88 do 76 kg. Jadłem bez umiaru szynkę, kiełbasę, boczek, majonez,
    jajka etc. Cholesterol spadł poniżej normy. Odstawiłem tabletki na
    cisnienie. Dodam , że jestem choty na cukrzycę insulinozależną.
    Przez pół roku praktycznie nie miałem niedocukrzeń, sporadycznie
    zdarzały się wysokie cukry. Z ok. 40 jednostek Humalogu zszedłem na
    3-6 j. dziennie. Stabilny poziom cukru zapewniał jeden zastrzyk
    Lantusa 28 j. Jeden warunek: żadnych produktów o wysokim indeksie
    glikemicznym. Ponieważ jestem łasuchem to niestety po zakonczeniu
    diety zjadam olbrzymie ilości ciastek i czekolady. W ciągu pół roku
    łapię 5 kg i znów 2 miesiące diety. No cóż .. nikt nie jest
    doskonały.
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 08:09
    to vege dostaną zbiorowego szału, orgazmu i nie wiem jeszcze czego
    ale kochają takie akcje, bo pod pozorem walki o zwierzęta lubią
    pognębić innych i podrzeć japki

    zamiast robić weto jak ktoś na coś wpadnie trzeba było zrobić
    kampanię nt owoców i warzywek dużo wcześniej.
  • Gość: tymek IP: *.bethere.co.uk 01.02.10, 14:15
    Przeciez to nie vege "dra japki" tylko rzeznicy bo im za malo kasy wplywa na konta.

  • Gość: sds IP: *.warszawa.mm.pl 01.02.10, 08:13
    ale nie mamy żołądków do trawienia padliny serwowanej nam przez przemysł mięsny
  • Gość: greg0,75 IP: *.net.autocom.pl 01.02.10, 08:27
    kiedy to właśnie trawienie zielska wymaga specjalistycznego żołądka...
  • Gość: arh IP: 94.42.87.* 01.02.10, 08:41
    Drugiego żolodka do fermentowania zieleniny też.
  • stasio_paluch 01.02.10, 09:14
    Dobrze rozwinięte siekacze cechują roślinożerców (w tym człowiek) - zwierzęta
    mięsożerne siekacze mają słabo rozwinięte. Mięsożercy mają pazury, długie i
    ostre kły, a trzonowce cienkie i ostre do rozcinania mięsa. Nasze trzonowce są
    szerokie, ułatwiające przeżuwanie.

    Poczytajcie nt. budowy żołądka, możliwości naszej wątroby, długości jelit - dużo
    więcej szczegółów anatomii wskazuje na roślinożerność człowieka.

    A jak nie chcecie słuchać tych argumentów, to idźcie do rolnika, kupcie świnie i
    zagryźcie ją jak na mięsożercę przystało. Takie duże drapieżniki jak człowiek
    nie powinny mieć z tym kłopotu - i niech nie rozczuli was kwik zagryzanej świnki
    i nie zmrozi widok jej wnętrzności - jesteście przecież mięsożerni. Jesteście
    jak tygrys, nie jak szympans. Powodzenia, ignoranci.
  • sugarcubes 01.02.10, 10:01
    Głupiś stasiu jak but. Od jarzynek sie ciebie tak porobiło? Jak nie chcesz
    posp..dalać jak ci grzeczni ludzie radzą, to idź na pole buraków wsadź ryj w
    ziemię i ryj, jak prawdziwy roślinożerca. Możesz też trufli poszukać, będzie
    jakiś pożytek z ciebie.
  • zegrz 01.02.10, 10:07
    Zawsze mnie zdumiewa ta pogarda i hipokryzja wśród wegetarian(?). Sami jedzą
    żywe istoty, chwalą się tym i wcale im to nie przeszkadza że na jeden posiłek
    jedzą lub zabijają (gotując) setki żywych organizmów, zarzucając obelgami
    "mięsożernych" którzy zabijają jeden organizm by nakarmić wiele osób.
  • stasio_paluch 01.02.10, 10:25
    Porównujesz organizm i śmierć cielaka z kalafiorem? Ktoś zdaje się wspominał o
    hipokryzji...
  • zegrz 01.02.10, 13:16
    Jakoś nie widzę różnicy. I to żywe i to żywe.
    A co - cielak ładniejszy? Jest ssakiem, oczka ma? Krwawi? I to według ciebie
    odróżnia to co można zabić od tego czego nie powinno się zabijać?
    To co - ładna blondynka, niech sobie żyje, brzydka blondynka, bez oczu - pod
    topór. Syn brata - niech żyje, ale syn kuzynki zony przyjaciela - do gara!
    A jak ci się trafi obcy o zielonej krwi i bez oczu? Do gara go?!
  • andrzejto1 01.02.10, 10:31
    stasio_paluch napisał:

    > Dobrze rozwinięte siekacze cechują roślinożerców (w tym człowiek) - zwierzęta
    > mięsożerne siekacze mają słabo rozwinięte. Mięsożercy mają pazury, długie i
    > ostre kły, a trzonowce cienkie i ostre do rozcinania mięsa. Nasze trzonowce są
    > szerokie, ułatwiające przeżuwanie.
    >
    > Poczytajcie nt. budowy żołądka, możliwości naszej wątroby, długości jelit - duż
    > o
    > więcej szczegółów anatomii wskazuje na roślinożerność człowieka.
    >
    > A jak nie chcecie słuchać tych argumentów, to idźcie do rolnika, kupcie świnie
    > i
    > zagryźcie ją jak na mięsożercę przystało. Takie duże drapieżniki jak człowiek
    > nie powinny mieć z tym kłopotu - i niech nie rozczuli was kwik zagryzanej śwink
    > i
    > i nie zmrozi widok jej wnętrzności - jesteście przecież mięsożerni. Jesteście
    > jak tygrys, nie jak szympans. Powodzenia, ignoranci.

    A ja kolejny raz proponuje "nieignorancie" abyś poszedł mieszkać do lasu w
    zimie. Pożyj trochę na korzonkach i warzywach. Wygrzeb je spod śniegu i jedz.
    Dlaczego nikt z was żarliwych zwalczaczy "mięsożerców" tego nie zrobi???
    Bo doskonale wiecie, że rośliny nie mają wystarczającej wartości energetycznej
    by ogrzać organizm w zimie. Nasz rozwój zaczął się na terenach ciepłych, gdzie
    łatwiej było zdobywać rośliny. potem przywędrowaliśmy na północ.
    Do rozwoju potrzeba białka, a tego rośliny mają niewiele. W afryce można było
    się posiłkować białkiem z owadów i innych małych żyjątek. na północy już było
    gorzej.

    Jesteśmy zwierzętami WSZYSTKOŻERNYMI, uniwersalnymi, dlatego właśnie
    opanowaliśmy praktycznie wszystkie terytoria naszej planety.
    Dzięki takiemu a nie innemu przewodowi pokarmowemu możemy się dostosować do tego
    co możemy do jedzenia zdobyć.

    Nie wspomnę, ze mój kuzyn archeolog powiedział mi, że zawsze, powtarzam ZAWSZE
    przy ogniskach ludzi pierwotnych znajdywano spalone kości zwierząt.


    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: POKER IP: 194.181.245.* 01.02.10, 11:13
    Stasio ! Ja już wiem dlaczego ty jesteś paluch? Bo zamiast użyć mózgu dłubiesz
    paluchem w nosie...lepiej spróbuj go użyć, zanim go wydłubiesz...
    Kilka faktów:
    1. Ludzie są WSZYSTKOŻERCAMI, jak już ktoś słusznie wcześniej zauważył.(jeśli
    tego nie wiesz to proponuję powrót do podstawówki)
    Właśnie dlatego mamy taki przewód pokarmowy, skonstruowany do trawienia
    roślin, mięs, nasion, grzybów jadalnych i tak naprawdę wszystkiego czym się nie
    otrujemy.
    2. Jeśli chodzi o zęby to mamy zarówno te wskazujące na roślinożerność, jak i te
    do rozrywania i porcjowania - świadczące o mięsożerności - co tym bardziej
    potwierdza punkt 1. Ewolucji nie zaprzeczysz, chyba że jesteś głupi jak
    M.Giertych...;-)
    3. Człowiek używa mózgu, (statystyczny człowiek, bo nie wiem jak Ty) i dlatego
    nie zjada surowego mięsa (poza nielicznymi wyjątkami) tylko potrafi je
    przerobić. A świnki kwiczą i wtedy kiedy sobie żyją i kiedy są zabijane, a
    hodowane są po to by zostały zabite i zjedzone - to fakt. Świnka hodowlana nie
    pokwiczałaby za długo sama w lesie bo zdechłaby z głodu - tez fakt.
    4. Ignorant to sformułowanie niewłaściwie przez ciebie użyte.
    cytat:
    ignorant (łc. ignorans, -ntis ‘niewiedzący’ od ignorare ‘nie znać, nie
    wiedzieć’) osoba niemająca podstawowej wiedzy z danej dziedziny, nieznająca się
    na czymś.
    Powinieneś zastosować ten rzeczownik do siebie samego - świetnie się
    uzupełniacie. Ty nie masz wiedzy a rzeczownik to określa jednym słowem. :-)
    pozdrawiam
  • second.ibum 01.02.10, 09:17
    Ale wy chrzanicie. Człowiek pierwotny żywił się głównie korzonkami i owocami. Co
    udało się znaleźć. A mięso to był rarytas raz w roku, raz w miesiącu. I tak było
    aż do XX wieku. Jesteście pierwszym pokoleniem które je tak dużo mięsa i tak
    niezdrowego mięsa.
  • zegrz 01.02.10, 10:03
    Człowiek pierwotny XIX wieczny - ale to fajnie brzmi.
    A na serio - naprawdę uważasz że nasi żyjący w lasach przodkowie chadzali z
    łukiem na korzonki? Zapewniam cię że przez pierwsze 300-400 (a może i więcej)
    lat Słowianie jedli więcej i to dużo lepszego mięsa niż teraz.
  • second.ibum 01.02.10, 12:30
    zegrz napisał:

    > Człowiek pierwotny XIX wieczny - ale to fajnie brzmi.
    > A na serio - naprawdę uważasz że nasi żyjący w lasach przodkowie chadzali z
    > łukiem na korzonki? Zapewniam cię że przez pierwsze 300-400 (a może i więcej)
    > lat Słowianie jedli więcej i to dużo lepszego mięsa niż teraz.

    Wszystkie teorie o rozwoju cywilizacji wiążą się z rozwojem rolnictwa.
    Podstawowym pokarmem ludzkim były zboża. Jedzenie mięsa było nieekonomiczne.
    Zobacz na Masajów oni nie jedzą swoich krów które hodują (to samo inni wielcy
    hodowcy) żywią się ich mlekiem i krwią. Nie dlatego że nie lubią, ale jak zjedzą
    krowę to będą głodni. Upolować zwierzę nie było i nie jest wcale łatwo za pomocą
    łuku. Spróbuj, widać że nie byłeś w Afryce :) Inna rzecz: tradycyjne polskie
    potrawy chłopskie to przecież - ziemniaki, zboża, placki, pierogi i pochodne. W
    polskiej kuchni mięso było tylko dla elit, dla szlachty. Reszta jak cały świat
    jedli ziarno, warzywa. Powtarzam mięso dla przeciętnego człowieka na świecie
    było i jest wyjątkowym daniem. Dopiero ostatnie 50 lat to się zmieniło, a na
    efekty zdrowotne musimy poczekać. Zresztą widzimy co jest w USA. Swoją droga Na
    basenie jest mnóstwo tłustawych facetów między 30 - 40 z piersiami? Skąd to się
    bierze?
  • misiu-1 01.02.10, 13:00
    second.ibum napisał:

    > Na basenie jest mnóstwo tłustawych facetów między 30 - 40 z piersiami?
    > Skąd to się bierze?

    Pewnie to wegetarianie jedzący soję, zawierającą duże ilości fitohormonów.



    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • zegrz 01.02.10, 13:25
    do second.ibum:
    nie wiem czy sobie nie kpisz, ale jeśli nie, to:
    Europa nie Afryka (zimniej jest), Słowianie nie Masajowie (oni żyją na etapie
    wspólnoty plemiennej), a IX wiek to nie XIX czy XX (ludzi było mniej a zwierzyny
    więcej).
    Ziemniaki - to sporo po Kolumbie (che, che - taki sam babol walnął ostatnio
    Makłowicz opowiadając o "starodawnej", prawie najstarszej potrawie Islandczyków
    - i w jej składzie wymienił kartofle!).
    Potem tak - pańskie lasy, coraz więcej ludzi, bieda - to i żarcie kiepskie, same
    kasze, później kapusty i ziemniaki.
    Tłusty facet z piersiami - to raczej nadmiar kalorii ze słodyczy, nadmiar piwka
    i brak ruchu. Samo mięso, jedzone w rozsądnych ilościach, nie tuczy.

  • andrzejto1 01.02.10, 14:00
    second.ibum napisał:

    > Ale wy chrzanicie. Człowiek pierwotny żywił się głównie korzonkami i owocami. C
    > o
    > udało się znaleźć. A mięso to był rarytas raz w roku, raz w miesiącu. I tak był
    > o
    > aż do XX wieku. Jesteście pierwszym pokoleniem które je tak dużo mięsa i tak
    > niezdrowego mięsa.

    Spalone kośći zwierząt są w ogniskach kultur pierwotnych ZAWSZE. Nie chcesz nam
    chyba wmówić, że ludy wędrowne raz w roku gdzieś się przenosiły??
    --
    www.kravmaga-wschod.org.pl
    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
  • Gość: tymek IP: *.bethere.co.uk 01.02.10, 14:16
    A kto ci kaze trawe jesc.
  • ly1 01.02.10, 20:31
    Drapieżniki mają okrągłe żoładki i kwasy żołądkowe 10 krotnie
    silniejsze od naszych.Ale to nie powód do wstydu,gdyż nasz kuzym
    goryl jest jednym z najsilniejszych zwierzat na ziemi
  • misiu-1 01.02.10, 22:18
    ly1 napisała:

    > Drapieżniki mają okrągłe żoładki i kwasy żołądkowe 10 krotnie
    > silniejsze od naszych.

    Jedziesz na pani filozof Grodeckiej. Niestety, w dziedzinie biologii i anatomii
    pani doktor jest kompletną ignorantką, a jej wegetariańskie agitki aż śmieszą
    bzdurami. Człowiek jest wyposażony w odpowiedni żołądek i wszystkie kwasy i
    enzymy niezbędne do trawienia mięsa.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: PW IP: *.polskieradio.pl 01.02.10, 08:13
    ...statystycznie spada.
    Na sam widok składu 99% wędlin na rynku robi mi się słabo. Mięsa w nich prawie
    nie ma, tylko wypełniacze (skrobia), konserwanty i aromat dymu.
    No to skoro panowie przetwórcy oszukują i zamiast mięsa kitują we wszystko co
    się da skrobię i wodę, to niech się nie dziwią, że spożycie mięsa spada. Bo
    choć wagowo pewnie jemy go tyle samo, to mięsa w mięsie coraz mniej...
  • Gość: Sammy IP: *.toya.net.pl 01.02.10, 08:13
    Nie widzę konfliktu - własnoręcznie wykonana kiełbasa + kiszony ogórek.
    Połączenie idealne.
    ------------------------------
    - www.zdrowodomowo.pl/ -
  • everettdasherbreed 01.02.10, 09:14
    Wcale nie idealne, bo trzeba czymś popić.

    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • yrzyk 01.02.10, 08:15
    Piękna kampania. Marchewka dla królików, soja dla świń , a kurze mutanty
    (brojlery) na śmietnik. Mięso to podstawa ale jest tego normalnego mięsa coraz
    mniej.
  • klaun.szyderca 01.02.10, 08:16
    Po prostu teraz jest w niej dwa razy mniej mięsa, stąd wynik
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 08:18
    Kiełki są passe! Czas jeść kiełbase! Wielka polityka i jeszcze większe pieniądze.
  • Gość: fred IP: 194.126.165.* 01.02.10, 08:23
    życia potem już nie...jak można ludziom takie kity wciskać i kazać dzieciom
    pić coś co im szkodzi w tej postaci! Wapno z mleka jest praktycznie
    nieprzyswajalne więc dlaczego lekarze w razie złamań zalecają jego picie?

    kiedy w końcu konsument będzie znał prawdę poznaną od wykwalifikowanych i
    myślących lekarzy?...
  • Gość: dr IP: *.swipnet.se 01.02.10, 08:28
    Wiekszoc populacji europejskiej przyswaja mleko przez cale zycie. Jesli chodzi o
    azjatow, to faktycznie. Przyswajaja mleko do trzeciego roku zycia.
  • Gość: greg0,75 IP: *.net.autocom.pl 01.02.10, 08:32
    O! Nieszczęśnik z nietolerancją laktozy. Trzeba Cię objąć ochroną, bo w tej części świata należysz do mniejszości.
  • ascocenda 01.02.10, 08:36
    Ja bym się z tym nie zgodziła (piję mleko przez całe życie.)
    Przede wszystkim na pytanie o przyswajalność wapna nie ma prostej odpowiedzi.
    Przyswajalność wapna z pokarmu zależy od wielu czynników, obecności witamin i
    innych minerałów lub ich braku, pożywienia jedzonego razem z tym, które zawiera
    wapno itd. i prawdą jest że organizm starszych ludzi, zwłaszcza kobiet po
    menopauzie, nie jest w stanie go przyswoić, albo tylko minimalnie. Ale organizm
    człowieka młodego lub w średnim wielu przyswaja wapno z mleka, a organizm kogoś
    kto pije mleko bez przerwy dobrze je trawi (to jeszcze inna sprawa..)
  • Gość: viki IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:28
    najlepiej przyswajalne wapno to PESTKI Z DYNI ;)
  • Gość: sd IP: *.sieradz.vectranet.pl 01.02.10, 10:36
    a ktory ssak pije mleko po okresie niemowleco/dzieciecym? tylko czlowiek
  • Gość: viki IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 11:03
    kot, pies, szczury w gospodarstwie ... :)
  • misiu-1 01.02.10, 11:12
    A który ssak gotuje zupę? Tylko człowiek.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: pablo IP: *.chello.pl 01.02.10, 11:23
    Najlepiej przyswajalne jest wapno z gruzu budowlanego a szczególnie
    tynku. Smacznego.
  • Gość: mag IP: 81.219.71.* 01.02.10, 08:23
    Przecież tych niby kiełbas,szynek to jeść się nie da
  • Gość: Tygrysek IP: *.chello.pl 01.02.10, 08:28
    Panie Ziemann.
    Jeśli chce pan mnie zachęcić do spożywania wędlin to zamiast wmawiać mi że czarne jest białe, proszę zadbać o ich jakość. Przestałem kupować wędliny nie dlatego że "mają negatywny PR" ale przez fakt, że często więcej w nich wody i skrobi niż mięsa. I nie życzę sobie marnowania moich pieniędzy, dysponowanych przez UE, w ten sposób. Te środki powinny być przeznaczone na rozwój mojego kraju, nie na rozwój agencji reklamowych.
  • Gość: halo IP: 85.222.87.* 01.02.10, 08:45
    Przecież nikt nie wspominał o wędlinach. Tylko o mięsie. Mięso na grilla,
    duszone, na kotlety.
  • astygmatyk 01.02.10, 08:29
    Kupuje malo miesa bo jego jakos jest porazajaco niska...
    Niedawno kupilem kawalek poledwicy wolowej za jedne 70 PLN/kg..
    Sklep wpadl juz na "metode" jak nie tracic na wadze miesa..
    Cala poledwica zapakowana byla hermetycznie w folie...
    W ten sposob o zadnym DOJRZEWANIU miesa nie bylo mowy a jego ciezar
    nie zmniejszal sie nawet o pol grama.. Tyle ze smakowalo jak guma...
    Kto dzis pamieta jak wyglada dobrze odwieszone i dojrzale mieso?
    Podobnie jest z wedlinami... Tradycyjnej szynki nie mozna juz
    nigdzie kupic, mlodsi nie wiedza nawet jak smakuje czy wyglada...
    O kupieniu normalnego drobiu tez juz od dawna nie ma mowy...
    W rezultacie raz na dwa-trzy tygodnie kupuje troche wedliny wloskiej
    albo hiszpanskiej... Do tego troche ryby... Na szczescie kasza i
    makaron jak za dawnych lat... Az strach pomyslec, ze producenci
    gryczanej mogliby ja UNOWOCZESNIC dla zwiekszenia zyskow...
  • everettdasherbreed 01.02.10, 10:37
    Właśnie. Dziwi mnie odchodzenie od ZDROWEJ kaszy gryczanej na rzecz ryżu, który
    jest zapychadłem.
    Kasza gryczana ze zrazami wołowymi - to jest polskie tradycyjne jedzenie.
    To tego piwo.

    --
    Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
    przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
    Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
    potrzeby. SS mam odsłużone".
  • Gość: Dr Q IP: *.chello.pl 01.02.10, 08:32
    Precz z wegetarianami, którzy zjadają niewinną zieleninę! Niech żyją
    spożywacze mięsa! Jest oczywistym, że wegetarianom chodzi o wzrost sprzedaży
    zieleniny!
  • Gość: Człowiek Normalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 04:21
    Ciekawe czy roślina czuje ?
    A wiesz , że nie , bo nie ma centralnego układu nerwowego nie ma mózgu , uczuc , a mięsożercy to idioci w każdym negatywnym tego słowa znaczeniu x( !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka