Dodaj do ulubionych

Dogonić króliczka nowym samochodem

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.11, 14:16
Ludzie nie są głupi i kupują kilkuletnie samochody na Zachodzie. Te lenie z salonów po całych dniach tylko w nosie dłubią :)
Edytor zaawansowany
  • Gość: Vinz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.11, 14:58
    Jejku, nie ma się co przesadnie ekscytować. Oczywiście to dobrze dla nas klientów, ale np. w Niemczech mają coś takiego: meinauto.de/ gdzie nie ma żadnej licytacji, tylko zintegrowana oferta rabatowa.
  • Gość: vc IP: *.xdsl.centertel.pl 23.10.11, 15:59
    Jak będzie porządny duże sedan lub kombi, szerokie a nie (wunskie jak hąda city, czy siena/palio abo thalia), ocynkowany, z solidnym , sprawdzonym silnikiem - jak XUD9A, 4AF-E, D4F (bez cewki SAGEM!) czy DW10ATED bez fapa, DPFa, z TRWAŁYM kołem dwumasowym, z wymienialnymi samodzielnie żarówkami, z trwałym i odpornym na zarysowania lakierem NIE-wodorozcieńczalnym i NIE-ekologicznym; bez pseudo-elektroniki SEGEM; z solidnym zawieszeniem (bez belki skrętnej Peugeot-Citroen)); bez cwaniactwa byłych cinkciarzy-przefarbowanych za pozwoleniem esbecji w "dealerów", z serwisem w cywilizowanym kraju - czyli niestety za granicą - to kupię. W każdym innym przypadku kupuję używany POZA granicami Bolandy.
  • Gość: tt IP: *.home.aster.pl 23.10.11, 16:03
    >>> Kupuję poza granicami...

    A może kupiłeś raz i jeździsz teraz dwudziestoletnim Mercedesem? "I co z tego, że dwudziestoletnim, ale za to Mercedesem! I żarówkę mogę sam wymienić..."

    Dla takich jak Ty, których na nowy samochód po prostu nie stać - dealerzy nie będą specjalnie przygotowywać oferty. Dla Was są używane - i dobrze, że ktoś je kupuje...
  • Gość: vc IP: *.xdsl.centertel.pl 23.10.11, 16:17
    No nie dodałem, mietka W124 nowego też bym przyjął. Pomykam 406, nowego nigdy nie miałem, bowiem szanuję swoje nerwy - w starciu z serwisem/salonem przegrywam na starcie 0:1. Aaa - na temat jakości paliw pomilczę.
  • Gość: buta-pren IP: *.hsd1.tn.comcast.net 23.10.11, 16:44
    Kilka razy kupowalem nowy samochod (w USA) i zawsze bylem w stanie zejsc przynajmniej 12-13% w stosunku do ceny "wywolawczej" proponowanej przez dealera...

    P.S. Podobno w Polsce dealerzy maja znacznie mniej ochoty, by zredukowac cene?
  • Gość: Mirwisz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.11, 20:18
    Nie tylko w Polsce, w całej Europie, bo cena jest ustalona przez importera bądź dystrybutora i obowiązuje aż do momentu gdy ją zmieni importer bądź dystrybutor. W Stanach i Kanadzie dealer kupuje samochody od dystrybutora i może sprzedać za ile mu się podoba. Czasami ze stratą, gdyż co daje dealerom prawdziwy zysk to service samochodów. Ludzie w Europie kochają etatyzm i mało się znają na marketingu, wolno pracują i przywiązują znacznie więcej wagi do stroju i perfum niż do efektów finansowych swojej pracy.
  • Gość: buta-pren IP: *.hsd1.tn.comcast.net 23.10.11, 16:57
    "Jak będzie porządny duże sedan lub kombi, szerokie a nie (wunskie jak hąda city, czy siena/palio abo thalia), ocynkowany, z solidnym , sprawdzonym silnikiem"

    Honda "City" to calkiem przyzwoity samochod. Jezdze nim po miescie, do jazdy poza miastem uzywam Nissana "Maxima"...
  • Gość: kupiec IP: 212.183.140.* 23.10.11, 16:44
    wszystko jest wzgledne - najlepiej potargowac przez telefon.
  • Gość: dnm IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.11, 20:19
    Jakoś mi to wygląda na reklamę firmy Rabi coś tam. W systemie pojawia się kolejny pośrednik, i ma być taniej? Od ceny wywoławczej w salonie zawsze jest rabat. Jak nie ma, zmieniam salon.
  • Gość: gugcia0 IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.11, 22:48
    znajdzie sobie takie auto,tylko 3 letnie albo 5 letnie w Niemczech,pojedzie tam i kupi za grosze,a salon dilerski w Polsce minie jadac tym autem do wydzialu komunikacji po blachy.Dilerzy kochani,koniec wasz bliski,pakujcie walizki,podobnie jak deweloperzy mieszkaniowi.Byl taki film RFN "Die fetten Jahre sind vorbei",przetlumaczcie sobie,miski,to bedziecie wiedziec co jest dla was vorbei.Viele Gruesse aus dem Autoland (und Gebrauchtwagenparadies!) -BRD!
  • galaktycznypulpet 24.10.11, 10:01
    A potem właduję się na taką minę jak 1.4 TSI VW albo inny diesel od BMW i będzie się woził za gigantyczne pieniądze po serwisach. Złom jest złom, ale przynajmniej z gwarancją.
  • Gość: fajnojest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 01:12
    mandaty sensowne, w miastach nei ma dziur ja nie wiem czemu nei biorą nowych aut?
  • januszz4 24.10.11, 11:13
    Warto przypomnieć tym wszystkim, którzy tęsknią za PRL, że w tamtych czasach samochody też sprzedawane, a właściwie przydzielane były w drodze losowania. Z tą drobną różnicą, że przemiotem losowania byli nie sprzedawcy ale klienci. Wynik losowania decydował o miejscu w kilkuletniej kolejce (ja sam wylosowałem w 1981 r. Fiata 125p z terminem odbioru w 1990 r.). To były dopiero emocje!
  • Gość: taxidriver IP: *.toya.net.pl 24.10.11, 22:18
    wydaje mi się że gdzieś już motyw z autami i zakupami grupowymi był wykorzystany, chyba na gruperze. a jeśli już mowa o samochodach z salonu i używanych-gdybym miał teraz kupić nowe auto, ciężko byłoby mi się zdecydować na jakiekolwiek. W każdym razie kupowałem sprowadzane auto w tym przypadku akurat mazdę6 i jak to mówią -"na nasze polskie warunki"-daje radę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.