Problem w tm, ze wzorce odstaja od rzeczywistosci.
Kobieta w reklamie dzieli sie, albo na kurę domową dyskutująca z
proszkiem, albo na megaseksbombę bez jednego pieprzyka idealną,
jakby non stop obrabiał ja Photoshop na wszystkie strony, która
wywołuje wybuchy hydrantów idąc po ulicy.
A teraz proszę wyjdz przed dom, rozejrzyj się i powiedz mi - czy
wokól widzisz same takie kobiety?
Reklama nijak nie jest odzwierciedleniem rzeczywistosci, jest jej
przejaskrawieniem doprowadzonym do absurdu .
A apropo wzorców i dysonansów - jest mnóstwo reklam , w których
masla czy margaryny, dzemy albo cholera wie co dyskutują sobie z
kobieta .
Ale tylko Biedronka wpadła na pomysł, zeby te warzywa gadały same ze
soba i to dodatek na zasadzie skojarzeń i synonimów w polskim. I
wyszły im nagle całkiem neizłe reklamy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.