Dodaj do ulubionych

Nauczyciel: matura nie dla ciebie

IP: *.com 08.05.08, 08:39
Chodziłem do tej szkoły. Maturę napisałem rok temu.
Prawda jest taka, że tu chodzi o wiele większą liczbę ludzi którzy musieli
podpisać taki papier. Nie żadne 10%, nie żadne "parę osób".
W mojej klasie było ich około 12, w całej szkole podejrzewam że jakieś 40-50
lub więcej.
Prawda jest również taka, że dyrektor nie ma w ogóle wykształcenia
pedagogicznego. Gdy byłem w pierwszej klasie, kazał podpisywać uczniom którzy
mieli trzy jedynki na trymestr, specjalne "kontrakty", jak to je nazywał, że
jeżeli w drugim trymestrze będą mieli dwie jedynki, a w trzecim jedną -
zostaną skreśleni z listy uczniów.
Dodatkowo - gdy okazało się że pomylono liczbę arkuszy maturalnych,
nawrzeszczał i zaczął grozić wszystkim na sali, że jeżeli się nie przyznamy
kto powinien pisać inny poziom - wszyscy oblejemy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 15:43
    Jestem tegorocznym maturzysta i praktyka nauczycieli opisana w artykule jakos
    wcale mnie nie dziwi. W mojej klasie nie bylo wprawdzie takich przypadkow ale
    caly czas slyszy sie od znajomych z innych klas, szkol, od rodzenstwa ze
    nauczyciele tak wlasnie robia. To jest powszechne, nie ma chyba szkoly w ktorej
    takiej sytuacje sie nie zdarzaja.
  • Gość: agnieszka IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 08.05.08, 16:02
    Dotąd myślałam, że takie przypadki zdarzają się tylko w liceum... Nasza
    polonistka groziła pod koniec roku osobom, które nie chodziły na jej lekcje, że
    nie zdadzą matury ustnej. Wprawdzie nie egzaminowała nas, ale miała przekonać
    nauczycielkę, która nas egzaminuje, żeby nas "oblewała".
  • Gość: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 11:32
    Postraszyła was tylko LENIE, żebyście łASKAWIE chodzili na lekcje. Osoby, które
    totalnie olewają szkołę nie powinny się wypowiadać na tym forum... Teraz będą
    wymyślali jacy to nauczyciele są źli i wredni. Do tego ma prawo uczeń, który
    naprawdę został pokrzywdzony a nie młodzi ludzie skarżący się na swój los,
    którzy sami do tego doprowadzili.
  • Gość: agnieszka IP: *.eranet.pl 08.05.08, 16:07
    Jedna nasza koleżanka nie zdała ustnego egzaminu maturalnego z języka polskiego.
    Po napisaniu prezentacji konsultowała się z naszą polonistką, która kazała jej
    usunąć z prezentacji fragment filmu. Była zdziwiona, bo przecież w temacie była
    mowa o filmie, ale kto by nie zaufał poloniście... Egzaminatorzy stwierdzili, że
    fragment filmu był konieczny i dlatego nie zdała. Wielkie podziękowania dla
    uczącej nas przez 3 lata!!!
  • Gość: Gladka 16 IP: *.chello.pl 08.05.08, 17:09
    Teraz jestem absolwentem LO. Bohaterów Narwiku... Tez mailem taka sytuacje ze
    musiałem zrezygnować z matury bo inaczej miałbym maturalna klasę do poprawki...
    I w mojej klasie bylo chyba z 4-5 uczniow co tac musieli zrobic...
    Tak... Wypisałem sie z matury, bo nie chcalem "kiblować"... Poszedłem do szkoły
    policealnej bo nie jest potrzebna matura... No i w tym roku nie pisałem matury
    bo tak naprawdę nie chciało mi sie... Ale wiem ze to był błąd...

    Wszyscy znajomi mi to mówili żebym to rozgłosił gdzieś ale nie myślałem ze będą
    jakieś inne osoby z poza mojego rocznika...
  • Gość: lina IP: 195.205.202.* 26.05.08, 17:26
    to jest normalna praktyka tylko wszyscy udają że nic nie widzą w mojej klasie 4
    osobom powiedziano albo "dobrowolnie" podpiszesz papier że nie przystępujesz do
    matury albo stawiam ci niedostateczny i matury i tak nie napiszesz a zrobiono
    tak osobą które dobrze po zdawały próbne matury
  • ktostam13 08.05.08, 19:53
    W kieleckich szkołach też są takie przypadki i wszyscy o tym wiedzą ale boją sie powiedzieć prawdę i sama wiem o nie jednym takim incydencie.W mojej klasie było tez kilka takich przypadków a w całej szkole pewnie dużo więcej.Ale na to nie ma rady bo nikt nie chce powtarzać klasy woli szkończyć szkole na takich warunkach jakie mu podyktują i zdać maturę później już nikt mu nie powie ze nie dopuści go do matury tylko sam dzięki sobie do niej podchodzi, ale rok ma zmarnowany przez głupie pomysły mało wykształconej nauczycielki!
  • Gość: DORCIA IP: *.kp.pl 09.05.08, 19:57
    Potwierdzam tez byłam w szoku.Chodzę do Cosinusa w Poznaniu okazało
    sie że do matury może przystąpić ten kto wykupi fakultety (600zł)nie
    musi chodzić, ale musi wykupić, inaczej do matury nie
    przystąpi!!!!,pytając jak jest zdawalność matur dostalismy odpowiedź
    że około 30 % następny szok ..ponieważ kolezanka chodzi do dobrego
    liceum w Poznaniu podzieliłam sie z nią wiadomością dotyczącą
    egzaminu maturalnego w mojej szkole ,jakież było moje zdziwienie
    gdy usłyszałam że owszem u nich zdawalność jest 90% ale ktoś kto na
    półrocze ma jedynki już do matury nie przystępuje!!!!
  • Gość: czytelniczka3 IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.08, 20:32
    A dlaczego nikt nie pomysli, ze nauczyciel idzie mu na rękę?
    Przeciez ewidentnie widac, ze ten uczen, ktory musi niby podpisac to
    cos, ze nie przystapi do matury, nic praktycznie nie umie i tylko,
    by sie osmieszyl. Choc nie tylko siebie. Osmieszylby rowniez
    nauczyciela, ktory go uczyl. Przeciez beznadziejny uczen nie potrafi
    ladnie pisac. Osoba sprawdzajaca jego prace maturalna na pewno by
    sie zastanawiala jak to mozliwe ze taki uczen ukonczyl szkole
    srednia. Nauczyciel idzie takiemu uczniowi na reke, bo widzi, ze nie
    potrafi albo nie chce mu sie uczyc i nie chce mu fundowac kolejnego
    roku w szkole sredniej, a teraz taka wdziecznosc go spotyka.
    Widocznie powinien sprawiedliwie stawiac jedynki, a nie isc mu na
    reke i wypuscic ze szkoly z dwojka. Taki wniosek przyszedl mi do
    glowy po przeczytaniu tego artykulu. Czy ktos sie ze mna zgodzi?
  • Gość: Krzysztof Olędzki IP: *.eranet.pl 08.05.08, 20:41
    Ja się zgodzę,

    Jak należy mu się 1 to powinien wstawić 1 i już!

    A uczeń powinien mieć prawo jeszcze przed maturą pisać komisyjny sprawdzający by
    mieć szansę udowodnić, że zna materiał na wyższą ocenę.

    Tymczasem szkoły stawiają 1 i odmawiają egzaminu komisyjnego sprawdzającego i
    wyznaczają dopiero poprawkowy i to dopiero na sierpień, po maturach! Słowem
    bandytyzm w biały dzień.

    Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
    Krzysztof Olędzki
  • Gość: czytelniczka3 IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.08, 21:22
    Ciekawa jestem ilu uczniow wybraloby pisanie przed matura egzaminu
    komisyjnego, na ktorym by pokazali, ze zasluguja na dwoje albo
    wyzsza ocene z przedmiotu, a ilu z nich z lenistwa wybraloby jednak
    tą naciaganą dwójkę i brak mozliwosci zdawania matury.
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 11:14
    Możliwość napisania matury jest zawsze, tylko "kochani" nauczyciele
    boją się o ranking szkoły, albo o ich reputacje, dlatego wolą dać ta
    możliwość za rok. Ja jestem z Wrocławia moja szkoła nie ma zbyt
    wysokiego poziomu, lecz nawet tu zdarzyła się taka sytuacja, i to
    nie tylko w moim Lo lecz w Lp który znajduje się w tym samym budynku
    również. I tu nie chodzi o kiepskich uczniów, bo ja akurat nie byłam
    zbyt złym uczniem lecz przeciętnym, z powodów osobistych zaniedbałam
    szkołę w pierwszym semestrze, lecz wszyscy mnie rozumieli i
    wiedziałam ze nauczyciele w mojej szkole będą się starać mi pomóc
    jak najbardziej...tak też było oprócz nauczycielki od Fakultetu. w
    połowie roku podeszła do mnie i powiedziała "ja cię rozumiem masz
    ciężką sytuacje ale ja twojej matury w tym roku nie widzę...słuchaj
    może zrezygnuj lepiej przynajmniej zdasz szkołę, za rok możesz
    poprawić, na dzień dzisiejszy ja cię nie dopuszczę chyba że by się
    zdarzył cud" po czym wpłynęła mi na psychikę "ale to się nie wydarzy
    prawda...? jak myślisz?" po tych słowach jeszcze tego samego dnia
    poszłam do dyrektorki i podpisałam rezygnacje. u nas w szkole jak
    się zdaje maturę z danego przedmiotu to ocena z fakultetu liczy się
    do oceny z przedmiotu, a z przedmiotu miałam 3. w przypadku mojej
    szkoły Dyrektorki dbają o uczniów a nie o ranking, lecz nauczyciele
    już boja się o własną skórę i reputacje. sama dyrektorka do spraw
    liceum na apelu prosiła byśmy zmienili zdanie, żebyśmy
    spróbowali ..ale myśmy wiedzieli czym to grozi. Chłopak mojej
    przyjaciółki usłyszał "jeśli podejdziesz do matury możesz się
    pożegnać z dwóją na koniec." wiele osób może zasługuje na te
    jedynki, ale większość porostu mogła by napisać słabo albo z
    jakiegoś przedmiotu jej nie zdać, i nauczyciele wolą byśmy pisali
    wszystko za rok niż ewentualnie poprawiali jeden przedmiot.
  • Gość: Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 23:39
    Nie jesteś żadnym rzecznikiem!
  • Gość: Szczera IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.02.18, 22:20
    Zastanawiam się czy nie jestes nauczycielem :)
    Zdalam próbna mature z matmy na 70%... Z wszystkich innych przedmiotow mam same 4 i 5.
    Matematyczka gnębi uczniów, że nie zdadzą. Ostatnio zaczela mi mówić, że nie mam szans na zdanie matury z matematyki. Przez takie poniżanie 1/3 z mojej szkoly zrezygnowała z matury !! -.-
    Połowa nauczycieli nie powinna wgl uczyć ! Przez takie zachowanie uczniowe żyją w wielkim stresie, popadają w depresje i mają inne problemy, które wymagają konsultacji z psychologiem.
    Tyle w temacie.
  • Gość: elemele IP: *.aster.pl 09.05.08, 20:39
    Ja mam znajomą,która do końca była pewna, że będzie podchodzić do matury. Fakt,
    nie była orłem , ale się starała i jakoś ciągnęła na miernych i dostatecznych. a
    tu niespodzianka - polonistka jej mówi na parę dni przed klasyfikacją że nie zda
    chyba, że podpisze papier. Nie podisała, dostała 1 na koniec. A gdy chciałą
    pisać egzamin jeszcze przed maturą, usłyszała od dyrektora, że figę, może sobie
    napisać we wrześniu. Nie każdy musi być orłem, ale czemu zaraz niszczyć ludzi i
    odbierać im szanse?
  • Gość: ko IP: *.eranet.pl 09.05.08, 22:59
    Takie są działania bandytów, muszą pokazać kto rządzi.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 10:10
    no cuż przynajmniej każdy bez wachania może powiedzieć; tak to
    napewno polska, nigdzie nie ma takiego burdelu jak u nas.
    no ale cuż nic sie już nie da zrobić matury się zaczeły piątego, co
    się stało to się nie odstanie, my nic już nie mozemy zrobić jak
    tylko czekać do przyszłego roku. Przeciesz poszkodowanym nie
    zorganizują dodatkowych matur. a takie akcjie dzieją się co roku,
    szkoda tylko że nie rozgłośniono tego przed maturą może dużo więcej
    osub by podeszło.
  • Gość: adr--- IP: *.net.euron.pl 10.05.08, 11:00
    no nieźle... a moja nauczycielka od polskigo straszy, że w tym roku
    nie dopuściła do matury około 20 osób, i nie zawaha się zrobic tego
    za rok, jeżeli ktoś z mojej klasy będzie miał słabe oceny... to w
    końcu ma prawo czy nie...??
  • Gość: ala 22 IP: *.uni.opole.pl 10.05.08, 11:26
    hmmm! to skandal! Sama pamięta, jak to było u mnie w szkole. Babka od polaka powiedziała chłopakowi, ze go nie dopusci do matury bo ma slabe stopnie. a ze lukasz byl troche niesmialy wiec nie wiedzial co marobic, sleczal nad notatkami ale to nic nie dalo bo ona i tak sie mscila i tak. Jestem juz z tego znnana, ze mam nie wuparzony jezyk wiec w pewnym momencie nie wytrzymalam. Powiedzialam babce pare słow, a mianowicie, ze matura to indywidualna decyzjakazdego ucznia i jezeli ktos ma pozytywne oceny i nie grozi mu jedynka na koniec to moze pisac mature bo jest klasyfikowany, a po drugie, ze sama mowi, ze oceny na koniec roku jakie otrzymamy nie beda brane pod uwage, ze liczy sie tylko ta nowa matura, ktora bedziemy pisac. skoro wiec tak jest to dlaczego nie mozna miec np. 2 na koniec, a potem jakims cudem mature zdac na 80%? babke zagielo, no i na koniec roku z ocen wychodzilo mi mocne 4+, a dostalam 3,a nauczycielka zjadem w glosie powiedziala, ze skoro tak uwazam, to to, ze bede miala 3 nie powinno mnie zmartwić. nie chcialam juz sie z nia kłocic, wiec odpuscilam a mature z ustnego zdalam na 95%, a pisemna z poz.1 na 85%, a z poz.2 na 73%, wiec i tak wygralam, a Lukasz mature zdal rowniez dobrze i dostal sie na dzienne studia do wroclawia.:)wiec t takimi cepami co mowia, ze nie dopuszcza trzeba walczyc bo wygramy, mie wolno sie poddawać,! kuzyn mojej przyjaciólki sie podda. tez babka mu powiedziala, ze go nie dopusci do matury, a ze mial bardzo surowych rodzicow i taka wiadomosc mogla by wywolac fale obelg( nie mógłliczyc na pomoc rodziców) wolał podjac sie tego najgorszego:(i udalo mu sie:(, dlatego jak słysze takie haslo, to krew mnie zalewa, i nie potrafie pojac dlaczego niektorzy nauczyciele to takie bestie!
  • Gość: bifiif IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 12:03
    Gdyby mi postawili takie ultimatum nie zgodziłabym się!!! Poszłabym do dyrektora
    i próbowałabym rozwiązać jakoś tę sprawę. Zastanawia mnie to dlaczego Ci młodzi
    ludzie po prostu tak łatwo rezygnują... Dochodzę do wniosku, że najzwyczajniej w
    świecie nie zależy im tak na nauce i uznają takie rozwiązanie za najprostsze.
    Oni zdają, nie męczą się kolejny rok w trzeciej czy czwartej klasie, a matura??
    Może za rok? Może nigdy... Ta sprawa została dopiero nagłośniona przez Piotrka a
    wcześniej nikt się tym nie zajął?? żadnej osobie nie zależało na opowiedzeniu
    swojej historii?? jak została potraktowana... nikt nie bronił swoich
    interesów... nie, ponieważ widocznie nikomu na tym nie zależało. Ja nie mówię
    oczywiście o osobach, które naprawdę spotkała wielka krzywda ze strony
    nauczycieli , ale o uczniach, którzy tak naprawdę mieli i mają szkołę głęboko
    gdzieś a teraz zabierają niepotrzebnie głos jako 'biedne ofiary'... Jeśli uczeń
    nic nie robi to dlaczego ma mieć 2 i zostać dopuszczonym do egzaminu...????
    nonsens!!! A co to za nauczyciel, który dla świętego spokoju wstawia uczniowi 2,
    żeby tylko zdał pod warunkiem nieprzystąpienia do matury...??!! nie zasługuje na
    ocenę dopuszczającą to powinien postawić jedynkę i tyle!!! I pomyśleć , że
    tacy jeszcze protestują i żądają podwyżek... Za co??!!
  • Gość: ona IP: *.aster.pl 10.05.08, 13:59
    Jestem byłą uczenicą Zespołu Szkół i mogę potwierdzic, iż takie
    metody tam stosowano, ale to nie są jedyne "grzeszki" popełnione
    przez dyrekcje czy nauczycieli. Ciesze sie strasznie,że ktoś miał
    wreszcie odwagę zrobić z tym porządek, szkoda tylko,że tyle osób
    ucierpiało wcześniej na samowolce dyrektorów.
    Pozdrawiam wszystkich Gładkowiczów
  • Gość: Matura, podpi, itp IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.05.08, 16:38
    Pdpis zostal wymuszony w kryminalny sposob. Po prostu poprzez
    szantaz. Obslizgly szantaz. Poprzez sad mozna podpis uniewaznic. Nie
    dac. W niektorych sprawach nie cierpiacych zwloki sad moze wydac
    wyrok doslownie z dnia na dzien. Walcz!!!
  • Gość: Ewa IP: *.bstnma.east.verizon.net 12.05.08, 03:45
    16 słów za mało

    Felieton · „Nasz Dziennik” · 2008-05-10 | www.michalkiewicz.pl


    Jeśli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości, czy ministerstwo edukacji jest
    potrzebne, to właśnie ma wyjątkowa okazję, żeby ostatecznie się ich pozbyć.
    Ministerstwo edukacji jest nie tylko niepotrzebne, ale nawet głęboko szkodliwe,
    zwłaszcza dla dzieci i młodzieży. Szkodliwość tak wynika z władzy, jaka nad
    dziećmi, które przecież wcale nie są państwowe, tylko prywatne, uzurpowali sobie
    kierownicy tego urzędu. Już Czesław Miłosz zauważył, że „wariat na swobodzie
    największą klęską jest w przyrodzie” – a cóż dopiero, gdy uzyska tak wielką
    władzę? A właśnie wszystko wskazuje na to, iż jesteśmy w mocy wariatów, więc
    sytuacja jest naprawdę poważna.

    Z okazji odbywających się egzaminów maturalnych pisarz Antoni Libera i profesor
    Marcin Król zostali poproszeni o napisanie zadań maturalnych z języka polskiego.
    Okazało się, że wypadli bardzo słabo, zwłaszcza prof. Król, który egzaminu nie
    zdał, bo okazało się, że jego esej liczył o 16 słów za mało i w związku z tym w
    ogóle nie mógł być oceniany. Ale gdyby nawet był, jak np. esej Antoniego Libery,
    to i tak nie pasował do „klucza”, który jest podstawą oceny. Ten „klucz” to
    gotowe sformułowania, których uczeń najpierw musi wyuczyć się na pamięć, by je
    potem na maturze wyszczekać.

    Oto mamy niezbity dowód, że nowe matury, podobnie jak i cały program nauczania w
    polskich szkołach przygotowała banda idiotów na własny obraz i podobieństwo.
    Celem takiej edukacji nie jest bowiem przekazanie uczniowi wiedzy i
    przygotowanie go do samodzielnego używania rozumu, tylko wyrobienie w nim
    odruchów Pawłowa, by na hasło bezmyślnie odpowiadał odzewem. Tę metodę wyśmiał
    kiedyś Gałczyński: „zupa – pomidorowa, demokracja – ludowa, nie damy – Odry
    Nysy...” – i tak dalej. Na użytek niezawisłego sądu, do którego będzie mnie może
    PT banda idiotów chciała zaciągnąć, wyjaśniam, że jest to tłumaczenia uprzejme.
    Wyjaśnienie mniej uprzejme, ale być może bliższe prawdy jest takie, że twórcy
    programu edukacyjnego w Polsce i kryteriów oceny maturzystów, działają na
    zlecenie jakichś wrogów Narodu Polskiego, żeby pod pozorem edukacji całkowicie
    go ogłupić i w ten sposób doprowadzić do stanu bezbronności. W interesie Narodu
    należałoby ten zbrodniczy eksperyment jak najszybciej przerwać, a w stosunku do
    jego pomysłodawców wyciągnąć jak najsurowsze konsekwencje. O niezwłocznym
    rozpędzeniu ministerstwa edukacji nawet nie wspominam, bo jest to zrozumiałe
    samo przez się. Ponieważ nie ma żadnych gwarancji, że na czele takiego
    ministerstwa nie stanie znowu jakiś wariat, albo agent, w interesie młodego
    pokolenia lepiej je na wszelki wypadek zlikwidować.
  • Gość: polonistka IP: 213.155.168.* 12.05.08, 09:11
    A czy ktos z was pomyślał, że w ten sposób to choć szkołę skończy taki matoł?
  • Gość: ala IP: *.uni.opole.pl 12.05.08, 12:41
    a skad wiesz,ze to matoł? a mozna skonczyc szkołe i nie zdac matury, sa przeciez, dwa swiadectwa i to,ze nie zda matury nie spowoduje, ze nie skonczy szkoly, a po drugie kazdy ma prawo wyboru!
  • Gość: POZIOM IP: *.eranet.pl 12.05.08, 15:11
    Na Gładkiej to jest tak: matura próbna to tak naprawdę egzamin
    dopuszczjacy do matury. Zdajesz, piszesz maturę, oblewasz to masz
    pałe z przedmiotu na końiec czwartej lub trzeciej klasy i tu
    dyrekcja ma pole do szantażu. Pada propozycja, podpisujesz
    deklaracje odstąpienia od matury a za to litościwy dyrektor zezwala
    ukończyc ci szkołę, na Gladkiej to standart przynajmniej od paru
    lat. Nauczyciele którzy myśleli inaczej już nie pracuja w tej
    szkole . Z rodzicow robi sie idiotów opowiadajac że dzieci ich
    oklamały i same bez nacisków złożyły takie oświadczenie bo mają
    inne bardzo absorbujace zjęcia w życiu, z młodzieży oszustów się
    czyni.Tu obowiazuje zasada nauczyciel i dyrektor ma zawsze racjię!!
    W tym roku podpisało takie deklaracje ponad 20 osób. Jakoś tak się
    dziwnie sklada, że w tej szkole nie ma uczniow drugorocznych w
    ostatnich klasach.To co opisane jest w artykule to nie pojedyńczy
    przypadek to norma stosowana w tej szkole od lat.
  • Gość: Gladka 16 IP: *.chello.pl 12.05.08, 15:41
    Tak... To jest 100% prawdy Dyrektor Pan szczep... chce z tej szkoły zrobić nie
    wiadomo co... I właśnie w taki sposób chce podnieść ta szkole w rankingu... I
    naprawdę na gładkiej tak jest rok w rok...

    ROCZNIK 88
    Absolwent Bohaterów Narwiku
  • Gość: ala22 IP: *.uni.opole.pl 13.05.08, 09:29
    Boze:( ja wspólczuje tym uczniom a temu "wspaniałemu" dyrektorowi zeby dostał po dupie! To wszystko jest chore! Tak ma wyglądać szkola, która przyciaga uczniów? Zamiast uczyć tego co powinna to uczy jakbyc zwykłym skur...........! Uczniowie tej szkoiły nie dajcie sie! Teraz gdy jest o tym glosno walczcie! chocby nie wiem co! Macie swoje prawa i walczcie o to by byly przestrzegane! A tak naprawde to jezeli dyro chce by szkola byla dobra w rankingach to niech sam zacznie myslec!bo teraz po tej aferze to mu z tego wspanialego obrazu szkoly wyjdzie jedno wielkie G! Cala ta sprawa barzdo mnie rozłościła, 3 lata temu skonczylam liceum i wspomniam ten czas wspamniale, dlaczego zabierają to wam? zamykja droge na studia, nawet te zaoczne? To jest chamstwo w bialy dzień! Walczcie! trzymam kciuki! Wierze, ze uda wam sie coś zmienić!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 11:20
    a co my możemy zmienić? nie mogę teraz pójść to swojej byłej szkoły
    i powiedzieć pani X że jest totalną su*** bo zrobiła mnie w konia,
    bo za rok w tej szkole zdaje maturę i się na mnie zemści, nie będę
    też jej skarżyć bo mam odrobinę serca w sobie i wiem ze niedawno
    urodziła dziecko, nie była bym zdolna pozbawić jej roboty. A nawet
    gdybym ją posądziła...to jak udowodnię? Trzeba przyznać racje że w
    Polsce poziom nauczania jest dużo wyższy niż w innych krajach
    licealista z polski umie dużo więcej niż np. z Anglii. ale jak się
    do tego dąży... po przez wieczną presje, straszenie, a potem kiedy
    nauczyciel widzi ze słabo to jakoś idzie z co poniektórymi to się
    doczepi wszystkiego. np. był sprawdzian z Angielskiego. miałam
    dokładnie to samo napisane co koleżanka, słowo w słowo, te same
    odpowiedzi. tyle ze ona dostała 4 ja 2. dlaczego? by potem mieć
    pretekst by mnie nie dopuścić. A z polskiego było tak: mężczyzna
    żądał by na sprawdzianach pisać literkę D (ci co mają dys.) ale
    najpierw nic nie powiedział, a był to nowy nauczyciel, ja mu mówię
    po napisaniu przy omówieniach że mam dys. a on ze nie uwzględnia gdy
    nie jest napisane D a myśmy pierwszy raz o czymś takim słyszeli.
    ponadto sprawdzał moją prace przy mnie bo nie zdążył w domu, i mówi
    tak "no rzeczywiście jesteś dyslektyczką ..." i na tym stwierdzeniu
    się skończyło powiedział kiedyś "ja nie jestem w stanie pamiętać kto
    jest dys mam tylu uczniów." a ja jemu powiedziałam ze jego
    poprzedniczka miała więcej a pamiętała. na następnym spr. napisałam
    d ale na kolejnym już nie. więc on chwalił mnie za język i stawiał 2
    za ortografie. tak wiec widać w naszej szkole nie da się żyć. szkoła
    powinna być przyjazna, ludzie tak mówią o agresji w szkole. A nikt
    nie pomyśli ze gdyby ci młodzi ludzie mieli mniej stresów to by nie
    musieli się tak "wyładowywać". lecz nauczyciel już nic nie obchodzi
    tylko kasa w kieszeni, nie zrobią kółka dla słabszych uczniów bo nie
    odstaną za to pieniędzy. wolą nie dopuścić niż pomóc zdać. co kogo
    przecież obchodzi czy dana osoba ma szanse czy nie, przecież ja zda
    maturę na minimum to zaniży ranking. dla mnie ten ranking to też
    jest z dupy, bo matura jest wszędzie ta sama. liceum moim zdaniem
    również powinno być regionalne ewentualnie osobno powinny być te
    które mają wyjątkowe profile w szkole.
  • Gość: ala22 IP: *.uni.opole.pl 13.05.08, 18:11
    to widze, ze nie kolorowo:( i rozumiem ciebie bo sama przeciez sie ucze-teraz studiuje, wiec wiem jak to jest-trzeba siedziec cicho:( bardziej mi chodzilo o to, ze jak wam ktos podsunie taka kartke do podpisania to nie podpisujcie tylko zgloscie to w odpowiednie miejsce, co do nauczycielki to rozumiem, ze ci jej szkoda, sama tez w takiej sytuacji nie nakablowalbym na nia, zwlaszcza, ze we wrzesniu sama zostane mamusią:).A jezeli chodzi o dysleksje to masz takie papierki, ktore wystawia poradnia, prawda? to wystarczy je pokazac, wiem cos o tym bo moj brat jest z dysleksja, a moje studia mam wlasnie w tym kierunku(to przez to jak widzialam jak on sie meczy z tym pisaniem, wiec chce pomoc innym), jezel potrzebujesz jakis aktów prawnych co dodysleksji tzn. co wolno oceniac nauczycielom, a co nie to odezwij sie tutaj i podaj mi e-maila a cos ci podesle.
  • Gość: Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 15:44
    Ten "rzecznik" i ci poslowie, choć twierdzą, że jest inaczej,nic nie
    potrafią tak naprawdę poprawić w szkole.I dlatego rzucają się na
    takie pseudotematy.
    W cywilizowanych krajach uczeń ma w szkole średniej 3-6 przedmiotów
    (wymiar 4-10(!) godzin tygodniowo), z których zdaje maturę i ich się
    porządnie uczy.U nas ma się uczyć 17 przedmiotów, przy czym te
    maturalne są w wymiarze 1-2 godzin tygodniowo(max 3)w 30-40
    osobowych klasach.Na dodatek w danej grupie duża część akurat z
    danego przedmiotu matury nie zdaje.
    Stąd większość problemów i to trzeba poprawić, a nie ścigać różne
    ciche umowy(to tylkmo skutek nienormalnej sytuacji!) by zaistnieć w
    mediach po prostu;-))))Poza halasem i biciem piany to nic nie da!!!


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.