Obecnie jestem modelką, mam cudownego narzeczonego i... małego
człowieczka w brzuszku. Studiuję na bardzo dobrej uczelni i
wyjątkowo mało "kobiecym" wydziale. Jestem feministką. Reklamy, to
co widzę w telewizji i słyszę na ulicy poprostu zwala z nóg.
Mężczyźni zaczepiają mnie w wulgarny sposób, nauczeni przez
telewizję, że ładna dziewczyna jest przedmiotem który można bez
skrępowania i głośno ocenić. Pojawiające się głosy sprzeciwu mądrych
i wolnych kobiet są z miejsca bombardowane haslami typu "krwiożercze
i zakompleksione lesby". Opamiętajcie się! Trochę szacunku do
kobiet! ! ! Musimy wiele znieść, bardziej walczymy o edukację, a i
tak mniej zarabiamy, zajmujemy gorsze stanowiska. Jesteśmy matkami,
siostrami, żonami, wspaniałymi pracownikami.. jesteśmy ludźmi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.