Dodaj do ulubionych

Gdzie kościoły są pełne

IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.05.06, 11:06
Ciesze sie ze mieszkam w Lodzi! :)
Edytor zaawansowany
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 11:08
    A może jakiegoś linka do wyników? Ciekawym, jak to się u mnie układa...
  • dobrasekta 22.05.06, 11:21
    Podczas chrztu jestesmy wpisywani od razu do statystyk - a chrzest jest
    niezalezny od nas - rodzice decydują się na to bo .. "wszystkie dzieci się
    chrzci" , "a co powie rodzina ?" etc

    Pozniej co prawda mozna sie wypisac z kosciola ale nikt sobie tym nie zajmuje
    głowy bo i po co?

    I takie głupoty im w statystykach wychodzą.

    www.moherfucker.com i tyle
  • zapytaniaznak 22.05.06, 12:01
    Bredzisz. 94% UWAŻA SIĘ za katolików. Sami tak odpowiadają, nikt im nie każe,
    nikt ich nie prześladuje.
  • Gość: frn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:36
    Uwazac to sie moga... Popatrz na statystyki. Katolik ma obowiazek swiecic dzien
    swiety. I ilu swieci? Kiedys byly wyniki badan w ktorych pytano "katolikow" o to
    czy wierza w pieklo, niebo, niepokalane poczecie i kilka innych dogmatow. I co?
    I wyniki byly jak ta frekwencja, albo i nizsze...
    Prawdziwych katolikow to w kraju moze mamy ze 20%. Optymistycznie liczac.
  • Gość: umghhh IP: *.eed.ericsson.se / 212.117.81.* 22.05.06, 12:57
    co moze nas 9choc nie musi) na pytanie naprowadzic: co to jest prawdziwy
    katolik? Co to jest za gatunek? czy to sa ludzie o pociagu do dewocji czy tez
    moze bardziej otwartego stosunku do rzeczywistosci.
    Czy np: osoba uwazajaca sie za katolika ale w pieklo i niebo z aniolami nie
    wierzaca za katolika uwazana byc moze czy nie?
    Czy czyn Onana odnosi sie do nieposluszenstwa w stosunku do ojca czy tez moze
    chodzi o sperme na ziemi zamiast we wlasciwym miejscu? Czy odpowiedz na to
    pytanie (na przyklad) moze decydowac o przynaleznosci do stada? Pewno tak
    szczegolnie jak sie poslucha radykalow kosciola i mlotow typu o. Dyrektor.


    //
  • Gość: LZ IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 23:42
    Ja myślę, że te 94% to także odsetek tych, którzy po różnie przeżytym życiu
    (niejednokrotnie wulgarnie antyreligijnym) w obliczu śmierci bardziej czy mniej
    dyskretnie wołają w ostatnich godzinach księdza aby się wyspowiadać i przyjąć
    sakramenty. Nie oszukujmy się, dotyczy to także ogromnej większości tzw.
    zdeklarowanych ateistów.
  • Gość: Paweł IP: *.kompania.net 23.05.06, 05:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: kk IP: *.host.net 23.05.06, 15:11
    Diecezja Rzeszowska, Przemyska, czy Tarnowska to same wsie. Nic dziwnego, ze
    prowadza w rankingu. Troche mnie dziwi, ze nie dorzucili do tego towarzystwa
    lubelskiej, czy zamojsko-lubaczowskiej.
    Natomist Lodz, to ostoja komunizmu w Polsce (to pewnie z tego jest dumny
    komentator #1).
    Gdzie tu niespodzianki.
  • Gość: sklepowa IP: *.cybernet.ch 23.05.06, 18:19
    To jest rozwiazanie zagadki:
    wies chodzi do kosciola.

    Bo musi ?!

    Rzeszowska, Tarnowska i Przemyska to wiejskie diecezje - mieszkancy miast sa
    tam w zdecydowanej mniejszosci.

    Lodzka, Szczecinska, Sosnowiecka - to zdecydowanie miejskie diecezje.

    Chodzenie "do kosciola" to kwestia kontroli spolecznej
    i zewnetrznego przymusu ?

  • zapytaniaznak 22.05.06, 13:12
    > Uwazac to sie moga... Popatrz na statystyki. Katolik ma obowiazek swiecic dzien
    > swiety. I ilu swieci?
    [...]
    Toteż zgodzę się, że katolików jest znacznie mniej niż ludzi odpowiadającyh
    "jestem katolikiem" w jakiejś ankiecie. Natomiast 94% "zadeklarowanych" nie jest
    wyssane z palca.

    Inna sprawa, że ciężko o jednoznaczną definicję "prawdziwego katolika". Można co
    najwyżej mówić o "chodzących do kościoła". Z całą pewnością wielu "chodzących"
    na wsi chodzi z wyłącznie przyzwyczajenia i społecznej presji.

  • Gość: stasi1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:38
    Znam dużo osób na wsi którzy jednak nie chodzą do kościoła! Widocznie to nie
    wszystkim ta presja przeszkadza
  • zapytaniaznak 22.05.06, 15:01
    Gość portalu: stasi1 napisał(a):

    > Znam dużo osób na wsi którzy jednak nie chodzą do kościoła! Widocznie to nie
    > wszystkim ta presja przeszkadza

    Ale statystycznie więcej chodzi na wsi. Sam uczęszczam do kościoła i widzę
    różnicę w zachowaniu - na wsi jest wielu takich co podpierają płot i dyskutują o
    urodzajach. W mieście zasadniczo jak ktoś już trafił do kościoła to po to by się
    pomodlić.
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 16:44
    Czy "prawdziwy" (polski) katolik to ten, ktory jest
    w 100% posluszny temu co nakazuje (i zakazuje) jego
    proboszcz, biskup, Opus Dei oraz watykanska "mafia"?
  • euro67 22.05.06, 21:44
    zgadles, dokladnie tak jak jak mu sie nie podobi to moze pyszczyc na forum GW
  • Gość: ratio IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 22.05.06, 13:35
    hihihih ja pamiętam inne badania kiedy katolików po wyjściu z kościoła pytano o
    dogmaty wiary i tak 50% wierzących w boga nie wierzyła w szatana :))))
  • Gość: antyKRETYNIZM IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 22.05.06, 14:08
    najwiekszym osiagnieciem Szatana jest to iz przekonal miliony idiotow ze on nie
    istnieje.
  • rafvonthorn 22.05.06, 14:11
    Tak, to samo osiągnął Wielki Jednooki Pożeracz Naleśników. Nikt nie wie, że
    istnieje, a naleśniki giną!
  • Gość: maja IP: *.wrzosy.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:23
    bardzo niezłe ;)
  • Gość: Wierzący IP: *.pobiedziska.sdi.tpnet.pl 22.05.06, 21:17
    Cala ta balwochwalcza instytucja jest przesiaknieta zlem, ludzka pycha i
    nieuzasadnionym poczuciem wyzszosci.
  • maria10344 22.05.06, 22:42
    Nie masz racji największym osiągnięciem szatana jest tatulo rydz,on tak samo
    odstręcza ludzi od kościoła jak ideologowie komunizmu w pierwszych latach jego
    trwania.Biskupi powinni zrozumieć,że puki on będzie działał jak działa,będzie
    malała liczba dawców na tacę.
  • Gość: Agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:15
    A mnie nigdy nikt nie pytal:)Moich znajomych ateistów też nikt nigdy nie pyta.
    Prawdopodobnie dlatego, że robią te spisy pod kościolami po mszy.
  • Gość: Felek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:38
    Słuchaj, co Ty opowiadasz? A gdzie masz inaczej, w której wierze nie narzucaja
    Ci przynalezności? Najpierw pomyśl, potewm krytykuj!
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 15:34
    Simon Bolivar powiedział kiedyś, że żaden człowiek nie jest zobowiązany do
    posłuszeństwa ani lojalności wobec organizacji, do której nie przystąpił w
    sposób świadomy i absolutnie zgodny ze swoją wolą. Miał na myśli państwo, ale
    do KK też się odnosi...
  • Gość: Agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:21
    Amen!
  • Gość: maja IP: *.wrzosy.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:24
    to bardzo ładnie powiedział

  • dobrasekta 23.05.06, 23:34
    dokładnie - ale zapisanym w statystykach się jest, a takimi statystykami można
    cały czas machać i mówić ciągle o kraju katolickim wyciągając to jak miecz przy
    każdej okazji.

    ---------------
    www.moherfucker.com i tyle
  • dobrasekta 23.05.06, 23:32
    a po co mam mówić o innych religiach? czy powiedzialem : " a w innych religiach
    jest super " ?

    To co się wyrabia to przemysł religijny - wielka korporacja "kościół katolicki"
    z radiem , telewizją , gazetami i gadżetami na każdą okazję.

    I mówię wyłącznie o kościele katolickim bo o nim wiem, i jego łapczywe łapska
    widzę - nie porównuję go do innych religii bo po prostu ich na tyle nie znam.

    Znam się natomiast na ekonomii i wartości podawanych wyników badań
    statystycznych w marketingu - Przedsiębiorstwo jakim jest ten "kościół" też się
    na tym zna.

    ---------------
    www.moherfucker.com i tyle
  • Gość: Agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:23
    Żadnych wyników nie podadzą, chyba, że podniosą znacznie statystyki, bo by się
    za dużo ludzi zdziwlio, że tyle osób może żyć bez tego bredzenia co niedziela:D
  • Gość: MC IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 25.05.06, 06:42
    Rzeszow zawsze byl OK
  • uklad_wcielony 22.05.06, 11:10
    Niech zaczna sprawdzac obecnosc i pod koniec roku liturgicznego wystawiac
    oceny ze sprawowania. Za naganne - przeniesienie do innej parafii.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:07
    :)))))
    Akurat taki pomysł by mnie ucieszył :)))))))))
  • Gość: ktos IP: *.telia.com 22.05.06, 15:29
    A czy hierarchowie sa zainteresowani tym, jak owieczki wcielaja w zycie nauki
    kosciola? Czy sa zainteresowani tylko cyferkami i procentami?
  • Gość: sklepowa IP: *.cybernet.ch 22.05.06, 16:25
    Haslo "diecezja" niewiele mowi..

    Ale statystyka !

    A gdzie podzial na miasto i wies ?

    A gdzie podzial na grupy wiekowe ?

    www.iskk.ecclesia.org.pl/praktyki-niedzielne.htm
  • jb93 22.05.06, 18:32
  • Gość: errabundi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:57
    Ja bym miał przesrane... Co roku zmiana!
  • thorgalla 22.05.06, 11:12
    Frekwencja spada a kościoły nadal budują?
    Księży przybywa bo zwietrzyli dobry interes robienia kasy więc nie dziwne,że
    im trzeba więcej kościołów wybudować.
  • zapytaniaznak 22.05.06, 12:07
    > Frekwencja spada a kościoły nadal budują?
    > Księży przybywa bo zwietrzyli dobry interes robienia kasy więc nie dziwne,że
    > im trzeba więcej kościołów wybudować.

    Księży NIE przybywa.
    "Dobry interes" się specjalnie nie zmienił od stuleci.
    Inna rzecz, że np. w czasie wojny wstrzymane były wszelkie przyjęcia do zakonów.
    Wtedy to BYŁ interes dla głodnych i bezdomnych. Jak widać Kościół odciął się od
    oportunistów. Z drugiej strony niejaki Wojtyła ukończył TAJNE seminarium, wtedy
    za to groziła czapa. To NIE BYŁ oportunizm.
  • euro67 22.05.06, 21:46
    Wiekszos dzisiejszych ksiezy konczyla seminarium za komuny, i to ie byl
    oportunizm bo niszczono ich ciagle i nie mieli nawet ubezpieczenia zdowotnego
    ani emerytalnego. Dzis byle burmistrz bez matury moze kupic swojego proboszcza
    ze 3 razy w miesiacu. A jak ktos zazdrosci to w wolnym do seminarium droga
    wolna.
  • mala.mi74 22.05.06, 11:15
    Czemu cieszysz sie,ze mieszkasz w Łodzi? Przeszkadzaja ci ludzie chodzący do
    kosciola? Wolisz ich nie wiedziec? To ciekawe z psychologicznego punktu
    widzenia...
  • Gość: xxx IP: *.w83-201.abo.wanadoo.fr 22.05.06, 11:23
    Z psychologicznego punktu widzenia: skad masz potrzebe robienia takich uwag???
    Na dluzsza mete nie sa konstruktywne.
  • Gość: myszor IP: *.chello.pl 22.05.06, 11:28
    W Szczecini i innych miastach na Pomorzu są raczej pustawe, w moim mieście z
    młodzieży prawie nikt nie chodzi do kościoła. to nie jest porażka księży tylko
    różnice kulturowe i swiatopoglądowe.
  • mala.mi74 22.05.06, 11:36
    Gość portalu: myszor napisał(a):

    > W Szczecini i innych miastach na Pomorzu są raczej pustawe, w moim mieście z
    > młodzieży prawie nikt nie chodzi do kościoła. to nie jest porażka księży
    tylko
    > różnice kulturowe i swiatopoglądowe.

    tak moze napisac ktos kto do koscioła nie chodzi. Mieszkam w centrum Szczecina
    i nie zauwazyłam ,zeby ktorys z kosćiołów był pusty w niedziele. Raczej trzeba
    się cieszyc kiedy czlowiekowi uda się usiąsc na mszy. A na swieta np. triduum
    albo w środe popielcowa nie mozna sie wepchnąc do koscioła.
  • Gość: Zs IP: *.system.szczecin.pl 22.05.06, 12:28
    Czy Mala Mi rocznik 74' uwaza sie za mlodziez? Czemu zamiast pomodlic sie
    szukasz miejsc siedzacych!?! Czy 'kato-wpychanie sie' w srode popielcowa po
    'posypke' to nie to samo co przepychanki o miejsce w tramwaju?
    Chodzicie tam by bylo was widac, w wiekszosci nie rozumiejac sensu religii!!
    Myszor trafnie zauwazyl, ze pusciej w miastach, ktore otarly sie o 'zgnilizne
    Zachodu' :D
  • euro67 22.05.06, 21:48
    zaskakuje mnie poziom agreski i jadu antykatolickiego na forum, np. za
    antysemityzm juz padalyby gromy, a to jest OK????
  • Gość: Stasi11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:35
    A w moim kościele nie ma szans usiąść na mszy o godz9 oczywiscie w niedziele.
    Znaczy ci (tak jak ja) przychodzą na punkt. Ale mniej wiecej w Warszawie o tej
    porze w kościele św.Krzyża nie ma problemu z tym
  • Gość: stasi1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:37
    Ale ogólnie świąt nie lubię w kościele bo tych ludzi jest wyjątkowo dużo! Skąd
    oni powyłazili?
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 16:50
    Czy moglabys tez "mala.mi" podac kiedy to, np.
    ostatni raz czytalas Biblie?
  • Gość: Mrufka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:17
    Pełny kościół pustej wiary - oto obraz polskiego kościoła katolickiego.
    Ile osób zna zasady wiary którą wyznaje?
    Ile osób wypełnia jej zasady?
    To w większości przypadków wiara fasadowa, okazjonalna,pusta.
  • Gość: Lucusia IP: 212.244.186.* 22.05.06, 12:08
    Ja jedna myślę, że od księży zależy bardzo dużo. Gdy trafiają się tacy wybrakowani- zakompleksieni, niedouczeni, a zarozumiali i nieuprzejmi, to raczej sukcesu nie odniosą (taki uczy mojego syna i ten za nic nie chce chodzic do kościoła), ale gdy jest czlowiek na poziomie, nieźle wykształcony, to na religię chodzą nawet dzieci nieochrzczone, mało tego, angażują się w działania Caritasu (przykład z klasy mojej córki).
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:41
    Generalnie - księzy można podzielić na 2 kategorie:
    1. Po prostu, trafiają sie tacy, co rzeczywiście chcą służyć Bogu i ludziom, i
    mają ku temu powołanie :)
    2. I takie "przypadki" [bo trudno nazwać ich w ogóle ludźmi], co do seminaium
    przed laty wleźli przez pomyłkę :D
    W parafii, w której sie urodziłam i wychowałam, przeważała kategoria 1. Teraz
    trafiłam do parafii, gdzie mam 9 zadowolonych z siebie bufonów - kategorii 2.
    Idąc tokiem rozumowania niektórych sie tutaj wypowiadających - od razu z tego
    powodu powinnam zostać ateistką i obrazić sie jak nie wiem co na Pana Boga :D
  • Gość: kaspera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:05
    Zgadzam się z Tobą w 100%. Ludzie mają taki stosunek do Kościoła z jakim
    duchowieństwem się na co dzień stykają. Ja dla przykładu mam u siebie w parafii
    świętego proboszcza, który robi bardzo dużo dla parafii i naszej małej
    miejscowości - Gostynia, i udziela się w wielu dziedzianach: kulturalnie,
    patriotycznie, charytatywnie, samorządowo itd. Tutaj wszyscy go szanują, bo
    jest po prostu za co. Ten człowiek sam sobie na to zasłużył. Znam tu w
    okolicach wielu księzy osobiście i większość mówi, że nasz proboszcz to po
    prostu człowiek z klasą (np. zna biegle dwa języki obce: niemiecki i chyba
    serbski, daje duzo swobody w działaniu wikariuszom, jest bardzo kulturalny
    itd., po zmianie parafii większośc wikariuszy przyjeżdza do naszego kościoła
    podczas urlopów na "osobiste rekolekcje", bo zawsze naszą parafię dobrze
    wspominają). Idealny proboszcz dla mnie, to proboszcz z mojej parafii. Niestety
    moja wizja i doświadczenia kontrastują z doświadczeniami innych ludzi.
    Od kilku lat chodze na piesze pielgrzymki do Częstochowy a nocując u rodzin
    stykam się z bardzo niepochlebnymi opiniami ludzi na temat ich proboszczów.
    Początkowo mnie to dziwiło, ale widzę, że z reguły się za każdym razem powtarza
    się ta sama sytuacja. Najczęściej proboszczowie wiejscy i w małych
    miejscowościach sądzą, że są zaraz po Panu Bogu, myślą że zjedli wszystkie
    rozumy, są całkowicie bezkrytyczni wobec siebie i nie znoszą sprzeciwu. Nie bez
    powodu jeden z wiejskich proboszczów z naszego dekanatu powiedział mi kiedyś
    pół żartem, że modli się do Boga aby na starość nie miał sklerozy i aby był
    ciągle krytyczny wobec siebie. Ten człowiek po prostu dostrzegł jak duża część
    księzy "dziczeje" i "manieruje" się z wiekiem. Nie wiem czy brak seksu, czy
    zachłyśnięcie się władzą, czy może jakieś kompleksy... Prawda jest taka, że
    duża część tych ludzi poszła w kapłaństwo nie z powołania, ale z innych
    pobudek, np. dla pieniędzy (wśród księży nie ma bezrobotnych!), z powodu
    nacisków rodziny, dla prestiżu, itd.
    W każdym razie życzę wszystkim takich duchownych jak mam u siebie w parafii.
    Pozdrawiam
    Kuba Kasperski




    > Generalnie - księzy można podzielić na 2 kategorie:
    > 1. Po prostu, trafiają sie tacy, co rzeczywiście chcą służyć Bogu i ludziom, i
    > mają ku temu powołanie :)
    > 2. I takie "przypadki" [bo trudno nazwać ich w ogóle ludźmi], co do seminaium
    > przed laty wleźli przez pomyłkę :D
    > W parafii, w której sie urodziłam i wychowałam, przeważała kategoria 1. Teraz
    > trafiłam do parafii, gdzie mam 9 zadowolonych z siebie bufonów - kategorii 2.
    > Idąc tokiem rozumowania niektórych sie tutaj wypowiadających - od razu z tego
    > powodu powinnam zostać ateistką i obrazić sie jak nie wiem co na Pana Boga :D
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:20
    Problem nie dotyczy tylko i wyłącznie proboszczów na wsi i w małych miasteczkach :)
    Ja mieszkam w samym Krakowie... I też jak widac zdarzają się tam buraqi w
    sutannach... :/
  • Gość: pobre diablo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 16:24
    > wspominają). Idealny proboszcz dla mnie, to proboszcz z mojej parafii.
    Proponuję konkurs na najfajnieszego księdza i antyksiędza.

    Na antyksiedza typuje kapłana - kierowcę z Chojnic.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 07:43
    Na anty? Musiałabym chyba zgłosić całą załogę parafii, w której obecnie mieszkam :)
  • Gość: zartie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.05.06, 19:21
    Księża nie biorą się z księżyca. Tak ich kształcą i kształtują w seminariach,
    tam też powinien być dokonywany odsiew tej drugiej kategorii. Niestety zdarza
    się odwrotnie. Sam znam jeden przypadek młodzieńca, który z powołania pragnął
    być księdzem, a w seminarium cały czas miał rzucane kłody pod nogi. Doszło
    nawet do tego, że udzielono mu przymusowego urlopu ("żeby się zastanowił, czy
    na pewno chce być księdzem") i przydzielano "do pomocy" na parafiach, do chyba
    największych pijaków, dziwkarzy i hazardzistów w sutannach :-(
  • mala.mi74 22.05.06, 11:34
    Dla luka moga byc konstruktywne.Niech się zastanowi dlaczego drażni go
    praktykowanie wiary u kogos...
  • Gość: luk IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.05.06, 11:48
    A gdzie ja napisalem czy zasugerowalem, ze mi przeszkadzaja? To katolickie
    przewrazliwienie jest pożalowania godne (i istotnie ciekawe z "psychologicznego
    punktu widzenia"). A poniewaz przynaleznosc do kosciola kat. zwykle wiaze sie z
    wyznawaniem okreslonego swiatopogladu, ktory jest mi daleki, to CIESZE SIE ze
    takich osob jest w moim miescie statystycznie mniej :).
  • mala.mi74 22.05.06, 11:52
    Gość portalu: luk napisał(a):

    > A gdzie ja napisalem czy zasugerowalem, ze mi przeszkadzaja? To katolickie
    > przewrazliwienie jest pożalowania godne (i istotnie ciekawe
    z "psychologicznego
    > punktu widzenia"). A poniewaz przynaleznosc do kosciola kat. zwykle wiaze sie
    z
    > wyznawaniem okreslonego swiatopogladu, ktory jest mi daleki, to CIESZE SIE ze
    > takich osob jest w moim miescie statystycznie mniej :).

    No własnie.Ja nie ciesze się,ze w moim miescie jest mało buddystów czy mało
    hindusów,mimo ,ze nie utożsamiam sie z tymi wyznaniami.
    Cos jest nie tak z Twoim sumieniem...
    A co do przewrazliwienia sam zacząłes prowokacyjny post. Ludzie depczą co
    święte i sie dziwa ,ze niektorzy protestuja. To dopiero cudaczne...
  • Gość: luk IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.05.06, 12:02
    Z moim sumieniem wszystko w porzadku, zapewniam.
    Za to niezwykle cudaczne (choc niezwykle dla katolikow typowe niestety) jest
    Twoje przewrazliwienie na punkcie wiary, dopatrywanie sie wszedzie wrogow
    kosciola i bluznierstw na kazdym kroku. Pewnie gotowa jestes stwierdzic, ze
    "obrazam Twoje uczucia religijne" (sic!). A co do buddystow czy hindusow, to ja
    UBOLEWAM wrecz ze nie ma ich wiecej,przydalaby sie jakas alternatywa dla
    dusznej, kostycznej i (niestety) przepelnionej hipokryzja wiary katolickiej.
  • mala.mi74 22.05.06, 12:10
    Gość portalu: luk napisał(a):

    > Z moim sumieniem wszystko w porzadku, zapewniam.

    Niestety, to co piszesz wskazuje na cos innego...

    > Za to niezwykle cudaczne (choc niezwykle dla katolikow typowe niestety) jest
    > Twoje przewrazliwienie na punkcie wiary, dopatrywanie sie wszedzie wrogow
    > kosciola i bluznierstw na kazdym kroku. Pewnie gotowa jestes stwierdzic, ze
    > "obrazam Twoje uczucia religijne" (sic!). A co do buddystow czy hindusow, to
    ja
    > UBOLEWAM wrecz ze nie ma ich wiecej,przydalaby sie jakas alternatywa dla
    > dusznej, kostycznej i (niestety) przepelnionej hipokryzja wiary katolickiej.

    Wg Ciebie te ostatnie słowa nie sa obraźliwe? Widocznie tak się do swojej
    nietolerancji przyzwyczaiłes ,że juz tego nie widzisz. Mozesz udowodnic gdzie
    WIARA KATOLICKA jest przepełniona hipokryzja ?
    Bo mi Ty się wydajesz przepełniony hipokryzją. Atakujesz Kosciól bo sam nie
    potrafisz sprostac wymaganiom ktore on stawia.
    Co do buddystów mam wsród nich przyjaciół. Gdybys Ty zył pośrod nich tez bys
    nie znosił ich praktyk i wyzywal od hipokrytów. Tak to jest gdy ktos nie
    widzi " w swoim oku belki,a w oku drugiego drzazgi". Masz problem nie tylko z
    sumieniem ale i ze slepotą wobec samego siebie mój drogi...i to chyba Cie tak
    wkurza w wierze obojetnie jakiej-ona stawia czlowieka w prawdzie.
    Pozdrawiam
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 12:17
    Muszę się zgodzić z lukiem. Mnie też irytuje chamskie i opresyjne (sic!)
    zachowanie katolików. Wszędzie tylko urażone uczucia religijne, pielgrzymki,
    moja kasa idzie na jakieś idiotyczne budowle i fundusze kościelne, księża nie
    płacą podatków a cały system KK jest zbudowany na manipulacji i nieuczciwości
    (pierwszy przykład z brzegu- chrzest niemowlaków i religia w przedszkolach). KK
    to zwyczajna organizacja ideologiczna, ma na swoim koncie grzeszki nie mniejsze
    niż SS. Hipokryzja powinna widnieć w nazwie tego wyznania.
  • zapytaniaznak 22.05.06, 12:24
    Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

    > Muszę się zgodzić z lukiem. Mnie też irytuje chamskie i opresyjne (sic!)
    > zachowanie katolików. Wszędzie tylko urażone uczucia religijne, pielgrzymki,
    > moja kasa idzie na jakieś idiotyczne budowle i fundusze kościelne, księża nie
    > płacą podatków a cały system KK jest zbudowany na manipulacji i nieuczciwości
    > (pierwszy przykład z brzegu- chrzest niemowlaków i religia w przedszkolach). KK
    >
    > to zwyczajna organizacja ideologiczna, ma na swoim koncie grzeszki nie mniejsze
    >
    > niż SS. Hipokryzja powinna widnieć w nazwie tego wyznania.

    Za taki tekst możesz mieć proces. Porównywanie dowolnego kościoła do SS ci to
    gwarantuje.
    ...ale oczywiście jesteś odważny, bo nikt nie będzie szukał jakiegoś
    rafvonthorn'a, możesz dalej poszczekiwać z ukrycia...
    P.S. Napisz jeszcze kredą "gupi kaowiec".
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 12:26
    No, to byłoby coś wielkiego. Proces polityczno/religijny w przenajświętszej IV
    RP. Szczerze mówiąc, nie miałbym nic przeciwko temu, dostałbym azyl wszędzie na
    świecie :P.

    A jeśli chodzi o meritum, same krucjaty wystarczą, by przebić SS, a to tylko
    czubek góry lodowej. Co jest do udowodnienia. Przy okazji gratuluję doboru
    argumentów. :P.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:31
    Z porównaniem do SS to przesadziłeś :/
    Ale są takie parafie, gdzie w trosce o swoją psychikę, lepiej kościól parafialny
    omijac z daleka :)
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 17:07
    Zgadzam sie (patrz post "wrednej jedzy"), ze takie
    porownanie jest przesadzone... ale istnieje tez
    wiele faktow historycznych wskazujacych, iz
    kosciol katolicki ma wiele niegodziwosci i
    - wrecz - zbrodni na swym sumieniu!
  • Gość: niezapytajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:09
    tak czytam te wszystkie posty i uwazam, ze popadacie w stereotypy, a przeciez
    jedna jaskolka wiosny ne czyni.nie rozumiem co niektorych pseudoateistow, ktorzy
    uwazaja sie za zapewne ludzi tolerancyjnych, nieograniczonych, a palajacych taka
    nienawiscia do kosciola.wsrod ateistow jest zasada zyj jak chcesz i pozwol innym
    zyc swoim zyciem, dlatego rowniez moglabym wysowac ograniczone wobec nich osady,
    a jednak wiem, ze takze wsrod ateistow trafiaja sie jednostki podobnie jak wsrod
    katolikow, ktore tworza opinie o ogole i nie koniecznie sa to opinie pochlebne.
    tak na marginesie ciesze sie, ze czesc hipokrytow zrezygnowala z wiary-po prostu
    byli leniwi bo upada kazdy, ale obrazonym na Boga nie chcialo sie podnosic wiec
    znalezli wymowke zeby sie od Niego odwrocic-podobnych jemu hipokrytow.
  • Gość: mała IP: *.acn.waw.pl 23.05.06, 07:53
    Mylisz się pisząc, że ateistą zostaje się z lenistwa. Jeśli już mamy używać
    obrazowych metafor, to to, co Ty nazywasz upadkiem - ja nazwę podniesieniem
    głowy. To, co ty nazywasz ponownym podniesieniem się - ja nazwę schowaniem
    głowy spowrotem w piasek bezpiecznych, nie wymagających głębszych zastanowień
    bo doskonale wyuczonych od dzieciństwa poglądów.
    Z lenistwa to raczej się pozostaje wyznawcą mimo wszystkich wątpliwości. To
    wcale nie znaczy, że każdy wierzący wierzy z lenistwa. Ale na pewno łatwiej
    jest siłą inercji pozostać w wierze, będąc nią otoczonym, niż zostać ateistą.
    Wierz mi albo i nie, ale jako matka przeszłam swoje, nie zawsze jest łatwo na
    przykład zrezygnować z religii dziecka w szkole. Leniwi na religię będą
    chodzili, bo każdy jest zapisany domyślnie, żeby nie chodzić trzeba się
    deklarować, a nawet walczyć o swoje prawo nie uczęszczania.
  • Gość: niezapytajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 16:22
    zgodze sie z Toba, ze wciaz trzeba walczyc o to zeby w spokoju moc wyznawac
    jakas wiare badz zadnej pomimo, ze jestesmy krajem 'cywilizowanym'. jednak moze
    zle sie wyrazilam, ale moja wypowiedz odnosilam w kontekscie odstepstwa od wiary
    ze wzgledu na zachowania innych wiernych (rowniez ksiezy), a przeciez, pomijajac
    tzw.hipokrytow kazdy odpowiada za siebie i dlatego ktos kto uwaza
    katolikow(wszystkich)za hipokrytow sam nim byl bedac katolikiem bo inaczej nie
    bylby taki ogolnikowy.i tylko o to mi chodzilo, ze ktos obrazil sie na Bozie bo
    ksiadz ma jaguara (jak gdyby Bog mial cos z tym wspolnego)
  • mala.mi74 22.05.06, 12:29
    zapytaniaznak napisał:

    > Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):
    >
    > > Muszę się zgodzić z lukiem. Mnie też irytuje chamskie i opresyjne (sic!)
    > > zachowanie katolików. Wszędzie tylko urażone uczucia religijne, pielgrzym
    > ki,
    > > moja kasa idzie na jakieś idiotyczne budowle i fundusze kościelne, księża
    > nie
    > > płacą podatków a cały system KK jest zbudowany na manipulacji i nieuczciw
    > ości
    > > (pierwszy przykład z brzegu- chrzest niemowlaków i religia w przedszkolac
    > h). KK
    > >
    > > to zwyczajna organizacja ideologiczna, ma na swoim koncie grzeszki nie mn
    > iejsze
    > >
    > > niż SS. Hipokryzja powinna widnieć w nazwie tego wyznania.
    >
    > Za taki tekst możesz mieć proces. Porównywanie dowolnego kościoła do SS ci to
    > gwarantuje.
    > ...ale oczywiście jesteś odważny, bo nikt nie będzie szukał jakiegoś
    > rafvonthorn'a, możesz dalej poszczekiwać z ukrycia...
    > P.S. Napisz jeszcze kredą "gupi kaowiec".

    Najgorsze ,że tacy jak on pluja nienawiscią, bezpodstawnie kłamią, manipulują
    historia często jej nie znając(!), nie znając równiez zasad religii, która tak
    zaciekle atakują. I jeszcze uwazają ,ze mają takie prawo, a ci ktorych atakują
    nie maja się prawa bronic! To dopiero hipokryzja! Zwłaszcza,ze tacy jak on
    potem biora slub kościelny i chrzcza dzieci, cały czas uwazajac,ze to nie ich
    wina,a wina Kościoła! A to juz nie hipokryzja ,to juz głupota.
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 12:37
    A na jakiej podstawie zarzucasz mi nieznajomość historii kościoła, albo zasad
    wiary? nie wypowiadałbym się na ten temat, gdybym nie miał dobrze wyrobionego
    zdania i znajomości tematu. Chcesz rozmawiać, czy się wydzierać? Już nie mówiąc
    o tym, że mam pełne prawo do wygłaszania dowolnych opinii na temat KK, ponieważ
    część moich ciężko zarobionych pieniędzy trafia tam bez mojej woli...
  • mala.mi74 22.05.06, 12:57
    Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

    > A na jakiej podstawie zarzucasz mi nieznajomość historii kościoła, albo zasad
    > wiary? nie wypowiadałbym się na ten temat, gdybym nie miał dobrze wyrobionego
    > zdania i znajomości tematu. Chcesz rozmawiać, czy się wydzierać? Już nie
    mówiąc
    >
    > o tym, że mam pełne prawo do wygłaszania dowolnych opinii na temat KK,
    ponieważ
    >
    > część moich ciężko zarobionych pieniędzy trafia tam bez mojej woli...

    Znam tą znajomosc tematu rodem z www.racjonal.pl .
    Niektórzy antyklerykałowie zachowują się tak jakby katolicy historii nie uczyli
    sie w tych samych szkołach i uczelniach co wszyscy tylko usczeszczali na jakies
    tajne fakultety pomijając szkołe i uczelnie. Sami nie widza,ze jedyny ich
    kontakt z Kosciołem to manipulacyjne , komuchowe IDEOLOGICZNE strony
    antyklerykalne dla naiwniaków ,nie licząc nieszczęsnego pseudokatolickiego RM.
    Ze tez komuna jeszcze zyje w naszym panstwie, w mentalnosci tylu ludzi, wstyd!

  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 15:36
    Czarnobiałość i uproszczenia, jakie przebijają z Twojej wypowiedzi
    dyskwalifikują Cię jako rozmówce. Pytałem, czy chcesz rozmawiać, widzę, że nie.
    EOT.
  • Gość: mediewista IP: *.kg.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 20:56
    Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

    Czarnobiałość i uproszczenia, jakie przebijają z Twojej wypowiedzi
    dyskwalifikują Cię rafvonthorn, jako rozmówcę. Z Tobą nie można porozmawiać,
    można najwyżej wysłuchać ignoranckich wypowiedzi o krucjatach i SS. Wypowiedzi
    te świadczą o tym, że ich autor słyszał oba pojęcia, jednak nie zna ich
    znaczenia. Nie potrafi wskazać złożoności przyczyn krucjat, nie zna celów i
    metod działania SS. Wskazanie na krucjaty, jako na zjawisko gorsze od SS
    świadczy nie tylko o ignorancji wypowiadajacego się, ale wręcz o chorobliwej
    nienawiści. Proponuję zapytać babci, z czym kojarzy się jej SS, a potem
    wypowiadać idiotyczne uwagi na forum. Ogólnie ocena: niedostateczny. Proponuję
    wrócić do dyskusji przynajmniej za rok. Mniej więcej tyle zajmie rafvonthornowi
    przeczytanie podstawowej!!!! literatury historycznej na temat krucjat i
    hitleryzmu. Pozdrawiam.
  • rahoi 22.05.06, 23:33
    Nie chciałem komentować, bo w ciągu dnia pracuję. Jednak po tekście: "A na
    jakiej podstawie zarzucasz mi nieznajomość historii kościoła, albo zasad wiary?
    nie wypowiadałbym się na ten temat, gdybym nie miał dobrze wyrobionego zdania i
    znajomości tematu" nie zdzierżyłem!
    Mam pytanie! Czy jesteś jeszcze w wieku gimnazjalnym? Jeśli tak, to wiele
    tłumaczy. Jeśli nie, to mam drugie pytanie. czy czytałeś cokolwiek na temat
    krucjat poza tekstami z.www.racjonal.pl ?
  • lesew 22.05.06, 19:06
    Przegięłaś Mi tym razem! I posługujesz się kłamstwem! - Piszesz że nie możesz
    się bronić?!!! A co tu robisz? Nie tylko bronisz, ale atakujesz! Luke rzucił
    luźną uwagę, być może dla Ciebie prowokującą, ale nie do Ciebie adresowaną! To
    Ty jego zaatakowałaś pierwsza, więc NIE KŁAM, że nie możesz się nawet bronić, bo
    TO jest właśnie OBŁUDA - co było do udowodnienia!
  • Gość: terry IP: *.aster.pl 22.05.06, 16:28
    Kościelne qrwy..
  • Gość: niezapytajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:15
    panu juz podziekujemy.dwa wyrazy, a tyle mowia o rozmowcy:P
  • Gość: kapo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:59
    Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

    >KK to zwyczajna organizacja ideologiczna, ma na swoim koncie grzeszki nie mniejsze
    niż SS. <

    O tym jak prymitywne jest to porownanie swiadczy fakt, ze ludzie CHRONILI SIE PRZED SS M.IN.
    W KLASZTORACH I KOSCIOLACH.
    Ksieza katoliccy wywozeni byli do obozow koncentracyjnych gdzie oprawcami byli esesmani.
    Trzeba miec jakas monstrualna doze nienawisci do KK aby pisac tego rodzaju oszczerstwa,
    ktore w istocie zacieraja prawde o zbrodnioczej naturze ss.



  • swoboda_t 22.05.06, 17:09
    Dobra dobra, to jeszcze napisz gdzie chronili się mieszkańcy ziem, przez które
    przewalała się krucjata? Gdzie chronili się ludzie paleni na stosach? Widać, żę
    wielu utożsamia religię z kościołem, krytykę instytucji odbiera jako atak na
    podstawy wiary. Kościół Katolicki (nie on jeden zresztą) ma na rękach krew
    milionów ludzi, jest przy tym potężną instytucją finansową. Takie są fakty i
    zdrowym jest wyciągać z nich wnioski, a nie być bezmyślną owieczką do
    strzyżenia. Tak przy okazji - mam styczność z Caritasem i zapewniam, że to co
    ta instytucja wyczynia często niewiele ma wspólnego z miłosierdziem itp.
    pierdołami - liczy się kasiora! Tak, wiem - nie znam się, jestem
    zindoktrynowanym przez żydowskie lobby komunistą itp. ROTFL


    --
    www.chorzow.schronisko.com/
    Dla Leppera
    SAMO DOBRO!!
  • euro67 22.05.06, 21:49
    Podpisz sie lepiej Pietruszka lub Piotrowski, bedzie przynajmniej jasniej
  • Gość: luk IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.05.06, 12:27
    Nie uwazam by moje slowa byly obrazliwe, jest to moj poglad, do ktorego mam
    prawo i ktory mam prawo glosic. Problem z takimi osobami jak TY polega na tym,
    ze dostajecie histerii, po uslyszeniu chocby najmniej krytycznej uwagi pod swoim
    adresem (czego najlepszym dowodem jest Twoja reakcja oraz natretne i kompletnie
    nie trafione moralizatorstwo --> takze typowe). Co do hipokryzji w kosciele kat.
    to zabarklo by chyba miejsca na tej stronie, by wymieniac (jesli jestes ciekawa,
    sugeruje poszukac w sieci, znajdziesz wiele interesujacych rzeczy na ten temat -
    taka lektura moglaby Ci otworzyc oczy i moze przestalabys sie wreszcie
    poslugiwac sloganami, ktore uslyszalas od ksiedza). I daruj sobie osobiste
    analizy mojej moralnosci i sumienia, bo nie masz nawet najskromniejszych podstaw
    i wiedzy, by takowe czynic - katolickie klisze zostaw dla siebie i sobie
    podobnych. pozdro!
  • mala.mi74 22.05.06, 12:45
    "dusznej, kostycznej i (niestety) przepelnionej hipokryzja wiary katolickiej"

    To nie sa obrazliwe slowa? W dodatku nie tylko obrazliwe ale i klamliwe. Nadal
    pytam gdzie WIARA KATOLICKA jest przepełniona hipokryzja? Ty wiesz wogole jakie
    zasady głosi katolicym w swej nauce??? i czy Ty piszac tak o miliardach ludzi
    na swiecie(bo tylu jest katolików) nie stawiasz sie w roli tego lepszego? Ja
    pytam: lepszego w czym??? W tym,ze jedni się starają życ dobrze a Ty nie masz w
    życiu zadnych zasad? To Cie stawia w roli lepszego?
    Pytam od siebie,a nie od ksiedza (jakiego znowu księdza?- to dopiero slogan !)
    Poza tym radze zajrzec do slownika co oznacza słowo "krytyka" bo nie jest
    tożsame z nieuctwo i głupota. Plucie nanawiscią na cos czego sie nie zna tez
    krytyka nie jest. Wejdź do Koscioła, zapoznaj sie z tym, wtedy bedziesz
    wiedzial co krytykowac,( jestem jak najbardziej za konstruktywna kryytyką) a co
    wmowiły, żerując na naiwnosci ludzkiej ,Ci i innym matołom "Fakty i mity"
    Zegnam nieuka.
  • Gość: mef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:55
    Dawno takiego belktou nie czytalem..
    Swoim postem tylko potwierdzasz slowa luka- nie mozesz zniesc nawet najmniejszej krtytyki.

    i czy Ty piszac tak o miliardach ludzi
    > na swiecie(bo tylu jest katolików) nie stawiasz sie w roli tego lepszego? Ja
    > pytam: lepszego w czym??? W tym,ze jedni się starają życ dobrze a Ty nie masz w
    >
    > życiu zadnych zasad? To Cie stawia w roli lepszego?

    W tym zdaniu TY sie postawilas w roli tej lepszej. Uwazasz, ze Twoje zyciowe zasady sa lepsze od innych.
    Nie wiem tez, na jakiej podstawie stwierdzilas, ze Twoje rozmowca owych zsad nie ma?
    To, ze nie jest praktykujacym katolikiem, znaczy, ze nie ma zasad?
    I tu wlasnie mozna przytoczyc pierwszy z brzegu przyklad hipokryzji KK- otoz katolicy bardzo chetnie glosza milosierdzie, a w rzeczywistosci palaja nienawiscia do wszystkiego co inne.
  • Gość: luk IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.05.06, 13:22
    Oto zaprezentowalas w pelnej krasie sposob prowadzenia dialogu w wydaniu
    katolickim. No comments :)
  • euro67 22.05.06, 22:01
    to byla jedynie konkluzja a gdzie sa argumenty?
  • Gość: stasi1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:22
    Jeśli ktoś jest niewieżący czy też jest innej wiary to nie znaczy że nie ma
    zasad
  • Gość: zygier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:14
    zdaje się że "ten innej wiary" nie ma zasad... ortografii :)
  • euro67 22.05.06, 22:02
    inna wiara - inna ortografia ...
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 13:36
    Ha, tylko człowiek naprawdę nikczemny musi przyjmować rozgraniczenie dobro/zło
    z zewnątrz. Odsyłam do Kanta. Żenujące jest twoje założenie, że człowiek może
    prezentować dobro jedynie pozostając w organizacji religijnej. Zapędziłaś się
    już zbyt bardzo, jak na swoje możliwości intelektualne, dalej jest już tylko
    kompromitacja. Daj sobie spokój, radzę.
  • Gość: Agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:38
    Rafvonthorn-nawet nie ma sensu tlumaczyć komuś, kto intelektualnie odbiega o
    eony lat świetlne, że się myli, bo żaden glupiec nigdy nie jest niezadowolony ze
    swego intelektu;)
  • rahoi 22.05.06, 23:41
    Nie potrafisz komentować racjonalnie? Stać Cię tylko na argumenty ad personam?
  • swoboda_t 22.05.06, 17:13
    Typowe - jak ktoś nie wierzy w KK, to znaczy jest pozbawiony zasad. Bo jak
    powszechnie wiadomo, członkowie KK mają monopol na godne, wartościowe życie, a
    pozostała większość ludzkości to...

    --
    www.chorzow.schronisko.com/
    Dla Leppera
    SAMO DOBRO!!
  • Gość: niezapytajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:41
    nienawisc do KK, rzadko rodzi sie z nieznajomosci zasad.czesto przyczyna takich
    postaw sa doswiadczenia, ktore sie zdobylo bedac chrzescijaninem(bo zakladam, ze
    nienawisc wobec KK mozna poszerzyc na inne koscioly) przykladem moze byc
    Nietchze.szkoda tylko, ze glowna przyczyna odejscia od wiary niejednokrotnie
    jest niewlasciwy przyklad innych ludzi-powod zaiste bezsensowny, ale prawdziwy.
    a moze zle doswiadczanie innych jest tylko wymowka dla konformistow (nie jest
    trendy wyznawac tak staroswiecka wiare)lub tez tych, ktorzy bedac 'katolikami'
    woleli odsunac sie od kosciola by nie byc postrzeganymi jako hipokryci?to tylko
    moje pytanie wiec ta retoryczna odpowiedz moze byc nie do konca prawdziwa.
  • Gość: dln IP: *.local5.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 00:47
    > Nadal pytam gdzie WIARA KATOLICKA jest przepełniona hipokryzja?

    Zasady chrześcijaństwa są z reguły ładne (choć nie wszystkie mi się podobają),
    ale ta praktyka, mała mi, ta praktyka! "Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna
    swoich" - to są niestety słowa wypowiedziane przez biskupa, księcia kościoła. A
    słów tego rodzaju padło w historii bardzo, bardzo dużo przy różnych okolicznościach.
    Kościół ma tyle na sumieniu, że dla niektórych jest po prostu instytucją
    skompromitowaną. A inni - cóż, po prostu nie odnajdują w sobie wiary, ale to nie
    znaczy przecież, że ich egzystencja jest mniej wartościowa. Powiem przewrotnie,
    że szukanie uzasadnienia dla moralnego postępowania w Bogu uważam właśnie za
    pójście na łatwiznę.
    A przecież generalna zasada jest w gruncie rzeczy prosta, intuicyjna i nie
    wymaga wspierania się Boską "podpórką": wystarczy nie być sk...synem. I już jest
    OK. "Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".

    > i czy Ty piszac tak o miliardach ludzi na swiecie(bo tylu jest katolików)

    Trochę przesadzasz z tymi liczbami. Chyba że miało być o "miliardzie".
  • Gość: niezapytajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:23
    Problem z takimi osobami jak TY polega na tym,
    > ze dostajecie histerii, po uslyszeniu chocby najmniej krytycznej uwagi pod swoi
    > m
    > adresem
    problem z Toba polega na tym, ze opinia i krytyka do ktorej jak najbardziej masz
    pawo jest malo konstruktywna, nieprzekonujaca, zgeneralizowana i prowokacyjna.
    Poza tym wobec takich 'atakow' trudno walczyc racjonalnymi kontrargumentami,
    ktore i tak Cie nie przekonaja.rozmowa z Toba mozliwa jest na zasadach analizy
    tranzakcyjnej wiec nie miej do nikogo pretensji
  • obaryb 22.05.06, 12:42
    mala.mi74 napisała:

    > > UBOLEWAM wrecz ze nie ma ich wiecej,przydalaby sie jakas alternatywa dla
    > > dusznej, kostycznej i (niestety) przepelnionej hipokryzja wiary katolicki
    > ej.
    >
    > Wg Ciebie te ostatnie słowa nie sa obraźliwe?

    Te słowa obrażliwe nie są, bo luke podaje konkretne zarzuty (brak wolności,
    skostnienie i hipokryzję katolików). Można z tym dyskutować, pokazywać
    argumenty przeciwne.

    Gdyby napisał np, że wierni to banda bęcwałów to byłaby obraza - polemika w tym
    przypadku jest wykluczona.

    > Widocznie tak się do swojej
    > nietolerancji przyzwyczaiłes ,że juz tego nie widzisz. Mozesz udowodnic gdzie
    > WIARA KATOLICKA jest przepełniona hipokryzja ?

    Przykładów jest sporo, na przyklad 'cudowny' zanik 2 przykazania i rozmnożenie
    10 - a tylko z powodu drobnego faktu, że święte obrazki i figurki się nieźle
    sprzedają. pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog

    Inny przykład: kochaj bliźniego jak siebie samego, ale jak ci się nie podoba
    (tzn. gorszy cię) to kamień do szyi i w morze (Mt. 18,6, Mk. 9.42).

    > Bo mi Ty się wydajesz przepełniony hipokryzją. Atakujesz Kosciól bo sam nie
    > potrafisz sprostac wymaganiom ktore on stawia.

    Trudno mi stwierdzić, że luk atakuje - przedstawia swoje wątpliwości. Ty
    natomiast, nie znając go prawie wcale, zarzucasz mu brak sumienia (a akurat
    pisze bardzo spójnie, raczej wygląda na to że w zgodzie ze swoim sumieniem),
    hipokryzję (również nie zauważyłem) i ślepotę wobec samego siebie (u luka nie
    znalazłem przykładów. Ponadto zauważam, że przysłowie o drzazdze i belce jest
    uniwersalne, a ty również nie przedstawiasz zbyt krytycznego wobec siebie
    spojrzenia.

    Pozdrawiam,

    PS: zwracam uwagę, że tzw. ludzie głęboko wierzący zazwyczaj rzadko
    zastanawiają się nad własną wiarą.
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 22.05.06, 13:32
    Cieszę się wiedząc, że moje zdanie o pogladach luka, a mianowicie że są one wredne, niekompetentne i niestety przepełnione hipokryzją nie jest dla niego obraźliwe - bądź co bądź podaję konkretne zarzuty (złą wolę, brak znajomości tematu i hipokryzję) z którymi można dyskutować, prawda?
    Nawiasem rzecz biorąc również Twoje podejście do katolicyzmu jest mocno jednostronne, co widać w Twoim przykładzie rzekomej "hipokryzji" kościoła - przeredagowanie przykazań (przy, zauważ, nie zmienionej treści merytorycznej) było o tyle trafne, że w katolickiej wersji żona bliźniego nie jest już wymieniana razem z resztą jego dobytku i inwentarza, jak zapisano to w wersji starotestamentowej (i jak pozostało w niektórych kościołach protestanckich).
    Również przykład z gorszeniem odnosi się po równo do wierzących jak i do bliźnich - nie jest więc sprzeczny z przykazaniem miłości bliźniego (jak siebie samego) i nie trąci hipokryzją.

    > PS: zwracam uwagę, że tzw. ludzie głęboko wierzący zazwyczaj rzadko
    > zastanawiają się nad własną wiarą.
    Ulegasz przesądom...
  • obaryb 22.05.06, 14:14
    Co do obraźliwości zgadzam się z Tobą w pełni, choć argumentów na poparcie
    Twoich tez nie widzę. pozwól więc, że do czasu ukazania mi ich będę uznawał
    Twoje twierdzenia za fałszywe (wszak obowiązek dowodu leży po stronie tego, co
    twierdzi, a nie tego, co zaprzecza).

    Co do manipulacji przykazaniami, mógłbyś mi przedstawić interpretację drugiego
    przykazania (Wj 20,4) w świetle kultu świętych, wynoszenia na ołtarze itp? Przy
    okazji możesz wskazać to przykazanie w katolickim katechizmie, jakoś nie mogę
    go znaleźć (a jak utrzymujesz merytoryczna interpretacja pozostała bez zmian).

    Co do kobiet we wspólnym przykazaniu z rzeczami, to rozdzielenie tego również
    uważam za słuszne, tylko wtedy mamy jedenaście przykazań. Z czym problemu nie
    widzę, może ich być nawet 363 (tyle artykułów ma kodeks karny), byle były
    sensowne. Tylko się co poniektórym paluszki skończą i liczyć przestaną.

    A skoro jesteśmy przy tej nieszczęsnej kobiecie w 10 przykazaniu, to może dodać
    kobiecie mężczyznę? Czy pożądając mężczyzny nie grzeszy się? Coś dla
    homoseksualistów.

    Jeżeli natomiast wezwanie do miłości powszechnej jesteś w stanie połączyć z
    topieniem niektórych (tych rzekomo kochanych) bliźnich, to ja przepraszam, ale
    chyba różnie rozumiemy słowo hipokryzja.

    Co do jednostronności - dyskutujemy tu o hipokryzji, a nie o dobrych stronach
    kościoła (niestety, i mówię to ze szczerym żalem jest ich coraz mniej). Dla
    zupełnej jasności - nie wierzę w boskość Jezusa (co chyba wyklucza mnie z grona
    chrześcijan - na marginesie: kościół katolicki jest antygnostyczny, powoływanie
    się na gnostyka Jezusa w religii antygnostycznej to też obłuda). Niewiara w
    boskość nie oznacza, że nie uznaję części jego nauk za słuszne.

    A co do wierzących to znam sporo gorliwie wierzących, ale żadnego, który
    przemyślałby to w co wierzy i się przy tej wierze utrzymał. Jakaś klątwa, czy
    co?
  • greg0.75 22.05.06, 16:12
    > Co do manipulacji przykazaniami, mógłbyś mi przedstawić interpretację drugiego
    > przykazania (Wj20,4) w świetle kultu świętych, wynoszenia na ołtarze itp? Przy
    > okazji możesz wskazać to przykazanie w katolickim katechizmie, jakoś nie mogę
    > go znaleźć (a jak utrzymujesz merytoryczna interpretacja pozostała bez zmian).

    Troszkę za wczas urwałeś przywoływany cytat - powinieneś wziąć pod uwagę również następne zdanie - zauważysz wtedy, że przykazanie to zakazuje nie tyle sporządzania portretów co bałwochwalstwa; w zasadzie zdanie to jest rozwinięciem pierwszego przykazania. Oryginalnie przykazania z księgi wyjścia nie są numerowane, w "krótkiej" wersji przykazań zdania (Wj20,3-6) streszczono jednym sformuowaniem (nie wykreślając przecież reszty z Pisma Świętego).
    (Jeżeli oczywiście jesteś zwolennikiem dosłownego traktowania tekstu biblii to serdecznie współczuje, we współczesnej kulturze masz przechlapane...)
    Co do kultu świętych, to trakatowanie go przez protestantów (i zwolenników szukania dziury w całym, żeby nie zapomnieć o niektórych innych forumowiczach) jako bałwochwalstwa jest zdrową przesadą - "święci" i "błogosławieni" są dla wiernych jedynie wzorami postaw propagowanych przez religię "których przykładem wierni budują się" - kan. 1186; nie mamy tu do czynienia z żadnym ubóstwieniem, pozostają oni sługami bożymi. Oczywiście teoria sobie, a ludowe wyobrażenia sobie...

    Co do żony bliźniego z 9 przykazania to w pełni popieram rozszerzenie do "partnera", choć lepiej gdyby znaleźć wznioślej brzmiące określenie.

    Odnośnie stosunku do bliźniego, to tylko zwracałem uwagę, że jest ona ograniczona do "traktuj go jak siebie" = "bądź dla bliźniego równie surowy jak dla siebie" - co ani trochę jak hipokryzja nie brzmi (te cytaty które przywoływałeś poprzednio też mają dalszy ciąg - właśnie o wymaganiach względem siebie samego).

    Gnostyk Jezus??? Cóż jeśli odrzucimy starsze opisy jego nauk i oprzemy się na późniejszych (he, he -gnostyckich) to nawet takie wnioski można wyciągnąć (ale też, zgodnie z zasadami logiki, każde wnioskowanie wywiedzione z fałszywych założeń prowadzi do fałszywej tezy).

    > A co do wierzących to znam sporo gorliwie wierzących, ale żadnego, który
    > przemyślałby to w co wierzy i się przy tej wierze utrzymał. Jakaś klątwa, czy
    > co?
    Miejmy nadzieję że klątwa, inaczej oznaczałoby to, że w jakimś podejrzanym towarzystwie się obracasz. (Bez urazy, gdyby jednak, potraktuj to jako żart)
  • obaryb 22.05.06, 16:28
    greg0.75 napisał:

    > Troszkę za wczas urwałeś przywoływany cytat - powinieneś wziąć pod uwagę
    równie
    > ż następne zdanie - zauważysz wtedy, że przykazanie to zakazuje nie tyle
    sporzą
    > dzania portretów co bałwochwalstwa; w zasadzie zdanie to jest rozwinięciem
    pier
    > wszego przykazania. Oryginalnie przykazania z księgi wyjścia nie są
    numerowane,
    > w "krótkiej" wersji przykazań zdania (Wj20,3-6) streszczono jednym
    sformuowani
    > em (nie wykreślając przecież reszty z Pisma Świętego).

    Nie uważam, że Biblia zakazuje robienia wizerunków czegokolwiek (jak uważają
    muzułmanie), jednak kult świętych jest zaakceptowany przez kościół. Jeżeli
    nawet niektórzy teologowie wypierają się go, to ich wołanie jest głosem na
    puszczy.

    Jeśli zaś chodzi o niedosłowne interpretowanie Biblii, to ja akurat w drugim
    przykazaniu odnajduję zakaz oddawania czci Bogu, krótko mówiąc zakaz modlitwy.
    Wiarę realizuje się słowami, nie czynami.

    > (Jeżeli oczywiście jesteś zwolennikiem dosłownego traktowania tekstu biblii
    to
    > serdecznie współczuje, we współczesnej kulturze masz przechlapane...)

    Problem w tym, że biblię trtzebaby napisać na nowo, aktualnie.

    > Odnośnie stosunku do bliźniego, to tylko zwracałem uwagę, że jest ona
    ograniczo
    > na do "traktuj go jak siebie" = "bądź dla bliźniego równie surowy jak dla
    siebi
    > e" - co ani trochę jak hipokryzja nie brzmi (te cytaty które przywoływałeś
    popr
    > zednio też mają dalszy ciąg - właśnie o wymaganiach względem siebie samego).
    >
    > Gnostyk Jezus??? Cóż jeśli odrzucimy starsze opisy jego nauk i oprzemy się na
    p
    > óźniejszych (he, he -gnostyckich) to nawet takie wnioski można wyciągnąć (ale
    t
    > eż, zgodnie z zasadami logiki, każde wnioskowanie wywiedzione z fałszywych
    zało
    > żeń prowadzi do fałszywej tezy).

    Jakby to powiedzieć, "Królestwo moje nie z tego jest świata", "Oddaj Bogu, co
    boskie, a cezarowi co cesarskie", "Jam jest drogą, kto za mną idzie zostanie
    zbawiony" - teksty wyjątkowo gnostyckie. Zresztą teksty z Qumran (a teksty
    Esseńczyków są dziwnie podobne do nauk Jezusa) są starsze od Jezusa.

    > Miejmy nadzieję że klątwa, inaczej oznaczałoby to, że w jakimś podejrzanym
    towa
    > rzystwie się obracasz. (Bez urazy, gdyby jednak, potraktuj to jako żart)

    Towarzystwo wyjątkowo pobożne (z początku) i w zasadzie nigdy z nimi o religii
    nie rozmawiałem.

    Miło się dyskutowało, do zobaczenia
  • Gość: greg0,75 IP: *.net.autocom.pl 22.05.06, 17:04
    > Miło się dyskutowało, do zobaczenia
    i nawzajem
  • Gość: zygier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:18
    > A co do wierzących to znam sporo gorliwie wierzących, ale żadnego, który
    > przemyślałby to w co wierzy i się przy tej wierze utrzymał. Jakaś klątwa, czy
    > co?

    szukajcie a znajdziecie...
    może po prostu slabo szukasz...
  • Gość: niezapytajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:54
    Inny przykład: kochaj bliźniego jak siebie samego, ale jak ci się nie podoba
    > (tzn. gorszy cię) to kamień do szyi i w morze (Mt. 18,6, Mk. 9.42).
    tym przykladem pokazales jaka jest Twoja znajomosc Biblii i pogrzebales sie.
    teraz radze Ci odciac grzeszace Twe rece:P chyba nie rozumiesz slowa
    metafora-moze zacznij od czegos co nie posunie cie do uwieszenia mlynskiego
    kamienia czy wylupania oka, Biblia dla dzieci ma chyba dostatecznie wyraziste
    objasnienia.
    a co do milosci blizniego to przykazanie mowi samo za siebie.
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 16:57
    Zauwazcie prosze, iz w krajach zdominowanych przez
    jedna religie (i obojetnie czy bedzie to islam,
    prawoslawie, czy, np. katolicyzm...) spotyka
    sie mniej tolerancji, a wiecej fanatyzmu
    i checi narzucania innym swoich
    pogladow!
  • euro67 22.05.06, 21:55
    Jak dla mnie to za bardzo zajmujes zsie innymi a za malo soba. Zanim znajdziesz
    zdzblo w oku drugiego wyjmij belke ze swojego. A moze zostan buddysta i daj
    wszystkim dobry przyklad
  • euro67 22.05.06, 21:57
    polecam tez mala powtorke z logiki: jedynie ludzei moga byc hipokrytami a nie
    religie bo przukazanie nie sa spisane z dopiskiem na marginesie ze to tylko zart
  • Gość: mała IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 12:28
    > No własnie.Ja nie ciesze się,ze w moim miescie jest mało buddystów czy mało
    > hindusów,mimo ,ze nie utożsamiam sie z tymi wyznaniami.
    > Cos jest nie tak z Twoim sumieniem...

    Sedno sprawy w tym, że Polakom ani buddyści, ani hindusi nie kojarzą się z
    żadną partią polityczną. Stąd i stosunek do nich obojętny. W przypadku wyznania
    katolickiego mamy za to ciąg skojarzeń: katolicy, Radio Maryja, Kościół - PIS,
    LPR. Rydzykowi dziękuj za to, że część Polaków zaczyna się wstydzić Polaków-
    katolików. A PISowi i LPR za to, że jest to coraz większa część Polaków.
  • Gość: Gość IP: *.stat.gov.pl 22.05.06, 13:56
    Cieszy się ze jest wiecej takich jak on i tym chwilowo ucisza sumienie. A i tak
    każdy kiedyś odpowie tylko za siebie.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 22.05.06, 11:29
    Brawo Óć
  • Gość: biko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:30
    W mojej opini prawda jest jeszcze bardziej przygnębiająca. W Europie zachodniej
    kościoły są puste, w Polsce być może kościół jest pełny w czasie niedzielnej
    mszy .... jednak jest to kościół zupełnie pustych form.

  • Gość: rzeszowianka IP: *.244.158.34.rzeszow158.tnp.pl 22.05.06, 11:51
    "Bez Boga ani do proga..."
  • junior.senior 22.05.06, 11:34
    Brawo Rzeszów, dobrzy ludzie tam mieszkają :)
  • Gość: porownanie IP: *.r-212.178.64.atwork.nl 22.05.06, 11:40
    a do jakich krajow sie porownujemy - bo w mojej opinii 40% to calkiem niezle
  • Gość: katolik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.06, 11:42
    wiele osób w ostatnim czasie przestało chodzic do koscioła aby zaprotestowac
    przeciwko temu, co wyrabia nasz kochany rząd razem z ojcem dyrektorem (i
    inwestorem). Kościół powinien byc apolityczny a państwo - świeckie. Niestety
    trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd usiłuje stworzyć państwo kościelne -
    faworyzowanie radia Maryja, TV Trwam czy Naszego Dziennika, wprowadzenie
    cenzury aby nie "obrazić uczuć religijnych" oraz afiszowanie się uczestnictwem
    we mszach św., wytartymi od klęczenia butami itp. dobitnie o tym świadczy. A
    nasze władze kościelne udają tylko że coś próbują z tym zrobić. Kościołowi
    zawsze zależało na władzy i jak widac nic się nie zmieniło.I nie należy
    niechodzenia do kościoła traktować jako obrażenie się na Pana Boga. Modlić
    można się również w domu czy na spacerze. Jak słyszę na kazaniu, ze głosować
    nalezy na PiS i że książka czy film sa zakazane, to mam wrażenie, ze niedaleko
    nam do Talibów. Jako człowiek myslący posiadający wolną wolę sama potrafię
    ocenic dobro czy zło. I nigdy nie zgodzę się z tym, że bicie dzieci jest
    najlepszym środkiem wychowawczym - tak uważa nasz nowy minister edukacji,
    powołujący się na każdym kroku na kościół. Dopóki kościół nie odetnie się
    stanowczo od tego co się teraz wyczynia, wiernych będzie ubywać. pewnozaczął
  • mala.mi74 22.05.06, 11:49
    Gość portalu: katolik napisał(a):

    > wiele osób w ostatnim czasie przestało chodzic do koscioła aby zaprotestowac
    > przeciwko temu, co wyrabia nasz kochany rząd razem z ojcem dyrektorem (i
    > inwestorem). Kościół powinien byc apolityczny a państwo - świeckie. Niestety
    > trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd usiłuje stworzyć państwo kościelne -
    > faworyzowanie radia Maryja, TV Trwam czy Naszego Dziennika, wprowadzenie
    > cenzury aby nie "obrazić uczuć religijnych" oraz afiszowanie się
    uczestnictwem
    > we mszach św., wytartymi od klęczenia butami itp. dobitnie o tym świadczy. A
    > nasze władze kościelne udają tylko że coś próbują z tym zrobić. Kościołowi
    > zawsze zależało na władzy i jak widac nic się nie zmieniło.I nie należy
    > niechodzenia do kościoła traktować jako obrażenie się na Pana Boga. Modlić
    > można się również w domu czy na spacerze. Jak słyszę na kazaniu, ze głosować
    > nalezy na PiS i że książka czy film sa zakazane, to mam wrażenie, ze
    niedaleko
    > nam do Talibów. Jako człowiek myslący posiadający wolną wolę sama potrafię
    > ocenic dobro czy zło. I nigdy nie zgodzę się z tym, że bicie dzieci jest
    > najlepszym środkiem wychowawczym - tak uważa nasz nowy minister edukacji,
    > powołujący się na każdym kroku na kościół. Dopóki kościół nie odetnie się
    > stanowczo od tego co się teraz wyczynia, wiernych będzie ubywać. pewnozaczął

    Jesli w naszym kraju bedzie wielu ludzi dających się zmanipulowac przez media,
    ksenofobicznych i nie myslących, nie odrózniających prywatnych przekonan
    polskich polityków od tego co oficjalnie naucza Kosciól Katolicki(Powszechny!)
    na calym swiecie to nadal bedziemy miec taki cudaczny parlament i cudacznych
    polityków-przeciez ich ktos wybiera ( i nie jest to papiez;) drogi "katoliku"
    nie znajacy swojej religii i swego Kościoła)
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 12:23
    Wdług mnie wiara jest bardziej intymna niż seks i każdy powinien nosić swoją w
    sercu na codzień, a nie bezmyślnie wgapiać się w samozwańczego pośrednika raz
    na tydzień. Księża to alfonsi i ekshibicjoniści intelektualni, do tego
    zafałszowani. Organizacja ideologiczo- polityczna posługująca się mechanizmem
    wiary, właściwym wszystkim ludziom. Hańba, Jezus by ich rozgonił, jak handlarzy
    w Świątyni. W Polsce musiałby całą Świątynie opatrzności rozpieprzyć i
    wyciągnąć spod gruzów zwłoki ks. Twardowskiego. Jak wieść niesie, obraca on się
    w grobie z taką szybkością, że podłączone dynamo zapewniłoby energię całej
    Warszawie. KK to hierarchiczna ściema dla maluczkich.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:34
    Nie ougólniaj :)
    Bo część towarzystwa kieckowo-habitowego, to naprawde ludzie z powołaniem.
    A ci, którzy są widoczni jako "zło KK", to tacy, któzy do seminaium przed laty
    wleźli przez przypadek. A teraz nie mają co z sobą zrobić.
    Mam nadzieję, że za B-16 się coś z tym wreszcie ruszy :)
    Potrzeba, żeby owieczki miały Pasterzy, a nie pobekujących niezbyt mądrze Baranów.
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 12:40
    Nie, ja mówię całkiem poważnie. Wiara w Boga jest tak indywidualną i intymną
    sprawą, że spłycanie i interpretacja Biblii w "masowy" sposób przez
    funkcjonariusza na ambonie jest obrazą moich uczuć religijnych. Całkowicie
    poważnie to mówię.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:44
    Nie każdy na ambonie interpretuje Biblię w sposób masowy :)
    Zależy do jakiego kościoła chodzisz :)

    Ja parafialny omijam szerokim łukiem od dłuższego już czasu :) Bo bredni i
    politykierstwa nie mam ochoty słuchać :D
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 13:42
    Nie chodzę do kościoła. problem tkwi w samym założeniu działania tej
    instytucji. Popatrz, co się stało z Solidarnością po 1989ym. Minęło 17 lat, a
    jak zmieniło się choćby znaczenie tego słowa, o politycznych konotacjach nie
    wspominając. A KK funkcjonuje 2000 lat... Każdy, kto przychodzi po Tobie,
    wykręca Twoją idee w sposób, który przyniesie mu korzyści. Odsyłam do teorii
    ewolucji organizacji.
  • jb93 22.05.06, 18:27
    Zastanawiam sie, jak to jest, ze KK ciagle jednak dziala i ma niezle wyniki. Np rozwalenie komunizmu -
    rzecz niby niemozliwa a jednak sie udalo. Bez uzycia przemocy. Cud? W tej chwili KK przezywa niezwykly
    rozkwit wsrod mlodziezy, ktora miala przeciez zgodnym chorem beczec "No future" i po skonczeniu
    podstawowki stanac w kolejce po zasilek itd itp.
  • Gość: dzina_au IP: *.vic.bigpond.net.au 22.05.06, 15:25
    Dla wierzacego jest czas na kontemplacje i osobista modlitwe i jest rowniez
    czas na przezywanie uczuc religijnych wspolnie z innymi. Tak jak dla artysty
    malarza, jest czas na samotnicza prace nad obrazem, i czas wystaw i kontaktow z
    innymi malarzami i publicznoscia. Tak jak dla muzyka ... tak jak dla ...
  • euro67 22.05.06, 22:07
    to nie sluchaj,
    a jak juz nie sluchasz, to skad wiesz?
  • Gość: ratio IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 22.05.06, 14:41
    Problem KK w Polsce moim zdaniem polega na zupełnie czymś innym. Kościół nie
    podejmuje dialogu z wiernymi którzy z racji coraz lepszego wykształcenia,
    rozwoju techniki ect coraz częściej kontestują rzeczywistość - a kościół
    stosuje metody rodem ze średniowiecza i każe wierzyć ludziom w XXI wieku że
    kupienie szczebelka z drabiny św Józefa daje odpust zupełny i niebiosa stoją
    otworem (to tylko przenośnia). Pozatym KK przestał być albo nigdy nie był
    wspólnotą ludzi o tym samym światopoglądzie czy wartościach lecz jakoąś dziwną
    hierarchią daleką od ludzi i ich problemów - kler musi zdać sobie sprawę że już
    nie jest arystokracją, doedukować się i zejść z piedestału do ludzi.
  • euro67 22.05.06, 22:13
    tak sie sklada ze kazdy ksiadz ma mature i 6 lat studiow z magisterium na koncu
    to i tak wiecej niz 85% spoleczenstwa, nie sadze zeby musieli miec wszyscy
    doktoraty, natomiast zgadzem sie ze po latach komuny musza uczyc sie trudnej
    sztuki dialogu Kosciala ze swiatem : czyli jak z jednej byc wiernym Ewangelii a
    jednoczesnie pochylac sie nad kazdym czlowiekiem, nawet takim jak ziejacy
    nienawiscia forumowicze GW
  • Gość: Agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:41
    Jesteś boski:) Zalóż sektę a pójdę za Tobą:)
  • Gość: cami IP: 81.19.200.* 22.05.06, 11:49
    przeciez ten czas mozna spozytkowac w Supermarkecie...np
  • zapytaniaznak 22.05.06, 12:09
    Gość portalu: cami napisał(a):

    > przeciez ten czas mozna spozytkowac w Supermarkecie...np

    Niestety, znam wielu "zadeklarowanych" katolików, wyznania hipermarketowego...
    Wielu "nowoczesnych" oczywiście też.

  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:24
    Gdybym na osiedlu miała tylko mój kościół parafialny, to chyab musiałabym
    zmienić wyznanie na hipermarketowe :D
    Byłoby zdrowiej dla mojej psychiki... niż słuchanie bełkotu, przy którym wywody
    bandy Rydzyka to kwintesencja intelektu :D
  • zapytaniaznak 22.05.06, 13:16
    Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

    > Gdybym na osiedlu miała tylko mój kościół parafialny, to chyab musiałabym
    > zmienić wyznanie na hipermarketowe :D
    > Byłoby zdrowiej dla mojej psychiki... niż słuchanie bełkotu, przy którym wywody
    > bandy Rydzyka to kwintesencja intelektu :D

    Rozumiem, że jesteś wierząca, praktykująca, ale boli cię to co wyprawiają księża
    w twojej parafii.
    Czy tak ?
    W pełni to rozumiem, pamiętam księży, którzy ...wzbudzali we mnie negatywne
    emocje (ale mi wyszło dyplomatycznie ;-))) ). Jest wielu nijakich, szarych. Na
    szczęście są też ci dobrzy. U mnie w parafii jest taki niezorganizowany
    proboszcz, ale poza roztrzepaniem jest po prostu rewelacyjnie DOBRY. Całkowite
    zaprzeczenie tych wad, które antyklerykałowie tak chętnie podnoszą. I nie jest
    jedyny.
    Bo ludzi są źli, dobrzy, albo nijacy. Wierzący i niewierzący, księża i świeccy.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:44
    > Rozumiem, że jesteś wierząca, praktykująca, ale boli cię to co wyprawiają księża
    > w twojej parafii.
    W sumie mam alternatywę - na terenie parafii jest kaplica jednego z zakonów,
    dostępna dla ogółu [ojczule głoszą kazania generalnie z "wyższej półki"],
    ewentualnie - jazdę do mojej byłej parafii :)

    Bo takiej zbieraniny 9 nadętych, zadowolonych z siebie bufonów - to chyba cięzko
    znaleźć :) A kazanie? Brednie i politykierstwo z najgorszego szamba [nawet
    Kurski z Wierzejskim tak jadowicie nie plują] :/
  • Gość: rere IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 22.05.06, 21:13
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 07:46
    Masz coś do powiedzenia w temacie, czy tylko bełkocik - czepianie sie do nicka?
    Bo "rere" to byle żaba potrafi :P
  • Gość: ;jkl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 16:20
    co za różnica gdzie wydam pieniądze....
  • Gość: blablabla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:03
    Też mieszkam w Łodzi i też się z tego cieszę :)
  • awersja 22.05.06, 12:05
    cyt.: "...ale Kościół liczył na to, że śmierć Jana Pawła II ją odwróci".

    Czyżby teraz Jan Paweł II kandydował nie tylko na świętego, ale również na
    męczennika...?

    Swoją drogą - powyższy cytat jest dla mnie obrzydliwością...

    --
    Lenin powiedział, że zamiarem bolszewików jest doprowadzenie do sytuacji, w
    której kucharka może rządzić państwem.
  • zapytaniaznak 22.05.06, 12:11
    awersja napisał:

    > cyt.: "...ale Kościół liczył na to, że śmierć Jana Pawła II ją odwróci".
    >
    > Czyżby teraz Jan Paweł II kandydował nie tylko na świętego, ale również na
    > męczennika...?
    >
    > Swoją drogą - powyższy cytat jest dla mnie obrzydliwością...

    Fakt, duże faux pas ...tyle że są to słowa DZIENNIKARZA, a nie Kościoła.
  • reakcjonista1 22.05.06, 12:17
    wbijanie klina miedzy katolików w Polsce to ich głowne zadanie.
    --
    "wszyscy Polacy znikną z powierzchni ziemi. To zasadnicze by potężni Niemcy
    zdali sobie sprawę z tego, że głównym ich zadaniem jest zniszczenie wszystkich
    Polaków" H. Himmler
  • Gość: wabud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:07
    Jeszcze parę lat działalności Radia i będzie 3%.
  • Gość: staszek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.06, 12:07
    niech wiecej strasza i groza beda mieli mniej i mniej
  • reakcjonista1 22.05.06, 12:15
    W Polsce chodzi prawie 50% czyli 10 razy wuecej niz w Niemczech i pismak GW mowi
    nam ze to slaby wynik a Benek pewnie zruga Kościół w Polsce za słabą propagande.

    --
    "wszyscy Polacy znikną z powierzchni ziemi. To zasadnicze by potężni Niemcy
    zdali sobie sprawę z tego, że głównym ich zadaniem jest zniszczenie wszystkich
    Polaków" H. Himmler
  • zapytaniaznak 22.05.06, 12:18
    Gość portalu: luk napisał(a):

    > Ciesze sie ze mieszkam w Lodzi! :)

    A co cię tak raduje ?
    Przeszkadzają ci ludzie chodzący do kościoła ?


    A łowcy skór - nadal się cieszysz z mieszkania w Łodzi ?
    A dzieci w beczkach, łódzka specjalność ?
    A największa w Polsce śmiertelność niemowląt ?
    A bezrobocie i tłumy "boat people" jadących do Warszawy za lepszą pracą ?

    Taaak SĄ POWODY DO DU(p)MY.


    Tak przy okazji: ci "niechodzący" to nie żadna elita, świadomi ateiści, lub
    deiści (ciekawe czy wiesz o co chodzi).
    Ci ludzie, to szara masa łódzkiego "bydła roboczego", to ci którzy nie
    trzeźwieją przez weekend, to ojciec zabitego kibica-bandyty, który przepił 200
    odszkodowania w jeden rok, to rodzice trzymający dzieci w beczkach, to kibice
    Widzewa. To oni zapytanie deklarują wiarę katolicką, ale w kościele nie bywają.
    Są oczywiście i świadomi - ale to jest ta nieznacząca mniejszość.
  • Gość: el_triste IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 22.05.06, 12:32
    O jak Cię ubodło... Oddychaj głęboko...
  • janma46 22.05.06, 13:08
    Oj ty intelektyalna miernoto,jak można tak obrażać ludzi największego kiedyś
    ośrodka włókienniczego w Polsce,którzy z dnia na dzień potracili pracę nie ze
    swojej winy,ale z woli pożal się Boże wielkich i uczonych reformatotorów naszej
    gospodarki,którzy uważali że to co socjalistyczne to złe i nie dobre.Musisz też
    wbić sobie do tej twojej pustej mózgownicy że z samego słowa Bożego i wiary nie
    da się wyżyć.I jak to już niżej napisałem że to byt kształtuje świadomść a nie
    odwrotnie.Można pisać że Polacy stali się narodem konsumpcyjnym co jest nie do
    końca prawdziwe,bo żeby zwiększyć konsumpcję to trzeba mieć za co.
  • zapytaniaznak 22.05.06, 13:33
    > Oj ty intelektyalna miernoto,jak można tak obrażać ludzi największego kiedyś
    > ośrodka włókienniczego w Polsce,którzy z dnia na dzień potracili pracę nie ze
    > swojej winy,ale z woli pożal się Boże wielkich i uczonych reformatotorów naszej
    >
    > gospodarki,którzy uważali że to co socjalistyczne to złe i nie dobre.

    Ciekawe skąd masz informacje nt. mojego intelektu, drogi geniuszu.
    Co do ośrodka włókienniczego - no właśnie. Nieproporcjonalnie dużo "klasy
    robotniczej", ludzi prostych, niewykształconych. Potracili pracę z powodu
    wejścia RYNKU. Nikt nie chciał kupować tego gówna, które produkowały molochy,
    średnia pracochłonność była wielkrotnie wyższa niż teraz. Fajnym przykładem jest
    niedaleki Żyrardów, gdzie 1/10 dawnej załogi produkuje 1/2 dawnej produkcji.
    Teraz Łódź szyje, dzierga itd, a molochy i tak są puste, lub zasiedlone nowymi
    zakładami (np. Merloni).
    Ale ja nie o tym. Pisałem o tych "złych miejscach" z Janerki, o ulicy
    Felsztyńskiego, gdzie w biały dzień strach przejść, o Włókienniczej, o głośnej
    ostatnio Wilanowskiej, prostopadłej Nowogrodzkiej, o dawnych Chojnach, o
    Łącznej, Bankowej, o Mazurskiej, Zarzewskiej, okolicach Stawów Stefańskiego,
    Zawiszy, Goplańskiej, Smutnej, Urzędniczej...
    Ludzie stamtąd (oczywiście to jest uogólnienie) nie mają w zwyczaju pracować, a
    jeszcze mniej z nich jest zainteresowana czymś więcej niż kiszką kaszaną na kolację.
    [...]
    > wbić sobie do tej twojej pustej mózgownicy że z samego słowa
    > Bożego i wiary nie da się wyżyć.
    Nigdy nie twierdziłem odwrotnie, ale chyba nie chcesz powiedzieć, że ci ludzie
    nie chodzą do kościoła z biedy ???
    Ciekawe, że na biednym Podhalu ludzie tacy wierzący.
    Bo to zazwyczaj biedni właśnie chodzą.
    Co do bytu kształtującego świadomość - czy to nie cytat z tow. Lenina ?
    Bo często jest dokładnie na odwrót, vide rodzice kibica-bandyty. Byli biedni,
    dostali kupę szmalu (dla nich wręcz niewyobrażalną) i ...przepili ją w rok. Z
    grubsza licząc mieli forsy na 10 000 butelek czystej. Wychodzi 27 flaszek na dzień.
    Kiedyś takie stare przysłowie mówiło: Z pana zrobisz dziada, ale z dziada pana
    nie (zrobisz). Bardzo "nieprawomyślne klasowo", ale widać coś w tym jest.
  • Gość: misiek.s IP: *.interecho.com / *.interecho.com 22.05.06, 15:36
    zapytaniaznak napisał: "Co do bytu kształtującego świadomość - czy to nie cytat
    z tow. Lenina ?"
    Marks, drogi geniuszu, Karol Marks.
  • zapytaniaznak 22.05.06, 15:43
    Gość portalu: misiek.s napisał(a):

    > zapytaniaznak napisał: "Co do bytu kształtującego świadomość - czy to nie cytat
    >
    > z tow. Lenina ?"
    > Marks, drogi geniuszu, Karol Marks.

    A wiesz, nie czytałem Marksa. Lenina też nie. Wcale nie żałuję.
  • Gość: Szary IP: *.interecho.com / *.interecho.com 22.05.06, 15:51
    Nie trzeba czytać, ale znać elementarnie przydaje się. Choćby dla punktu
    odniesienia.
    Kolejny użyteczny cytat: "Religia to opium dla ludu".
  • obaryb 22.05.06, 16:14
    No, to trudna lektura.

    A gdyby kierowały Tobą uprzedzenia, to spieszę poinformować, że Marks z
    marksistami (min Leninem) ma mniej więcej tyle wspólnego, co Kant z kanciarzami.

    To, że ktoś się powołuje na nauki kogoś innego nie oznacza jeszcze, że się do
    tych nauk stosuje, ani że je w ogóle zrozumiał. Dotyczy nie tylko marksistów,
    ale także np. kościołów. Nie tylko katolickiego.
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 17:23
    Czlowiek wyksztalcony powinien znac poglady, z ktorymi
    zamierza polemizowac. A uwazanie wlasnej ignorancji
    za powod do dumy? Coz... "no comments"!
  • janma46 23.05.06, 00:08
    Informację na temat twojego intelektu i wcale nie trzeba być geniuszem,można
    wyczytać z twojego postu.Nawet nie wiesz kto jakie słowa wypowiedział a
    próbujesz być uczonym.Piszesz że podhale jest takie biedne,to rozejrzyj się po
    reszcie Polski a szczególnie na wschód od Wisły,to tam dopiero zobaczysz
    biedę.W twoim mniemaniu bezrobotny to pijak i przestępca,któremu nie chce się
    pracować.A zastanowiłeś się że duża część tych ludzi z dnia na dzień traciła
    pracę nie z własnej woli.Piszesz że to gospodarka rynkowa wymusiła taką
    sytuację,a nie wydaje się tobie że to nasi gładkolicy i wypasieni politycy
    wyszli z założenia że to co zostało po socjaliźmie to złe z założenia trzeba to
    zniszczyć nie mając alternatywy do swoich założeń.A po drugie jak to było takie
    be i badziewie,to co prywatyzowali i sprzedawali obcemu kapitałowi.A obcy
    kapitał wykupował za marne złotówki tylko po to aby po jakimś czasie, gdy wrócą
    się koszty zakupu likwidować te zakłady i sprzedawać swoją produkcję
    wyprodukowaną w rodzimym kraju(tak np:stało się z polskimi cukrowniami i w
    dużej mierze z przemysłem przetwórczym).
  • Gość: tymon IP: *.orange.pl 22.05.06, 12:19
    To ciekawe: najbardzie puste kościoły są tam, gdzie sowietyzacja powiodła
    się najlepiej..
  • junior.senior 22.05.06, 12:24
    Zgadzam sie.
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 17:31
    Czy masz na mysli "tymonie" Czechy, Wegry,
    a moze Niemcy (Wschodnie)???
  • Gość: tymon IP: *.eranet.pl 22.05.06, 19:09
    Łódź i Sosnowiec - czyli te ziemie d. zaboru rosyjskiego, gdzie komunizm w
    międzywojniu odnosił największe sukcesy robiąc podkład pod powojenną
    sowietyzację. Stan katolicyzmu w Czechach, na Węgrzech i w poszczególnych
    krajach niemieckich nie jest przedmiotem komentowanego artykułu, o czym łatwo
    się przekonać czytając go, co niniejszym zalecam.
  • janma46 23.05.06, 00:22
    A gdzie ty miałeś w Polsce komunizm.Zalecasz czytanie,to wysil się trochę i
    poczytaj założenia i tezy komunizmu a przekonasz się że Polska nawet nie
    raczkowała w tym systemie jak już to w socjaliźmie a system ten w swoich
    założeniach nie był taki zły,a że go wypaczono to już inna sprawa.Popatrz sobie
    na rozwój Szwecji,nabardziej socalistycznego państwa w Europie.
  • Gość: pebete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:41
    Bravo Łódź, tak trzymać!
  • janma46 22.05.06, 12:48
    Niech sobie ci wielce uczeni hierarchowie kościoła i nasi rządzący uświadomią
    że to byt kształtuje świadomość i na cud Boży niech nie liczą,bo z samej wiary
    i patriotyzmu jeszcze nikt nie wyżył czy przeżył.A druga sprawa to ludzie widzą
    ten przepych,zachłanność i politykierstwo zamiast służby Bogu naszego ubogiego
    i cnotliwego kleru i jego hierarchii,usta pełne obłudy i kłamstw w porównaniu
    do ich prawdziwych poczynań.Słowa swoje a życie tych ubogich sług Bożych swoje.
  • zbyszek9916 22.05.06, 12:55
    drugi najbiedniejszy region europy, kuznia polskich oszolomow - wszystko sie
    zgadza - do tego region oportunistycznych tchorzy - pierwsi calowali komune
    sluzalczo i ostatni przystapili do strajkow w 1980 roku. Region spolegliwych
    tchorzy. Moze dlatego sie tyle modla, proszac o przebaczenie tego swojego
    oportunizmu i robienia pana Boga w bambooko caly czas. Nic im nie pomoze.
    Kleczkami sie nieba nie kupuje, tylko czynami.
  • junior.senior 22.05.06, 12:58
    Lecz się kretynie.
  • Gość: anty-burak IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.05.06, 13:23
    idz sie pomodl albo napisz riposte - ty stary durny palancie - tylko
    potwierdzasz rte historyczna prawde o zacofanej rzeszowskiej wiosze.
  • Gość: :) IP: *.viknet.pl 22.05.06, 13:40
    Kolejny kretyn :)
  • Gość: arrni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:58
    Tam gdzie największa bieda,tam największa frekwencja. Nędza, nie tylko finansowa
    przyciąga jak magnes wiarę.
  • junior.senior 22.05.06, 13:00
    Bo przecież nie ma to jak bogactwo PGRów pod Koszalinem i Szczecinem. Co tam
    40% bezrobocia i 8% w Rzeszowie.
  • Gość: anty-glupek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.05.06, 13:32
    rozmodlony buraku z wiochy
  • junior.senior 22.05.06, 13:41
    Zarabiam 4000 zł kure.wski emigrancie. Wracaj do mycia kibli smieciu :))
  • Gość: rafvonthorn IP: *.petrus.com.pl 22.05.06, 13:45
    Ja się nie nadaję na katolika. Średnio zarabiam pewnie troszkę więcej, ale tak
    rzygać jadem nie umiem :P.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 13:51
    Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

    > rzygać jadem nie umiem :P.

    to sie nauczysz...
    :)
  • junior.senior 22.05.06, 13:55
    Zapomnialem dodać że mam 20 lat. I to w Rzeszowie. Widać można a do wszystkich
    postów o biedzie odnoszę się z uśmiechem :)
  • rafvonthorn 22.05.06, 13:59
    Bieda finansowa to nie tak wielki problem. Znam wielu niezamożnych ludzi,
    którzy nie dość, że mają mądrość życiową, to jeszcze są niezależni. A biedy
    umysłowej nie wynagrodzi nawet 4000E. Dobrze, że taki młody jesteś, może
    jeszcze nabierzesz ogłady...
  • junior.senior 22.05.06, 14:05
    A co z tymi którzy przy każdej okazji obrażają mieszkańców i społeczność
    Rzeszowa?
  • rafvonthorn 22.05.06, 14:08
    Masz jakieś propozycje? Może stosy budować? Albo ekskomunikować?

    Zdrowy człowiek zdaje sobie sprawę, że nie można kontrolować wszystkiego i
    wszystkich. Powiedz mi, a co Cię obchodzi, że "obrażają mieszkańców i
    społeczność Rzeszowa"? Niech sobie obrażają, czemu Cię to interesuje? Wzrusz
    ramionami i tyle...
  • junior.senior 22.05.06, 14:12
    Czyli udawać że pada deszcz gdy ktoś na mnie pluje. Moi rodzice nie podlizywali
    się komunistom. Przykro czytac, ze jestesmy kuźnią polskich oszołomow którzy
    pierwsi podlizywali sie komunie. Niech ten czlowiek ktory to napisał, zastanowi
    się nad sobą.
  • rafvonthorn 22.05.06, 14:20
    Powtarzam: wyrazem dojrzałości jest wyrozumiałośc, szczególnie dla gorzej
    intelektualnie uposażonych. I co zrobisz? Będziesz się ciskał, bo na forum ktoś
    coś o Twoim mieście napisał? Żenada...
  • Gość: mikroB IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 22.05.06, 17:35
    Coz... wydaje mi sie, iz czasem nedza umyslowa
    bywa gorsza nizli nedza finansowa!
  • zbirut 22.05.06, 13:52
  • Gość: xxx IP: *.elpos.net / *.elpos.net 22.05.06, 13:58
    Wedlug mnie nie wazne czy chodza czy nie ale wazne jak sie zachowuja. co z
    tego, ze ktos wychodzi z kosciola a potem klamie, oszukuje.. Tak liczac to
    katolikow jest jeszcze mniej.
  • rafvonthorn 22.05.06, 14:05
    Wręcz przeciwnie. Widzisz, katolicki sposób "oczyszczania się z grzechów"
    sprawia, że wierzący nie poddają się refleksji na temat swoich działań.
    Spowiedź w naturalny sposób zwalnia z empatii- grzeszny jestem, wyspowiadam się
    i po sprawie. Konia z rzędem temu, kto znajdzie księdza zadającego inną pokutę
    niż "klepanie" zdrowasiek.
    Człowiek nie uczestniczący w KK nie ma tak prostej (prostackiej) recepty na
    swoje błędy. Swoje grzechy musi nosić ze sobą, ergo uczy się unikać negatywnych
    zachowań, w odróżnieniu od możliwości, jaką mają katolicy- donieść o wszystkim
    księdzu. Już nie wspomnę, jaką to spełnia rolę wywiadowczą i wywyższającą
    funkcjonariuszy. Kto ma zrozumieć, ten zrozumie, co mam na myśli...
  • Gość: M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 17:05
    A Ty kim jestes żeby osadzac tysiace ludzi-katolików? Panem Bogiem?
    Zajmij sie swoim zgnilym sumieniem, bo moze sie okazac ,ze w porownianiu z tymi
    których osądzasz(bezpodstawnie!!!!) mozesz wyjsc na niezłego brudasa i
    hipokryte...
  • jb93 22.05.06, 18:42
    Czuje sie w obowiazku przerwac twoja przepojona samozachwytem logoree. Problem nie lezy w
    prymitywnym, jak uwazasz, przekazie KK lecz w prymitywnym odbiorze. Spowiedz, ktorej przykladem tu
    sie posluzyles jest aktem najwyzszej pokuty i pokory. Mowimy o najczarniejszych zakamarkach naszej
    duszy z czestokroc zupelnie obcym czlowiekiem. Uznajemy tym samym "przypadkowego czlowieka" za
    godnego powiernika naszych sekretow - kogos rownego nam. Porownujac spowiedz z donosem w
    drastyczny sposob obnazasz swoje male pojmowanie swiata i ludzi, ktore nie wykracza poza posterunek
    MO w Baniosze Dolnej. Smutne.
  • Gość: OLEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:07
    Niech się cieszą z tego % ,bo według mnie to nikt nie powinien chodzić do
    kościoła ponieważ kler jest skorumpowany, w pogoni za kasą stracił godność, nie
    tego nas uczyli w dzieciństwie. Widać to gołym okiem, jeżdżą brykami, zajadają
    kawiory itp, nie mówiąc już o molestowaniu dzieci, kleryków.
    Do diabła z takim klerem. Jeżeli jesem dobrym człowiekiem to niepotrzebny mi
    ksiądz, który nie świeci przykładem.
  • rafvonthorn 22.05.06, 14:09
    Amen.
  • jb93 22.05.06, 18:31
    Co za brednie. Nie slyszales o dzialalnosci Misji Katolickiej w Afryce, Azji, Ameryce pld??? W czasie kiedy
    barany pokroju Geldoffa probuja odkurzyc swoje stare kawalki z lat 80, Misje buduja szkoly, szpitale,
    edukuja murzynow w kwestii AIDS (program ABC, o ktorym lewacka propaganda kompletnie milczy). Nie
    bierz papki, ktora ci serwuje GazWyb serio, bo to w wiekszosci bzdury.
  • Gość: uogolnienie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.05.06, 19:31
    natomiast POLSKI kosciol katolicki rzadzi sobie sam, w roznych dziedzinach,
    nawet papieza nie slucha - cisza polskich purpuratow-pajacow na temat potepienia
    przez JP2 wojny w iraku. Ani jednej krytyki polskiego najemnictwa - cisza. No,
    Rydzyk chyba tez papieza nie slucha, wiec ostatnio gremium "nielsuchajacych"
    zasojuszylo sie z glownym "niesluchajacym". Hipokryzja. Ciekawe co na to Jezus
    wam powie. Gdyby oczywiscie byl istnial, jak beletrystyczna ksiazka pt.
    "Biblia". Czyli jakzesz banalnie: "Ksiega". No super. Kosciol katolicki,
    duszpasterze, w innych krajach, nie mieszaja sie do polityki. Jak zamieszaja, to
    musza placic podatki i odbiera im sie status organizacji religijnej i traktuje
    sie jako "zwyklych pazernych smiertelnikow" czyli jak wszystkich, nie jak swiete
    krowy. Dawno przerobione.
  • Gość: jb93 IP: *.range81-157.btcentralplus.com 23.05.06, 07:38
    Powtarzasz mantre Gaz Wyb'u i mylisz postepowanie zakonu Redemptorystow z reszta KK. Redemptorysci
    nie podlegaja nikomu innemu oprocz Papieza. Stad klopoty z Rydzykiem, ktory nalezy do tego wlasnie
    zakonu. Co do wojny, to KK nie robi nic innego niz nawolywanie do pokoju - poprzez Liturgie. Taka rola i
    mozliwosci KK. Z jednej strony wszelkiej masci lewacy wyja, ze KK placze sie do polityki z drugiej zas
    wyja jeszcze bardziej, ze purpuraci nie mowia MON co ma robic. Troche konsekwencji. I co to za
    rewelacje na temat "karnych podatkow za zamieszanie"??? Nawet w komunistycznej Szwecji zbierano
    podatek NA RZECZ KOSCIOLA. W Polsce z tego co wiem podatku na KK nie ma. Dajesz na tace jesli chcesz.
    Nie wtracaj sie wiec do tego ile daja inni bo to traci nietolerancja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka