Dodaj do ulubionych

Warszawa - Centrum

10.03.04, 21:59
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Żłóbek na Nowym Świecie i Koszykowej 10.03.04, 22:04
      igawitow 08.03.2004 09:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      czy ktoś może zna żłobek na Nowym Świecie, jest b.blisko mojej pracy, czekam na
      opinie



      • Re: Warszawa Śródmieście-lista żłobków
      monikalb 08.03.2004 12:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Wspominałam o tym żłobku na naszym forum, bo braliśmy go również pod uwagę
      (byliśmy na liście już w ścisłej czołówce) kiedy postanowiliśmy, że
      Asia "pójdzie w świat".

      - Nowy Świat – wspólne pomieszczenie do zabawy i do spożywania posiłków ;
      trochę ciemna sala (mało słońca); brak oddzielnego pomieszczenia na szatnię i
      szafeczki stoją na korytarzu (mało wygodne rozwiązanie)
      - Koszykowa – oddzielna krasnala stołóweczka, duża i widna sala do zabaw (okna
      na całej długości), przytulna szatnia (z przewijakiem).

      Ostatecznie zdecydowaliśmy się na żłobek na ul. Koszykowej 3, bo ogólnie wywarł
      na mnie lepsze wrażenie.
      Oczywiście uważam, że trzeba te miejsca samemu odwiedzić, bo każda mama zwraca
      uwagę na inne rzeczy.
      Z wejściem do żłobków nie ma problemów, wszędzie Panie są bardzo miłe i
      wyrozumiałe, w końcu chodzi tu o dobro naszych maleństw.

      pozdrawiamy,
      Monika i Joanna (04.07.2002)
    • skarolina Re: Żłobek na Smoczej 10.03.04, 22:07
      vaana 15.01.2004 17:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Hej Mamusie, czy znacie zlobek na Smoczej? Nasz Krzys ma niecale 17 miesiecy i
      niedlugo zacznie tam chodzic, prosze napiszcie jakie sa Wasze doswiadczenia z
      tym zlobkiem. U nas decyzja zapadla z dnia na dzien, nie bylo wyboru wsrod
      okolicznych zlobkow, moja bratowa ten bardzo chwalila i akurat w nim bylo
      miejsce wiec sie z miejsca zdecydowalismy. Na co mam byc przygotowana, jak
      uniknac porazek? Pomozcie prosze, czuje sie tak bardzo niepewnie...
      Podziele sie swoimi uwagami jak Krzys juz zacznie tam chodzic, moze tym samym
      przyczynie sie do tworzenia bazy zlobkow w naszym miescie.
      --
      Malgorzata - mama Bartka (10/08/1992) i Krzysia (17/08/2002).
      moje pociechy



      • Re: Który żłobek w W-wie? Smocza czy PRYWATNY
      edziecko_gosiah 28.01.2004 12:45 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Przetestowaliśmy żłobek na Smoczej - nawet dwukrotnie... ale nie dlatego, że
      było tak wspaniale, tylko dlatego, że miałam nadzieje, że coś się zmieniło na
      lepsze.... niestety...
      to będzie troche długie, ale zacznę od początku: jakieś 3 lata temu, kiedy mój
      obecnie starszy synek miał 6-7 m-cy wróciłam do pracy, a jego zaprowadzałam do
      tego właśnie żłobka... codziennie rano starszny płacz, ale tłumaczyłam to
      sobie tym, że musi się przyzwyczaić i to normalne - za jakiś czas będzie
      lepiej... karmiłam wtedy piersią, a że bardzo blisko pracowałam (i nadal, choć
      troche w drugą stronę) i mam fajnego szefa, więc bez problemu mogłam wyjść na
      tą godzinkę na karmienie małego... kiedy przychodziłam, raczej tak w kraktkę,
      ale zawsze w przedziale jednej godziny, to panie zazwyczaj siedziały sobie
      przy kawce - niby normalne, bo one też mają do tego prawo, ale na kawce
      siedziały wszystkie trzy, a dzieciaki zostawione były same sobie, często
      bardzo płakały... mój synek też, więc aż serce mi się krajało, kiedy
      wychodziłam po karmieniu (ale panie przyprowadzały mi go do szatni już
      zapłakanego).. po tygodniu panie powiedziały, żebym nie przychodziła więcej na
      to karmienie, bo mają rozbity cały dzień, podobno dziecko również - być może,
      nie kłóciłam się... próbowaliśmy przez dwa miesiące, w między czasie synek dwa
      razy chorował - przeziębionko!? - nagle, bo wcześniej było ok. - ale to też
      niby normalne, że dzieci zaczynając karierę żłobkową zaczynają też chorować,
      bo mają po prostu większy kontakt z choróbskami... aż wreszcie się
      poddałam... zabrałam synka stamtąd i zaczęłam zawozić do PRYWATNEGO żłobka -
      przetestowanego przez moją starszą siostrę dwa lata wcześniej... jeździłam w
      zupełnie przeciwną stronę niż mieszkam i pracuję: z woli na bemowo, płaciłam
      nieporównywalnie więcej niż w państwowym żłobku, ale synek potrzebował tylko
      tygodnia, żeby zaakceptować nowe miejsce i nowe panie... po niespełna dwóch
      latach urodziłam drugiego chłopca i kiedy tylko skończył mi się macierzyński i
      wszelkie urlopy wypoczynkowe, to od razu zawiozłam go na bemowo; fakt, że
      chodził ze starszym bratem, więc nie potrzebował zbyt wiele czasu, żeby się
      zaadoptować... jednak kiedy straszy synek zaczął edukację przedszkolną, tuż
      obok naszego domu, to postanowiłam, że spróbujemy ponownie z tym żłobkiem na
      Smoczej - miałabym wszystko blisko siebie... wiec od września zaczęłam znowu
      jeździć na Smoczą... niestety, moje nadzieje spełzły na niczym! panie zupełnie
      się nie zmieniły, synek rozpaczał (to nie był po prostu płacz - to była
      rozpacz, krzyk!) na sam widok żłobka... co z tego, że sale bardzo ładne, plac
      zabaw ekstra, pani kierownik również sympatyczna, kiedy opiekunki KOSZMARNE!
      nie tylko w stosunku do dzieci, ale również do dorosłych. od początku były
      bardzo niemiłe, wręcz nieprzyjemne - na wiadomość, że chciałbym zapisać synka
      do żłobka i własnie do ich grupy wiekowej, pani pod nosem rzekła: "jeszcze
      jeden?!",; pracuję blisko tego miejsca i potrzebuję 5-7 min na dojazd z pracy
      i teoretycznie zawsze zdążyłabym go odebrać do 17 (czyli tak jak pracuje
      żłobek; ja pracuję niby do 17. ale szef mnie puszcza o 16.45), ale pani po
      kilku dniach mi oznajmiła: "dzieci odbiera się do 16.45" ja pytam dlaczego,
      przecież żłobek czynny jest do 17, a ona "bo tak jest". znalazłam więc
      studentkę, kóra odbierała synka przed 16.30 i przyprowadzała mi pod biuro...
      bardzo chciałam spróbować... po miesiącu rozpaczy i braku najmniejszej poprawy
      w reakcji synka, a po drodze jeszcze jednej infekcji (znowu nagle, a przecież
      akurat on, był już przyzwyczajony do dużej ilości dzieci - przeszło pół roku
      chodził już do innego żłobka) wróciliśmy na bemowo... znowu jeżdżę jak głupia -
      najpierw po synka do przedszkola, potem jak wariatka po drugiego do
      prywatnego żłobka na bemowo, a potem z powrotem na wolę... trochę bez sensu,
      ale mimo znacznie wyższych kosztów i całego tego wariactwa, odzyskałam 'spokój
      duszy', kiedy zobaczyłam jak synek porzytula się do cioci - każdej spośród
      trzech, które tam pracują...
      teraz czakam tylko na lato, żeby nauczyć malucha łażenia bez pieluchy i jak
      się uda, to od września do przedszkola tam gdzie brat (będzie miał 2.5 roku,
      ale pani kierownik zgodziła się go przyjąc ze względu na brata - pod
      warunkiem, że będzie już samodzielny i będzie wszystko kontrolował)...
      wiem, że są różne żłobki i różne panie, ale akurat my trafiliśmy fatalnie -
      niestey...
      to tyle, pozdrawiam serdecznie, gosiah


      • Re: do GosiH i ogolnie o Smoczej
      vaana 03.02.2004 11:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Gosiuh, nie ukrywam, ze Twoja opowiesc nas przerazila, czytalismy ja kilka
      razy, za kazdym bojac sie bardziej. Dzieki Twoim uwagom bedziemy wiedzieli
      czemu szczegolnie sie przygladac, jestesmy Ci bardzo wdzieczni za to, ze tak
      duzo napisalas. Oczywiscie w pierwszym odruchu mielismy pewnosc, ze trzeba
      szukac innego miejsca. Nie jest to jednak latwe, w zasadzie nie mamy innego
      wyjscia. Pomimo, ze dzis sie odzywam, to Twoj post czytalam dawno temu, wciaz
      majac nadzieje, ze albo uda mi sie zmienic zlobek albo ze ktos inny zaprzeczy
      temu, co napisalas. No i dzis nadszedl ten dzien, kiedy Krzys poszedl tam
      pierwszy raz. Ja bylam dzielna ale tatus Krzysia doslownie przezywa katusze.
      Tak, jak obiecalam napisze kilka slow o zlobku na Smoczej. Wrazenia z
      pierwszych minut, jakie my - rodzice tam spedzilismy, sa zupelnie normalne
      (czyt. pozytywne), pani ktora przejela od nas Krzysia sprawiala wrazenie osoby
      konkretnej i znajacej sie na dzieciach, jesli wogole mozna cokolwiek powiedziec
      po tak krotkim czasie. Ja jestem dobrej mysli. Pierwszy tydzien nalezy
      dzidziusia przyprowadzac na 4 godziny. Wiem z doswiadczenia nabytego przy moim
      starszym synu, ze pierwsze 2-3 dni dziecko nie bardzo kojarzy co sie bedzie
      dzialo i w zasadzie nie reaguje zle na widok zlobka, pozniej rusza wieksza
      swiadomosc zdarzen, wiec pojawiaja sie lzy, ktore niekoniecznie musza byc
      odzwierciedleniem tragicznych przezyc w zlobku, lecz po prostu moga byc
      spowodowane tesknota za rodzicami. Obejrzelismy z Mariuszem sale grupy II, jest
      bardzo ladnie i czysciutko. Dzieci siedzialy przy stolikach czekajac na
      sniadanko, a panie zakladaly im w tym czasie sliniaczki, zdziwilo mnie to, ze
      dzieci tak poslusznie siedzialy przy stolikach, nic nie mowily tylko patrzyly
      na nas i panie wychowawczynie. Sala do snu wyglada jak z bajki o krolewnie
      Sniezce, sliczne malenkie lozeczka, posciel w kolorze wrzosu. No i tyle, wiecej
      nie uda mi sie nic napisac, wiadomo ze nie sa dla mnie tak wazne ani sale ani
      nic innego z wyjatkiem dobrej i serdecznej opieki.

      --
      Malgorzata - mama Bartka (10/08/1992) i Krzysia (17/08/2002).
      moje pociechy



      • Re: do GosiH i ogolnie o Smoczej
      edziecko_gosiah 11.02.2004 14:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Nie chciałam nikogo straszyć, po prostu my mieliśmy takie doświadczenia z tym
      żłobkiem...
      a Wam jak idzie?
      gosiah



      • Re: do G
      • skarolina Re: Żłobek na Smoczej 10.03.04, 22:08
        sylwiastep 13.02.2004 11:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        A ja tutaj musze sie postawic i nie zgodzic z opiniami zacytowanymi tutaj.

        Moja Zuzia rowniez chodzi do tego zlobka. Zapisalam ja tam, poniewaz 1. ten
        zlobek jest najblizesz naszego miejsca zamieszkania; 2. znajoma mama posylala
        tam jedno swoje dziecko, teraz posyla drugie, i bardzo sobie ten zlobek chwali.

        Zuzia chodzi do zlobka od 5 stycznia. Jak do tej pory nie chorowala powazniej
        (katarek i kaszel, ale nic poza tym). Przez pierwszy tydzien plakala, i nie
        chciala zostawac, ale po tygodniu chetnie biegnie, i czasem nawet zapomni dac
        mamie buziaka smile

        Panie sa bardzo mile, zlobek jest czysty, zabawki kolorowe i sliczne. Raz
        pojawilam sie bez uprzedzenia w zlobku, dzieciaki spaly, ale sala byla
        czysciutka, posprzatana, zabawki poukladane. Jedzenie jest urozmaicone.

        Oczywiscie, sa tez rzeczy, ktore mi sie srednio podobaja - jedna z pan jest
        okropna (wrrrr!), niektore panie pala papierosy (nie przy dzieciach,
        oczywiscie, ale zawsze), trzeba odbierac maluchy do 16:45 pomimo tego, ze
        zlobek oficjalnie jest otwarty do 17:00, i jak odbieram Zuzie jako ostatnia to
        sie panie krzywia (zwlaszcza ta jedna okropna).

        Ale przeciez nigdzie nie bedzie idealnie. Jesli dziecko ma chorowac, to bedzie,
        bez wzgledu na to, do ktorego zlobka chodzi. I ja zlobek na Smoczej,
        przynajmniej na razie, bardzo sobie chwale.
        --
        Sylwia.
    • skarolina Re: Żłobek na Drewnianej 10.03.04, 22:11
      anna_druzd 28.11.2003 09:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Kac chodzi na Drewnianą (Powiśle). Coraz bardziej zastanawiam się czy wszystko
      jest to w porządku. Tzn Kacper jest zadowolony i to mnie przekonuje. Ale te
      panie nie do końca mnie przekonują. Kacper najpierw chodził do grupy młodszych
      i było wszystko ok. Ale odkąd jest w starszakach panie Ciocie mnie denerwują.
      Mam na myśli jakieś głupie uwagi i wogóle niechęć do rodziców. No nie wiem,
      ale ja z nimi nie przebywam tyle co Kac, więc jeśli on jest zadowolony, to
      jakoś ścierpię. A jeśli chodzi o maluchy, to jak chciałam zapisać dziecko,
      pani spytała czy dziecko chodzi, więc podejrzewam, że biorą tam tylko dzieci
      chodzące. Ale nie wiem.

      Pzdr
      AD



      • Re: Który żłobek w Warszawie?
      linusia_75 28.11.2003 09:25 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      To czy dziecko chodzi czy nie nie ma znaczenia. Prawdopodobnie te niechodzące
      mają swoją grupę, a chodzące idą do starszej, stąd pytanie.
      Moja córa chodzi do żłobka przy ul .Klemensiewicza, do 2 gr.
      Dziecko jest zawsze czyste, najedzone i zadbane, w końcu przestało płakać,
      więc opiekę ma na pewno dobrą. Ale parę zastrzeżeń też mam, choć nie dotyczą
      one bardzo istotnych spraw. A żłobek jest 2 minuty spacerkiem od domu, wbrew
      pozorom to też ma duże znaczene.
      Pozdrawiam i życże trafnego wyboru,
      Linusia, mama Nadii



      • Re: Który żłobek w Warszawie?
      anna_druzd 28.11.2003 09:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Ale oni się mnie pytali jak chciałam oddać dziecko do najmłodszej grupy. W tym
      żłobku są tylko dwie grupy dzieci - młodsze i starsze. Do młodszych chodził
      przez kilka miesięcy i nie widział dzieci "niechodzących". Teraz z resztą też
      nie widuję, a korytarz do dwóch sal jest jeden.
      PZdr
      AD
    • skarolina Re: Żłobek na Wilczej 10.03.04, 22:17
      ptyniek 02.02.2004 11:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Kochane emamy,

      W czerwcu prawdopodobnie będę musiała wrócić do pracy i zostawić moje
      maleństwosad((((( Mikołajek skonczy roczek..
      Szukam dobrego żłobka w Śródmieściu (musi być blisko pracy, gdybym
      zatęskniła za moim Słoneczkiemwink). Słyszałam, że niezły jest żłobek przy
      ul. Wilczej. Czy może zaglądają na to forum mamy, które powierzyły opiekę
      nad swoimi dzieciaczkami ciociom z tej placówki? A może polecicie inne w
      okolicy pl. Trzech Krzyży?

      A tak w ogóle jak poradziłyście sobie z rozstaniem? Ja nie mogę sobie tego
      wyobrazić. Na samą myśl chce mi się płakać..To jakiś koszmar!!! Pomóżcie
      proszę!

      Kasia i Mikołajek (14.06.2003)




      • Re: Wilcza lub inny żłobek w Środmieściu - Warsza
      lola500 05.02.2004 15:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Hej,
      Moja córeczka chodzi do żłobka na Wilczej.
      Jesteśmy z niego bardzo zadowolone.Miłe ciocie, czysto, Kasia chętnie tam
      chodzi. Szkoda że mała w sierpniu kończy 3 lata bo będę musiała poszukac równie
      fajnego przedszkola.
      Pozdrawiam lo

      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2html?f=621&w=6014187&v=2&s=0



      • Re: Wilcza lub inny żłobek w Środmieściu - Warsza
      ptyniek 06.02.2004 10:23 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Dzięki Lo za ten optymistyczny sygnał. Szkoda, ze tylko Ty sie na ten temat
      wypowiedziałaś. Liczyłam na większy odzewsad(((((

      Pozdrawiam

      Kasia

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10483993



      • Re: Wilcza lub inny żłobek w Środmieściu - Warsza
      megibe 06.02.2004 16:39 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Witam,

      dwa tygodnie temu zdecydowałam sie oddać mojego Marcelka do żłobka, i tak na
      prawdę głównie na podstawie forum wybrałam żłobek na Wilczej, atutem oczywiście
      jest też to, że z pracy mam do tego żłobka ok. 1 min. drogi. Poszłam,
      zobaczyłam i byłam naprawdę mile zaskoczona, czyściutko, kolorowo, a Pani
      Judyta z którą rozmawiałam bardzo sympatyczna, nie bardzo mogę się jeszcze
      wypowiadać, bo Marcelek dopiero w poniedziałek pójdzie pierwszy raz, ale jestem
      pozytywnie nastawiona, wierzę, że będzie ok. Napiszę coś więcej w przyszłym
      tygodniu.

      • adamed Re: Żłobek na Wilczej 01.09.04, 12:09
        Hej! Czy są mamy które mogą powiedzieć coś bieżącego na temat żłobka na Wilczej?
        Zamierzam tam powierzyć moje dziecię od stycznia, będzie miał 7 m-cy. Dzwoniłam
        teraz aby zapisać go z wyprzedzeniem, i być pewna miejsca, ale powiedzieli żeby
        przyjść w połowie grudnia. Czy mam to rozumieć że tam przyjmują wszystkich? Nie
        ma list oczekujących?
        Może ktoś oddał takiego 7 miesięcznego malucha tam? Jak to wyglądało? Ile trwa
        okres adaptacyjny? Jak jest z chorobami, czy panie dobrze sprawdzają i nie
        wpuszczają chorych dzieci, by nie zarażały innych?
        W jakich godzinach trzeba dziecko przyprowadzić i odebrać?
        Wogóle interesuje mnie wszystko...

        Kasia, mama Filipka 19.06.2004
          • adamed Re: Żłobek na Wilczej 01.09.04, 12:44
            dzięki, będę czekać i śledzić, a jak zapomnisz to pozwolę się przypomnieć.
            Twoja córeczka będzie mieć prawie 8 miesięcy, więc podobnie jak mój synek w
            styczniu. Mój mąż bierze w styczniu urlop (bo ja wtedy będę już pracować na
            cały etat) i będzie adaptował młodego. Niewiem ile to trwa, 2 tygodnie,
            więcej/mniej? Maluch w tym wieku ponoć dobrze znoszą przystosowanie do żłobka.
            Ja mam ten żłobek koło pracy, na pl.Trzech Krzyży, bo na Mokotowie (gdzie
            mieszkamy) po pierwsze nie ma miejsc a po drugie tu będzie mi lepiej, bo jakby
            co to zawsze mogę szybko przyjść i nie będę musiała tak wcześnie wychodzić z
            pracy jakbym musiała jeszcze dojechać do domu.
            Trzymam kciuki za Twoją córeczkę i za Ciebie, bo to my bardziej przeżywamy niż
            dzieci.

            Kasia, mama Filipka 19.06.2004
            • badziunia Re: Żłobek na Wilczej 05.09.04, 14:35
              Ja też posyłam córkę na Wilczą - juz od jutra, strasznie to przeżywam. Mała ma
              teraz 1 rok i półtora miesiąca. Niestety nie chodzi, więc trafi do najmłodszej
              grupy. Nie wiem jak to jest z listami, ale ja składałam podanie w kwietniu
              (żeby dziecko mogło chodzić od września). Na poczatku niezyt chciano go
              przyjąć, ale bardzo nalegałam, i powiedziałam, że bardzo, ale to bardzo mi
              zależy, żeby córka chodziła właśnie do tego żłobka, i jestem na niego zupełnie
              zdecydowana.
              • badziunia Re: Żłobek na Wilczej 08.09.04, 10:18
                Chodzimy do żłobka od poniedziałku. Dzisiaj 3 dzień. Pierwszego było ok, byłam
                z nią razem 1,5 godziny, na parę minut poszłam z paniami zwiedzić sale i
                żłobek, córcia nie płakała, wlazła paniom na kolana, bawiła się. Wczoraj
                zostawiłam ją na 4 godziny. Było gorzej, tzn. płakała, bo ciocie usiłowały ją
                uśpić, a ona nie sypia o tej porze, poza tym podobno płakała przy przebieraniu.
                Bawiła się ładnie i jadła. Dzisiaj natomiast od razu po oddaniu jej w ręce
                cioci zaczęła strasznie krzyczeć, jeszcze z dworu ją słyszałam. Mam nadzieję,
                że się uspokoiła. Panie mówią, że to normalne.
      • malena1 Re: Żłobek na Wilczej 12.10.04, 11:07
        Witam,
        Czy któraś z mam mogłaby podać aktualne wieści ze żłobka na Wilczej. Proszę
        napiszcie jaka jest opieka(w najmłodszej grupie, czy wasze dzieciaczki są
        zadowolone, tzn. czy Panie staraja się by dziecko nie płakało i czy są
        przyjazne zarówno dzieciom jak i rodzicom. Moja córeczka (7 miesięcy) od
        listopada prawdopodobnie będzie tam uczęszczać, bo nie mamy innego wyjścia. Na
        razie opiekuje się nią babcia ale tylko do końca października (bo babcia
        jeszcze pracująca i poświęciła cały urlop na siedzenie z wnusią smile) A ja cały
        czas się boję,jak ona zniesie pobyt w żłobku i czy będzie tam pod dobrą opieką.
        Proszę o opinie.
        Mama Oliwii
          • malena1 Re: Żłobek na Wilczej 12.10.04, 12:21
            Dziękuje za odzew
            faktycznie - te choroby to coś strasznego w żłobkach, tego też się obawiam, ale
            to zapewne nieuniknione sad Życzę zdrówka twojej córci i może niedługo razem
            będziemy prowadzały na wilczą nasze pociechy.
            PS. byłam na stronie twojej rodzinki, bardzo fajna stronka smile, Ola też super
            bobas; tak na marginesie ja tez mam w rodzinie "odłam" Kłosów - moja mama tak
            ma z panieńskiego.
            • megi122 Re: Żłobek na Wilczej 26.10.04, 19:45
              Ja też jeszcze raz o żłobku na Wilczej. Czy jest to między Marszałkowską a
              Kruczą, bliżej Marszałkowskiej? Postaram się tam wybrać i obejrzeć. My
              zamierzamy tam uczęszcz.. od stycznia czyli Zosia będzie miała prawie 6
              miesięcy. Czy trzeba jużteraz zapisać dziecko, bo jedna z Was mówiła że ledwo
              przyjęli tam jej dziecko mimo czekania a inna mama mówiła o tym by przyjść 2
              tyg wcześniej. Czy są tam listy oczekujących dzieci? Jak wygląda żłobek w
              środku, jakie są sale, zabawki, jak ciocie zajmują siętymi najmniejszymi
              dzieciczkami i ile ich jest w grupie i ile pań, grupa najmniejszych dzieci do
              ilu miesięcy???? TYle pytań a i tak mam ich więcej w glowie, bo tak się boję
              Zosię zostawić. Na początku pójdę na pół etatu i zobaczę jak Zosia się
              przystosuje. Czy nie będzie problemu z tym, że będzie tam dziecko ok 3-4 godz
              dziennie?
              Dajcie znać mamy maluszków już w żłobku
              Magda i Zosia (11.07.04)
          • ania.silenter_exunruzanka My tez, niestety, rezygnujemy:((( 25.10.04, 11:03
            Olcia cały czas chorujesad. Nie dość, że sama fatalnie się czuje (do chorób
            dołączyło się bolesne ząbkowaniesad) to jeszcze mnie zaraziła (problem w tym, że
            jestem w 12 tyg. ciąży). Trudno, znów cała nadzieja w pomocy dziadków. Ale nie
            rezygnujemy na zawsze, o nie! Poślę Oleńkę do żłobka jak skańczy 2 latka.
            pozdrawiam
            --
            Ania, Oleńka (22.01.2004) i Ktoś (8.05.2005)
            strona rodziny Cichoniów
            Najnowsze zdjecia Olusi
            • anetta01 Re: My tez, niestety, rezygnujemy:((( 27.10.04, 11:39
              Wcale się nie dziwię, że mała choruje - skoro okna w pomieszczeniu 1 grupy są
              otwarte na oścież, nawet maluchy śpią przy otwartych oknach (a w pomieszczeniu
              dziwnie czuć smród papierosowy, wyczuwalny dla osoby niepalącej).
              • marzania Re: My tez, niestety, rezygnujemy:((( 03.11.04, 19:25
                jestem zdziwiona tą opinią. w marcu oddałam swojego syna do tego żłobka do
                najmłodszej grupy - Panie są naprawdę miłe. przez 4 miesiące w najmłodszej
                pierwszej grupie nie zdarzyło mi się czuć zapachu papierosów.również jestem
                osobą niepalącą w dodatku b. uczuloną na zapach papierosów. w tej chwili mój
                synek jest w drugiej i czuje się świetnie. pozdrawiam
                • marta_i3 Re: My tez, niestety, rezygnujemy:((( 04.11.04, 15:57
                  Ja również jestem zdziwiona taką opinią. Mój syn chodzi teraz do 4 grupy ale
                  zaliczył wczesniej wszystkie, łącznie z najmłodszą i nigdy nie zdarzyło mi się
                  mieć jakichkolwiek podejrzeń do palenia papierosów, nigdy w budynku nie czułam
                  dymu papierosowego. A co do wietrzenia - to chyba normalne, że do spania uchyla
                  się okno, podobno optymalna temperatura to ok 18 stopni. Pomyśl jaki w sali
                  byłby zaduch, przecież tam śpi kilkanaścioro dzieci.
                  Ja osobiscie jestem bardzo zadowolona z tego złobka. Ciocie są bardzo miłe dla
                  dzieci i troskliwie się nimi zajmują. Nieraz słyszę przez drzwi jak się do nich
                  zwracają i nigdy nie budzi to moich zastrzeżeń. Syn wychodzi uśmiechnięty,
                  czysty, nigdy nie miał odparzonej pupy. Chętnie opowiada np o zajęciach na
                  rytmice. Dzieci często wychodzą na dwór. Ja jestem zadowolona.
                  Marta
                  --
                  Trzech chłopaków!
      • sweet.joan Re: Żłobek na Wilczej 06.08.05, 15:25
        • ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        szuffex 11.07.2005 12:46 + odpowiedz

        Ooooj, tyle się już naczytałam o tych żłobkach... Poztanowiłam oddać córcię
        do żłobka na Wilczej (od września), będzie wtedy miała 1,5 roku. I cała drżę
        na myśl o tym. Dużo pozytywnych opinii czytałam o tym na Wilczej ( i nie
        ukrywam że to one pomogły mi w podjęciu decyzjii który żłobek wybrać). A czy
        ktoś ma jakieś złe doświadczenia z tym żłobkiem?
        Proszę o każdą opinię.
        Dzięki.


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        ruda73 20.07.2005 08:49 + odpowiedz

        Witaj,

        ja też oddaję dziecko do żłobka na Wilczą - udało mi się załatwić od 2
        sierpnia. Ola ma 14 miesięcy. No i oczywiscie jestem przerażona, ale każda
        rozmowa z panią Jowitą podnosi mnie na duchu. Czy Twoja córcia idzie do 2
        grupy? Jeśli tak, to będą razem. Tak naprawdę słyszałam same pochlebne rzeczy o
        tym żłobku i jeśli chcesz to możemy nawzajem podtrzymywać się na duchu.

        Pozdrawiam
        Beata


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        szuffex 20.07.2005 09:04 + odpowiedz

        Oooo, to nasze dzieci są w tym samym wieku! Ja jeszcze mojej córci nie
        zapisałam, bo w lipcu zamknięte ( a tak naprawdę to dopiero niedawno
        zdecydowałam się na żłobek). A chciałabym ją oddać od września. Pewnei już
        miejsc nie będzie, ale i tak wpiszę się na listę rezerwową. (kiedy zapisywałaś
        Olę?)Jak się uda to bedą w jednej grupie!
        Pzdr
        Julia


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        ruda73 20.07.2005 11:28 + odpowiedz

        Wiesz co, ja ją zapisałam tak naprawdę w marcu, ale na wrzesień. Niestety mąż
        musiał wrócić do pracy (on z nią ostatnio siedział) i udało mi się uprosić,żeby
        przyjęli ją od sierpnia. Rzeczywiście może być problem z miejscami. Szkoda, bo
        już się ucieszyłam....

        2 sierpnia jest zebranie w żłobku z psychologiem, a pani Jowita wyjeżdża na
        drugi tydzień sierpnia, więc lepiej zadzwoń do niej przed wyjazdem, bo to chyba
        ona wszystkim zawiaduje.

        Może jednak się jakieś miejsce znajdzie....

        Pozdrawiam
        Beata


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        ruda73 20.07.2005 11:29 + odpowiedz

        I wiesz co? Z zapisami do tego żłobka jest tak, że jak wpiszesz się na listę
        rezerwową a potem z uporem maniaka będziesz dzwonić co tydzień i pytać o
        miejsce, to się znajdzie.

        B.


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        szuffex 20.07.2005 13:23 + odpowiedz

        Ok. dzięki za informację. W poniedziałek jedziemy nad morze na tydzień. Jak
        wrócę, to od razu Ją wpiszę na tą listę rezerwową. Może jednak nasze córki
        jeszcze się spotkają w jednej grupie???
        Pzdr
        Julka


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        szuffex 20.07.2005 15:13 + odpowiedz

        A myślisz że powinnam najpierw zadzwonić do tej P. Jowity? Żeby umówić się na
        spotkanie? (A może masz telefon do niej?) czy po prostu przyjść tam któregoś
        dnia?
        dzięki i pozdrawiam
        J.


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        ruda73 21.07.2005 10:03 + odpowiedz

        Tel 621 58 05.
        A w ogóle to mail do mnie beata.wesolowska@brebank.com.pl, jeśli masz ochotę to
        napisz.

        Beata


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        jadrana 22.07.2005 13:32 + odpowiedz

        moja niunia idzie w sierpniu,bo w naszym zlobku na nowym swiecie jest remont i
        bardzo sie boje chyba tego,ze bedzie jej trudno,bo nowe panie ,obce twarze,do
        naszego sie [przyzwyczaila,a tu ,to nie bedzie problem?


        • Re: ŻŁOBEK NA WILCZEJ
        ruda73 02.08.2005 09:26 + odpowiedz

        Łatwo nie będzie, ale ja jakos wierzę w te Panie i ten żłobek. Na pewno sobie
        poradzi. A do której grupy?

        Beata
      • sweet.joan Re: Żłobek na Wilczej 26.11.05, 12:49
        • żłobek na Wilczej w W-wie.
        aniabar 25.11.05, 10:53 + odpowiedz

        W jednym z postów pytałam sie czy posłać dziecko do żłobka. Zdaję obie sprawę,
        że dużo zależy od żlobka. Stąd moje drugie
        pytanie. Ponieważ nie ma żadnego żłobka blisko naszego miejsca zamieszkania
        myślim o państwowyn złobku na Wilczej w W-wie, bo
        jest blisko męża pracy. Czy to dobry żłobek? Proszę o opinie na temat tego żłobka.
        Z góry dziekuję.

        Anka, mama Cecylki i Emilki.


        • Re: żłobek na Wilczej w W-wie.
        zuzia_i_werka 25.11.05, 18:00 + odpowiedz

        MOja córka chodzi tam od listopada 04. Najpierw do 3 grupy teraz do 4.Jesteśmy
        obie bardzo zadowolone.Złobek sympatyczny,ciocie miłe,mała lubi do niego
        chodzić a to chyba najważniejsze.Mogę polecić z czystym sumieniem.Pozdr!


        • Re: żłobek na Wilczej w W-wie.
        aniabar 25.11.05, 23:15 + odpowiedz

        Dziękuje za uwagi. Na razie rozmawiałam tylko telefonicznie, ale na początku
        grudnia planuję się tam wybrać, porozmawiać i
        obejrzeć. Póki co, na razie nie jest nic pewego bo Emilka jest piąta na liście
        oczekujących, ale mam nadzieję że się uda.
        Pozdrawiam.
        Anka, mama Cecylki i Emilki
    • samanta_miller Gdzie dobry zlobek w okolicy Koszykowa Chalbinski 15.06.04, 15:22
      Witam,
      Moja coreczka skonczy w grudniu 2 lata i przymierzamy sie do wyslania jej do
      zlobka wlasnie w grudniu. Zapisalismy ja do zlobka na Odynca cieszacego sie b.
      dobra opinia, ale w miedzyczasie okazalo sie ze przeprowadzamy sie na Koszykowa,
      rog Chalbinskiego, czy w poblizu jest jakis zlobek godny polecenia?
    • kasiawa01 Re: Warszawa - Centrum 23.07.04, 12:38
      Właśnie wpisałam moja 9cio miesięczną córke na liste rezerwową do żłobka na
      Smoczej, jest szósta na liście, mam nadzieję że się to zmieni do wrzesnia bo
      inaczej będzie ciężko.
      Czy jest może jakaś mama która ma dziecko w żłobku na Grzybowskiej, bo powiem
      szczerze że są miejsca, ale rozmowa telefoniczna mnie bardzo zniechęciła do
      trego żłobka....
      Czy ktoś zna też żłobek tygodniowy na Nowolipie? I co to znaczy tygodniowy?
      Prosze o opinie.
      Kasia
      • justyk77 Re: Warszawa - Centrum 30.08.04, 18:27
        witam.
        złobek tygodniowy to żłobek do którego mozesz posłać dziecko w poniedziałek o
        8.00 rano i odebrac je o 20.00 w piątek.zieci mogą zostawać tam na noc.Ogłonie
        żłobek jest świetnw,panie super.tyle że niemożliwe jest już dostanie się do
        tego żłobka.ńa liście rezerwowej czeka ok 20 dzieci.pozdrawiam.
        • kasiawa01 Re: Warszawa - Centrum 02.09.04, 09:50
          Dziękuję bardzo za odpowiedź. Rzeczywiście na Nowolipie nawet nie mogę się
          dodzwonić, więc chyba nic z tego.
          No to mam problem! Smocza przepełniona, Grzybowska też! Tak to jest jak się
          ktos budzi na ostatnią chwilę, wiem że niektórzy zapisują się już w kwietniu,
          ale życie czasem też płata figle i co wtedy?
          Kasia
          • justyk77 Re: Warszawa - Centrum 07.09.04, 19:18
            Taaa.Mam ten sam problem,ale jeśli dobrze się orientuję to są miejsca na
            koszykowej.Poza tym Smoczej nie polecam.Koleżanka miała tam kiedyś praktyki i
            zna ten żłobek "od wewnątrz".Na koszykowej jedyne do czego można się przyczepić
            to parking dla aut znajdujący się bardzo blisko placu zabaw dla dzieci.Poza tym
            jak dla mnie za mało tam światła.Byłam tam z zamiarem zapisnia mojej Pati,ale
            nie spodobało mi się.Pozdrawiam.Życzę wytrwałości w poszukiwaniu,ja nadal
            szukam.
            • kasiawa01 Re: Warszawa - Centrum 15.09.04, 12:41
              Dzieki za odpowiedz. Jakiś czas tu nie zaglądałam bo muszę zabierać małą ze
              żłobka o 12:00 więc w pracy mam ciężko. Trochę mnie załamałaś, bo w zeszły
              czwartek zwolniło się miejsce dla mojej 10cio miesięcznej Emilki na Smoczej i z
              radością przeniosłam ją z Grzybowskiej.
              Na Grzybowskiej pierwszy rok mają dzieci poniżej roku, a było ich z moją
              trójka. Pani powiedziała mi że nie będą kłaść mojej Emilki dwa razy dziennie,
              tak jak ona jeszcze sypia, w końcu jest jeszcze mała, tylko u nich leżakowanie
              jest po 12. Efektem było to że mała była tak śpiąca, że była nieznośna, nie
              chciała im jeść a jak zabierałam ją po 12tej to usypiała mi na rękach zanim
              doszłyśmy do samochodu.
              Na Smoczej jak na razie nieco lepiej, przynajmniej wychodzi w dobrym humorze i
              prawie zawsze coś im zjada. Dziś pozostała po raz pierwszy dłużej niż do 12tej,
              więc zobaczymy jaki będzie miała nastrój. Rozmawiałam z kilkoma mamami
              odbierającymi swoje pociechy i są zadowolone, jedna nawet bardzo. Chyba lepiej
              czasami nie znać tych szczegółów "od wewnątrz", bo chyba żaden by mi nie
              pasował. Poza tym spędziłam ok. 2godz. na Grzybowskiej pierwszego dnia i wiem
              już teraz że był to mój największy błąd w karierze żłobkowo-przedszkolnej moich
              córek.
              A Ty zdecydowałaś się na jakiś?
              pozdrawiam
              Kasia mama Natalki (2,8) oraz Emilki (0,10)
              • agaiga Re: Warszawa - Centrum 19.10.04, 09:58
                Interesuje mnie zlobek na Grzybowskiej, piszesz ze przyjmuja pierwszy rok dzieci
                ponizej roku, tzn jakie? Moja coreczka bedzie miala 5 miesiecy kiedy bedzie
                musiala pojsc do zlobka a ten ze wzgledu na lokalizacje bardzo by mi odpowiadal,
                moglabym na karmienia wychodzic z pracy.
                Pozdrawiam
                aga
                • kasiawa01 Re: Warszawa - Centrum 17.11.04, 08:59
                  W żłobku na Grzybowskiej przyjmują dzieci od 10 miesiąca, ale moja Emilka
                  chodzi już do żłobka na Smoczą. Tam przyjmują dzieci od 6ego miesiąca. Jestem
                  bardzo zadowolona. A nie jest o wiele dalej od tego na Grzybowskiej.

                  Kasia
                    • kkwiatuszek Re: Warszawa - Centrum 25.01.05, 14:25
                      zmieniłam login z kasiawa01.
                      Jak tam Twoja mała w żłobku na Smoczej? Zaklimatyzowała się? Ja wciąż jestem
                      bardzo zadowolona. Jeśli Twoja mała jest na smoczej to jest z moją Emilką w
                      grupie. Napisz jak Ci się podoba w żłobku?

                      kasia
      • mika61 Re: Warszawa - Centrum 12.10.04, 12:28
        W moich wspomnieniach żłobek na Nowolipie(tygodniowy) jest chyba najgorszym na
        jaki mogłiśmy z dzieckiem trafić(moje dziecko było w części nie tygodniowej).
        Co do Grzybowskiej to faktycznie kontakty nawet na etapie telefonów zniechęcają
        (odpowiedzi niemiłej i znudzonej pani przez telefon). Żłobek na Smoczej zrobił
        na mnie dobre wrażenie. Panie są bardzo miłe i odpowiadają bez znudzenia czy
        wyższości na wszystkie pytania. Jest bardzo miło, czysto i nie mam żadnych
        zastrzeżeń.
        • mika61 Re: Warszawa - Centrum 04.02.05, 07:37
          Nowolipie.Rano panie na, które często nie mogłam się doczekać albo komentarz że
          już jesteśmy(czułam się jakbyśmy im przeszkadzały). Dziecko rano zawsze płakało
          na widok pań.Dziecko bardzo często panie oddawały mi w brudnym(nie ubrudzonym,
          bo w szfce zawsze miało drugą zmianę) ubraniu ale nie dziwne jeżeli dzieci w
          tym samym ubraniu chodziły po żłobku, do ogrodu i tak do mojego przyjścia.
          Często zdarzało się, że dziecko miało odparzoną pupę(zawsze zapasowe pieluszki
          były w szfce ale mimo odparzonej pupy panie ich nie wykorzystywały).Zdarzało
          się iż panie takiego mokrego człowieka oddawały mnie(mokre spioszki). Często
          panie wmawiały nam, że dziecko jest chore(mimo, że nie było) i musiałam latać
          po lekarzach z dzieckiem aby (siedząc wśród chorych dzieci) lekarz stwierdził
          iż dziecko jest zdrowe.W końcu ile razy można udawadniać, że nie jest sie
          wielbładem. Nie będę przytaczać mało kulturalnych zachowań niektórych z pań w
          kontaktach z rodzicami. Często próbowano mi udowodnić, że ja jestem be bo
          ośmieliłam się zaprotestować na takie zachowanie.
        • sweet.joan Re: Warszawa - Centrum, ul. Nowolipie 04.04.05, 08:51
          • Żłobek na Nowolipiu!
          bydz 22.03.2005 09:34 + odpowiedz

          Ponieważ pracuję do godziny 18 chciałabym oddać dziecko do żłobka tzw.
          tygodniowego na ulicy Nowolipie. Czy możecie podzielić się ze mną swoimi
          uwagami, bo sam zewnętrzny wygląd nie budzi mojego zaufania. Chodzi mi przede
          wszystkim o stosunek Pań do dzieci, przestrzeganie diety (synek ma alergię
          pokarmową). Dziekuje.


          • Re: Żłobek na Nowolipiu!
          dorisk 22.03.2005 11:55 + odpowiedz

          i ja tez jestem zainteresowana i przyłaczam się do prośby
          --
          moje Słoneczko


          • Re: Żłobek na Nowolipiu!
          mika61 30.03.2005 12:52 + odpowiedz

          Nie wiem czy cos od czasu kiedy posyłałam tam swoje dziecko się zmieniło.To co
          zapamiętałam to panie robiące łaskę,czekanie na spioszki dla dziecka nawet po
          dziesięć minut,bo panie udawały że mnie nie zauważyły. Panie nie są zbyt miłe i
          jeżeli jesteś rodzicem ,który nie zwraca uwagi na mało kulturalny kontakt na
          lini dyrekcja-rodzice i nie masz nigdy żadnych zastrzeżeń(o krtórych odważysz
          się powiedzieć otwarcie) to "polecam".Pani doktor cały czas wmawiała mojemu
          dziecku(z alergią pokarmową),że jest chore nie umiejąc zdjagnozować typowych
          zmian alergicznych(często także pani dyrektor wmawiała nam różne nieprawdziwe
          choroby dziecka )ciągle więc kursowałam po przychodnich aby udowodnić
          zaświadczeniami lekarskimi,że dziecko jest zdrowe(przez co musiało mieć kontakt
          z dzićmi naprawdę chorymi,ja traciła czas na jeżdzenie a lekarki w przychodni
          też już się dziwiły ,bo dzicko było zdrowe).Dziecko ponieważ byłam niepokorna
          (kategorycznie protestowałam kiedy wciskano mi jakieś nieprawdziwe choroby i
          inne sprawy)często oddawano mi w zasikanych i brudnych (cały dzień było chyba
          trzymane w tych samych śpiochach,bo były na nich ślady ziemi z ogródka oraz
          jedzenia )śpiochach a przecież można było sięgnąc do szfki po zostawianą przeze
          mnie zmianę.Często pupa była odparzona i brudna. Moje dziecko z płaczem co rano
          szło do żłobka co w obecnej chwili się nie zdarza. Jeżeli chodzi o
          przestrzeganie diety to nie wiem, bo pani dyrektor udowadniała mi ,że dziecko
          nie ma alergi a to tylko moje widzimisie. Ja w każdym razie wiedząc to co
          przeszlismy nigdy był tam swojego dziecka nie posłała.


          • Re: Żłobek na Nowolipiu!
          kasik111 30.03.2005 22:47 + odpowiedz

          A czy ktoś może coś pozytywnego napisze na temat tego żłobka. Z powodu godzin
          mojej pracy będę zmuszona korzystać z tego żłobka


          • Re: Żłobek na Nowolipiu!
          anux1 31.03.2005 09:10 + odpowiedz

          Ja jestem zadowolona - znam ten żłobek od dwóch lat i nie mam wiekszych
          zastrzeżeń. Dziecko uśmiechnięte, czyste,często tak zachwycone zajęciami, że
          nie chce wracać do domu; opiekunki - w porządku (szczególnie w najmłodszej
          grupie); dieta - przestrzegana. Ogólnie: miejsce przyjazne dzieciom (rodzicom
          również). Polecam
          • sweet.joan Re: Warszawa - Centrum, ul. Nowolipie 04.05.05, 09:54
            • żłobek Nowolipie 15a-koszmar!!!
            bydz 02.05.2005 00:18 + odpowiedz


            Przez kilka pierwszych dni przebywałam z Jasiem przez 40-60 min. w grupie.
            Zabrałam go ze żłóbka po tygodniu. To chyba jakis koszmar, w dzisiejszych
            czasach taki żłobek to skandal. A mam porónanie z innym żłobkiem pełnym
            czysto ubranych przemiłych cioć, znających każde dziecko i traktujących jak
            człowieczka,a nie jak przedmiot. Zastanówcie się zanim tam oddacie swoje
            dzieci.
          • sweet.joan Re: Warszawa - Centrum, ul. Nowolipie 11.10.05, 18:52
            • ŻŁOBEK NA NOWOLIPIE NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            ewwccia 26.09.05, 17:46 + odpowiedz

            Od września moje dziecko chodzi do żłóbka na Nowolipie. Jest w I
            grupie "Pszczółki". Też się bałam początku ale mimo okresu adaptacyjnego,
            który
            przechodził mój 8 miesięczny synek jestem bardzo zadowolona z tej placówki,
            gdyż widze jak rano chętnie idzie do swojej cioci wcale nie płacząc. Uważam
            że
            jest to zasługa pań, które w tej grupie pracują, gdyż są bardzo uśmiechnięte
            dla mnie i mojego synka. Ku mojemu zaskończeniu są to panie młode, które
            wkładają całe serce w opieke nad dziecmi i posiadają duże doświadczenie.
            POLECAM WSZYSTKIM TĄ PLACÓWKE A SZCZEGÓLNIE GRUPE I!!!!!!!!!!!!


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWOLIPIE NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!
            jaga604 26.09.05, 20:13 + odpowiedz

            nie pracuje w tym zlobku ,ale i tak bardzo milo mi czytac takie opinie ,bo wsrod
            dzieci chodzacych do zlobka jest oprocz kilku placzacych naprawde duzo dzieci
            ,ktore nie placza ,sa wesole i pogodne.
            ...a usmiech dziala w obie strony...
            dzieki.



            • Re: ŻŁOBEK NA NOWOLIPIE NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!
            jackass_1 28.09.05, 05:51 + odpowiedz

            Mogę tylko potwierdzić. Do żłobka na Nowolipiu chodziliśmy trzy lata (odkąd syn
            skończył 6 miesięcy). Super ciocie, współpraca z kierownictwem bardzo dobra, a
            efekty wychodzą w przedszkolu - żadnych problemów z adaptacją, jest jednym z
            najbardziej samodzielnych i rozwiniętych dzieci w grupie. Zdarzyły się może raz
            czy dwa sytuacje konfliktowe, ale za każdym razem rozmowa z p. kierownik
            rozwiązywała problem. Na tle żłobka na Nowolipiu nasze przedszkole (podobno
            dobre) wypada co najmniej blado. Tylko polecić!


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWOLIPIE NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!
            kasik111 28.09.05, 07:08 + odpowiedz

            Potwierdzam tą dobrą opinię. Żłobek super mimo, że chodzimy króciutko,
            zaczęliśmy dopiero od września. Doskonały kontakt z opiekunkami. Dla mnie dużą
            zaletą jest fakt, że mogę dzieciaczka przyprowadzać o dowolnej godzinie oraz
            odbierać go do godz. 20. Przy mojej dwuzmianowej pracy jest to super
            rozwiązanie.
            Jak narazie nie mam zastrzeżeń. Cieszę się bo maluch szybko się zaadaptował i z
            uśmiechem codziennie maszeruje do żłobka.


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWOLIPIE NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!
            ewwccia 28.09.05, 19:02 + odpowiedz

            Super że zgadzacie się z moją opinią na temat tego żłóbka. Myślę że nie jedna
            mama mająca dziecko w tej placówce będzie się zgadzała z naszymi opiniami.smile
          • sweet.joan Re: Warszawa - Centrum, ul. Nowolipie 30.01.06, 13:07
            Żłobek na Nowolipiu
            borotka 11.01.06, 14:15 + odpowiedz

            Zapisałam synka do tego żlobka na listę rezerwową (był 24!) przed Świętami, a
            tu dziś zaproszono mnie na rozmowę! Podobno zwiększają liczbę dzieci. Bardzo
            proszę o jakieś aktualne opinie na temat pracy tego żłobka, bo ostatnie jakie
            znalazłam - entuzjastyczne - ale z września 2005, więc nie wiem czy aktualne.


            • Re: Żłobek na Nowolipiu
            agusiasa 11.01.06, 15:01 + odpowiedz

            ja też rozważam posłanie tam synka od września, także ciekawa jestem opinii


            • Re: Żłobek na Nowolipiu
            kasik111 11.01.06, 15:43 + odpowiedz

            Mój synek chodzi od września, ma w tej chwili 21 miesięcy, świetnie się tam
            czuje, dużo się nauczył nowych rzeczy. Jedyny negatyw to choroby, ale na to
            nikt nie ma wpływu. Jestem bardzo zadowolona z wyboru, mimo iż jeździmy do
            żłobka aż z Tarchomina.


            • Re: Żłobek na Nowolipiu
            borotka 11.01.06, 16:20 + odpowiedz

            szczerze mówiąc, to byłam bardzo ciekawa Twojej opinii, bo czytałam wrześniową,
            a potem znalazłam ogłoszenie, że "szukasz opiekunki". Ciesze się że jestes
            nadal na Nowolipiu, a w kazdym razie to nie kwestia opieki (sama tez boję się
            chorób). Mój syn będzie w grupie drugiej (a Twoje dziecko?). pytałam o liczbę
            opiekunek - podobno sa dwie - trzy, to nie za mało?


            • Re: Żłobek na Nowolipiu
            agusiasa 11.01.06, 17:34 + odpowiedz

            jak dzwoniłam dziś do nich, to mi powidzieli że w grupie 2 latków jest ok 27
            dzieci i 3 opiekunki+ 2 panie do pomocy


            • Re: Żłobek na Nowolipiu
            kasik111 12.01.06, 08:10 + odpowiedz

            Opiekunek jest faktycznie 3 a dzieciaczków rzadko jest komplet ostatnio
            przychodzi około 10 dzieci. Pani są młode i sympatyczne, mój mały ma ulubioną
            szczególnie jedną Panią.
            My też chodzimy do drugiej grupy.
    • kasiawa01 Re: Warszawa - Grzybowska 02.09.04, 11:22
      witam serdecznie,
      od poniedzialku posylam swoja 10cio miesieczna corke do zlobka na Grzybowska.
      Czy sa moze jakies mamy ktore maja tam swoje pociechy?
      Bardzo proszę o komentarze i opinie na temat tego zlobka.
      Z gory dziekuje
      Kasia
      • megi122 Re: Warszawa - Wilcza 26.10.04, 19:47
        Coś mój post źle wylądował i jeszcze raz ja:

        Ja też jeszcze raz o żłobku na Wilczej. Czy jest to między Marszałkowską a
        Kruczą, bliżej Marszałkowskiej? Postaram się tam wybrać i obejrzeć. My
        zamierzamy tam uczęszcz.. od stycznia czyli Zosia będzie miała prawie 6
        miesięcy. Czy trzeba jużteraz zapisać dziecko, bo jedna z Was mówiła że ledwo
        przyjęli tam jej dziecko mimo czekania a inna mama mówiła o tym by przyjść 2
        tyg wcześniej. Czy są tam listy oczekujących dzieci? Jak wygląda żłobek w
        środku, jakie są sale, zabawki, jak ciocie zajmują siętymi najmniejszymi
        dzieciczkami i ile ich jest w grupie i ile pań, grupa najmniejszych dzieci do
        ilu miesięcy???? TYle pytań a i tak mam ich więcej w glowie, bo tak się boję
        Zosię zostawić. Na początku pójdę na pół etatu i zobaczę jak Zosia się
        przystosuje. Czy nie będzie problemu z tym, że będzie tam dziecko ok 3-4 godz
        dziennie?
        Dajcie znać mamy maluszków już w żłobku
        Magda i Zosia (11.07.04)
        • marini2 Re: Warszawa - Wilcza 27.10.04, 21:29
          Hej,

          ja też planuje tam zaprowadzić swojego synka. Daj znac jak bedziesz coś
          wiedziął, A dodatm tylko że myślimy zacżąc tam chodzic od stycznia i wtedy
          Osakr będzie mił 6 m-cy.
          Monika
                • marta_i3 Re: Warszawa - Wilcza 19.11.04, 09:07
                  Żłobki są całoroczne. Tylko w wakacje jeden miesiąc są zamknięte - wymiennie
                  lipiec lub sierpień i oczywiście nie wszystkie w tym samym czasie. Jeżeli
                  planujesz urlop w innym czasie możesz sie strać o przyjęcie dziecka na ten czas
                  do innego żłobka.
                  Marta
                  --
                  Trzech chłopaków!
                  • megi122 Re: Warszawa - Wilcza 29.12.04, 11:35
                    Odłożyliśmy pójście do żłobka na dwa, trzy miesiące, na razie jesteśmy na
                    rehabilitacji i na zwolnieniu. Ale temat nadal aktualny, pytam o rozkład dnia
                    maluszków z 1 grupy, czy śpią wszystkie o jednej porze i o której są posiłki?
                    Chcę już przyzwyczajać Małą do rytmu żłobkowego, by potem łatwiej było w
                    żłobku. Czy wszystkie dzieci jedzą to samo, czy można powiedzieć czego maluch
                    nie może jeść?
                    --
                    Megi i Zosia

                    Spotkanie lipcóweczek
                    • badziunia Re: Warszawa - Wilcza 03.01.05, 12:01
                      Pierwsza grupa ma mnije więcej taki rozkład dnia/:
                      8.00 śniadanie
                      8.30 - spanie
                      10.00 - drugie śniadanie
                      12.00 obiad
                      14.00 podwieczorek
                      14.30 spanie
                      Jak jakieś dziecko pada w innych porach to jest kładzione. Ale generalnie
                      dzieci mają spać w tym samym czasie. Do mrozów dzieci na I grupie od 8.30 do
                      10.30 są na dworze, tam śpią w wózkach i dostają drugie śniadanie. Jak dziecko
                      ma dietę, to też jest specjalnie karmione, tylko trzeba poinformować.
                      Pojedyncze wyłączenia posiłków też są możliwe.
                      • mama.karolci Re: Warszawa - Wilcza 04.01.05, 12:51
                        Witam
                        Jaki jest rytm dnia dzieci 1,5 rocznych? Moja córeczka idzie na Wilczą od 1
                        marca, jeśli będzie miejsce. Dzwoniłam tam przed Świętami i pani zapewniała
                        mnie, że nie będzie problemów. Jak wygląda okres adaptacyjny, czy na początku
                        można zostawać z dzieckiem? Mamy jeszcze problem z butelką, bo córeczka nie
                        lubi jeść łyżeczką, a my nie mamy serca czekać, aż tak wygłodnieje, że będzie
                        jej wszystko jedno czy to butelka, czy łyżeczka. Pani na Wilczej powiedziała,
                        że w żłobku obowiązuje łyżeczka.
                        Pozdrawiam serdecznie!
                        • badziunia Re: Warszawa - Wilcza 04.01.05, 13:28
                          To pewnie idzie na 2 grupę, no chyba że nie będzie sprawnie chodzić. Rytm jest
                          podobny, jak na 1 grupie. Tyle, że dzieci śpią tylko raz, po obiedzie. Karmione
                          są łyżeczką, a piją z normalnych kubków. Żłobek nie może używać kubeczków z
                          dzióbkiem. Na początku, jak dziecko rozpacza, mam może zostać z dzieckiem.
                        • adamed Re: Warszawa - Wilcza 04.01.05, 19:27
                          Mój synek zaczyna żłobkową karierę w najbliższy poniedziałek. Ma prawie 7 m-cy
                          więc będzie w grupie pierwszej.
                          Chciałam napisać o tym całym "przyjmowaniu dzieci". Zaplanowane mieliśmy
                          wszystko do grudnia (urlopy: mój, babci i cioci), w styczniu urlop miał wziąć
                          mąż i adaptować się do żłobka. Zadzwoniłam tam od razu po przerwie wakacyjnej,
                          we wrześniu i powiedziałam że chcę się zapisać na styczeń. Pani powiedziała że
                          nie ma sensu (mimo że nalegałam) i kazała przyjść na 2 tyg przed przyjęciem, i
                          że napewno miejsce będzie. Dzwonię na początku grudnia, a pani mówi że na listę
                          rezerwową może mnie zapisać, i że to przyjęcie od stycznia to nic pewnego.
                          Miałam się dowiedzieć pod koniec grudnia. Tym razem powierzyłam to zadanie
                          mężowi (bo mi wcześniej zarzucił że jesteśmy na liście rezerwowej mimo że
                          mieliśmy mieć napewno miejsce-kurde jakby to ode mnie zależało). Zadzwonił i
                          pani mu powiedziała że nasz synek jest na liście rezerwowej i że jeszcze nic
                          nie wiadomo, a mąż na to że ma być przyjęty od stycznia, wygarnął wszystko że
                          chcieliśmy być na tej magicznej liście już we wrześniu i spokojnie czekać, a od
                          grudnia też miał być pewnik, a tu co...Na co pani powiedziała że jeszcze
                          sprawdzi. I na poczekaniu powiedziała że właśnie ktoś zrezygnował i że mamy się
                          zgłosić i synek będzie przyjęty. Jakiś to fantastyczny zbieg okoliczności.
                          Widzę że tam trzeba trochę powalczyć i być stanowczym, bo może oni myślą że my
                          się na żarty na tą listę zapisaliśmy.
                          A wogóle to żłobek bardzo mi się podoba (wizualnie) i panie też sprawiają miłe
                          wrażenie.
                          Mam tylko obawy co do tego spania, bo nasz synek woli się bawić niż spać.
                          Będę zdawać relacje na bieżąco.
                          Jak ktoś ma szczegółowe pytania-niech pyta.
                          Zaczynamy w poniedziałek na 2 godz. Filipek będzie trochę z tatą. Potem na
                          coraz dłużej.
                          Trzymajcie kciuki!!!
                          --
                          Kasia, mama Filipka 19.06.2004
      • sweet.joan Re: Warszawa - Grzybowska 25.10.05, 10:03
        • żłobek na Grzybowskiej
        milka72 17.10.05, 00:17 + odpowiedz

        witam,
        byliśmy dziś na prezentacji żłobków na Angorskiej i opiekunka wżłobku na
        Grzybowskiej bardzo zachęcałą mnie do zapisania tam włąśnie mojej córki. Co
        prawda nie brałam pod uwagę tego żłobka, ale po głębszej analizie zastanawiam
        się. Jest bliżej niż na Nowolipie, lepszy dojazd. Może któraś z Mam ma tam
        swoją pociechę? Jakie macie opinie nt. tego żłobka? Czekam z niecierpliwością.
        Milka


        • Re: żłobek na Grzybowskiej
        aga788 17.10.05, 14:23 + odpowiedz

        Witam,
        moje dziecko do roku chodzi do żłobka na Grzybowską i ja osobiście jestem
        dardzo zadowolona, mój synek też( często nie ma czasu się nawet ze mną
        pożegnać, bo jak tyko zobaczy ciocie to już biegniesmile). W obu grupach ciocie są
        przemiłe. Gorocą polecam


        • Re: żłobek na Grzybowskiej
        ankaa13 17.10.05, 18:28 + odpowiedz

        Witam,
        od jakiego wielu maluszki są przyjmowane do tego złobka? Czy mogę prosić też o
        numer telefonu do niego?
        pozdrawiam
        Anka


        • Re: żłobek na Grzybowskiej
        aga788 18.10.05, 07:45 + odpowiedz

        Witajcie,
        moj synek miał 13 miesięcy, ale i młodsze dzieci też są przyjmowane, chyba od
        10 czy 11 miesięcy, ale lepiej się upwenić. TELEFON 620-45-31
        Pozdrawiam


        • Re: żłobek na Grzybowskiej
        lidka1021 18.10.05, 12:49 + odpowiedz

        Witam, a w jakich godzinach pracuje żłobek? Czy tylko do 17?
        Pozdrawiam Lidka


        • Re: żłobek na Grzybowskiej
        aga788 18.10.05, 15:59 + odpowiedz

        Witam,

        teoretycznie od 6 do 18, ale z tego co mi wiadomo to o 17 juz nie ma dzieci, ja
        też staram sie odbierać swojego szkraba przed 17 zeby nie zostawał sam.
        Pozdrawiam


        • Re: żłobek na Grzybowskiej
        ankaa13 18.10.05, 12:56 + odpowiedz

        dziękuję bardzo
    • beata3211 Re: Warszawa - Centrum 01.02.05, 18:55
      Cześć!
      Czy możecie podać mi namiary (adres i telefon) do złóbków w centrum. Muszę
      zacząć rozglądać się za żłobkiem dla mojego synka. Jak jest z przyjęciami? czy
      są tylko od września czy też w ciągu roku?
      Pozdrawiam i dziękuję
      Beata
        • megi122 Re: Warszawa - Centrum 04.02.05, 22:47
          Adamed, pisz jak Twój synek adaptował się do żłobka, czy może już wszystko w
          porządku i już jest na dobre żłobkowiczem. Napisz jak wygląda to karmienie
          takich maluchów, co one dostają na to śniadanko, czy drugie czy obiad? Moja
          córka jest w podobnym wieku i jeszcze nie wszystko je no i karmię ją piersią.
          Pani w tym żłobku mi powiedziała, żebym zastanowiła się jakie mleko chcę
          podawać. Trochę mi to nie na rękę, bo wolałabym by tam jadła żeczy bezmleczne a
          w domku dostawałaby cycusia i tym sposobem zachowałabym karmienie piersią.
          Ciekawe czy one idą na taki układ, czy jak wszyscy mają ryż na mleku, to nie ma
          co wybrzydzać i jeść to co dają. No właśnie a jakie oni dają dziecią tym
          najmniejszym mleko, krowie? Chyba nie można? No i jak Wasze ogólne wrażenia,
          czy przyglądaliście się jak panie zajmują się tymi maluszkami, które jeszcze
          nie chodzą? Ile ich jest? Pisz proszę wszystko co wiesz o tym żłobku, będę
          spokojniejsza.
          • sylwia_rzym Re: Warszawa - Centrum 16.02.05, 15:39
            Witam,
            Co prawda zapytanie nie do mnie, ale mogę się podzielić pierwszymi wrażeniami z
            grupy 1szej na Wilczej. Ola (5,5 mca) chodziła ze mną 2 dni (po godzince) a dziś
            była pierwszy raz sama na 4 godz.

            Co do mleka - mleko jest na śniadanie, ale jeśli będziesz odwozić do żłobka, to
            możesz nakarmić przed oddaniem dziecka. Ola dziś dostała na początku pierś,
            potem jadła jabłuszko a ok. 12 miała dostać zupkę. Trochę jej zjadła ale
            wcześniej zdążyła się już do mnie przyssać.

            Z moich wizyt wynika, że ciocie żłobkowe są naprawdę super. Zajmują się dobrze
            dziećmi. Cioć jest 3 lub 4 (imiona Ania, Małgosia, Hania i ??? jeszcze nie wiem
            jak jedna pani się nazywa).

            Wiem, że dziś Ola była uspana na leżaczku. Najbardziej się obawiałam właśnie
            usypiania, bo w domu to zasypia przy piersi. Tyle na razie. Dam jeszcze znać.
            --
            Pozdrawiam.
            sylwia i olga (27.08.2004)
            • megi122 Re: Warszawa - Centrum 18.03.05, 22:51
              Sylwia, widziałam Twoją Olgę, z resztą my też się widziałyśmy, kiedy odbierałaś
              Olgę po pierwszym dniu pracy. Napisz czy teraz Ola choruje, czy ominęła ją
              epidemia w I grupie? Dziś było zaledwie 5-ro dzieci z 20, reszta choruje. Na
              szczęście Zosia się trzyma.
              Zosia już się zaadaptowała, jest w żłobku od początku marca i pierwsze dwa dni
              też byłyśmy razem. Nadal jest w żłobku krótko, ok. 2 godziny. Odbieram ją po
              12, bo tak pracuję. Zawozi ją tata o 10. Zosia ładnie je w żłobku, za każdym
              razem pani opowiada jakie wielkie ilości zupki pochłania Zosia. Jestem ogólnie
              zadowolona, boję się tylko tego zarażania dzieci chorobami.
              --
              Megi i Zosia
          • sweet.joan Re: Warszawa - Centrum - Nowy Świat 30.01.06, 13:27
            • ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            mchwas1 29.11.05, 09:04 + odpowiedz

            Prosze o aktualne info na temat tego żłobka. Jedyna opinia jaka znalazlam
            jest z 2002 r i nie jest najlepsza. Moze przez 3 lata cos sie poprawilo.
            Ostatnio tam bylam i zlobek nie zrobil na mnie zlego wrazenia.



            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            karolcia801 29.11.05, 14:13 + odpowiedz

            a dokładnie który żłobek cię interesuje? Bo są tam chyba dwa. Ja moge cos
            powiedzieć na temat żłobka na Nowym Świecie 47A, przy ul.Kubusia Puchatka smile


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            agagru1 29.11.05, 14:45 + odpowiedz

            Moj synek chodzi a właściwie chodził we wrzesniu, bo od pażdz. choruje, do
            żłobka na N. świecie przy Kubusia P. Nie mamy zastrzeżeń. Grupa liczy ponad 20
            dzieciaczków/4 opiekunki. Ale liczba dzieci na co dzień nie przekracza 20.
            Dobre jedzenie, ważne- żłobek przeszedł w wakacje generalny remont wiec jest
            czysto. Ale ja znam tylko ten żłobek, nie mam porównania z innymi. Mam
            nadzieje, że od stycznia wrócimy do grupy. A tak w ogóle to kiedy ostatnio
            rozmawiałam z P. Kierowniczką to nie było już wolnych miejsc.



            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            karolcia801 29.11.05, 15:05 + odpowiedz

            Właśnie moja córka chodziła do tego żłobka. teraz jest w przedszkolu i baaardzo
            czesto wspomina ten żłobek.namawia mnie żebysmy tam pojechały chociażby na
            chwilke smile)i pewnie w wolnym czasie tak zrobimy. Ja byłam z tego żłobka
            baaaaardzo zadowolna.Opiekunki były super (II grupa), jedzenie mniamniuśne smile)
            Ja takich obiadków nie gotuje smile).I mikołajki, i choinka i bal były fajnie
            zorganizowane.Mam przepiekne zdjecia z okresu chodzenia córki do żłobka i mam
            bardzo miłe wspomnienia. Moja córka także.I to najważniejsze smile
            Polecam.


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            mchwas1 30.11.05, 08:59 + odpowiedz

            rzeczywiscie narazie nie ma wolnych miejsc, ja mojego synala zapisałam na liste
            rezerwowa na marzec


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            mchwas1 30.11.05, 08:58 + odpowiedz

            tak pytam o ten żlobek


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            klagb 30.11.05, 14:36 + odpowiedz

            zlobek jest super ;o)
            moj synek bardzo duzo choruje i niestety bedziemy rezygnowac z miejsca.W kazdym
            razie sam zawsze wchodzil z Ciociami za raczke i to nawet po dlugiej przerwie,
            bez placzu.Ciocie zawsze wychodza z dziecmi na dwor, ucza je siadac na
            nocnikach.Po 2 tyg moj synek zmienil sie nie do poznania.Polecam b. goraco
            wszystkim......


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            sylwia_rzym 22.12.05, 10:22 + odpowiedz

            Witam,

            Moja córka zaczęła teraz chodzić do I grupy (skrzatów). Na razie jest to okres
            adaptacji, ale atmosfera w żłobku bardzo miła, jedzenie dobre i co mnie bardzo
            cieszy są zajęcia rytmiczne 2 razy w tygodniu. Podzielę się jeszcze wrażeniami
            za jakiś czas.

            --
            Pozdrawiam.
            sylwia i olga (27.08.2004)


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            anetax 22.12.05, 12:43 + odpowiedz

            A ile czekałaś na miejsce w tym żłobku? Ja też planuję posłać mojego synka
            (będzie miał wtedy 1,5 roczku) ale na wiosnę i podobno trzeba się już zapisywać.


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            sylwia_rzym 22.12.05, 14:07 + odpowiedz

            Lepiej się zapisać, ale w naszym przypadku praktycznie nie czekaliśmy. Ja
            chciałam posłać od stycznia, ale w żłobku pielęgniarka powiedziała, że miejsce
            jest teraz a na styczeń są już zgłoszone dzieci do przyjęcia i wtedy my
            byłybyśmy na końcu listy. Radziłabym zapisać się już teraz (tylko trzeba się tam
            wybrać, bo nie przyjmują zapisów telefonicznych) i jeszce raz pójść na miesiąc
            przed oddaniem dziecka.

            No i trzeba pamiętać, że pierwsze 2 tygodnie to adaptacja. Dziecko zostaje do
            obiadu, czyli do około 12tej. Potem się zabiera dziecko.

            --
            Pozdrawiam.
            sylwia i olga (27.08.2004)


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            anetax 23.12.05, 11:50 + odpowiedz

            dziękuję ślicznie za informacje!!! Będę wdzięczna za dalsze info jak przebiega
            pobyt córeczki w tym żłobku.
            Pozdrawiam goraco!


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            berecik7 28.12.05, 23:22 + odpowiedz

            Słuchajcie, a gdzie dokladnie jest wejscie do tego żłobka. Pracuję na
            Wareckiej, czyli obok, ale nie widziałam nigdy żadnych dzieciaków w poblizu.


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            karolcia801 29.12.05, 13:24 + odpowiedz

            wejście jest od tego "skwerku" smile w tym samym budynku gdzie jest biblioteka...


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            sylwia_rzym 29.12.05, 17:50 + odpowiedz

            w budynku z wiezyczka, obok biblioteki. jest czerwona tabliczka.
            --
            Pozdrawiam.
            sylwia i olga (27.08.2004)


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            khw 08.01.06, 22:19 + odpowiedz

            Mój już teraz 2 letni synek chodzi do tego żłobka od października. Pierwsze
            tygodnie były trudne, bo płakał przy rozstaniu, nic nie jadł w trakcie pobytu,
            przeziębiał się. Najpierw zostawiałam go na 3 godz. potem wydłużałam pobyt o
            godzinę, do 7 teraz. Od połowy listopada jest już dobrze, a teraz nawet super.
            Ładnie je, śpi, bawi się z dziećmi. Wyjście ze Żłobka trwa czasem pół godziny,
            bo biega, pokazuje mi różne rzeczy, wciąga mnie do sali. Ciocie są bardzo
            sympatyczne, informują o wszystkim. Zanim zapisałam go do żłobka, myślałam, że
            to będzie dramat. Nie miałam najlepszej opinii o tych placówkach. Rozmowy ze
            znajomymi i posty na forum przekonały mnie, że nie musi tak być. Z czystym
            sumieniem polecam ten żłobek.


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            ryba2 12.01.06, 14:45 + odpowiedz

            Moja niunia chodzi tam od grudnia. Jest w "Skrzatach". Pierwsze tygodnie byly
            trudne. Mala byla bardzo rozpieszczona przez moja tesciowa, ktora wiecznie
            nosila ja na rekach... I robila wszystko tak jak chciala Ola...
            No a w zlobku mala zaczela dostawac "szkole zycia". Ale z baaaardzo pozytywnym
            skutkiem. Dzieki temu ze chodzi do zlobka jest mi o wiele latwiej! (wbrew
            obiegowej opinii) Ola zrobila sie bardziej samodzielna. Umie bawic sie sama,
            nie musze caly czas trzymac jej za raczke albo koniecznie patrzec co robi. SAMA
            SIADA NA NOCNIK i w dodatku mowi ze chce aa!!! chce zaznaczyc ze Ola ma dopiero
            rok i trzy miesiace! Proboje sama jesc. I to co najpiekniejsze: SAMA ZASYPIA! W
            LOZECZKU!!!! (Wiem, ze dla niektorych to dziwnie brzmi, ale ja nie bylam w
            stanie sama naprawic bledu, ktory popelnilam... Moje dziecko potrafilo wyc non-
            stop przez 3 godziny i nie pojsc spac. Zasypiala tylko na rekach. A jak juz
            zasnela i ja odkladalam ja do lozka od razu sie budzila i wpadala w histerie...)
            Dzieki pomocy Cioc ze zlobka mam teraz wiecej czasu!

            Ciocie sa super - bardzo opiekuncze, mile, spokojne, cieple. Dzieciaki do nich
            lgna!
            Moja Ola wyraznie cieszy sie gdy przychodzimy rano i nie zawsze ma ochote
            wyjsc smile

            Prawde mowiac starsznie balam sie, ze robie blad oddajac dziecko do zloba.
            Tesciowa malo mnie nie zabila - do tej pory ma mi to za zle. Choc ja osobiscie
            uwazam, ze zwyczajnie nie dawala sobie rady. A dodatkowo byla nadopiekuncza.

            Moim zdaniem zlobek jest super. Dziecko zostaje pod dobra opieka! I sa
            dodatkowe zajecia np. rytmika. Super!


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            anetax 13.01.06, 14:17 + odpowiedz

            a jak przebiega okres adaptacji w tym żłobku, od razu zostawia sie dziecko
            same, czy przez początkowe dni mama zostaje z dzieckiem w żlobku (np. 4 godz.)?
            Pozdrawiam


            • Re: ŻŁOBEK NA NOWYM SWIECIE
            ryba2 13.01.06, 14:21 + odpowiedz

            Przez pierwsze 2 tygodnie dziecko zostaje najwyzej do 12 czyli do "po
            obiedzie". Mama mile widziana - choc zostawanie z dzieckiem nie jest
            obowiazkowe.
    • karanissa Re: Warszawa - Wilcza - pytanie 29.03.05, 20:14
      Hej, wszystkie Mamy z Wilczej,

      Jestem zainteresowana poslaniem tam mojego synka od wrzesnia i chcialabym
      zrobic wstepny rekonesans zlobka na Wilczej. Czy wiecie moze, czy mam sie
      wczesniej umawiac z paniami? Czy po prostu wejsc w ciagu dnia i obejrzec sobie
      jakie sa warunki? Jak Wy robilyscie?
      --
      Pozdrawiam
      Karanissa
    • sweet.joan Wilcza czy Nowolipie? 04.10.05, 18:48
      • Wilcza czy Nowolipe? Poradźcie, HELP!!!!!!!!!!!!
      joszka30 23.09.05, 21:30 + odpowiedz

      Mam pytanie, który żłobek wybrać - Wilcza czy Nowolipie? Moja 15-miesięczna
      córka dostała się do obu... Oglądam forum.. Nowolipie ma jakies niezbyt
      entuzjastyczne opinie................ Za to jest blisko domu...
      Wilcza chwalona... ale od domu daleko. Ale blisko od mojej pracy.. Pomóżcie.
      Co radzicie? jakie sa panie i ich stosunek do dzieci??? Pomóżcie, pomóżcie.
      pilne! ... znerwicowana matka-kwoka..wink


      • Re: Wilcza czy Nowolipe? Poradźcie, HELP!!!
      goralska66 23.09.05, 21:36 + odpowiedz


      możesz spokojnie wybrać Nowolipie chodzi tam już moje kolejne dziecko i jestem
      zadowolona ale każdy może mieć swoje własne odczucia i spostrzeżenia jak
      pójdziesz to sama się przekonasz ale lepiej bliżej domu pozdrawiam


      • Re: Wilcza czy Nowolipe? Poradźcie,
      kasik111 23.09.05, 21:49 + odpowiedz

      My też chodzimy od września z synkiem na Nowolipie i jesteśmy zadowoleni. Synek
      ma 18 m-sce i jest w drugiej grupie. Panie są młode, bardzo sympatyczne, a
      Mateuszek z radością co rano biegnie do żłobka. Zawsze jest czyściutki,
      pieluszka zmieniona, a jak się ubrudzi Panie go przebiorą. Naprawdę Polecam, a
      byłam również nieprzekonana do tego żłobka po przeczytaniu różnych opinii, ale
      jest naprawdę OK.


      • dziękuję
      joszka30 24.09.05, 19:03 + odpowiedz

      Dziękuję wam bardzo za odpowiedźi. zatem.. Nowolipie....


      • Re: Wilcza czy Nowolipe? Poradźcie, HELP!!!!!!!!!
      ewwccia 26.09.05, 17:43 + odpowiedz

      Od września moje dziecko chodzi do żłóbka na Nowolipie. Jest w I
      grupie "Pszczółki". Też się bałam początku ale mimo okresu adaptacyjnego, który
      przechodził mój 8 miesięczny synek jestem bardzo zadowolona z tej placówki,
      gdyż widze jak rano chętnie idzie do swojej cioci wcale nie płacząc. Uważam że
      jest to zasługa pań, które w tej grupie pracują, gdyż są bardzo uśmiechnięte
      dla mnie i mojego synka. Ku mojemu zaskończeniu są to panie młode, które
      wkładają całe serce w opieke nad dziecmi i posiadają duże doświadczenie.
      POLECAM WSZYSTKIM TĄ PLACÓWKE A SZCZEGÓLNIE GRUPE I!!!!!!!!!!!!


      • Re: do Joszka30
      kasik111 26.09.05, 19:19 + odpowiedz

      Czy dzisiaj odbierałaś swoją córeczkę w południe, bo spotkałam dziś nową mamę z
      15 miesięczną niunią, jak wychodziliśmy z Mateuszkiem i wpadłam na pomysł, że
      to może byłaś Ty


      • Re: do Joszka30
      joszka30 26.09.05, 21:37 + odpowiedz

      to ja.. wink
      Swiat jest mały...
      A tez mi przyszło do głowy ze moze juz sie "poznałysmy" przez net... Ba, anwet
      ma zdjęcie Mateuszka, bo przyszłam z cyfrówka do żłoba... coby uwiecznic 1.
      dzień.
      Po 1. dniu jestem zadowolona. dzięki zatem za rady!!


      • Re: do Joszka30
      kasik111 28.09.05, 07:55 + odpowiedz

      Jak tam minął Wam kolejny dzień w żłobku? Mam prośbę o przesłanie zdjęcia na
      którym jest mój Mateuszek na priv.
      Pozdrawim Wszystkie Mamy i Dzieciaczki z Nowolipia
      Kasia


      • Re: do Joszka30
      joszka30 30.09.05, 19:16 + odpowiedz

      Hej,
      nie mam chwilowo kontaktu z netem- awaria komputera... ale przesle na pewno
      prze mężą. Jagoda ok. tzn. ja tak myslę... ale chyba nie jest strasznie skoro
      jest póki co 2 godzinny dziennie... wink
      za to kiedy tam przyjdę to wiecznie płacze pewien Kamilek (?)...
      A jak Mateusz? Pozdr.


      • Re: do Joszka30
      kasik111 01.10.05, 21:03 + odpowiedz

      Cześć u nas niestety nie najlepiej, Matik ma zapalenie gardła i pewnie znów
      kilka dni nas nie będzie. Najgorsze, że od 03 października wracam do pracy na
      cały etat. Mam tylko nadzieję, że mąż dostanie urlop na żądanie i zostanie z
      małym. Niestety takie uroki żłobka.
      Odnośnie Kamilka to mąż też zwrócił na niego uwagę, bo za każdym cały czas
      płacze.
      Acha mój Mati każe sobie zakładać w domu buciki w których chodzi po dworzu,
      może zauważyłaś czy dzieci na sali są w butach czy kapciach. Takie
      przyzwyczajenie ma od niedawna.
      • jackass_1 Re: Wilcza czy Nowolipie? 04.10.05, 21:07
        Mój syn przez 3 lata chodził na Nowolipie. Nie kojarzę, żeby były tam jakieś
        szczególnie niesympatyczne panie. Kierownictwo zresztą starannie dobiera
        pracowników. Współpraca z paniami i p. kierownik układała sie naprawdę dobrze.
        Ilekroć pojawiał się problem, to zawsze dało się go rozwiązać. Dzięki żłobkowi
        stał sie prawie całkiem samodzielny, co ogromnie procentuje w przedszkolu (z
        adaptacją tez nie miał najmniejszego problemu). Nie pamietam, żeby syn był
        nieprzewinięty, głodny, nieszczęśliwy. Brudny bywał czasem jak nieboskie
        stworzenie, bo gdy przychodziłam, to akurat bawił się w piaskownicy, ale na
        powrót do domu zawsze miałam go w co przebrać. Nigdy nie było tak, żeby panie
        nie dbały o niego, czasem po prostu "złapał zająca" w ogrodzie, usmarował się
        czymś przy jedzeniu itp. Nie chodził jednak w mokrych rzeczach i zawsze był
        zadowolony. Nie podobało mu się tylko, że trzeba wcześniej wstać do żłobka, ale
        i teraz miewa problemy ze wstawaniem. wink))

        Zawsze mogłam uzyskać informacje o tym, co i ile zjadł, jak spał itp. Ilekroc
        są jakieś konflikty w grupie, panie zawsze zwracają na to uwagę. Czasem też
        proszą o spotkanie z psychologiem, który poradzi, jak dać sobie radę z
        kłopotami dziecka itp. Jeśli kiedykolwiek będziemy mieli kolejne dzieci, to na
        pewno skrzystamy z tego żłobka ponownie. Polecam z czystym sercem.
        • elami1 Re: Wilcza jeszcze raz 29.11.05, 15:30
          mam kilka pytań odnośnie tego żłobka

          1. czy 1,5 roczniak to II grupa?
          2. ile jest dzieci w takiej grupie?
          3. ile jest opiekunek?
          4. czy w zimie dzieci z tej grupy wychodzą na dwór?
          5. o której mają spanie?
          6. czy mają jakieś zajęcia dodatkowe?
          7. jak wcześnie trzeba rezerwować miejsce? chcę posłać synka od kwietnia
          przyszłego roku.

          pozdrawiam
    • agusiasa Re: Warszawa - Centrum 11.01.06, 15:20
      czytam wszystkie opinie o tych złobkach i nie wiem który wybrać : smocza,
      nowolipie czy grzybowska?? oba są blisko mojej pracy więc nie mogę żadnego z
      tego powodu wykluczyć....
      chyba oszaleję !!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka