Dodaj do ulubionych

Prywatne żłobki na Gocławiu i Saskiej Kępie

18.11.11, 16:35
Witam wszystkich rodziców. Tworzę to forum, ponieważ dawno ten temat nie był poruszany. Pracuję w dużej korporacji na Pradze, gdzie jest mnóstwo młodych mam. Wiele z moich koleżanek poszukują żłobka na Saskiej Kępie, Gocławiu, Pradze Południe. Proszę Was o dodawanie opinii, sugestie, rady, ostrzeżenia odnośnie żłobków państwowych i tych prywatnych.

A teraz coś od siebie na ten temat. Jestem mamą wychowującą 13 miesięcznego synka. Sama stoję przed wyborem klubu malucha dla niego (zrezygnowałam z niani). Byłam w kilku miejscach na Pradze. Ja natomiast sprawę jasną. Moja koleżanka z pracy ma córkę w żłobku, który nazywa się Klub Delfinek na Sadybie. Natomiast otworzyli nowy oddział na Saskiej Kępie (choć dla mnie to już Gocław), co ułatwia sytuację. W związku z bardzo pozytywnymi opiniami mojej koleżanki poszłam do Delfinka na Algierskiej. Dzieci mało, ale to początek. Bardzo miłe i wydaje się kompetentne Panie. Zapisałam Maćka od grudnia. Do końca XI mają promocję cenową. Zobaczymy jak będzie dalej. Obiecuję, że o moich spostrzeżeniach napiszę jeszcze w grudniu. Ale Was też proszę o to samo. Pozdrawiam Olga
Edytor zaawansowany
  • piollo 05.02.12, 14:32
    olgamajos napisała:

    > Witam wszystkich rodziców. Tworzę to forum, ponieważ dawno ten temat nie był po
    > ruszany.


    Witaj,
    rzeczywiście większość wątków na temat Klubów Malucha lub żłobków na Saskiej Kępie i Gocławiu znajduje się w archiwum, więc nie można było nic napisać, zapytać, odpowiedzieć sad

    > Moja koleżanka z pracy ma córkę w żłobku,
    > który nazywa się Klub Delfinek na Sadybie. Natomiast otworzyli
    > nowy oddział na Saskiej Kępie (choć dla mnie to już Gocław)


    Również dostałem kontakt do Klubu Malucha Delfinek z polecenia. Stało się to pod koniec grudnia 2011. Dowiedziałem się od pracowników, że od stycznia 2012 r. zmienia się nazwa tego nowo powstałego klubiku malucha na Saskiej Kępie/Gocławiu na Klub Malucha Miś Uszatek. Dla mnie najważniejsze są opiekunki, które będą opiekowały się moim dzieckiem, więc podrążyłem ten temat głębiej. Okazuje się, że Klub Malucha Miś Uszatek na Saskiej Kępie stworzyli pracownicy Klubu Malucha Delfinek z Sadyby i co najważniejsze te same osoby, które opiekowały się maluchami na Sadybie będą zajmowały się naszymi pociechami na Saskiej Kępie!

    Co do lokalizacji Klubu Misia Uszatka - na mapie Pragi Południe rzeczywiście wygląda to tak, jakby to był już Gocław, ale nie wiem jaki dokładnie jest podział administracyjny Pragi Południe, bo widać na mapie satelitarnej, że obok tego klubiku biegnie tzw. pas zieleni (być może jest to rezerwacja pod drogę w tym miejscu, a takie "linie" na mapach często są granicami między dzielnicami/osiedlami), więc być może Klub Maluszka leży dokładnie na granicy Saska Kępa - Gocław wink Poza tym nazwa ulicy Algierska, przy której znajduje się ten klubik, sugeruje, że jednak jest to jeszcze Saska Kępa, na której jest sporo ambasad i nazw ulic z nazwami Państw (Francuska, Irlandzka, Kubańska, Kanadyjska, Brazylijska, Egipska, Afrykańska, Marokańska) wink

    Ale wracając do tematu żłobków lub klubów malucha na Saskiej Kępie i Gocławiu.

    > W związku z bardzo pozytywnymi opiniami mojej koleżanki poszłam do Delfinka
    > na Algierskiej. Dzieci mało, ale to początek. Bardzo miłe i wydaje się
    > kompetentne Panie.


    Dzieci nadal jest mało, więc Panie nie są rozproszone na dużą liczbę dzieci - to pozytywne smile Na ich stronie www wyczytałem, że na grupę 10 dzieciaków (tych młodszych) przypadają po dwie opiekunki. Nie mam pojęcia, czy tak samo jest w żłobkach państwowych, bo takimi wcale się nie interesowaliśmy z żoną, ale w żłobkach prywatnych to chyba standard? Wiadomo, że lepiej by było, gdyby naszym dzieckiem opiekowała się prywatna niania, ale to są inne koszty. Akurat moja mama opiekuje się dziećmi, ale na nią (czytaj babcię) nas nie stać wink Klienci, którzy podrzucają jej małą dziewczynkę płacą jej około 2 tys. miesięcznie + 200 zł na jedzenie + na paliwo, gdy musi dojeżdżać do ich domu! Oczywiście gdy musimy i babcia może zaopiekować się dwójką/trójką dzieci, to podrzucamy jej zarówno naszego 1,5-rocznego synka, jak i czasem 4,5-letnią córkę, która na szczęście chodzi do państwowego przedszkola (nie chodziła do żłobka, dlatego wiemy już, że wcale nie najlepiej jest zostawić dziecko w wieku przed przedszkolnym jedynie pod opieką babci! Zauważyliśmy, że dzieci po żłobkach natychmiast przystosowały się do życia w przedszkolu i co najważniejsze bawiły się z innymi - naszej córce zajęło to dokładnie 12 miesięcy! Na pewno odcisnęło to jakieś piętno na niej, bo po dwóch miesięcy wakacji ciągle powtarzała, że nie lubi przedszkola i nie chce tam wracać...)

    W związku z tym, że czasem naszym synkiem mogą opiekować się babcie, a jednocześnie chcieliśmy, aby dziecko od najmłodszych lat miało kontakt z rówieśnikami oraz innymi osobami niż babcia wink bardzo nas zachęciła oferta Klubu Malucha Miś Uszatek, w której można wykupić karnety godzinowe od 50 do 100 godzin (do wykorzystania w ciągu miesiąca). Takiej karnety są dużo tańsze niż opłata miesięczna za żłobek, a tym samym przystępne dla takich niezbyt zamożnych ludzi jak my wink

    > Obiecuję, że o moich spostrzeżeniach napiszę jesz
    > cze w grudniu. Ale Was też proszę o to samo. Pozdrawiam Olga


    Jak Twoje spostrzeżenia Olga? Nie widzę Twoich referencji wink na stronie Klubu Malucha, więc może napiszesz coś więcej na forum.gazeta.pl?
    Naszych referencji też jeszcze nie ma, ale może dlatego, że jesteśmy świeżo upieczonymi klientami i dopiero z żoną obserwujemy reakcje naszego synka, a poza tym korzystamy z karnetu godzinowego i nie mamy jeszcze wielu godzin doświadczenia, ale na razie jesteśmy bardzo, bardzo zadowoleni z tego jakie jest podejście opiekunek do dzieci - a jeszcze raz podkreślę, dla nas to najważniejsza sprawa w żłobku/klubiku malucha - ważniejsza od lokalizacji, wyposażenia itp. Nie wykluczone, że gdy nas o to poproszą, to również im udzielimy referencji, aby mogli je opublikować na stronie internetowej smile Warto tam zajść/zajechać we wtorek o 18.00, bo wtedy organizują dni otwarte - a nie ma to jak samemu przekonać się o tym, jak tam jest i jakie są opiekunki. Ważne było dla nas też to, że w odróżnieniu od niektórych żłobków państwowych (np. w przedszkolu starszej córki tego nam właśnie zabrakło), rodzice lub dziadkowie mogą kilka dni po przysłowiowej godzince pobawić się z dzieckiem, aby mogło się oswoić z nowym miejscem i nowymi osobami. Bez takiej adaptacji nigdy nie zostawilibyśmy naszego dziecka... Ogólnie polecamy to miejsce na mapie warszawskich klubów malucha!

    PS. Ponieważ bardzo mnie zaintrygowałaś tym, czy ul. Algierska w Warszawie, to jest jeszcze Saska Kępa, czy Gocław, postanowiłem zaprzęgnąć wujka Google i znalazłem na Wikipedii pod hasłem Saska Kępa mapę topograficzną na której wyraźnie pokazane są granice między Saską Kępą a Gocławiem. Okazuje się w ogóle, że jest jeszcze taka nazwa osiedla jak: "Kępa Gocławska", o czym nie miałem zielonego pojęcia wink Z mapy wynika, że Klub Malucha o którym wyżej dyskutujemy, położony jest na Kępie Gocławskiej, która należy w tej chwili do Saskiej Kępy, ale jednocześnie graniczy z Gocławiem. Mam nadzieję, że byłem pomocny? smile

    --
    Pozdrawiam,
    Piotr Podbielski
  • bj32 05.02.12, 18:31
    Był Pan bardzo pomocny, Panie [prawie] Radny.
    Będąc moderatorem tego forum pozwoliłam sobie sprawdzi kilka rzeczy, bowiem to dość niespotykane, przeczytać tu tak dokładną opinię z taką ilością linków, a oczywistym jest, że musimy unikać reklamy, szczególnie zaś tej, która wynika z nepotyzmu. Bardzo źle wyglądałoby coś takiego w wykonaniu kandydata z ramienia Wspólnoty Samorządowej "Gospodarność". Byłby wstyd...
    No, ale już wiemy, ze to tylko dobra wola, więc nie ma problemu. Prawda?
    Pozdrawiam.
    --
    masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
  • piollo 06.02.12, 03:59
    Na wstępie szczerze i poważnie przeproszę naszą moderatorkę, że musiała śledzić mnie po sieci. Pisząc poprzedni post nie pomyślałem o negatywnych konsekwencjach bycia dokładnym i pomocnym na forum. No właśnie... czym jest z definicji REKLAMA na forum publicznym, skoro co chwila ktoś mi zupełnie obcy pisze słowo "POLECAM" i nikt temu się nie dziwi, tylko "łyka to". Ja bym nie zabraniał "reklam", jeżeli nie jest to ewidentne sprzedawanie oferty typu: "kupcie", "u mnie zamówicie", "najtaniej w mieście jest tu i tu". Linkowanie do wybranych stron w celu zapodania "źródła" informacji jest moim zdaniem wręcz wskazane i powinno być dobrze odbierane przez resztę czytelników, którzy w przyszłości być może skorzystają z tej informacji. Brak dokładnych informacji i linków do źródeł powinno być podejrzane i traktowane jako zapodawanie SLOGANÓW i niesprawdzonych informacji! Niczym reklama w TV wink

    bj32 napisała:
    > Był Pan bardzo pomocny, Panie (prawie) Radny.


    Tak, mało brakowało. Za dużo tam jednak "układzików" jak dla mnie, a gdy ktoś chce coś zrobić więcej niż przeciętny człowiek, to daje mu się "w łeb". wink

    > Będąc moderatorem tego forum pozwoliłam sobie sprawdzić kilka rzeczy,

    Pozwalam na sprawdzanie mnie nie tylko moderatorom. Nie ukrywam się. Sam byłem założycielem i moderatorem na sporym forum i zapewne zauważyłaś, że nie utrudniałem Ci śledztwa jak niektórzy anonimowi użytkownicy forum spamujący i trolujący, bo znam problem anonimowości w sieci. Mam nadzieję, że Twoje śledztwo nie zabrało Ci wiele czasu, bo z łatwością można mnie sprawdzić korzystając... z linków. Szanuję i podziwiam Twoje zajęcie na tym forum oraz doceniam trud, jaki sobie zadałaś, aby mnie sprawdzić. Staram się nie pisać postów na forum jako anonim, aby być bardziej wiarygodnym. Nie trudno mnie znaleźć na fejsbuku, czy w Google po imieniu i nazwisku. Nie jestem raczej "wklejaczem" reklam na forach, a tym bardziej nie jestem automatem spamującym. Widać też, że nie odbiegałem od tematyki poruszonej przez moją przedmówczynię Olgę, której... proszę wierzyć: nie znam! wink I proszę wierzyć, że pisałem "od siebie" - klienta Klubu Malucha.

    >bowiem to dość niespotykane, przeczytać tu tak dokładną opinię

    Dziękuję za uznanie smile

    >z taką ilością linków, a oczywistym jest, że musimy unikać reklamy, szczególnie zaś tej, która wynika z nepotyzmu.

    Moim zdaniem: linkowanie ułatwia poruszanie się po sieci. Nie wiem, czemu tego typu post jest traktowany jako REKLAMA, a nie jako REFERENCJA lub raczej jako POMOCNIK w poruszaniu się po informacjach zawartych w treści i odnośnikach w sieci, skoro są one DOKŁADNIE w temacie wątku!? Oczywiście, gdy ktoś nie widzi rozmówcy na forum i nie słyszy jego głosu, najpierw traktuje taki tekst jako reklamę. Wiem, że w świecie wirtualnym nie da się tego odróżnić, a szczególnie w świecie "Anonimów". W internecie zazwyczaj nikt nie wie, kim jest autor postu, dlatego w zasadzie każdy link lub wklejenie adresu www na takim forum można traktować jako reklamę (w końcu jest to przekierowanie na stronę z ofertą! Interpretacja linku reklamowego jest dość płynna). Nie lepiej zatem wyłączyć możliwość linkowania i formatowania tekstu na tym forum? Unikniemy dwuznaczności, a wpisy typu "http// ....com" nigdy nie przejdą nawet bez moderacji wink

    Napisałem zupełnie prawdziwą historię i moją szczerą opinię. Tropienie "znajomości" na fejsbuku nie jest najlepszym sposobem, ponieważ dodajemy tam codziennie również osoby, które dopiero co poznaliśmy - w tym przypadku poznałem właścicielkę około miesiąc temu i "połączyliśmy" się na FB - czemu nie? Tym bardziej,że jej usługi polecił mi nasz wspólny znajomy. Być może moderatorka tego forum i ja to też "prawie znajomi", bo mamy np. wspólnych znajomych - na fejsbuku to akurat bardzo możliwe, bo podobno wystarczy 5 osób, aby skontaktować się przez znajomości z dowolną osoba na świecie smile Czy to oznacza, że nie powinienem się tutaj udzielać, bo będę uprawiał nepotyzm? wink

    Gdybym chciał coś ukryć, to na pewno nie podpisywałbym się z imienia i nazwiska. To chyba oczywista oczywistość! No chyba, że ktoś traktuje mnie jako półgłówka? wink

    > Bardzo źle wyglądałoby coś takiego w wykonaniu kandydata z ramienia Wspólnoty Samorządowej "Gospodarność". Byłby wstyd...

    Dlaczego wstyd? Jeszcze raz podkreślę, że nie ukrywam się jako Anonim. Gdybym nie był zadowolony z ich usług "opieki nad dziećmi", to bym NIC NIE NAPISAŁ, bo się kurcze przecież podpisałem prawdziwym nazwiskiem i dopiero byłby WSTYD, gdyby ktoś był niezadowolony z usług tejże firmy! A że ich polecam jako "tata", to pozwoliłem sobie zadać trochę trudu i opisać dokładnie ich działalność, pomagając (mam nadzieję) tym samym mamom i tatom w łatwiejszym zorientowaniu się w ofercie jednego ze żłobków/klubów malucha na Saskiej Kępie i Gocławiu - przecież nie będę pisał o jakości usług żłobków, w których w życiu nie byłem. Chyba nie ma lepszego polecenia, jak od zadowolonego klienta, który dokładnie przestudiował treść oferty... a w dodatku poznał właścicielkę osobiście (choć to nie trudne dla każdego klienta, bo ona również opiekuje się dziećmi, a kto by nie chciał poznać opiekunki swojej pociechy?).

    > No, ale już wiemy, ze to tylko dobra wola, więc nie ma problemu. Prawda?
    > Pozdrawiam.


    Prawda! smile
    ...ale po co ten sarkazm? wink Chyba, że tym razem ja źle odczytuję intonację głosu? No właśnie to jest problem internetu (nie widzimy się i nie słyszymy!). Pewnie gdybym to samo co wcześniej napisałem wygłosił na zebraniu mam i tatusiów, to nikt nie odebrałby tego jako reklamę, tylko otwartą dyskusję nt. oferty jednej z firm oferujących opiekę nad dziećmi.

    Czekam na opinie innych rodziców nt. tego i innych "żłobków" na Pradze Południe ze wskazaniem na Saską Kępę i Gocław, ponieważ jestem żywo zainteresowany zdaniem innych osób.

    Fajnie by było, gdyby jakiś inny normalny człowiek równie sumiennie jak ja opisał w tym wątku ofertę innego żłobka/klubu malucha na Saskiej Kępie lub Gocławiu i ewentualnie podał link do mapy Google, aby można było zaoszczędzić czasu na wklepywaniu ręcznie adresu, oraz ewentualnie podłączył linki do kluczowych stron w sieci dotyczących danej placówki. W ten sposób wartość tego wątku będzie wyższa smile

    Przepraszam, ale miało być krotko. Nie potrafię niestety inaczej. Jeszcze raz dziękuję moderatorko za poświęcenie czasu mojej skromnej osobie.

    --
    Również pozdrawiam,
    Piotr Podbielski
  • bj32 06.02.12, 13:36
    No dobra, lecimytongue_out
    Nie przepraszaj, bawiłam się przedniobig_grin
    Z reklamą jest tak, że ja odróżniam nawet kryptoreklamę z serii "polecam 'Gumowe bałwanki', bo nasz krasnalek tam uczęszcza". Tylko nie wszystko mam formalne powody ciąć. I tego się trzymam. Tnę ewidentne reklamy i już. "Poleceń" nie tnę.
    Zgadzam się, ze generalnie osoby polecające klubik powinny podawać dokładne namiary, szczególnie, że często czytam "Polecam żłobek na Balkonowej", a jak stwierdzam, że nie ma takiej ulicy, to jest awantura, że jest... w Warszawie.

    Eh... Układy polityczne znam... lepiej, niż bym sobie życzyła.

    Anonimowość w sieci to mit jak cholesterol. Wystarczy minimum dobrej woli, żeby o większości forumowiczów móc napisać wielką księgę. Tylko komu by się chciało? Ja w Twoim przypadku nie mogłam się oprzeć pokusie, bo złośliwa jestem z naturywink Przy czym faktycznie nie było to jakieś bardzo skomplikowane i czasochłonne, było zatem miłym urozmaiceniem.

    Uznanie było szczere, a co do pięciu osób - słyszałam o ośmiu, ale zbyt leniwa jestem, żeby to sprawdzaćwink

    Wstyd byłby, gdyby obywatel znany i szanowany zajmował się kryptoreklamą, zakazana regulaminem. Łamanie regulaminu szkodzi na wiarygodność i tak dalej. Sarkazm jak najbardziej, z wzmiankowanej złośliwości. Ale to było wczoraj. Dzisiaj już wierzę głęboko w dobrą wolę. O.

    Fajnie by było, gdyby w ogóle jakoś usystematyzować te żłobki i klubiki, nie tylko w Gocławiu. I aktualizować. I żeby zamiast 6543829561982 wątków "Co myślicie o Wesołych Aniołkach?" - ludzkość wtedy korzystała z wyszukiwarki. A ja mogłabym się zająć odpoczywaniembig_grin
    --
    masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
  • mariwu 06.02.12, 14:57
    bj32, proszę mi wierzyć, potraktowała Pana niezwykle łagodnie smile

    Jako wieloletni czytelnik forum "żłobki" mogę powiedzieć, że, dla mnie, zarówno Pana wpis, jak i cały ten wątek jest zdecydowanie "reklamowy". Choć, jeżeli rzeczywiscie korzysta Pan z usług miejsca, o którym Pan pisze można uznać tę reklamę za dopuszczalną wink

    Rozumiem, że po prostu rozpierała Pana radość, że znalazł Pan odpowiednie miejsce dla swojego dziecka i wpadł Pan na pomysł (zawodowiec przecież smile, że istnieje gdzieś forum "żłobki", na którym koniecznie Pan się tą radością podzieli wink Zadał Pan sobie także trud, żeby odnaleźć wątek z listopada i "dodać swoją opinię". Chwalebne. Choć nie do końca zrozumiałe, ponieważ pisze Pan, że ZALETĄ tego miejsca jest fakt, iż na razie jest tam jeszcze mało dzieci i uwaga opiekunek nie jest rozproszona. A przecież Pana pochwalny wpis niesie za sobą niebezpieczeństwo zachęcenia większej liczby rodziców do skorzystania z usług tego żłobka. A więc zwiększenie liczby dzieci tam chodzących. A, w konsekwencji, rozproszenie uwagi opiekunek... wink

    Po obejrzeniu strony internetowej żłobka zaniepokoiły mnie/zwróciły moją uwagę następujące rzeczy:

    - w zakładce 'kadra" przedstawione są tylko 2 panie. Żadna z nich nie ma wykształcenia formalnego przygotowującego do pracy z dziećmi w wieku żłobkowym.

    - placówka działa bez przerw w ciągu roku. Niepokoi mnie trochę, jak będzie wyglądać opieka nad dziećmi w czasie, kiedy panie będą korzystać z należnych im urlopów (Czasowo zmniejszona obsada? Grupy będą łączone? - to trudne ze względu na bardzo zróznicowany wiek dzieci i związane z tym duże zróżnicowanie potrzeb opiekuńczych - Zatrudniane na zastępstwo przypadkowe osoby? Czy konieczne, choćby drobne, remonty/generalne sprzątanie/wymiana sprzętów będzie prowadzona w obecności dzieci? Sprzątać można w nocy, ale świeżo pomalowana ściana/wymieniona wykładzina powinna jednak trochę "pooddychać" zanim zbliżą się do niej maleńkie dzieci.

    - nie jestem zachwycona faktem, że w tych samych pomieszczeniach, w których przebywają "stali klienci" żłobka, odbywają się imprezy organizowane dla dzieci z zewnątrz (urodziny). Czy przypadkiem nie powoduje to podwyższonego niebezpieczeństwa wnoszenia "obcych" bakterii i wirusów? Szybszego zużycia infrastruktury, z której korzystają dzieci zapisane do żłobka?

    - moją uwagę zwróciły także niezwykle kolorowe i wzorzyste wykładziny na podłodze. Z pozoru - ślicznie. Ale takie - mocne w kolorze i "zabałaganione" we wzorze - wykładziny, będące elementem dominującym w pomieszczeniu, bardzo męczą oczy/uwagę dzieci. Proszę do tego dodać te wszystkie różnokolorowe elementy dodatkowe - sprzęty, zabawki, dekoracje ścian i wyobrazić sobie, że dziecko przebywa w takim pomieszczeniu przez wiele godzin. O rozdrażnienie/zmęczenie naprawdę nietrudno.

    Wiem. Pisał Pan, że kadra jest najważniejsza smile



  • bj32 07.02.12, 00:51
    Ja się nie mogę tak straszliwie śmiać, bo mi się zajady porobiąbig_grinbig_grinbig_grin
    Na datę nie zwróciłam uwagi, ale rozproszenie uwagi mnie powaliłobig_grin Teraz już do końca tygodnia będę to sobie przypominać i chichotać, aż w końcu mnie odizolująbig_grin
    --
    masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
  • mariwu 07.02.12, 14:24
    wink
    zmykam, żeby nie podnosić wątku smile
  • piollo 07.02.12, 18:52
    mariwu napisała:

    > bj32, proszę mi wierzyć, potraktowała Pana niezwykle łagodnie smile


    Wiem, wiem... dziękuję jej za to smile Portal gazeta.pl zapewne się cieszy, bo mają nowy, ciekawy wątek (niech żyje skromność), obok którego wyświetlane są reklamy (...i interes się kręci) big_grin

    > Jako wieloletni czytelnik forum "żłobki" mogę powiedzieć, że, dla mnie, zarówno
    > Pana wpis, jak i cały ten wątek jest zdecydowanie "reklamowy".


    Jak to "cały"? Przecież na temat są tu TYLKO dwa wpisy!
    Ale masz trochę racji. Gdy przeczytałem sobie jeszcze raz dzisiaj to co napisałem wcześniej, to faktycznie za bardzo "pojechałem".

    Wieloletni czytelnik? Gratuluję! Rozumiem, że to takie hobby? Czy może jesteś po prostu z konkurencji? wink

    > Rozumiem, że po prostu rozpierała Pana radość, że znalazł Pan odpowiednie miejs
    > ce dla swojego dziecka i wpadł Pan na pomysł (zawodowiec przecież smile, że istni
    > eje gdzieś forum "żłobki", na którym koniecznie Pan się tą radością podzieli wink


    Nie "gdzieś", tylko na forum.gazeta.pl. wink Jestem na nim dłużej niż nasza miła moderatorka. Znalazłem się w tym dziale, bo szukałem opinii o żłobkach na Saskiej Kępie. Wpisałem w Google "klub malucha saska kępa" i trafiłem do Was. Wątki które znalazłem przez wyszukiwarkę były stare i przeniesione do archiwum (nie można w nich pisać). Zacząłem sortować według daty. Znalazłem wpis p. Olgi. Okazało się, że jest akurat na temat "Delfinka" na Saskiej Kępie. Prosiła o opinię, więc napisałem ją i poniosło mnie trochę w trakcie pisania (mea culpa). Moim wpisem chciałem pomóc innym rodzicom - przyszłym czytelnikom tego wątku.

    Ale widzę, że rozmowa zmierza w inną (złą) stronę...

    Sam szukam informacji w sieci na różne tematy. Ważne są dla mnie opinie te pozytywne, jak i te negatywne. Rozumiem, że wolisz, gdy ludzie tylko ostrzegają o oszustach, bo wtedy to na pewno nie jest reklama. Nasza moderatorka uświadomiła mi w naszej korespondencji prywatnej, że negatywnie wiele razy piszą pracownicy zwolnieni dyscyplinarnie (ewentualnie konkurencja). Trzeba umieć odróżnić reklamę od referencji i ostrzeżenia od szkalowania. Ciężko to zrobić na forum, dlatego trzeba mieć dystans do wszystkich opinii smile Przecież nikogo nie zmuszam do "kupowania" usługi tam, gdzie ja!

    > Zadał Pan sobie także trud, żeby odnaleźć wątek z listopada i "dodać swoją op
    > inię". Chwalebne.


    Nie wiem, czemu się nabijasz? ;P
    Gdyby wszyscy użytkownicy utrzymywali porządek na forach, to nie tracilibyśmy tyle czasu, a jednocześnie forum miałoby wyższą wartość. Szukałem wątku "na temat"!

    > Choć nie do końca zrozumiałe, ponieważ pisze Pan, że ZALETĄ t
    > ego miejsca jest fakt, iż na razie jest tam jeszcze mało dzieci i uwaga opiekun
    > ek nie jest rozproszona.


    Moja przedmówczyni o tym napisała, a ja tylko potwierdziłem, że w styczniu jest jeszcze niewiele dzieciaków. Każdy NOWY KLUB MALUCHA na początku ma "zero", albo "jedno" dziecko. Zapewne nikt do jednego dziecka nie będzie zatrudniał pięciu opiekunek, prawda? wink

    > A przecież Pana pochwalny wpis niesie za sobą niebezpi
    > eczeństwo zachęcenia większej liczby rodziców do skorzystania z usług tego żłob
    > ka. A więc zwiększenie liczby dzieci tam chodzących. A, w konsekwencji, rozpros
    > zenie uwagi opiekunek... wink


    Ojejku! Ależ ze mnie "bałwan". Nie pomyślałem o tym sad

    Szczerze? Myślałem TYLKO o sobie! Jeżeli napędzę im klientów, dobrze zarobią, nie zbankrutują, nie zamkną placówki ...nie będę musiał szukać nowego żłobka! Huraaa! smile

    Oj złośliwość przez Ciebie przemawia! Na pewno nie jesteś z ich konkurencji? wink Zazdrościsz, że mnie moderatorka nie zbanowała?

    > - w zakładce 'kadra" przedstawione są tylko 2 panie. Żadna z nich nie ma wykszt
    > ałcenia formalnego przygotowującego do pracy z dziećmi w wieku żłobkowym.


    Nie znam się na przepisach, ale chyba dlatego nie jest to formalnie "żłobek", lecz "klub malucha"? Ale nie wiem...

    Moja mama też nie ma wykształcenia "żłobkowego", a jednak co kilka lat ma nowych podopiecznych, bo ciągle ktoś do niej trafia z polecenia. Nikt jej się nie pytał, czy ma "kurs", czy zna języki, czy myje ręce po wyjściu z ubikacji ;P. Jest po prostu polecana i to rodzicom wystarczy. Dla obcych dzieci jest po prostu ciocią-babcią. Mając na myśli, że opiekunki są dla mnie najważniejsze, nie miałem na myśli, że muszą mieć one wykształcenie żłobkowe, czy jakieś tam. Mają być miłe, kochać dzieci, mówić rodzicom o rzeczach dobrych i złych, które wydarzą się dziecku podczas pobytu pod ich opieką. Ja dostałem, podobnie jak moja przedmówczyni, polecenie od znajomych - więcej pytań nie mam.

    > - placówka działa bez przerw w ciągu roku. Niepokoi mnie trochę, jak będzie wyg
    > lądać opieka nad dziećmi w czasie, kiedy panie będą korzystać z należnych im ur
    > lopów (Czasowo zmniejszona obsada? Grupy będą łączone? - to trudne ze względu n
    > a bardzo zróznicowany wiek dzieci i związane z tym duże zróżnicowanie potrzeb o
    > piekuńczych - Zatrudniane na zastępstwo przypadkowe osoby? Czy konieczne, choćb
    > y drobne, remonty/generalne sprzątanie/wymiana sprzętów będzie prowadzona w obe
    > cności dzieci? Sprzątać można w nocy, ale świeżo pomalowana ściana/wymieniona w
    > ykładzina powinna jednak trochę "pooddychać" zanim zbliżą się do niej maleńkie
    > dzieci.


    Jak? Pewnie podobnie jak w innych tego typu klubach malucha? Ja nie wiem? Pewnie to lepiej wiesz ode mnie, gdyż przecież jesteś wieloletnim użytkownikiem tego forum.

    Mam coraz większe podejrzenia, że prowadzisz taki klub malucha, bo problemy, które poruszasz są tak szczegółowe, iż przeciętny rodzic nie zastanawia się nad nimi (ja o tym nie pomyślałem!). Świadomość tego typu problemów może mieć tylko ktoś, kto już taki klub malucha prowadzi/ł (lub jest stałym czytelnikiem niniejszego forum).

    > - nie jestem zachwycona faktem, że

    Chwila... chwila... rozmawiam z mężczyzną, czy kobietą? Przepraszam, ale wcześniej było napisane "jako wieloletni czytelnik", a teraz "nie jestem zachwycona"? Proszę się podpisać chociaż z imienia i się nie wstydzić smile Poprawiłem treści wyżej usuwając "Pan", żeby Cię nie urazić. To jest internet - możemy sobie mówić na "Ty".

    > w tych samych pomieszczeniach, w których prz
    > ebywają "stali klienci" żłobka, odbywają się imprezy organizowane dla dzieci z
    > zewnątrz (urodziny). Czy przypadkiem nie powoduje to podwyższonego niebezpiecze
    > ństwa wnoszenia "obcych" bakterii i wirusów? Szybszego zużycia infrastruktury,
    > z której korzystają dzieci zapisane do żłobka?


    Nie wiem jak to organizują? Polecam telefon do nich. Pewnie sprzątają? Robisz swoim dzieciom urodziny w środku tygodnia, czy planujesz je na weekend? Gdybym miał opłacać taką wielką chatę, to wolałbym aby była wykorzystywana przez 7 dni w tygodniu.

    ...a wirusy i bakterie są wszędzie - nawet w szpitalach wink Nie chowam swoich dzieci pod kloszem - niech się hartują - nie mam z tym problemu wink

    Jednakże Twoje uwagi mogą być bardzo cenne dla innych czytelników tego wątku. Dzięki za bardzo cenne spostrzeżenia.

    > - moją uwagę zwróciły także niezwykle kolorowe i wzorzyste wykładziny na podłod
    > ze. Z pozoru - ślicznie. Ale takie - mocne w kolorze i "zabałaganione" we wzorz
    > e - wykładziny, będące elementem dominującym w pomieszczeniu, bardzo męczą oczy
    > /uwagę dzieci. Proszę do tego dodać te wszystkie różnokolorowe elementy dodatko
    > we - sprzęty, zabawki, dekoracje ścian i wyobrazić sobie, że dziecko przebywa w
    > takim pomieszczeniu przez wiele godzin. O rozdrażnienie/zmęczenie naprawdę nie
    > trudno.


    big_grin Obiecuję, że gdy mój synek zacznie mówić, to go spytam, czy czuje zmęczenie i rozdrażnienie tongue_out

    > Wiem. Pisał Pan, że kadra jest najważniejsza smile

    Zmieniam zdan
  • piollo 07.02.12, 19:03
    Upsss... obcięło mi końcówkę poprzedniej wypowiedzi wink Za dużo "gadam" wink

    mariwu napisała:

    > Wiem. Pisał Pan, że kadra jest najważniejsza smile


    Zmieniam zdanie! Teraz będę zwracał uwagę na podłogi wink
    --
    Pozdrawiam,
    Piotr
  • mariwu 07.02.12, 23:04
    Jednakże Twoje uwagi mogą być bardzo cenne dla innych czytelników tego wątku. Dzięki za bardzo cenne spostrzeżenia.


    Taki był cel ćwiczenia smile

    Jestem czytelnikiem . Jestem także dyrektorem i organem prowadzącym. I nauczycielem. Choć jestem kobietą smile

    Wieloletni czytelnik? Gratuluję! Rozumiem, że to takie hobby? Czy może jesteś p
    o prostu z konkurencji? wink


    Hobby? Nie. Bardzo sprecyzowane zainteresowania zawodowe. Ale z konkurencji nie jestem. Od 25 lat prowadzę przedszkole niepubliczne (kiedyś to się nazywało prywatne) i dzieci w wieku żłobkowym nie leżą w kręgu moich bezpośrednich zainteresowań "biznesowych". Zainteresowana jestem nimi wyłącznie z powodu poczucia odpowiedzialności za "młodzieży chowanie" smile Czytam, podobnie, jak forum "żłobki", także forum "wychowanie". A odzywam się głównie na forum "przedszkola" i "nauczycielki przedszkola". Poruszane na tych forach problemy pozwalają mi poszerzać wiedzę zawodową, zachęcają do poszukiwań, reflekcji a czasem pozwalają być przydatną innym.

    Ważne są dla mnie opinie te pozytywne, jak i te negatywne. Rozumiem, że wolisz, gdy ludzie tylko ostrzegają o oszustach, bo wtedy to na pewno nie jest reklama.

    Nie bardzo rozumiem skąd taki wniosek. W Twoim przypadku rozbawił mnie po prostu styl i gorliwość w chwaleniu placówki smile Mogę Cię jednak zapewnić, że z równym dystansem podchodzę zarówno do peanów na cześć, jak i doniesień typu "właścicielka oszczędza na jedzeniu a dzieci chodzą cały dzień zasmarkane".

    Oj złośliwość przez Ciebie przemawia! Na pewno nie jesteś z ich konkurencji? wink
    Zazdrościsz, że mnie moderatorka nie zbanowała?


    Nie nadążam: mam Ci zazdrościć, że Cię moderatorka nie zbanowała? Mnie też nie. To chyba jednak nie mam czego Ci zazdrościć? wink

    Moja mama też nie ma wykształcenia "żłobkowego", a jednak co kilka lat ma nowych podopiecznych

    Twoja mama ma pod opieką jedno dziecko. I spore, jak rozumiem, doświadczenie życiowe. Ja zwróciłam tylko uwagę rodziców, którzy chcieliby zapisać dziecko do klubiku, o którym pisałeś, że, na razie, nie ma tam na miejscu osoby, która wyposażona jest w udokumentowaną wiedzę dotyczącą postępowania z tak małymi dziećmi. Z GRUPĄ tak małych dzieci. I mogą oni polegać wyłącznie na SWOJEJ WIERZE w dobre chęci i serce opiekunek. I, że wystarczy to w sytuacjach trudnych. Tu się chyba zgadzamy?

    Jak? Pewnie podobnie jak w innych tego typu klubach malucha? Ja nie wiem? Pewnie to lepiej wiesz ode mnie, gdyż przecież jesteś wieloletnim użytkownikiem tego forum.

    Wiem. Rodzice tutaj, na forum, często skarżą się, że w czasie wakacji/okresie urlopowym grupy są przypadkowo (w sensie wieku i potrzeb dzieci) łączone, bo zmniejszona jest obsada opiekunek. Albo, że dziećmi opiekują się w tym czasie przypadkowe osoby/studentki (osoby, których dzieci nie znają, więc różnie na nie reagują). Albo, że remonty prowadzone są w czasie kiedy dzieci korzystają z usług klubiku. I bardzo rzadko rodzice potrafią te niedogodności, na które się skarżą, połaczyć faktem, że zapisali dzieci do placówki, która deklaruje pracę przez okrągły rok. Dlatego, chciałam zwrócić uwagę rodziców (którzy skorzystają z wyszukiwarki wink i nie będą mieli okazji, jak ja, czytać wielu wątków) na ten aspekt organizacji pracy placówki. Wybór należy do nich. Ale dobrze, żeby był to wybór świadomy: stały poziom opieki, ale w zamian np. miesiąc przerwy w pracy klubiku/żłobka, w czasie której wszyscy pracownicy jednocześnie wykorzystują urlopy i prowadzone są remonty. Albo stała gotowość placówki, ale okupiona opisanymi wcześniej niedogodnościami dla dzieci/rodziców.

    problemy, które poruszasz są tak szczegółowe, iż przeciętny rodzic nie zastanawia się nad nimi (ja o tym nie pomyślałem!).

    Dlatego właśnie o nich napisałam. Bo wiem, że bywają. I wiem, że rodzice rzadko je dostrzegają w momencie podejmowania decyzji o zapisaniu dziecka do konkretnej placówki.

    Świadomość tego typu problemów może mieć tylko ktoś, kto już taki klub malucha prowadzi/ł (lub jest stałym czytelnikiem niniejszego forum).

    Cieszę się, że doceniasz moje starania w dzieleniu się wiedzą/świadomością z rodzicami smile
    Jak już wyjaśniłam (a potwierdzi to wyszukiwarka wink jestem właścicielem przedszkola niepublicznego (bo, że czytelnikiem niniejszego forum, to wiesz od początku). Czyli nie jestem konkurencją dla klubu malucha. Czy może raczej klub malucha/żłobek nie jest konkurencją dla mnie. Inna półka wiekowa i status prawny. Ale leży mi na sercu dobro dzieci, wiedza/świadomość rodziców (to się nazywa fachowo "pedagogizacja rodziców" wink i odpowiedzialność/dobre imię wszystkich podmiotów zajmujących się dziećmi. Przyszło Ci do głowy, że to, co napisałam, to także trochę "porady życzliwej cioci" dla dziewczyn, które ten klubik prowadzą?

    Proszę się podpisać chociaż z imienia i się nie wstydzić smile

    Nie wstydzę się swojego imienia. Tylko, że... moje imię nic Ci nie powie smile Podpisując się "mariwu" wystawiam się/historię moich działań/wypowiedzi dużo bardziej na widok publiczny niż podpisałabym się prywatnym imieniem. Dodając do imienia nazwisko zrobiłabym reklamę swojej placówce (wujek google) a przecież zupełnie nie o to chodzi smile

    Gdybym miał opłacać taką wielką chatę, to wolałbym aby była wykorzystywana przez 7 dni
    w tygodniu.


    Rozumiem punkt widzenia właściciela: lokal musi zarabiać. Ale, z punktu widzenia rodzica wolałabym, żeby w soboty i niedziele nikt nie korzystał z zabawek, którymi bawi się moje dziecko (przy czym u żłobkowicza "zabawa" często oznacza branie zabawki do buzi...). Wolałabym się nie zastanawiać, czy ktoś wieszał/kładł swoje ubrania/rzeczy w szafce mojego dziecka. Czy ktoś wystarczająco dokładnie umył toalety po gościach. Zresztą: skoro uważasz, że, z punktu widzenia rodzica, to wszystko jedno, jak intensywnie i w jaki sposob uzytkowane są pomieszczenia, w których przebywa Twoje dziecko, to nie będę się upierać. Mam tylko nadzieję, że zrozumiesz, że niektórzy mogą mieć inne zdanie. I pozwolisz im na wybór: placówka dla stałej/określonej grupy dzieci czy miejsce wykorzystywane przez własciela na różne sposoby.

    Obiecuję, że gdy mój synek zacznie mówić, to go spytam, czy czuje zmęczenie
    i rozdrażnienie tongue_out


    To zapytam: musisz czekać aż do czasu, kiedy Twoje dziecko zacznie mówić, żeby zorientować się jakie jest Jego samopoczucie? ;-0

    Rozumiem, że wystrój pomieszczenia, w którym przebywasz wiele godzin na Ciebie nie ma żadnego wpływu? I w Twojej branży też nie stosuje się, świadomie, określonych barw, wzorów, zagęszczenia/rozmieszczenia ich na płaszczyźnie/planie w celu wywołania u odbiorcy konkretnych nastrojów/skupienia uwagi na określonym elemencie? Albo odwrócenia od niego uwagi? Ciekawe...

    Nie będę tu przywoływać różnych znanych systemów pedagogcznych/badań psychologicznych, w których określona organizacja otoczenia dziecka odgrywa niebagatelną rolę w jego rozwoju/prawidłowym funkcjonowaniu. Babcie wiedziały to i bez podbudowy teoretycznej wink Uznaję, że Ty nie widzisz nic złego w tak intensywnym, stałym, bodźcowaniu małych dzieci. Ja mam inne zdanie.

    Więc: jestem kobietą. Nie jestem "z konkurencji". Udało Ci się mnie nakłonić do podbicia wątku smile






  • piollo 07.02.12, 23:43
    mariwu napisała:

    > Więc: jestem kobietą. Nie jestem "z konkurencji". Udało Ci się mnie nakłonić do
    > podbicia wątku smile


    Bardzo Ci dziękuję za tak obszerną odpowiedź. W zasadzie to się z Tobą zgadzam w wielu poruszonych przez Ciebie kwestiach i myślę podobnie - mimo, że trochę specjalnie na przekór odpowiadałem na każdą poruszoną przez Ciebie kwestię (dając do zrozumienia, że na każdy problem można spojrzeć inaczej i wszystko zależy od podejścia oraz punktu widzenia). Przyznam, że się czegoś nauczyłem. W mojej pierwszej odpowiedzi byłem może trochę podejrzliwy o złośliwość, bo właśnie nie przedstawiłaś się kim jesteś. Zupełnie inaczej bym odebrał Twoje uwagi, gdybym wiedział czym się zajmujesz zawodowo, a tak odebrałem je nieco jako kontrę do moich opinii na temat klubu malucha, które napisałaś dla wyrównania wagi moich pozytywnych opinii, przez wypunktowanie słabych stron. Chylę czoła.

    Teraz, dzięki Twojej fachowej i bardzo uprzejmej wypowiedzi, ten wątek nabrał prawdziwej wartości i znowu został podbity do góry wink Przyznam się, że Twoje uwagi powinny być bardzo pomocne dla rodziców takich jak ja, którzy nie zwracają na pewne kwestie uwagi oraz dla osób, które prowadzą lub mają zamiar prowadzić żłobki lub kluby malucha.

    Dziękuję Ci bardzo. Również za to, że nie odpowiedziałaś złośliwie na moje delikatne docinki.

    Pozdrawiam,
    Piotr
  • olgamajos 07.02.12, 23:53
    Witam ponownie.
    Od kilku dni obserwuję to, co dzieje się na założonym przeze mnie wątku. I chciałabym z tego miejsca zaznaczyć, że nie zakładałam go po to, abyście Państwo mogli jawnie prowadzić dyskusje na tematy "niby" związane z nim... Wątek założyłam po to, aby Rodzice mogli podzielić się swoimi opiniami na temat żłobków, klubów malucha na Saskiej Kępie i Gocławiu. Sama miałam ogromy problem, aby znaleźć odpowiednie miejsce dla mojego dziecka. Proszę, więc zatem wszystkich uczestników podjętej dyskusji o trzymanie się tematu jak w tytule.
    Wbrew opinii Pani Dyrektor (jak zdążyłam doczytać), jestem zadowolona z usług Klubu Malucha. Dostaję rzetelną informację o moim dziecku. Mimo tego, ze według Pani nie są odpowiednio wykształcone, często dostaję porady odnośnie zachowań mojego dziecka, rozwoju itp. Jestem mamą zapobiegliwą, więc zapytałam dużo wcześniej o okres wakacyjny. Wszystko wiem i jestem spokojna. Oceniać może tylko ten kto korzysta. Takie jest moje zdanie. Jeśli macie Państwo jakieś wątpliwości proszę pytać. Odpowiem szczerze bez ogródek. Abyście tylko nie kontynuowali poniżej swoich wywodów. Ewentualnie załóżcie swój wątek smile Pozdrawiam Olga Majos
  • agula098 20.02.12, 18:15
    Hej Olga,
    czy mogłąbysmi napisać czy dużo jest w tym Klubie Malucha starszych dzieci? szukam przedszkola lub żłobka dla 2,5 latka i boję się że w żłobku straszne szkraby a on już w sumie spory chłopak. jak ty to widzisz w tym Klubie?

    A.
  • kat-witt 28.02.12, 21:04
    mariwu napisała

    > - moją uwagę zwróciły także niezwykle kolorowe i wzorzyste wykładziny na podłod
    > ze. Z pozoru - ślicznie. Ale takie - mocne w kolorze i "zabałaganione" we wzorz
    > e - wykładziny, będące elementem dominującym w pomieszczeniu, bardzo męczą oczy
    > /uwagę dzieci. Proszę do tego dodać te wszystkie różnokolorowe elementy dodatko
    > we - sprzęty, zabawki, dekoracje ścian i wyobrazić sobie, że dziecko przebywa w
    > takim pomieszczeniu przez wiele godzin. O rozdrażnienie/zmęczenie naprawdę nie
    > trudno.

    az weszlam na ta strone zeby zobaczyc te pstrokate wykladziny i tak: kluby malucha/zlobki musza spelniac wymagania ppoż ZLII. ta wykladzina na gorze o ile jest na jucie (te uliczki i domki) ma atesty. reszta wykladzin na bank nie ma. Są na rynku dwie z atestami; te uliczki i takie w kwiatki.
    ja swojemu dziecku w zyciu bym czerwonej wykladziny nie dała do pokoju smile bo balabym sie ze sie pobudzi zanadto wink niebieska jest w porzadku wizualnie smile
  • karolanna1 08.09.15, 12:56
    Serdecznie zapraszamy do Naszego Żłobka.
    Mieści się on na Pradze Południe przy ul.Komorskiej 38.
    Kadrę tworzą nauczyciele posiadający doświadczenie w pracy z dziećmi w wieku żłobkowym oraz przedszkolnym.
    Zapraszamy do obejrzenia placówki oraz odwiedzenia Naszej strony.
    www.zlobekgroszek.pl
    www.facebook.com/zlobekGroszek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.