Dodaj do ulubionych

Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja władzy?

IP: *.ksknet.pl 23.02.07, 18:29
Dobrze, że POpaprańcy tam nie rządzą, juz dawno USA by nie istniało. Rokita,
Tusk, Komorowski, chroń nas opatrzności przez tymi debilami.
Obserwuj wątek
      • Gość: vinogradoff Decentralizacja wladzy i rozpad krajow czeka nas. IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.07, 22:03
        Tymczasem w Polsce zawodowi przewidywacze i komentatorzy groza Rosja , ktora
        rzekomo dazy do odbudowy swej imperialnej potegi podczas gdy jest dokladnie
        odwrotnie. przyszlosc nalezy do mnejszych krajow o powierzchni dzisiejszych
        wiekszych regionow. Beda kraje kompaktowe a nie kraje stodoly, nieudolne,
        niewydolne, przeciekajace i padajace pod ciezarem wlasnych wewnetrznych
        problemow. Dlatego UE stawia na rozwoj regionow i kazdy myslacy powinien to
        rozumiec oraz wyciagac wnioski.
    • hawknight Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja władzy? 23.02.07, 18:37
      Tragedia. Nieporozumienie. USA potrzebuja koncentracji, a nie decentralizacji. Rozproszone prawo, normy utrudniaja zarzadzanie i powoduja zagrozenia dla istnienia niektorych czesci kraju - patrz casus Katariny. Poza tym decentralizacja spowodowalaby spadek znaczenia USA na arnie miedzynarodowej co skonczy sie kolejnymi konfliktami lokalnymi i ludobojstwem, z udzialem broni masowego razenia. Nie ma mowy o decentralizacji. Moze byc tylko mowa o usprawnieniu panstwa przez konsolidacje, a nie przez podzial.
    • Gość: Kaczynski Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: *.kablowka.waw.pl 23.02.07, 19:47
      We wrześniu 1990 roku powstała spółka Telegraf S.A. 50% kapitału
      założycielskiego przejął w niej Jarosław Kaczyński. Został też przewodniczącym
      Rady Nadzorczej. Na początku było 250 mln, ale w ciągu roku... pozbierano 50
      mld zł.

      ... nigdy z tych środków sie nie rozliczono

      We wrześniu 1990 roku postała spółka Telegraf S.A. 50 % kapitału
      założycielskiego miał Jarosław Kaczyński. Został też przewodniczącym Rady
      Nadzorczej. Obok w radzie zasiadał również przez sześć miesięcy jego brat -
      Lech Kaczyński. Jak widać, „TELEGRAF” S.A. to przede wszystkim prezes Prawa i
      Sprawiedliwości, a prezes PiS to „TELEGRAF

      Takie twierdzenie jest zasadne, bo jak wyjaśnić sytuacje, że ówczesny sekretarz
      stanu przejął 50 % kapitału akcyjnego oraz jednocześnie fotel przewodniczącego
      rady nadzorczej. Ktoś, kto ma taki kapitał i jest szefem rady, ma najwięcej do
      powiedzenia w każdej firmie.

      Na początku było jedynie 250 mln zł, by w ciągu roku pozyskać od firm
      państwowych 50 mld. Nigdy tej kasy nie rozliczono.

      Po założeniu przez Jarosława Kaczynskiego, ówczesnego sekretarza stanu w
      Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy spółki „TELEGRAF” S.A., która była niczym
      innym jak poprzednim wcieleniem „Telewizji Familijna” S.A (250 mln zł od firm
      państwowych), pozyskano w ciągu roku prawie 50 mld zł (obecnie 50 mln).
      Na „TELEGRAF” S.A. płacił Budmiex, Metalexport, Bank Przemysłowo Handlowy w
      Krakowie i PolKaufring.

      Kaczyński też oskarżony...

      Sam Lider PiS miał co najmniej jeden proces karny. Chodziło nadużycia w
      kierowanej przez niego fundacji. Oskarżony Kaczyński był trzy razy uniewinniany
      i trzy razy uchylano wydany w jego sprawie wyrok. Zarówno prokuratura okręgowa
      jak i sąd okręgowy stały na stanowisku, że nie może być mowy o uniewinnieniu
      Kaczynskiego i domagały się prowadzenia ponownie procesu przez sąd pierwszej
      instancji.

      Do skazania jednak nigdy nie doszło ponieważ sprawę przeciwko Kaczyńskiemu
      wcięło w roku 1995 na prawie 5 lat. Na serio zainteresowano się tym oskarżeniem
      dopiero w roku 2000. Wtedy już nie było podstaw do dalszego osądzania, ponieważ
      czyn zarzucony oskarżonym - karalna niegospodarność, w wydaniu jakie wywiodła
      prokuratura w roku 1993, przestała być przestępstwem. Czyn ten się po prostu
      zdepenalizował, a to dlatego, że prokurator nie wywodził w dacie sporządzania
      aktu oskarżenia (rok 92) faktycznej straty materialnej. Nie wywodził ponieważ
      nie było takiej potrzeby.

      O wiele ważniejsze jest jednak pytanie; co się działo tym postępowaniem
      sądowym pomiędzy ostatnim uchyleniem wyrokuj przez SO w roku 1995 a umorzeniem
      w 2000 roku? Czy gdyby prowadzono ten proces przed 1998 roku Kaczyński
      i „spółka”, podobnie jak Zalewski po paru podejściach, zostałby skazany z art.
      296 k.k.? Gwoli przypomnienia - w akcie oskarżenia chodziło o to że
      Jarosław Kaczyński działając w imieniu Fundacji Prasowej Solidarności płacił
      bezprawnie rachunki „Porozumienia Centrum”, miedzy innymi za I Kongres tej
      partii.
      Kaczyński (TELEGRAF S.A.) bierze kredyt... czyli numer lepszy niż
      w „Samoobrony”.

      W roku 1991 kierowany przez Kaczynskiego „TELEGRAF” S.A. zaciąga w BPH 40 mld
      zł kredytu.

      Do spłaty kredytu w całości nigdy jednak nie doszło. Co się stało? Zamiast
      spłaty zaciągniętego kredytu doszło do tego, że dwie panie z oddziału, który
      udzielił spółce „TELEGRAF” kredytu, sfałszowały wg prokuratury dokumentacje
      wewnętrzną banku BPH. Zrobiły to, aby wyglądało tak, że niejaki pan Tołłoczko
      spłacił zobowiązanie przedkładając czeki rozrachunkowe w całość kredytu.

      Jak wywiodła w akcie oskarżenia prokuratura BPH oraz Narodowy Bank Polski miały
      stracić co najmniej 22 mld zł. Akt został wniesiony do sądu w roku 1992 i
      dotyczył pań W. & O. Jedna była główną księgowa oddziału, druga komórki, która
      zajmował się kontrolą.
      Sygnatura tego postępowania to V Ds. 197/91. Obecna sygnatura w II wydziale
      karnym Sądu dla Miasta Warszawy to: II K 367/04. To wydział zajmujący się
      wszystkimi zaległościami czyli dużą częścią tzw. zamrażarką.
      Można z dużą pewnością powiedzieć, ze obydwie oskarżone nigdy nie zostaną
      prawomocnie skazane, czyny przedawniają się po 15 latach od ich zaistnienia.
      Ten moment przypada za kilka miesięcy.

      Nasuwa się pytanie – czy intencją posła Ziobro było też przedłużenie okresu
      karalności dla czynów popełnianych przez osoby, które przestępstwa popełniały
      na korzyść Kaczynskiego lub jego firm lub fundacji?

      Teraz też wiadomo, dlaczego prawy PiS nie poparał żądań posła Nowaka,
      podnoszonych w ramach protestu głodowego (patrz plansze na pierwszej stronie),
      w których domagał sie ujawnienia 2 tyś sygnatur spraw karnych w Warszawie,
      ktorym grozi przedawnienie.
      • Gość: mejlmi Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: *.static.dsl.dodo.com.au 24.02.07, 07:41
        zbig571 napisał:

        > Autor powinien sprawdzić liczbę ludności w Indiach lub Chinach. Tam władze
        > centralne mają się świetnie.

        Tylko, ze autor wyraznie podkresla,ze chodzi o kraje rozwiniete. :-D

        Indie poza tym, sa raczej federacja stanow niz jednym, centralnie sterowanym
        molochem. Dlatego min. mozliwe jest pogodzenie tak wielu roznych religii,
        kultur i jezykow bez wiekszych "zgrzytow"
        Chiny, jak tylko odejda od komunizmu to tez sie (daj Boze) rozleca.

        Cieszy mnie troska Arnolda S. i innych powaznych politykow o ochrone srodowiska
        i mozlwosc oslabienia hegemonii USA w wyniku ewentualnego rozpadu tego kraju.
        Trzeba tylko jeszcze rozpadu Rosji i na swiecie zapanuje spokoj a pstragi wroca
        do rzek...

        Dolce vita.
    • Gość: Bajdy z Kaczolandu Re: Skad taki prostacki jezyczek "Moniko"??? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 23.02.07, 19:52
      "Moniko"... Coz, nalezy wiec sie tylko cieszyc, iz mamy
      teraz u wladzy takich ludzi jak von Giertych, Lepper,
      Dorn, ober-prokurator Ziobro, Macierewicz-Dzierzynski,
      a i jeszcze dwa "szalone kaczory"!! A do tego - sterujacy
      wszystkim z tylniego siedzenia Wielki Oyciec Rydzyk...
      Czy sadzisz, ze ktorys z mojej listy bylby w stanie
      zostac w USA wybrany chocby do wladz powiatowych (county)?
    • blq co za debilizm.... 23.02.07, 20:18
      "Szacuje się, że do 2100 r. może ich być nawet 1,2 miliarda."

      Równie dobrze może być ich zero, pięciu, 16 tysięcy, 30 milionów, 500 milionów
      oraz 25 miliardów. Zależy od tego jak się historia oraz rozwój technologiczny
      potoczą. A demografowie, jak się nudzą, to niech się zajmą czymś pożytecznym. Na
      przykład kopaniem rowów. Lub umyciem własnego....






      --
      Adblock Plus -> *gemius* -> na mnie, ch..e, nie będziecie zarabiać!
      • Gość: barbara44 Re: co za debilizm....hm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.07, 20:32
        W roku 2100 Azjaci nie rosjanie beda zamieszkiwali wiekszosc Syberii, Kanady,
        tylko Japonie sie moze ostac.

        Zachodnia Europa bedzie podporzadkowana miedzynarodowemu kapitalowi i moze byc
        rozpad definicji narodowosci.

        Chiny beda najsilniejszym krajem na swiecie i podbija wiekszosc Syberii.

        USA bedzie w wiekszosci pustynia bez wody.

        Bogata w wode i surowce Kanada bedzie lepszym krajem niz USA jednak pod kontrola
        Chin.

        Terroryzm zaniknie bo USA nie bedzie niezaleznym krajem.

        Kapital zydowski bedzie nadal bardzo wazny. Izrael moze nie istniec.

        Najlepszym krajem mogla byc Rosja ale zle stosunki z USA ja oslabia i Chiny
        podporzadkuja sobie Rosje tez.
      • Gość: Witaj olex komuchu Re: szansa powrotu do normalnosci dla swiata IP: 65.197.200.* 23.02.07, 21:27
        olex5 napisał:

        > Gdyby USA sie rozpadło to byłaby to najwspanialsza wiadomosc dla normalnego
        swi
        > ata
        > Wspaniały prezent dla swiata i szansa powrotu do normalnosci.

        Czy Polske zaatakowaly we wrzesniu USA? Bo sie gubie...Czy prez 50 lat
        okupywaly nas Rosja , czy USA? Gulagi, wywozki, Katyn..itd, itp. Twoje sympatie
        polityczne Olex5 sa znane na Tym forum, mam nadzieje tylko , ze zainteteresuja
        sie Toba nasze sluzby, bos Ty idealny kandydat na szpiega, dla innego mocarstwa
        lub tez potencjalny rewolucjonista...Przypominam, ze komuna w Polsce sie
        skonczyla i nie jestemy juz czlonkiem Ukladu warszawskiego, nie najezdzamy tez
        Czechow. Moze juz teraz wyjedz do Rosji? Bo ja przypominam , ze laczy nasz
        sojusz z USA i jstesmy w NATO, a USA i Unie lacza przyjazne (coz czasem male
        klotnie sie zdarzaja) stosunki.
        Zastanawiam sie tylko, czy jestes bylym kacykiem, czy glupim gowniarzem.
        Poniewaz i tak masz mozg na poziomie muchy owocowki, to ciezko to odgadnac.
        Co do de -centralizacji USA, uwazam artukul za idiotyczny. Stany sa
        zdecentralizowane - Z J E D N O C Z O N E Stany. Kazdy stan to troche jak inny
        Kraj. W Californii nawet prawko trzeba zrobic od nowa, gdy przyjezdza sie z
        innego stanu i osiedla tutaj. Rzadza spolecznosci lokalne, a oprocz tego
        Amerykanie uwielbiaja angazowac sie w zycie wlasnych wiosek, miasteczek.
        Nie czuje na sobie oddechu rzadu federalnegi i zadowolony jestem, ze to potezne
        panstwo, w ktorym panuje lad i porzadek.
        A Ty moze zbuduj 10 cm autostrady, albo przestan korzystac z Netu, bo po co
        wykorzysywac diabelski wynalazek wroga.


    • Gość: michu262 Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:30
      Nie da sie okreslic stanu amerykanskiej gospodarki za 100 lat ale wiadomo jedno
      usa w ciagu najblizszych 20 lat beda 2 potega na swiecie zaraz po chinach ,a po
      zatym ich gospodarka zawsze bedzie swietnie fukcjonowac jak beda zaczynac
      kolejne wojny kosztem innych panstw i sztucznie obnizac wartosc dolara gdyz
      produkty z usa staja sie tansze i konkurencyjne ,a jednoczesnie nie obnizaja
      standardow zycia spolecznego i pieniadze nie sa marnowane na zasilki tylko na
      nauke i technologie a pozatym wiekszosc spoleczetwa to debile i nie interesuje
      sie polityka tylko praca i rodzina. Myssle ze teraz w koncu w polsce sie cos zmieni.
      Nie jestem polonista i nie pisze poprawnie ,ale jestem swietnym ekonomista.
          • ffamousffatman Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła 24.02.07, 04:16
            uwielbiam te pier.... o amerykanskiej "lewicy" i "prawicy" wsrod Polakow o polrocznym stazu w Chicago lub wieloletnim czytaniu NCzasu!
            Extra prawicowcem jest Reagan ktory rozpuscil budzet amerykanski jak dziadowski bicz, wydawal (nie swoje) pieniadze na LEWO i prawo, zadluzyl panstwo (zero dyscypliny budzetowej to wszak znak rozpoznawczy prawicy!).
            Oczywiscie Clinton, stateczny (gospodarczo - nie mowie o stazystkach) i zrownowazony (polatal federalny budzet)wspoltworca tworca NOWEJ amerykanskiej gospodarki (ktorej TERAZ wszyscy Stanom zazdroszcza) to LEWAK.
            PIER.......! potluczonych "konserwatywnych liberalow" (czy jak oni kaza sie teraz nazywac). Zebyscie chociaz wiedzieli o czym mowicie (juz nie mowie zebyscie mowili prawde).
            --
            Pakiet Kluski nie ma formy dokumentu. To zbiór rozwiązań. Niektóre mają postać koncepcji. Командовать парадом буду я!
          • Gość: Monarchista Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: *.bielsko.n4a.pl 24.02.07, 09:45
            Gość portalu: pseudoliberał napisał(a):

            > ależ PIS rozdaje pieniądze np. rolnikom którch jak zawsze zaskakują różne
            > klęski, górnikom, rozwineli administracje do granic możliwości, nie starczyło
            > im dla emerytów, a to błąd bo społeczeństwo się starzeje i ta grupa już jest
            a
            > stanie się jeszcze bardziej znaczącym elektoratem i może wywieść Kaczki na
            > taczkach

            Mało tego! Zabiera emerytom i rozdaje na różne głupoty, m. in. na jakieś
            świątynie. A emerytury to nie są żadne "świadczenia socjalne", a ciężko
            wypracowane pieniądze przez samych ludzi, wara od tych pieniędzy! Wypłata
            emerytur nie jest żadnym "rozdawnictwem", chyba, że emerytom cieszącym się
            nieuzasadnionymi przywilejami.
    • Gość: anana Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.02.07, 23:27
      Niezła poppapka. Stany są zdecentralizowane bardziej niż to konieczne! Jak na
      standardy europejskie i nie tylko to zlepek niezależnych państw ze wspólną
      polityką zagraniczną, obronną i walutą oraz wspólnym obszarem celnym. A jeśli
      chodzi o mięśniaka to jego wypowiedzi związane są z jego chorymi ambicjami. Nie
      może być prezydentem USA więc chce być 'prezydentem Kaliforni'.
      • Gość: Ranger Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: 65.197.200.* 23.02.07, 23:36
        Niezła poppapka. Stany są zdecentralizowane bardziej niż to konieczne! Jak na
        > standardy europejskie i nie tylko to zlepek niezależnych państw ze wspólną
        > polityką zagraniczną, obronną i walutą oraz wspólnym obszarem celnym. A jeśli
        > chodzi o mięśniaka to jego wypowiedzi związane są z jego chorymi ambicjami.
        Nie
        > może być prezydentem USA więc chce być 'prezydentem Kaliforni'.

        Tak jest psze Pani-). Milo jest przeczytac cos madrego. Prezciez tu na granicy
        stanu, stoi czasem nawet inspekcja sanitarna, coby roslinka z innego stanu,
        niczym odrebnego panstwa, nie przejechala :-). Artykulu tego pana nie rozumiem.
        Zastanawiam sie czasami skad w Polsce biora takie tematy.
    • Gość: realista Ludzi powinno być MAŁO IP: *.onlinehome-server.info 23.02.07, 23:55
      Im mniejsza populacja tym lepiej się każdemu żyje bo tą sama ilość zasobów
      dzieli się na mniejsza ilość głów czyli każda dostaje więcej. Mniej licznym
      państwem również łatwiej zapanować i większości dogodzić. Oczywiście nie może
      też być przesady w drugą stronę żeby narodowi groziło wymarcie czy brakowało rąk
      do pracy. Uważam, że dla każdego kraju można okreslić rozsądne OPTIMUM wielkości
      populacji uwzględniając warunki przyrodniczo-klimatyczne, polityczne i
      ekonomiczne. Rozród za wszelką cenę bez barier jest zdecydowanie błędną
      strategią bo powoduje patologie społeczne, biedę, choroby i przestępczość. Czy
      to przypadek, że np. w Skandynawii gdzie zagęszczenie populacji jest bardzo
      małe, przestępczość jest bardzo niska a średni poziom życia ludności jeden z
      najwyższych w Europie i w czołówce światowej a jednocześnie są to jedne z
      najczystszych ekologicznie obszarów? Czy przypadkiem jest, że w Afryce gdzie
      ludzie mnożą się dosłownie jak stonki, jest głód, szalejąca niekonktrolowana
      przestępczość i nędza? Na pewno nie. Dlatego jest głupotą rządu nakłanianie
      ludzi do bezmyślnego rozmnażania się w dobie globalnego przeludnienia. To, że
      nas ubywa, to dobra tendencja a nie zła jak to "alarmują" demografowie. Zresztą
      liczebność populacji podlega cyklom i się waha na przestrzeni pokoleń; ponieważ
      od stuleci tylko rosła i rosła to nic dziwnego, że powoli zaczyna spadać. Nie ma
      co na siłę tych cykli zmieniać bo skutek będzie odwrotny do zamierzonego.
      • r_mol Nie ma globalnego przeludnienia 24.02.07, 09:54
        Są kolorowi, którzy mają dwie lewe ręce do roboty, to wszystko.
        Natomiast rzeczywiście nie ma potrzeby aby ludność kraju rosła (czasy
        wielomilionowych armii minęły), ale chodzi o to, że przy ujemnej rozrodczości
        (więcej ludzi umiera niż się rodzi) społeczeństwo się STARZEJE i to jest
        problem. Inna sprawa, że becikowe dla marginesu społecznego to rozwiązanie
        fatalne. Ale tak to jest, jak rządzą katosocjaliści.
    • ffamousffatman Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła 24.02.07, 03:47
      Gość portalu: Monika napisał(a):

      > Dobrze, że POpaprańcy tam nie rządzą, juz dawno USA by nie istniało. Rokita,
      > Tusk, Komorowski, chroń nas opatrzności przez tymi debilami.

      Rokita, Tusk, Komorowski, ... raczej nie odstawaliby od standardu amerykanskiego

      dziwni by byli raczej politycy budujacy przystanki superexpressow w Montanie
      mieszajacy sie do tego kto ma ma byc udzialowcem nyse
      albo dyskutujacy z trybunalem federalnym
      desygnujacy np bylego sekretarza stanu na prezesa chase manhattan

      debili typu naszych pisowcow? latami sie wspomina, ze jeden taki byl, przez chwile, cztery lata gdzies w senacie
      --
      Pakiet Kluski nie ma formy dokumentu. To zbiór rozwiązań. Niektóre mają postać koncepcji. Командовать парадом буду я!
      • Gość: Nataniel Re: Co czeka USA - rozpad czy decentralizacja wła IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 24.02.07, 04:43
        Co trzyma Ameryke w spojnosci to moralnosc Indywidualizmu, ze kazdy, ktory sie
        tutaj dostanie moze robic ze swoim zyciem co mu sie podoba: moze go
        zmarnowac,moze swoj talent rozwijac. A tym klejem do spajania jest amerykanska
        Konstytucja. Jest to okreslony rodzaj ideologi, na sprawdzonych przeslankach,
        tak samo jak i ideologia komunistyczna, ktora spajala wszystkie republiki.
        Niestety, czy raczej na szczescie ideologia kapitalizmu, ideologia dbania o
        wlasny interes, o wlasne sprawy przetrwala, a ideologia komunizmu dbania
        jednych o wszystkich upadla, jako ze byla oparta na zupelnie blednych
        przeslankach (wartosciach)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka