Dodaj do ulubionych

Choruje...non stop

13.02.10, 19:42
Moja dwuipółletnia corcia od sierpnia bierze już 4 czy 5 raz antybiotyk.
Zaczynam wymiękać...czy to się kiedys nie odbije na jej odporności??? Jeśli
jest już infekcja, którą wydaje się, że zwalczyliśmy bez antybiotyku, wraca
szybko ze zdwojoną siła i wtedy i tak podajemy. Ostatni był w grudniu, pod
koniec, teraz znów seria. Czy chodzenie do żłobka takiego malucha ma w ogóle
sens? Czy wasze maluchy tez tak czesto sa na antybiotyku? Lekarz spojrzał w
kartę i kazał zastanowić się nad zabraniem dziecka ze żłobka. Chodzi w kratkę
i w zasadzie pochodzi 3 dni i dwa choruje, albo ma gorączkę. Cieszyłam się, że
ma kontakt z dziećmi, ale chyba zdrowie jest tu priorytetem.
--
suwaczek Basi
suwaczek Gabi
Edytor zaawansowany
  • g102 14.02.10, 09:29
    Kamisa,
    Moj synek tez powedrowal do zlobka w wieku 2,5 lat. Chorowal co dwa
    tygodnie (dwa tygodnie w żłobku, tydzień lub dwa w domu) kazda taka
    infekcja konczyla sie antybiotykiem lub bactrimem i tak przez
    rok.... od czerwca 2009 nie chorowal ani razu - byly wakacje a od
    sierpnia podaje mu szczepionke ribomunyl oraz codziennie lyzeczke
    BioaronuC. Jak ma katar to juz sam zwalcza.
  • kamisa7 14.02.10, 09:35
    Tak tylko, że ona chodzi do żłobka już ponad rok( w międzyczasie zmieniliśmy i
    od sierpnia chodzi do większego). Bioaron c podawałam jej ale można go podawać (
    na ulotce) do 10 dni, więc podaję co jakiś czas. njgorzej, że zaraża mnie, męża,
    który chorowac nie może i młodszą córcięcrying
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • 31anna 14.02.10, 10:25
    moja starsza córcia równo przez rok chorowała miesiąc w miesiąc będąc w żłiobku,
    leciały antybiotyki, bo była gorączka, zielone gluty itd. radziłabym ci dawac
    jej dużo owoców i warzyw i zrobić jej taka domowa nalewkę:
    12 ząbków czosnku rozgniatasz praską+ sok z dwóch cytryn (z tymi frąfoclami i
    pestkami), zalewasz 0,5 litra ciepłej przegotowanej wody. Takie coś odstawiasz
    na 24 godziny w ciepłe miejsce (ja robie w słoiku). Potem dodajesz do tego 5 - 6
    łyżek stołowych ciekłego miodu. mieszasz, potem cedzisz przez sitko do butelki i
    codziennie podajesz po kolacji jedną łyżeczkę. Ja mojej daje to od października
    i dzieki bogu do teraz nie była chora, a chodzi do przedszkola, gdzie dzieciaki
    co chwila cos łapią.
    "Lekarstwo" jest obrzydliwe w smaku ale lepsze to niż chemia z apteki. Spróbuj
    --
    Marta - 30.10.2006
    Aleksandra - 22.08.2009
  • kamisa7 14.02.10, 13:16
    AAA znam tę nalewkę, ale nie wiedziałam, że mogę takiemu brzdącowi ja podawać.
    Dzięki wielkie za przypomnienie. Pewnie, że ją zrobię. Mężowi tez się przyda. I
    oby też tak dobrze na małą zadziałałasmile

    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • kirsza1 17.02.10, 08:36
    ca ile po zrobieniu to może stać?? ile dni moge to dawać?
  • m-msz 17.02.10, 10:46
    witam
    Jestem mama corki Agatki 9 lat i syna Juljana 1,5 i przeszłam bardzo duzo z
    Agatka z antybjotykami, zapalenia płuc, oskrzeli i nawracajacych zapalen gardła.
    Od 4 lat mam lekarza któru uporał sie z tak czestymi infekcjami i z mojego
    doswiadczenia to....
    1. wymaz z gardła i nosa choc wiekszosc lekarzy nie chce dac skierowania ja
    robiłam odpłatnie niestety
    2.jesli w wyniku beda bakterje to antybiogram w ktorym jest podane jakie
    antybjotyki działają
    3. dzieci w żłobkach czy w przedszkolach narażone sa na pneumokoki - szczepienie
    -przeciw ciala
    4. wzmacniac odpornosc dziecka
    Pozdramiam
  • lilka69 24.02.10, 19:08
    odpowiadam chronologicznie.

    juz sie odbilo na jej odpornosci- nie musisz czekac na przyszlosc
    chodzenie do zlobka dziecka w tym wieku ma sens taki, ze matka chce( musi?) isc
    do pracy.
    lekarz dobrze poradzil.

    zdrowie jest priorytetem ale ty mimo wszystko nadal w to nie wierzysz bo piszesz
    "chyba".

    po co piszesz te posty i tak corki nie wypiszesz i jak chorwala tak chorowac
    bedzie.
  • lilka69 25.02.10, 10:36
    no mowilam...zale na forum a dzieciaka dalej posyla do zloba,zeby chorowal.
  • dziub_dziubasek 25.02.10, 11:32
    Lilka weź się odczep od dziewczyny. Niektórzy muszą posyłac dziecko do żłobka i
    to nie dla własnego widzimisię. Zauważ, ze większość dzieci po trudnym początku
    potem nie choruje.
  • lilka69 25.02.10, 17:54
    potem czyli po jakim czasie i po przyjeciu ilu antybiotykoterapiach?
  • kamisa7 26.02.10, 10:02
    Lilka zapewne należy do wybrańców losu,którzy są utrzymywani przez małżonków,
    otoczona bliskimi i w takim oto komfortowych warunkach zasiada do kompa, żeby
    zabić nudę, bo akurat jej dziecko siedzi u kogoś innego na kolanach. Wylewa
    swoją żółć i idzie spokojnie spać, zadowolona z siebie, że poświęca się dla
    dobra dziecka, siedząc z nim w domu.
    Lilko! Obrzygac na forum można każdego. Licz się z rewanżem.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • dziub_dziubasek 26.02.10, 10:14
    Nie przejmuj się tak. jak tam dziecko?
  • kamisa7 26.02.10, 13:30
    Nie przejmuję sie smile Dzięki...Jak z mała napisalam niżej, dopiero zobaczyłam
    Twój post. Pozdrawiam.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • olinka733 24.02.10, 21:53
    Myślę ze zaplataliście sie w blednę koło z tymi lekami. Mój mały jak poszedł do
    żłobka miał 11 m-cy. Po 2 dniach w żłobku dostał takiego zapalenia płuc że bałam
    sie że umrze. Brał na raz 2 lub 3 antybiotyki w dawkach X2 przekraczających
    normę dla jego wieku i wagi.Potem chorował przez kolejne chyba 6-8 mcy. Ciągle
    leki w tym również antybiotyki. Lekarz wpierał mi ze tak trzeba a ja chciałam w
    to wierzyć bo zależało mi żeby być na zwolnieniu lekarskim jak najkrócej. Efekt
    był taki że mały chorował wiecej, częściej i silniej. Przyjechała moja mama i
    siedziała z nim w domu przez kilka miesięcy. Do lekarza chodziła tylko na
    osłuchanie. Nie podawałam leków przepisanych przez lekarza. Jezeli lekarz
    proponował antybiotyk bo może sie rozwinie choroba, bo może sie przyda ja brałam
    receptę nic nie mówiłam leków nie kupowałam. Oczywiście w tym czasie z dzieckiem
    nie działao sie nic złego typu zapalenie płuc czy uszu. Miał meczące kaszle,
    gorączki, katary itp. przeziębienia. Dziecko wydobrzało, podrosło, uodporniło
    sie. Niezatruty od leków organizm lepiej radzi sobie teraz z chorobami. No nasze
    zdrowie psychiczne trochę ucierpiało wink. mieszkanie małe a tu mama na głowie.
    Wiem że trudno sobie w tych czasach pozwolić na tak długą przerwę w pracy a nie
    każdy ma możliwość pomocy od babć ale jeżeli jest jakieś rozwiązanie, które
    pozwoliłoby zapewnić opieke dziecku w domu to polecam. Do teraz trzymam sie
    zasady z dala od lekarza. Osłuchanie tak, obejrzenie tak, nadmiar leków nie!
    Zycze dużo zdrowia i cierpliwości.
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • najma78 26.02.10, 10:59
    Olinka masz calkowita racje - 100%. Gdyby nie niepotrzebne, przepisywane na
    wyrost leki w tym antybiotyki zdecydowana wiekszosc dzieciakow bylaby silniejsza
    i omineloby je wiele powaznych infekcji. Przepisywanie antybiotykow przez
    lekarzy w Pl jest zastraszajaco wysokie, niestety wiekszosci z nich mozna
    uniknac, bo u dzieci zwlaszcza infekcje (wiekszosc) sa wywolywane przez wirusy,
    a leczenie wystraczy objawowe. Kazdy antybiotyk oslabia, wyjalawia organizm,
    podany bez potrzeby przynosi odwrotny skutek, a infekcje nawracaja, nieodporny
    organizm ''skolowany'' przez leki lapie nastepne, infekcje sie poglebiaja,
    nastepuja komplikacje i tworzy sie kolo chorob. Sa oczywiscie infecje
    bakteryjne, ktore wymagaja antybiotyku ale i te czasem leczone sa antybiotykami
    dobranymi byle jak i czesto angina, ktora wymaga penicyliny (i to nie zawsze)
    lub erytromecyny dla uczulonych na pen. jest leczona kilkoma innymi
    antybiotykami, ktore nie dzialaja i powouja niepotrzebne komplikacje. Ogolnie
    panujaca psychoza katarkowo-kaszelkowa jest niezrozumiala, rodzice pakuja juz w
    niemowleta leki byle tylko katarek i kaszelek powstrzymac, nie wiedzac ze to
    objawy, reakcje organizmu, ktore maja okreslone zadania. Fakt, ze leczenie
    infekcji bez uzycia polowy apteki trwa dluzej, ze dziecko z ''wiecznym'' katarem
    i kaszlem drazni sluch rodzicow, ale mozna, zwlaszcza, ze mobilizacja sil
    organizmu, odejscie od niepotrzebnej medykalizacji przynosi wymierne i
    dlugodystansowe pozytywne skutki. Szkoda tylko, ze swiadomosc rodzicow i lekarzy
    jest tak znikoma.
  • kamisa7 26.02.10, 13:28
    Jestem tego świadoma i moje dzieci dostają antybiotyk w ostateczności. Tylko, że nawet jesli uda się zaleczyć infekcję np. na homeopatii i domowych sposobach, ona i tak wraca. Ciekawa jestem, jak długo to potrwa. Wiadomo, że dzieci chorują w żłobkach, trzeba się z tym liczyć posyłając tam malucha. Tylko jak długo to potrwa. Szczerze powiedziawszy po tygodniu siedzenia małej w domu mam problem z utrzymaniem jej, bo chce już do dzieci, do zabawy i cioć...A tu bidula notorycznie chora. I masz tu babo placek. Po kolejnej dawce, lutowej, wróciła do żłobka, po trzech dniach katar. Podaję jej tę miksturę czosnkową, dzielnie ją łyka, bo dostaje zawsze potem cos słodkiego. Do tego rutinaca albo bioaron c . Licze na wiosnę... W ubiegłym roku to właśnie na wiosne przetała mi chorować, jak maluchy były częściej na spacerkach.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • najma78 26.02.10, 15:42
    Dzieci w zlobkach i przedszkolach sa jeszcze male i maja niedojrzale systemy
    odpornosciowe, przebywajac w grupach lapia wirusy, dlatego tak czasto rodzice
    obserwuja niekonczace sie przezroczyste-zielone-przezroczyste i tak na okraglo
    katary, wydzielina natomiast powoduje kaszel. Tych katarkow nie nalezy sie tak
    bac, lekarze z ktorymi mam do czynienia nie doradzaja zupelnie nic, nawet
    syropkow - bo one najczesciej nie dzialaja. Z wlasnej strony przy katarze
    ograniczan nabial, cukry i biala make, stosuje domowe sposoby przynoszace ulge,
    oczywiscie obserwuje i ide do lekarza gdy cos mnie niepokoi. Ostatnio cala grupa
    u mojego 2.5 latka ma kaszel i katar i to juz od ok. 2 m-cy, nic innego, czasem
    znika na kilka dni i pojawia sie znowu, bylam u lekarza, zapytalam czy ten katar
    moze jest spowodowany bakteria, odpowiedzial zreszta to co juz wiedzialam ze
    niewzykle rzadko zdarza sie aby bakterie atakowaly organzim bez pogarszania sie
    stanu i temperatury. Pewnie wiosna przejdzie jak zawsze, cala grupa wtedy
    przestaje smarczyc.
  • olinka733 26.02.10, 18:11
    Moja kuzynka która mieszka za granica chciała wprowadzic polskie zwyczaje na
    obcym podwórku smile tzn. byle katar byle kaszel do lekarza i potulnie czeka az
    dostanie recepty i rozpiskę jak leki podawac. W szoku byli i lekarze i ona smile
    Ci pierwsi po co ona lata do nich z dzieciakiem który ma prawo chorować 8-10
    razy w roku. Przecież na katar i kaszel nie podaje sie żadnych leków.Przy okazji
    wybili jej typowe polskie myślenie że na podstawie koloru i gęstości kataru
    bedzie stwierdzać czy to wirus czy bakteria. jak zaczęła ich uświadamiać że
    dzieciak ma zielono-żółtego gila wiec pewnie nadkażenie bakteryjne to sie
    pokładali ze śmiechu.ona w szoku ze lekarze mówią ze zdrowego dziecka leczyc nie
    beda a dzieciak kaszle wiec w/g niej chory. Ludzie na ulicy pytali na co
    dzieciak chory czy moze nie daj Boże upośledzony bo opatulony w czapki szaliki,
    uszy koniecznie zakryte bo przewieje. Tez typowo polski mit. No teraz juz sie
    wpasowała w klimat, dzieciak lekko ubrany, leków nie bierze bo nie choruje
    chociaż katar czy kaszel łapie ale to nie choroba. Jak przyjeżdża do Polski to
    nie może sie teraz nadziwić czemu dzieci ubrane jakby pogoda arktyczna była,
    zakatarzone siedzą w domach i leki biorą.
    Ja jako matka postępowa acz leniwawink staram sie brać przykład z mojej kuzynki.
    łatwo nie jest ale efekty widać.
    Dodam jeszcze że większość mam posyła swoje dzieci do żłobka niekoniecznie
    dlatego żeby mieć czas na odnowę biologiczna, saune, masaż czy inne
    przyjemności.Wiec droga mamo jak jesteś w komfortowej sytuacji i masz inny wybór
    nie krytykuj innych mam. Doradź jak masz coś mądrego do powiedzenia.
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • kamisa7 28.02.10, 21:52
    Po tygodniu chodzenia do złobka... znowu poczatek infekcji...Zabierać ją teraz,
    gdy za dwa miechy kończy 3 lata, lubi dzieci, zajecia...Na prawde chetnie tam
    chodzi, mimo, ze ja nie jestem do końca zadowolona z placówki. Nie chodza z
    dziecmi na spacery i jak dla mnie to własnie dlatego tak choruja. Jestem w
    kropce. To niełatwa decyzja.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • alex359 01.03.10, 10:25
    hej kamisa7 nie poddawaj się, u nas sama wiesz jak było i jest o niebo lepiej! W
    tej chwili nie podajemy już antybiotyków bo wystarczy rutinacea w syropku,
    drosetux oraz euphorbium i w tydzień infekcję mamy z głowy. Jeśli chodzi o
    niezadowolenie z placówki to może trzeba rozejrzeć się za inną? Trzymaj się
    będzie dobrze!
  • kamisa7 01.03.10, 17:56
    Czesc Ola! Miło usłyszec, ze kiedys to minie...No szkoda mi ją zabierać od
    dzieciaków. Żeby chociaz na spacery z nimi chodzili...Chociaz nie ma co zwalać
    wszystkiego na żłobek. W koncu w różnych miejscach bywamy z dziećmi.
    Czekamy na lekarza, ma przyjść do domu, Basia wstrętnie kaszle, dzisiaj miała 39
    st. gorączki. Zobaczymy co powie, posłucham się jej.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • lilka69 02.03.10, 22:13
  • kamisa7 03.03.10, 22:14
    Spytałam bezpośrednio, czy mam małą zabrać ze złobka. Odpowiedziała, ku mojemu zdziwieniu, że teraz może być już tylko lepiej( nie za bardzo w to wierzę), bo idzie wiosna a za nią spacery i tam takie tam...generalnie nie była za zabieraniem małej. Jednak gdy zajrzała do jej gardła zobaczyła wielkie migdały i troszkę mina jej zwiędła. Dzieciak do dziś gorączkuje i próbujemy bez antybiotyku, kaszle paskudnie, jutro kontrola...martwię się...Chyba jednak przychylam się w stronę rezygnacji ze żłobka. W grupie 10 dzieci choruje!
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • dziub_dziubasek 04.03.10, 08:53
    Współczuję. Moze jednak nie rezygnuj zupełnie, a po prostu zrób przerwę?
    Miesiąc, może dwa i spróbuj znowu.
    Moja córka przechorowała ostatnio prawie 2 miesiące (z jednej choroby w drugą),
    ale teraz już jest lepiej zdecydowanie. Może daj córce coś na uodpornienie- tran
    może?
  • alex359 04.03.10, 12:41
    ja też bym nie rezygnowała. Nasza mała jest pod stałą kontrolą pediatry,
    laryngologa i alergologa-pulmonologa i wszyscy 3 uparcie twierdzą żeby mała
    chodziła jednak do przedszkola.
    Kasia jeśli ona teraz się nie wychoruje to będzie jazda w szkole, a tu już będą
    większe problemy.
    Tak jak radzi dziub_dziubasek miesiąc, dwa przerwy i do dzieci. Powodzenia i
    duuuuużo zdrówka!
  • lilka69 12.03.10, 19:36
    po prostu najlatwiej eksperymentuje sie na CUDZYM dziecku. dlatego ci to mowia.
    bo choc byliby namilsi nie oni poniosa konsekwencje. a lekarze po
    przestrzeganiu przed uczeszczaniem do placowki takich malych dzieci nie lubia
    zdziwionych oczu matek polemizujacych z nimi. wiec mowia: niech chodza!
  • kamisa7 04.03.10, 17:59
    ...gardło jest paskudne, uszy ...nie da rady, musi się wykurować, bo będzie
    infekcja za infekcją. A ona brała antybiotyk dwa tygodnie temu, wczesniej pod
    koniec grudnia. Za często, za dużo.Ta seria jest bodajże szósta od sierpnia.
    Jest strasznie biedna. Dziś z nią spałam, bo sie bałam. Gorączka nie spadała
    całą noc, kaszlała tak, że wymiotowała. No jak jeszcze musi się rozchorować,
    żebym ją stamtąd zabrała? Szpital? Dosyć, trzeba podjąć męską decyzję.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • mk271 04.03.10, 19:52
    kamisa rozumiem cię, mam podobny problem z moimi blixniakami. u nas decyzja -
    przerwa najprawdopodobniej do września. od września zaczniemy przedszkole,
    szkoda mi dzieciaków, bo idą na 5 dni a potem i tak siedzą w domu bo gorączkują
    raz jeden raz drugi więc nawet nie ma okazji do spacerków ( opiekuje się nimi 1
    osoba). wolę aby byli zdrowi i chodzili na powietrze. póki co do wielkanocy na
    100% mamy przerwe ze żłbkiem, wcześnij przerwa była grudzień - styczeń ( w lutym
    byli zaledwie w sumie 7 dni i jeden dostał ropnej anginy a drugi zapalenia uszu
    - poszli na 4 po czym mega ropny katar, poszli na 3 i wyzej wspomnine.) od
    września dostali 4 antybiotyk. mowię dość żłobkowi jeśli tylko mama zgodzi się
    nimi opiekować.
    do lipca ribomunyl, a od września kolejna próba wysłania do dzieci.
  • kamisa7 05.03.10, 14:29
    Dokładnie mam takie same plany. Najgorzej, że zaraziła znów młodsząsad i mam znów
    obie chore. Planuję też w lipcu ribomunyl. Od wrzesnia spróbujemy jeszcze raz.
    Pozdrawiam.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • mk271 06.03.10, 12:40
    ribomunyl zaplanuj juz teraz. kuracja trwa pol roku. pierwsze seria trzy
    tygodnie po 4 dni ( np od pon do czw) a potem 4 dni raz w miesiącu. my zaczelśmy
    w lutym i konczymy w lipcu, i we wrześniu może dawka przypominajaca jeszze przez
    dwa tyg po 4 dni.
  • mk271 06.03.10, 12:41
    i my tez od września zaczynamy znowu. buedne te nasze dzieciaczki.... teraz sa
    zdrowi i az milo popatrzec jak baraszkują... co tam ze broja wazne ze się śmieją
    i mają apetyt.
  • kamisa7 06.03.10, 14:00
    Moja lekarka odradzała mi podawanie dziecku w sezonie chorobowym tej
    szczepionki. Własnie dlatego mówiła o lipcu.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • alex359 06.03.10, 15:09
    my też braliśmy rybomunyl i z tego co pamiętam w kwietniu skończyliśmy. Po tej
    szczepionce mała łapie tylko typowe dla danego sezonu choróbska. Za 2 tyg robimy
    też testy bo jak widać po historii chorób to już chyba wyszła z alergii.
    Powodzenia Kasia!
  • lilka69 12.03.10, 19:37
    i wierzysz naprawde, ze od wrzesnia bedzie lepiej? przeciez to POCZATEK
    wszytskich infekcji ciagnacych sie do maja kolejnego roku.
  • mk271 12.03.10, 20:05
    nie wiem czy bedzie lepiej, nikt mi na to gwarancji nie daje i zdje sobie z tego
    spawe. ale wydaje mi sie ze lepiej bedzie jesli organimy sobie odpoczną przez te
    kilka miesięcy od infekcji
  • kamisa7 14.03.10, 15:28
    Też mam taką nadzieję, bo to co jest na teraz dalej trwać nie może. Jedna z
    lekarek powiedziała mi kiedyś, że dziecko nabiera odporności na poziomie
    śluzówek dopiero w 5 r.ż. i chyba jednak coś w tym jest. Nie mogę jej trzymać do
    5 r. ż. w domu dlatego będziemy próbować dalej trochę później.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • martusia_25 10.03.10, 15:03
    U mojego synka były częste bakteryjne infekcje nosa i gardła,
    czasem przechodziły bez antybiotyku (za to przy użyciu całej
    baterii innych leków), czasem dostawał antybiotyk na 10 dni. W
    posiewie z nosa, w okresie gdy nie miał objawów ostrej infekcji,
    wyszły bakterie: pneumokoki i hemofilus, ale laryngolog nie zlecił
    kuracji, twierdząc, że nie ma sensu. W październiku syn trafił do
    szpitala z powodu szkaralatyny i przez ponad miesiąc dostawał
    antybiotyk. Oczekiwałam spadku odporności, a ku mojemu zaskoczeniu
    od tamtej pory spokój z bakteryjnymi katarami i infkecjami gardła,
    jeśli coś łapie, to wirusówki i same przechodzą, ani jednej
    powikłanej infekcji. Do tego chodzimy regularnie do groty solnej.
    Nie wiem, czy łączenie przeze mnie solidnego przeleczenia
    antybiotykiem ze zmniejszoną ilością chorób jest prawidłowe, ale od
    listopada wyraźnie widać różnicę. Może warto przebadać córkę na
    nosicielstwo w gardle i nosku.
  • kamisa7 10.03.10, 21:21
    Noszę się z zamiarem zrobienia posiewów. Niech tylko wydobrzeje, bo cały czas
    jeszcze jest na antybiotyku. Młodsza ma zapalenie oskrzeli i brzydki kaszel, już
    tez na antybiotyku. Mam dość. Do tego jeszcze ostatnio idziemy do przychodni na
    kontrolę, a Basia zobaczyła swój żłobek i na cały regulator:"Mamusiuuuu, to mój
    żłobeczek!". Już pewnie stęskniona. No i co tu począć z takim usocjalizowanym
    maluchem? Zabiła mi tym gwoździa. Zakładam, że z pewnością nie pójdzie tam
    przynajmniej do końca miesiąca, ale co potem???? A już byłam taka pewna swojej
    decyzji.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • kuku1978 15.03.10, 08:19
    Dzięki za podpowiedź, my też się wybierzemy na posiew.U mojego
    dzielnego żłobkowicza 3 raz (w ciągu niespełna roku) zapalenie ucha
    środkowego + pęknięta błona bębenkowa sad
    --
    <*>http://doux-doux-doux-doux.blogspot.com/<*>
  • sentja 09.04.10, 17:17
    wymaz z gardla to slepa uliczka.
    dzieci w wieku zlobkowym na bakteryjne zapalenie gardla nie choruja, to sprawa
    aktualna glownie u dzieci szkolnych.
    Wyjdzie oczywiscie i tak bakteria, bo gardlo naturalnie nie jest jalowe, tylko
    ma flore fizjologiczna. I oczywiscie dostaniesz antybiotyk, bo ktory lekarz nie
    ugnie sie przd naporem matki z dodatnim posiewem w reku? i wtedy to bedzie
    naprawde antybiotyk dany bez sensu. Posiew z gardla tylko przy nawracajacych
    anginach ropnych. Twoje dziecko choruje na zakazenia wirusowe. Ma niedojrzala
    odpornosc, ale ona cwiczy sie wlasnie dzieki tym infekcjom. Bedzie zapewne mniej
    chorowalo w przedszkolu-w porownaniu do dzieci, ktore pierwsze 3 lata zycia
    przesiedzialy z mamą.wymaz z nosa dobrze pobierze prawdopodobnie tlyko laryngolog.

    Nie ma sie co ludzic infekcje zlobkowe to upierdliwy dla dziecka i matki
    problem, ale nieunikniony. A jak nie bedzie w zlobku to to samo bedzie
    przechodzic w przedszkolu.

    Odpornosc ksztaltuje sie w pelni dopeiero w wieku 8-9lat.

    Moze sprobuj jeszcze z groprinosine i immunoglukanem.

    Chodzenie do zlobka predysponuje do zapalen ucha szczegolnie. Konieczne
    szczepienie na pmneumokoki- prevenar lub synflorix.

    Podobnoz dobrze robi przerwanie ciagu infekcji, zwlaszcza polaczone z wyjazdem
    nad morze lub w gory.

  • dziub_dziubasek 15.03.10, 08:33
    Skoro młoda lubi żłobek, to może zrób przerwę 2 mies. i poslij znowu w maju. Nie
    jest to sezon chorobowy, powinno być lepiej. A przez te dwa mies. popracuj nad
    jej odpornością. Ja swoim dzieciom daję tran. I o ile wcześniej każdy katar
    mojej córki kończył się zapaleniem oskrzeli, to od kiedy bierze tran to ma tylko
    katar. Miała teraz infekcję jelitową, która zamknęła się w dwóch dniach (ja i
    mąż dłużej zdychaliśmy). Może więc spróbuj tak.
  • kamisa7 19.03.10, 13:40
    Wymazy porobione czekamy na wyniki. Na razie nie chodzi do przedszkola.
    Zobaczymy co będzie dalej. Podaję jej nalewkę z czochu, którą juz chyba nawet
    polubiła. Młodszej, która nie może wykaraskać się z resztek choróbska też
    zaczęłam ją podawać. oprócz tego Rutinacea dla starszej, no i oczywiście
    antyalergik. Na razie katarek ma ochotę wrócić, bo kilka razy na dobę poleci coś
    noska niespodziewanie, ale rutinacea(I chyba) podawana 5 razy na dobę, trochę
    trzyma to w ryzach. Dziś super pogoda, liczę juz na wiosnę i cuda, które potrafi
    zdziałać słoneczko. A Basi grupa siedzi, nawet dziś a przedszkolu. Ech...
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • sentja 09.04.10, 17:22
    ja z katarem do zlobka posylam. mialam opory na poczatku, ale po pierwsze
    wiekszosc dzieci rozsiewa wirusy zanim ma katar, a po drugie do naszego zlobka
    dzieci z katarem chodza.

    nie posylam wowczas, gdy dziecko wymaga szczegolnej opieki(goraczka,
    biegunka,uporczywy kSaszel, nie chce jesc) lub jest marudne.

    Pociesze Cie tylko ,ze mlodsza bedzie miala lzej, bo juz jest troche uodporniona
    dzieki starszej.
  • kamisa7 11.04.10, 14:01
    No właśnie o to biega, że ja posyłam zdrowe dziecko, a katarem
    zaraża się w dwa trzy dni i rozwija się to w gorszą chorobę.
    Wolałabym, żeby istniały procedury w przedszkolach, żeby dziecko z
    katarem mogło przyjść tylko z zaświadczeniem od lekarza, że to tylko
    katar alergiczny. Wiem, że często tak robią w przedszkolach.
    Taki "tylko" katar to zwykle początek czegoś większego lub
    niedoleczenie dziecka.
    Ostatnio przyłapałam panie na tym, że były pootwierane okna w czasie
    drzemki dzieci. A moja próbnie wróciła na kilka dni. Tęskniła za
    dziećmi. Po miesiącu nieobecności, znów ma katar. Panie powiedziały,
    że chodzą już na spacerki, chyba, że jeśt gorsza pogoda i dzieci
    maja katarki(???!!!)Jestem tym zniesmaczona, bo co do jasnej ciasnej
    robi dziecko z katarkiem w przedszkolu, dlaczego zaraża moje i
    dlaczego moje nie może przez takie chore wychodzić codziennie na
    spacer?
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi
  • mk271 12.04.10, 11:03
    ja jednak zabralam ze zlobka, pojda we wrzesniu do przedszkola, ale mam nadzieje
    ze do tego czasu odpoczną och chorowania, nie wierzę w to zę od września nie
    będą chorować, ale uważam że warto jeszcze przetrzymać do tego czasu.
  • vhnl 13.04.10, 13:47
    Witam. Mam dokładnie taki sam problem. Syn ma 2 latka, od grudnia był aż 10 dni
    w żłobku. U nas po każdej nieobecności konieczne jest zaświadczenie lekarskie do
    żłobka, że dziecko jest zdrowe. I faktycznie dzieci tutaj uczęszczające są bez
    katarków. Ale mimo to syn choruje. Mój lekarz twierdzi że w pierwszych latach
    ich życia muszą się powymieniać wirusami na tym polega nabywanie odporności. My
    matki w 21 wieku w dobie tak pędzącej cywilizacji szukamy leku cud, który
    uzdrowi nasze dzieci w 5 dni. Ja też na początku wlewałam syropy: eurespalu
    chyba wypił z 5 butelek i nic........ciągłe katary, kaszle, dodam że syn jest
    alergikiem i codziennie ma jeszcze leki na alergię więc jak dodałam te na
    przeziębienia to nic tylko cały dzień coś brał. Szok. Powiedziałam dosyć.
    Odstawiłam wszystko. Ale chodzę go osłuchiwać do lekarza. I na razie siedzi 4
    tydzień w domu. Teraz ma ospę a w wymazie z nosa wyszły pneumokoki i też nie
    wiem czy go zaszczepię. Zdania są podzielone-przecież żyjemy wśród bakterii i
    wirusów i nie możemy wyjałowić się z wszystkiego. Uważaj mamo z tym czosnkiem
    słyszałam że to nie do końca jest dobre na wątrobę szczególnie u tak małych
    dzieci. Może tran będzie lepszy -przecież tym nas karmiono na wzmocnienie
    odporności.
  • kamisa7 15.04.10, 17:32
    Uważam, uważam. Nie podaję codziennie. Po tranie starsza miała ból brzucha i
    wymiotowała, więc raczej się na razie przynajmniej powstrzymam.
    --
    suwaczek Basi
    suwaczek Gabi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka