Dodaj do ulubionych

Wypisani z listy wiernych

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 07:59
Jak widzę polityków z pierwszych stron gazet, prezydenta, premiera,a nieraz
całe stado partyjne afiszujące się podczas telewizyjnej transmisji Mszy
Świetej i porównam to do póżniejszego ich zachowania, w którym cechuje
nienawiść do kolegów z innych opcji politycznych, to coraz częściej zadaję
sobie pytanie: czy oni są prawdziwymi katolikami, czy tylko udającymi
błaznami. Co oni mają wpólnego z prawdziwymi katoliokami. Czy moje miejsce
powinno być z nimi. Tymbardziej, że tzw. ateiści o wiele bardziej przyzwoicie
się zachowują.
jeszcze praktykujący katolik
Edytor zaawansowany
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 08:09
    Może niekoniecznie odeszłam z kościoła, ale mój obecny "parafialny" omijam
    szerokim łukiem, modląc sie o to, żeby wreszcie trafili do parafii duszpasterze
    z prawdziwego zdarzenia, a nie banda nierobów, zadowolonych z siebie 9 buraqów...
    Jak dobrze, że w Krakowie jest wiele kościołów, współczuje tylko tym, co mają
    jeden w swej miejscowości...

    PS - gdybym od urodzenia mieszkała w tej parafii co obecnie, to nei wiem, czy na
    wspomnianej liście tych co odeszli, nie byłoby mojego nazwiska... :)
  • Gość: Asceta IP: *.impaq.com.pl 14.06.06, 10:19
    A ja wierze w Boga a nie w kosciol ktory jest i zawsze byl instytucja
    komercyjna. To co robi kosciol grozac nieudzielaniem sakramentow w tym slubu
    wobec Boga to zwykly, podly i niski szantarz. To nie wierni odwracaja sie od
    kosciola tylko kosciol dawno temu odwrocil sie od wiernych, wypaczyl i zmutowal
    w karykature Piotrowskiego stowarzyszenia. Wyglada na to ze dla ksiezy
    najwazniejsze sa kasa, statystyki i rytulaly (w tej wlasnie kolejnosci) nie zas
    uczciwosc, moralnosc i skromnosc. ksieza ktorych znalem nie wykazywali sie zadna
    madroscia ani zyciowa, ani etyczna ani nawet niezla znajomoscia pisma swietego
    czy historia kosciola. wykazali sie za to wiara w swoj autorytet (niewazne ze
    budowany na piasku) nimb nieomylnosci i wsuwaniem nosa we wszystko w co moga.
    nie spotkalem jeszcze osobiscie zadnego ksiedza ktory by dysponowal takimi
    cechami (co nie znaczy ze ich nie ma). Osobiscie jeszcze sie z kosciola nie
    wypisalem ale mysle o tym intensywnie a co do sakramentu to wobec Boga slubu
    moze udzielic jeszcze kapitan na pokladzie swojego statku i tak wlasnie zrobie.
  • rosenkrantz666 14.06.06, 10:34
    > To co robi kosciol grozac nieudzielaniem sakramentow w tym slubu
    > wobec Boga to zwykly, podly i niski szantarz

    Udzielanie ślubu przez kościół jest uzurpacją - do bodajrze 17 wieku kościół nie
    miał nic wspólnego ze ślubami. Ceremonie zaślubin były ściśle świeckie.

    Kościół ogólnie zawłaszczał od zawsze ważne wydarzenia w życiu ludzi - od
    przejmowania pogańskich zwyczajów i terminów świąt, po uzurpacje prawa do
    koronowania królów, czy udzielania ślubu. W sumie więc nie ma sie czemu dziwić -
    są konsekwentni w swoich totalitarnych dążeniach.
  • Gość: ugugu IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.06, 10:38
    Na przejmowaniu wzorcow kulturowych, praktyk, miejsc kultu, od poprzednich
    wyznan polegala od zawsze walka kosciola o wladze. Tak jak koscioly budowano w
    miejscach gdzie wczesniej modlili sie poganie, tak samo przejmowano stare swieta
    poganskie i nazywano je chrzescijanskimi. Przyklady? Boze narodenie w okresie
    przesilenia zimowego, poganskie saturnalia zwane pozniej dzisi karnawalem, ale
    juz w sredniowieczu przejete przez kosciol jako swieto, w ktorym swiat stoi na
    glowie - charakter dokladnie ten sam co w rzymie.
  • Gość: uqeci IP: *.wtl.us.edu.pl 14.06.06, 11:21
    Kościół jest był i będzie sakramnetem! Lb 6, 24 -26
  • Gość: pako 19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:08
    czasy ostateczne... w tych czasach przy Bogu zostanie tylko garstka. Dobrze że
    nikt nikogo już nie zmusza, wreszcie jest jakoś prawdziwie. Co oczywiście nie
    znaczy że dobrze że się wypisują z kościoła, ale każdy kto należeć będzie do
    Kościoła będzie należeć z poruszenia serca i miłości do Jezusa a nie z jakiegoś
    aktu nadania. :) Mam zaufanie do obecnych czasów.
  • rasziel 14.06.06, 12:34
    A osoba nie należąca do kościoła katolickiego, nie może wierzyć w Jezusa? Wiele osób odchodzi z kościoła, lecz ciągle wierzy w Chrystusa - odeszli z powodu hipokryzji kościoła, z powodu jego chęci zawłaszczania coraz większych części życia publicznego, z powodu jego chęci zysku i władzy. Ja nie jestem katolikiem, lecz wierzę w Chrystusa, w Boga Ojca.

    --
    Rasziel (Zawael) - anioł sprawujący władzę nad trąbami powietrznymi i trzęsieniami ziemi (Sujel).
  • pako19 14.06.06, 12:46
    od Kościoła jest potępiony. Ja nie mam prawa nikogo potępiać. to jest sprawa
    sumienia każdego człowieka. Choć uważam że odejście z Kościoła jest bardzo
    radykalną formą, bo odcinając się od Rydzykó i inych pozbawiamy się wilekiego
    skarbu jakim saą sakramenty w kórych obecny jest sam Bóg. taka decyzja jest
    bardzo niebezpieczna ale każdy ma wolną wolę.Ja mam to szczęście że nie
    utożsamiam Kośioła z rydzykiem ani innym tego typu. Znam kilku księży cudownych
    ludzi, którzy nie czynią z ludzi bezimiennego tłumu, ale czynią uczniów Jezusa.
    Wcale nie są jakimiś nadętymi bufonami.
  • rasziel 14.06.06, 12:52
    Ja nie przeczę, że są wspaniali księża, ci dla których pomoc dla drugiej osoby jest najważniejszy, dla których ważni są ludzie, a nie pieniądze - sam paru takich znam. Chodzi mi o to, że np. sakramenty, nie są dla mnie (i dla niektórych znajomych osób) pełne Boga - dla mnie Bóg jest obecny w każdym przedmiocie, w każdym człowieku, we wszystkim co stworzył. Mówiąc krótko, nie uznaję instytucji kościoła jako pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem.

    --
    Rasziel (Zawael) - anioł sprawujący władzę nad trąbami powietrznymi i trzęsieniami ziemi (Sujel).
  • Gość: Paweł IP: 62.233.214.* 14.06.06, 15:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • poszeklu 14.06.06, 16:12
    To juz jest czyms o wiele gorszym niz apostacja z Kosciola Katolickiego.
    Wole juz zeby pedrasci i lesbijki nie byli czlonkami Kosciola, niz falszywcami.
    To samo sie tyczy SBekow i innych komuchow. To najgorszy elelment
    spoleczenstwa. Ze ich nie bedzie w kosciele, tego nawet nikt nie zauwazy. Jesli
    czasem chodzili do kosciola, to tylko po to by donosic i pisac raporty, kto byl
    i co ksiadz powiedzial na kazaniu przeciw komunizmowi.
  • Gość: openmind.desk.pl IP: *.jjs.pl 14.06.06, 19:07
    michnik zaprzedał dawne wartości na rzecz komercji i sensacji
  • japico 15.06.06, 09:23
    Udowodnij, że piszesz lepsze. Wymądrzać się każdy może.
    A swoją drogą, takiego jeszcze nie było.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:24
    Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem... A co do pisania donosów, to
    pragnę Ci przypomnieć kilka ostatnio głośnych spraw współpracowników UB
    rekrutujących się z grona kleru kościoła katolickiego.
    Generalnie sugerowałbym poczytanie (chociaż raz, a dokładnie) Biblii, a choćby
    tylko Nowego Testamentu. Ciekaw jestem, w której to Ewangelii Chrystus nawoływał
    do takich postaw, jak Twoja. Chyba tylko w ewangleii wg. ojca Rydzyka...

    PS. Dziękuję za pomoc w podjęciu decyzji.
  • Gość: 4g63 IP: 217.153.60.* 19.06.06, 15:25
    > To juz jest czyms o wiele gorszym niz apostacja z Kosciola Katolickiego.
    > Wole juz zeby pedrasci i lesbijki nie byli czlonkami Kosciola, niz
    > falszywcami.
    > To samo sie tyczy SBekow i innych komuchow. To najgorszy elelment
    > spoleczenstwa. Ze ich nie bedzie w kosciele, tego nawet nikt nie zauwazy.
    > Jesli czasem chodzili do kosciola, to tylko po to by donosic i pisac raporty,
    > kto byl
    > i co ksiadz powiedzial na kazaniu przeciw komunizmowi.


    A kto będzie msze prowadził jak ONI wszyscy odejdą?

    :):):):)
  • pako19 14.06.06, 15:31
    ani w ludziach. Wszystko jest Jego stworzeniem, ale stworzenie NIE jest Bogiem.
    Będę mówił uparcie że sakramenty to jest szalenie ważna rzecz,bo przez nie sam
    Bóg się objawia, a nie poprzez przedmioty które sam stworzył. To jest duchowa
    sprawa a nie materialna. Dlatego tak ważne są sakramenty. Nie zamierzam Cię
    przekonywać do jakiś racji (bo tu nie chodzi o rację tylko łaskę wiary) ale dla
    mnie sakrament to rzecz święta nie dlatego że to jakiś obrzęd tylko dlatego, że
    sam Bóg je nam dał by nas uzdrowić z natury.

    _____________________
    kto chce niech zrozumie
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:27
    Uzdrowić nas z natury? Co Ty za brednie piszesz. Ma nas uzdrowić z tej natury,
    którą sam stworzył? Coś jest złego w naturze? Uważaj, bo jesteś bliski
    sugeestii, że dzieło boskie jest niedoskonałe, albo jeszcze gorzej: złe...
  • pako19 15.06.06, 13:54
    (ludzka też) przez zło. Dlatego żyć w naturze bez Boga i być całkkowicie
    zdrowym to rzecz niemożluwa miom zdaniem...
  • Gość: karofeluberalles IP: *.bg.us.edu.pl 26.01.07, 13:33
    Uzdrowić z natury? To nie jest ona tworem Boga? I co uzdrowiony taki jesteś?
    Minął Ci popęd,głód,gniew?
  • Gość: Pietrekk IP: *.milczanska.net 14.06.06, 23:37
    "Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję
    Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą" (Mt 16, 18).

    Komentarz chyba zbędny, prawda?
  • pako19 15.06.06, 13:52
  • Gość: ylemai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 09:22
    istnieje subtelna różnica między nimi. można oczywiście praktykować mitologię
    życia codziennego, nawet przez chrześcijaństwo, ale traktowanie symboli jakby
    były naturalnymi obiektami świata - "sakramenty w których obecny jest Sam(uel?)
    Bóg" - to już przejaw mitomanii.

    Magicznemu myśleniu powiedzmy wreszcie nie!
  • master2lu 15.06.06, 13:48
    od 2000 lat czekacie na koniec swiata, czekaj dalej...jak i swiadkowie...
  • Gość: sklepowa IP: *.static.213-200-244-9.cybernet.ch 15.06.06, 15:16
    Polska staje sie powoli normalnym krajem. I tyle.

    W calej Europie mozna bez wiekszego problemu odrzucic instytucje i ideologie danego niechcianego
    "kosciola".

    Apostazja to zamiana roli.

    To my wyklinamy "kosciol" - a nie odwrotnie.

    To my eks-komunikujemy. To oni maja problem.

    Dla wielu ludzi to czysta formalnosc.

    Dla innych to dlugoletni proces.






  • master2lu 16.06.06, 10:29
    kosciol w polsce jest instytucjä przecznä z konstytucjä. Nie wypisuje sie, bo mam jeszcze nadzieje ze sie zmieni. ( bardzo malo) Kosciol nie jest przedstawicielem boga, udowodnil polski kosciol .
  • Gość: Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 15:29
    Słusznie rozumujesz. Zostanie garstka ale prawdziwych chrześcijan.
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:11
    I co z tego Ugugu?
  • Gość: uqeci IP: *.wtl.us.edu.pl 14.06.06, 11:20
    Kościół jest sakramentem!! Lb 6, 24 -26
  • dm117 14.06.06, 15:44
    Cały naród cały czas cierpi z powodu podnoszenia podatkow i akcyz a oni dalej
    nie płacą podatków a zarabiaja i sprowadzaja samochody z zagranicy jak kazdy!!!!
    Koniec z tym pogańskim obyczajem ze koscol jest nietyklany-jak zyja to niech
    płacą jak każdy-w budzecie przybylo by tyle pieniedzy ze nikt sobie nawet nie
    wyobraża-samochody sprowadzane,podatek od dochodu,od nieruchomosci jak
    kazdy!!!!!
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 14.06.06, 15:51
    no wlasnie opodatkowac sukinkotow.Od razu wszyscy by wiedzieli ile taki jeden z
    drugim zarabia.Jak kiedys taki sk..wiel przyszedl do mnie po koledzie i nie
    dostal w kopercie to od tamtego czasu sie nie odzywa.Kiedy kilka lat temu
    chcialam ochrzcic mojego dzisiaj 13-letniego syna,to pierwsze pytanie "czy
    mezatka?".Kiedy w odpowiedzi slyszal ksiadz "nie" to dziwnym trafem nie bylo
    wolnych terminow.I tak w kilku kosciolach w Warszawie.Ale oni to na lewo i
    prawo fiutkami machaja
  • tuor 14.06.06, 16:47
    Kościoły i księża są opodatkowani. To raz. Dlaczego na podstawie jednego
    ksiedza, ktory byl u Ciebie w czasie kolędy sądzisz innych (nie przecze,
    zdarzają sie księża tacy jak on, ba nawet tacy, ktorzy bez wahania wysuwaja
    zadania finansowe w stylu "to bedze 50 zl dobrowolnej ofiary", ale to naprawde
    nie jest tak czeste jakby sie moglo wydawac)? To dwa. A trzy to mam takie
    pytanie: siedzisz księżom pod sutanną, ze wiesz iz "machaja na lewo i prawo
    fiutkami"? Bo tak sie sklada, ze znam dosc dobrze przynajmniej kilkudziesieciu
    ksiezy, a slabiej pewnie ponad setke (jakby kto sie zastanawial: nie jestem
    ksiedzem) i w rozmowach z nimi uslyszalem o JEDNYM przypadku zlamania celibatu
    (nie mowie tu o prosbie o zwolnienie z celibatu, bo taka mozliwosc istnieje
    tylko wtedy ksiadz nie moze wykonywac zadnych czynnosci kaplanskich, i
    pozniejszym wspolzyciu z kobieta bo to temat na inna dyskusje). Nie znam tego
    ksiedza, ktory zlamal celibat, wiec trudno mi powiedziec czemu to zrobil, moze
    faktycznie byl z tych co "na lewo i prawo fiutkami machaja", bo i tacy pewno w
    Kosciele sa, w koncu ksieza to tez ludzie (zeby nie bylo niedomowien: ja takich
    wcale nie usprawiedliwiam, po prostu stwiedzilem fakt)...
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 14.06.06, 17:16
    gdzie i kiedy polski Kosciol jest opodatkowany!!!Sukinkoty zbieraja na tace i
    nikt ich nie pyta ile uzbierali.To juz historia jakimi samochodami ksieza sie
    poruszaja i jak zyja.Wiekszosc domow,ktore rzekomo byly budowane do nauki
    religii dzisiaj stoi albo pustostanem albo ksiezula wynajmuja do bog wie jakich
    celow...A o tym,ze machaja na lewo i prawo,to wszyscy wiedza.Lepiej zniesc
    celibat to se przynajmniej pociupciaja legalnie.A co masz do powiedzenia o
    systemie sprzedazy odpustow?!
  • rs_gazeta_forum 14.06.06, 22:04
    oleoganja@stofanet napisał(a):
    > gdzie i kiedy polski Kosciol jest opodatkowany!!!

    Jest. Taki listek figowy dla tłumu - patrz post tuora.
  • Gość: Pietrekk IP: *.milczanska.net 14.06.06, 23:41
    Masz 13-letniego syna? Hmm... czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, jakbyś sama
    miała 13 lat...
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 15.06.06, 00:13
    ty to chyba ku.wa katolik jestes!Bo inaczej to mialbys inne zapatrywania
  • Gość: tom.niewierny IP: *.nike.com 15.06.06, 03:35
    Pytanie jest inne: po co, z twoim podejsciem do calej sprawy chcesz ochrzcic
    dziecko? Przeciez chyba nie przez wiare? Przynajmniej ona nie jest ewidentna w
    twoich wypowiedziach.

    Cheers
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 15.06.06, 09:10
    mnie to na huj w dupe,ale babcia chciala,to niech sie cieszy.Historia jednak
    lubi niespodzianki i kiedy w 97 wyjechalam za granice do Danii,poznalam mojego
    meza,to w 99 ochrzcilam syna w kosciele protestanckim.Pastor z otwartymi
    ramionami przyjal i nie zadawal glupich pytan.Szczesc Boze taka jest roznica
    miedzy katolikami,a protestantami.Ci pierwsi to popie..ne zajeby,a drudzi na
    tym korzystaja
  • japico 15.06.06, 09:31
    Sam piszesz jakbyś nie miał nawet owych 13 lat. A litery jednak składać umiesz.
  • Gość: Pietrekk IP: *.milczanska.net 16.06.06, 10:24
    Po czym tak wnioskujesz, kolego? Dla Twojej wiadomości - mam 23 lata.
  • Gość: mama IP: *.olsztyn.mm.pl 18.05.09, 19:41
    Masz rację oleogania! jestem bezsilna, bo moj jedyny dorosly syn
    jest dewotem i nie mozna z nim na te tematy rozmawiać!
  • dm117 15.06.06, 04:16
    Podatki płacą ksieża????????? Ty chyba kpisz człowiecze!!!!!
    Znam wielu ksieży ktorzy jezdza baardzo dobrymi samochodami i jezdza nimi
    zgadnij gdzie??? do domow publicznych-maja jeszcze szyby przyciemniane zeby
    nikt nie wiedzial kto prowadzi!!!!
    Gram w piłke nożną i grywałem kiedyś z księzami-chcesz zebym Ci cos
    opowiedziel o tych swietoszkach???
    A wiec czesto opoawiadali po meczach (jak grywalismy na sali)jakie ludzie
    grzechy wyznawali i wszyscy sie zataczali ze smiechu jak to np. kobieta
    zdradzila meza,jak sie kobeita masturbowała i teraz żałuje-BECZKA ŚMIECHU!!!!
    Imprezy robili jak mało kto-a za co?? za pieniążki z tacy.Na imprezach zawsze
    byly jakies dziewczynki bo oni maja tylko wybrane prostytutki ktore ich
    obsluguja-płacą im wiecej a te trzymaja kubeł zamkniety.
    Takze moj Ty swiety aniołku nie wiem gdzie Ci Twoi świeci ksieza mieszkaja ale
    ja takiego nie znam!!!!
    AAAA jeszcze dochody za sprowadzane samochody i pozniej sprzedawane-gwarantuje
    Ci ze to calkiem spora kwota!!
    Uwazam ze celibat powinien byc niesiony nie byloby obłudy i cały kosciol
    opodatkowany-NO ALE TO BYŁY ATAK NA KOŚCIŁ KATOLICKI W POLSCE!!!
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 15.06.06, 09:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dm117 15.06.06, 14:48
    Banda debili-wiekszosc z nich uwaza sie za katolikow a pewnie od kilku lat w
    kosciele nie byla,zdraza albo bije zony,chleją ile sie da,klną itd i wielkie z
    nich świetoszki!!!! Myśla ze jak pojda na siwta i dadza wiecej na tece to ich
    grzechy beda odkupione-głupie owieczki!!!!
    Pozdrawiam CIe i mam nadzieje ze Ci jest dobrze w Dani,ja tez nie mieszkam w
    Polsce bo to kraj debili-katolików ślepo wierzących a nawet 80% z nich nie wie
    o co chodzi w wierze i skad sie wzieła.

    Pozdrawiam
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 15.06.06, 15:15
    pogadajmy sobie prywatnie przez maile.Co ty na to i gdzie na swiecie cie rzucilo
  • Gość: dm117 IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 16.06.06, 05:40
    Jasne ze na priva-pisz do mnie na dm117@gazeta.pl
    To sobie pogadamy ;)
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 16.06.06, 09:13
    sie manko.Co tam dobrego slychac w panstwie polskim?Dzieki za poparcie w
    sprawie Kosciola - to jedna wielka bzdura,wszyscy wiedza co jest grane,ale nikt
    nie otwiera ryja.Typowa polska mentalnosc.Gdzie w Polsce cie rzucilo dobry
    czlowieku
  • Gość: rs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:42
    to nie atak na kościół,toatak na SAMEGO BOGA.
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 15.06.06, 23:42
    Bog jakby byl to by nie pozwolil na tyle chamstwa,braku tolerancji i
    poszanowania drugiego czlowieka oraz znecania sie nad zwierzetami moj drogi
  • Gość: janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 17:32
    ... i policz dokładnie ile niby Polska by zyskała? żal mi takich oszołomów jak ty.
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:10
    Dokładnie rzecz ujmując ceremonii zaślubin nie było niegdyś, ani świeckich, ani
    kościelnych. Tylko czego to niby dowodzi? Jaka uzurpacja? Równie dobrze można
    powiedzieć, że barmicwa to żydowska uzurpacja. Jeśli ktoś chce z KK wystąpić i
    ślubnej "uzurpacji" nie uznaje, to gdzie tu jest problem? Że ktoś nie otrzyma
    sakramentu, którego sam nie uznaje? Logiki trochę polecam.
  • rosenkrantz666 14.06.06, 14:08
    > Dokładnie rzecz ujmując ceremonii zaślubin nie było niegdyś, ani świeckich, ani
    > kościelnych

    To chyba jak jeszcze nasi przodkowie żyli na drzewach. Chyba każda kultura znana
    antropologom ma jakąś formę ceremonialną dla ślubu.

    > Że ktoś nie otrzyma
    > sakramentu, którego sam nie uznaje? Logiki trochę polecam.

    No a kto pisał, że jest w tym jakiś problem? Umiejętności czytania trochę
    polecam, jak sie chce dyskutować. Ze zrozumieniem.
  • psycholognistykutas 14.06.06, 15:07
    Zrób człowieku prosty skrót myślowy i już się szczegółów czepiają. Napiszę ci
    więc wyraźnie, żebyś lepiej zrozumiał. Otóż niegdyś nie było także ślubów - w
    dzisiejszym rozumieniu - cywilnych, choć oczywiście zwyczajowo jakaś ceremonia
    się odbywała. Pisanie o rzekomej "uzurpacji" to ignorancja. Coś tam usłyszałeś
    i trąbisz jakbyś Amerykę odkrył. Kiedyś nie było rozdziału kościoła od państwa,
    koronacja z rąk biskupa będzie dla naszego tematu doskonałym przykładem.
    Dlatego też gdy zaczęto odprawiać ceremonie ślubne w kościołach, przez wiele
    lat tylko dla dostojników, to była to po prostu jedyna forma takiej
    uroczystości. Równie dobrze można by więc twierdzić, że śluby przed urzędnikiem
    to uzurpacja.
    Co do drugiego akapitu, to może mi wobec tego sam kolega powie, po kiego grzyba
    z tymi swoimi pseudohistorycznymi dywagacjami wyskakiwał?
  • rosenkrantz666 16.06.06, 09:06
    > Zrób człowieku prosty skrót myślowy i już się szczegółów czepiają. Napiszę ci
    > więc wyraźnie, żebyś lepiej zrozumiał. Otóż niegdyś nie było także ślubów - w
    > dzisiejszym rozumieniu - cywilnych

    Aaaa - więc dyskutowałeś sam ze sobą. Bo ty piszesz o ślubach cywilnych,
    wynalazku z czasów po rewolucji francuskiej. A ja o ceremonii ślubu, po której
    fakt małżeństwa był społecznie uznany i respektowany (no w każym razie nie
    gorzej, niż obecnie).

    > Pisanie o rzekomej "uzurpacji" to ignorancja. Kiedyś nie było rozdziału
    > kościoła od państwa

    To kiedy dokładnie nie było tego rozdziału chciałbym wiedzieć. Czy był za Karola
    Wielkiego? Który to nie potrzebował koronacji przez biskupa? A może za Filipa
    Pięknego, który prowadził podjazdową wojnę o władzę z papiestwem - tu kłania się
    historia papiestwa w Awinionie. A do kiedy płacono osobne podatki kościołowi a
    osobne władcy? Czy to był wyraz jedności?

    W rzeczy samej niewiele jest przykładów jakiej takiej jedności państwa i
    kościoła w historii ostatnich 2 tysięcy lat w Europie. Owszem, były pojedyncze
    gesty jedności. I były państwa w których jedność ta realizowała się przez czas
    dłuższy w różnych obszarach. Ale odrębność była zawsze. Najlepszym przykładem
    jedności (po Watykanie) jest Anglia, gdzie król jest od pewnego czasu głową
    kościoła.

    Zaś posługiwanie się dosyć współczesnym pojęciem rozdziału państwa i kościoła
    jest w tym kontekście anachronizmem. By nie rzec ignorancją.

    Zaś wracając do uzurpacji, polega ona głównie na tym, że kościół nie uznaje
    ślubu cywilnego. I ogranicza prawa członka kościoła, który weźmie ślub cywilny,
    nie kościelny. A potem ogranicza prawa dzieci w tym związku - np. prawo do
    chrztu. Radzę się zapoznać z prawem kanonicznym, a potem dyskutować.

    Słownik języka polskiego: "uzurpacja: «zagarnięcie władzy wbrew prawu,
    przywłaszczenie sobie cudzych praw do czegoś»".
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:41
    Logika tutaj polega na tym, ze są ludzie, którzy nie uznają prawa KK do
    sprawowania wszystkich obrzędów ważnych w życiu człowieka, natomiast uznają
    ważność tych obrzędów (jak ślub czy bogrzeb), jeśli nie z pobudek religijnych,
    to chociażby psychologicznych czy społecznych. Wiele osób na przykład dla
    świętego spokoju uczestniczy w tychże obrzędach ze względu na presję rodziny.
  • przemek_pl 14.06.06, 15:44
    do XVII w. kosciol nie mial nic wspolnego z malzenstwem? to po co henryk VIII
    tak bardzo staral sie o koscielne uniewaznienie swojego malzenstwa z katarzyna
    aragonska?

    mamo, jak ja uwielbiam ignorancje, podlana nienawiscia, ktora zaowocowala
    antyklerykalizmem.

    rosenkrantz666 napisał:

    > > To co robi kosciol grozac nieudzielaniem sakramentow w tym slubu
    > > wobec Boga to zwykly, podly i niski szantarz
    >
    > Udzielanie ślubu przez kościół jest uzurpacją - do bodajrze 17 wieku kościół
    ni
    > e
    > miał nic wspólnego ze ślubami. Ceremonie zaślubin były ściśle świeckie.
    >
    > Kościół ogólnie zawłaszczał od zawsze ważne wydarzenia w życiu ludzi - od
    > przejmowania pogańskich zwyczajów i terminów świąt, po uzurpacje prawa do
    > koronowania królów, czy udzielania ślubu. W sumie więc nie ma sie czemu
    dziwić
    > -
    > są konsekwentni w swoich totalitarnych dążeniach.
  • rosenkrantz666 16.06.06, 09:40
    > do XVII w. kosciol nie mial nic wspolnego z malzenstwem?

    Miał wiele wspólnego, a chciał mieć wszystko. Wymóg ślubu kościelnego dla
    ważności ślubu ustanowił sobór trydencki (zakończony w 1563).

    > to po co henryk VIII tak bardzo staral sie o koscielne uniewaznienie swojego
    > malzenstwa z katarzyna aragonska?

    Dlatego się starał, bo najpierw taki ślub zawarł. Ale nie musiał zawierać ślubu
    kościelnego, bo szczęściarz żył i zmarł przed soborem trydenckim. Zresztą zmarł
    jako głowa własnego kościoła. Także jako głowa własnego kościoła mógł póki życia
    sam decydować o ważności swoich małżeństwo, co też czynił.
  • Gość: gosc IP: *.76.classcom.pl 14.06.06, 18:27
    taaa?
    Z tego co wiem blogoslawienstwo malzenstwa poprzez duchownego bylo praktykowane
    od samych poczatkow Chrzescijanstwa. Owszem, dopiero po Soborze Trydenckim
    ustanowiono prawo ktore uniewaznia takie zwiazki, ktore zawarte zostaly bez
    obecnosci proboszcza, badz innej osoby duchownej, co nie przeczy wcale o
    wczesniejszej, calkowietej i powszechnej swieckosci aktu. Liturgia malzenstwa
    ksztaltowala sie od IV do XIw.
    A co do XVII wieku... w tym wieku hmmm nie wiem, moze sie myle ale czy czasem
    nie powstala dea... slubu cywilnego???
  • rosenkrantz666 16.06.06, 09:32
    > Z tego co wiem blogoslawienstwo malzenstwa poprzez duchownego bylo
    > praktykowane od samych poczatkow Chrzescijanstwa.

    "Małżeństwo według Kościoła rzymskokatolickiego zalicza się do tych sakramentów,
    których sakramentalność nie opiera się na słowie Jezusowym. Sakrament ten
    przyjął Sobór Florencki dopiero w roku 1439"

    Jeśli XV wiek jest samym początkiem chrześcijaństwa.....

    "Podstawę sakramentalności małżeństwa Kościół katolicki widział przede wszystkim
    w Liście św. Pawła do Efezjan: "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy
    się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Sakrament to wielki, a ja
    mówię o Chrystusie i o Kościele" (Ef. 5,31-32, tłum.ks.Wujka). Greckie słowo
    misterion zostało błędnie przetłumaczone jako sakrament. W nowszych przekładach
    tłumaczy się je jako tajemnica."

    Chrześcijaństwo - nie zapominajmy - to co najmniej do XV wieku dużo więcej, niż
    obecnie istniejące kościoły. A spór o sens i rolę małżeństwa nie był
    rozstrzygnięty nawet w kościele katolickim co najmniej do soboru Trydenckiego,
    który się skończył w roku 1563.

    "Uznając małżeństwo za sakrament odrzucono jednocześnie zaliczanie go do praktyk
    diabelskich, które to rozumienie od czasów antycznych propagowane było przez
    pogardzających małżeństwem manichejczyków, a jeszcze w XII w. przez katarów"

    > dopiero po Soborze Trydenckim ustanowiono prawo ktore uniewaznia takie
    > zwiazki, ktore zawarte zostaly bez obecnosci proboszcza

    Dokładnie tak. To nazywam uzurpacją. Czyli zagarnięciem przez kościół prawa,
    któe wcześniej było prawem każdego wierzącego (i niewierzącego).

    > A co do XVII wieku... w tym wieku hmmm nie wiem, moze sie myle ale czy
    > czasem nie powstala dea... slubu cywilnego???

    Bardziej w XVIII. Zaś XVII wiek to ten właśnie, który nastąpił jako pierwszy po
    wieku XVI, czyli po Soborze Trydenckim.
  • rosenkrantz666 16.06.06, 09:45
    Dodam żródło cytatów wyżej, bo to nieładnie cytować, a nie wskazać autora:
    www.ptew.org.pl/malzenstwa.htm
  • Gość: kartofelubertalles IP: *.bg.us.edu.pl 26.01.07, 13:29
    Nie cieszcie się tak,oj nie cieszcie.Właśnie wysyłam do sejmu projekt ustawy O
    wpisywaniu przez wojewodę na listę parafialna wszystkich odstępców.Będzie tu
    porządek,oj będzie.
  • Gość: fiori1 IP: *.3.15.vie.surfer.at 14.06.06, 11:01
    co za ciemnota , wypisywanie sie z kosciola , w kosciele sa tylko nasze akty slubu , akt chrztu i komunia . Nikt nikogo na smyczy nie trzyma nie robcie z kosciola i ksiezy domow partyjnych .Ja od ponad 20 lat nie mieszkam w Polsce ale moj akt chrztu i komuni pewnie jest w mojej parafii i jeszcze nikt z tego powodu mnie nie zaczepial jak dawno nie bylam na mszy w swojej parafii , bo tam juz nie mieszkam . Takia ciemnote i propagande ktora jest zawarte w tym artykule to chyba dawni komunisci moga szerzyc, ja mieszkam w Austrii i tutaj ludzie wypisuja sie z kosciola bo musza placic podatki w zaleznosci od zarobkow ale w Polsce , kosciol to wolnosc wyboru w co wierze , czy sie modle , czy chodze do kosciola to dla wierzacego czlowieka tylko rozmowa z Bogiem .Pisanie takich bzdur to zakrawa na metody esbeckie . Kosciol to wolnosc a nie papier lezacy w parafii naszego chrztu .
  • Gość: gugu IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.06, 12:19
    Kolejny reprezentant polonii za granica. Znam to srodowisko. Wyjechalismy dawno
    temu, a w glowie mamy zmitologizowany obraz PRL. Pisanie artykulu to metody
    esbeckie? W takim razie jakimi metodami nazwiesz pisanie pisma swietego,
    zwlaszcza nowego testamentu?
  • Gość: JAP IP: *.245.192.61.east.flets.alpha-net.ne.jp 14.06.06, 13:47
    Moze potrzebujesz chusteczki?
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:16
    Ano właśnie, bardzo celna uwaga. Ci ludzie to chyba w większości mentalni
    biurokraci. Jak tam moje papiery leżą, to jakbym drzazgę w tyłku miał. Ja tam
    do kościoła od lat nie chodzę, nie wiem nawet czy mogę powiedzieć, że wierzę w
    cokolwiek poza pustką. Ale wypisywać się z KK? Jakieś demonstracje czynić? A po
    co, przepraszam bardzo?
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:52
    Po to, by zademonstrować przedstawicielom KK, że nie mają monopolu na prawdę i
    wymusić na nich uznanie czy choćby tolerowanie wolności jednostki do
    niewyznawania ich poglądów. Właśnie po to.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:50
    Bezpiecznie jest dyskutować na temat KK w Polsce siedząc w Austrii...
    A wolnośc wyboru jest taka, że niezaleznie od tego, czy się chce, czy nie, to na
    kolendę ksiądz się będzie wpychał. Wolnośc wyboru jest taka, że jak ktoś użyje
    tych samych słów co JP2, to już cały kraj jest obrażony i oburzony. Wolność
    wyboru jest taka, że jak ktoś z jakichś pobudek chce ochrzcić dziecko ze związku
    cywilnego chociażby, już o dziecku pary nie będącej małżeństwem nie wspomnę, to
    albo musi dać w łapę, albo szukac kościoła z dala od miejsca zamieszkania i też
    dać w łapę. Wolność wyboru jest taka, że jak ktoś wyznaje inne poglądy niż KK,
    to od razu staje się wrogiem publicznym nr.1. Mam nadzieję, ze kiedyś podążymy
    drogą m.in. Austrii i KK będzie musiał byc utrzymywany wyłącznie z
    zaksięgowanych pieniędzy i podatków wiernych, bo to wymusi oczyszczenie tej
    instytucji.
  • Gość: ja IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.06, 13:47
    w artykule zostal podany powod wypisania, m.i. aby urealnic statystki. Gdyby
    tak sie stalo okazaloby sie, ze znacznie mniej niz 90% spoleczenstwa jest
    katolikami a co za tym idzie moze doprowadziloby to do pewnych zmian np. nikomu
    by do glowy nie przyszedl pomysl finansowania budowy Kosicola (czytaj:
    Swiątynia Opatrzności Bożej) przez panstwo. A poza tym skoro nie ma Cie od 20
    lat w Polsce to moze niekoniecznie masz prawdziwy obraz tutejszej
    rzeczywistosci?
  • Gość: jacek IP: *.net.euron.pl 15.06.06, 20:22
    Pomysl chwile .Majac pare miesiecy nie mialem wyboru . Teraz mam wybor i jezeli
    nie jestem praktykujacym w KK mam pozwalac na to zeby KK poslugiwal sie moimi
    danymi w statystykach.Wolnosc polega na tym ze to Ja decyduje a nie zapiski w KK
    Do niedawna nie mialem pojecia ze mozna to zmienic
  • Gość: anka IP: *.acn.waw.pl 14.06.06, 11:13
    ślubu (w przeciwieństwie do chrztu np.) udzielają sobie SAMI MAŁŻONKOWIie a nie
    ksiądz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: gugu IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.06, 12:17
    To udziel sobie i partnerowi slubu bez kosciola, ale przed bogiem. A skoro
    chcesz juz sie czepiac drobiazgow, to i ja sie przyczepie: narzeczeni, lub
    przedmalzonkowie udzielaja sobie slubu. malzonkami sie staja po slubie
  • Gość: uqeci IP: *.wtl.us.edu.pl 14.06.06, 11:18
    Kościół jest sakramentem! Lb 6, 24 -26
  • Gość: Andrzej IP: *.earth.pl / *.earth.pl 14.06.06, 17:17
    Co ma wspólnego Lb 6, 24-26 "(6,24 Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię
    strzeże; 6,25 niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw
    będzie; 6,26 niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój.)" ze
    stwierdzeniem "Kosciol jest sakramentem"?
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:05
    Jaki znowu szantaż?!!! Konsekwencja raczej. To oni w końcu chcą z tego KK
    wystąpić, czy tak tylko na pół gwizdka się wypisać?
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:55
    Raz jeszcze: sa ludzie, ktorym z jakichś pobudek jest potrzebna możliwość
    pewnych obrzędów, głównie zresztą takich, które do czegoś potrzebne są ich
    rodzinom. Potrzebują ich pod wpływem presji społecznej, by nie stać się
    wyrzutkami społeczeństwa. Są też ludzie wierzący, którym nie podoba się postawa
    ideowa czy dogmatyczna KK, ale potrzebują boga.
  • emerytka13 17.06.06, 23:28
    Gość portalu: Asceta napisał(a):

    Wyglada na to ze dla ksiezy
    > najwazniejsze sa kasa, statystyki i rytulaly a co do sakramentu to wobec
    Boga slubu
    > moze udzielic jeszcze kapitan na pokladzie swojego statku i tak wlasnie
    zrobie.
    >Jak mnie uczyli u Franciszkanów do matury z religii w 1968r to ślubu
    udzielają sobie narzeczeni sami składając przysięgę wobec Boga i świadków a
    nie ksiądz. On jest potrzebny do pobrania pieniędzy , a na ślubie mojego
    dziecka to był na dodatek w stanie wskazującym na spożycie. Ale może
    Franciszkanie w 1968 byli niedobrzy i komunistyczni? Od 43 lat omijam kapłanów
    dużym łukiem i dobrze mi z tym!
  • Gość: uqeci IP: *.wtl.us.edu.pl 14.06.06, 11:16
    "Kapłanów swoich dał nam Pan". o tym nie można zapominać, że nawet "najgorszy"
    ksiądz jest powłany do tej służby przez Boga i Bóg ma w tym jakiś cel Jemu
    najlepiej znany. Może właśnie po to masz teraz takich ksiezy zebys gdzie
    indziej poglebiala swoja wiare bo tam jest kapłan który przez Boga jest posłąny
    do Ciebie. Lb 6, 24-26
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:23
    Słuchaj, jeśli w parafialnym krzyża nie uświadczysz na żadnej ze ścian kościoła,
    za to na tylnej ścianie, pod wieża, obok organów - malowidło z proboszczem w
    roli głównej :/
    A z ambony - powiem krótko - przy ich wywodach Rydzyk jest mega-tolerancyjny i
    hiper-inteligentny...

    Dlatego - chodze do innych :) Parafialny - omijam, a po kolędzie - przyjmuję,
    tyle, że z zaciśniętymi zebami, żeby czegokolwiek do nich nie powiedzieć [bo
    krytyki nie przyjmują, o czym sie w tym roku przekonałam].
  • greg0.75 14.06.06, 12:29
    Wbrew cytatowi księży nie desantują nam prosto z nieba, oni wychodzą ze społeczeństwa, a jakie mamy społeczeństwo to wszyscy wiemy...

    (Niemniej jednak po lekturze praktycznie dowolnego publicznego forum internetowego czuję się "proklerykałem")
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:40
    W poprzedniej parafii, gdzie mieszkałam, byli zakonnicy, czyli - zbieranina z
    całej Polski - i było spox.
    W obecnej gdzie mieszkam - to tylko przedstawiciele Małopolski [a dokładniej
    archidiecezji krakowskiej] i sie wyrobić nie da :/
  • greg0.75 14.06.06, 12:58
    Wyobraź sobie - czytałem już o tym, i to nie tylko dzisiaj.
    Doświadczenia w sumie mamy podobne, "praktykuję" najczęściej u Karmelitów i obserwuję na żywo co potrafi zrobić z parafii (i budynku kościoła) proboszcz, zresztą z Krakowa się wywodzący.
    A za fakt, że całość obsady Twojej parafii wygląda tak jak wygląda obciążyłbym właśnie proboszcza - dobiera (zatrzymuje) sobie ludzi z którymi najłatwiej mu znaleźć wspólną płaszczyznę...
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 13:33
    Przyszłam do parafii ponad 2 lata temu i co zauważyłam? W ciągu zeszłego roku
    była zmiana, tzn. wymieniono 2 w miare rozgarniętych, na takich co bardziej
    pasują proboszczowi :))))
    Ale w moim przypadku jest nadzieja na to, że proboszcz wyleci razem z całą
    wesołą ekipą - miecz nad łepetyną ma już uwiązany :)
  • poszeklu 14.06.06, 20:55
    Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

    > Przyszłam do parafii ponad 2 lata temu i co zauważyłam? W ciągu zeszłego roku
    > była zmiana, tzn. wymieniono 2 w miare rozgarniętych, na takich co bardziej
    > pasują proboszczowi :))))
    > Ale w moim przypadku jest nadzieja na to, że proboszcz wyleci razem z całą
    > wesołą ekipą - miecz nad łepetyną ma już uwiązany :)

    Wredna_jedzo, nie obrazaj swojego rabina.
    Nie osmieszaj calego cyrkulu.
    To ciezki wystepek i moze Cie spotkac kara.
    Przyjdzie Hanuka i Ci leb ukreci.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:01
    No ale jeśli kapłanstwo jest sakramentem (a jest), w którym obezny jest bóg, to
    chyba taki sakrament powinien ich oczyścić ze wszelkiego brudu i nalotu
    społeczeństwa, prawda? A jesli nie oczyszcza, to bardzo kiepsko to świadczy o
    prawdziwości tegoż sakramentu....
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 12:59
    Oczywiście, zapominamy o celach nadanych przez Boga. No tak... Wielki, kosmiczny
    plan. A teraz przejdź się ulicami jakiegoś dużego miasta, np. Warszawy, popatrz,
    jak żyją ludzie pozbawieni środków do życia, grzebiący po śmietnikach,
    zapijaczeni... I powiedz, że ten miłosierny bóg jest tak miłosierny, że tych
    ludzi skreślił. Miłego samopoczucia i głębokiej wiary w wielkie plany i
    przeznaczenia dalej życzę...
  • Gość: zapisany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:41
    Ludzie ale się porobiło. Aż 150 osób się wypisało. Tragedia. Początek lawiny.
    Koniecznie trzeba o tym poinformować na pierwszej stronie i w TV.

    LOL
  • Gość: wiwan IP: *.magma-net.pl 14.06.06, 09:45
    swoja droga warto byłoby żeby GIODO przyjrzał sie temu jak dane w KK - ksiegi
    parafialne są przechowywane....
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:55
    I co w nich jest - bo ja mam 2 kartoteki :)))
    W swojej byłej parafii [pełna kartoteka] i obecnej - tu akurat jest tylko imie i
    nazwisko :)))))
  • rom48 14.06.06, 10:05

    --
    Bic w PiS jak w Kaczy kuper:D
  • Gość: Krzysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:00
    Niestety, GIODO nie może nic zrobić w tej sprawie!

    W ustawie o ochronie danych osobowych zapisano bowiem, że dane przechowywane
    przez KK są wyłączone spod ochrony ustawy. Kościół ma prawo je gromadzić i NIKT
    nie ma w nie prawa wglądu, poza duchownymi.

    Czyli bez twojej zgody nie można wywiesić nawet spisu lokatorów na klatce
    schodowej, a kościoł może mieć bazę 38 mln ludzi, w której są informacje 100
    razy bardziej szczegółowe niż w IPN :-(
  • Gość: x. Robak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:03
    Tak, i na pewno twoje zasrane dane wstrząsną światem, jak je KK opublikuje
  • tim7 14.06.06, 10:24
    Nono... Postawa godna prawdziwego katolika. Nie ma to jak miłość i szacunek do
    bliźniego...
  • Gość: x. Robak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:28
    A kto ci powiedział, że jestem katolikiem? Zajmij się miłością i szacunkiem do
    bliźniego w swoim życiu, a nie szczekaj na komende
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:29
    A to uważasz, że tylko katolicy mogą ripostować głupawe wypowiedzi
    antyklerykałów? Już dawno się przekonałem, że najtrafniejszym podziałem ludzi
    jest podział na mądrych i głupich, a ten idzie w poprzek wszelkich innych.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:11
    Mylisz zapotrzebowanie na "inną drogę" z antyklerykalizmem. Uświadomię Cię:
    niechęć do zepsucia KK to nie to samo, co antyklerykalizm. Sam czysty
    antyklerykalizm jest zresztą zjawiskiem raczej marginalnym. Wiekszość obywateli
    tego kraju, jeśli już myśli, to myśli całkiem logicznie, czy to z jednej, czy z
    drugiej strony tej "barykady". A wrzucanie do worka antyklerykalizmy wszystkich,
    którzy myślą inaczej niż wierni i duchowni KK jest cokolwiek nielogiczne. Tym
    bardziej dziwne w ustach kogoś, kto w swoich postach tak logiką szermuje...
  • koloratura1 14.06.06, 10:34
    Gość portalu: x. Robak napisał(a):

    > Tak, i na pewno twoje zasrane dane wstrząsną światem, jak je KK opublikuje

    Bogudzięki, już dawno przestało "wstrząsać światem" to, co KK mówi / pisze /
    publikuje.
    No, może jeszcze "wstrząsa" naszym światkiem, nadwiślańskim.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:15
    Najzabawniejsze jest to, że - biorąc pod uwagę jak częśc proboszczów prowadzi
    kartoteki - to dane, które ma kk są "z choinki" :))
    Ja mam 2 kartoteki :)))
    W swojej byłej parafii i obecnej :))) Więc potem wychodzi, że jest nas dwie, heheh
  • koloratura1 14.06.06, 10:36
    Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

    > Najzabawniejsze jest to, że - biorąc pod uwagę jak częśc proboszczów prowadzi
    > kartoteki - to dane, które ma kk są "z choinki" :))
    > Ja mam 2 kartoteki :)))
    > W swojej byłej parafii i obecnej :))) Więc potem wychodzi, że jest nas dwie, he
    > heh

    To stąd te "98% katolików"...
    Dobrze, że nie 115!
  • greg0.75 14.06.06, 12:32
    Piękny przykład na większą trwałość mitów niż faktów... Te +/- 95% to wynik z badań socjologicznych ("deklarujący się jako katolicy") a nie dane spływające z parafii.
  • dzikumenel 27.06.06, 14:07
    A guzkik prawda. To są dane socjologiczne, ale nie deklarujących się tylko
    ochrzczonych. I nie 95% tylko 89% z ułamkami. Aczkolwiek KK sam ostatnio
    przyznał, że w Polsce katolików jest ok 77%
  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 09:38
    dla pewnego zakonu, zareczam, ze maja swietnie zorganizowane przechowywanie danych. I ze przechowuja informacje szokujaco dokladne. (a o firewalach duzo nie slyszeli)

    tez bym sie wypisala, gdybym miala pewnosc, ze te dane przestana byc dalej przechowywane. Ale nie ma przepisu, ktory by to nakazywal. Mozna sie wypisac, a to nikogo do niczego nie zobowiazuje - Skandal! Jak mozna bylo podpisac taka umowe z kosciolem. Jeszcze przypomne, ze konkordat zostal powstal za SLD, to dopiero kuriozalne.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:16
    O tak... Przydałoby się wreszcie ten konkordat renegocjować i dać państwu nieco
    większą kontrolę nad KK. W szczególności nad: finansami, programem nauczania
    religii (a najlepiej przenieść ją do kościołów), danymi osobowymi i mediami
    kościelnymi.
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:27
    Ale z ciebie mitoman. Jakie to "100 razy bardziej szczegółowe" informacje
    posiada kościół?
  • pkrehbiel 15.06.06, 04:14
    Może zrobić i zrobi, jeśli będzie taka potrzeba. Księża mogą przetwarzać dane
    tylko w celach związanych z posługą religijną i tylko dane osób, których ta
    posługa dotyczy.

    Tak więc wypisanie się (czy też przypomnienie, że nie jest się zapisanym - bo
    przecież bez własnej decyzji nie można stać się członkiem kościoła) powoduje
    konieczność usunięcia wszelkich danych o nas z kartotek kościelnych. I to, co
    robią parafie jest nielegalne - żadne adnotacje, skreślenia itp. nie
    wystarczą - dane powinny być USUNIĘTE. Jeśli parafia nie dopełni tego
    obowiązku, zajmie się nią GIODO.

    W związku z tym humorystyczne są opinie przedstawiane na niektórych portalach
    katolickich, jakoby chrzest był zawsze ważny. Po skutecznym i prawidło
    zrealizowanym przez parafię wypisaniu się z KK po chrzcie nie powinien pozostać
    żaden ślad - dla kościoła powinniśmy nie istnieć.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:17
    Sam chrzest już "zapisuje" w szeregi wiernych. A przypominam, że chrzest
    najczęsciej nie jest świadomym wyborem, tylko wyborem rodziców dziecka.
  • pkrehbiel 17.06.06, 01:00
    ...i to prawdopodobnie ze skutkiem ex tunc (czyli takim, że się nigdy nie było
    katolikiem).

    Wymaganie czegokolwiek ponad oświadczenie woli (chociażby świadków, wysyłania
    pisma w dwóch kopiach etc.) jest już naruszeniem konstytucyjnej zasady wolności
    wyznania (i od wyznania).

    Czy jeśli ja założę sobie religię Wyznawców Wszechspamu i stwierdzę, że jej
    członkami są wszyscy, którzy kiedykolwiek podali swój email w internecie, to
    będę miał prawo przetwarzać te dane bez pozwolenia? I uznawać tylko rezygnacje
    potwierdzone przez dwóch świadków? Rozumowanie Kościoła jest absurdalne!

    Prawo nigdzie nie reguluje sposobu zapisania się do katolików, ani, tym
    bardziej, nie daje takiego prawa rodzicom dziecka. A skoro do 18tego roku życia
    nie ma się zdolności do czynności prawnych (czyli samodzielnego kształtowania
    własnej sytuacji prawnej), to nie można zostać katolikiem w wieku 3 miesięcy.
    Czyli katolikiem się nie jest, jeśli się nie złożyło na ten temat oswiadczenia
    woli po 18tym roku życia. A jak się nim nie jest, to kościół nie ma prawa bez
    pozwolenia przetwarzać danych takiej osoby.
  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:20
    nie ma.

    jak nie potrzebuja zgody na przetwarzanie danych, to sprobuj wyegzekwowac skasowanie danych.
  • pkrehbiel 17.06.06, 00:51
    To na przetwarzającym dane spoczywa obowiązek wykazania, że ma prawo takie dane
    przetwarzać. Czyli jeśli ja, choć byłem ochrzczony i bierzmowany mówię im, że
    katolikiem już nie jestem, to to jest ich psi obowiązek, żeby moje dane
    skasować. Nie można być wyznawcą jakiejś religii wbrew własnej woli.

    W chwili, gdy ja stwierdzam, że nie jestem już katolikiem, księża katoliccy
    zaczynają potrzebować mojego pozwolenia na przetwarzanie danych osobowych. A
    jeśli go nie mają, to do GIODO.
  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 12:00
    masz racje, tez uwazam, ze tak powinno byc. Ale nie jest. Bo:

    1. w samej ustawie o ochronie danych osobowych jest zapis, ktory mowi, ze jak ktos nie chce, zeby jego dane byly przetwarzane, to mozna przechowywac informacje, kto nie chce - czyli brak zgody powoduje tylko zaznaczenie kto nie chce, a nie rzeczywiste usuniecie z programu. Czyli nawet nie w przypadku Kosciola brak zgody nie konczy rzeczywistego przetwarzania danych.

    2. Kosciol nie ma obowiwzku zglaszania swoich zbiorow danych do Giodo. Ustawa o ochornie danych osobowych nie dotyczy kosciola. Wcale nie musisz byc wiernym, zeby mogli przechowywac dane, bo zapis w konkordacie mowi o mozliwosci przechowywania danych na potrzeby (jak to sie tam prawniczo nazywa) wykonywania poslug religijnych. Jak sie wypisales z Kosciola, to oni nadal beda trzymac dane: zeby na przyklad wiedziec, komu nie udzielic slubu albo kogo nie chowac.
  • pkrehbiel 19.06.06, 15:31
    Obawiam się, że nie masz racji.

    Ustawa o ochronie danych osobowych:

    Art. 27
    1. Zabrania się przetwarzania danych ujawniających (...) przekonania religijne
    lub filozoficzne, przynależność wyznaniową (...).
    2. Przetwarzanie danych, o których mowa w ust. 1, jest jednak dopuszczalne,
    jeżeli:
    1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę na piśmie, chyba że chodzi o
    usunięcie dotyczących jej danych,
    (...)
    4) jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów (...) pod
    warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji
    lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich
    działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych,


    Ta ustawa dotyczy kościoła, postanowienia konkordatu zostały wdrożone właśnie
    powyższym zapisem. Tłumaczenie, że kościół musi mieć wszystkich w kartotece,
    żeby wiedzieć, komu nie udzielić ślubu jest niedorzeczne. Ustawa jasno tego
    zabrania - nie można tego podciągnąć pod cele religijne - jak nie chcą to niech
    udzielają ślubów tylko tym, których mają w kartotekach, nie na odwrót.
    (Przecież do ślubu trzeba przynieść świadectwo chrztu - jak ktoś go nie ma,
    ślubu nie dostanie. Więc po co im w księdze chrztów adnotacje, kto jest
    apostatą?)

    A poniżej masz wytłumaczone, że usunięcie znaczy usunięcie, a nie zaznaczenie,
    że ktoś nie chce przetwarzania danych. Jak wynika ze słowniczka w tej ustawie
    samo przechowywanie danych jest już ich przetwarzaniem. A kościół nie ma prawa
    tego robić!

    Art. 32
    1. Każdej osobie przysługuje prawo do kontroli przetwarzania danych, które jej
    dotyczą, zawartych w zbiorach danych, a zwłaszcza prawo do:
    (...)
    6) żądania uzupełnienia, uaktualnienia, sprostowania danych osobowych,
    czasowego lub stałego wstrzymania ich przetwarzania lub ich USUNIĘCIA, jeżeli
    są one niekompletne, nieaktualne, nieprawdziwe lub zostały zebrane z
    naruszeniem ustawy albo SĄ JUŻ ZBĘDNE DO REALIZACJI CELU, DLA KTÓREGO ZOSTAŁY
    ZEBRANE, (...)
  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 21:02
    Ale:

    Art. 32.
    3. W razie wniesienia sprzeciwu, o którym mowa w ust. 1 pkt 8, dalsze przetwarzanie
    kwestionowanych danych jest niedopuszczalne. Administrator danych może
    jednak pozostawić w zbiorze imię lub imiona i nazwisko osoby oraz numer PESEL
    lub adres wyłącznie w celu uniknięcia ponownego wykorzystania danych
    tej osoby w celach objętych sprzeciwem.3a. W razie wniesienia żądania, o którym
    mowa w art. 32 ust. 1 pkt 9, administrator danych bez zbędnej zwłoki rozpatruje
    sprawę albo przekazuje ją wraz z uzasadnieniem swojego stanowiska
    Generalnemu Inspektorowi, który wydaje stosowną decyzję.


    Niedopuszczalne, ale.

    pewnie jakby sie zawziasc to by w końcu wykasowali.
    ale sprobuj to wykonać w praktyce. Praktycznie nie do udowodnienia.
    jestem przekonana, ze Kosciol nie wykasowal jeszcze zadnych danych ze swoich zbiorów danych.
  • Gość: Magda IP: *.aster.pl 18.06.06, 14:51
    Ale to nie chodzi czy ktoś będzie istniał dla Kościoła jako instytucji. Bo dla takowej to rzeczywiście nie powinien taki człowiek istnieć w jakikolwiek sposób.

    Byłą to wypoeirdź Ksiedza więc ja rozumiem to tak, że chrzest zasiewa w nas katolicyzm i w tym momencie zmywa grzech i stajemy się Dziećmi Bożymi. Po prostu I tego się nie zmyje ani nie usunie tak jak danych z parafii.

    Magda.
  • pkrehbiel 19.06.06, 15:11
    Wiem, że tak jest. Tylko że ateistów takich jak ja to nie interesuje. Dla mnie
    chrzest to tylko skropienie wodą, nic więcej.Wiem, jak to traktuje kościół, ale
    nie podzielam jego zdania.

    Nie mam nic przeciwko temu, żebym w oczach kościoła wciąż uchodził za
    chrześcijanina. Natomiast NIE CHCĘ, żeby dysponowano jakimikolwiek danymi o
    mnie. Jeśli to tylko bogini / bóg będzie pamiętała o moim chrzcie - ok, ale nie
    życzę sobie żadnych kartotek.
  • Gość: karofeluberalles IP: *.bg.us.edu.pl 26.01.07, 13:40
    Giodo się tym czymś zajmie w europejskim Iranie? Chyba,że Giodo to już Główny
    Instytut Operacji-Dysydentów Odsunąć.
  • mat25 14.06.06, 09:50
    Lawiny pewnie nie będzie (choć każda lawina zaczyna sie od małego kamyczka),
    ale coraz więcej ludzi będzie się wypisywało z Kościoła. Dla mnie jakimś
    nieporozumieniem jest to, że ksiądz nie chce się zgodzic na to, żeby ktoś się
    wypisał. Co ksiądz ma tutaj do gadania? Jak ktoś nie chce być w Kościele to nie
    musi.
  • frant3 14.06.06, 10:04
    Lawiny nie będzie, bo się ludziom z tyłkiem ruszyć nie chce. Ale jakby zrobili obowiązkowy podatek: 1% od dochodu dla każdego katolika na dobro parafii, to lawina by ruszyła.

    --
    Frant - humor, satyra, krytyka
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:17
    Na dobro kościoła - to dam, na dobro parafii zamieszkania - za nic w świecie!
  • koloratura1 14.06.06, 10:41
    Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

    > Na dobro kościoła - to dam, na dobro parafii zamieszkania - za nic w świecie!

    A kościół, to niby - co?
    Zbiór parafii, takich jak Twoja...
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:46
    Po co mam cokolwiek dać?
    Żeby proboszczyk znów wymalował "cóś" na ścianie kościoła - z sobą w roli
    głównej? Jedna ze ścian kościoła juz jest ozdobiona jego podobizna...

    Teraz też - z jednej strony jęczy że parafia zadłużona [ponoć bral kredyt na
    malowanie, przy okazji - też i nie wiadomo na co], a planuje wydac "informator o
    wystroju światyni"!

    W mojej "byłej" parafii dostali ode mnie na renowacje średniowiecznych witraży :P
  • Gość: osa332 IP: *.75.rev.vline.pl 14.06.06, 10:24
    Ja uważam że każdy katolik powinien płacić podatek na kościół jak to jest w
    cywilizowanych krajach.Wtedy by się okazało ilu jet prawdziwych katolików.Niech
    za te pieniądze budują kościoły i zapraszają papieża.Nie wszyscy są wierzący
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:19
    Popieram osa332.
  • koloratura1 14.06.06, 10:40
    frant3 napisał:

    > Lawiny nie będzie, bo się ludziom z tyłkiem ruszyć nie chce. Ale jakby zrobili
    > obowiązkowy podatek: 1% od dochodu dla każdego katolika na dobro parafii, to
    > lawina by ruszyła.

    I dlatego właśnie go nie zrobią. A - przynajmniej - nie prędko...
    Choćby nie wiem jak było pewne, że to najuczciwsza rzecz, jaką można zrobić.


  • greg0.75 14.06.06, 12:37
    Ciekawe, z moich doświadczeń wynika, że "ksiądz" radośnie łapie wszystkie okazje do uszczuplenia swojego spisu parafian - od liczebności parafii zależy kwota, jaką parafie przekazują diecezji...
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:42
    Z jednej strony - prawda...
    Z drugiej - im szybciej wierni zwiewają, tym gorzej o plebanach świadczy... Że
    duszpasterze z nich cieeniutcy jak barszcz :)
    I tak źle, i tak niedobrze...
  • psycholognistykutas 14.06.06, 13:32
    A dla mnie jest wielce zdumiewającym, że ktoś niby ma KK w głębokim poważaniu,
    ale z uporem godnym lepszej sprawy walczy, żeby mu ta instytucja zaświadczenie
    wydała. Zastanawiająca schizofrenia.
  • Gość: Glaca7 IP: *.chello.pl 14.06.06, 13:42
    a ja wyslalem taki wniosek ponad pol roku temu i cisza. Niby to nic jak pisze
    popzrednik, ale nie mam ochoty zostac pogrzebany jako katolik skoro nim nie jestem
  • psycholognistykutas 14.06.06, 15:38
    No dobra, OK, rozumiem. Nie chcesz i już, Twoje prawo. Tylko czy nie byłoby
    prościej przekazać rodzinie swą wolę, by na pogrzeb księdza nie wołali? Bo jak
    domniemuję kolega nie z tych, co to z KK występują, a potem się dziwią jak
    autor artykułu, że żadne obrządki im się wobec tego nie należą.
  • Gość: ateista-usa IP: *.cinci.res.rr.com 15.06.06, 06:39
    Rodzina i tak pochowa ateiste po swojemu, czyli z ksiedzem. Sprawdzone w wielu
    przypadkach, wejdz sobie na dowolne forum ateistyczne i poczytaj.

    Katolicy uwazaja ateiste za zblakanego, ktory nie wie co mowi.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:24
    Ostatnia wola tylko teoretycznie jest niepodważalna. Rodzina zazwyczaj i tak
    zrobi, jak zechce.
  • Gość: w IP: *.chello.pl 20.08.09, 23:50
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 15.06.06, 06:34
    Do Ognistego Tak Jakoś Poza Tym...
    Długo znosiłem - czytając to forum - twoje mentorskie pouczenia co do logiki wypowiedzi dyskutantów o nieco innym podejściu do sprawy apostazji niż twoje i co do sensowności tych opinii w ogóle. Aż się moja cierpliwość wyczerpała i ci przyłożę. Trzymaj się dobrze krzesła.
    Ten ostatni post - z wnioskiem "zastanawiająca schizofrenia", jest kompletnie alogiczny i nie związany z bezpośrednio poprzedzającymi. Specjalnie sprawdziłem kilkanaście. Nie wiadomo ani do kogo jest skierowany, ani o jakie zaświadczenie i komu chodzi. No to nie wiadomo także, czyja ta schizofrenia właściwie.
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 15.06.06, 06:39
    Do Ognistego jeszcze raz.
    Pewnie chodziło ci o zaświadczenie o skreśleniu z tej kartoteki.
    Otóż dla wielu ludzi dzisiaj - per analogiam - jest niesłychanie ważne, czy ktoś się wypisał na czas z pewnej organizacji dopuszczającej się haniebnych czynów. Może więc ona mają podobny motyw? Myślisz nadal, że schozofreniczny?
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:23
    To jest swoisty rytuał przejścia. Z takim papierkiem łatwiej jest budować swoją
    własną tożsamość. Łatwiej jest przeciwstawiać się ewentualnym durnym pomysłom
    ludzi związanych z KK, bo mozna zamachać im przed nosem i powiedzieć: ja myślę
    inaczej i nie zgadzam się na twoje propozycje.
  • koloratura1 14.06.06, 10:31
    Gość portalu: zapisany napisał(a):

    > Ludzie ale się porobiło. Aż 150 osób się wypisało. Tragedia. Początek lawiny.
    > Koniecznie trzeba o tym poinformować na pierwszej stronie i w TV.

    Ależ skąd! Należy to ukryć jak najskrzętniej.

    A wiesz Ty, że wielu o tej możliwości wogóle nie wie, a - tym bardziej - jak to
    zrobić? Węc może taka informacja nie jest - od rzeczy?

  • Gość: zapisany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:13
    A wiesz Ty, w jaki sposób np. przenieść sprawnie telefon do innego operatora
    albo obniżyc odsetki kredytu?

    Takie sprawy interesują conajmniej kilkadziesiąt jeśli nie kilkaset tysięcy
    ludzi a nie sprawy planktonu społecznego.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:28
    Ale przeniesienie się od jednego operatora do drugiego nie ma nic wspólnego ze
    światopoglądem. Nie rzutuje w żaden istotny sposób na przyszłe postawy człowieka
    wobec świata i innych. Wyjście z kościoła to nie jest decyzja, w co się dzisiaj
    ubrac, tylko ważna decyzja mająca znaczenie dla psychiki człowieka podejmującego
    taką deczję, mająca wpływ na jego postawy morlane czy społeczne.
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:07
    Będzie więcej, spokojnie. To tylko statystyka z 1 kwartału, jeśli dobrze
    pamiętam artykuł. 2 miliony Polaków wypisało się, na stałe lub tymczasowo, z
    tego kraju. Wiekszość pewnie wróci, ale już będą inaczej patrzyli na świat i na
    to, co się w Polsce dzieje. A poza tym co tydzień przedstawiciele KK zniechęcają
    do siebie wiernych myślą, słowem, uczynkiem czy zaniedbaniem. Z czasem takich
    ludzi wypisanych z KK będzie coraz więcej. Napewno nigdy nie będą stanowili
    większości, ale za jakiś czas staną się znaczącą mniejszością, z którą reszta
    społeczeństwa będzie musiała się liczyć.
  • Gość: michał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.06, 09:50
    i dardzo dobrze. nie ilość się liczy. jak bedą chcieli wrócić, już swiadomie,
    to zapraszamy.
  • zibi111 14.06.06, 10:08
    problem w tym, że oni świadomie się wypisują.
  • Gość: mj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:26
    To wcale nie znaczy ze swiadomie nie moga powrocic
  • Gość: and IP: *.chello.pl 02.05.10, 19:17
  • Gość: mj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:30
    No niekoniecznie "Zapraszamy"

    "W wypadku gdy kiedyś zmienisz zdanie dot. kroku apostazji powrót do kk może
    być mocno utrudniony." - z www.apostazja.pl/
  • lonely_road 15.06.06, 10:15
    Zjawisko apostazji to nie moda, która jednego dnia się pojawia, a drugiego zanika. To przemyślane działanie następujące po ocenie samego siebie. Odpowiedzeniu sobie na pytanie, jaki ja jestem? W końcu wychodzimy z zaściankowości i zaczynamy zauważać, że religia to u nas sprawa tradycji, a nie wiary. Przez wiele lat było tak, że każdy kto mówił „nie” Kościołowi Katolickiemu od razu był spychany na margines, szykanowany, obrażany przez rówieśników (znajoma protestantka dosłownie przeżywała Piełko w szkole podstawowej i liceum). Ja takie zachowanie nazywam katolickim miłosierdziem. Fałsz i obłuda. Tak było przez wieki i tak będzie nadal dopóki wiara nie będzie wynikała z wyboru tylko z nakazu. Ja osobiście traktowałem katolicyzm, jako ogół zdarzeń wynikających z działalności tego Kościoła. To brzemię krzywd, mordów niewinnych ludzi w imię rzekomego Jezusa Chrystusa (sławne zdanie „mordujcie ich, Bóg i tak rozpozna swoich”) zbyt mi ciąży na sercu. Dlaczego? Bo to nie jest chrześcijańskie zachowanie! To nie ma nic, a nic wspólnego z naukami Jezusa? Albo, czy to pod wpływem działania Ducha Świętego w XV wieku podczas soboru w Konstancji biskupi zaprosili ponad 700 prostytutek, by następnie opodatkować ten zawód i czerpać na nim zyski (anegdota mówi, ze większość mostów w Rzymie powstało za pieniądze z prostytucji zalegalizowanej przez papieża)? Czy to chrześcijańskie wchodzić w układy z Adolfem Hitlerem? Można by pisać i pisać. Kto się wypisuję nie wraca do Kościoła Katolickiego. Naprawdę nie ma do czego. W świecie jest tyle wspólno chrześcijańskich, którzy nie mają na dłoni krwi, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wiara to decyzja podjęta świadomie, która niesie ze sobą wiele konsekwencji, którego żaden rytuał katolicki nie zastąpi.

    Apostazja, na tak!
    Bóg, na tak!
  • lucia33 15.06.06, 17:28
    coz, kazdy ma swoje doswiadczenia .Kiedy chodziłam do liceum (czasy komuny)
    była zaplanowana dyskoteka w piatek -powiedziałam ze nie pojde bo Pan Jezus w
    patek umierał na krzyzu i nie chce sie w ten dzien bawic. wychowawczyni
    powiedziała ze w takim razie cała klasa nie pojdzie.... (?) szczerze mowiac do
    dzis nie moge zrozumiec dlaczego te dyskoteki były obowiazkowe...
  • Gość: Tanatos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:29
    Ty możesz sobie zapraszać. Ale wątpię, by wielu księży było równie skłonnych do
    zapraszania...
  • Gość: bahir IP: *.crowley.pl 14.06.06, 09:54
    Wiara nie zależy od tego jakiego masz księdza w kosciele, albo co robi polityk
    który jest katolikiem. Jeśli ktoś chce się zrzec wiary tylko dlatego, że jakieś
    kurduple w parlamencie coś robią, to jego wiara jest żadna. U mnie też są księża
    których nie trawie, po prostu bżdzi mnie jak musze ich słuchać, ale idę na inną
    mszę, albo właśnie do innego koscioła.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:58
    Od pewnego czasu mój obecny parafialny omijam szerokim łukiem :) Chodze do innego...
    Bo proboszcza i jego wesołej bandy 9 nierobów po prostu nie trawię :)
    Oni potrafią odmówić przyjścia z komunią do osoby co jest "wierząca i
    praktykująca", bo "za daleko" [obrzeża parafii] :P

    PS - i jest to święty i papieski Kraków, nie jakiś Pipidówek [aczkolwiek może
    przemilczę która parafia bo wstyd i to ciężki] :P
  • zibi111 14.06.06, 10:11
    Myślę, że oni wypisują się w większości nie z powodu braku wiary, tylko zpowodu
    niechęci do Kościoła jakim jest obecnie.
  • praptak 14.06.06, 10:12
    > Wiara nie zależy od tego jakiego masz księdza w kosciele, albo co robi polityk
    > który jest katolikiem. Jeśli ktoś chce się zrzec wiary tylko dlatego, że jakieś
    > kurduple w parlamencie coś robią, to jego wiara jest żadna. U mnie też są księża
    > których nie trawie, po prostu bżdzi mnie jak musze ich słuchać, ale idę na inną
    > mszę, albo właśnie do innego koscioła.

    Masz rację, ale nie o tym jest artykuł. Chodzi o ludzi, którzy od wiary już
    dawno odeszli, a teraz po prostu chcą usankcjonować stan faktyczny, na przykład
    właśnie po to żeby politycy nie wykorzystywali zafałszowanych statystyk o
    liczbie katolików.
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 15.06.06, 06:53
    Dodaję - do wypowiedzi Praptaka - dla wyjasnienia tym, którzy odwracają uwagę w inne strony: do uchwalania ustaw zwiększających prerogatywy kleru. Z uzasadnieniem, że dziesiątki milionów Polaków łakną tego, by ich dzieci były wychowywane w duchu Polak-katolik", bo tak deklarują, czy też dlatego, że ich rodzice, mający jakoby do tego prawo, tak zadeklarowali "w ich imieniu".
    Dlatego Giertych jest tam gdzie jest i dlatego takie wnioski smaży.
    W tym właśnie duchu, że rodzice mają święte prawo do decydowania o tym, kto będzie uczył np. etyki - oczywiście tylko ksiądz, bo któż inny może być w sprawach moralności kompetentny! Potem przyjdzie weryfikacja nauczycieli biologii, jak to się dzieje w "biblijnym pasie" w USA.
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 15.06.06, 07:21
    Jeden z forumowiczów napisał (m. in.):
    "Wiara nie zależy od tego, jakiego masz księdza w kościele".
    Otóż, moim zdaniem, zależy. W sposób zasadniczy.
    Bo kto jak nie ksiądz z najbliższej - przeważnie - parafii poucza matki, co i jak (w jakim duchu) mają mówić swoim pociechom o "naszej" Bozi, jak mają składać rączki czy zginać kolanka i kiedy, itp., itd.
    Przecież kluczową sprawą w każdej wierze jest to, czego człowiek oczekuje (tzn. może oczekiwać) od Istoty bądź sił nadprzyrodzonych i na jakich warunkach może się tego lub owego po Niej lub po nich spodziewać. Od tego zaś mamy właśnie specjalistów - szamanów różnej maści. Jedni straszą, drudzy wabią, inni odstraszają złe moce. Wszyscy zaś (niemal) pilnują tej "wiary" od urodzenia po grób. Więcej: na grubo przed urodzeniem dziecka (przygotowania przedmałżeńskie) tudzież długo po śmierci wiernego (msze za zmarłych, żeby im podnieść komfort w "życiu" pozagrobowym.
    Zatem: zależy!
  • rmstemero 14.06.06, 09:55
    koscielnego na wzor niemiecki i przejrzystosci finansowej KK spowodowaloby
    masowe wystapienia i korekte danych statystycznych. A to jest niewygodne zarowno
    dla kosciola jak i politykow utrzymujacych wygodny mit ze jestesmy "krajem
    katolickim". Bo musialoby sie nagle przyzmnac ze jestesmy krajem w 68%
    katolickich.
  • Gość: waldi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:01
    Polski katolicyzm jest instrumentem politycznym tylko katolicy sobie z tego nie
    zdaja sprawy, ot co.
  • m15 14.06.06, 10:02
    wiernych w kościołach -to oczywista zależność
  • Gość: zuzia IP: 62.233.144.* 14.06.06, 10:46
    oooo ja mysle, że po wprowadzeniu podatku procenty zatrzymałyby się w okolicy
    17 :)))))))
  • koloratura1 14.06.06, 10:56
    Jeden pisze: 68 procent, drugi - siedemnaście.
    To może w końcu ten podatek wprowadzić i się przekonać?

    I - jadno pytanie, do tych, którzy są przeciwni wprowadzeniu takiego podatku
    (jeżeli są tu tacy):
    Jakie są te argumenty - przeciw?

    Bo argumenty - za, już znamy: choćby jeden, koronny: żeby tak naprawdę
    odpowiedzieć na pytanie, jaki procent w społeczeństwie faktycznie stanowią katolicy?
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:08
    Też jestem "Za", ale z zastrzeżeniem, że nie będzie to przymus łożenia na
    parafię zamieszkania...
    Bo wtedy pisze do Kurii o zmiane parafii ;P
  • louzack 14.06.06, 11:17
    O ile musiałyby wzrosnąć nakłady państwa na działalność opiekuńczą (domy opieki,
    sierocińce, stołówki, hospicja itp.) gdyby Kościoła nie było na nie stać?
    Zakładacie, że drastycznie spadłyby wpływy KK więc należy założyć także i to.
    A dla bardzo wielu parafian, przy ich mizernych dochodach (sprawdźcie ilu
    obywateli ma dochody na poziomie niepłacenia podatków) ten 1% = 0 czyli nieco
    mniej niż dają na tacę ...
  • pkrehbiel 15.06.06, 04:18
    A to z tego powodu, że kościół wszystkie powierzone sobie zadania spełnia
    bardzo nieefektywnie, wiele pieniędzy tracąc i wydając niewiadomo na co (czy
    ktoś widział jakieś porządnie przedstawione rozliczenie organizacji kościelnej,
    takie jak te, które robi WOŚP? no właśnie).

    Ponadto płacenie kościołowi za wykonywanie takich zadań jest sprzeczne z
    konstytucyjną zasadą niedyskryminacji i państwa świeckiego i w takich np. USA
    byłoby nie do pomyślenia (do czasów Busha).
  • Gość: viz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:21
    problem w tym że te 98% nie pochodzie ze statystyk w księgach kościlnych, tylko z liczenia wiernych, które kilka razy w roku odbywa się we wszystkich kościołach w Polsce(i nie jest to ani Wielkanoc, ani Boże Narodzenie) Więc wasza teoria się sypie.
    P.S. A "Kościół Katolicki" i "KK" pisze się z dużej litery
  • greg0.75 14.06.06, 12:49
    Niestety, z tego zliczania wychodzi średnio nieco ponad 50%, w pn.-zach. Polsce nawet koło 30%. 95-96% (ogółu społeczeństwa; owszem, 98% spośród deklarujących się jako wierzący to w polskich warunkach katolicy) to ci, którzy dorwani przez ankietera/socjologa twierdzą, że są katolikami.
    Dużo ciekawsze są prowadzone przez sam kościół bardziej szczegółowe ankiety, k których np. wynika, że większość "katolików" nie wierzy w piekło, a znaczny odsetek dopuszcza wiarę w reinkarnację...
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 15.06.06, 07:43
    Czyżby tak brzmiało jego (a może i Jego) imię własne? Myślałem, ze w nazwie własnej jest "rzymski" bądź "rzymsko". A to dla odróżnienia od innych, które też się za powszechne (z grecka: katolickie) uważają.
    A jeśli miałby o tym pisaniu dużymi literami miałby decydować wzgląd na tradycję, to proszę bardzo. Lecz bez dyskryminowania innych. To taki nowy trend, korygujący nieco starą tradycję. Nie wszystkie tradycje wytrzymują jednakowo długo...
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 15.06.06, 07:35
    Pierwszyi i podstawowym argumentem za podatkiem kościelnoym, oczywiście dobrowolnym, jest elementarna uczciwość. Jestem, naturalnie, za uczciwością.
    Ale też zdaję sobie sprawę, jak z tą uczciwością u nas jest. Fasada.
    No i już sprawa przerąbana.
    Jak bowiem można żądać, by naciągacz zgodził się na drastyczne ograniczenie populacji naciąganych?
    Bo co z tego, że nie mam udziału w tacy (tzn. sam nie daję), skoro muszę się z nimi - tj. klerem - dzielić pośrednio? Bo moja rodzina dla "świętego" spokoju daje pod byle pretekstem "co łaska"? Odwiedziny duszp., konserwacja kościoła, itp., itd. A już w szczególności to utrzymywanie na koszt podatników - poprzez gratyfikacje (honoraria katechetów czy kapelanów itp.) i dotacje (do budów sakralnych itp.) czy zwolnienia podatkowe!
  • Gość: jb93 IP: *.range81-157.btcentralplus.com 14.06.06, 09:59
    Wyborcza nigdy nie byla gazeta na poziomie ale ta sensacja o taksowkarzu z Olecka przebila wszystko :)))
    Dno i sitowie.
  • koloratura1 14.06.06, 10:58
    Gość portalu: jb93 napisał(a):

    > Wyborcza nigdy nie byla gazeta na poziomie ale ta sensacja o taksowkarzu z Olec
    > ka przebila wszystko :)))
    > Dno i sitowie.

    Podziwu godny związek z tematem! :)
  • Gość: gata IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.177.* 14.06.06, 11:14
    .
  • rom48 14.06.06, 10:01
    piszesz. Jak zawsze nie na temat

    --
    Bic w PiS jak w Kaczy kuper:D
  • Gość: dante IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:04
    152 osoby w kwartale to nie tak wiele. Jakby pół miliona rocznie odchodziło z
    kościoła to by coś znaczyło.
    Zgadzam się z przedmówcą. Powinien być podatek na kościół. Wtedy byłoby wiadomo,
    ile jest prawdziwych katolików a ile martwych dusz. W Niemczech mają z tego
    powodu wielki odwrót od kościoła, bo ludzie nie są aż tak wieżący żeby płacić na
    kościół dodatkowy podatek.
    To jest dobry pomysł, tylko kto to u nas przeprowadzi?
  • Gość: abst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:09
    To ja tam moge płacić - chociaż do kościoła nie chadzam. Ale imho jeżeli KK
    zostanie w Polsce zmarginalizowany to będziemy tu raz-dwa mieli druga Holandię.
    Z partiami pedofilów i małżeństwami dwóch tatusiów bo kto zostanie powiernikiem
    i strażnikiem tradycji i morlaności?
  • Gość: x. Robak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:15
    No jak to kto? Gazeta Wyborcza i Partia Demokratyczna! Przecież o to chodzi
  • Gość: dante IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:19
    Ale nie chodzi o to żeby go marginalizować. To by było zresztą trudne w kraju, w
    którym prawie wszyscy sa ochrzczeni. Ale jasność i przejrzystość byłaby
    wskazana. Kościół katolicki w Polsce powinien działać jak każda instytucja, bez
    tych niedomówień i niezdrowych emocji. I powinien mieć takie same prawa i
    obowiązki jak każdy inny zarejestrowany kościół.
    Na razie jest coś w rodzaju presji na tych którzy nie chodzą do kościoła, albo
    nie przyjmują wizyt po kolędzie (zwłaszcza w mniejszych społecznościach i wśród
    starych ludzi) a to nie jest normalne. Ale oczywiście Holandia przegięła w drugą
    stronę. Trzeba znaleźć złoty środek.
  • mat25 14.06.06, 10:20
    KK strażnikiem moralności, hehehe. Dobre sobie. Czy dzieci księży też bronią
    moralności? A ich kochanki?
  • koloratura1 14.06.06, 11:01
    mat25 napisał:

    > KK strażnikiem moralności, hehehe. Dobre sobie. Czy dzieci księży też bronią
    > moralności? A ich kochanki?

    No wiesz, od dzieci to się odczep. Cóż one winne?
  • Gość: Libertyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 04:31
    Nie bój nic, niektórzy księża kochają dzieci fizycznie (np. ostatnie afery w
    USA) KK chroni księży pedofilów, tuszuje sprawy i np. przenosi ich do innych
    parafii, gdzie ci miłośnicy dzieci mogą znaleźć nową miłość swego życia.
    Przypominam też, że 67% holendrów pragnie partię pedofilów zdelegalizować. Ja u
    nas zwolennika poedofilii nie spotkałem (i dlatego mam czystą kartotekę!)
    W KK są też i geje - w USA nawet oficjalnie. Dzięki celibatowi gejów i
    pedofilów jest w KK proporcjonalnie więcej niż w normalnej populacji.
    Drzazgę w oku bliźniego widzisz, a belki w oku swoim nie dostrzegasz.
    Tradycje w wydaniu Kościoła to w zasadzie obrzędy religijne które są komu
    potrzebne, jak zmarłemu kadzidło.
    Wreszcie KK to kosztowna zabawa ok 1 mld rocznie z kasy państwowej(Polityka).
    Buduje się Piramidę Glempa, utrzymuje się księży-darmozjadów z funduszu
    kościelnego, podczas gdy ludziom, jak np. mojej znajomej wyliczyli emeryturę
    370 zł. Latem trawę może pojeść. Zimą będzie trudniej. I o TO chodzi? O TO
    CHODZI?!
  • Gość: zibi IP: *.asta-net.com.pl 14.06.06, 10:21
    dante napisał(a):

    > 152 osoby w kwartale to nie tak wiele. Jakby pół miliona rocznie odchodziło z
    > kościoła to by coś znaczyło. Powinien być podatek na kościół. Wtedy byłoby
    wiadomo, ile jest prawdziwych katolików a ile martwych dusz...To jest dobry
    pomysł, tylko kto to u nas przeprowadzi?
    Ano nikt sie nie odwazy tego proponowac-bo natychmiast rozszaleje sie
    radiocomaryja, weszpolska, pisuary i tym podobne oszolomy - wiedza przecie, ze
    natychmiast liczba owieczek spada do max 50% narodu (z dalsza tendencja
    znizkowa!)i konczy sie mit o "chrzescijanskim przedmurzu Europy/Swiata".
    Wystarczy siegnac do oficjalnych statystyk koscielnych-tzw. liczenie duszyczek
    praktykujacych, ktore pokazaly, ze praktykuje ledwie 14mln luda (razem z dziatwa
    nieletnia targana za raczke przez co bardziej gorliwych rodzicow), ze miedzy
    2001 a 2005 ubylo z tej grupy DWA MILIONY OSOB!
  • Gość: z IP: *.chello.pl 16.05.09, 10:44
  • Gość: x. Robak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:12
    Ach, jak bardzo Gazeta Wyborcza pracuje nad zrobieniem dodatkowego pie..ika w
    Polsce

    wyjdzie 15 uczniów przed szkołę, tytuły w stylu "Uczniowskie rozruchy w całej
    Polsce"
    jakiś nieistotny taksówkarz z Olecka poprztyka się z proboszczem, tytuł: "Polacy
    wypisują się kościoła"

    Drodzy koledzy po fachu, dziennikarze GW, czy naprawdę kompletnie już
    zapomnieliście o tym, że pierwszym zadaniem dziennikarza jest rzetelne podawanie
    sprawdzonej informacji, a nie kreowanie rzeczywistości społecznej na
    ideologiczne zamówienie?
    Czy ktoś z Was zastanawia się jeszcze nad etycznym wymiarem swojej pracy?
    Tym jaka jest różnica między propagandzistą i dziennikarzem?
    Nie rusza Was czasem sumienie?
  • Gość: santo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:34
    Wybiórcza tworzy fakty zamiast je opisywać. Koło dziennikarzy to oni nawet nie
    stali.
  • koloratura1 14.06.06, 11:10
    Gość portalu: santo napisał(a):

    > Wybiórcza tworzy fakty zamiast je opisywać. Koło dziennikarzy to oni nawet nie
    > stali.

    Po co ją czytasz? A - tym bardziej - korzystasz z jej forum?
    Są przecież "lepsze" gazety, których autorzy na pewno "stali" koło dziennikarzy.
    Choćby - "Nasz Dziennik"...
  • Gość: santo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:21
    Kupuję tylko Rzeczpospolitą, ale niestety GW ma lepszy portal i czasem tu
    zaglądam. Interesują mnie głównie wiadomości ze świata, bo te krajowe zazwyczaj
    są bardziej sensacyjne niż potrzeba.

    Jeżeli dzielisz świat na GW i ND to wpółczuję i polecam Rz. tam dziennikarze nie
    tworzą faktów i nie piszą "prasa zachodnia kpi z Polski" mając na myśli wypociny
    jakiegoś pismaka na ósmej stronie Bilda. Proporcje w GW są niestety mocno
    zachwiane, tak 95:5. Dlatego wiadomości z Polski dzielę przez 100. Ale to nie
    znaczy że mam tu nie zaglądać. To jeden z trzech głównych polskich portali.
  • koloratura1 14.06.06, 11:06
    Gazeta jest od tego, żeby - przede wszystkim - informować. A mnie bardzo
    zainteresowała informacja o wypisywaniu się ludzi z KK. I - wbrew temu, co
    twierdzisz - "taksówkarz z Olecka" nie był w niej najważniejszy.
  • Gość: Libertyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 02:01
    Mam wrażenie, że nie odpowiada Panu to, że te newsy są przykre dla rządu/KK.
    Tych uczniów było troszkę więcej - nawet jeśli ogólnie nie dużo, to jednak
    wystarczająco, żeby na newsa zasłużyli. Skoro happening przed KFC zasłużył, to
    oni tym bardziej. Tak samo apostazja. Właśnie przemilczenie byłoby nierzetelne.
    Liczby demonstrantów czy apostatów są przecież podane.
    Zaangażowanie, które można u Pana wyczytać, jest dobre w jakichś "rozmowach
    niedokończonych", bo newsy powinni pisać bezstronni dziennikarze. Jak komuś
    etyka (zapewne katolicka) przeszkadza w napisaniu o demonstracji to jest takim
    dziennikarzem, jacy byli za komuny - tylko teraz z krzyżem zamiast gwiazdy.
    Szczęść Boże
  • Gość: axel IP: 217.153.224.* 14.06.06, 10:13
    Jesteś ochydnym dwulicowcem! Zadne poglady nie zwalniaja cie z posluszenstwa
    swojej wierze. Przypomnij sobie X Przykazan!
  • Gość: anton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:21
  • lmblmb 14.06.06, 14:09

    --
    LMB
    Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
  • Gość: vortex21 IP: *.server.ntli.net 14.06.06, 10:21
    Gdzie w 10 przykazaniach jest napisane że masz być Katolikiem?
  • himhith 14.06.06, 11:28
    A tak z ciekawosci. Znasz drugie przykazania? Ale chodzi mi o PRAWDZIWE drugie
    przykazanie takie jakie jest w St. Testamencie.
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 14.06.06, 15:55
    Te twoje X przykazan to se mozesz w du..e wsadzic!!!Jakis popie..k wymyslil
    i teraz 2000 lat pozniej jeszcze wiecej kretynow wierzy. A ci na gorze smieja
    sie w kulak
  • Gość: Jakub IP: 212.160.172.* 14.06.06, 10:18
    Czemu nigdy w GW nie piszą takich wielkich artykułów o odejściach z innych
    religii, np. mojżeszowej?
  • koloratura1 14.06.06, 11:14
    Gość portalu: Jakub napisał(a):

    > Czemu nigdy w GW nie piszą takich wielkich artykułów o odejściach z innych
    > religii, np. mojżeszowej?

    Bo dla tzw. społeczeństwa katolickiego, którym - ponoć - jesteśmy, nie ma to
    żadnego znaczenia.
  • Gość: vortex21 IP: *.server.ntli.net 14.06.06, 10:20
    Wypisują się z Kościoła Katolickiego. To ważne, bo w Polsce działają inne
    kościoły, nie sekty lecz uznane również przez KK inne kościoły jak Polski
    Kościół Chrześcijan Baptystów, Kościół Zielonoświątkowy, Kościół Chrystusowy,
    Kościół Boży w Chrystusie, etc. Można by naliczyć kilkanaście tych uznanych. Są
    też sekty, przed którymi ostrzegam! Zatem, tytuł jest mylący - wypisują się z
    Kościoła Katolickiego, lecz mogą oczywiście nie tylko zostać ateistami, lecz
    dołączyć do któregoś z kościołów nie-katolickich (protestanckich). Zatem, prócz
    jednej drogi w bok jest na tym 'skrzyżowaniu' wiele równoległych aczkolwiek
    wąskich dróg.

    Pozdrawiam
  • koloratura1 14.06.06, 11:17
    Gość portalu: vortex21 napisał(a):

    > Wypisują się z Kościoła Katolickiego. To ważne, bo w Polsce działają inne
    > kościoły, nie sekty lecz uznane również przez KK inne kościoły jak Polski
    > Kościół Chrześcijan Baptystów, Kościół Zielonoświątkowy, Kościół Chrystusowy,
    > Kościół Boży w Chrystusie, etc. Można by naliczyć kilkanaście tych uznanych. Są
    > też sekty, przed którymi ostrzegam! Zatem, tytuł jest mylący - wypisują się z
    > Kościoła Katolickiego, lecz mogą oczywiście nie tylko zostać ateistami, lecz
    > dołączyć do któregoś z kościołów nie-katolickich (protestanckich). Zatem, prócz
    > jednej drogi w bok jest na tym 'skrzyżowaniu' wiele równoległych aczkolwiek
    > wąskich dróg.

    Zgoda, tylko nie rozumiem, dlaczego uważasz tytuł za mylący? Przecież doładnie o
    tym jest mowa w artykule, a nie - o tym, co dalej z wypisanymi.
























    Nie ma przecież w artykule dogłębnego opisu, co dalej z tymiludźmi
    >
    > Pozdrawiam
  • Gość: Martin IP: 84.12.198.* 14.06.06, 10:21
    Proces sekularyzacji zaczyna sie zwykle od protestantów. Warto wiec zobaczyc co
    u nich slychac. Gdy zobaczyny, ze tam tez sa odejscia i inne niepokoje, nalezy
    oczekiwac, ze w Polsce poczatek szerokiego procesu sekularyzacji, ktory moze
    wyjsce chrzescijanstwu tylko na dobre. Pamietajmy, ze jezus Chrystus tez byl
    przeciwko instytucjonalnej religii. Cio
  • Gość: anton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:23
    U nas tych protestantów nie jest tak dużo, żeby byli miarodajni.
  • Gość: cio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:25
    cio? jajcio!
  • Gość: vortex21 IP: *.server.ntli.net 14.06.06, 10:26
    instytucjonalnej religii. Takie twory, jak denominacje (z których największą
    jest KK) nie wynikły z Jego nauczania lecz z zachłanności człowieka i próbie
    podporządkowania innych.

    Pzdr.
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 14.06.06, 15:59
    u nas w Danii placi sie 1,3% od podatku. Jak sie komus nie podoba to sie moze
    wypisac i pastor moze mu naskoczyc.Jedyna rzecza,ktora rozni tych placacych od
    nie,to ta,ze nie placacy musi wiecej zaplacic za pogrzeb.
  • Gość: lilianne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:23
    Niech się wypisują. Statystyki przecież są zawyżone- niby ponad 90% Polaków do
    katolicy. Jasne. A do Kościoła co 3, albo i mniej, chodzi.
    I wreszcie ukaże się prawda, że Polska wcale krajem katolickim nie jest.
  • pinia1a 14.06.06, 10:23
    Apostazja dotyczy głównie starszego pokolenia.
    Wśród mlodzieży jest więcej ateistów /nie ochrzczonych/,ale ich rodzice kiedyś
    byli ochrzczeni.
    Myślę, że teraz faktycznie jeszcze więcej ludzi odejdzie od kościoła widząc co
    się dzieje, jak działa kler i jaki jest kryzys wiary. dopóki kościół nie
    wtrącał się w politykę, bo nie mógł wszystko jakoś działało.Teraz cała Polska
    zwariowała z politykami na czele!
    Większość ludzi do tej pory dbało o tzw."porządek w papierach" głównie po to by
    móc wziąć ślub kościelny ale potem nic nie mają wspólnego z kościołem, chyba że
    raz na Wielkanoc. Sądzę że z chwilą ustalenia podatku na kościół sprawa się
    ureguluje ale to jeszcze potrwa. Wtedy się okaże, że kościoły będą puste tak
    jak m in. we Francji!
  • czarytka 14.06.06, 10:29
    i paru innych, którzy hańbią kościół, taki będzie odbiór wiernych...
  • Gość: anton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:29
    Masz rację, że główną motywacją jest porządek w papierach. Głównie chodzi o ślub
    i niezamykanie dzieciom drogi do sakramentów.
    Ale kościół jako taki to niestety ostatnio wielka degrengolada. Ale to nie jest
    tylko polska domena. Tak samo było w Irlandii, która zawsze była katolicka, a po
    odzyskaniu niepodległości Kościół przestał był utożsamiany z narodem, a w
    drugiej połowie XX wieku zaczęły wychodzić wszelkie brudy, afery itd. Kościół
    stracił wiarygodność i dużo Irlandczyków go opuśiło.
    Poza tym jak kraj jest wolny i się bogaci to religia przestaje mu być potrzebna.
    Tak jest wszędzie. Kościół lepiej się sprawdza w sytuacjach kryzysowych.
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:32
    Porządek w papierach?
    Ja mam DWIE kartoteki :)))
    W swojej byłej prafaii, i tej, gdzie obecnie mieszkam :))))
  • Gość: anton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:35
    wiesz o co chodzi... o święty spokój a nie o zasady
  • zhk 14.06.06, 10:26
  • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.06.06, 10:28
    Polecam ksiazke "Holy Blood and the Holy Grail" napisana przez Michael Baigent,
    Richard Leigh, Henry Lincoln. Moze jest polska wersja. Warto przeczytac i
    pomyslec, ze chyba kosciol oszukuje wiernych.
  • Gość: mj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:34
    no no no prawda i jeszcze wszystkie pozycje Browna ;)
  • koloratura1 14.06.06, 11:32
    Gość portalu: mj napisał(a):

    > no no no prawda i jeszcze wszystkie pozycje Browna ;)

    Przesadziłeś. Tylko jedna pozycja Browna, ("Kod...") jest o tym. Pozostałe trzy
    są o czymś innym; no, może jeszcze "Anioły i demony"... Ale ta ostatnia pozycja
    - choć dotyczy Kościoła - jest jednak na inny temat.
  • brat187 14.06.06, 10:45
    A gdzie dane ile osób rocznie wraca na łono kościoła, albo wogóle w wyniku
    ewangelizacji do tego kościoła wstępuje. Tylko ja znam trzy takie osoby za
    ostatni kwartał ubiegłego roku.
    Opodatkowanie wyszłoby tylko kościołowi na dobre, bo ludzie płacili by uważam
    dość powszechnie i dale wrzucaliby na tacę. Dochody, bbradzo duźe, Radia Maryja
    świadczą o tym źe Polacy nie mają problemu z łoźeniem na Kościół, choć tu i
    ówdzie taca jest mizerna bo ludzie po prostu są biedni. Ja jakoś mam dziwnego
    pecha, bo zawsze daję podczas kolendy stosowną do moich moźliwości kwotę, a
    kasiądz i tak zawsze pyta pięć razy czy nie mamy swoich potrzeb i tak było w obu
    parafiach, w których do tej pory mieszkałem.
    Nie neguję różnych wypaczeń w KK, ale dziwne jak mało pisze się o bardzo
    szerokiej działalności kościoła sł€źącej społeczeństwu: tysiące stołówek dla
    ubogich, szpitale, szkoły, grupy AA. Polecam odwiedzenie np. domu opieki nad
    ciężko upośledzonymi dziećmi w Przytocku (na pieknym środkowym Pomorzu)
    prowadzonym przez ojców z zakonu Braci Szkolnych. Wielkie poświęcenie, a dzieci
    mnóstwo, w tym w stanie wegetatywnym. Moźna pojechać - zobaczyć - moźe
    symbolicznie pomóc.
  • Gość: sqro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:51
    tylko nie zapominaj o tym że na działalność społeczną kościół otrzymuje spore
    wsparcie z kasy państwowej. NIestety na całą mase innych działań również
  • brat187 14.06.06, 12:07
    Dostaje tak samo jak każda instytucja społeczna. Czyli jak prowadzi szkołę
    dostaje dofinansowanie do ucznia takie jak każda inna szkoła.
    Zauważ że wsparcie dostają teź niezliczone mało poźyteczne fundacje. A mało jest
    w Polsce tak sprawnie działających organizacji charytatywnych jak Caritas.
  • louzack 14.06.06, 10:56
  • Gość: wredna_jedza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:59
    > ówdzie taca jest mizerna bo ludzie po prostu są biedni. Ja jakoś mam dziwnego
    > pecha, bo zawsze daję podczas kolendy stosowną do moich moźliwości kwotę, a
    > kasiądz i tak zawsze pyta pięć razy czy nie mamy swoich potrzeb i tak było w ob
    > u parafiach, w których do tej pory mieszkałem.
    To masz chłopie szczęście, ja po przeprowadzce znalazłam sie w innej parafii...
    Gdzie normą jest wrzask z ambony "Dajcie kasę"...
    A potem ozdabia kościół malowidłami z sobą w roli głównej :)

    PS - nie żartuję :)
  • Gość: koloratura1 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.06, 11:42
    ...są księża i księżyska".
    (ks. Tischner, jeden z tych - właśnie - wspaniałych księży)

    Naigorzej jest z "wierchuszką"...
  • koloratura1 14.06.06, 11:25
    Gość portalu: wujek napisał(a):

    > Polecam ksiazke "Holy Blood and the Holy Grail" napisana przez Michael Baigent,
    >
    > Richard Leigh, Henry Lincoln. Moze jest polska wersja. Warto przeczytac i
    > pomyslec, ze chyba kosciol oszukuje wiernych.

    Jest: "Święty Graal Święta Krew". Książka i Wiedza, Warszawa, 1994, 1996.

    Choć byłabym ostrożna, gdy idzie o traktowanie pomysłów autorów jak "nowej
    ewangelii" (jakem niewierząca, ale - starająca się być obiektywną).
  • brocha 14.06.06, 10:30
  • m15 14.06.06, 10:34
    dla gazetki to aż taka gratka?żydzi w ciągu miesiąca potrafią zabić więcej
    palestyńczyków i nikt jakoś z tego nie czyni newsa,może to kolejna poprawność
    polityczna?
  • tles01 14.06.06, 11:04
    wczoraj leżałeś na ulicy, upaprałem tobą buty...wytarłem o trawę.....
  • Gość: koloratura1 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.06, 11:47
    m15 napisał:

    > dla gazetki to aż taka gratka?żydzi w ciągu miesiąca potrafią zabić więcej
    > palestyńczyków i nikt jakoś z tego nie czyni newsa,może to kolejna poprawność
    > polityczna?

    A tych 150u to kogoś zabiło/zabije, czy może ktoś ich zabił/zabije?

    No bo, przecież, Twój post musi mieć jakiś związek z tematem, prawda?
    Chyba nie bałakasz tak - sobie a muzom?
  • Gość: Edek IP: 193.136.66.* 14.06.06, 10:34
    Szkoda, ze tak sie dzieje. Mam nadzieje, ze oni powroca do Kosciola! Tylko pod
    Krzyzem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polska, a Polak Polakiem!
  • Gość: arbuz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:36
  • Gość: koloratura1 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.06, 11:48
  • Gość: Issy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:41
    Własnie dzięki wam, prawdziwi polacy, od dawna deklaruję, że polakiem nie
    jestem, nie chce mieć nic wspólnego z podobną głupotą.
  • Gość: b IP: *.chello.pl 10.04.10, 21:32
  • pinia1a 14.06.06, 10:38
    Gość portalu: agata napisał(a):

    > Jak widzę polityków z pierwszych stron gazet, prezydenta, premiera,a nieraz
    > całe stado partyjne afiszujące się podczas telewizyjnej transmisji Mszy
    > Świetej i porównam to do póżniejszego ich zachowania, w którym cechuje
    > nienawiść do kolegów z innych opcji politycznych, to coraz częściej zadaję
    > sobie pytanie: czy oni są prawdziwymi katolikami, czy tylko udającymi
    > błaznami. Co oni mają wpólnego z prawdziwymi katoliokami. Czy moje miejsce
    > powinno być z nimi. Tymbardziej, że tzw. ateiści o wiele bardziej przyzwoicie
    > się zachowują.
    > jeszcze praktykujący katolik

    Zgadzam się!
    Ja przez większość swego życia byłam tylko ochrzczona /chrzczono mnie w wieku 3
    lat/, I komunię i bierzmowanie uzupełniłam po 40 latach, ale teraz się ciężko
    zastanawiam nad tym czy dobrze zrobiłam , bo wiele krzywdy doznałam od tzw.
    katolików, którzy jak teraz widać najwyraźniej nie zachowują się zgodnie z
    głoszonymi przez siebie zasadami.Nie wiem czy warto należeć do takiej
    wspólnoty. Faktycznie ateiści lub apostaci czy tzw. "wątpiacy" są bardziej
    wartościowi i przynajmniej myślący i ludzcy w stosunku do innych ludzi.
  • Gość: erni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:41
    ponad tysiac odwiedzin strony... tez mi mekka!
  • Gość: dziennikarz IP: *.45-5-64736c14.cust.bredbandsbolaget.se 14.06.06, 10:42
    i prawidlowo wszyscy polacy powinni to zrobic!!!a stanie sie lepiej bo rz<ad
    pod plaszczem kosciola i sam kosciol przestanie bic kase na
    obywatelach.niedlugo w polsce bedzie kodeks karny papierza wojtylly ile lat za
    robienmie sobie jaj ze slow paierza itd az do kary inkwizycyjunej lamanie kolem
    i stos!!!Ja nie wiem jaki jest problem z wypisaniem z kosciola-przeciez saq to
    bez znaczenia prywatne notatki ksiedza on nie ma prawa ingerowac w zycie i
    decyzje ludzi-to przestepstwo!!!
  • Gość: Jasio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:43
    Bardzo wiele, w wielu miejscach, można przeczytać o złych proboszczach,
    zachłannych i hulaszczych księżach. Niektórych radują wiadomości o bohaterach
    opuszczających kościoły. W podpisywanych przez nich deklaracjach brak mi
    oświadczanie, że nigdy od kościoła (w szerokim znaczeniu) niczego nie będą
    potrzebować. Ciekawy jestem, czy te osoby zrobiły cokolwiek dla ulepszenia
    kościoła, np. czy wychowały i wykształciły dziecko na wzorowego, oddanego Bogu
    i bliźnim, kapłana. Księża, a także politycy (i inne nacje) wywodzą się ze
    swego społeczeństwa. Wymaganie, aby dawali więcej niż wzięli, jest
    niegodziwe... Latwo jest stawiać wymagania innym, łatwiej byłoby sobie!
  • 3gr 14.06.06, 10:44
    Czy to ujdzie w Polsce bezkarnie? Watpie. Pewnie koscieklna biurokracja zacznie
    spisywac jakies listy, donosic na policje, zakladac podsluch, prowokowac,
    straszyc i Bog wie co jeszcze... A swoja droga kasta czrnoksieznikow ma o co
    sie martwic, bo jesli ludzie przestana placic haracz na koscielne piramidy, to
    skonczy sie darmocha i panowie biskupi zaczna chudnac i nosic mniej wykwintne
    szatki. Brawo dla odwaznych, ktorzy pewnie wierza w Boga, ale nie chca byc
    indoktrynowani przez biznesowych czarnoksieznikow. Droga do Boga jest w Biblii
    i to w zupelnosci wystarczy. Mniejsza o mercedesy i zlote ornaty dla kasty
    biurokratow utrzymujacych sie z wiary.
  • Gość: oleoganja@stofanet IP: *.rev.stofanet.dk 14.06.06, 16:01
    kara bedzie taka, ze sie nie dostana do krolestwa niebieskiego tylko beda smole
    mieszac u diabelkow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.