Nie wiem, jaką płcią szczyci się autor/ka tej wiadomości, ale ma w
sobie dużo dobrej wiary:) W praktyce szczerze mówiąc różnie z tymi
podstawowymi umiejętnościami bywa... Mój sąsiad stwierdził siadając
za stołem: ale nie ma nic do jedzenia! Na to żona: no, jak to,
przecież tu wędlinka, tu serek, tu pomidore.. Riposta śasiada: ALE
CHLEB NIE POKROJONY!!
Albo mój dziadek: poszedł do sklepu po mleko, ale juz bułek i masła
nie kupił, bo... się wstydził!
Oczywiście, to są przypadki ekstremalne, ale nieraz z ust moich
znajomych płci męskiej padało zdanie: no, coś ty, ja tego nie
zrobię, to takie pedalskie zajęcie!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.