Tego bym CHCIAŁ. Ale wystarczy mi, jeśli gazeta będzie opisywała cudze koflikty.
Bo nie ma co słuchać opinii strony sporu o jej oponencie. Tym bardziej, jeśli w
polityce nikt nie traktuje nikogo jak oponenta, tylko wroga.
Tak samo jak dobrze wiadomo co powie J.Kaczyński o Tusku, albo o Kaliszu. Tak
samo jak autor komentowanego artykułu, użyje powszechnie znanych faktów do
poparcia pyskówki.
--
borsuuk.blox.pl/