Dodaj do ulubionych

dzis w złobku....

14.10.05, 14:20
Dzis oddając dziecko do żlobka, opiekunka nie dotykając dziecka powiedziała,
ona ma mokrą pieluchę, ja: co? przed wyjsciem zmieniałam, a ona niech pani
dotchnie.
Aż mną zatrzęsło. Co to miałabyć za aluzja? Paniom nie chce się zmieniac
pieluch, czy moze ja mam zmianic w szatni dziecku? dopiero co ząłożoną w
domu.Dziecko ma prawo sie zesikac po drodze do żłobka, albo zrobic kupę, jak
jest dopiero po śniadaniu, a może panie opiekunki nie są od zmieniania
pieluch tylko moze od odpoczywania.
Chcę iść do kierowniczki, bo ja nie będę wysłuchiwała aluzji.
Co myślicie drogie mamy??? co powinnam powiedziec tej pani albo kierowniczce,
albo jak powinnam się zachowac?
Ja NIE POWIEDZIAŁAM NIC, ALE MOGĘ JESZCZE POWIEDZIEC.
Obserwuj wątek
    • mamadzidzi2 Re: dzis w złobku.... 14.10.05, 14:35
      rety!
      jestem po stronie pani.rano przyprowadzajac dzieci jest zamieszanie,panie2 wiec
      liczy sie kazda chwila.moja mala przyszla z kup[a do zlobka.czujac sie
      niezrecznie weszlam i zapytalam czy moge ja umyc.panie byly mi wdzieczne.dla
      mnie to nie problem a dla pan rano to duza pomoc.zamiast podchodzic
      roszczeniowo do problemu moze nalrzalo poprosic o udostepnienie lazienki i
      zmienic pampersa?
      panie sa nie tylko od przewijania dzieci ale i od karmienia i prowadzenia
      zajec,gdyby co ktorys maluch przychodzil z brudna pielucha,przeprowadzenie
      powyzszych byloby utrudnione.
    • anqa1977 Re: dzis w złobku.... 14.10.05, 15:07
      Gdybym zauważyła, ze moje dziecko ma pełną pieluchę to bez wahania po prostu
      zmieniłabym ją, ale takie zachowanie opiekunki mnie wkurza. Wszystko można
      powiedziec ale nie w taki sposób. Przeciez matki chyba celowo nie
      przyprowadzają dzieci z pełnymi pieluchami, litości!
      --
      A.
      • mama-igorka Re: dzis w złobku.... 14.10.05, 19:52
        nawet Pani nie wiek jak dzieci sa przyprowadzane do żłobka, niektóre prosto z
        łóżka nawet nie przewinięte i nie uczesane. Niestety. Jeste za opiekunkami, mają
        naprawdę trudno, tak jak napisała moja przedmówczyni, rano da tylko dwie panie i
        np 20 dzieci i śniadanie do podania i nakarmienia, myślę, że ta uwaga skierowana
        do Pani nie była żadną aluzją i nie uważam,żeby z taką spawą odrazu gnać do
        kierownika, może akurat ta opiekunka miała gorszy dzień, Pani się nie zdarza być
        nie w humorze? Ludzka rzecz.
        • mama_kotula Re: dzis w złobku.... 15.10.05, 01:05
          Zgadzam się, jak przyprowadzam Anię (rok) do żłobka, jest straszny rozgardiasz,
          ponieważ w grupie są maluszki od 3 miesięcy do 1,5 roku, i większość trzeba
          nakarmić. Wczoraj sama wnosiłam córę do sali, ponieważ opiekunki miały na
          rękach po dwoje dzieciaczków z butelkami. A jak raz narżnęła mi w samochodzie
          po drodze do żłoba, po prostu poszłam do łazienki, przebrałam i nie robiłam z
          tego afery.
          --
          Do poczytania, podumania, pośmiania
    • monique76 Re: dzis w złobku.... 14.10.05, 16:21
      Ojej, to moje dziecko chyba chodzi do jakiegos dziwnego zlobkawink Jak jeszcze
      chodzila w pieluszce to panie same pytaly w szatni czy po drodze nie bylo
      jakiejs niespodziankiwink I same od razu zapraszaly mala do lazienki na siusiu..
      Teraz jak Dominika pieluszki nie nosi, to zawwsze po wejsciu do sali panie
      pytaja czy maluch nie chce siusiu.. I to mi sie wydawalo zupelnie normalnesmile
      --
      Pozdr.
      Monika & Dominika (20-02-2003)
      gg1706696
    • op.wawa Re: dzis w złobku.... 14.10.05, 21:52
      A jak byś się czuła gdyby wydano ci twojego malucha z pełnym pampersem? Na
      pewno oczekujesz od pań by twoje dziecko wychodziło z grupy czyste, umyte,
      uczesane i z suchym pampersem, panie oczekują od ciebie również tego by dziecko
      przychodziło do żłobka „suche” i czyste. Zmiana pieluchy w szatni nie jest
      niczym krępującym ani wstydliwym dla innych rodziców jeśli umiejętnie się do
      tego zabrać
    • e.kamyk Re: dzis w złobku.... 20.10.05, 15:24
      oczywiscie popieram wszystkie z Was. Rano 'ciocie' rzeczywiscie maja sporo
      pracy i zdecydowanie wolałabym, aby tuliły z rana zapłakane często maluszki niz
      przebieraly dzieci. oczywiscie nam rowniez zdarzylo sie, iz synek po mleku w
      drodze do zlobka zrobił kupkę, ale powiedziałam o tym opiekunce, zapytałam czy
      woli, abym ją odciązyla i sama przebrala... stwierdzila, ze nie ma problemu i
      zaraz przewinie sama. ale na pewno wazne oczywiscie jest to jakim tonem zwraca
      sie do nas opiekunka. w naszym żłobku wszystkie są bardzo miłe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka