Dodaj do ulubionych

Zlobek czy opiekunka

21.07.17, 23:19
Banalne ale prosze podzielcie sie doswiadczeniami. Moje dziecko ma 14 miesiecy. Zlobek na 4h dziennie czy niania na pol etatu?
Edytor zaawansowany
  • paniusia.aniusia 21.07.17, 23:21
    Niania. Zdecydowanie.

    --
    Nie chcę o tym teraz myśleć – postanowiła Scarlett. – Jeżeli zacznę o tym myśleć teraz, będę się musiała martwić. Nie ma powodu, aby sprawy nie miały się ułożyć tak, jak tego chcę (…wink
  • bergamotka77 22.07.17, 00:48
    Ja mialam zle doświadczenia z obcymi nianiami.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • kaz_nodzieja 22.07.17, 14:39
    To mogłaś sama się zająć własnym w końcu obsrańcem.

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama"
  • juuuu7 22.07.17, 08:18
    Niania ale sprawdzona, najlepiej z polecenia.
  • melancho_lia 22.07.17, 08:21
    Żłobek. Tylko dobry a nie pierwszy z brzegu. Do niań nie mam zaufania. Napatrzylam się sporo na ich prace i słabo to wygląda.
  • lauren6 22.07.17, 08:21
    Żłobek
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 08:22
    Zlobek. Tylko dobry.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 08:32
    Doprecyzuje. Pisząc "dobry żłobek" mam na myśli placówkę spełniającą wymogi żłobka, z doświadczoną kadrą, odpowiednimi warunkami prowadzenia usługi, żywieniem itp.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • manala 22.07.17, 08:34
    Miałam dziecko żłobkowe (poszedł jak miał prawie 2 lata). Dla 14-miesięczniaka wybrałabym nianię przede wszystkim ze względu na żłobkowe choroby. Tylko o dobrą nianię chyba nie jest tak łatwo.
  • verdana 22.07.17, 08:56
    Niania, ale sprawdzona. Miałam i nianie i dziecko w żłobku - żłobek był znacznie lepszy, rewelacyjny, ale z całej żłobkowej grupy dotrwało do końca troje dzieci ( w tym moje) . Resztę rodzice odebrali, bo częściej były chore niż zdrowe.
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 10:11
    U syna tak nie było. Grupa była do końca, pojedyncze sztuki chorowały, że nie było masowego eksodusu.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ichi51e 22.07.17, 09:06
    Jak swietny zlobek to zlobek jak dobra niania to niania.
    Plusy zlobka - mniejsze szanse ze sie znecacz trafi.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 10:12
    I nie będzie kłopotów ze niania zachorowała lub jej dzieci, które ze znalazła inna pracę.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • escollo 22.07.17, 10:32
    Zlobek wydaje sie byc bardzo dobry. Niani szukalibysmy, nie mamy poleconej. Boje sie chorob w zlobku i ze jest 1 pani na 5 dzieci. No i ze troche koniec beztroski- trzeba zawozic, jedzonko o okreslonych porach itd. No i czy 14 miesieczniak nie za maly?
    No a fajna nianie tez ciezko trafic.
  • melancho_lia 22.07.17, 11:57
    A to zlobek nie ma własnej kuchni? Słabo.
    U nas 1 pani na 6-8 dzieci i jest ok.
  • bergamotka77 22.07.17, 12:36
    Na 5 dzieci jedna to i tak mało. Ja przy pierwszym miałam super nianię, ale to jak członek rodziny jak druga babcia choć niespokrewniona - zna mnie i moja moją rodzinę w sensie rodziców, od zawsze a mnie i brata od dzieciństwa. Cudowna osoba. Przy drugim ta pani nie mogła bo zajęła się swoim wnukiem, a mój młody po zmianie 3 nian wylądował w fajnym przedszkolu z grupą żłobkowa i było super. Mało chorował, świetnie się odnalazł i do dziś łatwiej nawiązuje kontakty niz starszy.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • escollo 22.07.17, 12:49
    No wlasnie niby na 5 jedna pani to niezle bo w wiekszosci zlobkow sa 2 panie na 15 dzieci plus 1 do pomocy. Tutaj sa 2 na 10 i jedna do pomocy przy posilkach itd. Gdybym miala fajna nianie to bym jeszcze zostawila mala w domu ale niania z ogloszenia to strach troche. Wiadomo ze mozna super tez trafic alw mozna i srednio. Nie mam duzo czasu do namyslu bo miejsc w zlobku malo i pewnie zaraz nie bedzie.
  • melancho_lia 22.07.17, 12:56
    A to jedyny zlobek w okolicy? Moze sa inne?
  • escollo 22.07.17, 13:56
    Ogladalismy juz 7 zlobkow i ten jest naprawde fajny, mysle ze lepszego nie znajde. Za rok bez wahania oddalabym tam corke. Teraz sie martwie, ze jednak to inne srodkowisko niz dom, wszystko nowe. Do mnie srednio przemawia argument, ze szybciej sie nauczy np. jesc lyzka itd., bo czy w wieku 2 lat czy 2,5 to nie robi mi specjalnej roznicy. Coreczka lubi dzieci, ciagnie ja do nich, ale czy taki maluch juz potrzebuje interakcji? Czy nie wystarcza dzieci na placu zabaw?
    No wlasnie dokladnie tez to widze z nianiami na placu zabaw. Przewaznie niania nakarmi i przypilnuje zeby sobie glowy nie rozwalilo dziecko ale zeby dala cos wiecej to rzadko sie zdarza. No i faktycznie, pozniej zachoruje, wyjedzie, odwidzi jej sie itd.
  • sol_13 24.07.17, 19:29
    Jednak niania. Nawet jak zachoruje to nie tak często jak dziecko Ci będzie chorować w zlobku. 14 miesieczniak nie potrzebuje towarzystwa innych dzieci na tak długo, tylko jednego stalego opiekuna.
  • escollo 22.07.17, 13:57
    Sa inne ale naprawde duzo gorsze. Niektore to tragedia w mojej opini, oprocz tego fajnego jeszcze jeden znosny.
  • melancho_lia 22.07.17, 14:04
    Rozumiem. Na 4 godziny dziennie to ja bym się zupełnie nie zastanawiała tylko wybrała żłobek.
    Średnia chodziła do żłobka, traum żadnych u niej nie widać. Najmłodszy tez chodzi i krzywda mu stan nie dzieje
  • escollo 22.07.17, 14:20
    A jak z chorobami?
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 14:27
    Moj niewiele chorowal. A "poszedł" w wieku 5,5 miesiąca. Byl przez 2,5 roku, potem poszedł do przedszkola. W pierwszym i drugim roku chorowal po 3-4 tygodnie.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • melancho_lia 22.07.17, 14:35
    Corka przechorowala zima prawie 2 mce i wszystko właściwie przez 2 lata.
    Najmloddszy podobnie od marca do teraz opuścił kilka pojedynczych dni.
  • bergamotka77 22.07.17, 14:50
    Nikt Ci nie powie jak będzie z chorobami u Twojego dziecka. Mój synowie nie chorowali prawie w ogóle (ze 2 infekcje w sezonie) za to koleżanki córki chorowały non stop.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 14:32
    Rozumiem, że za granicą? Bo w Polsce zlobki musza działać według określonych, wysokich standardów. Zawierają one nie tylko wymogi dla kadry ale i zasady dietetyczne, jedzenie z określonego xrodla, przetworzone pod nadzorem. Odpowiedni metraż, zajęcia, plac zabaw... Chyba, ze to nie zlobki a takie zwykle akademie malucha, różowe chmurki czy domek cioci Zosi... Tam jest duza dowolność i rozna jakość.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ichi51e 22.07.17, 17:44
    Daj lepiej podstawę do tych standardów sad

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 14:43
    Jak to o określonych porach? Przeciez to uniemożliwia prace. Zlobek nie ma kuchni? Nie podgrzeje wczesniej przywiezionego posilku? Dziecko ma specjalne potrzeby żywieniowe, czy to jakaś placowka bez wyżywienia? Organ kontrolny dopuszcza przynoszenie własnych posilkow i podawanie bez możliwości podgrzania?

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • escollo 22.07.17, 20:49
    ? No w zlobku dzieci jedza sniadanko np. o 8.30 i wszystkie jedza wtedy, w domu je kiedy chce. Np. jak nie ma apetytu to ja dam jesc za godzine znow, nie wiem czy w zlobku tak bedzie.
  • mum2004 22.07.17, 22:32
    Nie wiem ale mam wrażenie że u nas w żłobku to ciągle jedzą : Śniadanie 8:30, drugie śniadanie 10, zupa 12, spanie, drugie danie 14, podwieczorek 15. Więc jak któregoś posiłku nie zje to i tak nie umrze z głodu.
  • melancho_lia 23.07.17, 11:49
    he, he. mam podobne odczucia. Przez rok mi się dziecko nie zaglodzilo wink
  • mikams75 23.07.17, 12:45
    nie, nie beda biegac za dzieckiem z jedzeniem co godzine, ale bez przesady, dziecko w moment zalapie nowe zasady. A jak przez 4 godziny nic nie zje to tez sie nic nie stanie.
    Cbociaz u nas niemowlaki karmili oddzielnie ale celem bylo dostosowanie por jedzenia do grupy, tylko nie musialo to byc od razu.
  • sfornarina 22.07.17, 11:09
    Żłobek bezdyskusyjnie.
    Żłobek Ci nie zachoruje ani nie weźmie wolnego, a dziecko podczas interakcji z innymi dziećmi będzie się dużo szybciej życia uczyło niż przy niani.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • ichi51e 22.07.17, 12:49
    Powiedzialabym ze rozwojowo to tak - gdyby sie mialo super nianie to niania lepsza. Ale szansa na trafienie takiej z przypadku mala. W zlobku to jak jedna pani gorsza to druga jej na rece patrzy i przykladem namolnie swieci. Dwa dochodza inne dzieci ktore mobilizuja do rozwoju.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 22.07.17, 12:52
    Czytam o ORM i wiecie sporo jest przypadkow ze niania sie slowem do dziecka caly dzien nie odezwie chociaz sie zajmuje i krzywdy nie robi.
    I np wczoraj siedze w parku pani z wozeczkiem i dwoma maluchami na hulajnogach. I co slysze? "Ale wy jestescie rozpuszczeni przez mame! Nic sie nie umiecie soba zajac! Caly czas was zabawiac trzeba! Idzdzie sobie pojezdzic!" "Tam nie wlaz!" "Tu bloto!" "Jak ta matka sie tu z toba bawi!?" "Nie mamy ubranka na zmiane!!!" "Siedz tutaj i rob babki a ja porozmawiam z pania" niestety ale widze to codziennie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • melancho_lia 22.07.17, 12:54
    Miałam niestety podobne obserwacje z placu zabaw.
  • aquella 22.07.17, 14:16
    w wieku dziecka z zupełnym brakiem odporności nie rozumiem ( poza zdecydowaną koniecznością powrotu do pracy) dopuszczania opcji żłobek
  • mikams75 22.07.17, 14:26
    to zalezy jakie masz mozliwosci - sprawdzona nania czy dobry zlobek.
    Ja mialam poczatkowo nianie, bardzo zadowolona bylam, pozniej dziecko poszlo do zlobka i uwazam, ze niepotrzebnie mialam obawy, moglam spokojnie puscic dziecko wczesniej do zlobka.
    Jesli na 4 godziny - zlobek, ale pod warunkiem, ze to dobry zlobek.
  • mum2004 22.07.17, 20:15
    U nas żłobek (właśnie od 14 mies.) sprawdził się rewelacyjnie. Jedyny minus - choroby. U nas słaby był październik, listopad, grudzień. Potem już spokój. Jestem za żłobkiem.
  • kaz_nodzieja 22.07.17, 21:03
    To akurat bardzo poważny minus.
    Co komu po super żłobku z super opiekunkami jak dziecko tylko choruje?
    Czy wiecie, że dzieci które w bardzo wczesnym dzieciństwie dużo chorowały mają w wieku 21 lat któtsze telmary od tych które chorowały niewiele? Badania naukowców widzą związki pomiędzy krótszymi telmarami, a krótszym życiem.

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama"
  • rulsanka 22.07.17, 22:25
    telomery
  • mum2004 22.07.17, 22:35
    Nie napisałam że ciągle. Chorowała przez 3 mies. Potem dwa lata praktycznie bez chorób. Nawet na żadną zakaźną typu ospa się nie załapała. Dzieci są różne. Pewnie jak CIĄGLE choruje to do żłobka się nie nadaje.
  • ewa_mama_jasia 22.07.17, 23:16
    Kocham wypowiedzi osób, które nie spotkały się z tematem a zabierają głos na zasadzie "czytałam, że slyszalam".

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • kkalipso 22.07.17, 22:28
    Żłobek. Moja wcześniej poszła i dobrze było. Niani sobie nie wyobrażam.


    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • evolventa 23.07.17, 11:40
    Tak naprawdę, to zależy od dziecka. Moje dzieci były introwertykami i niejadkami i zanim poszły do przedszkola (obydwoje w wieku 3,5 lat) moim zdaniem do żłobka by się nie nadawały. Dlatego mieli nianię, zaprzyjaźnioną, doskonale znaną, prawie jak druga babcia. Ale obserwuję po siostrzenicy, która poszła w wieku 1,5 roku do małego, kameralnego żłobka, że sobie świetnie tam dała radę. Tylko, że ona od małego jest przebojowa, komunikatywna i ma dużą potrzebę interakcji z dziećmi. W żadnym momencie nie było u niej płaczu z powodu rozstania, chorowała też niewiele. Więc sama musisz ocenić jakie jest Twoje dziecko i czy sprosta żłobkowi. No i nie oszukujmy się, znalezienie dobrej niani łatwe nie jest.
  • 3-mamuska 24.07.17, 20:03
    Tylko niania dla tak małego dziecka.
    Odpadnie ci wychodzenie i wracanie z wywieszonym jęzorem.
    Dziekco wstanie na spokojnie zje sniadanie, zostanie przeprane zabrane na spacer.
    I niedługo ty wrocisz.
    Ze żłobka odbierzesz zmęczone dziecko które moze byc marudne i złe.
    No i z pracy zawsze bedzies biegiem bo trzeba dziecko od wraca.
    A w czasie choroby bedziesz musiała brac wolne.
    Ja bym znalazł grupy dla dzieci i niech niania wychodzi z dzieckiem.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fomica 24.07.17, 20:19
    > Odpadnie ci wychodzenie i wracanie z wywieszonym jęzorem.
    A niania jest zatrudniona w trybie 24/7, że zawsze do dyspozycji i nigdy nie trzeba się do niej śpieszyć?
    > Ze żłobka odbierzesz zmęczone dziecko które moze byc marudne i złe.
    Dzieci w żłobku także jedzą i mają drzemki. W sumie to może się zdarzyć że z tych 4 h poza domem, połowę dziecko prześpi smile
  • 3-mamuska 24.07.17, 20:55
    fomica napisał:

    > > Odpadnie ci wychodzenie i wracanie z wywieszonym jęzorem.
    > A niania jest zatrudniona w trybie 24/7, że zawsze do dyspozycji i nigdy nie tr
    > zeba się do niej śpieszyć?
    > > Ze żłobka odbierzesz zmęczone dziecko które moze byc marudne i złe.
    > Dzieci w żłobku także jedzą i mają drzemki. W sumie to może się zdarzyć że z ty
    > ch 4 h poza domem, połowę dziecko prześpi smile


    W 4 godzinach drzemki raczej nie bedzie, a jak zasnie to co odbierze zaspane dziecko?
    Z niani po prostu mozna sie wymienić przy dziecku.
    Odejdzie tez czas na dostarczenie dziecka do żłobka i odebranie ,a jak ci autobus ucieknie z pod nosa to dwonisz i mowisz ze bedziesz pozniej. Wystarczy ze cie szef zagada te 5 minut wiecej.
    Lub utkniesz w korku. Kwestia dogadania sie z niania np.na 4.5-5 godzin dziennie na dodatkowe zakupu i problemy z głowy.
    W żłobku to jak podpiszesz umowę na dane godziny to potem problem.
    Z niania mozna sie dogadać jak ci wypadnie wizyta u lekarza, czy inne rzeczy.
    Moja kuzynka jest niania umowę ma na x godzin dziennie, plus 30 minut na spóźnienie rodziców bo korki. I te godziny dopisuje i sie rozlicza na koniec miesiąca.
    Plus jakies dodatkowe godziny około 10 w miesiecu wychodzi i wtedy bierze troche wiecej niz umówiona stawka. Bo godziny rożnie wypadają czasem przychodzi wieczorem bo rodzice wychodzą na kolacje/kino, a czasem wlasnie zostaje 2 godziny dłuzej.
    Z jedna osoba mozna sie dogadać niz z całym żłobkiem.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • melancho_lia 24.07.17, 21:15
    Nie w każdym żlobku podpisujesz umowę na godziny. U nas syn może byc de facto przez caly czas otwarcia żlobka jak się ktoś uprze. (czyli 11h).
  • fomica 24.07.17, 21:37
    Miałaś kiedyś dziecko w żłobku? Mam wrażenie że nie i twoja wiedza na temat funkcjonowania żłobków jest czysto teoretyczna (i nierzetelna przy okazji).
  • mum2004 24.07.17, 21:44
    Wymyślasz problemy. Przecież nikt żłobka po 4 godzinach nie zamyka. Co najwyżej dopłacasz za godziny.
    Ja osobiście bardziej naszarpałam się kiedyś z opiekunką: nieraz zdarzały się jej spóźnienia, czekałam z drzwiach i stresowałam się. Zdarzało się, że chorowała, wyjeżdżała albo miała jakieś prywatne sprawy a ja musiałam brać urlop, który uciekal mi w błyskawicznym tempie.
    Dla mnie to była makabra. Jak dostaliśmy żłobek wszyscy odżyliśmy.
  • escollo 24.07.17, 22:54
    Zlobek jest bardzo elastyczny- mozna kupic pakiet calodzienny lub do 90h w miesiacu a jak sie przekroczy to bodajze 15 czy 20 zl za ekstra godzine.
  • melancho_lia 24.07.17, 20:38
    Moja dwójka nigdy nie byla marudna przy odbieraniu. Do niani tak samo bym gnala z pracy jak gnam do żlobka.
  • mum2004 24.07.17, 21:00
    No bez przesady - dziecko zmęczone po 4 godzinach w żłobku? To wróci i się zdrzemnie w domu ( albo w żłobku - nie wiem jakie godziny wchodzą w grę).
  • fomica 24.07.17, 20:12
    Żłobek. Gdyby to było dziecko 6-miesięczne i na 8-9 h dziennie, to powiedziałabym - opiekunka. Ale ponadroczniak i w dodatku na krótko - dobrze mu zrobi towarzystwo, a jeśli panie fajne i doświadczone to zdziwisz się jak przyśpieszy nauka samodzielności.
    Choroby prędzej czy później przejdzie, jak nie teraz to za rok, jak nie za rok to w przedszkolu, nie przeskoczysz tego etapu.
  • virginiased 05.12.17, 19:01
    I jedno i drugie ma swoje wady i zalety. Żłobek jest ciekawym wyborem, tylko trzeba dobrze się przyjrzeć. Warto poczytać opinie, ponieważ niestety brakuje często rąk do pracy w żłobkach, o czym poczytasz tu: mojelodzkie.pl/praca-miejskich-zlobkach-lodzi/. Dlatego warto poczytać opinie o żłobkach wink
  • karolinaa09 07.08.18, 13:40
    A ja jestem innego zdania. Jeśli tylko jest możliwość - poszukałabym i zatrudniła nianię z prawdziwego zdarzenia. smile

    --
    Kalendarz rozwoju Twojego dziecka: kidzfriend.com/pl
    Rewolucja w macierzyństwie wink
  • asieczekesz 28.07.19, 18:23
    Zdecydowanie polecam żłobek, mój synek ma dwa latka i od września bd oddawała go pod opiekę pani Naomi z Tequesty na Żoliborzu, placówka sprawdzona bo do zerówki chodzi tutaj moja córeczka i bardzo sb chwali uczy się i bawi, nauczyciele są wykwalifikowani i mają podejście do dzieci, grupki są niewielkie więc i z chorowaniem nie powinno być żadnych problemów smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka