W świecie muzułmańskim stosunek do kobiet wynika akurat przede wszystkim z
kultury, a nie z religii, więc nie mieszam jej do tego.
Tak, jak w innych kulturach, tak i w naszej wiele kobiet "ciągnie do życia
zawodowego". Mnie ciągnie bardziej do tego, niż do dzieci, których nie lubię. I
co, też mi powiesz, że to "sztucznie wywołane pragnienie"? Myślę, że wiele
kobiet musiałoby włożyć spory wysiłek w sztuczne wywołanie u siebie instynktu
macierzyńskiego (tak tak, bo to nie jest u każdej z nas wrodzone). Niektóre z
nich nawet to robią i potem rodzą dzieci, których nie kochają - czy to jest lepsze?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.