> Nie jest problemem obsługa pralki lecz zorientowanie się w całej tej gamie
> proszków, płynów do płukania no i rodzajach tkanin i kolorów. Kiedy ja kopałem
> ogródek siostra bawiła się lalkami i pomagała matce. Tych drobiazgów się
> nauczyła już w dzieciństwie.
Aleś mnie rozbawił Olesław! :-D
Ja w domu rodzinnym nie robiłam absolutnie NIC. Nieważne, z jakich powodów. Do
22 roku życia NIC nie uprałam sama.Kiedy przeniosłam sie na swoje, zorientowanie
sie w całej gamie tkanin i proszków zajęło mi 2 minuty przy półce z
detergentami. Cud?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.