31.03.05, 12:35
Edytor zaawansowany
  • sweet.joan 31.03.05, 12:37
    Kraków Bieżanów, Prokocim
    martamaria10 22.01.2004 13:28 + odpowiedz

    Czy ktoś może mi polecić bardzo dobry i niedrogi żłobek w okolicy Bieżanowa,
    Prokocima, Wielickiej, ew. centrum miasta.
    Marta


    • Re: Kraków Bieżanów, Prokocim
    gereza 09.02.2004 06:34 + odpowiedz

    Witaj
    My wozimy 22 miesięczną córeczkę z osiedla Złocień (Stary Bieżanów) do żłobka
    na Podzamcze- koło Wawelu.
    Jesteśmy zadowoleni.Jest to maleńki żłobek,opieka solidna.Dziecko chodzi z
    przyjemnością.
    Pozdrawiam G.
  • sweet.joan 31.03.05, 13:18
    • Kraków - Bieżanów- żłobek lub ok. Starowiślnej
    karolina801 10.02.2005 23:03 + odpowiedz

    Szukam dobrago żłobka na terenie Bieżanowa lub ul. Starowiślnej moja pociecha
    ma 14 miesięcy i dotej pory była z nianią ale chciała bym to zmienić.


    • Re: Kraków - Bieżanów- żłobek lub ok. Starowiślne
    martamaria10 15.02.2005 11:50 + odpowiedz

    Witam, też jestem z Bieżanowa. Swego czasu byłam zainteresowana żłobkami i
    jakkolwiek znalazłam w końcu opiekunkę, to doradzano mi żłobek na Kozłówku.
    Byłam tam i wydaje mi się, że jest niezłe. Moja córcia ma obecnie 1,5 roku i
    chyba na wiosnę będę próbowała ją tam zapisać. Wcześniej byłam w Prokocimiu,
    ale wrażenie nie najlepsze. Z tego co się orientuję, na terenie Bieżanowa nie
    ma żadnego żłobka.
    Marta


    • Re: Kraków - Bieżanów- żłobek lub ok. Starowiślne
    agula_751 17.02.2005 20:25 + odpowiedz

    Mieszkam na Kozłówku i od 4 miesięcy moje dziecko chodzi do żłobka na moim
    osiedlu.Jestem bardzo zadowolona i gorąco to miejsce polecam.


    • do aguli
    martamaria10 21.02.2005 12:25 + odpowiedz

    A czy Twoja dzidzia dużo choruje?
    Marta
  • rafera 17.08.05, 21:02
    dzień dobry. czy ktoświe cośna temat żłobka przy rondzie grzegórzeckim? chyba ma
    nr 33. pozdrawiam
  • sweet.joan 05.09.05, 08:37
    • Żobek w Krakowie ul.Podzamcze1, ktoś zna???
    katakumba5 02.09.2005 09:50 + odpowiedz

    Hej, witam!
    W poniedziaek rano odstawiam mojego maluszka (11 m-cy) do żloba wlasnie na
    ul.Podzamcze. Nie zrobil on na mnie zbyt dobrego wrazenia, ale moge sie
    mylić. Jeśli ktoraś z Was posylala tam swoje maleństwo to proszę o opinię,
    jakie są panie, warunki, itd.
    Pozdrawiam serdecznie - Magda


    • Re: Żobek w Krakowie ul.Podzamcze1, ktoś zna???
    martamaria10 02.09.2005 15:44 + odpowiedz

    Moja córcia co prawda chodzi do innego żłobka i nic Ci nie mogę napisać na
    temat pań, warunków, etc., ale moja koleżanka zaprowadzała tam synka wub. roku,
    i była bardzo zadowolona. Niestety, ww. znajoma już nie pracuje w firmie, więc
    nie mogę podać żadnych namiarów na nią.
    Pzdr, Marta
  • palmtop 30.12.05, 21:05
    hej,
    ja moja córke 18-miesieczna posylam do tego żłobka od 2 stycznia 2006 - czy
    jest jakas mama na forum, ktora ma tam dziecko? całokształt jest dla mnie do
    przyjecia, ale nie podoba mi sie polityka tetrowych pieluch. jak zapytalam sie
    kierowniczki, czy moge przyniesc pampersy dla dziecka, to spojrzala na mnie
    jakbym spadła z księżyca.

    jesli dziecko nie potrafi jesc zupy lyżką to te "ciocie" karmia takie maluszki
    czy z butli?

    poza tym mała duzo pije - czy mam tam zanieść jej butelkę?

  • watormonika 01.04.06, 13:27
    Dzien dobry,
    Jestem socjologiem i pisze prace doktorska ne temat opieki nad dziecimi do lat 3 w Polsce. W zwiazku z
    czym poszukuje mam (rodzicow) z terenow Krakowa chetnych do wywiadu i majacych przynajmniej
    jedna pocieche do lat 3. Interesuja mnie osoby ktorych dzieci chodza do zlobka, zatrudniaja opiekunki
    jak rowniez te ktore nie korzystaja z tych formy opieki.
    Osoby, ktore zgodzilyby sie na wywiad (calkowicie ananimowy i sluzacy tylko do celow naukowych)
    prosze o kontak na adres: watormonika@yahoo.fr.
    Sprawa jest bardzo pilna, gdyz studiuje we Francji i przyjezdzam do Polski tylko na 2 tygodnie od 8.03
    do 22.03.2006.
    Osobom chetnym na wywiad z gory dziekuje.
    Monika
  • sweet.joan 31.03.05, 12:41
    żłobek kraków ul sienkiewicza?
    olka444 05.03.2004 09:05 + odpowiedz


    -- prosze o informacje od mam dzieciaczkow tam chodzacych
    jak to jest z np dziecimi.czy choruja wam czest?
    "Róże są piękne nawet jeśli nikt się nimi nie zachwyca"


    • Re: żłobek kraków ul sienkiewicza?
    abator 05.03.2004 12:48 + odpowiedz

    Moja córcia chodzi tam dopiero od 1.03 więc o chorobach jeszcze nic nie wiem,
    narazie nam się tam podoba i większy problem mamy z odebraniem Wiki niż z
    pozostawieniem jej w żłobku. Choć zdaję sobie sprawę że po niedzieli może być
    dokładnie na odwrót.Wiki chodzi do grupy 3 najstarszej, "ciocie" są bardzo
    sympatyczne, jedzenie chyba dobre bo Wiki zawsze coś zje choć specjalnym
    jadkiem to ona nie jest. Narazie polecam, zobaczymy co będzie dalej.Jestem
    dobrej myśli.Pozdrawiam.
    Anka
  • sweet.joan 31.03.05, 13:11
    • Żłobek Kraków ul.Sienkiewicza - proszę o opinie
    myszmamazuzi 17.01.2005 23:49 + odpowiedz

    Witam,
    moje sprawy tak się potoczyły, że muszę oddać 22 miesięczną Zuzię do żłobka,
    najlepiej od 01.02.2005. Proszę o opinie nt żłobka przy ul. Sienkiewicza w
    Krakowie. Chyba, że znacie coś dobrego w pobliżu. Czy tam się długo czeka na
    przyjęcie?
    Będę wdzięczna za wczelkie informacje,
    Mysz
  • aka21 22.04.05, 12:47
    Ja niestety nie mam dobrych wspomnień z tego żłobka. Córka najpierw chodziła do
    I grupy i tam nie miałam żadnych zastrzeżeń. Ciocie były miłe, a dziecko po
    trudniejszym okresie wstępnym dość chętnie chodziło. Mała często chorowała, ale
    to podobno na początku normalne.
    Potem po półrocznej przerwie poszła do II grupy. Chodziła tam 3 tygodnie i się
    rozchorowała. W domu miałam kłopoty przy położeniu jej spać. Gdy wchodziłam do
    pokoju w popłochu wskakiwała pod kołdrę i była przy tym bardzo przerażona.
    Pewnego razu, kiedy przebierałam jej pampersa, a ona usilnie machała nogami na
    moją interwencję bardzo silno uderzyła się w twarz. Na pytanie: dlaczego się
    bijesz, przecież to boli, odpowiedziała: ała (tak mówiła na cicie). Zaczęło nas
    zastanawiać jej zachowanie. Czasem na stwierdzenie, że będzie kara pytała:pupa?
    (dodam,że w domu nie dostaje klapsów). Najpierw myślałam, że może coś wymyśla,
    albo inne dziecko ją uderzyło. Potem rozmawiałam z babcią innej dziewczynki tam
    chodzącej (obecnie już nie), która też stwierdziła, że mała jak coś zbroiła to
    nadstawiała pupę do bicia. Nie chciała również chodzić do tej grupy.
    Rozmawialiśmy z kierowniczką, która stwierdziła, że nie może niczego ani
    potwierdzić ani zaprzeczyć bo nikt się nie przyzna. Pani psycholog stwierdziła,
    że dziecko jest za mało komunikatywne, aby było wiarygodne i że w tym wieku
    może wiele wymyślać, zwłaszcza widząc nasze zainteresowanie. Mała do tego
    żłobka już nie poszła.
    Całą tą sprawę zostawiam bez komentarza. Nie chcę nikogo oskarżać, ale też nie
    chcę by dzieci cierpiały z powodu jakiejś nieodpowiedzialnej osoby. Dlatego
    zdecydowałam się napisać ten post.
    Dodam jeszcze,że jest tam, jak dla mnie, upiornie gorąco co może sprzyjać
    chorobom, a podniesiony głos cioć słyszałam osobiście.
  • dorotka1olka 21.05.05, 17:32
    Witam
    Nieczęsto piszę na forum ale ponieważ pomimo ze upłynęło prawie trzy lata odkąd
    moja córka chodziła do żłobka na Sienkiewicza (aż 3 miesiące) podnosi mi się
    ciśnienie postanowiłam wystosować apel DROGIE MAMY jeżeli nie musicie nie
    dawajcie swoich dzieci do tego ŻŁOBA. Panie które tam pracują traktują dzieci
    jak przedmioty a nie podmioty. Jest cudowny żłobek na Piastowskiej gzie
    ciocie naprawdę z wiekim zaangażowaniem opiekują się dzieciaczkami. Znałam mamę
    która z Sienkiweicza woziła dziecko na Piastowską.
  • dadzia101 07.09.06, 10:11
    stanowczo odradzam posylanie dzieci do tego zlobka.teraz kiedy wiem jak jest w
    dobrym zlobku (Mazowiecka) za nic nie przyprowadzilabym malucha na Sienkiwicza
    ponownie.kierowniczka gburowata i apodyktyczna,malutka salka,do ktorej nie
    pozwalaja nawet zajrzec (trzeba zadzwonic do drzwi,ciocie otwieraja i po prostu
    zgarniaja dziecko i zamykaja drzwi)informacje trzeba wymuszac,bo panie sa
    zajete,a i tak odpowiadaja polslowkami,nie zauwazylam,aby dziecmi zajmowano sie
    w sposob,ktory mialby na celu ich rozwoj.w zyciu nie widzialam zeby chociaz
    rysowaly.maly byl chory co trzy tygodnie,ale to zdaje sie norma.na sam widok
    zlobka przerazliwie plakal,a panie nie robily nic by go pocieszyc.teraz
    chodzimy na Mazowieckiej i maly CHCE tam chodzic.panie i opieka przecudowne.
    --
    can you feel a little love..?
  • sweet.joan 31.03.05, 12:46
    • Kraków przy ul Lekarskiej/Siemaszki-PILNE!!!
    ptaszyl 13.04.2004 14:28 + odpowiedz

    Godzina zero zbliża się wielkimi krokami. Najbliżej nam do żłobka przy ul.
    Lekarskiej, ale nie znalazłam ani jednej opinii o tej konkretnie placówce.
    Czy ktoś wie cokolwiek o tym żłobku, z własnych doświadczeń lub z opinii
    innych osób??? Będę strasznie wdzięczna za każdą wskazówkę.
    Czy przy wyborze żłobka dużą rolę powinno odgrywać położenie blisko domu? Czy
    któraś z Was dowozi dziecko do jakiejś bardziej odległej placówki?
    Bardzo proszę o pomoc i serdecznie pozdrawiam.
    Joa


    • Re: Kraków przy ul Lekarskiej/Siemaszki-PILNE!!!
    elapaj 23.04.2004 13:09 + odpowiedz

    Ja też mieszkam w okolicy i poszukuje żłobka dla 16 miesięcznego synka.
    Jeśli masz już jakieś info. na temat tego (lub innego)żłobka to napisz
    ep


    • Re: Kraków przy ul Lekarskiej/Siemaszki-PILNE!!!
    ptaszyl 23.04.2004 14:46 + odpowiedz

    cześć, elapaj
    na tym forum- jak widzisz- nie za wiele udało mi się ustalić.
    Wcześniej był post o dobrych żłobkach w Krakowie, pewnie czytałaś. Tam było o
    Opolskiej, więc się tam przejechałam.
    Kierowniczka dosyć rozsądna, w żłobku dosyć przyjemnie (chociaż sprzęty stare,
    a dywany proszą się o wymianę...). Zdecydowałam jednak nie posyłać tam Małego,
    bo ten żłobek to typ "molocha", strasznie dużo dzieci, a już maluchów jak
    mrówek chyba z 20!!! Ściśnięte w tej jednej sali wyglądały żałośnie.
    Poza tym kierowniczka powiedziała, że najwcześniej dzieci wyprowadzać będą... w
    sierpniu!!! Pod koniec lata? A przecież już teraz jest tak ciepło, że malcy
    mogliby być non-stop na polu (przynajmniej tak siedzi na polu mój Krzyś).
    Myślę, że jeśli tak kiszą się w ciasnych pomieszczeniach, to na pewno jest
    większe prawdopodobieństwo, że zachorują.
    Jeszcze jedno- ogródek przy żłobku jest częściowo wybetonowany i położony tuż
    obok jezdni i pętli autobusowej- spaliny śmierdzą jak nie wiem co. Prawie zero
    zieleni, a latem to tam chyba jest jak na patelni.
    Ostatecznie Krzyś rusza na Lekarską, po pierwsze- jest tam bardziej zacisznie i
    więcej zieleni, po drugie- grupy są znacznie mniejsze, po trzecie- maluchy
    wychodzą na pole, po czwarte- mam najbliżej.
    elapaj, odezwij się, proszę, jeżeli wiesz coś jeszcze i daj znać, na który
    żłobek się zdecydowałaś.
    Dam Ci znać, jakie pierwsze wrażenia z pobytu na Lekarskiej (sprawdź pod tym
    wątkiem)
    pozdr
    Joanna


    • Re: Kraków przy ul Lekarskiej / Siemaszki-PILNE!!!
    mlesisz 17.05.2004 23:40 + odpowiedz

    czesc dziewczyny. Czy zlobek na lekarskiej w krakowie sprawdzil sie? jestescie
    zadowolone? Jak maluszki i czy trzeba na cos zwrocic uwage?
    My sie wlasnie szykujemy zeby tam oddac malego ale nie jestesmy przekonani.
    Doradzcie cos jak mozecie. Ewentualnie jezeli ktos to czyta kto ma albo mial
    tam pocieche to niech da znac. Zalezy nam na czasie pozdrawiam Monika


    • Re: Kraków przy ul Lekarskiej / Siemaszki-PILNE!!
    ptaszyl 18.05.2004 10:47 + odpowiedz

    Cześć, Monika
    Mój mały chodzi do żłobka od 3 tygodni.
    Na początku były ostre płacze i strajk głodowy, ale już się zaczyna
    przekonywać. W piątek po raz pierwszy wyciągnął rączki do pani w żłobku i
    pozwolił się oddać bez ekscesów. A na obiad był jego przysmak- łazanki, więc
    nawet jedzenia się chwycił.
    Z opieki jestem zadowolona, mały wraca czysty i pachnący, dzieci nie jest za
    wiele, a sama placówka robi wrażenie czystej i zadbanej.
    Niestety, ani jeden tydzień nie obył się bez infekcji (najpierw katar, tydzień
    później jakiś wirus jelitowy, no i teraz najpoważniejsza sprawa z gorączką 39,5
    i antybiotykiem włącznie)
    Mam cichą nadzieję że z czasem mały się uodporni, ale póki co z choróbskami
    jest niewesoło.
    A ile miesięcy ma Twoja pociecha? Może będą razem w grupie?
    pozdr
    Joa


    • Re: Kraków przy ul Lekarskiej/Siemaszki-PILNE!!!
    elapaj 13.07.2004 13:19 + odpowiedz

    cześć
    trochę się przeciągnęło wysłanie syna do żłobka
    Ale chcąc niechcąc od września będzie musiał. W związku z tym mam pytanie, czy
    posyłać go teraz w lipcu na parę godz. dziennie żeby się przyzwyczaił czy
    lepiej poczekać do września (bo w sierpniu jest chyba przerwa?)
    Ja też zdecydowałam się na lekarską


    • Re: Elapaj,
    ptaszyl 14.07.2004 14:29 + odpowiedz

    Teraz na Lekarskiej nie jest najlepszy moment- wiesz, w żłobku przy Opolskiej
    mają miesięczną przerwę i mamy, które nie mają gdzie dać malucha przyprowadzają
    dzieci do nas. Te maluchy są nieprzyzwyczajone, płaczą wniebogłosy
    (przynajmniej rano, przy oddawaniu- no obce miejsce, normalnie). Atmosfera jak
    przypuszczam udziela się i "stałym bywalcom". Z tego samego powodu (przerwa na
    Opolskiej) dzieci jest więcej, pogoda pod psem więc i ryzyko chorób jak sądzę
    większe. Po trzecie- i tak u nas jest przerwa w sierpniu, więc nawet jeżeli
    Twój maluch się trochę przyzwyczai, to przez miesiąc zdąży zapomnieć. Więc może
    poczekaj jednak do września?
    My zabraliśmy już małego na wakacje do babci- pięknie dziękując naszym Paniom z
    żłobku, bo mały od września pójdzie już do starszej grupy.
    A w której grupie będzie Twoja pociecha?
    pozdr
    Joa


    • Re: Elapaj,
    elapaj 17.08.2004 11:15 + odpowiedz

    Witam

    A jednak do żłobka syn pójdzie od września, już wszystko załatwione
    bu bu bu, tylko ja nie wiem czy dam radę. Z pewnością będą okropne krzyki,
    Ostatnio zrobił się strasznie "mamusioły" A będzie chodził też do starszej
    grupy, mam nadzieję że panie tam są miłe.
    ep
  • zlobekfilemon 29.12.16, 14:25
    Nazwa Żłobka: Niepubliczny Żłobek FILEMON (ŻŁOBEK Z MONITORINGIEM)
    Rok rozpoczęcia: STYCZEŃ 2017
    Region AZORY, UL. MURARSKA 3B
    Lokal (mieszkanie lub dom z ogrodem): LOKAL
    Własny plac zabaw (TAK/NIE) Tak
    Cena czesne: 1100 ZŁ MINUS DWIE DOTACJE (UM I MALUCH 2017) RAZEM OK 530 ZŁ
    Cena wpisowe: 400 ZŁ
    Cena ubezpieczenie: W CENIE CZESNEGO
    Cena wyżywienie dzienne: 12 ZŁ
    pielęgnacja (we włąsnym zakresie w czesnym) TYLKO PIELUSZKI WE WŁASNYM ZAKRESIE, ŚRODKI PIELĘGNACYJNE TAKIE JAK BEPANTHEN, SUDOCREM W CENIE WSPISOWEGO.

    zlobekfilemon.pl/
    www.facebook.com/zlobekfilemon
    TEL. 500 385 267
  • sweet.joan 31.03.05, 12:51
    • Kraków Kurdwanów - kto zna?
    renpul 22.04.2004 16:40 + odpowiedz

    Jak jest w tym żłobku? Jaka opieka? Jakie ceny? Czy przyjmują alergików?
    Kiedy trzeba zapisywać dziecko?
    I jeszcze inne ciekawe informacje?
    Dziękuję i pozdrawiam.


    • Re: Kraków Kurdwanów - kto zna?
    iberka 25.04.2004 14:18 + odpowiedz

    czesc,
    nie wiem,o ktory dokladnie zlobek chodzi,bo jeden jest na Ul.Wyslouchow 47
    <chyba>.O nim juz pisalam na reginalanym wiec poszukajsmile,mnie sie nie spodobal
    chociaz poszlam tam za rada emam.I drugi na ul.Sanockiej.Moj faworyt i tam
    posle mojego Kubusia.Mial isc juz ale jkaos nie moge sie z nim rozstacsmile.Jak
    bedziesz chciala wiedzioec cos wiecej to pisz na iberia@interia.pl
    iza


    • Re: Kraków Kurdwanów - kto zna?
    renpul 26.04.2004 12:07 + odpowiedz

    Sanocka też może być. Jest też jakiś na Witosa (czy obok) koło przedszkola,
    podobno dobry ale nic o nim nie wiem.
    Jak byś coś wiedziała już o Sanockiej to daj znać renpul@gazeta.pl
  • sweet.joan 31.03.05, 12:58
    • "Lalkowo" ul. Urzędnicza, Kraków - kto zna?
    dosia30 28.08.2004 13:41 + odpowiedz

    Witam! Znalazlam w necie informacje o takim miejscu dla dzieci - zlobek,
    przedszkole, "przechowalnia" itd. Czy ktos z Was oddawal tam dziecko? Jak tam
    jest? Dzieki za wszelkie informacje smile

    tu link dla zainteresowanych www.lalkowo.krakow.pl/html/menu.html


    • Re: "Lalkowo" ul. Urzędnicza, Kraków - kto zna?
    gabrysx 22.01.2005 20:01 + odpowiedz

    Witam, też jestem zainteresowana tym żłobkiem, a w zasadzie szukam jakiegoś
    żlobka prywatnego. Może też być samorządowy, ale z bardzo dobrymi opiniami. Mam
    rocznego synka i szukam dla niego wykwalifikowanej kadry i miłego otoczenia.
    Jeżeli będziesz miała jakieś info daj znać, jateż podzielę się wiadomościami.
    Pozdrawiam


    • Re: "Lalkowo" ul. Urzędnicza, Kraków - kto zna?
    balbinka01 23.01.2005 03:54 + odpowiedz

    no tak, miejsce może i fajne, ale jaka cena! Opiekunce płace mniej! 6,5 zł. za
    godzinę????? to chyba lekka przesada....


    • Re: "Lalkowo" ul. Urzędnicza - byłam?
    mamamo 24.01.2005 22:11 + odpowiedz

    witam!

    byłam tam w zeszłym roku... być może już coś
    zmieniło się na lepsze, ale... moja opinia
    jest niepochlebna... chciałam zostawić tam
    córkę wieczorem i zrezygnowałam po tym, co
    ujrzały moje i córki oczy...

    mieszkanie w kamienicy urządzone starymi
    sprzętami i meblami... piece kaflowe - gorące
    w pokoju - bawialni, ściany przybrudzone,
    zabawki stare i ogólne wrażenie niechlujstwa,
    a gdy zobaczyłam łożeczko dla dziecka przykryte
    dziurawym kocykiem i zaniedbaną kuchnię uciekłam
    czym prędzej... być może - mam nadzieję, że
    się zmieniło, bo nie wiem jaki desperat zostawiał
    tam dziecko... sama mieszkam z rodziną w starej
    kamienicy, ale nie sądzę, aby to było głownym
    problemem tego miejsca..., które oceniłabym
    krótko, jako "artystyczny nieład".

    jedyny pozytyw to miła młoda opiekunka..., ale
    to nie wystraczyło dla mnie... dodam, że córka
    także nie miała tam ochoty zostać... poprostu
    w porównaniu do żłobka, do którego uczęszczała
    "lalkowo" nie wyglądało " bajkowo"...

    byłam tam prawie rok temu... moja opinia może
    być w tej chwili krzywdząca, a opis mógł się
    zdeaktualizować. o, bogowie - oby!!!

    mamamo
  • sweet.joan 31.03.05, 13:00
    • Żłobek Świtezianki Kraków
    wiktoria100 03.09.2004 08:28 + odpowiedz

    Prosze o opinie na temat żłobka przy Świtezianki, chciałabym zapisać tam
    mojego maluszka, nie mam kogo spytać o poradę. Pomóżcie!


    • Re: Żłobek Świtezianki Kraków
    hanna1 09.09.2004 07:46 + odpowiedz

    Dużo dobrego słyszałam o tym żłobku od koleżanek które tam mają maluchów, myślę
    ze mozesz być spokojna


    • Re: Żłobek Świtezianki Kraków
    26magda3 19.09.2004 17:50 + odpowiedz

    nie wiem czy pytanie aktualne, ale mimo wszystko odpowiem:::

    bardzo polecam - mój syn chodzi tam 2 rok i jestem zadowolona!!!
    nie bede sie rozpisywać, jak masz pytania to pisz na priva
  • sweet.joan 31.03.05, 13:05
    • Kraków ul. Świtezianki!
    kacper_ps 22.09.2004 08:32 + odpowiedz

    Bardzo proszę mamy, które posyłają swoje pociechy, zwłaszcza te najmnłodsze
    do żłobka przy ul.Świtezianki o opinię czy w ogóle warto i jak tam jest? Z
    góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam.


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    wiktorynka007 22.09.2004 09:29 + odpowiedz

    Ja mojego synka posyłam na Świtezianki od maja tego roku. Opowiem Ci co
    przydarzyło mi się np. dziś rano: Odwiozłam go do żłobka, weszliśmy do środka i
    wyszła do nas Pani, nawet nie potrafisz wyobrazic sobie radości mojego dziecka!
    Ten uśmiech i te śmiejące oczka, że za chwilę będzie się bawił z dziećmi,
    tańczył, śpiewał ... jak Pani go bierze za rączkę to nawet na mnie nie spojrzy
    tak szybko zapyla do dzieci ... i tak jest od jakiegoś czasu (jak wszystkie
    dzieci na początku trochę płakał). Wiesz on na 22 miesiące i chodzimy na II
    grupę. Uważam że to świetny żłobek i są super Panie. Ja polecam gorąco.


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    kacper_ps 22.09.2004 12:45 + odpowiedz

    Moja córcia wybiera się tam od grudnia, będzie miała dopiero ósmy miesiąc.
    Strasznie się boję co to będzie. Podejrzewam, że ja przeżyję to sto razy gorzej
    niż ona, dlatego pocieszyłaś mnie ogromnie. Dziękujęsmile


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    wiktorynka007 22.09.2004 14:31 + odpowiedz

    ja nie spałam, nie jadłam, z nerwów jak dawałam małego (no nie tak jak Twój
    maluszek) do złobka. Ale Panie są naprawdę miłe. Mój synek nie chciał na
    początku w I grupie zasnąć, bo w domu był przez nianię huśtany w wózeczku do
    snu, to "ciocie" lulały go na rękach i dopiero jak zasnął to kładły go do
    łózeczka. Fakt to zdarzyło się 2-3 razy, a potem już nie było problemu z
    zasypianiem. Powodzenia


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    26magda3 22.09.2004 18:13 + odpowiedz

    dopisuję się do tych zadowolonych!!!
    my już 2 rok tu chodzimy


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    diti1 23.09.2004 15:08 + odpowiedz

    to widzę że chodzi z moim małym na grupę smile


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    diti1 23.09.2004 15:07 + odpowiedz

    moje dzieci też tam chodzą - tez jestem zadowolona - chociaz jeszcze popłakują
    rano - ale później jest już podobno dobrze


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    kacper_ps 23.09.2004 19:20 + odpowiedz

    W jakim wieku są twoje dzieciaczki i jak długo tam chodzą? Napisz czy często
    chorują?


    • Re: Kraków ul. Świtezianki!
    diti1 24.09.2004 09:01 + odpowiedz

    starsza ma 2,5 roku i chodzi na III grupę a młosdszy ma rok i 4 miesiące w tej
    chwili - chodzi na II grupę. Zaczęli chodzić od maja - mieli od poczatku ale
    bez udziału żłobka się rozchorowali i poszli od połowy. Później w czerwcu 2
    tygodnie w domu. Lipiec był wolny ale i tak chorowali. Od sierpnia odpukać
    oprócz niewielkich katarków i pokasływania (lekarka stwierdziła ze nic im nie
    jest) był spokój. No jeszcze można dodać do tego wirus Rota (ale obyło się bez
    szpitala) i jednodniowa grypa żołądkowa na która i tak wszyscy wkoło chorowali.
    Nie wiem czy gdyby nie chodzili do żłobka to obyłoby się bez tych chorób - w
    domu dzieci też chorują. Boję się teraz października i listopada. Zobaczymy jak
    bedzie. No i własnie w radiu powiedzieli że "idzie do nas grypa" smile
  • mamamo 01.08.05, 10:32
    witam!


    polecam z całego serca żłobek nr 19 przy
    ul. świtezianki na dąbiu [koło pętli 7 lub
    w pobliżu centrum handlwoego plaza]. moja
    córka uczęszczała tam 1,5 roku i z wielkim
    niezadowoleniem z jej i naszej - rodziców
    strony od wrześniu ubiegłego roku musiała
    pójść do przedszkola. pani kierownik oraz
    kadra wszystkich cioć to kobiety "z misją"
    i wielkim sercem dla tego co robią... cały
    czas podnoszą swoje kwalifikacje... córka
    w soboty "robiła awanturki" , że jej żłobek
    jest zamkięty aż 2 dni... a w tygodniu
    trudno było ją wyciągnąć z sali! wychodziła
    uśmiechnięta, rozśpiewana, uczesana w piękne
    fryzury, czyściutka i pachnąca oliwką... a
    na tablicy w szatni wisiały jej nowe prace...

    co miesiąc dla grupy II i III - 2 i 3 latki
    są organizowane przedstawienia teatralne
    w żłobku, imprezy oklicznościowe, w których
    mogą brać udział rodzice lub opiekunowie...
    spacery i wyjścia do ogródka codziennie, o
    ile pogoda pozwala... jedzenie znakomite...
    pełna kontrola zdrowia i czystości dzieci...

    odpłatność, jak wszędzie czyli 11% średniej
    krajowej = opłata stała plus wyżywienie za
    dzień faktycznego pobytu dziecka...

    mogłabym tak długo... peany na cześć żłobka,
    przede wszystkim pani kierownik, która pomaga
    w rozmiatych problemach wychowawczych rozmową
    proponując lekturę specjalistyczną, nawet ją
    użyczając do domu... oraz cioci marii, maji i
    asi z grupy III i cioci renaty z grupy II.

    moje drugie dziecko z pewnością będzie tylko
    i wyłącznie chodziło do tego żłobka...


    mam nadzieję, że nic się zmieniło przez te
    kilka miesięcy... w razie dalszych pytań...
    zapraszam na priv

    mamamo

  • rafera 16.08.05, 13:54
    dzień dobry. A ja mam pytanie. kiedy można zapisywać dzieci do tego żłobka i czy
    teraz mi się to uda? Włąśnie dowiedziałąm się że idę do pracy od listopada i
    muszę zapisać moje dwie pociechy do żłobka. I chciałabym do tego, bo ma dobre
    opinie.
    pozdrawiam. struchlała mama
  • sweet.joan 31.03.05, 13:02
    • Żłobek ul. Słomiana Kraków - opinie
    aaagatas 17.07.2004 22:07 + odpowiedz

    Witam mam problem muszę dzieciątko moje oddać od września do żłobka
    najbardziej po drodze mam żłobek przy ul.Słomianej czy ktoś z was zna ten
    żłobek. Bardzo proszę o opinie. Pozdrawiam smile


    • Re: Żłobek ul. Słomiana Kraków - opinie
    aniesiam2 21.09.2004 23:09 + odpowiedz

    Podnoszę post, moze ktoś sie dopisze. Moja córka byla dzisiaj tam pierwszy raz.
    Na razie trudno powiedziec co mysle,o tym zlobku. Czy ktos ma wieksze
    doswiadczenia z tym żłobkiem?
    Czekam na Wasze opinie.
    ------------
    Pozdrawiamy,
    Aga i Nadia (9-12-2003)

  • sweet.joan 17.06.05, 20:40

    • Żłobek na Słomianej w Krakowie - b.proszę o opinie
    spider28 02.06.2005 12:11 + odpowiedz

    Witam!

    Bardzo proszę o opinie i uwagi nt. żłobka na ul. Słomianej w Krakowie.

    Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam

    Ania


    • Re: Żłobek na Słomianej w Krakowie - b.proszę o o
    barcellona 09.06.2005 11:29 + odpowiedz

    Witam, zapisałam tam synka, ale moge z niego zrezygnować, ponieważ udało się
    posłac go do żłobka gdzie wczesniej chodził.
    Słyszałam pozytywne opinie, poza jednym małym mankamentem: podobno należy do 8
    oddać dziecko. Szczerze powiem, że mój obecny
    żłobek jest bardziej elastyczny, bo nawet o 10 mozna przyprowadzić. Po co maluch
    ma siedziec od 8 rano, jesli rodzice są
    jeszcze w domu?? Chore, jak dla mnie.


  • alusku 11.08.05, 22:38
    Witam,

    bardzo proszę o opinie nt warunków i opieki w żlobku przy ul. Słomianej,
    z góry dziękuję
    a&k
  • kas2 02.09.05, 09:12
    moj maly 1,5 roku zaczyna w poniedziale tyle co moge powiedziec ze zlobek
    lasdny ladne zabawki pani dr bardzo mila slyszalam same pozytywy ale sama
    dopiero sie przekanam
  • duszka1 07.09.05, 09:50
    Czesc!
    Ja właśnie stanęłam przed pytaniem czy szukać nowej niani - nasza chce
    zrezygnować, czy oddać Jaśka (17 m) do żłobka. Akurat o Słomianej słyszałam
    pozytywne opinie ale o przedszkolu, a ponadto mam po drodze ale boje sie ze
    Młody zacznie chorować. I jak idzie Twojemu synkowi?? A ponadto nie wiem czy
    teraz to jeszcze gdzieś będą jeszcze miejsca? I jakbyś mogla podać mi
    odpłatność za żłobek i warunki uczeszczania??
    Dzieki za odpowiedź i pozrawiam
    Gośka
  • polczha 09.09.05, 15:50
    Witam.
    Wczoraj moja kolezanka wpisala synka na slomiana na liste oczekujacych dzieci (z
    numerem 19), do gr.I. Podobno wszystko sie moze zmienic pod koniec pazdziernika.
    Pozdrowka
  • kas2 26.10.05, 21:26
    hej u nas super ok 2 tyg byl placz ale teraz kacperek biegnie do cioc jak tylko
    szybko moze jestem bardzo zadowolona zawsze czysciutki i nakremikowany wyspany
    najedzony bardzo rozwinela mu sie mowa do wrzesni nawetnie gaworzyl a teraz juz
    nawet dziadzius opanowal polecam jest w 2 gr ma 18mies
  • wanilia39 05.01.06, 09:18
    szukam aktualnych informacji o złobku na słomianej....
    --
    www.natalak.lovely.pl
  • mrux2 08.01.06, 13:40
    W tamtym tygodniu poslalam corke. Niestety po 3 dniach sie rozchorowala. Sam
    zlobek zrobil na mnie pozytywne wrazenie. Szkoda tylko, ze nie wpuszczaja na
    sale.
  • fruziakrakowska 17.03.06, 10:11
    prosze o info w jakich godzinach jest otwarty ten zlobek
    dziekuje
  • kas2 08.05.06, 13:41
    od 6.30 ale niestety tylko do 16.30
  • sweet.joan 31.03.05, 13:10
    • krakow żółkiewskiego
    tymulek 05.01.2005 12:36 + odpowiedz

    macie jakies opinie?? czy ktos moze pomoc mi zasypiac z czystym sumieniem??


    • Re: krakow żółkiewskiego
    kira14 05.01.2005 17:49 + odpowiedz

    ze spokojnym sumieniem polecam ten zlobek. Ciocie bardzo dobrze zajmuja sie
    dziecmi, sa zawsze usmiechniete i rozmowne. Moja coreczka bardzo chetnie tam
    uczeszczala (ze wzgledu na niesprzyjajaca lokalizacje przenioslam ja do innego
    zlobka. Dzieci sa dopilnowane, zawsze czyste, nie zasikane. Pani kierowniczka
    zaangazowana w zycie zlobka,pomaga ciociom zajmowac sie maluchami. Mozesz byc
    spokojna o swojego malucha pod opieka cioc z zolkiewskiego. pozdrawiam
    kira

    • KRAKÓW - żłobek 33 na Żółkiewiskiego - opinie
    moniek76 19.01.2005 16:43 + odpowiedz

    Drogie Mamysmile Obawiam się, że nie będę miała wyboru i będę musiała oddać
    mojego 11-miesiecznego synka do żłobka. Najbliżej mojej pracy jest ten na
    ulicy Żółkiewskiego. Proszę o opinie na temat tej placówki i panujących tam
    zwyczajów.
  • tymulek 11.04.05, 12:29
    na temat żłobka moge sie podzielic nowymi informacjami....po 3 miesiacach
    zaprowadzania Dziecka do gr II,zawoże Dziecko do Babci... teraz wiem ze Dziecko
    zjadlo, wyspalo sie ...i nie choruje ...i nikt nie nawija mi makaronu na uszy w
    stylu "bylo swietnie" tylko po to zebym przyprowadzala Dziecko - bo za
    Dzieckiem ida pienidze!! Dzieci przybyło w ostatnim czasie sporo a opiekunek
    nie, a i pokoj sie nie roztyl. Nie polecam!!
  • eliczek 20.09.05, 09:49
    Drogie Mamysmile Obawiam się, że tez będę musiała oddać moją 1o-miesieczną
    córeczkę syna do żłobka. Najbliżej miejsca zamieszkania babci, która może ją
    wczesniej odebrac. Proszę o opinie na temat tej placówki i panujących tam
    zwyczajów.
  • eliczek 05.10.05, 21:32
    Nie polecam. wiecej na priv.
  • kacper_ps 17.10.05, 10:42
    Dlaczego na priv. Jeśli nie polecasz to napisz na forum dlaczego. Dziwne to
    trochę...
  • a.gika 24.10.05, 14:08
    Ja niestety mam przykre doświadcznia z tego żłobka.
    Przeniosłam Jasia do żłobka na II Pułku Lotniczego i synuś i ja jesteśmy
    baardzo zadowoleni! Obseruję po Jasiu, jakie postępy robi w byciu samodzielnym,
    jak dzięki rytmice poznaje zabawy, piosenki, jakie prace wykonuje w żłobku,
    itd. Gorąco polecam smile
  • apiotreczek 12.11.05, 21:23
    żłobek polecam miła obsługa, dziecko chetnie przychodzi i wychodzi ze złobka,
    co pare dni spiewa nowe piosenki, a co do chorób to moja mała chodzi do żłobków
    od 3 lat i odpukac żadnej powaznej choroby nie było a katary i kaszle to
    normalne wirusowe żłobkowe choroby. Moi znajomi nie chcieli dawac dziecka do
    żłobka obawiali sie chorób a jak dali na opolskiej to zachorowało w ciągu
    tygodnia że znalazło sie w szpitalu - czysty zbieg okoicznosci- ja na opolsiej
    przez 1,5 roku tylko raz byłem na opiece, Opolska równiez polecam.
    Nie polecam zato złobka na SIENKIEWICZA pani dyrektor nie kontroluje opiekunek
    a ich zachowania odbiegaja drastycznie od normalnej opieki nad naszymi
    malusinskimi. Pani dyrektor młoda i niebrzydka ale to wszystko co mozna o niej
    powiedziec, wola pozbyc sie dziecka niż rozwiazac jakis problem - jak sie nie
    podoba to prosze zmienic żłobek - tak wiec moja rada jak sie zaczyna katar lub
    kaszel to do lekarza i zapobiegac niz leczyc pozdrawiam rodziców
    P.S za 4 miesiace oddaje kolejne dziecko do żłobka na żółkiewskiego
  • sweet.joan 31.03.05, 13:15
    • Kraków żłobek na Wysłouchów i Sanockiej - kto zna?
    agryc 16.12.2004 17:25 + odpowiedz

    witam
    Czy któraś z mam zna żłobki na ul. Wysłouchów i na ul. Samockiej? A może
    znacie inne żłobki w okolicy Woli Duchackiej? Na Okólnej na razie odpada bo
    na liście rezerwowej od stycznia jest już 5 osóbsad
    Mam zamiar oddać do żłobka 11 mies synka - od stycznia bo idę do pracy
    proszę o opinie
    pozdrawiam


    • Re: Kraków żłobek na Wysłouchów i Sanockiej - kto
    karolina801 10.02.2005 22:51 + odpowiedz

    słyszałam że na śanockiej = tragedia , polecam poczekać na Okólnej - tam
    pracuje moja szwagierka i poleca, ja swojego syna tylko tam oddam.


    • Re: Kraków żłobek na Wysłouchów i Sanockiej - kto
    karolina801 10.02.2005 22:55 + odpowiedz

    Sanockiej - przepraszam - ja mieszkałam na Woli 22 lata tak że znam ten żłobek,
    a jeśli chodzi o przedszkkole w tej okolicy to polecam na ul. Przykopy (jak
    się idzie od placu handlowego w strone kościoła po prawej stronie).


    • Re: Kraków żłobek na Wysłouchów i Sanockiej - kto
    moni73 11.02.2005 15:37 + odpowiedz

    Podbijam.
    Mnie z kolei bardzo interesuje zlobek na ul. Wyslouchow. Bardzo prosze mamy o
    opinie


    • Re: Kraków żłobek na Wysłouchów i Sanockiej - kto
    przeciwcialo 14.02.2005 16:52 + odpowiedz

    Bardzo dobry jest ten na wysłouchów. Moja córka chodziła na Okólna bo
    mieszkalismy na Kozłówku. A na wysłouchów znam personel i żłobek. Czysto i miło.


    • Re: Kraków żłobek na Wysłouchów i Sanockiej - kto
    moni73 31.03.2005 11:57 + odpowiedz

    Do gory
    Czy ktoras z mam ma aktualnie dziecko w zlobku na Wyslouchow? albo moze
    chodzilo tam w ostatnich latach. To dla mnie bardzo wazne, prosze o pomoc
  • sweet.joan 22.09.05, 18:18
    • wysłouchów -żłobek ktoś ma tam swoj skarb
    gosiawitek 22.09.05, 09:40 + odpowiedz

    moj synek poszedł od poniedzialku do III grupy (2,5 roku)
    przy rozstaniu placze bardzo,potem podobno się bawi, je, śpi
    jest mi ciężko kiedy tak placze i na siłe musze go oddawać pania(ciocia)

    może ktoś z was ma jakieś rady, wie coś o tym zlobku zna panie wie jaki maja
    stosunek do dzieci i wogole wszystko mnie interesuje


    • Re: wysłouchów -żłobek ktoś ma tam swoj skarb
    moni73 22.09.05, 10:02 + odpowiedz

    Gosia moja corka Gabrysia tez tam zaczela teraz chodzic, jest chyba w grupie z
    Twoim synem- trzeciej. Ja sama nie wiem co myslec o tej placowce .
    Moja corka tez placze, nie chce tam chodzic ( ma 3 lata).
    Ona chodzi tylko na 4 godz, po obiedzie niania ja zabiera a mimo to placze i
    prosi by jej tam nie zaprowadzac... Ostatnio mowila niania ze ciocie krzyczaly
    na nia bo caly dzioen pytala kiedy niania przyjdzie. Oczywiescie zapytalysmy o
    to "ciocie" - zmieszaly sie, ale powiedzialay ze nie krzycza na dzieci... Innym
    razem powiedziala mi Gaba ze ciocia skrzyczala hlopca ktory ja uderzyl...Wiec
    cos w tym chyba jest...Mam mieszanie uczucia powiem szczerze...


    • Re: wysłouchów -żłobek ktoś ma tam swoj skarb
    gosiawitek 22.09.05, 12:29 + odpowiedz

    dziekuje za odpowiedz
    dziś do żlobka synka zaprowadzal maż ku mojemu zdziwieniu maly wogole nie plakal
    mam nadzieje ze juz tak zostanie.co to cioć to nie moge powiedziec nic zlego bo
    ich dobrze nie znam.
    moj synek głównie bedzie chodzil na godzine 10 lub 11 czasami tylko na 7,00
    mąż pracuje raczej na popoludniu,ja odbieram go ok. 14.30 po spaniu
    kiedy przychodzie po niego wyglada na zadowolonego.

    a jak się zachowuje twoja corka przy odbiorze
    czy ty rozmawiasz z paniami,zawsze bedziesz mala odbierac po obiadku
    --
    Bykom-stop
  • moni73 23.09.05, 09:30
    Tak, zamierzam caly rok odbierac ja po obiedzie. Przy odbiorze Gaba jest
    szczesliwa ze wychodzi wink Potem w domu opowiada ze tanczyli, spiewali i tp.
    Odbiera ja ninia wiec to ona z nimi rozmwaia zawsze, pyta czy sie bawila czy
    nie plakala, czy zjadla...
    Ja na razie probuje dalej - jak mloda plakac nie przestanie, zabiore ja
    stamtad. Itak ma opiekunke , wiec nie musi tam chodzic
    Pozdrawiam
    Monika
  • gosiawitek 23.09.05, 10:14
    witam cie Marto,
    moj synek dziś poszedl drugi dzien bez placzu choć mial chwile zachwiania ale
    pani kierownik go wziela za raczke i zaprowadzila na sale.

    rozumie ze ty pracujesz, ale skoro twoja Gabrysia na nianie to dlaczego ja
    poslalać do złobka?
  • gosiawitek 23.09.05, 10:16
    sory za pomylke imion Momiko poprostu nie doczytalam
  • moni73 23.09.05, 15:23
    Gosiu posłalam ja bo chcialam zeby sie rozwijala. By spedzala czas z
    rowiesnikami a nie tylko z doroslymi. Wybralam zlobek, bo nie podoba mi sie
    przedszkole na Bujaka, a to do ktorego chodzil moj syn i ona tez pojdzie za rok
    jest dopiero od 4 lat. To przedszkole prowadzone przez siostry nazaretanki
    (kolo petli autobusowej)
  • gosiawitek 26.09.05, 12:50
    witam cie moniko
    jak tam twoja corka gabrysia czy nadal placze kiedy ja zostawiasz w zlobku?
  • moni73 26.09.05, 13:10
    Tak , dzisiaj plakalasad Odbierala ja babcia o 12, to miala srednio fajny
    humor...
    A jak Twoj maly ? Nie ma problemu?
  • gosiawitek 26.09.05, 13:27
    balam sie jak to bedzie po dwoch dniach wolnego, ale na szczescie nie plakal
    maz zaprowadzil go na godz.11 akurat ich grupa wychodzila na spacerek wiec
    poszedl z pania kierownik bez protestow.
    a czy twoja corka cos ci opowiada co tam robią bo moj synek kiedy go pytam to
    nic nie mowi.
    jesli twoja niunia coś ci opowiada to prosze napisz mi cos na ten temat
  • gosiawitek 29.09.05, 08:20
    witam co tam u twojej gabrysi, moj syn od wczoraj nie chodzi do zlobka-chory
    do końca tygodnia go nie pośle tam. pozdrawiam
  • edi411 07.02.06, 11:13
    Witam
    Jaką macie opinię na temat Sanockiej czy może lepiej Wysłouchów, muszę od
    kwietnia posłać synka i chciałabym wybrać jak najlepiej, czy w żłobkach są
    jakieś zajęcia z maluszkami mój syn ma 7 miesięcy
  • moniss1 24.09.05, 21:16
    Witam,
    Od wrzesnia moj synek chodzi do zlobka na Sanockiej. Ma 11 miesiecy, jest w
    grupie pierwszej. Narazie jestesmy zadowoleni. Synek zostaje bez protestow,
    wraca do domu pogodny.
    Dlaczego uwazacie, ze na Sanockiej tragedia?

    Pozdrawiam
    Monika i Kacper (14.10.2004)
  • gabriel21 18.03.06, 22:08
    Pozdrawiam mamy dzieci w tej samej grupie mój maluszek przeszedł do II grupy i
    trochę się niepokoję mam obawy pytanie czy to tylko takie moje wymysły
  • sweet.joan 31.03.05, 13:21
    • zlobek Krakow Zabiniec lub okolice Al 29 Listop!!
    hanka13 23.02.2005 10:20 + odpowiedz

    Mamy Kochane,
    pmozcie- czy znacie jakies zlobki na Zabincu, lub okolice Alej 29 Listopada?
    szukalam w poprzednich postach na temat Krakowa, ale jakos nigdzie nie
    pojawila sie ta lokalizacja (wyj- ul. Opolska).
    Pomozcie!
    hanka


    • Re: zlobek Krakow Zabiniec lub okolice Al 29 List
    barcellona 25.02.2005 11:56 + odpowiedz

    Żłobek jest na Lekarskiej, chyba 3. Zaraz obok przedszkola. Ja mieszkam na
    Żabińcu i stąd mam z synciem 3 minutkismile Grupa
    maluszków jest super, przynajmniej jak mój mały tam chodził. Obecnie chodzi na
    starsza grupe i tez jest zadowolony. Polecam
    pójść i zobaczyć. Miła pani dyrektor pokaże wszystko, zaprosi na grupę, pozna z
    "ciociami".


    • Re: zlobek Krakow Zabiniec lub okolice Al 29 List
    hanka13 04.03.2005 14:23 + odpowiedz

    dziekuje za info!!!
    pozdrawiam
    hanka
  • sweet.joan 31.03.05, 13:22
    • Żłobki w Nowej Hucie (Kraków)?
    uo79 25.03.2005 15:19 + odpowiedz

    Chciałabym posłać córcię do żłobka od września ale nie orientuję sie gdzie są
    jakieś przyzwoite przynajmniej w nowej hucie.
    Jeśli macie pojęcie gdzie sie znajdują proszę o odpowiedź.

  • tymulek 11.04.05, 12:45
    nie na Piastow!!
  • sweet.joan 04.04.05, 15:02
    • żłobek w krakowie
    molest2 13.03.2005 15:32 + odpowiedz

    witam
    czy ktoś zna jakis dobry złobek w Krakowie najlepiej w okolicach woli
    duchackiej wschód lub Prokocimia?
    Moja córa ma 4 miesiące i narazie nie chce jej jeszcze dawac do złobka ale
    obawiam sie ze w niedalekiej przyszosci bede zmuszona( z jednej pensji ciężko
    wyzyc zwłaszcza jak sie spłaca raty )
    z góry dziekuje za odpowiedz


    • Re: żłobek w krakowie
    onikat 14.03.2005 00:00 + odpowiedz

    My jedziemy odwiedzić we wtorek dwa żłobki, jeden na ul. Okólnej a drugi na
    Wysłouchów. Obydwa były polecane przez dziewczyny z forum.
    pozdrawiam


    • Re: żłobek w krakowie
    molest2 14.03.2005 08:56 + odpowiedz

    witam
    jak juz je zwiedzicie to prosze daj znac jakie wrazenia
    na okólną mialabym blisko, i napisz w jakim wieku jest wasze
    dzieciątko.pozdrawiam


    • Re: żłobek w krakowie
    onikat 15.03.2005 14:43 + odpowiedz

    No i jestem po "oględzinach" tych dwóch żłobków. Zdecydowanie lepsze wrażenie
    wywarł na mnie żłobek na Okólnej. Rozmawiałam z panią kierownik, świetna
    babka smile Przyznała że nie muszą robić specjalnego naboru bo cały czas mają
    chętnych, nawet ponad limit i ludzie muszą sie zapisywać na listy rezerwowe.
    Poopowiadała kilka anegdot. Pokazała mi grupe maluchów (akurat była pora
    obiadu) dzieci na kolanach u pań, uśmiechnięte, zadowolone. Okólna bardzo mi
    przypadła do gustu. Poczułam "to coś" - jeśli tak można powiedzieć o tej
    instytucji.
    Natomiast Wysłouchów... Nie będę się wyrażać negatywnie o tym żłobku bo byłabym
    niesprawiedliwa, w końcu poszłam tam dlatego że dziewczyny również ten żłobek
    bardzo polecają, ale jakoś nie poczułam "tego czegoś", mimo że będę mieć bliżej
    na Wysłouchów to jednak przemawia za mną Okólna.
    Jak chcesz jakiś szczegółów to pisz na priva smile
    pozdrawiam
    monika


    • Re: żłobek w krakowie
    przeciwcialo 31.03.2005 08:31 + odpowiedz

    Okólna na kozłówku albo na kurdwanowie. Oba sprawdzone.
  • asiachrusciel 09.04.05, 19:16
    cześć mamy
    Też szukam żłobka (najwcześniej od lipca) dla mojej córki. Jakoże dopiero
    przeprowadzam się do Krakowa smile, to nie bardzo orientuję się w lokalizacjach.
    Mieszkać będę na Prokocimiu Nowym. Czy ten żlobek na Okólnej, to gdzieś
    niedaleko i w jakich godzinach można tam oddać dziecj=ko i odebrać? Może mają
    jakąś stronę internetową? I jeszcze jedno, w jakim terminie trzeba dziecko
    zapisać do żłobka?
    Pozdrawia, już niedługo "Krakowianka" smile
  • mysha12 09.04.05, 19:01
    Witam,
    Od 2 tygodni oddaję moje 7-o miesięczne dziecko do tego żłobka. Nie ma tam
    luksusów i nowoczesności ale miało być miło i opiekuńczo. Uznałam, że to dla
    dziecka jest najważniejsze poza tym znajoma jest z tego żłobka zadowolona.
    Oprócz tego lokalizacja bardzo mi odpowiada. Miło i bezproblemowo jest pod
    każdym względem ale tylko ze strony kierownictwa i kucharek (syn ma alergię
    pokarmową). Gorzej z paniami opiekunkami a już w ogóle tragedia jeśli chodzi o
    panią higienistkę vel pielęgniarkę. Obiecano mi, że mogę karmić dziecko na
    miejscu lub przynosić odciągnięty pokarm. Obiecano mi również, że w każdej
    chwili mogę przyjść zobaczyć jak się dziecko czuje. Teraz są problemy i z
    jednym i z drugim. Na pytanie czy mogę zobaczyć dziecko usłuszałam stanowcze
    NIE! Na mój protest higienistka odp. że teraz odkurzają. Powiedziałam, że
    zaczekam (swoją drogą wydawało mi się,że sale odkurza się pod przyjściem dzieci
    lub po ich wyjściu). Butelkę podają niechętnie, takoż samo reagują jak
    przychodzę karmić. Pani higienistka powiedziała mi: "wolałabym, żeby dziecko
    przeszło na pokarm sztuczny". W naszym przypadku wchodzi w grę tylko bebilon
    pepti 2, którego syn i tak nie lubi i który kosztuje sporo kasy (na dodatek w
    żłobku zużywa sie go 2 razy więcej na tzw. próbki prokuratorskie). Rozumiem
    dlaczego moje wizyty w żłobku na dokarmianie nie są mile widziane - nikt nie
    lubi być kontrolowany. Ale jak zobaczyłam moje dziecko w łóżeczku głodne
    (śniadanie miało być o 8mej a była już 9ta a on jeszcze nie jadł), leżące ze
    śpikiem i w kupie, wrzeszczące to rozumiem to jeszcze lepiej. Zaczełam częściej
    nachodzić żłobek. Skończyło się na tym, że higienistka oddawała mi go o 11-
    11:30 (najczęściej głodnego i nie przewiniętego) bo twierdziła, że teraz to już
    dziecko będzie rozdrażnione i będzie płakało. Sama zaczęłam podawać mu zupkę w
    żłobku i upominałam się o przewinięcie. Chcąc jednak dziecko przyzwyczajać do
    żłobka zaczęłam zostawiać go na dłużej czyli tym samym nie pokazywać się tam
    około południa. Okazało się, że gdy nie przychodziłam do żłobka w ciągu dnia to
    nagle wszystko było lepiej - tak twierdzą opiekunki, głównie higienistka. Niby
    lepiej je, śpi, bawi się itd... tylko nie wiem dlaczego co go odbieram to jest
    zapłakany i chyłka do samego domu (a podróż zajmuje mi prawie godzinę). Poza
    tym za ten czas dwa razy oddali mi dziecko w żółtej od kupy pieluszce (już
    zdążył się odparzyć), kilka razy miał nie przebrane mokre body mimo, że zawsze
    zostawiam zapasowe ubranka a co jak co ale braku wietrzenia nie można im
    zarzucić - wręcz przeciąg. Efekt jest taki, że właśnie mam chore dziecko. I co
    z tego, że zaczęłam przyprowadzać go 2 tygodnie przed tym jak miałam wrócić do
    pracy skoro teraz siedzę z nim na zwolnieniu i zanim będzie zdrowy to znowu
    odwyknie. Rozmawiałam też z innymi mamami - jedna z nich powiedziała, że też
    jej dziecko odparzali a mądra higienistka odpowiadała, że dziecko się w domu
    odparza - dziwne, że wcześniej w domu nigdy się to nie zdarzyło.

    Z związku z powyższym zaczynam szukać alternatywy najlepiej gdzieś w okolicy.
    Bardzo proszę o wymianę Waszych doświadczeń z tym i innymi żłobkami, w
    szczególności na Tysiąclecia, Kazimierzowskim.... a może są jakieś inne w
    pobliżu? Inna możliwość dla mnie to okolice Starowiślnej (tam pracuje mąż).

    Pozdrawiam,
    mama Jakuba
  • gacor2 14.04.05, 22:28
    Witam,
    jeśli jeszcze nie znalazłaś odpowiedniego miejsca dla Twojego Maluszka, myślę,
    że mogę Ci trochę pomóc, bo sama przechodziłam przez rozstanie z Dzieckiem i
    wiążące się z tym obawy, stres i problemy towarzyszące nowej sytuacji, ale
    spotkałam ludzi - /mają w sobie wiele ciepła, dobra i wspaniałe podejście do
    Dzieci, a przy tym ogromny rozsądek, odpowiedzialnośc i "normalność"/, którzy
    mają prywatny żlobek. Dla mojej Dzidzi juz za póżno, ale mam nadzieję, że od
    września otworzą przedszkole.
  • ajko 15.04.05, 11:41
    Ja polecam Kazimierzowskie.Moja córka często chorowała ,teraz już się
    uodporniła.Panie traktują ją jak własne dziecko(słyszałam jak jedna mówiła do
    niej per" kochana córeczko",chociaż nie wiedziała ,że ja to słyszę).Moje super
    upierdliwe dziecko uwielbia żłobek i jest nieszczęśliwa jak musi zostać w
    domu.Są czasami jakieś niedociągnięcia ,ale widać ,że panie i kier. b. się
    starają.Od września zostaje w żłobku chociaż może iść do przedszkola,ale
    widzę,ze jej tam dobrze ,więc jeszcze jeden rok pochodzi
    do"żłobeczka".Pozdrawiam,K.
  • mysha12 16.04.05, 19:03
    Witam,
    Ajko, to co piszesz brzmi bardzo optymistycznie. Szczerze mówiąc nasze
    dotychczasowe przeżycia związane ze żłobkiem skłoniły nas do ponownego
    przeliczenia kosztów na ewentualność zatrudnienia opiekunki i dalej cienko to
    wygląda. Co do żłobka na Kazimierzowskim - dziękuję za informację. Wybiorę się
    tam z wizytą wink. Widziałam ich stronę - robi miłe wrażenie.
    Mogę zapytać w jakim wieku Twoja córa zaczęła przygodę ze żłobkiem?
    Pozdrawiam,
    mama Jakuba
  • ajko 16.04.05, 21:07
    Miała 23 miesiące kiedy poszła do żłobka.Wcześniej ,mamusia i
    opiekunki.Pierwsze trzy miesiące non stop choróbska.Teraz już ok.Zrobiła się
    bardzo samodzielna ,ale też bardziej złośliwa(trochę to ten wiek,a trochę to
    pewnie walka o zabawki w żłobku).Teraz ma rytmikę(6 zł . za miesiąc),w
    przyszłym roku będzie miała angielski.Taki postępowy ten żłobeksmile.Minus
    właściwie jest jeden-przyprowadzane są dzieci z infekcjami (np.wirusowe
    zap.krtani,czym chwali sie mamusia zostawiając bąka w żłobku),...no ale
    podobno teraz wszystko dla rodziców i ich dzieci.Pozdr.K.
  • onikat 19.04.05, 22:01
    Mam wieści co do prywatnego żłobka w Krakowie, który ma siedzibe na ulicy
    Żyznej. Jest mnóstwo atrakcji łącznie z dowożeniem maluchów do mam na
    karmieniesmile)) Rytmika, język angielski... te sprawy. Niestety koszt zupełnie
    nie przypomina kosztu "zwykłego" żłobka, to kwota 850 zł. Aha i czynny jest do
    godziny 18.00, 7 dni w tygodniu smile))
  • gacor2 19.04.05, 23:04
    Ja tam byłam z Milenką i to nie jest "zwykły żłobek", chyba wogóle nie można go
    nazwać żłobkiem, tam jest jak w domu i nie ma z niczym problemu, a przede
    wszystkim z karmieniem. Koszt porównywalny z ninią a tak naprawdę
    niższy /miałam nianię przez rok/ , ale rodziców nic nie interesuje /pampersy,
    jedzonko - rodzice decytują o diecie/, z tego co pamiętam w cenie mają także
    basen i dogoterapię. My czekamy na przedszkole, bo bardzo nam się spodobało.
    Spędziłyśmy tam kilka dni w miłej, ciepłej atmosferze pośród osób, które
    sprawiają, że "żłobek" jest drugim domem dzieciaków. Pozdrawiam.
  • mysha12 18.05.05, 15:10
    Witam ponownie,
    I stało się...
    Rozstaliśmy się ze żłobkiem na Piastów na rzecz żłobka na Kazimierzowskim. Jest
    o niebo lepiej. Butelkę z odciągniętym pokarmem podają bez problemu. Karmienie
    piersią - jak najbardziej jest możliwe, jest nawet specjalny pokoik do tego
    celu. Bebilonu pepti nie kupuję do żłobka - jedynie dostarczam recepty. Królika
    też kupują (jak pisałam syn ma alergię, w poprzednim żłobku królika nie było).
    Poza tym dziecko jest spokojne (nie jest przestraszone), radosne, wyspane,
    pojedzone. Jak go odbieram śmieje się i wdzięczy do pań. Tego wcześniej nie
    było. Nie chyłka po drodze, wręcz przecwienie gada po swojemu radośnie.
    Widziałam jak się bawi i jest bawiony. Żałuję, że od razu tam nie trafiliśmy.
    Oprócz tego, jak dziecku zdarzy się zabrudzić ubranko, to nie tylko jest
    przebrane w inne ale to zabrudzone jest zaprane. Dla mnie to był pozytywny szok!
    Buteleczkę po mleku też dostaję czystą. Poza tym nie muszę się dopytywać jak
    dziecku minął dzień i co się zdarzyło - panie same relacjnują zabawę, spanie,
    jedzenie, kupki itd. Jestem napradę zadowolona zwłaszcza, że mam porównanie.
    Żłobek godny polecenia.
    Pozdrawiam,
    mama Jakuba
  • sweet.joan 25.05.05, 08:33
    • Żłobek na os Kazimierzowskim w Krakowie.
    borunia2 18.04.2005 13:32 + odpowiedz

    Czy któraś mama miała moze do czynienia z tym żłobkiem. We wrześniu sąsiadka
    chce tam oddac 10 miesięczne dziecko i chciałaby poznać zdanie innycg
    rodziców.


    • Re: Żłobek na os Kazimierzowskim w Krakowie.
    mysha12 19.05.2005 08:01 + odpowiedz

    Witam,
    Ja mam pozytywne doświadczenia z tym żłobkiem po negatywnych z innym. Więcej na
    ten temat pisałam tu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=22233758&a=24080730
    Pozdrawiam,
    mama Jakuba


    • Re: Żłobek na os Kazimierzowskim w Krakowie.
    ajko 19.05.2005 08:30 + odpowiedz

    Ja tez jestem zadowolonasmile


    • Re: Żłobek na os Kazimierzowskim w Krakowie.
    mysha12 19.05.2005 09:35 + odpowiedz

    A właśnie! Zapomniałam sad
    Ajko, dziekuję za odpowiedź i Twoją opinię na wątku "Kraków".
    (pewnie się mijamy w złobku wink
    Pozdrawiam,
    mama Jakuba


    • Re: Żłobek na os Kazimierzowskim w Krakowie.
    ajko 19.05.2005 10:51 + odpowiedz

    Pewnie tak...smile.Pozdrawiam,K
  • julitai1 09.11.05, 11:29
    Oddaję dziecko do żłobka na oś. Tysiąclecia od 5 miesi,ąca życia dziecka,
    obecnie mała ma 2 i pół roku. Bardzo polecem ten żłobek, jestem z niego
    zadowolona, nigdy nie miały miejsca takie sytuacje, jakie opisujesz na Piastów.
    I chociaż właśnie przenieśliśmy się na oś. Piastów, mała dalej będzie chodzić
    na Tysiąclecia, a gdyby rodzina się powiększyła, to też tam pozostaniemy.
  • renia.k 09.11.05, 19:58
    Julitai1
    Ja też mam dziecko w żłobku na tysiąclecia - chętnie porozmawiam. Liczę że się odezwiesz smile

    --
    Renia
  • sweet.joan 24.11.05, 11:20
    • Kraków-żłobek w Piaście?są tam Wasze dzieci?
    e_mu 13.09.05, 00:39 + odpowiedz

    bardzo jestem ciekawa opinii o tym miejscu
    --
    pozdrawiam,Emilia



    • Re: Kraków-żłobek w Piaście?są tam Wasze dzieci?
    monia1000 19.11.05, 17:39 + odpowiedz

    Cześć!
    Moja córa (teraz 10 miesięcy) chodzi tam do zlobka od września. Jesteśmy bardzo
    zadowolone. Adaptacja zajęła jej tydzień, potem było już dobrze. Opieka bardzo
    dobra, malutka uśmiechnięta, sporo się tam nauczyła (np. raczkować, bo w domu
    tylko pełzała na brzuchusmile ).Ładnie je, śpi i bawi się.
    Teraz miałyśmy przerwę 2 tygodnie, bo niestety się rozchorowała. Miała infekcję
    gardła i ucha.
    Mam nadzieję, że to był jednorazowy epizod smile
    --
  • malo8 06.12.05, 09:00
    Oddałam 2,5 letnią córeczkę do w/w żłobka. Wszystko przebiegało sprawnie przez te 2 pierwsze dni. Dzisiaj jednak pomimo obiecywanego Mikołaja w żłobku, mała nie chciała iść. Panika ogarnęła ją przed wejściem do sali. Wiem, że to trudne pierwsze dni i że wiele dziecie przez to przechodzi ale sposób w jaki Pani zabrała córkę do pokoju przeraził mnie. Najnormalniej pod słońcem wepchnęła ją do sali i kiedy mała zaczęła płakać i zawróciła w moją stroną opiekunka zaszłajej drogę i na siłe nie uspakajając wniosła do sali. Widząc moją minę zaniepokojoną i zdziwioną druga pani opiekunka, powiedziała do mnie że dziecko żle znosi żłobek i trzeba skrócić czas jej pobytu. Czy one nie potrafią przytulić dziecka, zainteresować czymś. RANY BOSKIE!! To chyba będzie pożegnanie. Mała nie chce tam chodzić! Co mam robić. Przenieś ją. No nie wiem czysto tam i w sumie wszystko ok, ale ta niechęć mojego dziecka mnie zastanawia. Zawsze lgnie do dzieci a tu zero zainteresowania. Mam czasem takie wrażenie że tam w tej sali gdzie tak się zamyka drzwi przed rodzicami coś niedobrego się dzieje. Nie wiem może tylko ja mam takie odczucia, bo to moje pierwsze dni, ale ten incydencik dzisiejszy mnie zastanowił. Poradź cie coś.
  • agabielaw 06.12.05, 09:39
    Jeśli możesz, to porozmawiaj z córką. Tak spokojnie, po południu, co jej się
    tam nie podoba, czy "tylko" tęskni za Tobą. Moja córka też zaliczyła dwa żłoby -
    pisałam o tym w tym wątku. Sprawa była o tyle trudna, że ona jeszcze nie
    mówiła.
    Po dwóch dniach trudno powiewdzieć jak dziecko znosi żłobek. Może na początek
    skrócony czas byłby wskazany, ale to zależy od dziecka (czasem problem z
    zasypianiem). Metody odbierania dzieci opisane przez Ciebie nie są niestety
    uspakajające.
    Oddając dzieci (już dwoje) do nowego żłoba mogłam wejść na salę, pobawić się,
    pokazać zabawki. Nikt dziecka mi nie wyrywał (w przeciwieństwie do poprzedniego
    gdzie nie wolno było wejść na salę). Dzieci muszą w żłobku być głaskane,
    przytulane, zachęcane do zabawy. Te starsze może trudniej brać na ręce, ale na
    kolana zawsze można!
    Nie jestem pewna do którego żłobka chodzi twoja córka (os. Piastów, czy Dom
    Studenki "Piast"). O tym drugim słyszałam dobre opinie, z tego pierwszego
    dzieci "znikają" - pisała wyżej o tym jedna mama (przeniosła dziecka na os.
    Kazimierzowskie). Może i Ty powinnaś zastanowić się nad zmianą? I jeszcze
    jedno - spróbuj porozmawiać z innymi rodzicami oddajacymi dzieci do tego żłobka.
    Serdecznie pozdrawiam!
  • malo8 16.12.05, 17:47
    Dziękuję. Mija tydzień a moja córeczka wciąż przeżywa wyjście do żłobka. Mało mówi i ciężko jest mi tak naprawdę zrobić rozeznanie na bazie jej opowieści. Podejrzewam że moja córeczka nagle zetknęła się z innym światem, nieco odmiennym (nie mówię że złym). W domu była rozpieszczana jak to jedynaczka, skupiała na sobie uwagę. Teraz pewnie trochę jej ta sytuacja nie odpowiada bo w żłobku jest kilkanaście innych dzieci, z którymi trzeba się dzielić nie tylko zabawkami ale i opiekunką. Nie ma już mamusi, która pocałuje w nóżki, przyniesie chrupki, puści bajki, dlatego jest beznadziejnie. Wnioski takie wysunęłam również po tym jak dowiedziałam się że moja droga córcia każe się karmić (jako jedyna), zaznaczę że w domu jadła sama odkad była w stanie utrzymać łyżeczkę. Troche z niej przebiegła istotka, trochę może rozpieszczona. A opiekunki mam na okusmile)) Dzięki za porady.
  • sweet.joan 22.04.05, 15:34
    • Żłobek na Opolskiej w Krakowie proszę o opiniesmile
    spider28 05.02.2005 18:16 + odpowiedz

    Z góry dziękuje

    mała Alusia z mamą Anią smile))




    • Re: Żłobek na Opolskiej w Krakowie proszę o opini
    paula71 08.02.2005 16:02 + odpowiedz

    Hej,
    Goraco polecam, mój synek chodzi tam odkąd skończył pół roczku a wiec juz 2
    lata. Super fachowa opieka , bardzo miłe Panie itp
    Mati uwielbia tam chodzić i jeszcze nigdy nie płakał, a czasem nie bardzo chce
    iść do domu .
    --
    Paula


    • Re: Żłobek na Opolskiej w Krakowie proszę o opini
    spider28 10.02.2005 19:19 + odpowiedz

    dzięki za info, w przyszłym tygodniu rozpoczniemy tam "okres próbny" smile

    ania


    • Re: Żłobek na Opolskiej w Krakowie proszę o opini
    mysha12 19.04.2005 14:27 + odpowiedz

    Witam,
    Jestem bardzo ciekawa opinii po okresie próbnym.
    Pozdrawiam,
    mama Jakuba


    • Re: Żłobek na Opolskiej w Krakowie proszę o opini
    olka_sos 11.02.2005 10:10 + odpowiedz

    A czy mogę prosić przy okazji o adres tego żłobka oraz o ceny?

    ola


    • Re: Żłobek na Opolskiej w Krakowie proszę o opini
    justa75 11.02.2005 14:58 + odpowiedz

    Cena to okolo 180zl/miesiac. Okolo 110zl to czesne reszta oplata za wyzywienia.
    Cena zlobkow w calej gminie krakow jest taka sama. Przy opolskiej jest jeden
    zlobek, na wysokosci stacji benzynowej Jet. Nie pamietam numeru domu, mam za to
    nr telefonu 415-83-39.
    Ja rowniez gorąco polecam. Moje dzieci chodza tam juz 2 lata i szkoda mi ze od
    wrzesnia pojda juz do przedszkola.
  • cymeria 27.04.05, 11:07
    MOja córka chodzi tam od Stycznia do żłobka na mazowieckiej 30 A.Ciocie sz bardzo miłe tulą dzieci jak płacza to mówią kochanie , aniołku są tak czułe jak bliska rodzina.Córka wraca bardzo szybka nawet gdy pewnego razu juz ją miałam ubierać i zrobiła w pieluche ciocia szybko wzięła ją z powrotem żeby umyc bo przecież nie może jechać do domu brudna.Kierowniczka jest przemiłaa osobą bardzo wyrozumiałą jak zapisywałam córkę do żłobka odpoweidziała na wszystkie wątpliwości i obawy i wypróbowane sposoby na to jak przekonać dziecko do zostania w obcym miejscu nadmienic muiszę że córka była cały czas ze mna w domu i obawiałam się miocno jak zareaguje na nowe otoczenie.Ale ciocie zrobiły wszystko aby dobrze czuła się w żłobku na początku się troche buntowała ale teraz idzie do dzieci sama i z uśmiechem.Jestem bardzo zadowolona gdyz nie wolno przyprowadzać dzieci chorych czy w trakcie leczeia i prosic czy nie mozna by podać dziecku antybiotyku a słyszałam ju z take rzeczy o innych żłobkach niedopuszczalne!Tu nie przyprowadza się chorych dzieci naszczeście.Jedyny minus to godzina zamykania żłobka czynny do 16.30 ale moja szefowa jest wyrozumiała i nie muszę zostawac pogodzinach i spokojnie mogę odebrac ja na czas.Może wnetrza nie powalają ale jest czysto i schludnie maja bardzo fajne menu potrawy których mi nie chcę się robic w domu a są dobre i urozmaicone.Czesne tez nie jest kosmiczne mozna dokonywać odpisów za czas nie obecności dziecka jest bardzo miło polecam wszystkim mamom!
  • aka21 27.04.05, 14:56
    Szczerze poecam! Podpisuję się pod tym wszystkim co napisała Cymeria. Mam tam
    dwoje dzieci (I grupa i II) od połowy marca. Jestem bardzo zadowolona. Dzieci
    co prawda ostatnio sporo chorują, ale początki takie są. Jak mała się rozłżyła
    w ciągu dnia to zaraz miałam telefon do pracy, że ma temperaturę i czy mogę ją
    wcześniej odebrać.
    Sama widziałam jak Ciocia w I grupie jedno dzidzi na rękach tuliła i
    jednocześnie drugie w wózku bujałasmile Nie mówię już o odgrzewaniu wiele razy
    zupki dla syna "bo może teraz zje". Dzieci tam mają nie płakać i to one są
    naprawdę najważniejsze!
    Lokal faktycznie nie imponujący, ale karmiąca mama może usiąść w fotelu (choć
    starym), a nie na podłodze jak widziałam to w innym żłobku.
    Ciocie są bardzo miłe (wszystkie), chętnie biorą dzieci na ręce, kiedy te tego
    chcą (nawet te starsze). A Pani kierowniczka bardzo serdeczna i podnosząca
    rodziców na duch, a nie rozpościerająca najbardziej czarnych scenariuszy. A to
    chyba dla początkujących rodziców też ważne! (I nie chodzi mi o ukrywanie
    możliwych problemów).
    Serdecznie pozdrawiam
  • cymeria 27.04.05, 15:06
    Miło mi że jest ktoś jeszcze zadowolony moja córka jest II grupie odchorowała swoje i jest bardzo zadowolona choć zdarzją się jej kipskie dni wtedy dzieci są tulone przez ciocie i przestają płakać zanim jeszcze wyjdziemy pozdrawiam wszystkich rodziców, którzy mają dzieci na Mazowieckiej
  • aka21 28.04.05, 20:54
    To jeszcze raz ja. Nasze córki są chyba rówieśnicami. Czytałam gdzieś,że Pani
    pociecha ma 2 lata. Moja skończyła je w styczniu. Może są w jednej grupie i się
    koleżankują? (II B?). My teraz chorujemy przez 2 tyg. bez przerwy (jak nie jedno
    to drugiesad((). Już mi ręce opadają. Przepraszam, że tu o tym piszę. To chyba
    nie najlepsze miejsce. Pozdrawiam!
  • cymeria 29.04.05, 09:50
    Moja Ewka jest z lutego jest II A tez sporo chorowała chodzi od stycznia tego roku przeszliśmy juz dwa zapalenia uszu i anginę ale od 2 miesięcy jest super zero chorowań przyzwycziła się ,ze rano idziemy do dzieci na początku się buntowała a teraz sama idzie i mói chcę iść do dzieci myślę,że jej tam dobrze ma apetyt ,śpi w nocy spokojnie na początku budziła sie w nocy z płaczem przeżywała żłobek a teraz jest super idzie z uśmiechem i nie chce z tamtąd wychodzić jets tam jej bardzo dobrze!Mam nadzieję,że wszyscy rodzice sa bardzo zadowoleni!Pozdrawiam cymeria
  • sarna030 18.05.05, 10:12
    Byłam bardzo zadowolona z najmłodszej grupy, z tej na górze-Panie
    uśmiechnięte,wszystko powiedziały co się działo.
    Na dole niestety , w średniej grupie juz tak nie było-niektóre Panie,
    przesiadywały na ławce z boku, dzieci w tej grupie nawet nie rysowały, miały do
    dyspozycji tylko zabawki, mała nie chciała potem chodzić. Nie dałam jej na
    ostatni rok do starszaków bo jak słyszałam te krzyki Pań, krzywe miny. Mam b.
    mieszane uczucia co do podejścia pedagogicznego Pani Dyr., owszem dzieci
    przesiadywaału u niej na kolanach ale pedagogiem to ona nie jest-czasami jak
    cos powiedziała do dzieci, to zgroza. Poszła do przedszkola i zobaczyłam jak
    moż0e być fajnie.Poszukam innego żłobka na przyszłość.
  • sweet.joan 10.06.05, 15:21
    • Kraków-Opolska czy Mazowiecka?Za i przeciw...
    kotagus 02.06.2005 10:09 + odpowiedz

    Witam!

    Wahamy się pomiędzy tymi dwoma złobkami. Chcę posłać Matiego od września. W
    obu byłam, widziałam i mam dalej wątpliwości... Wylistuję teraz za i przeciw
    obu tym żłobkom i liczyłabym na Wasze sugestie co do wyboru.

    OPOLSKA
    za: 5 min od domu spacerkiem
    (chyba) przestronniejsze, jasniejsze sale - to tak z rzutu okiem, dokładnie
    żadnego żłobka nie zwiedzałam, tyle co panie pozwoliły zajrzeć
    czynny do 5, co daje pół godziny dłużej niż M.- niby to nie przeszkadza, bo
    chcę odbierać Matiego około 14.30-15, ale gdyby kiedyś musiał zostać dłużej...
    można na dole zostawić wózek

    przeciw:
    dzieci (gr. druga) nie wychodzą na pole mimo ogródka- za mało pań

    Mazowicka
    za: ogródek i wiem że dzieci wychodzą na spacerki - czy rzeczywiście?

    przeciw: około 20-25 minut spacerem (rano będzie wożony samochodem więc to
    nie problem)
    nie widziałam miejsca na wózki - i nie dopytałam - mozna tam "zaparkować" wózek?
    jakieś takie mroczniejsze pomieszczenie, ale w sumie widziałam tylko przelotem

    Oba deklarują super podejście do dziecka itp., Mazowiecką poleca mi kilka osób
    zaprzyjaźnionych - w pewnym sensie Mati byłby w tym żłobku "po znajomości"
    smile, Opolską mam pod domem. Z drugiej strony moja mama miała by blisko na M.,
    żeby awaryjnie odebrać Matiego. I ja już całkiem nie wiem, co robić smile

    pozdrawiam, Kotagus


    • Re: Kraków-Opolska czy Mazowiecka?Za i przeciw...
    justa75 02.06.2005 11:43 + odpowiedz

    Witam,
    Ja moge polecic zlobek przy Opolskiej, poniewaz sama odprowadzam tam moje
    dzieci juz trzeci (szkoda ze ostatni) rok. Przeszly wszystkie grupy, poczawszy
    od najmlodszej teraz sa w starszakach. Wiele moich "parkowych" kolezanek,
    sasiadek tez tam zaprowadza swoje dzieci i generalnie nikt nie narzeka. Ciocie
    mile, dzieci czyste, nakarmione, nie placza. Sale rzeczywiscie przestronne,
    osobne salki do lezakowania, jedzenia.
    Jezeli chcesz zapytac mnie o jakies szczegoly zapraszam na gg 931146.
    Jezeli chodzi o ogrodek - najmlodsza grupa napewno nie wychodzi na spacerki,
    srednia - nie jestem pewna, wydaje mi sie ze w sloneczne dni dzieci wychodza na
    taki ogrodzony tarasik. Starszaki juz bawia sie w piaskownicy.
    W razie pytan, jestem na gg miedzy 8-16 godzina (dzis jestem wyjatjowo do 13).
    pozdrawiam
    Justa
  • iwo02 12.11.05, 06:25
    A ja Opolskiej absolutnie nie polecam!!! Pierwsze wrażenie bardzo miłe,
    kierowniczka jak i panie również (2grupa,3 już nie). Mój synek zaczął chodzić
    tam w lutym, wszystko było super. Nie płakał uwielbiał żłobek. Panie z 2 grupy
    baaardzo kontaktowe, sporo można się od nich dowiedzieć. Panie z 3 grupy
    natomiast wrzeszczą na dzieci przy śniadaniu, szarpią je (byłam tego
    świadkiem!-złożyłam skargę nawet). Panie z 2 grupy, o której nie przyszłam
    zawsze były rozsiane po sali z dziećmi, panie z grupy 3 zawsze siedzą w kącie
    przy drzwiach i plotkują. Synek bardzo czesto miał posikane rzeczy bo niby "nie
    zdąrzył", a prawda jest taka że żadnej się nie chciało pomóc dziecku zdjąc
    spodni. Do tego pani kierownik pozwala na zostawianie chorych dzieci. Jak
    pierwszy raz zobaczyłam mamę i opiekunkę ustalające dawkowanie lekarstwa byłam w
    szoku. Moje dziecko przyniosło z tego żłoba lamblie i glisty i chociaż już tam
    od września nie chodzi nadal choruje. Dlatego Drogie Mamy trzymajcie swoje
    pociechy jak najdalej od tej placówki.
  • sweet.joan 25.05.05, 08:27
    • Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    kasia1302 13.05.2005 09:44 + odpowiedz

    Czy któraś z mam słyszała jakieś opinie na temat tego żłobka, a może sama
    posyła do niego swoją pociechę? Z góry bardzo dziękuję


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    onikat 13.05.2005 12:10 + odpowiedz

    No niestety, tylko tam dzwoniłam. Cena mnie lekko zmroziła.

    pozdrawiam


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    kasia1302 13.05.2005 12:27 + odpowiedz

    A jaka jest cena? Bardzo proszę o numer telefonu. Dziękuję


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    onikat 13.05.2005 22:42 + odpowiedz

    850 zł. Oczywiście jest mnóstwo atrakcji, min. dowóz dzieci na karmienie. A
    telefon do nich to 267-77-77


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    jarek008 16.05.2005 22:36 + odpowiedz

    nasz synek uczeszcza tam juz 3-ci miesiac. Jestesmy bardzo zadowoleni z opieki,
    warunków i w ogole z podejscia. A co najważniejsze Filip bardzo sobie ceni
    towarzystwo Kajtka, Józka, Tymka i innych rowieśników z ktorymi może oklejać
    sie chrupkami. Atmosfera naprawde domowa. Co do ceny to na pewno drożej
    niż "placówce uspolecznionej" ale i tak taniej niż zatrudnianie niani.Pewnym
    mankamentem jest odległość- bez auta ani rusz ale w tej kwestii też można dojsc
    do porozumienia smile


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    rafal.h59 16.05.2005 23:40 + odpowiedz

    Witam, tu tato który sam posyła swoją pociechę do żłobka na żyzną. Mam 12
    miesięcznego syna Józia który nieprzerwanie dojeżdza tam od dwóch miesięcy. Na
    razie z naszą pomocą jako pasażer na tylnym siedzeniu smile złobek jest bardzo
    ładnie położony, wokoło jest zielona trawka także nasz synek poranne i
    popołudniowe drzemki przesypia głównie na zewnątrz. W cenie są posiłki,
    pieluchy, kosmetyki, basen oraz dobra zabawa. Józio chętnie tam zostaje a my w
    spokoju oddajemy się pracy. Faktem jest iż cena 850 zł jest wyższa niż cena w
    państwowych żłobkach, ale to już pytanie czego my rodzice szukamy: taniego
    żłobka czy dobrego żłobka. My szukaliśmy dobrego i taki tam znaleźliśmy.
    Pozdrawiamy Tato i synek Józio smile


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    jarek008 16.05.2005 23:48 + odpowiedz

    a kuku
    najlepsze zyczenia urodzinowe dla Józia od Filipa z familią.
    Jutro jego wielki dzień, pierwszy raz stawia kumplom mleko albo soczek,
    bezalkoholowesmile


    • Re: Prywatny żłobek na ulicy Żyznej w Krakowie
    kasia1302 18.05.2005 07:30 + odpowiedz

    Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Prawdopodobnie dołączymy do zgranej ekipy.
  • kubowa1 01.07.05, 14:35
    Czy ten żłobek na Żyznej ma jakąś stronkę www ?
  • eliczek 01.09.05, 18:25
    Prsze o przyblizenie warunkow, tj.
    850 zł to koszt za ile godzin?
    O ktorej mozna Maluszka dostarczyc?
    DZiekuje.
  • kasia1302 01.09.05, 20:35
    Moja córka uczęszcza do tego złobka. 850PLN to kwota za pobyt dziecka 5 dni w
    tygodniu od 8 do 17. Jest mozliwośc posyłania dzieciątka na pół etatu tzn. 12
    dni w miesiącu. Według nas ta placówka to marzenie. Z tego co wiem w tym roku
    juz brak wolnych miejsc.
  • zbirek10 12.06.05, 22:38
    a czy wiecie cos o zlobku na os.zielonym w nowej hucie????prosze napiszcie jak
    tam jest??
  • idka20 23.07.05, 23:51
    hehe os. zielone - zlobek mojej mlodosci wink) nie mam pojecia jak jest teraz, ale za czasow mojego pobytu tam bylo wspaniale - a pamietam, bo dosyc dlugo tam chodzilam (chyba ceny byly jakies korzystniejsze niz w przedszkolu czy jakos takwink
    ahhh pamietam te czerwone chustki w biale grochy na glowach, znaczek - zielony piesek i przedstawienie 'kaczka dziwaczka' wink))
    no dobra, dosc wspomnien...
    moze teraz tez jest tak fajniewink
  • karino7 25.07.05, 13:49
    Podciągam temat bo tez jestem bardzo ciekawa moja Juleczka idzie tam od
    sierpnia (na 1 miesiąc dyżuru) i jestem bardzo ciekawa jak traktuja tam dzieci
    i jakie są panie (CIOCIE)
  • magda.waw1 27.07.05, 05:59
    Moja córka od września idzie do żłobka waham się pomiędzy żłobkiem na Opolskiej
    a Ehernberga. Proszę o opinie, z góry dziękuję za opinie.
  • glodzik11 14.08.05, 01:52
    Witam,
    Rozważam posłanie mojej 19-miesięcznej córki do żłobka.
    Czy jest szansa poslania jej od wrzesnia, czy rekrutacja zakonczyla sie juz dawno ?
    Mieszkam w Bronowicach.
    Jakie żłobki mam do wyboru w stosunkowo bliskiej okolicy ?
    Czy potrzebne jest zameldowanie w Krakowie ?

    glodzik11
  • sweet.joan 31.08.05, 11:34
    • żłobek przy rondzie grzegórzeckim w Krakowie
    rafera 17.08.2005 21:30 + odpowiedz

    kto wie coś na temat tego żłobka?


    • Re: żłobek przy rondzie grzegórzeckim w Krakowie
    moniek76 24.08.2005 12:16 + odpowiedz

    Mój synek chodzi tam od 16.08. Świetnie się zaaklimatyzował, panie w grupie 2
    są jak najbardziej w porządku, wręcz nie może się doczekać aby pójść do dzieci.
    W sumie zaliczyliśmy 4 dni (2 do godz. 12 - do obiadku, i 2 do godz.16).
    Niestety, teraz w żłobku jest jakaś paskudna epidemia sraczulkowo-wymiocinkowa
    i się moje biedactwo pochorowało....
    Niestety, trzeba się z tym liczyć, że dziecko zacznie chorować. Moje bardzo
    szybkosad
  • moniek76 02.09.05, 11:08
  • sweet.joan 05.09.05, 08:35
    Dzięki smile Nie znam Krakowa, więc niektóre wątki doklejam jak leci, chyba że
    jest dokładna nazwa lub adres żłobka. Mam nadzieję, że jakoś to się trzyma kupy.
  • sweet.joan 22.09.05, 18:15
    • Kraków- Okólna jakie są wasze opinie??
    allplayer 19.09.05, 13:50 + odpowiedz

    jak jest w tym żłobku, czy są duże grupy? i w jakich godzinach pracuje?
    jakie Panie? jak patrzą na chore dzieci?
    szukam opinii o tym żłobku i na Prokocimiu bo będę miała straszny dylemat
    gdzie oddać dziecko


    • Re: Kraków- Okólna jakie są wasze opinie?
    sweet.joan 20.09.05, 09:18 + odpowiedz

    Może wątek krakowski pomoże Ci podjąć decyzję?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=22233758
    Dalsze pytania proszę
    kierować tam. Dziękuję i pozdrawiam
    --
    Bykom-stop


    • Re: Kraków- Okólna jakie są wasze opinie??
    jessia 21.09.05, 10:36 + odpowiedz

    Witaj,

    moja coreczka tam chodzi do II grupy. Ogolnie jest ok, ale nie jestem
    zachwycona. U maluchow bylo super - panie nas znaly i bezblednie "dopasowaly"
    nas do dziecka od pierwszego dnia. Zawsze usmiechniete, mile, Mila zawsze
    czysta, pachnaca, tez usmiechnieta. Duze grupy, bo 25 dzieci, wszystkie razem,
    ale i duzo pan, a wiadomo, nigdy kompletu nie ma. Natomiast w II grupie jest
    srednio. Mila mniej chetnie chodzi, jakos nie widze specjalnie, zeby cos
    fajnego z tymi dziecmi robia - niby "bedzie" rysowanie, malowanie, klejenie,
    rytmika itp ale wydaje mi sie, ze ociagaja sie strasznie ("jest jescze wrzesien
    a wiadomo, dopiero sie wszystko rozkreca" slysalam od jednej cioci, jak sie
    zapytalam). KOlezanka, ktora poslala coreczke na Sanocka, musiala kupic
    wyprawke - blok, farbki itp - a tu nic takiego. Chyba, ze bedzie. A niechetnie
    mi chialy wpuscic, zeby zobaczyc, gdzie corka sie bawi itp - a u maluchow nie
    bylo z tym problemu. No ale jak juz wychodzi Mila to jest rozgadana i
    usmiechnieta wiec moze nie jest tak zle. A zawsze lepiej niz kisienie w domu
    sama.
    Ciekawa jestem opinii innych


    • Re: Kraków- Okólna jakie są wasze opinie??
    molest2 21.09.05, 16:50 + odpowiedz

    witam
    Moja córka bedzie chodzic tam od polowy pazdziernika.CHyba do 1 grupy bo ma
    10mcy. słyszalam duzo dobrego o tym złobku,ale jak jest naprawde to sie okaze.
    Mam nadzieje ze Madzia szybko sie zaklimatyzuje. Strasznie sie boje.
    Pozdrawiam


    • Re: Kraków- Okólna jakie są wasze opinie??
    martamaria10 22.09.05, 15:29 + odpowiedz

    Moja córcia chodzi do grupy III. Od samego początku słyszałam, że to świetny
    żłobek, ale – jak na razie – również mam mieszane uczucia. Wiem, że to są
    początki i wszystko przed nami. Wszyscy są bardzo mili, ale jak jest naprawdę,
    to nie wiadomo. Od malucha przecież nic nie można się dowiedzieć. Już na samym
    początku byłam trochę zaskoczona. Bo moje dziecię w ramach adaptacji miało
    chodzić normalnie, tzn. na 7-8 godzin, a inną matką poinformowano, że na
    początku dziecko powinna przyprowadzać na 4-5 godzin. A chodzą do tej samej
    grupy i jest to ich pierwszy żłobek. Poza tym nie ma możliwości obserwacji, w
    jaki sposób dzieci się bawią. Pomieszczenie jest zamykane, a więc widzę tylko,
    jak moje dziecko wchodzi i wychodzi. I wychodzi zazwyczaj uśmiechnięte, więc
    myślę, że wszystko je ok.
    Pzdr, Marta


    • Re: Kraków- Okólna jakie są wasze opinie??
    martamaria10 22.09.05, 15:35 + odpowiedz

    Zapomniałam jeszcze dodać – nie wiem, jak inne – ale grupa do której chodzi
    córa jest bardzo liczna – 34 dzieci. I jeszcze to jedzenie. Ja wiem, że stawka
    3,5 to bardzo mało, ale wolałabym dopłacić, byle tylko moje dziecię nie
    dostawało podwieczorków typu sok Hortex, batonik czy chrupki kukurydziane.
    Marta


    --
    Bykom-stop
  • onikat 24.09.05, 22:55
    Troche się pouśmiechałam jak czytałam te wypowiedzi na temat żłobka na Okólnej,
    w którym oczywiście też jest moja córka.
    Też mam mieszane uczucia. Córka wychodzi a właściwie to panie ją wynoszą bo
    jest w I grupie i ma 8 miesięcy, jest uśmiechnięta od ucha do ucha. Niby
    wszystko gra, ale ja jednak nie moge sie tak zachwycać jak to robiły kiedyś
    mamy których pociechy chodziły do tego żłobka. Zupełnie tego tak nie czuje.
    Ale jestem dobrej myśli smile
  • molest2 25.09.05, 11:01
    Witam
    Czy my czasem kiedys,dawno,dawno nie rozmawialysmy juz na temat złobka?? smile))
    Mam pytanie dlaczego masz takie odczucia na temat tego złobka? No bo niby mala
    jest usmiechnieta a jednak cos ci nie pasuje,co? Z góry dziekuje za odpowiedż i
    pozdrawiam serdecznie
  • onikat 25.09.05, 12:56
    No np. to że nie zdażyło mi się jeszcze (od początku września) żeby moja córka
    wyszła czyściutka i pachnąca. W nosie można znaleść wszystko to co jadła przez
    cały dzień w żłobkuwink
    Oprócz tego nie mam w zasadzie się czego czepić. Wszystkie Panie-ciocie
    błyskawicznie się zorientowały które dziecko jak ma na imie (i to jest bardzo
    miłe).
    Jedne maluchy płaczą jak tylko wchodzą do żłobka, inne z uśmiechem pchają się
    do pań. Moja córka nie panikuje i nie wpada w histerie jak widzi Panią z grupy,
    wręcz przeciwnie.
    Więc niby wszystko gra, ale nie czuje tego tak pozytywnie, byc może ta higiena
    nie jest taka jak mi się wydawało że będzie; jak przeczytałam na forum...
  • molest2 26.09.05, 11:58
    witam
    dzieki za odpowiedżwink a prosze powiedz jak liczna jest grupa do której chodzi
    twoja córa i jak jest ze spaniem? nie ma problemów? dodam ze nauczyłam swoja
    córke zasypiac samodzielnie w lózeczku ale boje sie co tam będzie. No i jak
    wygląda dieta twojego dziecka?
    Wiem ze marudze ale prosze napisz smile) takie tam rozterki mam
  • onikat 27.09.05, 15:57
    w I grupie jest 24 dzieci. Ale oczywiście nie wszystkie chodzą, a poza tym
    troche dojdzie później i też pewnie odejdzie. Jest 5 pań.
    Przede wszystkim podejdź do tego spokojnie! Nie stresuj się niepotrzebnie! No i
    daj Małej czas na oswojenie się!! To ważne! Nie licz na to że od razu będzie
    szczęśliwa. Moja córka jak poszła do żłobka miała skończone 7 miesięcy. Jest
    pogodnym dzieckiem, nie boi się ludzi, ale jak przyjechałam z nią pierwszego
    dnia i pani (z uśmiechem na twarzy, spokojnie) wzieła ją na ręce i na sale; ona
    miała taką minę że myślałam że padne. Ale od razu w pierwszy dzień normalnie
    zjadła, spała. Ale na razie jest w żłobku 4 godziny dziennie. Od października
    będzie normalnie.
    Panie naprawde dają sobie świetnie rade!! Ja wyszłam z tego założenia że one
    mają zdecydowanie lepsze podejście do dzieci niż jakaś dziewczyna która
    stwierdzi że będzie nianią(chociaż "moja" niania jest genialna no i nie jest z
    przypadku tylko z zamiłowaniasmile))
    A jeśli chodzi o jedzenie, to moja córka je wszystko, tzn. zgodnie z wiekiem.
    Mleko przynosze do żłobka bo je inne niż mają. No ale zupki je takie jakie są.
    Z podwieczorkami to różnie bywa, np. ostatnio dostała banana, zjadła ale po
    chwili oddaławink
    O spanie się nie martw!! Panie radzą sobie świetnie. A poza tym dzieci naprawde
    szybko się uczą i orientują w stytuacji w której się znalazłysmile
    Troche pomogłam??
    Jeśli nie, to pytaj dalejsmile
  • molest2 27.09.05, 21:22
    ONIKAT jestes wielka!!!!! dzięki!!!! troszke mnie uspokoiłaś smile)
    Pozdrawiam serdecznie!!
  • onikat 28.09.05, 08:59
    Będzie dobrzesmile
    Kwestia pozytywnego nastawieniawink
    I wiary we własne dzieckosmile
    Do zobaczeniasmile
  • molest2 30.09.05, 11:54
    napisalam ci na priv
  • edi411 13.02.06, 16:48
    Witam, czy ktoś czyta to forum i ma pociechę w tym żłobku jaka macie opinię?
  • molest2 20.02.06, 13:45
    Moja córka chodzi tam od pazdziernika 2005 roku.Ma 15 mcy.jestem bardzo
    zadowolona
  • jessia 23.02.06, 11:54
    Moja corka chodzi juz od roku. Zaczela w pierwszej grupie majac 14 chyba mies.,
    bylismy bardzo zadowoleni, dziecko rozesmiane wychodzilo, pokazywala nam
    wszystkie obrazki nascianach, gadala, od pierwszego dnia wszystko jadala, spala
    ladnie. Panie wspaniale, od samego poczatku zawsze wiedzialy, "ktore jest nasze
    dziecko", tez usmiechniete itp. Bez zarzutu.
    Potem druga grupa. Tu juz pare razy mialam watpliwosci. Panie jakos mniej
    kumate, mniej usmiechniete, dziecko tez. Pare razy zdarzały sie "nie chce isc
    do zlobka...".Jak poszlam po ra pierwszy tam to panie niechetne byly, zebym sie
    rozgladala, jakas mloda musiala sie pytac chyba starszej rangiem, czy w ogole
    mnie wpuscic (!), a jak juz weszlam, to po prostu stalam jak idiotka na srodku
    pokoju, nie oprowadzaly mnie, widac bylo, ze uwazaja mnie za nadopiekunczym
    intruzem.
    Niby nic, ale tez przez pierwsze 3albo 4 miesiace (od wrzesnia) nie powiesily w
    szatni karty z zadaniami dydaktycznymi, co zawsze bylo w I grupie. Pare razy
    sie pytalam o to, to mnie splawily: "ach, jeszcze wrzesien, jeszcze nie
    jestesmy zorganizowane". A miala byc rytmika, takie tam rzeczy, ale nic nie
    bylo "a moze bedzie od lutego..." tak w ogole widac bylo, ze im sie nie tak
    bardzo chcialo.
    Ale teraz od 1 lutego corcia chodzi juz do 3. grupy i od razu widac korzystne
    zmiany. Znowu chce chodzic, znowu wychodzi usmiechnieta, a poza tym slychac
    przez drzwi, ze te panie cos z nimi robia. Czekajac na inne dzieci na sniadanko
    to spiewaja piosenki, maja salke na plastyke, gdzie, jak panie twierdza,
    pracuja z dzecmi indywidualnie. przyjely mnie cieplo, jak poszlam sie
    rozgladac, oporwadzaly mnie jak goscia, zaprosily do zabawy z dziecmi. Jest
    rytmika, widze, ze znowu Mila nowe umiejetnosci zaczyna przynosic do domu.
    Wydaje mi sie, ze na te 2. grupe nie maja za bardzo pomyslu. Byla stworzona
    dopiero teraz, z powodu wiekszej ilosci dzieci (przedtem byly tylko 3 grupy + 1
    dla niepelnosprawnych - teraz nie wiem, co sie stalo z niepelnosprawnymi, bo
    chyba ich juz nie ma), no i chyba panie nie maja koncepcji. Bo juz nie sa to
    maluchy, ktore leza czy bawia sie grzechotkami, a jednak jeszcze sa troche za
    male, zeby sie bawic zespolowo.
    Tak ze ogolnie polecam, ale 2. grupy niekoniecznie.
    Pozdrawiam i sorki za takie rozpisanie sie!!
    jessia
  • edi411 24.02.06, 15:24
    Witam
    Dzięki wielkie za opinię, mój malec idzie od I marca do pierwszej grupy bo ma 8
    miesięcy. Mam tylko pytanie jaki przedział wiekowy jest dla 2 grupy.
  • jessia 25.02.06, 19:49
    czesc,

    moja corcia poszla tam we wrzesniu majac 22 mies. ale nie byla ani najmlodsza
    ani najstarsza. Wiem, ze zapisuja nowe dzieci do I grupy do 18 mies., wiec
    pewnie miedzy 1,5 rokiem a 2 lat przechodza do II grupy. Pamietam, ze mowily,
    ze patrza indywidualnie na dziecko w miare mozliwosci - o ile to sie sprawdza w
    praktyce nie wiem.
    Do zobaczenia na korytarzach!
    jessia
  • edi411 27.02.06, 14:05
    Dzięki wielkie, strasznie to przeżywam zreszta chyba podobnie jak wszystkie mamy. Godzina zero wybija 1 marca mamy przyjść na 10:00 do 16:00. Twoja córa teraz jest pewnie w III grupie, a jak ty wspominasz II grupę? poprzednia wypowiedź nie była najlepsza, czy sa jakieś zajęcia dydaktyczne z takimi malcami? Opisze na forum nasze odczucia po 1 marca. Do zobaczonka
  • edi411 27.02.06, 14:24
    Cześć ponownie, sorki nie zauważyła,że poprzednia wypowiedź też była od Ciebie.
    Pozdrawiam
  • groniek7 30.03.06, 14:11
    Właśnie odkryłam wątek nt żłobka, który mnie interesuje.Jestem z Kozłówka i
    chciałam posłać moją córke do żłobka na Okolnej. Piszesz, że jesteś zadowolona
    z obecnej grupy, gdzie chodzi Twoja pociecha. Moja Pola skończy w pażdzierniku
    3 lata i do tej pory była ze mna w domu. Rozmawiałam z dyrektorka żłobka, że
    ponoć w najstarszej grupie są dzieci od 3-4 roku. Mam dylemat, czy posłać ja do
    żłobka od września, czy od razu do przedszkola. Co radzisz? Z jednej strony na
    pierwsze oderwanie od mamy to opieka w żłobku lepsza ( więcej pań) i blisko
    domu, a z drugiej strony dzieci sie przyzwyczajaja do miejsca i potem znowu
    przyzwyczajać po roku do nowego miejsca, do przedszkola? Proszę o rade,
    pozdrawiam.
  • jessia 03.04.06, 10:04
    Witaj,

    fajnie, ze ty tez masz Pole - i pewnie bedzie z Milena w grupie jezeli pojdzie
    od wrzesnia do zloba (a nasza Pola tez tam idzie od wrzesnia, tylko ze do
    maluszkow dopiero).
    Co do meritum sprawy: pare aspektow mi przychodzi do glowy:
    -rok dla dziecka to dlugo, to nie jest przeniesienie miesiac po miesiacu, wiec
    nie wiem, czy to by dziecku przeszkadzalo
    -skoro jestes z tych stron, to pewnie i tak potem Pola by poszla do przedszkola
    tez tam, a wiec najprawdopodobnie razem z duza czescia grupy ze zlobka - pod
    tym katem pojscia najpierw do zlobka mogloby jej nawet ulatwic start w
    przedszkolu bo bylaby z dziecmi, ktore juz zna
    -ja tez teraz musialam sie zdecydowac, czy Milene poslac do przedszkola od
    wrzesnia, czy ja zostawic w zlobku (koniec koncow zostaje tam), a u mnie
    zawazylo to, ze w naszym przedszkolu (nie na Kozlowku) 3- i 4-latki sa razem,
    wiec jak by poszla do przedszkola teraz, musialaby zostac 2 lata u maluchow,
    dopoki nie dorosla do 5-latkow, a wiec dwa lata te same wierszyki, te same
    schematy.
    Ale nie znam tych "cioc" z 4. grupy wiec nie wiem, czy cie dobrze radze - bylas
    tam moze? Generalnie jestem zadowolona ale troche mnie zaczyna meczyc ten
    szlaban informacyjny, ktory tam panuje (nie ma np. zebran dla rodzicow,
    generalnie jak pytasz to sie wszystkiego dowiesz, ale jak nie pytasz to nic nie
    wiesz. Np. teraz dowiedzialam sie - przypadkiem - ze o ile Mila (jescze w
    Pampersach) byla wysadzana na nocnik w 1 i 2 grupie, to teraz juz nie jest "bo
    tu mamy muszle". No i co z tego ze muszle - nie mozna dziecka wysadzac? "Ale
    jak Pani poprosi to mozemy ja przyuczac." Tylko tego sie dowiedzialam przez
    przypadek, nie mowily mi tego, jak poszla do grupy).
    Ale chetnie chodzi i wychodzi zadowolona, wiec to jest najwazniejsze.

    Pozdrawiam, daj znac, co postanowisz.
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • groniek7 07.04.06, 22:37
    dzieki za odpowiedź. to ile ma teraz Milena? hm, nie wiem co zrobie.
    najprawdopodobniej złożę podania i tu i tu. szanse na przedszkole jest małe, bo
    zainteresowanych jest bardzo dużo i zobaczymy jak wyjdzie. Milena to moje
    drugie ulubione imię po Poli winkpozdrawiam
  • jessia 09.04.06, 22:13
    Czesc!
    Mila ma teraz 29 miesiecy (w listopadzie dopiero konczy 3 latka). A nasza Pola
    ma 9 miesiecy.
    Nie ociagaj sie tez ze zlozeniem podania do zlobka bo ten zlobek zawsze ma
    komplet.
    Pozdrawiam, do zobaczenia we wrzesniu moze!
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • groniek7 11.04.06, 19:58
    Moja Pola jest z 5 października, więc prawie rówieśniczki. Wiem, że jest
    oblegane, w tym tygodniu złożę podanie. A czy Twoje dziewczynki często chorują?
    Dawałaś im coś na odporność? Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale mój mąż ma
    znajomych, którzy mają dzieci o takich samych imionach ( albo nam się
    pomyliło)... Twój mąż nie ma na imię przypadkiem Tomek? Pozdrawiam
  • jessia 11.04.06, 22:11
    Ale smiesznie! Ale nie mam meza Tomka...

    Z tymi chorobami bylo gorzej, teraz jest w miare (pewnie jak wiosna troche
    bardziej sie rozwinie bedzie znowu przerabane bo moje malizny to alergiczki).
    Jak Mile zapisalam do zlobka pochodzila chyba tydzien i 2 tygodnie w domu,
    potem znowu: pare dni w zlobku, tydzien w domu. Ale gdzies po paru miesiecy sie
    uodpornila i teraz jest rzadko w domu i w ogole przechodzi wszystko lzej. Katar
    sie wreszcie konczy na katarze a nie na zapaleniu oskrzeli i antybiotyku!
    Dawalam jej przez zime jakas Bioaron C ale nie jestem przekonana co do jego
    skutecznosci. Poza tym obie dwie sa caly czas na lekach antyalergicznych.
    A Polusia tez, zdaje sie, ostatnio troche sie uodpornila - jak byla mniejsza to
    co chwile lapala od Mileny jakies swinstwa przyniesione ze zlobka i byla na
    antybiotykach ale teraz tez sie poprawilo, czesciej tylko katarek.

    Pozdrawiam,
    Jessia
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • kortezik 11.07.06, 14:29
    Myszkowałam po forum i czytałam Twoje uwagi o żłobku przy ul. Okólnej. Wiem na
    pewno, że do ręki dzieci dostają dodatkowe artykuły spożywcze np. soczek, owoc
    itp. Nie jest to na pewno podwieczorek !. Mam nadzieję, że twoje dzieci są i
    będą w tym żłobku szczęśliwe jak wiele innych. Interesuję się żłobkami zawodowo
    i staram się mieć o nich aktualne opinie rodziców. Życzę udanych wakacji i do
    następnych spotkań na forum we wrześniu.
  • jessia 11.07.06, 22:32
    Witam,

    to akurat nie byla moja wypowiedz. te owoce itp to w ramach wyroznienia jak
    stawka zywieniowa jest wieksza niz rzeczywisty koszt wyzywienia czy cos
    takiego, tak mi to kiedys ktos tlumaczyl. Ale podwieczorek jest mniejszy,
    generalnie - jakies chrupki, kawalki owocow itp, a nie np. caly banan. Po
    podwieczorku dziecko zawsze jest głodne.
    A z tym, ze dziecko wychodzi z artykulem w rece, to też moglabym sie
    przyczepić. otoz nie zawsze jest to pozywny owoc ani zdrowy soczek, ale czesto
    Danonek czy inny aromatyzowany serek, a czasem nawet i czekolada (!) Moje
    dziecko jest alergikiem, jej nie wolno większość tych rzeczy jeść, a ciocie o
    tym wiedzą, wiec czemu musza jej dac do reki cos, co jej zaraz musze odebrac i
    tlumaczyc jej, ze nie wolno tego jesc co dostala w prezencie. Prosilismy, zeby
    tak nie robily, zeby nam rodzicom dawac do reki a nie dziecku, ale na prozno.
    Ale nie przecze, generalnie moje dziecko tam jest zadowolone. A jutro idziemy
    na probe z mlodsza do maluchow - debiut na full we wrzesniu.
    Pozdrawiam,
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • zimowka 06.09.06, 20:45
    Witam, ja na Okólna posłałam 5 dni temu mojego prawie 15-miesięczniaka, i
    przeżywamy (ja i onwink to strasznie.. Ne przypuszczałam ze tak to będzie
    wyglądało, od 2,5 miesięca życia był na zmianę ze mną, z nianią, z babcią,
    wyjeżdzał na tydzień sam do dziadków i zawsze wszystko było ok. A teraz
    popłakuje non stop, nie ważne, czy w domu, czy w żłobku. Jest jakiś nie swój..,
    taki milczący, zgaszony...
    Jak to długo może potrwać?? Poradźcie proszę..!
    Czy każde dziecko się z czasem przyzwyczaja i jak dużo czasu to zabiera? Czy
    może są przypadki, ze dziecko zawsze będzie tak reagować, nie będzie tym wesołym
    rozbzikanym smykiem..?
    Biję się z myślami..
    Proszę o wsparcie i radę..!
  • jessia 07.09.06, 13:30
    Witaj,

    ja mam to samo - tylko podwojnie, bo starsza w 4. grupie a mloda z Twoim
    brzdącem w I grupie! Dzisiaj tak plakaly ze az ja sie rozbeczalam. Ale jestem
    przekonana, ze to minie. To jest niesamowity szok dla dziecka- przeciez nagle
    nie jest oczkiem w glowie 4 dorosłych, tylko jest sam z jakimis pielegniarkami
    i tysiacem innych bobasow, ktore tez rycza (i to jest strasznie zarazliwe w tym
    wieku). Wiec w domu jest roztrzesione, bo o ile Ty wiesz, ze dopiero jutro rano
    idzie znowu, dziecko nie wie, kiedy znowu go moga brac.
    A co ciocie o nim mowily? Bo o mojej to powiedzialy, ze oprocz chwili rozstania
    to wszystko jest juz ok byle nikt nie powiedział słowa "mama", bo wtedy Pola
    slyszy i w ryk! A przeciez ona tez - nie siedziala ze mna w domu nigdy, zawsze
    opiekunka byla, i ostatnio ona tez jezdzila do opiekunki na cale dnie.
    Generalnie mowia, ze 2 tygodnie to normalne, ale i do miesiaca moze potrwac.
    Moja starsza nigdy nie byla z takich, co rwa sie rano do zlobka, ale z czasem
    przestawala zawsze plakac i ma swoje kolezanki, je, spi (to tez jest sygnal, ze
    dziecku nie jest tak zle). Najgorzej po jkaichkolwiek przerwach.
    A moze niech maz albo babcia go odprowadza. Mowia, ze dziecko mniej przezywa
    rozstanie z tata lub inna osoba oprocz mamy. My od jutra tak chcemy robic.
    Troche to kombinacje, bo mamy jeden samochod a ja je musze odbierac w poludnie,
    ale maz wykombinowal auto sluzbowe na tydzien, i moze do tej pory przejdzie im.

    Z calego serca zycze Ci, zeby szybko sie przystosowal, bo wiem, jak to boli.
    Moze sie zobaczymy w szatni kiedys (ja jestem ta, ktora gada do dzieci po
    angielsku). Glowa do gory,
    Jessia
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • zimowka 10.09.06, 14:40
    witaj,
    u nas początkowo mąż zaprowadzał (pierwsze 3 razy), potem wypadło na babcię a
    ostatnio ja - i fakt, przy mnie była chyba najgorzej. Panie mówią, że płacze,
    jak siedzi u kogoś na kolanach jest spokój, a zostawiony sam sobie -płacze..
    A sowja drogą dziewczynkę o imieniu Pola pamiętam, chyba się minęłyśmy w
    przebieralni smile))) (ja mam synka Rocha)
    To do zobaczenia w tygodniu! (tylko Roch przyjdzie pewnie do żłobka najwcześniej
    we wtorek - w piątek przyszedł z katarem, potek gorączka w nocy.. zaczyna się
    chorowanie żłobkowe! Co prawda gorączki juz od wczoraj nie ma, ale chcę go
    przetrzymać w domu, żeby w tym katarzyskiem największym nie szedł do dzieci -
    napewno jutro ma luz, a co do wtorku zobaczymy..)
    Pa!
    Ola
  • qkilka 06.03.06, 22:16
    Ja mam tam młodszą bzyndę, ale starsza tez tam chodziła. Jestem maxymalnie
    zadowolona. Jej tez sie podoba, bo jak już widzi "ciocię" to nawet o buziaku
    zapomina. Polecam
  • edi411 08.03.06, 08:16
    Witam
    Mój synek zaczął od 1 marca na razie jest oki, może nie wpada w euforie widząc ciocię ale też nie płacze i w ciągu dnia podobno jest pogodny i wszystki je, tylko ida mu kolejne ząbki i od wczoraj trochę popłakuje. A wktórej grupie teraz jest twoja pociecha?
  • ana782 26.02.07, 09:56
    WITAM
    MóJ SYNEK KTóRY MA 16MC CHODZI DO żłOBKA NA OKóLNEJ DO 1 GRUPY I JESTEM BARDZO
    ZADWOLONA.PANIE Są MIłE A KAMILEK JAK PRZYCHODZIMY TO RWIE SIę DO NICH.NAPRAWDę
    GODNY POLECENIA.
    POZDRAWIAM MAMA KAMILKA
  • dorotella7 01.03.07, 18:31
    Proszę o opinie Bajkowego Domku w Nowej Hucie ciągle nie mam konkretów
  • kacper_ps 20.10.05, 10:31
    Witam. Bardzo proszę mamy, które mają dzieciaczki w żłobku na ul. Ehrenberga o
    opinie na temat. Najlepiej byłoby w grupie średniaczków. Z góry dziękuję.
  • kacper_ps 20.10.05, 10:33
    Dodałam tylko nazwę ulicy w tytule.
  • robbietom 23.10.05, 22:39
    oczywiście odpowiadałam Pani w sprawie żłobka na ehrenberga co jest ciężko
    wywnioskować z początku mojej wypowiedzi.
  • gosiawitek 24.10.05, 13:29
    prosze o napisanie adresu ich strony
  • kacper_ps 24.10.05, 13:49
    adres strony: www.zlobek25.krakow.pl
  • robbietom 23.10.05, 22:33
    Witam.Ja posyłałam mojego synka do tego żlobka ,właśnie do grupy średniaczkow
    dokladnie przez ...3dni.I zrezygnowalam ze wzgledu na Panie tam pracujące
    .Trzeciego dnia jego pobytu przyszłam wcześniej w trakcie obiadku ,gdyż chciałam
    zapłacic ubezpieczenie .Po tym co usłyszałam stojac pod drzwiami już go nie
    posłałam.Jedna z Pań wrzeszczała na mojego półtorarocznego synka ,ktory był
    strasznie wystraszony i zapłakany.Cytuję jej słowa :"Tomek przestań się drzeć,ja
    nie mam do ciebie cierpliwości ,ty jesteś ponad moje siły,co ty sobie
    wyobrażasz,ja jestem od ciebie starsza!!!" Gdy zadzwoniłam dzwonkiem wyszła
    jedna z pań i na moje pytanie co się tu dzieje i dlaczego moje dziecko tak
    płacze odpowiedziala ,że on jest grzeczny ,nie płacze i na moje polecenie
    przyprowadziła mi zapłakanego , wystraszonego synka ktory po powrocie do domu
    zwymiotował i ssał palca (czego nigdy wczesniej u niego nie widziałam ) a także
    właśnie od tego dnia śpi niespokojnie w nocy i płacze przez sen .
    Poza tym Panie niekontaktowe i klamią ,o co bym nie zapytala to wszystko super
    ,je, bawi się ,sam oddaje smoczek,wcale nie płacze a wychodzi ze żlobka
    głodny(od bramy woła am a w domu zjada dwa obiady) ,zapłakany (panie mowiły ,że
    to tak w tej chwili tylko tak placze).Gdy mąż poszedł wyjaśnić sprawę u
    kierowniczki ta powiedziała ,ze dowiedziała się iż nic takiego nie miało miejsca
    (więc wyszło na to ,że stuknięta mama sama sobie to wszystko wymyśliła)
    Teraz rozumiem dlaczego jest to jedyny żlobek w ktorym są jeszcze wolne miejsca
    ,w większości listy rezerwowe są już od czerwca .Mieliśmy szczęście ,że zwolniło
    się miejsce w żlobku na lekarskiej ,synek chodzi tam dwa tygodnie i jestem tym
    żlobkiem zachwycona !!!! przesympayczne ciocie ,otwarte ,zaangażowane w swoja
    pracę ,uśmiechnięte,uspokoją ,doradzą jak postępować w domu by dziecko jak
    najlepiej przeszło przez ten początkowy trudny okres ,dziecko nakarmione ,już
    nie woła am ,w domu je już tylko kolację ,wychodzi uśmiechnięte (przy oddawaniu
    rano nadal jeszcze płacze ,ale szybko sie uspokaja , słyszymy stojąc pod
    drzwiami)od mam które przyprowadzają tu dzieci słyszę ,że ich dzieci uwielbiają
    tu chodzić a one są spokojne zostawiając je tu.Ja tez jestem spokojna w
    przeciwienstwie do żlobka na ehrenberga-tam zawsze czulam strach gdy go
    odprowadzałam i nie wierzylam w ani jedno słowo tych pań.Wiem ,że wielu rodzicow
    nie może sobie pozwolić na to by stać pod drzwiami i nasłuchiwac , tylko
    przyprowadzaja i odbierają dziecko .Cieszę się ,że jeszcze wtedy nie pracowałam
    i dzięki temu dowiedziałam się jak jest naprawdę ,czyli jak panie zwracają się
    do dzieci.Dodam jeszcze ,że z tamtego żłobka dziecko zawsze przychodzilo brudn
    e,ochlapane jedzeniem a na lekarskiej panie pieluszkują dzieci do jedzenia i
    synek zawsze przychodzi czyściutki.
    Nie chcę by moja opinia uderzała w cały żłobek na Ehrenberga a jedynie w Panie
    pracujące w drugiej grupie.Gdy zapisywałam synka oglądałam pierwszą grupę i
    Panie tam pracyjące były bardzo sympatyczne .Dlatego synek poszedl do tego
    żłobka .Panie z drugiej grupy już niestety dobrego wrażenia nie robią.Jak to
    określiła moja siostra ktora odbierala ze mna mojego synka "strasznie
    komunistyczne" i robią wrażenie niereformowalnych.
    Tak więc grupy drugiej w żlobku na ehrenberga nie polecam !!!!Złobek na
    lekarskiej jak najbardziej, z czystym sercem ,niestety nie ma już tam wolnych
    miejsc. W razie jakichkolwiek pytań prosze pisac na moje gg 3735503
  • kacper_ps 24.10.05, 08:12
    Bardzo pani dziękuję za odpowiedź. Zrezygnuję w takim razie z tego żłobka. A
    ich strona internetowa wygląda tak cudnie!
  • robbietom 24.10.05, 13:20
    Rzeczywiście strona ich wygląda cudnie ,też się na to dalam zlapac.Pożniej
    stwierdziłam ,że muszą czymś nadrabiać i jakoś zachęcać skoro są jedynym
    żlobkiem w ktorym są jeszcze wolne miejsca!!!o czymś to świadczy!!!
  • a.gika 24.10.05, 13:56
    A ja bardzo gorąco polecam żłobek na II Pułku Lotniczego. To żłobek
    samorządowy, ale miejsce w sensie opieki, zabawy, edukacji i położenia z dala
    od ulicy, w zielonym zakątku z dużym ogrodem i zabawkami rewelacyjne! A mojego
    2 letniego synka muszę namawiać do wyjścia ze żłobka smile
  • madzik162 26.10.05, 10:33
    A czy ktoś mógłby mi polecić żłobek w okolicach Klin lub Ruczaju?
    Myślę o złobku dla mojej córeczki, ale właściwie nie wiem, czy w tej okolicy
    jakiś znajde...dopiero zaczełam się rozglądać...

    z góry dziękuję za odpowiedź!

    --
    Pozdrawiamy,
    Magda i Martynka
  • moniek76 27.10.05, 09:22
    W Libertowie jest prywatny żłobek, ale straaaaasznie drogi. Niestety nie wiem,
    czy są tam jeszcze miejsca.
    A na Ruczaju żłobków nie ma. Jedyny jest na Słomianej (równoległa do Kapelanki)
    i opinie o tej placówce można znaleźć w tym podforum.
    Ja mieszkam na Ruczaju, ale dziecko wożę ze sobą w okolice mojej pracy. Takie
    rozwiązanie wydaje mi się najsensowniejsze, bo jakby się coś działo nie daj
    Boże, to w ciągu 5 minut jestem przy dziecku.
  • dorota-32 09.11.16, 13:10
    babycollege.edu.pl/
  • kacper_ps 27.10.05, 12:19
    Witam. Szukam w dalszym ciągu dobrego żłobka dla mojej córki. Czy znajdzie się
    mama, która posyła swoją pociechę do żłobka na Majora (Prądnik czerwony)? Jakie
    opinie i wrażenia? Bardzo proszę o odpowiedź.Pozdrawiam.
  • kacper_ps 31.10.05, 07:41
    Drogie mamy!! czy naprawde nie ma tu żadnej mamy z Majora? Bardzo mi zależy na
    opinii o tym żłobku! Pozdrawiam.
  • kacper_ps 04.11.05, 14:08
    Ponawiam prośbę!!smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka