Dodaj do ulubionych

W obawie przed ptasią grypą Polacy przynoszą do...

IP: *.dembego6.waw.pl 17.10.05, 16:39
Dzisiaj po powrocie do domu znalazłem martwego gołębia. Zadzwoniłem do
Sanepidu na Mokotowie (kilka minut po 16.00). Włączył się faks. Zadzwoniłem
więc do stacji wojewódzkiej. Odebrał ktoś z ochrony i podał mi numer na
komórkę do dyżurnego . Jeszcze jeden telefon - pani z drugiej strony
poinformowała mnie, że powinienem gołebia usunąć. Gdzie? - wyrzucić tam gdzie
wyrzuca się odpadki - do domowego zsypu. Trochę mi się to kłóci z poważnym
traktowaniem problemu, o którym jest w artykule. Na marginesie - szukałem w
internecie, numeru telefonu - gorącej linii na taki przypadek - nic nie
znalazłem. Dla mnie świadczy to o bezradności wyznaczonych służb, a wszystkie
medialne wypowiedzi to czcze gadanie, usiłujące pokryć brak kompetencji.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka