Dodaj do ulubionych

Wrocław - podsumowanie

17.11.04, 21:41
Ponieważ wątek wrocławski:
a) zrobił się długi jak wąż boa
b) ma błędny tytuł, przez co wyszukiwarka nie reaguje na hasło "Wrocław"
postanowiłam zrobić tu podsumowanie wszystkiego, co do tej pory tam się
znalazło.
W związku z tym, wybiorę te posty, które zawierają podstawowe informacje i
przekleję je tutaj. Będę to robić sukcesywnie, więc proszę się nie niepokoić,
jeśli przez najbliższe parę dni wątek nie będzie kompletny.
--
skarolina z Gabrysią i Mają
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Wrocław -Białowieska 17.11.04, 21:43
      O żłobku na Białowieskiej to ja mogę do uśmiechniętej śmierci - Gabryśka
      spędziła tam dwa lata.
      Panie są różne, do niektórych trzeba się trochę przyzwyczaić, ale wszystkie są
      naprawdę bardzo fajne, nawet jeśli na pierwszy rzut oka tak się nie wydaje.
      Bardzo miłe, ciepłe, serdeczne, bardzo dbają o dzieci - dzieciaczki
      czyściutkie, najedzone, zadowolone, piosenek i wierszyków uczą się w takich
      ilościach, że ja czasem nie nadążałam, jak Gabryśka w tygodniu piątą nową
      piosenkę mi śpiewała.
      Jeśli chodzi o alergię - wszyscy są bardzo dobrze nastawieni do dzieci
      alergicznych. Są gotowane osobne potrawy, nawet jeśli jest tak, że trzeba trzy
      różne zestawy jednego dnia ugotować, bo jedno uczulone np. na gluten, drugie
      na mleko a trzecie na truskawki. Tylko jedna uwaga - panie są pełne dobrych
      chęci, ale czasem nie bardzo kojarzą, że coś może uczulać. I tak zdarzyło się,
      że moja "skazowa" córa dostała na obiad naleśniki z jabłkiem, bo przecież z
      serem nie może wink. Ale jak się pilnuje i zwraca uwagę to nie ma żadnych
      problemów. Zresztą jest wywieszony dekadowy jadłospis, więc zawsze można
      jeszcze coś zastrzec, na wszelki wypadek.
      Bardzo fajna jest pani kierowniczka i pani intendentka, wszystko można z nimi
      dogadać.
      • skarolina Re: Wrocław -Białowieska 17.11.04, 21:51
        Opinia agi1410

        Ja polecam Żłobek na Popowicach. Moja starsza córka tam chodziła a teraz
        mnejsze (bliźniaki). Dzieci tam barzdzo chętnie zostają, Panie są miłe,
        opowiadają jak się dziecko zachowuje co robi. Nie słychać płaczów bo zaraz jest
        zainteresowanie od ich strony dzieckiem.
        • girlie73 Re: Wrocław -Białowieska 12.01.05, 11:02
          Witam,

          Będę bardzo wdzięczna za udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dot. żlobka na
          Białowieskiej:

          1. Czy są jakieś trudności z zapisaniem dziecka do żłobka?
          2. Z jakim wyprzedzeniem trzeba to zrobić?
          3. Ile wynosi opłata?
          4. Czy jesteście zadowolone z opieki, jakie zajęcia oferują?

          Dzięki z góry,

          Justyna, mama 9 miesięcznej Oli
          • skarolina Re: Wrocław -Białowieska 13.01.05, 17:21
            > 1. Czy są jakieś trudności z zapisaniem dziecka do żłobka?

            Nie ma żadnych, jeśli tylko są wolne miejsca, a o ile mi wiadomo - są.

            > 2. Z jakim wyprzedzeniem trzeba to zrobić?

            Jeśli są miejsca, to można właściwie z dnia na dzień. Należy tylko wypełnić
            podanie i dostarczyć zaświadczenie od lekarza, że dziecko jest zdrowe i może
            chodzić do żłobka.
            > 3. Ile wynosi opłata?

            160 zł 0płaty stałej i stawka żywieniowa 4,50 za każdy dzień pobytu.

            > 4. Czy jesteście zadowolone z opieki, jakie zajęcia oferują?

            Nieuważnie czytasz wink Z obu postów powyżej chyba wyraźnie wynika, że jesteśmy
            zadowolone?
            Dodatkowe zajęcia dla kilkumiesięczniaków nie są przewidziane. II i III grupa
            ma rytmikę i dla chętnych angielski metodą Helen Doron.

            --
            skarolina z Gabrysią i Mają
            • girlie73 Re: Wrocław -Białowieska 13.01.05, 20:44
              Witaj Skarolino,

              Wielkie dzięki.

              Oczywiście bardzo uważnie czytam wszystkie posty dotyczące interesującej mnie
              sprawy. Tylko, jak sama rozumiesz, upewnić się nigdy nie zaszkodzi, prawda? wink

              Pozdrawiam serdecznie,

              Justyna
          • skarolina Re: Wrocław -Wrońskiego 13.01.05, 23:17
            kostaga 20.04.2004 08:44 + odpowiedz


            Miałam dokładnie ten sam dylemat. Pracuję na Ślężnej a mieszkam na Sępolnie,
            więc wybrałam dokładnie te same żłobki. Najpierw wybrałam Promyk, ale po
            czterech miesiącach oczekiwania, postanowiłam, że jeszcze sprawdzę Wrońskiego.
            I to był strzał w dziesiątkę. Już sam pierwszy kontakt z p. kierownik zaczął
            przechylać szalę w kierunku Wrońskiego. Pani stwierdziła, że przecież wybór
            żłobka dla dziecka jest sprawą tak poważną, że nie ma sensu rozmawiać przez
            telefon. Umówiła się z nami na spotkanie (w Promyku musiałam taką wizytę
            wybłagać), pokazała cały żłobek, powiedziała o wszystkich problemach, jakie
            możemy napotkać na początku żlobkowej przygody, zwróciła uwagę z czym się
            szczególnie liczyć. Widok bawiących i jedzących dzieci jeszcze bardziej umocnił
            nas w postanowieniu, że dość już czekania na miejsce na Swobodnej (chyba trochę
            przereklamowana jest tamta placówka). No i od pierwszego marca Pauli poszła do
            żłoba. Niestety okresbardzo niefortunny, bo przedwiośnie to ulubiona pora
            wszelkich wirusów i bakterii. Tak więc więcej choruje niż jest w żłobku. Ale
            żłobek stał sie dla nas błogosławieństwem: to tam Pauli zaczęła jeść (w domu
            nie je nadal), tam od razu pożegnała się ze smokiem, po dwóch tygodniach
            zaczęła mówić i już mogę się z nią porozumieć. Teraz tydzień jest w domu i
            codziennie rano się budzi z pytaniem czy idzie do cioć i dzieci. Teraz dzieci
            już wychodzą na dwór, więc mam nadzieję, że mniej będzie okazji do łapania
            choróbska. Ale z chorobami zawsze liczyć się trzeba - my nawet z tego względu
            pośłaliśmy Perłę do żłobka, by nabierała naturalnej odporności, wcześniej nie
            miała kontaktu z innymi dziećmi. Wolę, by wychorowała się teraz, a nie jak
            pójdzie do przedszkola czy szkoły, gdy każdy dzień nieobecności będzie wymagał
            nadrabiania zaległości.
            Podsumowując: polecam Ci gorąco żłobek na Wrońskiego - przemiłe opiekunki,
            szczere - nie będą Cię czarować, że dziecko pokochało żłobek od pierwszego
            wejrzenia i że w ogóle nie płącze i nie ma problemów. Ale jak takie problemy
            się pojawiają, to opiekunki bardzo czule się dzieckiem zajmą - przutulają,
            mniejsze noszą na rękach, wymyślają ciekawe zabawy by dzieci efektywnie
            spędzały czas.
            Pozdrawiam
            Sushi
            • abw32 szukamy żłobka dla 2 latka 12.05.07, 13:01
              pozdrawiam,właśnie złożyłam podanie o przyjęcie do żłobka od września na
              dokerską.Chodził tam mój starszy syn i byliśmy bardzo zadowoleni.Teraz czas na
              jego 2 letniego brata-Mateusza.Niestety wcześniej nie było miejsc od zaraz, a
              teraz też nie wiadomo jak będzie.Może ktoś wie gdzie są wolne miejsca w grupie
              2-latków od zaraz?
      • sweet.joan Re: Wrocław -Białowieska 16.12.05, 09:33
        • Jak to jest z Białowieską?
        sosnalik 21.11.05, 23:13 + odpowiedz

        Jestem zupełnie zdezorientowana.W tym tygodniu zapisałam Zuzę do żłobka na
        Białowieskiej we Wrocławiu. Słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii, więc
        ulżyło mi, gdy okazało się, że jest wolne miejsce. W grę wchodziła jeszcze
        Jugosłowiańska i Kłodnicka, ale nie było miejsc, a ja potrzebuję już od
        grudnia. Pani kierownik z Białowieskiej zrobiła na nas bardzo miłe wrażenie.
        Panie kucharki również- Zuza wyczuła zapachy z kuchni , chwila nieuwagi
        tatusia i już wołała do pań "mniam, mniam", no i racucha dostała. Wyszliśmy
        więc po pierwszej wizycie zadowoleni wszyscy troje i stwierdziliśmy, że już
        nie szukamy więcej, zwłaszcza, że jest to nam po drodze do pracy. Ale po
        powrocie weszłam na forum i znalazłam kilka nieprzychylnych opinii na temat
        tego żłobka, a konkretnie pań, od których ciężko jest czegokolwiek dowiedzieć
        się o swoim dziecku. Czy to faktycznie tak jest? Sama pracowałam z małymi
        dziećmi i wiem, że można wszysko tak zorganizować, żeby rodzice uzyskali
        najważniejsze informacje(jak dziecko jadło, spało, czy płakało itp)i to
        niezależnie od ilości dzieci w danym dniu i od tego, na którą zmianę się
        przyszło do pracy. Nie wyobrażam sobie tego, żebym odbierając dziecko,
        zwłaszcza na początku, nie mogła dowiedzieć się, jak minął dzień. Wiem, że dla
        pań może być to czasem irytujące, bo każdy rodzic chciałby zadać tysiące
        pytań(sama to przeszłam), ale tu w końcu chodzi o dobro dziecka. Czy coś w tej
        sprawie było w żłobku poruszane, a może coś się zmieniło? Mam nadzieję, że nie
        ma więcej nieprzyjemnych spraw związanych z tym żłobkiem. Mam jeszcze kilka
        pytań odnośnie pobytu dziecka w żłobku, ale to może innym razem, bo stanowczo
        za bardzo się rozpisałam, jak na pierwszy raz. Proszę, napiszcie coś
        pokrzepiającego, ale prawdziwego.Pozdrawiam


        • Re: Jak to jest z Białowieską?
        athmk 24.11.05, 22:38 + odpowiedz

        Moje dzieci chodzą do teko żłobka od 98 roku najpierw starsza teraz młodsze.
        Polecam je każdemu. Nie miałam ngdy problemów, o których Pani napisała. Dzieci
        wychodzą uśmiechnięte i chętnie chodzą do Żłobka


        • Re: Jak to jest z Białowieską?
        sosnalik 24.11.05, 23:27 + odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź. A jak wyglądał pierwszy dzień w żłobku Twoich dzieci? Czy
        można z dzieckiem wejść na salę, czy może lepiej tego nie robić.


        • Re: Jak to jest z Białowieską?
        patrycja95 28.11.05, 09:57 + odpowiedz

        Sosnalik, nic się nie martw. Żłobek przy Białowieskiej jest naprawdę dobry.
        Piszę, bo wiem, jakie rozterki przeżywa się oddając dziecko do żłobka. Powiem
        Ci, jak było na początku. Przez pierwsze dni, a nawet dwa tygodnie, miałam
        bardzo szczegółowe informacje o synku, bez proszenia o nie. Nikt mnie nie
        czarował, że jest super. Wiedziałam, że dziecko płacze, nie chce się bawić
        zabawkami, siedzi przez większość czasu na kolanach u pań. Nie chciał spać w
        łóżeczku, więc był usypiany na rękach i na leżaczku. Wiedziałam, ile spał,
        kiedy nie chciał spać, ile zjadł, ile płakał. Panie mówiły, że jest coraz
        lepiej i tak było. Trwało to może dwa tygodnie. Po tym czasie, gdy mąż poszedł
        odebrać synka, ten przytulił się do pani i nie chciał wyjść. Na ten moment
        czekaliśmy. Dziś wrócił po 3 tygodniach choroby i płakał, ale jestem spokojna,
        bo w tym żłobku jest naprawdę dobra opieka. Nie martw się złymi opiniami. Nie
        wiem, o co chodzi. Wrażenie, jakie zrobiła na Was pierwsza wizyta, jest
        prawdziwa. Jeśli chcesz więcej informacji, służę. Napisz po prostu na maila.
        Pozdrawiam serdeczenie i życzę dużo usmiechu i spokoju.


        • Re: Jak to jest z Białowieską?
        sosnalik 30.11.05, 23:06 + odpowiedz

        patrycja95- Dzięki za pokrzepienie. To już jutro nasz wielki dzień. Denerwuję
        się podwójnie: moje dzieciątko pierwszy raz będzie bez mamy, a mama na dodatek w
        nowej pracy. Odezwij się na mazinas@vp.pl (nie znam twojego maila). Dam znać,
        jak było.



        • Re: do sosnalik :-
        nikaes 01.12.05, 13:39 + odpowiedz

        za szybko kliknęłam..
        Daj znać na Forum jak minął pierwszy dzień w żlobku i w pracy oczywiście.
        My tez niedługo zaczynamy karierę żłobkową, również na Białowieskiej. Majka w
        styczniu pójdzie do drugiej grupy.
        Pozdrowionka, trzymam kciuki i czekam na relacje smile


        • Re: do nikaes-
        sosnalik 01.12.05, 21:12 + odpowiedz

        To był fantastyczny dzień, chociaż zaczął się u mnie potwornym bólem żołądka z
        nerwów i tak wogóle, to zastanawiałam się, czy ja coś spałam? Zuza poszła
        chętnie, zobaczyła mnóstwo "baach"(czyli piłek}i lalek, no i tyle ją widziałam.
        Około godziny 10 zadzwoniłam do żłobka i usłyszałam, że moja mała córeczka
        świetnie radzi sobie bez mamy. Wprawdzie nie chciała nic zjeść na śniadanko, ale
        dużo wypiła herbatki, nie płacze i cały czas sie bawi. Przyszłam po nią po
        obiadku. Wyszła uśmiechnięta, zadowolona, czyściutka i najedzona (obiadek już
        wpałaszowała, co z resztą widziałam po jej brzuszku). Pani powiedziała mi, jak
        minął dzionek mojemu dziecku- nawet nie musiałam o nic pytać. Zuzia fajnie sie
        bawiła, trochę zaczęła marudzić przed obiadem, ale była już śpiąca - w końcu
        wcześnie wstała no i tyle wrażeń. Mam nadzieję, że następne dni będą równie
        udane. A w pracy wszystko ok. Niepotrzebnie się tak denerwowałam. Wszystkim
        życzę takich dni. Pozdrawiam i czekam na wieści, jak wy rozpoczniecie karierę
        żłobkowicza.

    • skarolina Re: Wrocław - Sądowa 21.11.04, 22:37
      tuptus111 27.11.2003 08:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Witam!
      Chciałam podzielić sie z wami wrazeniami na temat jednego ze żłobków-Naszego
      Jest to Żłobek 13 na ulicy Sądowej we Wrocławiu.
      Jestem bardzo zadowolona ,moje dziecko chyba jeszcze bardziej.
      Opieka-fantastyczne Panie we wszystkich trzech grupach(przeszliśmy je ).
      Jedzenie cudowne ,bardzo mądrze czasowo rozłożone(8,30 I śniadanie 11,00
      zupka i przekąska ,a po spaniu o 13,30-14,00 drugie danie i przed wyjściem
      owoce,soczki ,wafelki,chrupki-dzięki temu dzieciaki nie wracaja do domu juz
      głodne(przeważnie jest tak ,ze obiad jest przed spaniem i niektóre dzieci
      zanim dojada do domu juz sa głodne)
      Jest rytmika juz w drugiej grupie-czyli dzieci ok 1,5 rocznych,sa
      teatrzyki,wycieczki(np na dzień dziecka najstarsze dzieci (tzn te które miały
      juz skończone 2 latka )pojechały ciuchcia na piknik do parku południowego.Są
      prezenty na mikołaja,imprezy dla babć ,dziadków i rodziców.
      Jest czysto,schludnie i wiem ,że oddaje codzień moje dziecko do
      fantastycznego,godnego zaufania miejsca.
      szkoda ,że to juz ostatni rok ,bo cieżko nam będzie sie rozstać z tym
      miejscem
      • skarolina Re: Wrocław - Sądowa 21.11.04, 22:39
        agnieszka114 17.03.2004 09:17 + odpowiedz


        Mój Kuba chodzi do żłobka na Sądowej od dwóch miesięcy. Jesteśmy bardzo
        zadowoleni. Ja sama byłam bardzo negetywnie nastawiona do żłobków - wydawało mi
        się że to już naprawdę ostateczność. Do momentu kiedy zawiodła nas bardzo
        niania, a żłobek okazał się (przynajmniej dla nas) o niebo lepszym
        rozwiązaniem. Panie są tu naprawdę bardzo miłe, jedzonko bardzo dobre, mnóstwo
        zajęć, naprawdę przyjemna atmosfera. Kuba jest zadowolony, choć rano troszeczkę
        popłakuje przy rozstaniu. Myślę jednak że to tylko kwestia czasu. Gdy po niego
        przychodzę zawsze jest zadowolony, przebrany i czyściutki.
    • agusia102 Re: Wrocław - podsumowanie 22.11.04, 07:56
      Mam do wyboru dwa żłobki do których mogłaby chodzić moja ośmiomiesięczna
      pociecha i nie wiem na który się zdecydować- na ul. Krowiej albo
      Jugosłowiańskiej. Nie znalazłam opini na żaden z tych żłobków, czy mógłby mi
      ktoś poradzić!
      Aga
    • skarolina Re: Wrocław - Drukarska 13.01.05, 23:01
      anja_mama-kuby 30.03.2004 11:55 + odpowiedz


      Moje dziecię chodzi do żłobka na Drukarską od XII. zeszłego roku do drugiej
      grupy.
      Ponieważ nie mam doświadczenia z innymi żłobkami, nie umiem porównać, ale mnie
      osobiście się tam podoba. Jest świeżo po remoncie; panie wychowawczynie
      informują mnie (mam nadzieję)o wszystkim; grupa nie jest duża, do opieki jest
      na grupie cztery panie (pewnie się zmieniają). Odbieram Kubę w czystej koszulce
      (w sensie nie pobrudzonej obiadkiem), uczesanego po spaniu.
      Kilka dni temu rozmawiałam z panią kierownik o ewentualnym zabraniu Kuby i
      przeniesieniu do przedszkola - ciągły poranny płacz. Poproszono jedną z
      wychowawczyń i otrzymałam pełny obraz Kuby w żłobku (w ciągu dnia nie płacze,
      bawi się z dziećmi, ma swoich kolegów, o czym opowiada paniom itp.). Po tej
      rozmowie zatrzymam Kubusia jeszcze rok w żłobku.
      Jak coś się dzieje, to panie biorą na kolana, przytulają (sama widziałam).
      Kubie to było potrzebne właśnie rano, jak płakał.
      Od tygodnia sam wchodzi na salę bez płaczu!
      • skarolina Re: Wrocław - Drukarska 13.01.05, 23:14
        f-pratolina 12.10.2004 21:52 + odpowiedz


        Witam!! Moja córeczka uczęszcza do żłobka przy ulicy Drukarskiej i bardzo go
        sobie chwalę. Kamilka już
        od rana pyta mnie kiedy pójdzie do dzieci. Panie zawsze są bardzo miłe,
        troskliwe, opowiadają jak
        Kamilka zachowywała się w ciągu dnia;czy jadła, czy spała, czy płakała itp.
        Pani kierownik także sprawia
        wrażenie bardzo kompetentnej, ciepłej troszczącej się o dobro dzieci osoby
    • skarolina Re: Wrocław - Wrońskiego 13.01.05, 23:04
      kostaga 20.04.2004 08:44 + odpowiedz


      Miałam dokładnie ten sam dylemat. Pracuję na Ślężnej a mieszkam na Sępolnie,
      więc wybrałam dokładnie te same żłobki. Najpierw wybrałam Promyk, ale po
      czterech miesiącach oczekiwania, postanowiłam, że jeszcze sprawdzę Wrońskiego.
      I to był strzał w dziesiątkę. Już sam pierwszy kontakt z p. kierownik zaczął
      przechylać szalę w kierunku Wrońskiego. Pani stwierdziła, że przecież wybór
      żłobka dla dziecka jest sprawą tak poważną, że nie ma sensu rozmawiać przez
      telefon. Umówiła się z nami na spotkanie (w Promyku musiałam taką wizytę
      wybłagać), pokazała cały żłobek, powiedziała o wszystkich problemach, jakie
      możemy napotkać na początku żlobkowej przygody, zwróciła uwagę z czym się
      szczególnie liczyć. Widok bawiących i jedzących dzieci jeszcze bardziej umocnił
      nas w postanowieniu, że dość już czekania na miejsce na Swobodnej (chyba trochę
      przereklamowana jest tamta placówka). No i od pierwszego marca Pauli poszła do
      żłoba. Niestety okresbardzo niefortunny, bo przedwiośnie to ulubiona pora
      wszelkich wirusów i bakterii. Tak więc więcej choruje niż jest w żłobku. Ale
      żłobek stał sie dla nas błogosławieństwem: to tam Pauli zaczęła jeść (w domu
      nie je nadal), tam od razu pożegnała się ze smokiem, po dwóch tygodniach
      zaczęła mówić i już mogę się z nią porozumieć. Teraz tydzień jest w domu i
      codziennie rano się budzi z pytaniem czy idzie do cioć i dzieci. Teraz dzieci
      już wychodzą na dwór, więc mam nadzieję, że mniej będzie okazji do łapania
      choróbska. Ale z chorobami zawsze liczyć się trzeba - my nawet z tego względu
      pośłaliśmy Perłę do żłobka, by nabierała naturalnej odporności, wcześniej nie
      miała kontaktu z innymi dziećmi. Wolę, by wychorowała się teraz, a nie jak
      pójdzie do przedszkola czy szkoły, gdy każdy dzień nieobecności będzie wymagał
      nadrabiania zaległości.
      Podsumowując: polecam Ci gorąco żłobek na Wrońskiego - przemiłe opiekunki,
      szczere - nie będą Cię czarować, że dziecko pokochało żłobek od pierwszego
      wejrzenia i że w ogóle nie płącze i nie ma problemów. Ale jak takie problemy
      się pojawiają, to opiekunki bardzo czule się dzieckiem zajmą - przutulają,
      mniejsze noszą na rękach, wymyślają ciekawe zabawy by dzieci efektywnie
      spędzały czas.
      Pozdrawiam
      Sushi
    • skarolina Re: Wrocław - Promyk Słońca 13.01.05, 23:06
      sundia1 08.05.2004 20:14 + odpowiedz




      Chce wam opisać mój kontakt, ze żłobkiem na Swobodnej. Ciągle nie ma tam
      miejsc, i zastanawiam się dlaczego? Żłobek, a wlaściwie personel potraktował
      mnie jak intruza. Pani Kierownik powiedziała mi, że jak chcę to mogę sobie
      obejżeć żłobek tylko ona wtej chwili nie ma czasu mnie oprowadzić. Jak poszłam
      tam to panie z wielką łaską zaczęły oprowadzać mnie po żlobku. Gdybym o nic nie
      pytała to zwiedzanie żłobka trwałaby w milczeniu. Pierwsze wrażenie to, że jest
      tam ciasno i jak tam może tyle dzieci się pomieścić.
      Nastepnego dnia poszłam do innego żłobka. Pani Kierownik sama nas oprowadziła.
      Wielkie sale, uśmiechnięte panie, aż się chce zostawić tam swoje dziecko.
    • skarolina Re: Wrocław - Hubska 13.01.05, 23:09
      iwma1 20.05.2004 08:38 + odpowiedz


      Mam problem ze złobkiem (niestety musiałam oddac dziecko wcześniej niz we
      wrzesniu, bo opiekunka zrezygnowała). Mały ma 11 mies, był do tej pory karmiony
      mlekiem sojowym. Od poniedziałku chodzi do złobka i codziennie wymiotuje
      (wczoraj w złobku nawet 2 razy). na poczatku łaczylam to ze stresem, bo panie
      zapewnialy mnie, ze daja mu mleko sojowe, ale nie te, które ja mu daje. Od
      wczoraj ma również biegunke. Mysle, że czyms sie struł w żłobku, albo nie to
      mleko.Panie nie chcą przyjąc mojej recepty na mleko mowiąc, ze chociaż pije
      inne mleko to też sojowe i nie może mu szkodzić. Zastanawiałam sie nawet nad
      tel. do sanepidu, żeby sprawdzili ten złobek(Hubska), bo nie wiem co robić, a
      nie znalazłam jeszcze nowej niani.

      emilka30 07.07.2004 09:10 + odpowiedz


      słuchaj,ja dokladnie rok temu mialam corke na Hubskiej- zreszta we
      wczesniejszych postach na tym formum sie juz wypowiadalm na temat tego zlobka,
      bo moja corka tez jest na diecie bezmlecznej i tam wlasnie miala biegunki i
      taka alergi,ze zaczela spadac mi z wagi!!! Co sie okazalo,podawali jej kaszke
      manna,chociaz absolutnie byl zakaz!!!takze ja nie polecam tego zlobka,mala byla
      przez dwa miesiace ciagle chora.I panie w ogole sie nie stosuja do zakazu i
      diety dziecka, nie mowiac o tym,ze nie wolno ewentualnie przyniesc swojego
      jedzenia dla dziecka,niby sanepid zabrania,tylko ze w innych zlobkach jakos
      dopuszczaja taka mozliwosc.




      • skarolina Re: Wrocław - Hubska 13.01.05, 23:11
        xl 22.06.2004 21:45 + odpowiedz


        jazwina z Halera masz blisko na Hubską do Żłobka do którego chodzą moje dzieci -
        ja jestem zadowolona spotkałam tam przy zapisywaniu bardzo sympatyczną panią
        kierownik z intendentka tego żłobka , od razu wiedziałam ze dobrze trafiłam
        potwierdziło się to kiedy dzieci zaczeły uczęszcz.. do żłobka panie na grupie
        II są wspaniałe
    • skarolina Re: Wrocław - Kłodnicka 13.01.05, 23:13

      r2152 01.09.2004 19:39 + odpowiedz


      Moim zdaniem najlepszym żłobkiem jest Żłobek na Kłodnickiej, moich troje dzieci
      wychowało się w tym Żłobku. Wspaniała opieka pań opiekunek sprawiła, że moje
      dzieci czuły się w tym Żłobku bezpiecznie, nie chciały wracać do domu. Dzieci
      jeździły do teatru lalek, były organizowane różne wycieczki ( do Straży
      Pożarnej, na lotnisko, statkiem po Odrze, „ciuchcią” do Parku Szczytnickiego,
      autokarem do Wojnowic, gdzie jeździły bryczką) - wrażenia były niesamowite.
      Pani kierownik była bardzo operatywną osobą, potrafiła wszystko załatwić dla
      naszych dzieci. Wyżywienie też było bardzo dobre, panie kucharki bardzo się
      starały, jeżeli była jakaś dieta to tego pilnowały. Jestem szczęśliwa, że moje
      dzieci wychowały się w tym Żłobku. Podczas upalnych dni panie opiekunki
      rozkładały na placu zabaw baseny dmuchane i nasze maluszki pluskały się w
      wodzie ( to był wspaniały pomysł ). Na pewno panie miały więcej pracy, ale dla
      naszych dzieci robiło się wszystko. Tyle tego napisałam, ale to i tak za mało
      żeby ten Żłobek pochwalić. Pozdrawiam wszystkie mamy i polecam żłobek przy ul.
      Kłodnickiej.
      • sweet.joan Re: Wrocław - Kłodnicka 24.01.06, 14:34
        • Kłodnicka we Wrocławiu
        kasiamin 09.01.06, 13:06 + odpowiedz

        Czy któraś z mam ma obecnie swoją pociechę na Kłodnickiej?
        Wiem, ze zmieniła się tam Kierowniczka. Przed zmianą żłobek ten miał bardzo
        pozytywną opinię, a jak jest teraz? Czy jesteście zadowolone, a właściwie czy
        Wasze dzieciaczki idę z uśmiechem do żłobka, jak panie i itp.


        • Re: Kłodnicka we Wrocławiu
        kasiamin 16.01.06, 20:47 + odpowiedz

        Ponawiam swoje pytaniewink


        • Re: Kłodnicka we Wrocławiu
        bognarek4 18.01.06, 14:38 + odpowiedz

        Moja córa chodzi tam drugi rok. Jestem w pełni zadowolona. Kierowniczka
        zmieniła się rok temu, ale panie są te same co dawniej, a to najważniejsze.
        Zaskoczyła mnie otwartosć na wszelkie problematyczne diety - hypoalergiczne,
        bezglutenowe itp.
        Mała - poza samiutkim początkiem żłobkowej kariery i chwilką po przejściu do
        drugiej grupy - idzie do żłobka bardzo chętnie, a - co gorsza - często trudno
        ją stamtąd wyciągnąć.
        Pozdrawiam
        bognarek

        P.S. Jeśli interesują Cię jakieś dokładniejsze informacje, to pisz na maila
        gazetowego, bo rzadko zaglądam na to forum.


        • Re: Kłodnicka we Wrocławiu
        pawel_zet 19.01.06, 12:21 + odpowiedz

        My daliśmy tam naszego Andrzejka, kiedy miał 4,5 miesiąca, a niedługo chłopak
        będzie miał roczek. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Chłopak nigdy nie narzekał przy
        oddawaniu, więc chyba też mu się tam podoba. Panie są miłe i zawsze udzialają,
        jeśli zapytamy, wszystkich informacji, co się działo z dzieckiem.
    • skarolina Re: Wrocław - Krowia 13.01.05, 23:18
      i.r 04.01.2005 23:22 + odpowiedz


      polecam z czystym sumieniem. Sympatyczne panie, mila pani kierownik. Czysto,
      schludnie, pod uwage brane sa dzieci z alergią. Nie slyszalam zadnego
      rozpaczliwego placzu - a odbieralam Tymka o przeróznych porach. W tej chwili w
      grupie wszystkie dzieci juz chodza i same przy stoliczkach jedzą. Moj Tymek
      jedyny raczkujący smile więc go panie rozpuszczaly. Poza tym inne dzieci
      traktowaly go jak dzidzie, na ktora trzeba uwazac. Tymek nigdy nie plakal przy
      oddawaniu, raz rozryczal sie, jak go odbieralam wywolujac tym u mnie oczywiscie
      panikę smile na co moje kolezanki zazartowaly, ze nie chcial do domu wink.
    • moni76 Re: Wrocław - podsumowanie 19.01.05, 21:41
      Hej
      Mieszkam na Racławickiej i zastanawiam się nad żłobkiem dla mojej 13mc
      córeczki. Chciałabym ją posłać od września. Jakie polecacie żłobki w okolicy,
      jakie są formalności oraz czy w jakimś żłobku jest możliwa obecność mamy na
      początku, choćby na podwórku?
    • skarolina Re: Wrocław - adresy żłobków 07.03.05, 15:30
      Nie wiem, jakim cudem coraz to nowe mamy odnajdują bez problemu tamtego tasiemca
      z błędem w nazwie, ale chyba jednak łatwiej będzie korzystać z tego wątku?

      Wklejam tu listę wszystkich wrocławskich żłobków:

      1. Żłobek nr 1
      ul. LWOWSKA 20, 53-516 Wrocław
      telefon: +48 71 361-53-31 ,
      kierownik: Krystyna Jopek

      2. Żłobek Nr 2
      ul. ZEMSKA 33, 54-438 Wrocław
      telefon: +48 71 357-74-15,
      kierownik: Grażyna Doroszewicz

      3. Żłobek Nr 3
      ul. BIAŁOWIESKA 27, 54-234 Wrocław
      telefon: +48 71 355-16-77,
      kierownik: Anna Pawlińska

      4. Żłobek Nr 4
      ul. KŁODNICKA 25, 54-217 Wrocław
      telefon: +48 71 351-86-42,
      kierownik: Jadwiga Łepkowska

      5. Żłobek Nr 5
      ul. DOKERSKA 5, 54-124 Wrocław
      telefon: +48 71 373-84-01,
      kierownik: Krystyna Smoderek

      6. Żłobek Nr 7
      ul. DRUKARSKA 9, 53-311 Wrocław
      telefon: +48 71 367-23-45,
      kierownik: Mirosława Stasiewska

      7. Żłobek Nr 11
      ul. HUBSKA 39, 50-501 Wrocław
      telefon: +48 71 367-62-70,
      kierownik: Anna Miksiewicz

      8. Żłobek Nr 12
      ul. JUGOSŁOWIAŃSKA, 51-112 Wrocław
      telefon: +48 71 325-97-99,
      kierownik: Krystyna Dumitrescu

      9. Żłobek Nr 13
      ul. SĄDOWA 6, 52-128 Wrocław
      telefon: +48 71 343-56-44,
      kierownik: Krystyna Dubicka

      10. Żłobek Nr 14
      ul. KROWIA 1, 50-149 Wrocław
      telefon: +48 71 344-61-15,
      kierownik: Janina Kęndzierska

      11. Żłobek Nr 19
      ul. JÓZEFA MARII HOENE-WROŃSKIEGO 130, Wrocław
      telefon: +48 71 328-30-58,
      kierownik: Anna Zielińska

      12. Żłobek Nr 20
      ul. HENRYKA BRODATEGO 17, 50-250 Wrocław
      telefon: +48 71 329-68-65,
      kierownik: Irena Nonas


      --
      skarolina z Gabrysią i Mają
      • aglask Wrocław - Jugosłowiańska 07.04.05, 14:22
        Witam! Zauważyłam, że nikt nie pisał o tym żłobku, więc podzielę się swoimi
        doświadczeniami. Moje bliźnięta chodzą tam od stycznia. W żłobku są dwie grupy
        dzieci. Moje są w młodszej grupie liczącej ok. 20 osób. Na grupę przypadają 4
        opiekunki. Bardzo miłe panie. Chętnie opowiadają o maluszkach, jak się
        sprawowały danego dnia (wyjątek stanowi pielęgniarka, która za każdym razem
        twierdziła, że było dobrze, a w domu okazywało się, że dzieci były głodne).
        Początek mieliśmy dość trudny, bo dzieci póki chodziły do żłobka na kilka
        godzin, żeby się pobawić, wszystko było w porządku. Gdy zaczęły zostawać na
        osiem godzin i doszło jedzenie i spanie, zaczęły się problemy. Do tego doszły
        jeszcze choroby (w lutym np. dzieci były w żłobku tylko dwa dni). Jednak od
        pewnego czasu nie chorują.I mimo tego, że tyle czasu przesiedziały w domu,
        zaczęły chętniej chodzić do żłobka. Rano nie płaczą, wręcz nie mogą doczekać
        się kiedy zaprowadzimy je na salę. Zaczęły w końcu ładnie jeść i śpią w ciągu
        dnia. I robią się coraz bardziej samodzielne. Nauczyły się pić z kubka,
        wchodzić po schodać, ładnie bawić się z innymi dziećmi. Nie mogę się tylko
        doczekać, kiedy będą w końcu mówić (mają teraz 19 miesięcy). Gdy przychodzimy
        je odebrać są umyte, uczesane i przebrane w czyste ciuszki. Także jestem
        zadowolona z tego żłobka.
        pozdrawiam
        Agnieszka
        • zosiasamosia6 Re: Wrocław - Jugosłowiańska 22.08.05, 18:20
          wyjątek stanowi pielęgniarka, która za każdym razem
          > twierdziła, że było dobrze, a w domu okazywało się, że dzieci były głodne)
          -miałam (a dokładnie miało moje dziecko)bardzo drastyczną sprawę z tą pania
          ,jeśli to dalej ta pani która wówczas była pielęgniarką to widzę że niewiele się
          zmieniła i nic ją nie nauczyła owa sprawa , ale to głównie dzięki rodzicom
          którzy nie chcą zadzierać z opiekunkami bojąc się o dzieci a niektórzy wręcz
          przymykają oko bo to wojna z wiatrakami .
    • sweet.joan Re: Wrocław, ul. Dokerska 25.05.05, 08:44
      • dzieci w żłobku na Dokerskiej Wrocław????????
      julianek2 12.05.2005 21:51 + odpowiedz

      Chciałabym sie czegoś dowiedzieć "od kuchni" o żłobku na ul Dokerskiej we
      Wrocławiu. Mój synek juz niedługo tam pójdzie i jestem przerazona.


      • Re: dzieci w żłobku na Dokerskiej Wrocław????????
      sweet.joan 13.05.2005 09:44 + odpowiedz

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=5476317
      Czytałaś ten wątek? No może niekoniecznie cały smile Ale na samym początku
      widziałam wypowiedź skaroliny o żłobku na Dokerskiej, moim zdaniem bardzo cenna
      opinia, można na niej polegać. Powodzenia


      • Re: dzieci w żłobku na Dokerskiej Wrocław???????
      babsee 14.05.2005 22:32 + odpowiedz

      Witaj!
      Moja córeczka chodzi na Dokerska od poczatku kwietnia i jestem zachwycona.Nie
      wiem do której grupy ma chodzic Twoja pociecha ale moja chodzi do najmlodszej
      (I) i jest tam super.jedzenie w zlobku jest rewelacyjne,panie b.sympatyczne a
      pani kierownik- z sercem na dloni.coreczka tez jest zadowolona-bawi sie
      chtenie, w ogole nie placze(czego sie balam najbardziej)Je o wiele wiecej niz w
      domu, i juz robi kupke do nocnika!!!!.Moge polecic ten zlobek z cala
      stanowczością.


      • Re: dzieci w żłobku na Dokerskiej Wrocław????????
      julianek2 15.05.2005 11:21 + odpowiedz

      Bardzo dziękuję za wsparcie. jestem troche spokojniejsza


      • Re: dzieci w żłobku na Dokerskiej Wrocław????????
      marcel_i_mama 21.05.2005 12:36 + odpowiedz

      Julianek nie martw się na zapas! Mój syn od września też idzie na Dokerską
      (1gr). Ja też bardzo to przeżywam i namiętnie studiuję wszystkie posty
      dotyczące żłobka. Wiele mam wyraża dużo pozytywnych opinii na ten temat, więc
      musimy być dobrej myśli! A do której grupy pójdzie twój synek?
    • reniaw1p Re: Wrocław - podsumowanie 03.06.05, 13:51
      Droga Skarolino!
      przeczytałam uważnie wszystkie informacje na temat żłobków i mam dylemat. Mam do
      wyboru dwa żłobki: na Bystrzyckiej i na Kłodnickiej. W obu byłam, w zasadzie oba
      mi się podobały. Na Kłodnickiej teren zielony nie jest duży i jest bardzo
      nasłoneczniony, na Bystrzyckiej jest śliczny, zaciszny. Na Bystrzyckiej jest
      domofon, co jest dobre, na Kłodnickiej nie ma. Na Kłodnickiej przed spaniem dają
      drugie danie, po spaniu zupkę, na Bystrzyckiej dają oba dania naraz. Na
      Kłodnickiej jest chyba więcej fajnych zabawek, na środku stoi zrobiony z czegoś
      miękkiego taki zestaw i jestem pewna że mojemu roczniakowi podobałoby sie to. Na
      Bystrzyckiej jest płotek ogradzający część pomieszczenia, boję się że mój mały
      próbowałby ciągle przez to przechodzić i spadałby, bo mojego malca nikt chyba
      nie jest w stanie ciągle pilnować. Na Kłodnickiej sala do snu była fajnie
      przewietrzona, na Bystrzyckiej nie poczułam tak tego, bo akurat było usypianie,
      przez co też nie mogłam zobaczyć jakie są panie. Na Kłodnickiej Panie karmiły
      maluchy i były bardzo miłe. Kierowniczka też była bardzo miła. Natomiast na
      Bystrzyckiej miałam wrażenie że kierowniczce się gdzieś spieszyło, nie ona też
      zaproponowała, zebym obejrzała złobek, ale potem jeszcze raz zadzwoniłam i
      wypytałam o to, co z tego pośpiechu zapomniałam na miejscu. Tylko ona jest chyba
      straszną gadułą, bo długo miała zaj,ęty tel, i wczoraj i dzisiaj. i na koniec
      ważna sprawa, na Bystrzyckiej jestem zapisana na 100 % na wrzesień, a na
      Kłodnickiej na liście rezerwowej, ale prawdopodobnie gdybym się zapisała od
      sierpnia, to na wrzesień miałby miejsce zapewnione. Poza tym na kłodnickiej
      dzienna stawaka żywieniowa jest tańsza o 0,50 zł, ale to najmniej istotny argument.
      No i na ktory żłobek mam się zdecydować?
      Renia + Filipek
      • skarolina Re: Wrocław - podsumowanie 03.06.05, 14:36
        reniaw1p napisała:

        > No i na ktory żłobek mam się zdecydować?

        No ja mieszkam 5 minut na piechotę od Kłodnickiej, a już drugie dziecko wożę na
        Białowieską (przy pierwszym samochodu nie miałam).
        Ale żeby być sprawiedliwą - mam wrażenie, że na Kłodnickiej dzieci więcej
        przebywają na powietrzu. Co do reszty - to po dyskretnym wywiadzie w okolicy i
        rozmowie z kierowniczką, wiałam z Kłodnickiej, mimo, że starsza była tam już
        zapisana.
        --
        skarolina z Gabrysią i Mają
          • skarolina Re: Wrocław - podsumowanie 03.06.05, 15:42
            W skrócie:
            1. Na pytanie, czy mogę obejrzeć żłobek usłyszałam odpowiedź : "Proszę przyjść w
            poniedziałek o 13 to pani pokażemy wszystko" - przygotować się musiały, czy co?

            2.Moja znajoma, której dziecko kończyło żłobek na Kłodnickiej i przechodziło do
            przedszkola miała następujące zmartwienie: "Teraz to będzie fatalnie, bo w
            przedszkolu nie podadzą małej antybiotyku jak będzie trzeba, w żłobku podawali"

            3.Hmm, to mogło się trochę zdezaktualizować - na Kłodnickiej było dużo więcej
            dzieci niż na Białowieskiej, teraz chyba trochę się to wyrównało.

            4. Informacje dla rodziców na tablicy ogłoszeń brzmiały jak koszarowe rozkazy.

            5. To już drobiazg, ale mimo wszystko dla mnie był istotny - brak wózkowni.

            Poza tym ogólne wrażenie, jakie zrobiły na mnie kierowniczka i panie nie było
            najlepsze.
            --
            skarolina z Gabrysią i Mają
    • sweet.joan Re: Wrocław - podsumowanie 22.06.05, 11:17

      • Żłobek we Wrocławiu godny polecenia
      aklubcia76 31.05.2005 20:57 + odpowiedz

      Mam 15 miesięcznego synka. Od września najprawdopodobniej chcielibyśmy
      skorzystać z opieki w żłobku. Niestety mamy wiele wątpliwości, mieliśmy
      opiekunkę przez okres 3 miesięcy ale okazało się to niewypałem. Pomyśleliśmy
      więc o żłobku. Mieszkamy na Krzykach, boczna Powstańców Sląskich (za
      skrzyżowaniem z Hallera)- więc szukam raczej dobrego żłobka w tych okolicach.
      Czy ktoś mógłby mi pomóc i doradzić smilePozatym na co zwrócić szczególną uwagę
      przy wyborze żłobka?


      • Re: Żłobek we Wrocławiu godny polecenia
      girlie73 01.06.2005 13:59 + odpowiedz

      Witam,

      Wątek "wrocławski" przewijał się tu wielokrotnie.
      Polecam Ci wpisać hasło w wyszukiwarce np. żłobki we Wrocławiu i przeglądnąć wątki.

      Pozdrawiam,

      Justyna + 14 miesięczna Ola, która dzisiaj była pierwszy dzień w żłobku na
      Białowieskiej (Popowice)


      • Re: Żłobek we Wrocławiu godny polecenia
      girlie73 01.06.2005 14:02 + odpowiedz

      Zapomniałam dodać, że to żłobek godny polecenia.

      Pa


      • Re: Żłobek we Wrocławiu godny polecenia
      aklubcia76 01.06.2005 14:30 + odpowiedz

      Witam
      dzięki za info. Watek wrocławski juz przeglądałam. Na tej podtawie byłam m.in
      dzisaj na Lwowskiej i Sadowej - wszedzie juz tylko listy rezerwowesad
      Czy wiadomo cos Ci o złobku na Drukarskiej (tam niestety tez jest lista
      rezerwowa) ale chcialabym tez pójsc i obejrzec?
      Jak pierwsze chwile w złobku? Pewnie ciezko i serce sie rwie?
      Pozdrawiam i powodzenia
      klubcia
      • marrybus Re: Wrocław - żłobek na brodatego 28.06.05, 09:32
        witam wszystkich
        przymierzam sie do wyboru zlobka dla mojego szkraba i najbardziej pasowalby mi
        pod wzgledem lokalizacji ten na brodatego (pracuje na pomorskiej), czy mozecie
        podzielic sie jakimis informacjami na temat tego zlobka, jak do tej pory nic
        nieznalazlem na jego temat

        pozdrawiam
        marrybus
        • ania175 Re: Wrocław - żłobek na brodatego 28.06.05, 10:00
          Witam,
          na temat tego żłobka mogę powiedzieć tylko tyle, że są tam jeszcze miejsca.
          Więc jeśli jesteś nim zainteresowana, to najlepiej pójdź tam i przynajmniej
          wstępnie zapisz dziecko. W żłobku na Wrońskiego (tam zapisałam mojego małego)
          miejsca się skończyły juz w pierwszym dniu zapisów. Inne żłobki mi nie po
          drodze więc innych nie oglądałam, ale Pani kierownik z Wrońskiego też nam
          polecała Brodatego.
          Pozdrawiam
          --
          src="www.TickerFactory.com/ezt/d/2;50;80/st/20040106/n/Leonek/dt/6/k/586d
          /age.png"></a>
          • agaqool Jak to jest? 29.06.05, 21:19
            Od września zapisuję mojego maluszka (będzie miał wtedy 8 miesięcy) do żłobka,
            najprawdopodobniej na Białowieską, bo w najbliższym mi - na Dokerskiej już
            dawno nie ma miejsc. Ale pytanie jest bardziej ogólne - jak wygląda rozkład
            dnia dla takich maluchów, jak wygląda opieka nad nimi? Moje obawy dotyczą
            głównie tego, że Nelek jest niezmiernie wymagającym dzieckiem, strasznie nami
            rządzi (choć próbujemy się nie dawać), leży spokojnie góra 10 minut a i to pod
            warunkiem, że ma ciekawą zabawkę. Krótko mówiąc nie tyle martwię się o niego,
            co o jego opiekunkiwink)) Jak one dadzą sobie radę z dzieckiem któremu każda
            aktywność nudzi się po kilkunastu minutach?

            I jeszcze jedno ważne dla mnie pytanie - czy mogę w czasie tych 2 miesięcy
            przygotować go jakoś, przyzwyczaić do czegoś? No i jak - może macie jakieś
            cenne rady?
            • bognarek4 Re: Jak to jest? 23.08.05, 08:17
              Spokojnie. W żłobku cały czas cos się dzieje, nie ma czasu na nudę i
              marudzenie, a panie opiekunki mają swoje sposoby na wciągnięcie dziecka do
              zabawy. Miałam podobne jak Ty obiekcje przed posłaniem mojej małej do żłobka
              (miała też 8 miesiecy)- wyszło super, do tej pory chodzi tam bardzo chętnie i
              jerst grzeczniejsza niż w domu.
              Pozdrawiam
              bognarek
        • urszulakazmierczak Re: Wrocław - żłobek na brodatego 20.07.05, 15:45
          Witam
          Ja również przymierzam się do oddania mojego małego do żłobka. Biorę pod uwagę
          trzy: na ul. Wrońskiego (nie ma miejsc jesteśmy 23 na liście rezerwowej),
          Krowiej i Brodatego. O Wrońskiego czytatm tutaj i bardzo chwalony. O Krowiej
          troszke mniej można znaleźć a o Brodatego to już w ogóle. Również z chęcią
          poczytałabym opinię mam o tym żłobku
          Pozdrawiam
          Ula
        • urszulakazmierczak Re: Wrocław - żłobek na brodatego 21.07.05, 11:18
          Byłam dzisiaj obejrzeć żłobek na Brodatego. Pani kierowniczka okazała się
          bardzo miłą osobą. Od września tworzy nową grupę tych najmniejszych. Będzie
          liczyła on do 20 dzieci. Oglądałam również sale najmłodszych bowiem moj mały we
          wrześniu będzie miał 16 miesięcy i do tej grupy (jeśli się zdecydujemy)
          zostanie zapisany. Panie opiekujące się dziećmi okazały się bardzo miłe.
          Dzieciaczki wcale nie wygladały na niezadowolone. Wręcz przeciwnie, przygladaly
          sie a nawet jak je zagadywalam to odpowiadaly. Mam jedynie wrażenie, że troszke
          mało tam zabawek, ale część szafek była pozamykana i być może tam są
          zabaweczki. Rozkład dnia wygląda następująco: 6-8:30 przyjmowanie dzieci, 8:30
          śniadanie potem zabawa, 11:30-drugie danie potem drzemka, 14:30 wstawanie a
          następnie zupka i podwieczorek. Duży minus dla tego żłobka to to, że dzieci nie
          wychodzą na podwórko tylko przy pokoju zabaw jest duuuuuużżżżży taras. Tam
          panie rozkładają wykładzinę i dzieci bawią się. Ja jednak wolałabym aby dzieci
          wychodziły na dwór bo mój mały od 8 rano stoi pod drzwiami i chce na podwórko.
          Reasumując chyba nie zapisze tam mojego małego ze względu na wyjścia na
          podwórko. Będę szukać wolnych miejsc w takim żłobku gdzie dzieci będą jednak
          wychodzić.
          Pozdrawiam
          Ula i Patryś
        • ywonkaa Re: Wrocław - żłobek na brodatego 15.09.05, 12:34
          Ja dałam 7-miesięczna córeczkę do żłobka na Brodatego, bo nie miałam wyboru.
          Trochę za późno zaczęłam rozglądać się za żłobkami i w pobliżu tylko tam było
          miejsce. Na razie mała była tam 4 razy po 4 godziny. Odbierałam ja zadowoloną.
          Nie było widać, żeby płakała. Chociaż moje dziecko do każdego by poszło -
          ogólnie jest przyjacielsko nastawione. Przez pierwsze dwa dni pani mówiła "była
          grzeczna, ładnie jadła". Myślałam, że to taka zwyczajowa gadka - dla
          uspokojenia rodzica, ale trzeciego dnia usłyszałm, że nie chciała jeść. Z tym
          to akurat ja też mam problemy. Dobrze, że mówią, kiedy sie coś dzieje. Poza tym
          panie bardzo miłe, sala ładna. Osobna sala z łóżeczkami. Chociaż łóżeczka dla
          takich maluchów jak moja są wystawione do bawialni. Minusem jest to, że takie
          małe dzieci nie są wyprowadzane na dwór.
          W żłobku nie ma diety mlecznej, ale zgadzają się na przynoszenie swojego mleka
          i słoiczków - warunek jest taki, że trzeba przynieść puszkę z mlekiem i
          słoiczki fabrycznie zamknięte. Dodatkowo trzeba złożyc oświadczenie, że nie
          zgadza sie na przechowywanie próbek zywnośći. W innym przypadku z każdej dawki
          mleka panie musiałyby zostawiać w lodówce po 100 ml, oczywiście za każdym razem
          trzeba by bylo zostawiać drugi słoiczek. Takie sa wymagania sanepidu. W razie
          zatrucia pokarmowego - próbki zywności ida do nich na badania.
          Postaram sie podzielić jeszcze moimi spostrzeżeniami w przyszłości - gdy
          poczynię więcej obserwacji i jak moje dziecko będzie zostawać na 8 godzin w
          żłobku.
    • sweet.joan Re: Wrocław - podsumowanie 31.08.05, 11:32
      • Do Skaroliny!!!!!!!
      bobelmaly 31.07.2005 10:49 + odpowiedz

      Na forum jestem od niedawna.....mam problem związany z wyborem żłobka....od
      poniedziałku mój synek 9,5 miesięczny miał być z
      opiekunką ale niestety ...umarło jej się...tragedja ...bo to jak rodzina.....mam
      problem gdyż nie mam gdzie go
      pozostawić....mieszkam na Muchoborze Wielkim...mam samochód więc mogę go
      podwozić....na Zemskiej już próbowałam 5 lat temu ze
      starszym synkiem ...ale to co przeżyłam to był koszmar...po prostu nie nadawał
      się...chorował itd.Pracuję w rynku a od września
      starszego synka oddaję do szkoły na ul.Poznańską....myślałam o Białowieskiej lub
      o Dokerskiej....ale obecnie mam mętlik w
      głowie....w poniedziałek rano musze iść do lekarza po zaświadczenie że jest
      zdrowy i sie nadaje...bo chyba nikt mi go nie
      przyjmie bez zawiadczenia i bez zapowiedzi...ot tak na kamikadze.Czasu mam
      niewiele...bo pół dnia.....prosze Cie o odpowiedz i
      radę.....


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      skarolina 10.08.2005 00:28 + odpowiedz

      Dopiero dziś wróciłam z wakacji, więc nie miałam jak odpowiedzieć, niestety.
      Pewnie już jakoś poradziłaś sobie z problemem?
      --
      skarolina z Gabrysią i Mają


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      bobelmaly 23.08.2005 17:33 + odpowiedz

      Hej...poradziłam sobie na tyle że dałam synka do Żłobka na Dokerską....jest
      lepiej niż myślałam,,,,na początku trochę
      płaczu....ale tylko przez 3 dni ...panie są tam niesamowite....ciepłe,
      miłe...widać że dzieci kochają....jak będę miała jakieś
      pytania ...czy mogłabym pozawracać trochę głowy??


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      skarolina 23.08.2005 20:05 + odpowiedz

      Jasne, tu albo na priv, jak wolisz.
      --
      skarolina z Gabrysią i Mają


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      bobelmaly 24.08.2005 21:33 + odpowiedz

      no i klapa!!!!!
      Tak się cieszyłam że przyjeli mi synka na Dokerską a dzisiaj sie dowiedziałam że
      przjęto go tylko na Sierpień...a od
      września ma iść na Białowieską....jestem zrozpaczona,,,,bo mały się
      zaklimatyzował...a było cięzko...a tu nowe panie nowe
      twarze.....przecież to nie worek ziemniaków....w poniedziałek idę do Dr na
      Dokerską rozmawiać....ba błagać o zmianę
      decyzji....bo jej teraz nie ma....jak miał 6 mies miał opiekunkę która go
      odchudzała.....drugiej zmarło się...i wreście
      się ucieszyłam że na Dokerskiej....w żłobku zaklimatyzował się...a ja nie
      wierzyłam w cuda...i teraz mam straszny
      problem...jestem zrozpaczona....mały od 6 miesiąca naprawdę dużo zmian
      przeszedł....będę rozmawiać z Dr .....chodzi o
      dobro dziecka.....ale czy mnie wysłucha?


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      skarolina 25.08.2005 08:58 + odpowiedz

      O kurcze, to rzeczywiście klops. Ale jak to się stało? Nie dogadałaś się z
      kierowniczką wcześniej?
      Wysłuchać to Cię wysłucha, tylko czy będzie w stanie cokolwiek zrobić, to nie
      wiem. Przynajmniej przez wrzesień. Bo zwykle jest tak, że trochę dzieci jednak
      rezygnuje i po paru tygodniach są miejsca. Ale czy rzeczywiście tak będzie, tego
      nikt nie jest w stanie przewidzieć.
      --
      skarolina z Gabrysią i Mają


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      bobelmaly 25.08.2005 21:55 + odpowiedz

      nie wiem czy sie upierać na tej Dokerskiej...może ta Białowieska nie jest taka
      zła?....tylko cały czas chodzi mi o
      synka ...czy w główce 10 mies.człowieczka to się jakoś poukłada....i tak jest
      dzielny


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      skarolina 26.08.2005 07:11 + odpowiedz

      Białowieska nie jest zła. W końcu Gabryśkę mi bardzo przyzwoicie przez dwa lata
      wychowywali, a i Majka przez ostatnio rok całkiem, całkiem dobrze się tam miała
      smile. Co prawda, po wakacjach najprawdopodobniej tam nie wróci, ale to dlatego, że
      ze wzgledów zdrowotnych będziemy musieli zrobić przerwę na jakiś czas.

      Powiem tak - żeby dziecku w głowie nie mieszać, to ja bym się poupierała, nie
      zaszkodzi. Jak się nie uda, to zdaje się, nie bardzo masz wyjście?
      A ta Zemska? Tam się ostatnio podobno zmieniło na lepsze.
      --
      skarolina z Gabrysią i Mają


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      bobelmaly 28.08.2005 09:05 + odpowiedz

      Mam wielkie nadzieje co do tej Białowieskiej....byłam na rozmowie z Dr na
      Dokerskiej i faktycznie nie ma
      miejsc...dwoje dzieci do jednego łóżeczka...to trochę nie wygodnie im
      będzie.....tylko jedno mnie
      zastanawia....czy na Białowieskiej faktycznie dzieci są pilnowane pod względem
      chorób...a mianowicie...Pani DR
      powiedziała mi że dziecko jest rano oglądane..i jak ma choćby katar a już o
      gorączce to nie mówię...nie jest
      przyjmowane w tym dniu...to prawda??


      • Re: Do Skaroliny!!!!!!!
      skarolina 28.08.2005 09:59 + odpowiedz

      Na pewno nie przyjmują dzieci chorych, z katarami natomiast różnie bywa - moje
      dziecko chodziło przez cały rok permanentnie zasmarkane - dla obcych rodziców
      mogło to wyglądać podejrzanie, ale ona po prostu miała katar alergiczny.
      Panie naprawdę starają się jak mogą pod tym względem, co nie znaczy, że da się
      uniknąć chorób, bo przecież dziecko rano jeszcze całkiem zdrowe, może dostać
      gorączki np. w południe, więc zanim rodzice je odbiorą, to zdąży już trochę
      wirusów posiać.
      Ale chorych dzieci nie przyjmują.
      --
      skarolina z Gabrysią i Mają
      • kaassin a co ze Lwowska??help! 16.01.06, 23:20
        mieszkamy na Gaju.Mala ma 9.5 miesiaca i niestety a moze stety padlo na
        zlobek.Dzisiaj bylam na Lwowskiej zlozyc podanie i owszem bardzo mi sie
        podobalo, jutro wybiore sie na drukarska.Znalazlam bardzo malo na temat tego
        zlobka.Moze macie jakies info??
    • basiainikos ZEMSKA 31.01.06, 22:47
      Moje dziecko bedzie tam chodzić od poniedziałku prosze o opinie na jego temat
      bo widziałam tylko jedną niezbyt pozytywną sad
      • pade Re: ZEMSKA 03.02.06, 21:06
        To ja mogę dołączyc dwie pozytywne, za siebie i koleżankę. Nasze córki są w
        drugiej grupie, Panie są miłe, dzieci zadbane i przede wszystkim zadowolone!!
        --
        moje dzieci
    • majdara Re: Wrocław - podsumowanie 05.02.07, 16:52
      Witam,
      Odświeżam wątek i jednocześnie proszę o opinie o żłobku na ul. Jugosłowiańskiej.
      Zastanawiam się nad wysłaniem synka od września do tego żłobka (najbliżej domu).
      Będzie miał wtedy 10 m-cy...
      Mam nadzieję, że znajdą się jakieś mamy, których pociechy chodziły do tego
      żłobka... Bardzo proszę, podzielcie sie wrażeniami/opiniami.

      POzdrawiam
      Berta
    • sylwia1277 Re: Wrocław - podsumowanie 18.05.07, 21:31
      Witam,
      mój synek od wrzesnia musi iść do żłobka co strasznie już teraz przeżywam.
      Złożyłam dokumenty do żłobka na Dokerskiej a drugim żłobkiem jest żłobek na
      ul.Krowiej. Opinie czy możecie napisać najnowsze opinie na temat tych żłobków ??
      A może znacie jakies prywatne żłobki we Wrocławiu ??
          • gmart2 Re: Wrocław - podsumowanie 12.01.08, 13:19
            jeszcze raz odswiezam watek
            czy Wasze dzieci dostaly sie do zlobkow?Czy moze pojawily sie jakies
            nowe zlobki, prywatne tez.
            Musze oddac dziecko w przyszlym roku do zlobka i widze, ze sa niezle
            problemy.
            • outorka Re: Wrocław - podsumowanie (Wrońskiego) 14.01.08, 21:20
              Ja mogę coś powiedzieć o żłobku na Wrońskiego, bo mój syn chodzi tam już drugi
              rok. Jesteśmy bardzo zadowoleni (choroby to minus, wiadomo, ale to w każdym
              żłobku). Pani kierownik jest naprawdę świetna, organizuje dzieciom raz w
              miesiącu teatrzyk (często są to artyści z Krakowa), mamy bal przebierańców,
              Mikołaja, piknik rodzinny, kiedy jest ciepło. Zabawki nowe, sale super
              wyposażone. Panie są super, za jedną tylko nie przepadam, chociaż synek nie ma
              obiekcji i twierdzi, że panie są kochane. Jedzenie dobre, panie nawet w
              starszakach pomagają jeść. Jedyne z czego nie byłam zadowolona, to brak pomocy
              przy nauce nocnikowania- dzieci, które są w tej kwestii niezbyt samodzielne wg.
              pań powinny nosić pampersy, chociaż jak się uprze, to można posyłać w majtkach,
              ale wtedy dobrze zostawić kilka par ubranek na zmianę. Z paniami mamy świetny
              kontakt, zawsze chętnie zdają "raport". Mały uwielbia żłobek, nigdy nie mieliśmy
              kłopotu,żeby np. nie chciał iść, od pierwszego dnia było super. Bardzo polecam!
                • outorka Re: Wrocław - podsumowanie (Wrońskiego) 22.01.08, 15:54
                  Hmm. Nie wiem skąd taki pomysł. Fakt, faktem, my zapisaliśmy się w październiku.
                  Już bez rekrutacji. We wrześniu tylu rodziców rezygnuje, widząc choroby, albo
                  gdy ich dzieci nie potrafią się przystosować, że jak się zadzwoni w ostatni
                  tydzień września, to na bank znajdzie się miejsce. Ja zadzwoniłam w ostatni
                  piątek września i w następny poniedziałek mały był już dzielnym żłobkowiczem big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka