Dodaj do ulubionych

Sześciolatki idą do szkoły

IP: 217.76.112.* 20.03.09, 16:32
Panie Posłanki, Panowie Posłowie. Panie i Panowie Wybrańcy Narodu.
Panie i Panowie U Żłobu, w którym nie Chrystus, lecz dobre żarło
leży.
Mówię dziś do Was w Waszym języku, tak jak Wy mówicie do nas,
pospolitych obywateli którejś tam Rzeczypospolitej.
Mówię „którejś", bo na temat numeracji zdania są podzielone. Za
mojego życia to już trzecia, a jakby wciąż ta sama, tylko bardziej
kłamliwa.
Nie będę tej myśli rozwijać, bo mnie zaprowadzi w rejony
intelektualne a Wy i tak tam nie bywacie. Wasz zbiorowy umysł jest
bowiem umysłem idioty do potęgi czterysta sześćdziesiątej. Zieje na
intelektualnej mapie świata jako Wielka Czarna Dziura. Strach
pomyśleć, ile taka dziura może wchłonąć, ale jeszcze straszniej
jest wiedzieć, jakie miazmaty ta dziura wydziela.
Panowie i Panie, staliście się Wybrańcami Narodu wyłonionymi w
konkursie na Najgłupszego Chama We Wsi. Wy nazywacie to
demokratycznym wyborem, a ja rankingiem Cwanych Idiotów. Wolne i
demokratyczne wybory zakładałyby, że było z kogo wybierać i że
wybierający mieli wolną wolę. Zaryzykuję hipotezę, że tak nie było.
Skąd Wyście w ogóle wypełzli? Przecież Pan Bóg Was nie stworzył. Po
co miałby psuć Dzieło Stworzenia, powołując taką szpetotę. Na
podobieństwo swoje? Boże broń!
Ale do kogo ta mowa? Czy kogoś jeszcze obchodzi, że w Polsce wali
się system emerytalny i że przyszli emeryci będą żreć obierki? Zła
wiadomość: Wy też będziecie je żreć. I to tylko, jeżeli znajdzie
się sentymentalny głupiec, który Wam rzuci resztki ze swojego
stołu. O ile jeszcze będą jakieś stoły.
Na nic więcej nie zasługujecie. Nie zasługujecie nawet, żeby o Was
myśleć, a co dopiero do Was pisać. Nawet nie wiem, czy potraficie
czytać ze zrozumieniem. Ale niech stracę, z Wami można tylko
stracić.
Całe zakichane życie obywatela w Polsce, to nierówna walka z
aparatem. Teraz to Wy jesteście aparatem, Wasi kolesie, Wasze
pociotki. Dorwaliście się. Śpieszcie się i kradnijcie ile się da,
bo następni do koryta już przestępują z nogi na nogę. Tacy sami,
jak Wy, chociaż śnią o potędze i bajdurzą pierdoły, na które ten
nieszczęsny naród pewnie znowu da się nabrać.
Nie chce mi się dalej pisać, chociaż każdą z moich mało
oryginalnych myśli mogłabym rozwinąć w odrażającą i mroczną
powieść.
Jedno trzeba przyznać, jedno na pewno się zmieniło: nie możecie mi
zatkać gęby, żeby nie wiem co. Możecie mi ukraść emeryturę, możecie
skazać mnie na ekonomiczną emigrację lub głodową śmierć w
Ojczyźnie, możecie unieważnić ukazem moje dokumenty. Możecie wiele
krzywdy zrobić Wy tam, U Żłobu, ale nie możecie już cenzurować
moich tekstów (obym się znowu nie myliła). Warto było dać się za
to obić.
Na Nowy Rok życzę Wam, abyście zamknęli gęby i zaczerwienili się ze
wstydu na swoich brzydkich pyskach. Tylko tyle. Powinniście,
ponieważ nawet nie znacie historii kraju, którym chcecie rządzić.
Nie umiecie posługiwać się językiem, w którym wydajecie dźwięki.
Wrzucam Was dziś do jednego wora, niezależnie od bredni i haseł,
którymi powiewacie nad swoimi tępymi łbami. Do wora zwanego Ci
Wszyscy U Władzy. Wrzucam tam Waszych poprzedników i Waszych
następców. Do wora zwanego Oni. Władza z każdego uczyni pazernego
sku...syna, nie Wy pierwsi, nie ostatni, choć Wasza ekspresja jest
wybitnie odrażająca.
Jeszcze jedna zła wiadomość: miliony oczu patrzą na Was. Nie jeden
Wielki Brat, ale miliony Małych Braci. I - wiecie co? My widzimy,
co Wy robicie i o co Wam chodzi. Strzeżcie się chwili, w której
Mali Bracia poczują głód i zimno. To będzie Wasz koniec, nieważne,
że nasz też.
Kłamcie, kradnijcie, chlajcie wódę i macajcie dziwki, bo koniec
jest bliski. Udało Wam się sprowadzić obraz polskiego polityka do
lubieżnego knura i ponurej a pijanej świątobliwej krowy. Tak to
wygląda z daleka. A z bliska? Wolę nie myśleć.
Jeśli kiedykolwiek pojawi się osoba lub ugrupowanie, które
zamiast „dojść do władzy" będzie deklarować „wzięcie
odpowiedzialności za państwo i obywateli", będę na nich głosować.
Ale najpierw poproszę o badanie alkomatem i test apercepcji
tematycznej. A póki co, możecie mnie pocałować w dupę, jasne?
Jestem osobą prostoduszną i nieprzebiegłą. Nie znam się na
polityce. Nie chcę się znać, to Wy macie się znać, puste łby.. Dla
Was nie znaczę nic. Ale patrzę na Was z daleka

Edytor zaawansowany
  • Gość: WERT IP: 217.76.112.* 20.03.09, 16:33
    W Polsce o losach całego społeczeństwa decyduje garstka ludzi zwana
    klasą polityczną. Stanowi ona nie więcej niż promil ogólnej liczby
    obywateli. Reszta patrzy i płacze, że została oszukana. A tymczasem
    ta
    garstka buduje jak gdyby nigdy nic nowy typ demokracji, demokracji
    bez
    udziału społeczeństwa. Ludowładztwo bez ludu.

    Kiedy brutalnie pacyfikowano załogę w likwidowanej fabryce kabli w
    Ożarowie, żadna partia nie pofatygowała się w obronie robotników.
    Kiedy prezydent Kwaśniewski wysłał polską armie żeby okupowała Irak
    nie było większych protestów. Mimo ze większość ludzi nie chce w
    Polsce tarczy antyrakietowej ani baz wojskowych nowego Wielkiego
    Brata, nie ma komu wyrazić głosu opinii publicznej. Gdyby nie
    protesty
    w całej Unii Europejskiej wprowadzono by dyrektywę Bolksteina i
    Polacy
    pracowali by za granica w polskich firmach według prawa polskiego i
    za
    polskie stawki. O tej dyrektywie nikt by w Polsce nie słyszał. Do
    dziś nie ratyfikowano Europejskiej Karty Praw Człowieka pod
    pretekstem
    gejów czy związków partnerskich czy czegoś tam, ale nie
    powiedziano,
    że karta ta zawiera prawa socjalne, które gwarantują godne życie i
    podstawowe prawa obywatela do pomocy prawnej, równości wobec prawa,
    wolności od przemocy itd. Tzw. lewica uchwaliła w 1994 roku prawo
    pozwalające na wyrzucanie ludzi z domów na bruk. Dziś likwidowane
    sa
    stocznie w tym kolebka "Solidarności" i nie ma komu zorganizować
    potężnego protestu, zaś w międzyczasie "lewica" głosuje razem z PO
    za
    odebraniem pracownikom prawa do wcześniejszych emerytur. Czy ktoś
    jeszcze może mieć złudzenia, że jego głos ma znaczenie?

    Partie polityczne są w Polsce bardzo nieliczne. Przezornie nie
    podają
    swojej liczebności do wiadomości publicznej. Ostatnio próbowała się
    policzyć Platforma Obywatelska. W bardzo optymistycznej wersji
    okazało
    się, że partia rządząca liczy nie więcej niż 30 tys. członków.
    Można
    założyć, że aktywnych działaczy zgodnie z prawidłami
    socjologicznymi
    jest 14 - 20 %, ok. 60% to członkowie typu BMW - bierni, mierni,
    ale
    wierni, a pozostałe 20 % to martwe dusze, czyli figurujący tylko na
    papierze. Wynika z tego, że działaczy z prawdziwego zdarzenia jest
    w
    PO maksymalnie 5 tys. Zakładając, że wszystkie duże partie maja po
    5
    tys. działaczy, co jest już i tak mocno naciągane to w PO, Pis, SLD
    jest ogółem 15 tys. działaczy. W PSL jest pewnie 2 razy więcej, bo
    trzeba doliczyć tam siłę, która mimo programowej nijakości i
    łapczywości na posady, pozwala tej partii zawsze uzyskać dobry
    wynik w
    wyborach samorządowych i wejść do parlamentu tj.OSP i Koła Gospodyń
    Wiejskich. Do tego dodajmy w sumie 5 tys. działaczy Samoobrony,
    SDPL,
    LPR , Demokratów.pl itp. Euro przeciw orzechom, że wszystkich
    działaczy politycznych jest w sumie maksymalnie 40 tys. Czyli w
    stosunku do liczby obywateli jest to słownie: jeden promil.

    Dominują partie wodzowskie, organizowane odgórnie. Są to
    organizacje
    elitarne. O funkcji partyjnej decyduje stanowisko zajmowane we
    władzy
    lub administracji publicznej i odwrotnie, im wyżej w partii tym
    wyżej we władzy publicznej. Trzeba mieć oba punkty podparcia,
    inaczej
    działacz traci znaczenie. Ma to poważne konsekwencje dla
    funkcjonowania demokracji.
    Partia jest w założeniu ruchem masowym, który kreuje liderów,
    wystawia swoich kandydatów wyborach, z kolei ci kandydaci realizują
    program partii. Dziś jest zupełnie odwrotnie. Partia jest grupą
    ludzi,
    żyjących z polityki i stanowisk publicznych całkowicie
    uzależnionych
    od swoich liderów. To partyjni liderzy decydują o programie a
    uzależnieni od nich działacze posłusznie go wykonują. Władze
    krajowe
    partii objawiają dogmat, a dyskusji brak bo nie ma komu dyskutować,
    a
    nawet jak jest to kto zaryzykuje przeciwstawiając się tym, którzy
    dają
    pracę i posady. Polskie partie jako żywo przypominają w tym
    względzie
    PZPR.
    Taka sytuacja wyklucza jakikolwiek udział społeczeństwa w procesach
    decyzyjnych. Demokracja jest systemem partyjnym. Społeczeństwo nie
    należące do partii politycznych nie może wystawiać swoich
    kandydatów w
    wyborach, stajecie maszyna do głosowania. Kiedy już władze zostają
    wybrane elektorat nie ma żadnej możliwości kontroli swoich
    wybrańców,
    ani żadnego instrumentu nacisku. Parlamentarzysta jest w Polsce tak
    niezależny od swoich wyborców, jakby jego władza pochodziła od
    Boga. I
    jak monarcha odpowiada przed Bogiem i Historią. Któż go rozliczy?
    Ci
    którym załatwia posadę? Jedzący mu z ręki kondotierzy? Przecież nie
    ma
    w partii 100 czy 200 tys. działaczy, którzy działają z przekonania,
    z
    chęci współdecydowania o społeczeństwie, państwie i prawie. Nie ma
    mas, które powiedzą: temu panu już dziękujemy, zawiódł swoja
    partię.
    Nie. Dziś obrażony działacz wysokiego szczebla odchodzi z partii bo
    partia go zawiodła i idzie do innej w której przyjmują go z
    otwartymi
    rekami i honorują od razu wysoka funkcją partyjną lub publiczną.
    Już w 1985 roku Adam Michnik twierdził, że robotników należy
    odsunąć
    od polityki a przekazać ją w ręce elit. Robotnicy - twierdził
    Michnik
    - są irracjonalną, wsteczną masą . Taki elitarny system władzy,
    ustalony przez władze PRL i już nie potrzebujących robotników
    intelektualnych elit Solidarności, ciągle trwa.
    Bez masowego udziału społeczeństwa w polityce, bez działania w
    partiach politycznych demokracji nie będzie. Masowe działanie jest
    najsilniejszą bronią ludzi pracy i tylko tego boja się polityczne
    elity.
  • Gość: ratujmaluchy IP: 217.76.112.* 20.03.09, 20:39
    AKCJA INFORMACJI OBYWATELSKIEJ
    19.03.2009.
    USTAWA WESZŁA W ŻYCIE WIĘC ROZPOCZYNAMY PRECEDENSOWĄ AKCJĘ
    INFORMACYJNĄ DLA RODZICÓW I NAUCZYCIELI.

    PO PIERWSZE: POSŁOWIE GŁOSUJĄCY ZA USTAWĄ OTRZYMUJĄ OD NAS CZERWONE
    KARTKI. RODZICE! POWIEŚCIE CZERWONE KARTKI W WASZYCH
    MIEJSCOWOŚCIACH, NA BIURACH POSŁÓW, KTÓRZY ZAGŁOSOWALI ZA
    WPROWADZENIEM REFORMY.

    PO DRUGIE: KAŻDY POSEŁ, KTÓRY POPARŁ REFORMĘ ZNAJDZIE SIĘ NA
    OBYWATELSKIEJ ULOTCE ANTYWYBORCZEJ. RODZICE ZADBAJĄ O TO, ABY KAŻDA
    RODZINA, KTÓREJ DZIECKA DOTKNĄ NEGATYWNE SKUTKI REFORMY WIEDZIAŁA
    NA KOGO NIE GŁOSOWAĆ W NAJBLIŻSZYCH WYBORACH.

    ULOTKI ANTYWYBORCZE BĘDĄ ROZPOWSZECHNIANE NA FORACH INTERNETOWYCH,
    BLOGACH, STRONACH WWW ORAZ BEZPOŚREDNIO MIĘDZY RODZICAMI, Z
    PODZIAŁEM NA OKRĘGI WYBORCZE.
    ULOTKA BĘDZIE TAKŻE PRZYGOTOWANA W FORMIE GOTOWEJ DO WYDRUKU. AKCJA
    BĘDZIE TRWAŁA TAK DŁUGO JAK DŁUGO ODCZUWALNE BĘDĄ NEGATYWNE SKUTKI
    REFORMY MINISTER HALL.
    AKCJĘ WSPIERA STOWARZYSZENIE GAZET LOKALNYCH, ZRZESZAJĄCE TYGODNIKI
    LOKALNE Z CAŁEJ POLSKI, KTÓRE ZGODZIŁO SIĘ PUBLIKOWAĆ IMIENNE
    WYNIKI GŁOSOWANIA NAD ODRZUCENIEM WETA PREZYDENTA DO USTAWY
    OŚWIATOWEJ.

    ULOTKA ANTYWYBORCZA SKŁADAĆ SIĘ BĘDZIE Z:
    - ZDJĘCIA POSŁA
    - IMIENIA I NAZWISKA
    - INFORMACJI O OKRĘGU WYBORCZYM I PARTII
    - CYTATÓW Z WYPOWIEDZI POSŁA NA TEMAT REFORMY I HASEŁ WYBORCZYCH

    NA PRZYKŁAD



    ARTUR OSTROWSKI
    OKRĘG: 10 Piotrków Trybunalski
    LISTA: Lewica i Demokraci
    HASŁO WYBORCZE: Uczciwość jest najlepszą polityką
    STANOWISKO W SPRAWIE REFORMY OŚWIATY:
    Poseł widział zagrożenie: "Czym jest reforma, czy snem czy
    marzeniem Izabeli Łęckie?j" (wypowiedź w sejmie grudzień 2008), ale
    ZAGŁOSOWAŁ ZA REFORMĄ MINISTER HALL.
    Jeśli dzięki temu posłowi
    A. Twój sześciolatek trafił przymusowo do nieprzygotowanej szkoły
    B. Twój pięciolatek trafił przymusowo do szkolnej zerówki
    C. Twój trzylatek nie dostał się do przedszkola, bo wszystkie
    miejsca zajęły pięciolatki
    D. W Twojej miejscowości jedyną szkołę/ jedyne przedszkole przejęła
    firma szwagra wójta

    PODZIĘKUJ TEMU POSŁOWI W NAJBLIŻSZYCH WYBORACH
  • Gość: agnessailormoon IP: *.autocom.pl 24.03.09, 01:27
    Nie mam dzieci, ale nie muszą mnie namawiać do niegłosowania na pewne partie, bo
    na żadne wybory już nie pójdę.

    Dlaczego ? Kto widzi co się dzieje w naszym kraju, ten wie dlaczego. Wstyd mi,
    żem Polka :P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka