Dodaj do ulubionych

Wojna soi z podrobami

    • 444a nie wal głupa, zjedz se trupa 01.02.10, 10:48
      To polećmy od razu po bandzie: "dzień bez zabijania dniem straconym"
      "nie wal głupa, zjedz se trupa"
      "mięso śmierdzi, ale mamy dobre perfumy"

      Sam jem mięso, ale do głowy mi nie przyjdzie, żeby konieczność życiową reklamować.

      Proponuję producentom papieru toaletowego żeby promowali częste i obfite
      sr...nie to polski przemysł papierniczy zarobi...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Wojna soi z podrobami 01.02.10, 10:48
      Problemem nie jest tak naprawdę czy jemy mięso czy warzywa.

      Kluczem jest ILOŚĆ I JAKOŚĆ.
      Ceny większość produktów żywnościowych spadają z roku na rok, ale jednocześnie
      dużo szybciej spada ich cena.
      Mięso jest dużo gorszej jakości(poza dzika dziczyzną-to jest mięso któremu
      można zaufać), tak samo owoce i miękkie warzywa.
      W kwestii zbóż ciężko powiedzieć, na pewno spadła jakość większości pieczywa.

      A to wszystko w pogoni za niską ceną.
      --
      Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
      Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
    • Gość: pati Wojna soi z podrobami IP: *.kalisz.mm.pl 01.02.10, 10:48
      Jestem przeciwko tej kampanii jako osoba świadoma tego, jaką gehennę i
      holocaust przechodzą zwierzęta rzeźne w tym kraju!!!!!!!!
      a poza tym mięso jest niezdrowe, a kampania ma na celu naładowanie kieszeni
      grupki sadystów - rzeźników, bogacących się na cierpieniu i bezwzględnej
      eksploatacji zwierząt!
      Unia Europejska nie powinna promować szowinizmu gatunkowego!
      • ly1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 21:10
        Pieniądz to szatanski wynalazek i zguba dla zwierzat .Ten piekielny
        swiat już dawno schodzi na psy i dryfuje w stronę
        przepasci.Niestety,tak jak na Titanicu,muzyka gra do końca,ludzie
        oślepli i poszaleli,już nie bardzo jest z kim gadać .Zauważ jaka
        schiza się rozpanoszyła
    • Gość: villon Wojna soi z podrobami IP: *.lanet.net.pl 01.02.10, 10:52
      po co ta cała dyskusja? nie rozumiem. oczywiście można rzucać
      argumentami na temat długości życia, jakości mięsa, tego, jakich
      mieliśmy przodków, tylko to raczej nikogo do wegetarianizmu nie
      przekona. niejedzenie mięsa to dla mnie kwestia światopoglądu,
      ideologii (jakkolwiek patosem by to nie trąciło), więc to z zasady
      wyklucza tego rodzaju przekrzykiwanie się. chociaż z drugiej strony,
      kiedy w boju idzie o ideologię, krzykaczy - po obu stronach - jest
      najwięcej. tyle że o słuszności swoich racji nikogo, oprócz siebie
      samych, nie przekonają.
    • Gość: GITE19 Wojna soi z podrobami IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.02.10, 10:57
      Witam
      Jak świat światem, zawsze reklama była dzwignią handlu.Jak nie ma popytu to reklama, jak jest popyt-to podwyżka cen.A jak było z reklamą masła i margaryny.Raz margaryna była szkodliwa a raz masło.Wszytsko zalezy od sytuacji.Nie ulegam reklamom ani innym naciskom i jestem z tego zadowolona.Nie ulegam też nowym trendom .Najlepiej samemu zadbać o siebie.
      Pozdrawiam
    • Gość: hanibal Wojna soi z podrobami IP: 195.117.118.* 01.02.10, 10:58
      Ciekawe czy osoby wyznające zasadę, że natura jest okrutna i
      wszystkie zwierzęta na ziemi, łącznie człowiekiem mają prawo do
      bycia okrutnym, myślą tak samo gdy ból i ciepnienie dotyka ich
      samych? A co gdybyśmy zaczęli zjadać się wzajemnie. Fajnie by było
      czekać w klatce na śmierć by stać się pokarmem innych organizmów,
      które potrzebują białka i wyrafinowanej przyjemności w jedzeniu.
      • buszel Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:14
        Problem mięsożernych jest taki że nie rozumieją "tych dziwaków wegetarian".

        Generalnie ludzie: MYŚLCIE, samodzielnie!!!

        Tu nie chodzi już nawet o to czy człowiek od zarania dziejów jadał jelonki,
        korzonki, czy owoce.

        Problem którego mięsożerni nie chcą widzieć i obrzucają błotem wege jest taki:
        -Te zwierzęta które macie na talerzu to nie są krówki na łące, tylko umęczone
        istnieniem wraki stworzeń, chowane w tragicznych warunkach.
        Jak bardzo tragicznych to żaden z Was mięsożernych nie dowie się bo nie będzie
        chciał. Bo jakby się dowiedział i miałby odrobinę sumienia, to by stwierdził:
        Pierdzielę ten przemysł, trzeba być potworem żeby nawet szczura tak traktować. I
        co? Lepiej nie wiedzieć zamknąć oczy a tych co są świadomi nazwać oszołomami.

        Pogadajcie z rolnikami, co musieli zabić kiedyś cielaka co patrzy na Was tymi
        ufnymi oczami jak dziecko. Dla nich to jest cieżkie przeżycie. Ale w małych
        gospodarstwach przynajmniej te zwierzęta żyją i umierają (oby) w miarę humanitarnie.

        Brak świadomości gdy wiedza jest dostępna też jest głupotą.
        Żenada jest że ci co żyją w tej swojej nieświadomości że ta krówka na talerzu to
        jest z prawa natury dogoniona i upolowana, ubliżają tym co po prostu mają
        świadomość że zwierzęta to jest biznes. Zero humanitaryzmu.
          • misiu-1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:29
            Gość portalu: terencjusz napisał(a):

            > tru tru
            > Gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła większość byłaby wegetarianami a tak
            > czego oczy nie widzą tego sercu nie żal...

            Bzdurne hasełko. W rzeczywistości jest odwrotnie - gdyby ściany rzeźni były ze
            szkła, nie byłoby wegetarian. Ideolodzy "praw zwierząt" dobrze o tym wiedząc,
            domagają się zakazu publicznego zabijania zwierząt. Gdzie jest więcej wegetarian
            - na wsi, gdzie każdy już od dziecka wie, po co hoduje się zwierzęta, czy w
            miastach, gdzie zwierzęta ogląda się w antropomorfizujących je kreskówkach,
            fałszujących rzeczywistość?

            --
            "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
            Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
            (W.Bukowski)
        • misiu-1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:37
          buszel napisała:

          > Generalnie ludzie: MYŚLCIE, samodzielnie!!!

          A kiedy Ty zaczniesz?

          > -Te zwierzęta które macie na talerzu to nie są krówki na łące, tylko
          > umęczone istnieniem wraki stworzeń, chowane w tragicznych warunkach.
          > Jak bardzo tragicznych to żaden z Was mięsożernych nie dowie się bo nie
          > będzie chciał.

          A skąd Ty się o tym dowiedziałaś? Z wegetariańskich agitek? Z filmików krążących
          w sieci, kręconych pod z góry przyjętą tezę?

          > Pogadajcie z rolnikami, co musieli zabić kiedyś cielaka co patrzy na Was
          > tymi ufnymi oczami jak dziecko. Dla nich to jest cieżkie przeżycie.

          Musieli? A kto ich do tego zmuszał? Ja gadałem z rolnikami, którzy ubijali
          zwierzęta. Nie skarżyli się na swoje ciężkie przeżycia z tym związane.

          --
          "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
          Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
          (W.Bukowski)
        • everettdasherbreed Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:45
          Ubój gospodarczy odbywa się humanitarnie??????????????????????

          Dowiedz się, jak polski chłop traktuje psy i koty.

          --
          Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
          przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
          Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
          potrzeby. SS mam odsłużone".
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:18

        > Ciekawe czy osoby wyznające zasadę, że natura jest okrutna i
        > wszystkie zwierzęta na ziemi, łącznie człowiekiem mają prawo do
        > bycia okrutnym, myślą tak samo gdy ból i ciepnienie dotyka ich
        > samych?

        Akurat "natura" jest okrutna, bo nie potrafi inaczej. Jak sarna złamie nogę to
        przyjdą zwierzaki i ją zjedzą, niekoniecznie czekając aż umrze. Kot też złapaną
        myszą będzie sie bawił, nawet jak będzie najedzony. Ale dzikie zwierzęta nie
        potrafią inaczej, tak są zaprogramowane.
        Człowiek ma tą zaletę że może WYBRAĆ jak chce traktować inne istoty. Nie będę
        walczył z jedzeniem mięsa(byłbym hipokrytą), ale apeluję aby zadbać o właściwą
        jakość życia i śmierci zwierząt które zjadamy.


        --
        Usta me ogrzej...
    • trinte Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:06
      A mnie zastanawia coś innego...
      Skąd u "wegetarian", z którymi mam okazję się spotykać, taka agresja względem
      mojej osoby, za każdym razem, kiedy przyznaję, że mięso jadam i co więcej,
      przestawać nie mam zamiaru. No dlaczego?
      • drzejms-buond Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:24
        masz kiepskich znajomych.

        ja nie jadam mięsa od ...od dawna.
        chcesz- jesz, nie chcesz- nie jesz.Twoja sprawa.

        ale a propos artykułu.
        W piątek spotkałem się z nazwą produktu:
        "KIEŁBASA PALCÓWKA"
        Czy ta nazwa to wyraz KAMPANII czy funkcjonuje ona od dawna?
        I pytanie drugie: czy nazwa ma wskazywać proponowaną formę użycia jej
        czy też rodzaj mięsa(częsi ciała) z jakiego jest zrobiona?
        • trinte Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:35
          > masz kiepskich znajomych.

          Znajomych akurat mam w jak najlepszym porządku. Problem w tym, że do opinii o
          tym, kim jestem i dlaczego natychmiast powinnam się zmienić, roszczą sobie prawo
          osoby, których nie znam specjalnie dobrze, a spotykają mnie w ramach np. spotkań
          zawodowych.
          Czyżbym spotykała tylko nadgorliwych neofitów?

          > chcesz- jesz, nie chcesz- nie jesz.Twoja sprawa.

          I to jest pogląd, który wyznaję. :-)
      • buszel Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:44
        @trinte
        Wiesz co to znaczy przeniesienie w psychologii?
        To innymi słowy pewnie Twoja agresja skrywana i przypisujesz ją rozmówcy...żeby
        się czuć w porządku przed sobą:)

        Poczytaj ten wątek ile pomyj zostało wylane tutaj na wege? Ile osób wege
        obrażało mięsożernych?

        Będąc wege bawią mnie ludzie mnie atakujący i przekonujący do swoich racji
        mięsożerstwa. Jakby się chcieli skonfrontować i usprawiedliwić. W ostateczności
        spokój zapewnia nazwanie kogoś nawiedzonym wege jak w tym wątku.

        Ja tam w ogóle nie gadam o byciu wege zbyt wiele, ze względu na brak tolerancji,
        za to wszyscy którzy jedzą coś u mnie to palce oblizują, chcą przepisy i
        dokładki:) znają mnie z tego że u nas zawsze jest extra żarełko full wypas.
        Tylko na mieście ciężko coś pysznego dostać.

        Tak więc między bajki można włożyć to gadanie że nie ma co jeść. Można jeść
        pysznie i zdrowo.


        • trinte Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:40
          > To innymi słowy pewnie Twoja agresja skrywana i przypisujesz ją rozmówcy...żeby
          > się czuć w porządku przed sobą:)
          >
          Obawiam się, że psychologia nie ma tu za wiele do gadania, ale kultura osobista
          owszem.

          Nie rozumiem, dlaczego miałabym być ofiarą "przeniesienia" i żywić skrywaną
          agresję do osób, których poglądy na życie są ich własne i mogą z nim robić co
          chcą - dopóki nie próbują mi nakazać jak żyć, bądź ferować ocen mojej osoby.
          Tak jak i one ja nie muszę się usprawiedliwiać i udowadniać, że nie jestem
          wielbłądem.

          > Będąc wege bawią mnie ludzie mnie atakujący i przekonujący do swoich racji.

          Mnie nie bawią ludzie atakujący (bez względu na "wyznawaną" opcję) - uważam
          agresję, za niebezpieczną i głupią.
          A ludzi przekonujących do swoich poglądów (o ile robią to w sposób nie
          naruszający dóbr innych ludzi) po prostu szanuję.

          W czym wzajemności sobie i Państwu życzę.



        • misiu-1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:41
          buszel napisała:

          > Będąc wege bawią mnie ludzie mnie atakujący i przekonujący do swoich racji

          Mnie też bawią ludzie, którzy, będąc wege, atakują i próbują przekonywać do
          swoich racji.

          --
          "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
          Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
          (W.Bukowski)
    • angra19 Wojna soi z podrobami 01.02.10, 11:38
      Ta kampania dowodzi, ze sprzedaż mięsa maleje,co mnie bardzo
      cieszy.Cieszy mnie tez fakt,ze w Polsce jest coraz wiecej wegetarian
      i ludzie zastanawiaja sie co jedzą,a nie tylko spozywaja to,co
      ladnie wyglada,pachnie czy smakuje.Tak trzymać!:)
    • Gość: KKristo To niech mięso będzie mięsem IP: *.medicus.wroc.pl 01.02.10, 11:43
      Chętnie zjem mięso i wedlinę, tylko niech będzie to mięso, a nie
      srakowata woda perfumowana wędzonką, która mieni się w kuchni
      kolorami tęczy. Akurat dzisiaj mam w kanapce szynkę z wiejskiego
      świniobicia i chyba nie trzeba porównywać. LUDZIE, to co w sklepach
      oferują, to już dawno mięsa nie przypomina, a wędliny - dramat. W
      zwiazku z tym niech producenci nie organizują kampanii tylko niec
      poprawią jakość produktów. Klient głupi nie jest i sam wie, że dobry
      produkt sam się sprzeda, zwłaszcza tak rzadki jak dobre m,ięso czy
      wędlina. Kto pierwszy?
      • misiu-1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:52
        Niedawno w gazecie był artykuł o domaganiu się przez przez wegetariańskich
        pacjentów szpitali wegetariańskich posiłków. Widocznie też chorują.

        --
        "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
        Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
        (W.Bukowski)
        • pythonpunk Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 13:36
          Ręce opadają jak się czyta te bzdury. W końcu jak wegetarianina potrąci samochód
          to rany same mu się goją i kończyny nastawiają jak w bajeczce disneya.... ludzie
          myślcie, myślenie nie boli.


          misiu-1 napisał:

          > Niedawno w gazecie był artykuł o domaganiu się przez przez wegetariańskich
          > pacjentów szpitali wegetariańskich posiłków. Widocznie też chorują.
          >
      • w.s3 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 17:31
        Gość portalu: weganin11 napisał(a):

        > Skoro mięso krzepi to dlaczego kanibale chorują a wegetarianie z
        chorobą mają
        > styczność tylko przez wirusy, a i to szybko się ich pozbywają.
        Zapomniałeś dodać ,że zdrowsi umierają.
    • buszel RE:Agata Buzek 01.02.10, 11:59
      Od Agaty Buzek się odczepcie.
      Dziewczyna jako małe dziecko przeszła bardzo ciężką chorobę. Nowotwór.
      A teraz jest piekielnie inteligentną kobietą, myślącą i wrażliwą.
      Więc co do bladości może nie w tym przypadku.

      Oj ciężko, ciężko się spierać.
      Zabawne jest to że mięsożercy uważają że bez mięsa żyć się nie da.
      Przecież to jest zabawne.
      Tak żyją miliony zdrowych i zadowolonych ludzi na świecie.

      Już odczepcie się od wegetarian, popatrzcie lepiej na tą durną reklamę za kupę
      kasy, za którą poupychają w waszych brzuchach to czego nawet najgłodniejszy
      pies by nie zjadł.

      A Wy to dacie swoim dzieciom, masz kochanie paróweczki...Bleeee
      • Gość: wszystkożerny Re: RE:Agata Buzek IP: *.agora.pl 01.02.10, 13:37
        Masz kochanie zjedz tą duża genetycznie zmutowaną marcheweczke... hehe
        oo zobacz kochanieńki jakie piękne jabłuszko, zapewne kochany sadownik opryskał
        je odpowiednimi pestycydami i innymi chemikaliami i drzewko też jakąś specjalną
        chemiczną mieszanką podlewał, żeby te jabłuszko takie piękne i duże wyrosło...
        ale dziecko pamiętaj zawsze o jednym choćby nawet do każdej marchewki i każdego
        jabłuszka wstrzykiwali śmiertelną truciznę to i tak jest lepsze i zdrowsze od
        kawałka schabowego!!!!
        jest mięso i MIĘSO, tak jak są jeszcze warzywa i WARZYWA...

        pewnie, że jedzenie codziennie hamburgerów z wiadomej sieci fast-foodów może nie
        należeć do najzdrowszych... ale tu nic takiego nie było napisane w jakiej
        postaci mięso będzie reklamowane i podejrzewam że paróweczek (w których
        przypadku też wiadomo że do 100% mięsa im daleko) też nie będą promować...

        nom ale poza tym zwróć uwagę, że mięsożerni nie jedzą samego mięsa jedzą też te
        zdrowe warzywka i owoce, natomiast wegetarianin jedzą tylko warzywka i owoce -
        wiec brak im substancji zawartych w mięsie - mają co najwyżej substytuty tych
        substancji, ale to tak jak ze wszystkimi zamiennikami - niby działa ale oryginał
        to to nie jest i nigdy nie będzie...

        uważasz, że jedzenie mięsa jest złe i niezdrowe?
    • Gość: Belwegor Gratuluję autorytetów IP: *.mofnet.gov.pl 01.02.10, 12:07
      z których największym jest Piróg. Nawet gdybym mięsa nienawidził, to
      po kampani z udziałem tego gościa rzuciłbym jedzenie marchewki i
      selera, wziąłbym się za mięso. Na szczęście dla mnie tak nie jest.
      A tak na marginesie, to coś czuję, że to czega potrzeba najbardziej
      niejednej wegetariance, co przejażdźka jakimś porządnym paliwożernym
      samochodem np corwetą, a później obiad, na który podadzą krwisty
      stek ; )
    • Gość: bocha Wojna soi z podrobami IP: 62.87.192.* 01.02.10, 12:08
      Oczywiście, możemy jeść mięso, kiedyś jedliśmy siebie nawzajem, ale po co,
      jeśli można żywić się tym, co natura daje, mieć podobne smaki i nikogo nie
      zabijać. Nastawienie hodowców zwierząt jest takie: jak najwięcej, jak
      najmniejszym kosztem, więc hoduje się zwierzęta w złych warunkach,
      niehumanitarnych, później karmi je antybiotykami, a ludzie zjadają już chory
      lub skażony pokarm - współczuję im. Jeśli nie przestaniemy jeść zwierząt,
      będzie coraz więcej chorób odzwierzęcych, bo natura musi się bronić. A czy
      zjadacze wołowiny i cielęciny wiedzą, ze są to zwierzęta roślinożerne, a karmi
      się je mączką kostną, co daje w rezultacie szereg chorób genetycznych?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka