Rekrutacja do żłobków w Warszawie 2013

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy wiadomo, jak będą wyglądały zapisy do warszawskich żłobków w przyszłym roku? Już połowa grudnia, a nie widzę żadnych informacji na stronie Zespołu Żłobków.
    --
    Dziecko wrażliwe
    • 13.12.12, 14:06 Odpowiedz
      Na stronie nic się nie dzieje. Forum już dawno nie działa. Żadnej akcji informacyjnej. Strona testowa systemu rekrutacji 2013 nie działa. Ciekawe co się będzie działo w styczniu?
    • 16.12.12, 11:27 Odpowiedz
      Są już informacje na stronie Zespołu Żłobków: www.zlobki.waw.pl/zapisz.php
      Tak jak rok temu piszą, że kolejność nie ma znaczenia, tylko punkty za poszczególne kryteria. Oczywiście dla wniosków z taką samą ilością punktów znów liczy się kolejność i ...wiek dziecka. Ciekawa jestem, czy wnioski z poprzedniego roku siłą rzeczy są na początku tej listy.
      Z drugiej strony dzieci nieprzyjęte rok temu, w tym roku wiekowo kwalifikujące się do najstarszej grupy mają najmniejsze szanse, gdyż młodsze grupy w większości w całości przechodzą dalej na kolejny rok. Tak było w żłobku, do którego chciałam zapisać córkę rok temu: do najstarszej grupy nie dostało się ani jedno dziecko. Podsumowując: szanse mamy jeszcze mniejsze niż przed rokiem.
      W sumie wolałabym, żeby córka poszła do przedszkola, ale i tam jako dwulatek będzie na końcu kolejki, bo i dla trzylatków miejsc brakuje.
      --
      Dziecko wrażliwe
    • 16.12.12, 12:55 Odpowiedz
      Moja córeczka urodziła się w październiku i już jest zapisana do żłobka. Panie w administracji żłobka powiedziały, że teraz rekrutacja trwa przez cały rok, co chwilę ktoś przynosi zgłoszenie. Teraz trzeba tylko pamiętać o aktualizacji do 15.01.
      • 16.12.12, 13:27 Odpowiedz
        Może ja coś źle zrozumiałem z zeszłorocznej rekrutacji albo teraz się to zmieniło ale rekrutacji uzupełniającej ma a coroczna rekrutacja rozpoczynana na nowo. (?) Może ktoś wie w tym temacie coś więcej?
        • 16.12.12, 20:38 Odpowiedz
          W procesie rekrutacji na rok 2013 biorą udział zarówno wnioski zarejestrowane i nie zrealizowane w roku 2012 jak i zarejestrowane w systemie w roku 2013. Warunkiem uwzględniania wniosków z roku 2012 jest dokonanie przez rodziców aktualizacji do 15 stycznia 2013r. Zgodnie z zapisem w dalszym ciągu o kolejności przyjęcia dziecka do żłobka decyduje przede wszystkim: ilość punktów, data rejestracji (w przypadku takiej samej ilości punktów) oraz wiek dziecka (zgodnie z liczbą wolnych miejsc w określonej grupie rozwojowej).
          Ważną informacja dla rodziców, którzy złożyli wnioski w tym roku: aktualizacji możecie dokonać z własnego poziomu tzn. należy wejść na stronę na której dokonywaliście rejestracji, wpisać numer PESEL dziecka, a następnie PIN nadany po zarejestrowaniu wniosku. W celu dokonania aktualizacji należy kliknąć na pasek "aktualizuję wniosek na rok 2013".
          Wszystkie nie zaktualizowane wnioski zostaną po 15 stycznia usunięte z systemu i kolejka ustawi się od nowa. Wiadomą rzeczą, że na czele będą wnioski z największą ilością punktów.
    • 16.12.12, 21:43 Odpowiedz
      Z tego co się orientuję to rekrutacja trwa cały czas, w styczniu ma być tylko aktualizacja danych co jest potwierdzeniem woli zapisu do żłobka.
    • 02.01.13, 07:19 Odpowiedz
      A co w przypadku nie złożenia w terminie wniosku do żlobka? Wniosek dalej "wisi" w systemie, zaktualizowałam go dziś nawet...
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/dqpranliphnkdc1y.png
      • 02.01.13, 09:35 Odpowiedz
        A jaki miałaś status - oczekujacy ? Nie zaniosłaś wniosku w tamtym roku ? To juz chyba musisz bezposrednio do żłobka dzwonic i pytać...

        Rozumiem że samo klikniecie w aktualizacje wystarczy ? Już nic do żłoba nie trzeba donosic?

        Zastanawiam się jakie numery mają nowo rejestrujący się - odlicza dalej jakis kosmiczne liczby (ja rejestrowałam dziecko w ciagu roku i mam numer ponad 10.000 big_grin - czyli szans żadnych -w "naszym żlobku" jest 103 na liscie oczekujacych sad(((( )
        --
        smile
    • 11.01.13, 21:23 Odpowiedz
      Niestety ja wczoraj usłyszałam, ze mój syn już raczej nie ma szans i powinnam juz daaaawno go zarejestrować. Harmonogram podany na stronie nas też wprowadziły w błąd. Byłam przekonana, że rekrutacja zaczyna się 2 stycznia.

      Ale nic to, będzie na początku listy na przyszły rok...
    • 15.03.13, 12:43 Odpowiedz
      A nas zlobki warszawskie zaskoczyly. Zapisalam corke pod koniec grudnia, z mysla ze pojdzie od wrzesnia 2013, tak mam wychowawczy. A i zlobek pierwszego wyboru przyjmuje dzieci dopiero 18 mies. A tu niespodzianka, w polowie lutego telefon z drugiego na liscie zloba, ze jest wolne miejsce od 1 marca i albo bierzemy albo wypadamy z kolejki. No wiec chcac niechcac wzielismy, zeby w ogole sie dostac. A w tej chwili jestesmy po pierwszym tyg w zlobku i pierwszej chorobie, niestety. Tak wiec dostac sie mozna przez caly rok, jak miejsce sie zwolni, a nasze podanie jest nastepne w kolejce.
    • 04.06.13, 13:01 Odpowiedz
      Co oznacza ze rekrutacja byla 3 czerwca? Czy rekrutacja nie trwa caly rok? Jesli jeszcze sie nie zarejestrowalam to juz nie mam takiej mozliwosci w tym roku?
    • 06.06.13, 12:42 Odpowiedz
      Zgodnie z harmonogramem rekrutacji:
      8 czerwca godz. 9:00 – sprawdź listy dzieci zakwalifikowanych do żłobka.
      Jest to sobota i jednocześnie Dzień Otwarty dla rodziców i dzieci, w godz. 9.00 - 13.00 można osobiście przyjść do żłobka by uzyskać informacje, poznać pracowników i zobaczyć żłobek "od kuchni", oprócz Żłobka nr 29 we Włochach (nie prowadzi naboru).

      Czy w sobotę będzie już informacja online?

    • 07.06.13, 20:24 Odpowiedz
      U nas też status: na liście do przyjęcia.
      Dostanie się dziecka do żłobka traktowałam niemal w kategoriach cudu.
      Czekamy 1,5 zapisany jak miał mies. Mam nadzieje, że jutro się dowiem więcej...
      • 07.06.13, 20:37 Odpowiedz
        1,5 roku czekaliście?? Do którego żłobka, jeśli mogę spytać?
        I widzę, że byłam marzycielką, jeśli wydawało mi się, że moje dziecko zapisane w kwietniu tego roku się dostanie...

        --
        http://lb1f.lilypie.com/pxKrp1.png?LuMZRDqr
        • 07.06.13, 20:58 Odpowiedz
          W Śródmieściu żłobek nr 10 na Nowolipiu. 1,5 roku czekaliśmy. W zeszłym roku też bardzo liczyłam na dostanie się, ale od razu mi powiedziano, że najprawdopodobniej za późno zarejestrowałam dziecko. 2 stycznia 2012 bodajże ruszał system, a ja 8 zapisałam. Dziecko wówczas miało miesiąc, że i tak o tym pomyślałam...paranoja.
          Dziś się cieszę, mam nadzieje że nie za wcześnie.
          Powodzenia, tak czy siak trzeba iść do żłobka sprawdzić.
          • 08.06.13, 07:43 Odpowiedz
            Witam
            Synek przyjęty do żłobka-nie wiem jakim cudem,było to dla mnie ogromne zaskoczenie.
            Żłobek nr 44 ul.Wejherowska,ponad rok czekania na miejsce w żłobku.
            We wrześniu będzie miał skończone 18 miesięcy.
            Boję się,mam mieszane uczucia.Ale chyba każdy rodzic tak ma.
            Dziś jedziemy na dzień otwarty
            • 08.06.13, 22:15 Odpowiedz
              Moja córeczka też do pierwszej grupy na Wejherowskiej smile także do zobaczenia
              • 10.06.13, 08:37 Odpowiedz
                To fajnie,że będą w jednej grupie smile
                blisko żłobka mieszkasz?my koło bartniczej,więc dojazd słaby komunikacją..bo zlikwidowali bezpośredni autobus ech.
                Znasz jakieś wiarygodne opinie o tym żłobku?
                Pozdrawiam
                • 13.06.13, 13:37 Odpowiedz
                  my na piechotę ok 1km przez park także ok
                  a z Bartniczej to rzeczywiscie kiepsko - my na bródno wogole nie skladalismy ale w okolicy Bartniczej to raczej nie mieliście wyboru czy to nie byl wasz nr 1?
                  • 13.06.13, 19:26 Odpowiedz
                    Żłobek na ul.Wejherowskiej był naszym trzecim wyborem ech.Mamy dojazd z 1 przesiadką,a potem około 10 minut na piechotkę do żłobka
                    • 14.06.13, 08:53 Odpowiedz
                      no nic - ja mam nadzieje ze bedzie dobrze smile
                      w srode mialam przyjsc z dokumentami ale dzwonili ze mam byc w przyszłym tygodniu bo czegos tam im jeszcze brakuje
                      ale mam nadzieje ze nas nie wykreslą smile
                      co do zlobka to tez po sobotnim zwiedzaniu mialam mieszane uczucia ale powoli jakos sama siebie przekonuje smile zobaczymy jak to bedzie - mamy akurat to szczescie ze na poczatku babcia nam troche pomoze i bedzie odbierac małą wczesniej
                      we wrzesniu córka skonczy 16 miesiecy - mam nadzieje ze poczynimy do tego czasu postepy w piciu z kubeczka i samodzielnym jedzeniu smile
                      a synek ile bedzie mial we wrzesniu?

                      • 14.06.13, 09:13 Odpowiedz
                        My mamy podpisanie umowy w czwartek.A w dniu otwartym potwierdziliśmy wolę zapisu.Byłam w żłobku z dokumentami i sprawdzić przy okazji dojazd-2 dni temu i synek nie chciał stamtąd wyjść smile
                        Ja mam mieszane uczucia np.co do podawania mleka pełnego krowiego zamiast modyfikowanego.No i kolejne co do dużej grupy-bo 42 dzieci,dzielone na dwie podgrupy.A trzecia wątpliwość dotyczy chorób.
                        Bo nie wiem co na to mój pracodawca,gdy wrócę po tak długim czasie do pracy,a będę brałą zwolnienie za zwolnieniem,czarno to widzę ech.
                        Synek 1 września będzie miał dokładnie 18,5 miesiąca.Raczej sam je,z różnym skutkiem wink i pił z kubeczka,ale ostatnio coś mu się odwidziało i pije tylko z takiego bidonika sportowego.
                        Nie mamy żadnej rodziny na miejscu,ale pocieszam się,że do 22 września mam urlop wychowawczy,więc adaptacja przebiegnie łagodniej
                        • 14.06.13, 09:36 Odpowiedz
                          to duży już będzie smile
                          u nas ostatnio był taki czas paniki ze córka bardzo bała sie obcych ale ostatnio juz jej wrocila smiałość także zobaczymy.
                          z tym mlekiem jakos nie pomyslalam zapytac- teraz sie zastanawiam czy nie zaczac wprowadzac krowiego mleka zeby ewent. problemy dostrzec juz teraz
                          na dzien dzisiejszy mam potwierdzoną tylko wolę zapisu to mam nadzieje wystarczy smile
                          a grupa rzeczywiscie ogromna - choć pani nas pocieszała ze zawsze jakies chorują
                          u nas w przychodni są darmowe szczepienia na ospę dla dzieci uczeszczających do żłobka no i planuje na grype jakos na jesieni doszczepic - może to jakos ograniczy chorowitość
                          oprocz kataru nie mialam do tej pory stycznosci z zadnymi chorobami
                          • 14.06.13, 12:38 Odpowiedz
                            pani pielęgniarka powiedziała,żeby już powoli wprowadzać mleko krowie-oczywiście przegotowane.Żeby właśnie sprawdzić jak dziecko reaguje-i najlepiej mleko 3,2%.Mój dostaje od dawna kefiry,jogurty naturalne itp.i póki co nic złego się nie działo.
                            Po prostu zdziwiłam się z tym mlekiem,bo pediatrzy trąbią wszędzie,żeby podawać mleko modyfikowane do 3 roku życia,a w żłobku publicznym dają tylko krowie ,chyba,że dziecko jest uczulone.
                            Dla mnie to on jest mały tongue_out bo nawet nie liczyłam na żłobek,planowałam z nim zostać w domu do co najmniej 2,5 roku.Ale jest okazja,żeby wrócić do pracy,więc wrócę.
                            Nasz był zawsze śmiały i dlatego trochę się boję,że okres lęku może przypaść właśnie na okres żłobkowy,ale zobaczymy jak to będzie smile
                            • 14.06.13, 13:14 Odpowiedz
                              no to zaczniemy wprowadzac mleczko smile musimy tez zredukować jedną drzemkę bo mała lubi zdrzemnąc sie kolo 10 i ok 16.
                              bede jeszcze w srode to dopytam o parę rzeczy
                              wiem, że wózkownia jest dostępna wyłącznie dla dzieci z pierwszej grupy ale byc może jakoś można się dogadać i jak sie dojezdza z daleka to i w drugiej grupie pozwalają wózek zostawiać
                              słyszałam też ze jak juz przyjmą dziecko to można złożyć ponownie wniosek i w komentarzu zaznaczyc ze chodzi o zamianę i to podobno czasem sie udaje - napewno nie ma mozliwosci zamiany żlobkow miedzy dziecmi

                              my nasz wniosek złożyliśmy 12.06 ubiegłego roku- dzidzia miała 3 tygodnie smile
                              standardowe 81pkt i tez sie troche zdziwilismy ze sie udało smile
                              ale córka była chyba 3 od końca wiec fart - a wy tez zlozyliscie tak dawno czy mieliscie dodatkowe punkty?


                              • 14.06.13, 15:56 Odpowiedz
                                Ja też już zaczęłam myśleć żeby to mleko krowie wprowadzać. Akurat mój mały ma taki rozkład dnia jak jest w żłobku więc jeden problem odpada.

                                U nas ospę mamy już za sobą, więc tylko chyba na grype odszczepię.
                                --
                                smile
                              • 14.06.13, 18:44 Odpowiedz
                                my też prawie na końcu listy smile i też 81pkt.Wcześniej składaliśmy wniosek-jak Tymek był malutki,ale się nie dostaliśmy do żadnego(wtedy mieliśmy mniejszą liczbę punktów).W każdym razie myślę,że teraz dostaliśmy się fartem-dlatego,że składaliśmy wniosek w poprzednim roku.Bo jak dwoje dzieci jest w rekrutacji z taką samą liczbą punktów,to te które dłużej czekają na miejsce mają pierwszeństwo.
                                My też do tej pory 2 drzemki,ale powoli go przestawiam na taką od 12-12.30.i mieliśmy troszkę rzadziej posiłki-a tu jakoś tak często.
                                Fajnie,że chociaż znam jakąś mamę z pierwszej grupy smile
                                Jestem i trochę podekscytowana i przerażona tym żłobkiem wink
                                a jeszcze muszę znaleźć jakąś miłą nianię,na około tydzień w miesiącu,żeby odbierała Tymka około 17.
      • 08.06.13, 08:00 Odpowiedz
        a to ci niespodzianka,
        wniosek zlozylam 13 maja, tego roku wink
        dziecko na liscie do przyjęcia,
        co prawda drugi wybór, ale jest wink
        • 08.06.13, 09:31 Odpowiedz
          Czy ktoś mógłby mi pomoc, czy te listy trzeba sprawdzać w zlobkach czy można Przez formularz rejestracyjny? W moim się nic nie zmieniło i nie wiem w końcu jak to wszystko działa. Będę b. Wdzięczna smile
          • 08.06.13, 10:16 Odpowiedz
            Mam dokładnie to samo pytanie- czy status "oczekujący" który nadal jest w systemie to definitywnie informacja że synek się nie dostał? Rejestrowałam go we wrześniu 2012, mamy max punktów bo jestem sama i czarna rozpacz mnie ogarnia- nikomu nie żałuję żeby nie było ale jakim cudem ktoś składa wniosek w maju i się dostaje a my nie?...sad Zastanawia mnie czy statusy zmieniają się automatycznie czy ktoś to wklepuje ręcznie i jest jeszcze szansa na zmianę. Czy trzeba pojechać? Każdy żłobek w innej dzielnicy więc sobotnią komunikacją miejską uroczo. Ale pojadę, tylko niech będzie jakaś szansa...
            • 08.06.13, 13:39 Odpowiedz
              My mielismy w tamtym roku "oczekujacy" i oznaczalo że nie został przyjety. W tym roku mamy "zakwalifikowany do przyjęcia" smile Bedzie mial 17 miesiecy we wrzesniu - zarejestrowany jak mial miesiac. Żłobek na Woli.
              --
              smile
            • 08.06.13, 14:07 Odpowiedz
              Max. punktów to pewnie masz też kuratora szczęściaro. A co tzw. ojciec dziecka w więzieniu?
              • 08.06.13, 23:02 Odpowiedz
                lorein2000 emocje chyba ograniczyły Ci umiejętność zdroworozsądkowej oceny sytuacji więc piszesz takie rzeczy. Jestem samotną mamą z zupełnie innego powodu więc pohamuj się proszę i nie obrażaj nikogo tylko dlatego, że Twoje dziecko nie dostało się do żłobka. Moje także i nie mam pojęcia jak sobie poradzę bo na prywatny mnie nie stać a nie mam pomocy dziadków, babć i ciotek lub innych osób.
    • 08.06.13, 13:14 Odpowiedz
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 08.06.13, 14:13 Odpowiedz
        Państwowe żłobki i przedszkola zaczynaja funkcjonować jako ośrodki resocjalizacyjne. Przyjmowane są do nich jedynie dzieci z rodzin patologicznych, pod opieką kuratora lub samotnych matek. Może to i dobrze żeby dzieci miały szansę zobaczyć inny świat nie tylko pijackie awantury i samotne mamusie szukające pociechy u coraz to nowych wujków.
        • 08.06.13, 22:46 Odpowiedz
          lorein2000 przepraszam Cię ale krzywdzące jest stawianie mnie jako samotnej mamy w szeregu z rodzinami patologicznymi i nie masz do tego podstaw. Ja rozumiem, że być może Twoje dziecko lub dziecko kogoś Ci bliskiego nie dostało miejsca w żłobku ale to nie daje Ci prawa to takiej kategoryzacji ludzi z powodu ich stanu cywilnego czy innych perypetii życiowych, które spowodowały że muszą z dzieckiem radzić sobie w pojedynkę. A na marginesie ja też doświadczyłam dziś silnych emocji i nawet popłakałam się po wyjściu z jednej z placówek, w której Pani dyrektor potwierdziła mi, że mój synek nie dostał się do żłobka. Mimo, że jestem samotną mamą. I mimo że nie mam pojęcia co mam dalej zrobić- rzucić pracę bo nie ma się kto nim zająć? Mimo wszystko pozdrawiam ciepło.
    • 08.06.13, 14:16 Odpowiedz
      Państwowe żłobki i przedszkola zaczynają funkcjonować jako ośrodki resocjalizacyjne. Przyjmowane są do nich jedynie dzieci z rodzin patologicznych, pod opieką kuratora lub samotnych matek. Może to i dobrze żeby dzieci miały szansę zobaczyć inny świat nie tylko pijackie awantury i samotne mamusie szukające pociechy u coraz to nowych wujków.
      • 08.06.13, 15:10 Odpowiedz
        Pewnie większość tak, masz raję. My się dostaliśmy jak pisałam po 1,5 roku oczekiwania. Mieliśmy 81 pkt, rodzina pełna, jedynak, kuratora brak, tyle że oboje pracujemy i tu płacimy podatki.
        Jak w tamtym roku narzekałam, kolega z pracy, który ma syna z zespołem Downa, a jego młodsze dziecko dostało się powiedział mi, że oddałby wszystko, żeby mieć zdrowe dziecko i nie dostać się żłobka- też prawda.
        Oj pamiętam swoją wściekłość na system w tamtym roku. Status wtedy cały czas mieliśmy oczekujący.
        • 08.06.13, 15:16 Odpowiedz
          Nie miałam na myśli rodzin z chorymi dziećmi, bo im naprawdę należy się pomoc od państwa, choroba nie wybiera, ale samotnym rodzicem (o ile drugi rodzic żyje) zostaje się z wyboru.
          • 08.06.13, 18:15 Odpowiedz
            Z wyboru? Niekoniecznie własnego!

            Zadzwoniłam do naszego żłobka, mamy miejsce sto kilkadziesiąt ileś tam i praktycznie zerowe szanse, że w ogóle się dostaniemy.

            Stresowałam się tymi wynikami bardziej niż maturą i egzaminami na studia wink

            --
            http://lb1f.lilypie.com/pxKrp1.png?LuMZRDqr
            • 08.06.13, 18:34 Odpowiedz
              My tez mieliśmy 81 pkt (za podatki i oboje pracujący). Nasz nie jest jedynakiem, ale jest duzo mlodszy i nie ma juz rodzenstwa ani z żlobie, ani w przedszkolu tylko w podstawówce, wiec punktów dodatkowych nie było. W tamtym roku tez bylismy 134 na liscie oczekujacych we wrzesniu dlatego jestesmy mega zaskoczeni dostaniem się do żłobka pierwszego wyboru (szczególnie że wydawalo nam sie że do drugiej grupy bedzie nam o wiele ciezej sie dostac bo przejda dzieci z 1 grupy o zostanie niewiele miejsc). Musialo sporo osob nie zaktualizowac podania).
              --
              smile
            • 08.06.13, 20:04 Odpowiedz
              a czyjego ja nie doradzałam w kwestii wyboru partnera do tańca.
              • 08.06.13, 22:58 Odpowiedz
                lorein2000 są sytuacje, których nie jesteś w stanie przewidzieć wybierając partnera- np. jego przedwczesnej i nagłej śmierci więc na prawdę to co piszesz pod wpływem emocji związanych z wynikami rekrutacji jest raniące. Może warto jednak zatrzymać się na chwilę nim napiszesz coś co będzie zwyczajnie niesprawiedliwe dla kogoś? Oj rozumiem te emocje touterelle doskonale- bo niby jak to możliwe że składałam wniosek we wrześniu 2012 jako samotna mama, na prawdę nie stać mnie na prywatny żłobek za 1700zł na rękę miesięcznie a nie mam z kim zostawić Kacperka i jestem w czarnej rozpaczy a ktoś pisał, że złożył wniosek w maju tego roku i dziecko zostało zakwalifikowane?.... no ale wylewanie żółci lorein2000 na Bogu winnego innego rodzica nie jest w porządku więc tylko gratuluję, że się komuś poszczęściło a teraz jak ochłonę i się prześpię lepiej zajmę się swoim przerażeniem sytuacją i szukaniem rozwiązań- jakieś muszą się znaleźć. Na system można ponarzekać ale nie obrażać innych nim się zastanowi co się pisze.
                • 09.06.13, 06:50 Odpowiedz
                  Wyraźnie napisałam że mam na myśli samotne matki z wyboru, nie owdowiałe.
                  Ale mało co irytuje mnie tak jak przywileje przyznawane z racji tego że się nie udało założyć rodziny. W końcu to decyzja dwójki dorosłych ludzi, że chcą wychowywać dziecko nie będąc razem. A że się jednej czy drugiej wydawało, że będzie inaczej…. No cóż beczką soli zjesz a człowieka nie poznasz. Tylko czemu przyznawać przywileje osobom, które kiedyś podjęły błędną decyzję? A może też pochylmy się ze zrozumieniem na np. hazardzistami w końcu ich tragiczne losy zaczęły się od niewinnej zabawy, pewnie to miała być tylko jednorazowa zabawa a tu taki klops…. Jako mężatka czuje się dyskryminowana. Bo trzeba pomagać przede wszystkim tym co ich partner (bo męża to mają tylko baby z ciemnogrodu lub zabobonne dewoty) zostawił i nie wiedza co począć dalej.
                  • 09.06.13, 07:32 Odpowiedz
                    lorein2000 doskonale rozumiem, że możesz mieć taką perspektywę będą osobą zamężną, serio. Wiesz w drugą stronę to pewnie działałby podobnie dyskryminująco, jeśli kobieta którą facet z dnia na dzień zostawił nagle na lodzie z maleńkim dzieckiem, któa przecież musi podjąć pracę zawodową żeby to dziecko urodzić a nie tylko opierać się na świadczeniach z mopsów sropsów itd, czyli generalnie taka, która chce wziąć odpowiedzialność za siebie i dziecko dostawałaby z założenia połowę punktów w stosunku do tej, której mąż staje na wysokości zadania... PEwnie trochę racji jest w tym że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wiesz teoretycznie- podkreślam TEORETYCZNIE- tam gdzie jest oboje rodziców system zakłąda, że jedno może pracować a drugie opiekować się dzieckiem. Samotna matka ma do wyboru- być z dzieckiem czy nakarmić. Szkoda tylko że kawałki systemu są od siebie tak bardzo oderwane że nie stanowią żadnej całości bo w obecnych czasach wyżywienie rodziny z jednej pensji bez zaciągania długów kiedy drugi rodzic zostaje z dzieckiem w domu graniczy z cudem. Pozdrawiam serdecznie rozumiejąc Twoje stanowisko. Jednak nie mów w pierwszych emocjach że samotne matki to te co szukają pocieszenia w ramionach co raz to innych wujkó bo przecież to niesprawiedliwe dla wielu matek które na prawdę muszę sobie radzić z tym co Ty bez wsparcia faceta.
                    • 09.06.13, 07:36 Odpowiedz
                      "podjąć pracę zawodową żeby to dziecko UTRZYMAĆ a nie urodzić miało być...smile
                      • 09.06.13, 07:56 Odpowiedz
                        Nie uważam, że państwo i społeczeństwo powinno się „wypinać” na osoby, które są w trudnej sytuacji życiowej. Jesteśmy społeczeństwem cywilizowanym i nie zagryzamy tych co nie nadążają za stadem. Boli mnie jednak ze zamiast pomagać ludziom w potrzebie to tworzy się przywileje dla cwaniaków. Tzw. samotne matki to kobiety żyjące w konkubinatach. Przez takich cwaniaków osoby, które rzeczywiście są samotnymi rodzicami i nie mają szans na zorganizowanie innej niż żłobkowa/przedszkolna opieka nad swoimi dziećmi są zostawiani na lodzie.
                        Nie zgodzę się jednak z tym żeby system nazywał samotną matka kobietę, w przypadku, gdy ojciec dziecka żyje. Rodzice wybierają sposób w jaki wychowują dziecko – mieszkając razem lub nie, żyjemy w wolnym i nikt nie ma oprawa mówić jak masz żyć.
                        • 09.06.13, 09:32 Odpowiedz
                          Zgadzam się odnośnie wykorzystywania obecnej konstrukcji zapisów przez jak to nazwałaś "cwaniaków" z konkubinatów. Natomiast nie mogę zgodzić się z tym że bycie samotną matką to wybór bo znam ileś sytuacji gdy matka robiła wszystko co mogła a ojciec i tak się "wypinał" na nią i na dziecko. Więc odcinanie ją od wsparcia tylko dlatego że ojciec żyje ale jest nieodpowiedzialny obarcza ja za nie jej brak odpowiedzialności. A to już chyba raczej nie fair.
                          • 09.06.13, 09:52 Odpowiedz
                            Nie wczytujecie się dokładnie w zasady rekrutacji. Samotne macierzyństwo nie daje żadnych dodatkowych pkt.Wniosek jest tak samo traktowany jak obydwojga rodziców.O dostaniu sie decyduje przede wszystkim ilość pkt.I tak dostanie się dziecko z wniosku z maja 2013, którego rodzeństwo uczęszcza do żłobka (87 pkt), a nie dostanie się wniosek z 2012 kto nie ma rodzeństwa(81 pkt). U nas grupa I , to prawie same 87. Na pocieszkę dodam że w sobotę tylko 1/4 do przyjęcia zostało potwierdzonych.Jeśli do końca tygodnia reszta nie potwierdzi zostaną usunięte, i będzie kolejna rekrutacja. Do końca czerwca na pewno jeszcze sporo się zmieni. A potem we wrześniu, gdyż kilkoro rodziców rezygnuje po adaptacji.
                            • 09.06.13, 19:46 Odpowiedz
                              Mam pytanko:do 14 czerwca trzeba dostarczyć dokumenty i wtedy podpisuje się umowę?
                              i czy w tych dokumentach potrzebuję do pokazania i umowę o pracę i zaświadczenie o zatrudnieniu czy tylko zaświadczenie o zatrudnieniu?bo spotkałam różne informacje w internecie,a zapomniałam spytać na miejscu
                            • 10.06.13, 13:14 Odpowiedz
                              No to fajnie, ale czy jesli mam status "oczekujacy" to on ma szanse sie zmienic w tym roku? Czy cala akcja rekrutacja, ta i kolejne, ma miejsce tylko miedzy dziecmi ze statusem "na liscie do przyjecia"? Wniosek zlozony w zeszlym roku, 81 pkt.
                              Swoja droga, czym sie rozni posiadanie rodzenstwa w przedszkolu od rodzenstwa w podstawowce?
                              --
                              http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nq9uv4hmt.png http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/y/y7lb0ju1n.png
                              • 10.06.13, 14:34 Odpowiedz
                                Jest szansa. Mój syn też się nie dostał. Wniosek złożony był w grudniu. Jak ktoś ma status "na liście do przyjęcia" to musi potwierdzić w tym tygodniu wolę zapisu. Jak nie potwierdzi jest skreślany z listy i zwalnia się miejsce na kolejnego oczekującego. Do 28 czerwca ma być już wszystko wiadome. Jak byłam na dniach otwartych w sobotę to kierowniczka jednego żłobka wskazała nam miejsce na liście oczekujących. Jesteśmy w pierwszej pięćdziesiątce i ponoć mamy szansę na dostanie się w rekrutacji uzupełniającej. Nie zapominajmy, że na tej liście są dzieci do różnych grup wiekowych, więc szansa się zwiększa. Oczywiście jak ktoś teraz zapisze dziecko z większą ilością punktów to to dziecko wskakuje przed mojego syna... Ktoś wyżej napisał, że po adaptacji też niektórzy rezygnują więc zwalniają się kolejne miejsca no i w ciągu roku oczywiście...
                                Osobiście uważam, że ten system jest do kitu. Kompletnie niesprawiedliwe jest to, że ktoś kto złożył dopiero wniosek i ma już inne dziecko w żłobku to wskakuje na miejsce jedynaka który czeka na miejsce znacznie dłużej. Ale cóż.... to jest właśnie polityka prorodzinna... pozostaje czekać i modlić się o jak najszybsze przyjęcie dziecka...
                                • 24.08.13, 11:45 Odpowiedz
                                  Witam,
                                  Czy Pani syn się dostał ?

                                  Mój w dodatkowej rekrutacji do nowego żłobka integracyjnego nr 47 przy ul. Chodeckiej 2 jest na 35 miejscu listy oczekującej. Zastanawiam się wiec czy to daleko i czy jest jakaś szansa, aby po weryfikacji dokumentów jednak się dostał.
                          • 09.06.13, 09:52 Odpowiedz
                            Możesz twierdzić że nie jest to brak odpowiedzialności tylko błędna decyzja, zawirowania życiowe itd. Ludzie się zmieniają i to niestety nie zawsze na lepsze ale jest to jakiś proces i trochę trwa. A sytuacja, że dziecko dopiero ma iść do żłobka (więc ma kilka kilkanaście miesięcy), a już nastąpił całkowity rozpad związku rodziców sugeruje, że jest to sytuacja spowodowany przez całkowity brak odpowiedzialności. Rodzina dopiero co na starcie, z malutkim dzieckiem i co już się rozstajemy?! To co my między sobą uzgodniliśmy, czy w ogóle był jakiś plan czy spontaniczne poczęcie?
                            Tzw. partnerskie związki – czyli nie chcę być ograniczana, pragnę wolności itd. Oczekiwanie trwałości związku, której nikt nawet nie miał odwagi zadeklarować jest żadna. A jak coś pójdzie nie tak to pomocy bo mi tak źle.
                            • 09.06.13, 19:13 Odpowiedz
                              nie wiem o co ten spór, przecież samotna matka ma tyle samo punktów co dwoje rodziców pracujących, dodatkowe punkty są dopiero przy rekrutacji do przedszkola, zgadzam się że błędem są dodatkowe punkty dla patologii z kuratorem, potem choroby do żłobka tylko przynoszą i udają że nie widzieli że dziecko chore było wrrrrrrrrr
                              w moim żłobku non stop się panie skarżą na takie mamuśki
                              • 24.06.13, 11:37 Odpowiedz
                                Jesteśmy normalną rodziną, 81punktów, synek dostał się do żłobka do najstarszej grupy. Rok temu się nie udało. Byłam bardzo zdziwiona, ale jak widać można mieć standardową ilość punktów i się załapać na miejsce. smile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.