Dodaj do ulubionych

Katastrofa, czyli: jak się nie ma co się lubi...

06.03.06, 15:28
…to się plecie co ślina na język przyniesie. To staropolskie powiedzenie (no
dobrze, lekko je zmodyfikowałem) przypomniało mi się gdy przeczytałem krótki
tekścik jaki popełnił pan redaktor Tomasz Lis (" Strach ma nowe oczy ") na
łamach zawsze chętnej Gazety W. Komentarz gwiazdy Polsatu co prawda jest dosyć
płytki i bez znaczenia ale zawiera zdanie, które autor i jemu podobni
propagandyści Salonu powtarzają ostatnio do znudzenia: zaufanie do polityków
spadło do nienotowanych wcześniej, katastrofalnych rozmiarów .

Cóż… Faktycznie "nienotowana wcześniej" wręcz "katastrofalna" jest sytuacja
gdy premiera obdarza zaufaniem 70 % Polaków, najpopularniejszego ministra 69
%, prezydenta 58 %, kolejnego ministra 54 % a szefa partii rządzącej 49 %.
Budzących zaufanie przywódców mogliby Polakom pozazdrościć Amerykanie,
Brytyjczycy czy Francuzi… W jednym trzeba przyznać panu Lisowi rację – fakt
tak niebywałego zaufania do rządzącej ekipy można nazwać "nienotowanym
wcześniej" (przynajmniej po 1939 r.)… ale dlaczego "katastrofalnym"? I skąd
ten "spadek"?! Tu dotykamy sedna – dla niektórych przedstawicieli samozwańczej
czwartej władzy, których przez ostatnie 16 lat hodowano w chlewniach Michnix
Sp. z o.o., "katastrofalne" jest to, że ciesząc się sporym zaufaniem
społecznym władzę sprawują ludzie, którzy w nosie mają to, co myśli Pan
Redaktor i których śmieszy głębia filozoficznych wynurzeń dyżurnych
pseudo-autorytetów. Kiedyś wystarczyło ogłosić, że "Kaczyński to oszołom
dyszący nienawiścią" i społeczeństwo wiedziało co ma myśleć. A dziś?
Powtarzają tamto sprawdzone zaklęcie bez końca a głupi naród (co to wg pewnego
autorytetu "nie dorósł") wciąż ufa. Jak by na to nie patrzeć – "katastrofa"…

Dla porządku warto przyjrzeć się owemu "spadkowi (zaufania) do nienotowanych
wcześniej rozmiarów"... i wyciągnąć wnioski co do prawdomówności pana red.
Lisa. Porównajmy obecny (wg ostatniego badania CBOS) poziom zaufania do
kluczowych postaci naszej sceny politycznej z zaufaniem jakie notowali ich
poprzednicy w chwili składania urzędów (lub przechodzenia do opozycji –
dotyczy porównania zaufania do liderów partii rządzącej; ponownie CBOS):

Premier: Marcinkiewicz 70 % - Belka 26 %
Prezydent: Kaczyński (L) 58 % - Kwaśniewski 58 %
lider partii rządzącej: Kaczyński (J) 49 % - Olejniczak 28 %
minister budzący największe zaufanie: Religa 69 % - Olejniczak 28 %
drugi pod względem zaufania minister: Ziobro 54 % - Szmajdziński 21 %

Itd…

Wyniki konfrontacji słów panów redaktorów z rzeczywistością coraz częściej
budzą u ludzi przyzwoitych uśmiech zażenowania – prawie dwie dekady po
likwidacji PRLu wciąż mamy sytuację gdy w gazecie jedno a za oknem drugie…

I to jest prawdziwa katastrofa panie Lis.

galba.blox.pl/html/1310721,1441794,13.html?931229
Edytor zaawansowany
  • dr.szfajcner 06.03.06, 19:53
    auto258374 napisał:


    > I to jest prawdziwa katastrofa panie Lis.

    Katastrofa dla Kaczynskiego jest to,
    ze komunikaty o swojej popularnosci daje
    nie w gazecie ktorej niedgdys byl redaktorem naczelnycm,
    tylko w gazecie ktorej Redaktorem Naczelnym jest
    jego odwieczny przeciwnik ( z ukladu i Salonu ).

    Wystawia po prostu swiadectwo jak ludzie ufaja p. Kaczynskiemu,
    a jak p. Michnikowi.
  • ab_extra 07.03.06, 08:40
    Wykupił jakieś ogłoszenia płatne w Wyborczej, zeby swoja popularność
    ogłosić? :))) Swoją drogą podziwiam odporność na poczucie obciachu u Lisa i
    jemu podobnych przy tej ekwilibrystyce myślowej.

    > Katastrofa dla Kaczynskiego jest to,
    > ze komunikaty o swojej popularnosci daje
    > nie w gazecie ktorej niedgdys byl redaktorem naczelnycm,
    > tylko w gazecie ktorej Redaktorem Naczelnym jest
    > jego odwieczny przeciwnik ( z ukladu i Salonu ).
  • bez_beretu 07.03.06, 20:10
    Zapomniałeś dodać, że ponad połowa Polaków to ekonomiczni analfabeci, co
    tłumacczy wyniki sondaży popularności Rządu. Bo czy normalny człowiek
    zagłosowałby na Samoobronę (15%), LPR (10%), PSL (5%)? To razem daje (włączając
    wyborców PISu) te 60% poparcia dla rządzących, którzy jedyne co dobrze robią,
    to dbają o swój wizerunek "jedynych sprawiedliwych"... Naród generalnie nie
    zwraca uwagi na decyzje gospodarcze Rządu, a jedynie na populistyczne hasła i
    zachowania!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka