Tak, mi też imponują kobiety, które potrafią zasłużyć na takie określenie.
Imponują mi też kobiety, które potrafią znieść takie określenie, bo znaczy to,
że raczej nie są skażone typowo kobiecymi kompleksami (jak np poczucie małej
atrakcyjności). Czuj się wierzchołkiem góry lodowej, bo z mojego doświadczenia w
kontaktach z kobietami wiem, że pod linią wody znajduje się ta większość, która
łaknie przede wszystkim bycia docenioną jako kobieta. Część z nich niestety
rezygnuje ze sprawdzenia się w robi "stereotypowej" kobiety, i porywa się na
mierzenie się z facetami na ich własnym gruncie. To są właśnie feministki,
krzyczące o wyrównywaniu ról i przekuwające własne braki na unikatowe zalety.
Świat stoi na głowie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.