Dodaj do ulubionych

Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów

IP: *.icpnet.pl 11.10.10, 17:26
typowe dla fanatyków religijnych zachowanie. Katoliccy talibowie niczym się nie różnią od swoich islamskich pobratymców. I wszystko to robią dla religii i na chwałę swojego umiłowanego bóstwa. Religijna hołota - religie powinny być ustawowo zakazane
Obserwuj wątek
      • je2bny Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 11.10.10, 18:51
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > a moze sami sobie wrzucili aby zaistniec w mediach ,ze wogole taki margines cos
        > zorganizowal . Taka promil nie bedzie terroryzowac milionów w Polsce.
        ===================================
        To, że jesteś jełopem z "katolandu" od razu widać po tym jak potrafisz pisać/wyrażać się
        po polsku.
        Po pierwsze - zdanie zawsze zaczynamy pisać z "wielkiej" litery.
        Po drugie - nigdy nie zaczynamy od "" a ""
        "Taka promil" powinieneś napisać - taki promill [ od nazwy łacińskiej tysiąc - millenium ]
        i po takim czymś potrafisz podpisać się ""Polak"", widocznie nawet wstydu nie masz goowniarzu.
        Przeczytaj, to poniżej i zobacz ile straciłeś na zacofaniu własnych rodziców, którzy zamiast
        uczyć Cię czegoś porządnego i potrzebnego uczyli Cię bajek kleru i wbijali w ten durny łeb
        katechizm zamiast j. polskiego, matematyki, historii i pozostałych przedmiotów.
        ----------------------------------------------------
        CYTAT
        Apel ateisty
        ~solaris
        Widząc bardzo często na forum nieudane próby pokazania ludziom uzależnionym od religii
        faktów przeczących dogmatom wiary , czy też prowokujące logiczną część ludzkiego umysłu do
        wysiłku apeluję - nie tędy droga.
        Nasz system wartości , sposób widzenia świata - to wszystko kształtuje się w dzieciństwie. Hierarchowie
        religijni doskonale zdają sobie z tego sprawę. Indroktynowany od wczesnego dzieciństwa człowiek nie
        potrafi wyobrazić sobie świata w sposób inny niż ten jakim karmiono go od tylu lat. Każde wasze
        prowokujące pytanie mające wykazać religijny falsz uruchamia obronę umysłu uzależnionego. Jego obroną
        jest negacja faktów a następnie agresja. On nie potrafi już żyć bez schematów myślowych wpajanych
        mu długie lata. Czy moralnie dopuszczalnym jest aby uzależniać człowieka od religii a nstępnie
        czerpać z tego korzyści? Moim zdaniem ( a zapewne i sporej części społeczeństwa) nie.
        Myślę , że uzależnionym od religii nie powinniśmy nisczyć fundamentów ich postrzegania świata. To
        może mieć fatalne skutki - przecież to często zabranie im jedynego celu życia. Ich świat może runąć -
        dlatego często religianci na fakty reagują agresją - po prostu bronią się tak jak potrafią - nie można
        ich za to winić.
        Powiem co można. Można od najmłodszych lat uczyć dzieci logicznego myślenia, przekazywać wiedzę i
        upowszechniać dostęp do wiedzy. Wiedza i intelekt to najwięksi wrogowie religii. Dbajamy o wykształcenie
        naszych dzieci a religijny narkotyk nie znajdzie dla siebie pożywki. W dzieciach nadzieja - a my jesteśmy
        za to odpowiedzialni.



        --
        Charles Caleb Colton

        · Dla religii ludzie zrobią wszystko: będą się kłócić, pisać, walczyć, umierać, zabijać, tylko nie będą zgodnie z nią żyć
      • dybko2 Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 12.10.10, 07:25
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > a moze sami sobie wrzucili aby zaistniec w mediach ,ze wogole taki margines cos
        > zorganizowal . Taka promil nie bedzie terroryzowac milionów w Polsce.
        Taka promil nikogo nie zamierza terroryzować ,taka promil nie chce być terroryzwana przez te miliony. Dałeś sobie coś wmówić twoja sprawa!!!
    • wrednyluke A ja uważam że ta manifestacja to przesada... 11.10.10, 18:54
      ... choć nie jestem "moherem" - wyjaśniam. Wielkie transparenty typu "Boga nie ma" mogą kogoś wierzącego urazić. Czy zaś twierdzenia, że Bóg istnieje, urażają ateistów? Jeśli tak, to są chyba przewrażliwieni :) w końcu nie wierzą w żadną wyższą istotę, więc nie ma w ich poglądach drażliwego punktu.

      Według mnie powinni napisać coś w stylu "My też mamy swoje zdanie" "Nie zmuszajcie nas do podporządkowania się religii która jest dla nas nieprawdziwa - jesteśmy ateistami" , "Nie mieszajcie religii do nauki" itp. Efekt niemal ten sam.

      No... ale tak czy inaczej rzucanie w manifę świecami i ataki to przesada. Prawdziwie wierzący po prostu... pomodlą się za ateistów.
      • bezzebnypirat Re: A ja uważam że ta manifestacja to przesada... 11.10.10, 19:50
        Wielkie transparenty typu "Boga nie
        > ma" mogą kogoś wierzącego urazić. Czy zaś twierdzenia, że Bóg istnieje, urażają
        > ateistów? Jeśli tak, to są chyba przewrażliwieni :)

        To dziala analogicznie w obie strony, nie tylko jedna ;-) Jak wierzysz w boga, to chyba sie nie przejmiesz transparentem niewierzacego?

        No i jak masz, to podlinkuj zdjecia do manifestacji. W wyborczej jest tylko 'ateisci sa boscy'...
        • Gość: mnb Re: A ja nie:) IP: *.chello.pl 12.10.10, 11:02
          Ano właśnie;) Trzeba być konsekwentnym. Jeśli uważasz, że inny światopogląd może urażać innych ludzi, to należy całkiem zabronić manifestowania wszelkich światopoglądów (także informowania niewierzących, że "Bóg jest miłością", albo wyznawców innych wyznań, że "Maryja zawsze dziewica", "jeden Bóg w Trójcy" itp. np. podczas pielgrzymek, procesji, mszy transmitowanych przez publiczną telewizję itp.)
          Z drugiej strony, możesz też przyjąć, że każdy ma prawo manifestować swój światpogląd, jeśli nie wzywa do nienawiści/ przemocy etc. Ale wtedy trzeba się zgodzić nie tylko na procesję w Boże Ciało i publiczne msze papieskie, ale też na manifestacje ateistów/ gnostyków/ wierzących w życie pozaziemskie oraz wszelkie manifestacje artystyczne, także wobec religii krytyczne. I nikt się nie powinien czuć urażony.
          Trzeciej drogi nie ma, bo przyjęcie jej oznacza moralność Kalego.
          Ja jestem osobą wierzącą, ale cieszę się, że ludzie niewierzący mogli sobie pomanifestować. I się nie bali. I szału dostaję, jak nieustannie słyszę, jak to czyjeś "uczucia religijne" zostały naruszone tym, czy owym. Jeśli wierzysz naprawdę, to niczyje działania nie mogą tej wiary dotknąć.
      • polakonly Albo transparent: "Cogito ergo sum" zamiast 12.10.10, 00:10
        Boga nie ma. A kto go zna? Ważne aby wierząc bądż niewierząc umieć samodzielnie myśleć i oceniać ludzi, ich ukryte intencje,oraz zjawiska społeczne. Żeby byle matoł, szubrawiec lub szarlatan, albo nawet inteligentny oszust, bądż grupa oszustów - nie owinęła nas sobie wokół palca.
      • antekguma1 Re: A ja uważam że ta manifestacja to przesada... 12.10.10, 07:44
        wrednyluke napisał:

        > ... choć nie jestem "moherem" - wyjaśniam. Wielkie transparenty typu "Boga nie
        > ma" mogą kogoś wierzącego urazić. Czy zaś twierdzenia, że Bóg istnieje, urażają
        > ateistów? Jeśli tak, to są chyba przewrażliwieni :) w końcu nie wierzą w żadną
        > wyższą istotę, więc nie ma w ich poglądach drażliwego punktu.

        Moherem jesteś tylko jeszcze o tym nie wiesz. To nie bóg stworzył człowieka, to człowiek stworzył boga.
      • Gość: tom Re: A ja uważam że ta manifestacja to przesada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.10, 08:55
        Mnie jako ateistę wszelka wiara obraża(tak naprawdę to bawi chodź i przeraża) bo istotą wolną i rozumną jest Człowiek, a wiara religijna człowieka obraża i obdziera go z wolności (no wiem bozia w swej wielkoduszności DAŁA Człowiekowi wolną wolę hehe). Natomiast zdanie "Boga nie ma" jeśli ktoś się uważa za wierzącego nie obraża ni jak bo wiara nie roztrząsa istnienia lub nie istnienia tylko wiarę. Dokładniej w momencie stwierdzenia że Bóg istnieje kończy się w niego wiara.

      • Gość: Greegorek Re: A ja uważam że ta manifestacja to przesada... IP: *.play-internet.pl 03.03.11, 11:21
        Żadna przesada.
        Dlaczego ateiści mają znosić bezmyślność zwaną religią?
        Dlaczego nie respektuje się konstytucji, finansując mitologię religijną i związane z nią ciepłe posadki, za które płacą wszyscy?
        I Twoje twierdzenie,że ateiści manifestują, że Boga nie ma mogą urazić wierzącego... Rozejrzyj się dookoła. Krzyże stoją wszędzie. W szkole, urzędzie, na ulicy... Państwo Polskie, nie katolickie! To obraża moją godność, godzi w mój umysł.
        Dlaczego mamy się ukrywać?!
        Czas, żeby ludzie rozumu powiedzieli dość chorobie psychicznej zwanej religią!



      • polakonly Ateiści jesteście równi goście, tylko błagam nie 11.10.10, 23:57
        określajcie się jako nowe wyznanie, to Skarb Państwa wszystko oddał Komisji Majątkowej KK, a w kolejce mniejszości wyznaniowe z długim stażem. Wszyscy robimy bokami. Ja też czasem w rozpaczy myślę czyby nie wcielić się w medium prawdy objawionej dorobić do tego jakieś stygmaty i nie dać początku nowej religii. Ten sposób na robienie kasy jest b.popularny w USA, gdzie zapotrzebowanie na duchowość, wiarę i poczucie wspólnoty jest b.duże. W Europie jest trudniej bo jest monopol pilnie strzeżony. Nawet mało wymagający Jehowici są wściekle atakowani i tępieni. Dobrze że pokazujecie że Polska nie jest katolickim monolitem. Ale główny problem tkwi teraz w tym, że przepadło w ciągu ostatnich 20 lat mnóstwo kasy, która mogłaby przynieść Polsce rozwój i względny dobrobyt. Jak to teraz odzyskać?? Pogłówkujcie. Musicie pójść po rozum do głowy bo Wy nie modlicie się o wstawienictwo NMP ani Św.Antoniego (patrona rzeczy utraconych). No to...Cześć pracy!! ;-)
    • Gość: TrzaLaćBoOciecNieL Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów IP: *.e-wro.net.pl 11.10.10, 19:59
      > typowe dla fanatyków religijnych zachowanie. Katoliccy talibowie niczym się nie
      > różnią od swoich islamskich pobratymców. I wszystko to robią dla religii i na
      > chwałę swojego umiłowanego bóstwa. Religijna hołota - religie powinny być ustaw
      > owo zakazane

      W swym małym możdźku nie pojmujesz że prowokacja rodzi prowokację.
      Ateista to nie jest osoba niewierząca tylko to wróg religii.
      To ktoś kto szuka zwady i często się przelicza.
      Jesli ktoś demonstruje swą wrogość to staje się zagrożeniem.
      A zagrożenia trzeba usuwać.
      Gdyby wyznawcy religii nie walczyli o swe religie na całym świecie to dawno byliby "zjedzeni".
      Co do zakazu religii ze niby to hołota to już przećwiczyliśmy ale widać byleś na wagarach z historii.
      Hołota sowiecka chciała udowodnić, że można żyć bez religii.
      Nie udało to się nawet w Związku Radzieckim.
      Ale hołota ateistyczna to nie wymysł sowietów i zawsze się taka znajdzie.
      Jak staną się realną siła to się im przetrzepie skórę aż zmądrzeją.
      Ja rozumiem że szkoda im czasu chodzić do kościołka, rozumiem że się im nudzi bo nie mają celu w życiu.
      Rozumiem, że można nie wierzyć w boga ale nie rozumiem jak można wierzyć, że hołota może się zorganizować i zaszkodzić osobom wierzącym.
      Wy możecie tylko tak jak dotąd podpalać kościoły i niszczyć nagrobki na cmentarzach ale na dłuższą metę nie jesteście w stanie ze sobą współpracować bo nienawiść nie buduje.
      Spotkaliście się tak jak wandale którzy najechali kiedyś Europę a potem zniknęli .
      Im szybciej wam tyłki skopią tym szybciej o was zapomną.
      • kireta21 Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 11.10.10, 20:44
        Nie ma bardzie zajadłych wrogów palenia niż byli palacze. Bardziej bojowych abstynentów niż niepijący alkoholicy. Większych moralizatorów od podstarzałych puszczalskich. Uwolnienie się od uzależnienia daje euforię, sprawia, że swoje "oświecenie" staramy się narzucać innym. Ta potrzeba dla jednych jest mniejsza, dla innych większa. Ateiści którzy uwolnili się od potrzeby wiary nieraz są równie natarczywi, co katolicy czy muzułmanie którzy właśnie odkryli Boga. Ludzie, którzy swoją wiarę odrzucili z czasem dzięki filozofii, logice, nauce czy też nigdy jej nie mieli, nie widzą potrzeby narzucania się, bo wiedzą, że wielu ludziom wiara jest potrzebna. Jedyna rada na tych hałaśliwych: przeczekać, zignorować, euforia w końcu opadnie. Zrozumieją, że świadomość, że Boga nie ma jest równie subtelna co uderzenie cegłą w twarz. I że drogi powrotu nie ma.
        --
        To moje zdanie i całkowicie się z nim zgadzam!
      • ekulcz-ynska Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 11.10.10, 21:07
        Ateista , to nie jest wróg religii , to jest człowiek , który nie wierzy w sprawczą moc jakiegoś boga , bogów , sił nadprzyrodzonych.Tych ateistów nie widać na manifestacjach , bo z reguły nie uważają za stosowne dzielić się z innymi swoimi poglądami w tym zakresie albo , co częściej się zdarza ,nie upubliczniają swoich poglądów ze względu na "wierzącą" rodzinę.W Polsce "obowiązuje" tzw katolicyzm obrzędowy , nie ma on nic wspólnego z pomocą bliżniemu ,szacunkiem dla innych poglądów , humanitarnym podejściem do zwierząt, przestrzeganiem podstawowych zasad ( nie zabijaj , nie kradnij , nie kłam ).
        Wszystkie wojny wywoływane były i są z powodów religijnych , podaj choć jedną wojnę wywołaną przez ateistę. Dobra rada - przestań wierzyć w piekło i niebo , po śmierci będziesz się czuć tak , jak przed swoim narodzeniem,więc nie tragedia. I uśmiechnij się do ludzi.
      • 33qq Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 11.10.10, 22:10
        Gość portalu: TrzaLaćBoOciecNieL napisał(a):


        >
        > W swym małym możdźku nie pojmujesz że prowokacja rodzi prowokację.
        > Ateista to nie jest osoba niewierząca tylko to wróg religii.


        Jesteś głupcem, nie wierzę w twoją psią wiarę a religię uważam za zwykłe oszustwo
      • elzbieta09 Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 12.10.10, 03:47
        @Re: TrzaLaćBoOciecNieL
        Nazywasz ateistow holota i posadzasz ich o nienawisc, kryminalne sklonnosci i ograniczenie w mysleniu. Zebys nie mial /a watpliwosci: jestem osoba wierzaca i praktykujaca swoja religie. Jestes jednostronny/a wobec ateistow. Ateizm i wiara - jak sam/a wiesz jest sprawa uczciwosci intelektualnej przed samym soba. Prawdziwy ateista nie moze wierzyc w Boga. Tak nakazuje mu/jej uczciwosc poznawcza. Trudno ateiscie jest zrozumiec czlowieka wierzacego tak jak Ty nie rozumiesz ateizmu - na to wskazuje Twoj post. Camus byl ateista - glosil wzajemne braterstwo wszystkich ludzi, poswiecenie jednych na rzecz drugich i sluzbe innym ludziom uwazal za najwysza wartosc. Czy mogl/a/bys przestac wierzyc? W normalnych warunkach, a nawet w ekstremalnych trudno to sobie wyobrazic - nawet gdyby prawdopodobienstwo istneinia Boga bylo rowne niemalze astronomicznemu zeru, ludzie wierzacy nie przestaliby wierzyc (kiedys robilam nad tym zagadnieniem badania naukowe). Na tym - w skrocie - polega Zaklad Pascla (warto sie z im zapoznac). Ale Zaklad Pascala dziala w te strone tylko u wierzacych. U niewierzacych "dziala" (w pewnym sensie) w przeciwna strone. Taki jest ludzki umysl. Wielki jest umysl ludzki.
      • dybko2 Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 12.10.10, 10:51
        TrzaLaćBoOciecNieL napisał(a):

        Ogrom twojej inteligencji można zauważyć czytając twój login. Żaden ateista nie jest w stanie czegoś tak wspaniałego wymyślić
        Jednak chcę ci przypomnieć że jeszcze w roku 995 ludki na tych ziemiach żyli sobie szczęśliwie bez tych waszych
        dyrdymałów .Metodą rezaty zmieniliście im wierzenia z światowida na innego faceta ,który gdzieś rzekomo coś. Więc nie mów agresorze ze musisz się bronić.

      • Gość: PIOTR Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów >51% IP: 195.187.250.* 11.10.10, 22:18
        POLSKA to w przewazej wiekszosci wyznawcy religii chrześcijanskiej, wiec o CO WAM CHODZI?
        dopuki 51% Polaków deklarure, że wierzą w Boga, powinny wisieć krzyże w szkołach.
        ja niestety nie mogę sie pochwalić, że co niedzielę jestem w kościele,
        ale jak wjeżdżałem na sale operacyjną przed poważnym cięciem i zobaczylem krzyz, to nagle mi sie o Bogu przypomniało, i jestem wdzięczny temu, kto ten krzyz tam zawiesił.
        więc O CO KAMAN z TYM AtEIZMEM?
        • stereoclub Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów  12.10.10, 02:32
          "w przewazej"
          Masz zapewne na mysli przewage ilosciowa katolikow nad reszta.
          Mozna by to to wykorzystac w celu utrzymywania kleru i ich zachcianek. Wprowadzic 10% podatek od dochodow dla wszystkich wierzacych i w ten sposob odebralibsycie argument ateistow o wyludzaniu kasy na kler.
          Mialem podobnie, ale po operacji. Wjechalem na sale po operacji i poprosilem chodzacego pacjeta o zasloniecie krzyza firanka, ktora wisiala obok. On uczynil to chetnie. Po 3 dniach bylem w domu, bez JEGO pomocy. Pomogl mi chirurg. On mnie operowal.
          Osobiscie nie pozwolilbym na operowanie /leczenie krzyzem.
    • elzbieta09 Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów 12.10.10, 04:03
      @Re: TrzaLaćBoOciecNieL
      Nazywasz ateistow holota i posadzasz ich o nienawisc, kryminalne sklonnosci i ograniczenie w mysleniu. Zebys nie mial /a watpliwosci: jestem osoba wierzaca i praktykujaca swoja religie. Jestes jednostronny/a wobec ateistow. Ateizm i wiara - jak sam/a wiesz jest sprawa uczciwosci intelektualnej przed samym soba. Prawdziwy ateista nie moze wierzyc w Boga. Tak nakazuje mu/jej uczciwosc poznawcza. Trudno ateiscie jest zrozumiec czlowieka wierzacego tak jak Ty nie rozumiesz ateizmu - na to wskazuje Twoj post. Camus byl ateista - glosil wzajemne braterstwo wszystkich ludzi, poswiecenie jednych na rzecz drugich i sluzbe innym ludziom uwazal za najwysza wartosc. Czy mogl/a/bys przestac wierzyc? W normalnych warunkach, a nawet w ekstremalnych trudno to sobie wyobrazic - nawet gdyby prawdopodobienstwo istneinia Boga bylo rowne niemalze astronomicznemu zeru, ludzie wierzacy nie przestaliby wierzyc (kiedys robilam nad tym zagadnieniem badania naukowe). Na tym - w skrocie - polega Zaklad Pascla (warto sie z im zapoznac). Ale Zaklad Pascala dziala w te strone tylko u wierzacych. U niewierzacych "dziala" (w pewnym sensie) w przeciwna strone. Taki jest ludzki umysl. Wielki jest umysl ludzki.
    • piotrpits W 100% popieram 1 komentarz. 12.10.10, 09:07
      Może poza tym, że religie należy zakazać ustawowo, bo np. taki buddyzm nigdzie się nie pcha, nie zagarnia gruntów i nieruchomości na niespotykaną skalę i nie szkaluje ludzi, którzy w niego nie wierzą. Jednak opinia na temat fanatyzmu, szczególnie jak się posłucha radia maryja, jest w 100% prawdziwa.
    • Gość: Antek Re: Kraków: Świecą dymną w spotkanie ateistów IP: *.pgi.gov.pl 12.10.10, 09:11
      to po jakiego grzyba taka manifestacja? nie wiem lubie lody porzeczkowe to tez mam wyjsc na ulice?? i wtedy wszsycy beda be a ta grupka cacy? tak sie rodzil faszyzm

      co do manifestacji- haniebny czyn- Chrzescijanie to nie byli (osoby podrzucajace)- tylko jakies pseudo-bojowki- wykorzytsujace Boga do swoich wlasnych porachunkow i rozroby

      wstyd i hanba za takich ludzi, glupich nie sieja

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka