Warszawa - Praga Pd., Grochów, Saska Kępa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

    • madamek1 29.01.2004 15:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Szukam opinii nt żłobka przy ul. Grochowskiej (dawny żłobek pracowniczy
      EWedla). Czy macie może jakieś doświadczenia w najmłodszych grupach?
      (szukam żłobka dla 5 msc córci)
      --
      Pozdrawiam
      Maja



      • Re: kto zna żłobek ul Grochowska \ park Skaryszew
      bashya 08.02.2004 15:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      podciągam, też zależy mi na tej informacji



      • Re: kto zna żłobek ul Grochowska \ park Skaryszew
      madamek1 09.02.2004 12:03 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Odezwała się do mnie koleżanka, która oddała tam 1,5 roczna córcię i jest
      bardzo zadowolona. Michasia od pół roku tylko raz była przeziębiona, bardzo
      chętnie chodzi do żłobka - najbardziej lubi rytmikę. Jednak nadal nic nie wiem
      na temat opieki nad małymi dziećmi. W tym albo najdalej w przyszłym tygodniu
      zamierzam pójść tam osobiście i zerknąć na to okiem. Jeśli chcesz to prześlij
      mi swój adres e-mailowy chetnie podzielę się spostrzeżeniami.
      --
      Pozdrawiam
      Maja

    • madamek1 29.01.2004 15:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Szukam żłobka w Wesołej i okolicach ewentualnie na Grochowie/Praga Płd
      Grochów, Kamionek Czy któraś z emam mogłaby polecić jakąś placówkę gdzie
      przyjmuja dziecia 5 miesięczne??? Doszły do mnie info, że nie wszystkie
      żłobki przyjmują takie maluchy.
      --
      Pozdrawiam
      Maja



      • Re: Żłobek - Wesoła i okolice / Praga Płd - Groch
      ada.banaszczyk 30.01.2004 14:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Mogę z czystym sumieniem polecić ci żłobek na Pradze Płd. przy ul.
      Sygietyńskiego 4 (tel. 810 32 48). Opiekunki odnoszą sie do dzieci serdecznie,
      sale są kolorowe i dobrze wyposażone, jedzenie też nie jest fatalne. Pani
      Dyrektor młoda, miła i przychylnie nastawiona do rodziców i dzieci.


      • Niestety ja nie mam dobrej opinii o tym żłobku. W listopadzie, moja wtedy 5-
        miesięczna córeczka, poszła do niego (na szczęście była tylko 4 razy po 2
        godzinki), a panie od początku zaczęły mi odradzać pozostawienie córki u nich:
        bo będzie chorować, bo jest malutka, bo będzie problem z karmieniem... Gdy
        poszłam na górę, żeby zobaczyć jak tam wyglada, mała akurat płakała. Wtedy
        wyskoczyła jedna z pań z krzykiem, żeby ją zabrać, bo pobudzi inne dzieci i jak
        tak będzie krzyczeć, to ona nie wie jak to będzie. Ostatni pobyt spędziłam z
        córką, bo musiałam ją karmić. Panie skarżyły się, że nie chce jeść z butelki i
        żebym coś z tym zrobiła. Ale się wtedy nasłuchałam: że mała wygląda na 3-
        miesięczne niemowlę, że jest pewnie niedożywiona, że powinnam iść z nią do
        lekarza, że taka "licha" zapewne od razu zachoruje i że powinnam ją zabrać.
        Dodam, że wtedy moja mała była najmłodsza i była karmiona piersią, były to
        początki wprowadzania pokarmów stałych, a na czas pobytu w żłobku była butelka
        z mleczkiem. Podejście do dzieci do większości było bardzo dobre i przyjazne,
        ale na pewno do jednego chłopczyka były uprzedzone (przyszedł pierwszy dzień do
        żłobka dokładnie w tym samym dniu co moja) ze względu na mamę, która zapomniała
        zostawić ubranka na zmianę. Postanowiły, że wypuszczą go mamie w pampersie,
        żeby się nauczyła i przy najblizszej okazji przeniosą go do innej grupy. Może
        czepiam się, ale na mnie ten żłobek zrobił złe wrażenie. W dodatku nie ma
        wózkowni i jest wymóg, że dzicko musi być przyprowadzone do godz. 8-mej.
        Obecnie mała jest w żłobku na Skarżyńskiego i nie ma porównania. Panie są
        milsze już w samiej rozmowie, interesują się bardzo tym co się dzieje z
        dzieckiem (mała była chora, więc miała 4 tygodni przerwy po pierwszym pobycie,
        dzisiaj jest w sumie 4 dzień). Zanim mała poszła panie poprosiły swojego
        lekarza o konsultację, bo mała ma skazę białkową i wzmożone napięcie mięśniowe.
        Jest wózkownia i przede wszystkim można przyprowadzić dziecko jak nam pasuje,
        nie ma wymogu co do konkretnej godziny, wystarczy powiadomić przy odbiorze o
        której przyjdzie następnego dnia.
        Jak na razie jestem zadowolona z opieki, jedynie bardzo przeżywam, bo mała
        jeszcze nie zdążyła się oczywiście przyzwyczaić (wiadomo, że to zbyt krótki
        okres jeszcze) i płacze przy oddawaniu. Ale z tego co wiem to nawet trochę się
        bawi i je obiadek.
        Mam nadzieję, że inne dziewczyny mają lepszą opinię o żłobku na Sygietyńskiego,
        tylko nam jakoś z nim nie wyszło. Może po prostu panie nie były przystosowane
        to tak małego dziecka, bo Weronka była tam najmłodsza.
        Pozdrawiam
        Agnieszka mama Weroniki
        • Nasz synek często wraca ze żłobka uśmiechnięty, zadowolony
          (tak nam się wydaje). Oczywiście nie napiszę "zawsze", ponieważ jest tylko
          dzieckiem i wiadomo, że miewa swoje kaprysy. Jednakże pisanie o tych akurat
          opiekunkach
          (które rzeczywiście oddają się swojej pracy), że naśmiewają się, wytykają
          dzieci ze względu na ich rodziców jest naszym zdaniem daleko nie na miejscu.
          Gdybyście oddali dziecko do pewnego żłobka na Woli, wtedy na pewno byście się
          cieszyli z opieki na Grochowie. Tutaj Dyrektorka jest kobietą ambitną,
          zaangażowaną, a poza tym (z tego co wiemy) sama była opiekunką i z pewnością
          nie pozwoliłaby na takie zachowania. A co Pani może zarzucić konkretnym
          wychowawczyniom? Przecież to nie jest prawdą, co Pani napisała. Podsumowując,
          jeśli ktoś ma zły dzień, niech wypowie się na innych forach internetowych (np.
          pseudokibiców - oni lubią takie zaczepne teksty).
          Naszym zdaniem, wielkim atutem tego żłobka jest właśnie ciepło bijące od
          opiekunek na Sygietyńskiego. Jak oddaje się dziecko to nie ma tego potwornego
          grymasu nocnego koszmaru.
          I prośba, ruszcie matki głowami. Baczcie na swoje dzieci, bo za dużo słyszy się
          ostatnio o braku dbałości w domach rodzinnych, a te serdeczne Panie zostawcie w
          spoko.
          To na tyle. Wracam do pracy. E-TATA
          ps. Dobrze, że przy klawiaturze nie ma mojej żony, bo innych słów próbowała by
          użyć, by bronić opiekunek. brrrrr....
      • Jestem mama dwulatka, który chodzi do najstarszej grupy w żłobku na
        Sygietyńskiego i szczerze powiem, ze troche dziwie sie opiniom na forum o tym
        żłobku i o pani dyrektor........ Do żlobka dziecko trzeba przyrowadzac do 8.00
        i opiekunki nie chca robic odstępstw od tego przepisu (mimo, że p. Dyrektor nie
        robi z tego problemu) - walcze z nimi juz od miesiaca........ Wcale nie
        wszystkie opiekunki sa takie super mile - w sredniakach zdecydowanie tak, ale
        juz w starszakach jest zdecydowanie gorzej..... To prawda, że żłobek jest
        czysty, zadbany, kolorowy, jest dużo zabawek...... przede wszystkim ma piekny
        ogródek z fajnymi zabawkami, niestety dzieci bardzo rzadko wychodza na
        dwór !!!! - tu apel do innych matek dzieci, które chodza na Sygietyńskiego,
        żeby coś zrobić z tym problemem - w zimie dzieci nie wychodza w ogóle, ale już
        teraz we wrześniu (mimo 15C i słońca) też wychodzą bardzo rzadko - rozmawiałam
        o tym z p. Dyrektor której argumenty są tak pozbawione sensu, że aż słabo się
        robi :
        -bo matki nie chca żeby dzieci wychodziły na dwór bo dzieci sie przeziębiają
        (lepiej, żeby się dusiły z chorymi dzieciakami w sali)
        - bo jedna z opiekunek jest na zwolnieniu (a jak zajdzie w ciążę i rok nie
        będzie w pracy, to co...)
        - bo jest zimno (?????)
        - bo dzieci sa z katarem (??? bez komentarza)

        Inne zarzuty co do tego żlobka sa takie, że opiekunki czesto nie sa w stanie
        powiedziec o dziecku, nie wiedza nawet czy jadl czy spal, bo panie zmieniły sie
        po południu (oczywiscie jakies większe problemy sa sygnalizowane, ale jezeli
        np. dziecko zjadlo obiad (o 12.00) a podwieczorku nie, albo mało to jest to dla
        mnie ważna informacja, wiem ze musze malego nakarmic - o ile byloby latwiej,
        gdyby mój syn umiał juz cos mówic...
        Inna sprawa jest taka, ze na pytania czy dzieci maja jakies zajęcia podczas
        dnia dowiedzialam sie tyle, ze jest rytmika ......ale na czym ona polega.....i
        czy dzieci też rysuja, maluja,...... nic sie nie mozna dowiedziec....
        Poważnie się zastanawiam czy nie zmienic na ten ostatni rok złobka, ale mój syn
        juz sie tu przyzwyczail, więc chyba jednak jakos wytrwamy.... Słyszałam za to
        od innych matek świetne opinie o Rębkowskiej i Uminskiego ......
        • karolina68 05.11.2004 18:12 + odpowiedz


          UWAGA RODZICE TO ŻŁOBEK W KTÓRYM OD PEWNEGO CZASU BRAKUJE PERSONELU.ODBIERAM
          SWOJEGO MALUCHA PO GODZINIE 15.00 I OKAZUJE SIE ŻE W GRUPIE DO KTÓREJ CHODZI
          PO 15.00 Z 15 MALUCHÓW ZOSTAJE JEDNA PANI,KTÓRA DWOI SIĘ I TROI. CZASAMI W
          ZASADZIE OSTATNIO CODZIENNIE POMAGA TAM OSOBA KTÓRA ZBIERA ZA ŻŁOBEK. GDZIE
          PRZEBYWA PANI DYREKTOR TO ONA,OSOBA WYKWALIFIKOWANA DO OPIEKI NAD DZIEĆMI
          POWINNA POMAGAĆ.ALE NIESTETY PANI DYREKTOR TEGO ŻŁOBKA WOLI DYSKUTOWAĆ NA HOLU
          Z INNMI RODZICAMI O DUPERELKACH, GDY W TYM CZASIE NA SALI PRZEBYWA,SALOWA I
          PANI OD PAPIERKÓW.CZY NA TYM POLEGA OPIEKA NAD DZIEĆMI,CZY OSOBA KTÓRA JEST
          WYBRANA DO KIEROWANIEM DANĄ INSTYTUCJĄ JEST ODPOWIEDNIA! SKORO Z GRUPĄ DZIECI
          PRZEBYWAJĄ OSOBY NIEWYKWALIFIKOWANE-TO POPROSTU ZGROZA! SKORO BRAK OPIEKUNKI
          W GRUPIE POWINNA BYĆ DYREKTOR BĄDŻ PIELĘGNIARKA TO ONE ODPOWIADAJĄ ZA
          BEZPIECZEŃSTWO MOJEGO DZIECKA.PRÓBOWAŁAM RÓWNIEŻ SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z PANIĄ
          PSYCHOLOG ALE NIESTETY CHOĆ PRACUJE POPOŁUDNIAMI DO GOŻ 16.30 TO JUŻ PO 15.00
          NIE MA JEJ W PRACY A NIESTETY NIE KAŻDY MOŻE ZWOLNIŚC SIĘ Z PRACY. TA MŁODA I
          NAPEWNO NIE DOŚWIADCZONA W ZAWODZIE DYREKTORKA POWINNA PRZYPOMNIEĆ SOBIE
          GDZIE PRACUJE BO TO NIE KAWIARNIA TYLKO ŻŁOBEK GDZIE SĄ MAŁE DZIECI I TRZEBA
          SIĘ NIMI OPIEKOWAĆ.

          • danna 06.11.2004 18:24 + odpowiedz

            Przeczytałam list Karoliny ,której dziecko uczęszcza do tego samego Żłobka co
            moje i muszę przyznać jej racje. Gdy po przerwie przyprowadziłam swojego
            drugiego brzdąca zostałam miło zaskoczona,gdyż wystrój żłobka jest przepiękny
            ale tylko to. Przyjeła mnie nowa dyrektor bardzo młoda osoba,pomyślałam
            sobie, jak ktoś tak młody może kierować instytucją, pewnie jest
            niedoświadczona i niewiele wie,ale mślę sobie może to tylko pierwsze
            wrażenie. Niestety już po kilku słowach rozmowy stwierdziłam że miąłam
            racjędowie. Niepotrafiła założyć karty dziecka(nie było pielęgniarki) O
            odpłatności mówiła tak zawile że nic nie zrozumiałam,już miałam zrezygnować
            z tego żłobka ale wychodząc z pokoju dyrektor spotkałam panią z grupy
            najstarszej i panią intendent a więc znzne mi bardzo dobrze osoby to one
            dopiero w prosty sposób powiedziały o nowych przepisach w żłobkach. I tak
            moje dzicko zaczeło chodzić do dobrze znznego żłobka. Wydawało by się że
            wszystko jest w porządku ,ale nie--to nie ten sam żłobek co kiedyś, dużo
            młodych pąń niedoświadczonych,Braki w personelu,grupa dzieci siedząca z jedną
            panią . Tak jak Karolina uważam gdzie JEST DYREKTOR! co ona robi-chyba nic
            bo ze mną potrawi gadać 15 minut na holu, gdy za ścianą jedna pani z gromadą
            dzieci,mało tego ja już wyszłam a ona dalej trajkotała z innymi o bzdurach.
            Słuchajcie, cz ktoś na to nie reaguje
            przecież ta dyrektor to totalna porażka kto ją obsadził na tym stanowisku
            najpier powinna popracować na salach a dopiero póżniej pchać się na stołek.
            Każda osoba wie że najważniejsze jest dobro dziecka ,a nie godzinne
            bezsensowne gadanie z rodzicami. A wogóle to proponuję wszystkim rodzicom
            z tego żłobka o złożenie się na kurs dobrych manier dla dyrektor! bo jako
            osoba na takim stanowisku powinna wiedzieć co może a co nie . Zachowuje się
            gorzej niż te dzieci w żłobku. Dzięki Bogu że zostały "stare" opiekunki to
            moje dziecko chociąż ma fachową opiekę.
            • Wszystkim polecam ten żłobek. Sale pełne zabawek personel wykwalifikowany
              podobno nawet praczka jest opiekunką... Wszystkie panie włączają się w pracę
              z dziećmi nawet dyrektorka wysadza dzieci na nocnik i zna wszystkie dzieci po
              imieniu. Jedzenie też jest super!


              • dziś widziałam - koszmar
              marini2 12.11.2004 16:07 + odpowiedz


              dziś zrobiłam obiazdówkę po żlobkach i najgorzej wypadł ten żłobek. Dużó by
              opowiadać ale np. był to jedyny złobek w którym jak mi powiedziano mój synek 6
              miesięczny wowczas - jak by tam chodził - będzie musiał spać na rządania. Tzn.
              kiedy spytałam czt dzieci śpią kiedy mają ochote Pani powiedziął - nonie jak to
              sobie Pani wyobraża. Spią wszytkie o 12:30. Oj tylko moje dziecko chyba się nie
              da zaproramować tak ak Panie sobie życża. A moim zdnaiem super zabawaki - to
              nie wszytko.
              Monika



              • Re: dziś widziałam - koszmar
              moony1 12.11.2004 18:29 + odpowiedz


              Z tego co wiem to młodsze dzieci śpią kilka razy, a te starsze po obiedzie tak
              jest chyba we wszystkich Żłobkach bo ja też szukałam żłobka.

            • Pani dyrektor była przez ładnych parę lat opiekunką w żłobku na Umińskiego.
      • werka22 06.11.2004 22:05 + odpowiedz


        HEJ JESTEM MAMĄ 2LATKA CHODZĄCEGO DO TEGO ŻŁOBKA.POLĘCAM WSZYSTKIM RODZICOM
        ŻŁOBEK NA SYGIETYŃSKIEGO JEST BARDZO ŁADNY I CZYSTY,OPIEKA W TYM ŻŁOBKU JEST
        FANTASTYCZNA.CHOĆ PRZYZNAJĘ ŻE OSTATNIO SĄ BRAKI PERSONELU NA MOJEJ
        GRUPIE ,ALE MOJE DZIECKO WYCHODZI ,ŻE ŻŁOBKA BARDZO ZADOWOLONE,CZYSTE I
        UCZESANE,OPIEKUJĄCE SIĘ NIM PANIE SĄ BARDZO MIŁE I UPRZEJME. ZOSTAŁAM
        PRZYJĘTA PRZEZ PANIĄ PIELĘGNIARKĘ BARDZO MIŁO I CIEPŁO ,PRZEDSTAWIONO MI
        ZALETY I WADY ŻŁOBKA(MAM NA MYŚLI ŻE DZIECKO MOŻE CHOROWAĆ)PANI ZBIERAJĄCĄ ZA
        ŻŁOBEK WYJAŚNIŁA MI WSZYSTKIE ZASADY PŁATNOŚCI .DYREKTOR W TEJ PLACÓWCE
        JEST BARDZO MŁODY ( NO TABENE PANI KTÓRA ZBIERA ZA ŻŁOBEK TEŻ JEST MŁODĄ
        OSOBĄ)ALE TO NIE ZNACZ ŻE KAŻDA MŁODA OSOBA JET NIEWYKFALIFIKOWANA WRĘCZ
        PRZECIWNIE.POLĘCAM Z CZYSTYM SERCEM INNYM MAMOM TEN ŻŁOBEK JEST NIM CIEPŁO
        MIŁO I PRZYTULNIE,
      • realy 09.02.2005 22:57 + odpowiedz

        Jestem mama chlopczyka uczeszczajacego do tego zlobka. Musze przyznac, ze
        bylam z niego zadowolona az do konca 2004r. Od nowego roku weszly radykalne
        zmiany w calym zlobku. U nas w grupie dwie opiekunki przeszly na emeryture.
        Jedna z pomocy wyrzucono z pracy, a druga przniesiono do maluszkow. Takze w
        przeciagu jednego miesiaca zmiany byly ogromne. Ciekawa jestem czy pani
        dyrektor pomyslala o tych biednych dzieciaczkach, ktore tak bardzo byly
        przywiazane do swoich "cioc" w zlobku. Czy w ogole ktos wzia pod uwage ich
        uczucia i ich istnienie??? Nowe opiekunki znam z wczesniejszych grup. Ale to
        nie zmienia faktu, ze dzieci tesknia za tamtymi paniami. Wiem od rodzicow
        dzieci z grupy mojego synka, ze nie sa zadowoleni ze zmian i z nowych
        opiekunek. Ja rozmawiam z nimi jedynie sluzbowo. Bo musze i nic wiecej... To
        juz nie jest to samo. Nie ma usmiechcnietych twarzy opiekunek. Czuc chlodem.
        W tej chwili w grupie sa 2 opiekunki do dzieci i 1 pomoc. Gdzie powinno byc 2
        na 2. Grupa straszakow jest duza i dzieci w tym wieku potrzebuja wiecej
        opieki niz maluszki. Moim zdaniem jest zdecydowanie za malo pan na sali. Tak
        jak juz pisalam. Zmieniam zdanie na temat tego zlobka. I napewno nie posle
        tam mojego drugiego dziecka. Nie za czasow kadencji tej pani dyrektor ktora
        jest w tej chwili. Jest to czlowiek, ktory nie ma zielonego pojecia o tej
        pracy... Nie pisze juz wiecej bo sie zdenerwuje jeszcze bardziej. Jezeli ktos
        chce poslac dziecko do tego zlobka niech sie zastanowi nad tym dwa razy, albo
        i trzy. Pozdrawiam!!!
        • Ja też jestem mamą dziecka, które także uczęszcza do żłobka i coraz bardziej
          interesuję się tym, co się dzieje w żłobkach, szczególnie w tej dzielnicy.Rzuca
          się w oczy to, że odkąd powstał Zespół Żłobków dzieje się źle. Dowiedziałam się
          że żłobki straciły samodzielność, o wszystkim decydują urzędnicy i mimo
          najszczerszych chęci kierownictwa i personelu niewiele można zrobić.
      • • Sygietyńskiego po remoncie
        aniaka2 03.10.05, 09:08 + odpowiedz

        Jakie macie pierwsze wrażenia po remoncie. Ja jestem rozczarowana, że mimo
        wcześniejszych planów nie ma wózkowni.


        • Re: Sygietyńskiego po remoncie
        mama344 09.10.05, 15:19 + odpowiedz

        mnie osobiście nie przeszkadza to że nie ma wózkowni wożę swoje dziecko
        samochodem ,a wystrój Żłobka jest super i najważniejsze to ,że jest czysto i
        opieka super.Poproś aby wózek wstawiany był do środka może panie się
        zgodzą.Pozdrawiam.


        • Re: Sygietyńskiego po remoncie
        myszaste 13.10.05, 15:18 + odpowiedz

        Wygląd żłobka nie zmienił się drastycznie, zostały stare mebelki (nowe np.: u
        Pani intendentkismile, ale przyjamniej jest czysto. Dla mnie brak wózkowni to
        naprawdę duży kłopot, masa wózków wystawionych na dwór, deszcz, śnieg, słońce,
        to nie jest komfortowe. Mój synek był w żlobku 2 połówki dnia i juz od tygodnia
        siedzimy w domu z gorączką - to tak na pociechę! Pozdrawiam wszystkiech
        rodziców z Sygietyńskiego! Mama Jakuba


        • Re: Sygietyńskiego po remoncie
        paula351 17.10.05, 12:21 + odpowiedz

        ja tez jestem rozczarowana brakiem pomieszczenia na wozki. do srodka nie
        pozwalaja wnosic.moja corka zuzia byla 5 dni i juz ma zapalenie oskrzeli i ma
        zapisane zastrzyki. nigdy wczesniej mi nie chorowala. zastanawiam sie nad
        powrotem.nie wiem co mam jeszcze zrobic.jesli jakas mama chce pogadac poznac
        sie to podam numer tel 661245128.


        • Re: Sygietyńskiego po remoncie
        myszaste 25.10.05, 14:34 + odpowiedz

        Witam,
        Niestety moje było dziecko tylko dwa dni i jest chore 3 tydzień, aktualnie
        zapalenie uszu, obustronne - nie posądzam złobka o nic złego, ale nie wiem jak
        sobie z tym radzić - praca i choroby. Spróbuję jeszcze posłać w listopadzie i
        zobaczymy ale chyba tylko do dwóch razy sztuka.
        Pozdrawiam Rodziców z Sygietyńskeigo, Mama Jakuba


        • Re: Sygietyńskiego po remoncie
        aniaka2 26.10.05, 13:37 + odpowiedz

        Mój synek chodzi na Sygietyńskiego ponad pół roku. Na początku był dramat z
        chorobami, gdzieś po 4 m-cach (tydzień chory, tydzień zdrowy) zaczął chorować
        dużo rzadziej. Od września tylko raz byliśmy (na zmianę z mężem) na ok.
        tygodniowym zwolnieniu.

        Pozdrawiam
    • W zeszłym tygodniu przeprowadziłam wizję lokalną.
      Jak głupia wierzyłam w opowieści o karaluchach, odparzonych pupach, paniach
      pijących kawę plujkę w momencie kiedy za drzwiami słychać żałosne płacze dzieci.
      Zdecydowałam się na żłobek w Parku Skaryszewskim,
      Przyjęła nas pielęgniarka, oprowadziła po czystych salach pełnych zdrowych,
      uśmiechniętych dzieci, fajne zabawki, miłe opiekunki.
      W jednej grupie jest teraz 11 dzieci (a może być max. 20) i cztery opiekunki.
      Gloria będzie miała 5 msc jak pierwszy raz tam pójdzie i będzie najmłodzym
      dzieckiem grupie, następne ma już rok.
      Na Grochowskiej (rondo Wiatraczna, na tyłach Zagłoby) było podobnie, bardzo
      miłe opiekunki i pani dyrektor bardzo życiowa babka. Żłobek co prawda przed
      remontem ale atmosfera bardzo dobra. Grupy o podobnej wielkości i tyle samo
      opiekunek w grupie.
      Obydwa żłobki otwarte są od 06:00 na Grochowskiej do 18:00 a na ul. St. Augusta
      do 16:45.
      Jedyny warunek przyjęcia dziecka do żłobka to poświadczenie zatrudnienia
      obydwojga rodziców, wypełnienie wniosku o przyjęcie i to wszystko. Dobrze jest
      oddać dziecko troszkę wcześniej niż wracasz do pracy, bo panie proszą żeby na
      początku odbierać je przed obiadem, żeby się przyzwyczajało sukcesywnie do
      nowego otoczenia.
      Bardzo smutno mi, że nie będę mogła sama zająć się dzieckiem, ale teraz wiem,
      że oddam je w dobre ręce.
      Poza tym koszt żłobka 200 zł/msc (9 zł/dziennie a jeśli opuszczasz to nawet
      masz zwrot kosztów) a niańki 1000/1200zł jest nieporównywalny.
      I znając siebie wiem, że przez cały dzień w pracy denerwowałabym się czy
      napewno mój dom i moje dziecko jest bezpieczne.

      --
      Pozdrawiam
      Maja

      Gloria ur. 28.12.2003 r.


      Zapraszamy na nowe forum GRUDNIOWE SZKRABY 2003
    • Żłobek na Grochowskiej znajduje się przy Rondzie Wiatraczna na tyłach sklepu
      Adidasa, moja Julka chodziła tam przez półtora roku, w wakacje poszła do żłobka
      zastępczego na Rębkowską i już została na stałe, wg mnie jest dużo lepszy, miłe
      panie, czysto i po remoncie, Julka nie chce z tamtąd wychodzić.
      Pozdrawiam, Agnieszka i Julka ( od września przedszkolaczek )
    • Mój syn chodzi do żłobka na ul. Sygietyńskiego dopiero czwarty dzień ale jestem
      zadowolona (jak do tej pory) Panie sa naprawdę bardzo miłe. O wszystkim mi8
      mówią: o każdym płaczu, zmeczeniu, o zabawie... Sadzają małego na nocnik i robi
      siusi, karmia i zjada spore porcje.. Zabieram go w porze obiadowej i wtedy
      proszą mnie o pomoc przy karmieniu i uważam, że to jest bardzo dobre.. Pierwsze
      obiadki mały je ze mną, panie mają więcej czasu dla innych, a mój syn spedza w
      żłobku ze mną kilka chwil i w jakiś sposób przyzwyczaja się do miejsca... Dziś
      jednak płakał kiedy odchodziłam. Mam nadzieję, że to tylko z tęsknoty, bo już
      wie, że zostanie tu cztery godziny.. mam nadzieję, że to nie strach przed
      opiekunką... a co do godzin oddawania dziecka to nie ma tam musu
      przyprowadzani8a do 8 godziny!!! Maks może przychodzić i o 11 jeśli wcześniej
      powiadomię, tak mówiła mi dyrektorka.
    • odradzam wiatraczną 232 na tyłach zagłoby panie są zobojetniałe i chyba czekają
      ce z niecierpliwością na emeryturę moja mała 3 dni tam płakała a one siedziały
      i nie reagowały dyrektorka też uogulniająca wszystko i twiredrdząca ąe dziecko
      3 tyg musi płakać to taka przeczekalnia
      • O poniedziałku moja corka (28 mcy) idzie do tego żłoba. Wlasciwie to dlatego ze
        to jedyny którego lokalizacja nam odpowiada i jenocześnie sa tam teraz wolne
        miejsca. Troche niepokoja mnie te negatywne opinie o żłobku. Czy może ktos
        jescze wypowiedziec się na jego temat?
    • Kto słyszal cos o tym żlobku?
    • Witam
      Czy któraś z Was mogłaby polecić żłobek w okolicach ul. Serockiej. Od grudnia
      firma nasza zmienia siedzibę (obecnie pracuję w Centrum)właśnie na Serocką.
      Pilnie poszukuję więc dobrego złobka dla mojej Oliwci, teraz ma 6 miesięcy i
      jeszcze tylko przez październik i może listopad będzie się nią mogla opiekować
      babcia. Potem musi iść do żłobka a chcialabym mić ją blisko, bo to ja będę
      musiała ją odbierać. Proszę o radę.
      Pozdrawiam
      • Ja mogę Ci polecić tylko żłobek na ul. Sygietyńskiego. Chodzi tam mo syn. Ma
        teraz 1 rok i 1 miesiąc. W grupie ma teraz 10 dzieciaczków i 4 panie. Wszystkie
        bardzo fajne. Jedzenie jest bardzo dobre, widziałam obiady nie raz, czasem
        pomagałam karmić... tak było na poczatku. Teraz mój synek zjada wszystko, nawet
        z talerzy innych dzieci. Po posiłkach dzieci siedzą na nocniczkach.

        W żłobku jest bardzo kolorowo, są świetne zabawki... na sali zjezdzalnia,
        tunele, motory... fajne kojce i dużo leżaczków...
        Nie jest to żłobek blisko naszego domu, rano jadę tam 40 min ale warto. Jestem
        bardzo zadowolona.
    • Szukam obrego żłobka w tej okolicy, najlepiej jakby mozna bylo za opłata
      zostawić ziecko nieco łużej niz o 17-tej. Znaje tam coś takiego?
    • Witam

      Mam ogromna prosbe czy ktos moglby podac mi kontakt do zlobka w Parku
      Skaryszewski ?(to chyba ulica St. Augusta???)

      Z gory serdeczne dzieki

    • Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.