Dodaj do ulubionych

żłobki Krecik i Ptys w Poznaniu

27.03.06, 10:39
witam,

planuje poslac moja coreczke od wrzesnia do jednego z tych zlobkow. Bardzo
prosze mamy dzieci, ktore tam maja swoje pociechy, o jakies informacje. czy
jestescie zadowolone z opieki? czy dzieci chetnie chodza?
z gory dziekuje za wszystkie opowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • angloag 28.03.06, 21:40
    Czesc, zarezerwowalam wlasnie dzisiaj od wrzesnia mojemu Synowi pobyt w
    Ptysiu-bedzie mial niecale 10 miesiecy ale jestem zdecydowana. Bylam tam dwa
    razy o roznych porach dnia i bylo ok. Maluchy szczesliwe - wiadomo poplakuja
    czasami ale tak ladnie sie bawia, jak chca spac to ida spac, panie pomagaja jesc
    tym co nie chca jesc same. Generalnie zdecydowalam sie. Jedna z opiekunek
    poradzila mi, ze jak chce sie dowiedziec jak jest to najlepiej porozmawiac z
    rodzicami albo zastanowic sie dlaczego sa listy rezerwowe do zlobków?! Krzywda
    maluchowi sie nie dzieje a jak bedzie chorowal to kiedys to musi oprzejsc jak
    nie w zlobku do w przedszkolu. Balam sie bardzo zlobkow ale to poich wlasnych
    ogledzinach zdecydowalam sie. pozdrawiam
  • eszulczewska 28.03.06, 22:00
    Mój synek (roczniak) chodzi do Ptysia odkąd skończył 5 mcy. POlecam z całego
    serca!

    Ewa
  • angloag 01.04.06, 18:24
    Może mogłybyśmy porozmawiać np. gg - jeżeli będziesz miałą ochotę to daj znać bo
    mam kilka pytań. z góry dziękuje anka
  • eszulczewska 01.04.06, 22:09
    Napisałam na priv wink
    EWa
  • gerandia 28.05.06, 18:51
    dziwczyny mysle sobie czytajac to forum ze taki zlobek prywatny w poznaniu byl
    by konieczny dlaczego jeszcze nikt nie otworzyl
  • jula02 03.04.06, 14:46
    Witam,

    Właśnie dziś tez dzwoniłam do Ptysia i Krecika i mam dylemat bo naparwdę nie
    wiem gdzie zapisać synka. Też go wysyłam od wzreśnia do któregoś z tych
    żłobków. Jutro jadę pozwiedzać ..... i musze podjąć decyzję. W Kreciku jestem
    umówiona na 9 rano, w Ptysiu Pani mowiła ze nie mają "drzwi otwartych...",
    zapisałam się na liste oczekujących. Pytanie do mamy która była w Ptysiu, jak
    to wyglądało czy mogłaś wejść do środka i zobaczyć jak tam wygląda.....?
    Pozdrawiam
  • natusik1 03.04.06, 16:39
    ja odwiedzilam obydwa w zeszlym tygodniu. zdecydowalam sie na krecika. w jednym
    i w drugim Panie bardzo uprzejme, odpowiedzialy na moje pytania i oprowadzily,
    jednak krecik wydal mi sie przytulniejszy. ladniej w srodku, i po wejsciu na
    sale zabaw bardziej kolorowo, wiecej zabawek. w ptysiu co prawda moglam zerknac
    tylko przez uchylone drzwi, ale dzieciaczki byly na srodku pokoju , kulaly sie
    po podlodze i nie widzialam zadnej pani, choc na pewno byly na sali. natomiast
    w kreciku na dywanie zastalam 4 panie siedzace po turecku i na kazdej
    doslownie "wisialy" maluchy. Moze przypadek, tak akurat trafilam, bo obydwa
    zlobki maja same pozytywne opinie, ale mi krecik zdecydowanie bardziej przypadl
    do gustu. napisz jakie ty odnioslas wrazenia.pozdrawiam, natalia
  • angloag 03.04.06, 21:23
    Nie było żadnego problemu z odwiedzinami w Ptysiu- bylam tam bez zapowiedzi a na
    nastepny raz umowilam sie. Zdecydowalam sie na Ptysia bo dojazd do niego jest
    logistycznie bardziej sprzyjajacy i tylko dlatego Ptys - moze rzeczywiscie
    Krecik jest bardziej przytulny i ... to bardzo możliwe. pozdrawiam
  • jula02 04.04.06, 11:02
    Własnie jestem po wizycie w Kreciku......... bardzo jestem zadowolona, zostałam
    oprowadzona, bardzo miła obsługa, czyściutko dzieciaczki zadowolone,
    usmiechnięte, chyba się zdecyduje moj Kubolek ma iśc do złobka od września do
    II gruby, Mam nadzieje, że sie spotkamy natusik1, jutro po pracy wstąpie
    zobaczyc do Ptysia ale jak na razie jestem za Krecikiem.
    Pozdrawiam
  • natusik1 05.04.06, 16:08
    to daj znac jak ptyssmile a ile twoj synek bedzie mial we wrzesniu? moja corcia
    15 miesiecy
  • jula02 05.04.06, 09:34
    Czy juz nikt z rodziców nie posyła dzieci do tych złobków....? Czekamy na opinie wink
  • jula02 06.04.06, 08:40
    natusik 1 moj synek będzie miał niespełna 2 latka (23 mies) i będzie w II grupie
    ;, w Ptysiu jeszcze nie byłam ale w piątek lub poniedziałek chcę jechać to dam
    znać i jeszcze chcę podjechać do Calineczki na osiedlu Pod Lipami to też ich
    filia.... problem w tym ze pracuje na drugim końcu Poznania i mam dylemat czy
    Kubusia posłać do żlobka jak najbliżej domu czy po drodzę jadąc do pracy.....

    pozdrawiam
  • eszulczewska 06.04.06, 12:25
    Ja bym wybrała po drodze do pracy - szybciej odbierasz (niezależnie od korków w
    mieście, sytuacji, kiedy ciut poźniej wychodzisz z pracy, etc.), poźniej
    zaprowadzasz smile

    Ja tak mam.
    Pozdrawiam,
    Ewa
  • jula02 06.04.06, 13:35
    eszulczewska, powiem szczerze tez tak myslałam, ale jest jeszcze druga strona
    medalu, jak bede musiała naprawde zostac dłuzej w pracy ... i tak i siak nie
    zdąże po małego, wtedy zostaje poprosic o pomoc sąsiadkę (mam taką możliwość), w
    tej sytuacji żłobek najlepiej miec jak najbliżej domu wtedy mogę prosić o
    momoc..... a jak bedzie gdzies daleko..... to kto mi pojedziec po młodego heh
    tak źle tak niedobrze wink chyba nie ma dobrego rozwiązania, a ja jestem strasznie
    rozbita i cały czas myśle co zrobić i chyba wybiorę ten który zrobi na mnie
    najlepsze wrażenie

    pozdrawiam
  • jula02 10.04.06, 12:24
    Witam,

    Juz jestem po... w piątek zwiedziłam złobek "Ptyś" i "Calineczka" i
    utwierdziłam, się w przekonaniu, że synka zapisuję do "Krecika". Tamte złobki
    też fajne ale jak poprzedniczka mówiła bardziej "surowe", mniej kolorów i dla
    mnie brak miejsca do zaparkowania jak sie przyjeżdża po dziecko, bo sa to złobki
    w srodku osiedla. W każdym razie od września jesteśmy w "Kreciku" w drugiej
    grupie wink))

    Pozdrawiam
  • natusik1 10.04.06, 13:34
    no to bardzo sie ciesze, ze odnioslas podobne wrazenie. Moja corcie bedzie w
    pierwszej grupie, bo jest pare miesiecy mlodsza. A co do lokalizacji zlobka
    wzgledem pracy lub domu...ja tez sie zdecydowalam na zlobek blizej pracy, zeby
    mala pozniej zawozic i szybciej odbierac, bo generalnie jestem spoza poznania i
    to w kierunku katowic, wiec to zupelnie odwrotny kierunek..a jak sie trafia
    nadgodziny to bede kombinowac na biezacosmile pozdrawiam, natalia
  • magda1975 15.04.06, 16:31
    Kochane Mamusie,
    ja od 4 lat nie mieszkam w Poznaniu, własnie odczerwca wracam, od 01.2007 chcę
    posłać mojego Adasia (będzie miał wtedy prawie 2 latka) do żłobka. Nie mam
    pojęcia , któy wybrać. Jak szybko trzeba meldować dziecko? Czy są prywatne
    złobki? czymś się różnią? Szukam żłobków na Grunwaldzie, Smochowicach, Jeżycach
    - genaralnie na zachodzie Poznania - wyjażd na Świecko. Te o których piszecie
    gdzie sie znajdują?

    Będę wdzieczna za pomoc.
    Magda
  • natusik1 18.04.06, 13:18
    krecik jest na os. B.Chrobrego - to Piatkowo, kierunek z Poznania na Piłę,
    Koszalin, a Ptyś jest na os. Przyjażni, ale nie wiem pod jaka dzielnice to
    podlega, ale to tez mniej wiecej ta sama strona miasta co krecik. pozdrawiam
  • jula02 18.04.06, 16:16
    Natusik1, czy juz byłaś po wnisek w złobku a jeśli nie to kiedy się
    wybierasz....? Bosz ja juz się denerwuje a co będzie jak synus zacznie tam
    chodzić....wink

    pozdrawiam
  • natusik1 19.04.06, 11:40
    jula, wniosek juz zlozylam, druczek dostalam jak bylismy ogladac zlobek, bo
    powiedzialam, ze juz jestem zdecydowana. A co to bedzie we wrzesniu to sie
    okazesmile ja jestem w miare spokojna, bo mam tzw. "cyganskie dziecko", mala jest
    bardzo towarzyska i do dzieci i do doroslych wiec mysle, ze powinno jej się w
    zlobku podobać. Jedyne czego sie boje, to ze bedzie chorowac, ale na to raczej
    nie ma rady.Pozdrawiam
  • jula02 19.04.06, 12:30
    hymmm, mi kazano przyjść po wniosek dopiero po majowym weekendzie, mam
    nadzieje, że miejsca jeszcze będą niby mam zarezerwowane dla Kubolka wink heh
  • natusik1 19.04.06, 14:13
    mi najpierw tez tak mowiono, w Ptysiu to nawet kazano przyjsc na przelomie maja
    i czerwca.. ale w kreciku ostatecznie Pani powiedziala, ze nam juz teraz
    da..moze dlatego, ze jestesmy spoza Poznania
  • magda1975 20.04.06, 21:20
    dziewczyny - od kiedy chcecie posyłac dzieci? Ile czasu przed trzeba złożyc
    wniosek?
  • natusik1 24.04.06, 12:49
    ja od wrzesnia, mala bedzie miala wtedy 15 miesiecy. a zarezerwowac miejsce
    lepej wczesniej, wniosek pozniej mozna zlozyc
  • jula02 21.04.06, 08:23
    Najlepiej zarezerowac sobie miejsce juz dzis a wnioski się wypisuje w
    maju...... moj synek idzie do żłobka od września będzie miał wtedy prawie dwa
    latka
  • miloszewska 24.04.06, 17:46
    Cześć!
    Ja też posyłam mojego synka do żłobka we wrześniu .Jestem trochę zaniepokojona jak mój synek da sobie tam radę bo będzie miał wtedy skończone pół roku.Byłam w Kreciku wydaje sie być O.k.
    Bardzo proszę inne mamy , które posłały takie małe dzieciaczki do żłobka o info jak maluchy sobie radzą.
    Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi.
  • jula02 05.05.06, 09:51
    Dzis złozyłam wniosek do żłobka "Krecik", heh jakoś tak mi ciężko jak sobie
    pomyslę, że mogą być problemy na początku to znaczy płacz ....., a może wcale
    nie będzie tak źle...? Heh trzeba być dobrej mysli wink

    Pozdrawiam wszystkie mamy żłobkowiczów i nie tylko wink
  • ali69 25.05.06, 23:08
    jakie sa opłaty za żłobek i czy znacie jakieś prywatne żłobki na piątkowie lub
    w pobliskiej okolicy?
  • jula02 26.05.06, 09:03
    Z tego co wiem nie ma w Poznaniu prywatnych żłobków, natomiast w państwowych
    opłata ze szystkim to ok 250 zł.
    Heh wrzesień się zbliża .... a ja jestem coraz bardziej nerwowa...wink

    Pozdrawiam
  • kasia.bubelko 26.05.06, 17:51
    a ja się spóźniłam...obdzwoniłam wszystkie żłobki na winogradach i piątkowie i
    okazło się że miejsca juz są zarezerwowane i raczej nie ma szans na przyjęcie,
    chciałam posłać dziecko od września...jestem trochę podłamana
  • jula02 29.05.06, 08:37
    To fakt ze z miejscami w żłobkach jest krucho ja załatwiałam miejsce w kwietniu
    i też już były ostatnie wolne miejsca, przykro mi .... ale choc zapisz się na
    listę rezerwową może akurat się dostaniesz.

    Pozdrawiam
  • sandglass 07.06.06, 10:40
    Witam,
    moj maluch chodzi do Ptysia już półtora roku. Zaczal jak mial 6. miesiecy. Teraz
    przeszedl do starszaków, do drugiej grupy. Niby już powinien być zaprawionym
    żłobkowiczem, a ja wciąż mam wiele zastrzeżeń co do tego żłobka.
    Po pierwsze denerwuje mnie, że salę złobkową traktuje się jak izolatkę. Rodzic
    nie może wejść na salę, nie organizuje się dni otwartych, ani żadnej adaptacji,
    żeby dziecko mogło powoli i stopniowo przezwyczaić się do żłobka. Ja cały czas
    mam niedosty wiedzy, co robi moje dziecko w ciągu dnia, w co się bawiło, z kim,
    o której zrobiło kupkę, jak spało. Chciałabym się o to wypytać, ale jak obiera
    się dziecko ze żłobka, to nie ma zbyt dużo czasu na długie pogawędki z
    opiekunka, bo "inne dzieci płaczą". Oczywiście opiekunka odpowie na nasze
    wszystkie pytania, ale mam wrażenie, że często musiałam ciąnąć ją za język.
    Często chciałabym popatrzeć jak moje dziecko się bawi, jak je, a niestety nie ma
    takiej możliwości.
    Fakt, faktem, że wystrój nie jest zbyt sali nie bogaty, ale teraz stwierdzam, zę
    to ma znaczenie marginalne.Tak na prawdę chodzi o dobre opiekunki, które są w
    złobku na wagę złota.
    Najbardziej w zlobku denerwuje mnie to, ze dzieci, ktore juz chodza i biegaja,
    musza caly czas w kapciach. Zeszle lato, 30 stopni gorąca, a dzieciaki musiały
    mieć na nogach skarpetki i kapcie sad.
    To wszystko tyczy sie pewnie nie tylko Ptysia, ale i Krecika, ja pisze o moich
    doswiadczeniach z Ptysiem.





  • samanta26 18.06.06, 11:46
    Dziwie sie temu co napisała Sandglass.Mama z dzieckiem na sali-to byloby
    piekne,ale co z innymi dziecmi które w tym czasie nie widzą swoich
    mam?Oczywiscie ze opiekunki nie mają czasu na długie pogawędki bo w tym czasie
    do opieki nad dziecmi zostaje pewnie jedna osoba.Jak duza grupa dzieci jest w
    tym żłobku?Bo u nas jest 25 dzieciaczków i 4 panie do opieki.Przyznaje że mam
    momenty że zastanawiam sie jak sobie radzą?Nakarmić,przewinąć,położyć
    spać,wyprowadzić na oródek,umyć plus pretensje rodziców chociażby jak Twoja że
    dzieci chodzą w bucikach i skarpetkach.Moje dziecko wchodzi uśmiechnięte do
    żłobka i bardzo sie z tego ciesze ze nie płacze rano na rozstanie ze
    mną.Zastanów się trochę nad tym zanim będziesz tutaj coś pisać.
  • tujajestem 27.06.06, 22:58
    gorąco polecam Ptysia
    moja coreczka poszła do ptysia dokładnie gdy skończyła rok (wrzesień 2005)
    przez 10 miesięcy nie chorowała z powodu żłobka
    zaadoptowała się błyskawicznie i nie płakała ani razu
    dzień w dzień wybiegała "do dzieci" z radością i uśmiechem, czasem gdy ją
    zaprowadziliśmy nie miała czasu się pożegnać bo już biegła do cioci, nie mówiąc
    o tym że zdażyła mi się przez ten czas kilka razy sytuacja że malutka nie
    chciała iść do domu tylko wolała zostać z ciocią
    w domu jest wybredna i kiepsko je a ze żłobka wychodzi najedzona (co widzę po
    wystającym brzuszku)
    któraś z moich poprzedniczek napisała ze nie może się dowiedzieć od pań
    szczegółów na temat synka i tutaj też nie narzekam, panie zawsze odpowiadały na
    moje pytania a gdy miałam konkretny problem po prostu czasem musiałam chwilę
    poczekać
    jedyny minus to w młodszej grupie problem pieluszki, dzieci muszą w niej być.
    nauczyłam córeczkę wołać siku i kupkę w lutym i wielkie było moje zdziwienie
    gdy po dwóch tygodniach ferii mała poszła do żłobka a panie powiedziały że nie
    będą jej wysadzać, bo mają za dużo dzieci.... no cóż
    polecam wpisywać się na listę oczekujących jeśli nie ma miejsc

    moja córka na przykład ma iśc do drugiej grupy od września ale jestem w ciąży
    więc będę siedzieć w domu i możliwe że mała jednak nie pójdzie do Ptysia (razem
    z mężęm będziemy wtedy załamani bo mała po prostu kocha ten żłobek, jeśli nie
    pójdzie to tylko z powodów finansowych, jednak na ten żłobek trzeba mieć 250 zł)

    więcej nie piszę, ja jestem Ptysiem zachwycona, moja 22 miesięczna córeczka też


    ps. ktoś napisał że nie wolno wchodzić na sale jak dzieci się bawią i jest to
    prawda ale proszę się nie dziwić
    ostatnio byłam w Ptysiu na imprezie z okazji dnia Dziecka i Matki. starsza
    grupa miała występy, rodzice i maluszki z młodszej grupy siedzieli i patrzyli.
    i mniej więcej połowa maluszków popłakiwała lub miała łzy w oczach, to są po
    prostu malutkie dzieci i boją się obcych

    kiedyś mąż poszedł po córkę i nie wiem nawet z jakiego powodu musiał wejść (za
    zgodą pań oczywiście) na salę gdzie były maluszki. w domu opowiedział mi, że
    jedna trzecia dzieci nie zauważyła jego obecności, jedna trzecia pobiegła do
    cioć ze łzami w oczach a pozostała część od razu się rozryczała (współczuje
    kobietkom jak potem musiały uspokajać takie maleństwa)
  • ankhab 22.06.06, 13:42
    ja moją córke od roku wożę z piątkowa do Ptysia.mała wstaje o 6 rano i na hasło
    dzień dobry pora wstac jedziemy do dzieci ma wielkiego rogala na twarzy.jak
    tylko "ciocia" otwiera drzwi wbiega na salę i nawet na mnie nie spojrzy.nigdy
    nie płakała że nie chce wejść na salę więc mam pewność że na prawde lubi tam
    chodzić.tańczy śpiewa i rysuje sama je a teraz nawet próbuje sie sama ubierać
    wychowanie stadne jej służy.jeśli chodzi o wystrój to wy chyba nie widziałyście
    Calineczki.to jest normalnie porażka.ja w zeszłym roku musiałam córke tam
    posyłać w wakacje i byłam przerażona. mała zreszta też.śmierdziało stęchlizną,
    ciocie strasznie opryskliwe, przewijaki lata 80 i ta paskudna
    przebieralnia.brrr.Ptysia na prawde z czystym sumieniem polecam.
    gg 700700
  • mamgam 26.06.06, 09:24
    We wrzesniu zaczne posylac mojego 5cio-miesiecznego synka do Ptysia. Czy ktos
    moze mi napisac co przyszykowac na pierwszy raz (wyprawke)? Czy mleczko tez mam
    zakupic? Czy takiego malucha tez nalezy posylac stopniowo wydluzajac czas pobytu
    czy mozna zostawic na 9 godzin juz od pierwszego dnia (on jeszcze nie boi sie
    obcych)? Czy ktos daje takiego malucha lub dawal i wie jak taka grupa funkcjonuje?
  • mamgam 26.06.06, 09:50
    Jeszcze jedno pytanie: jakie autobusy dojeżdżaja najbliżej Ptysia?
  • eszulczewska 26.06.06, 21:36
    Cześć,

    Mój synek poszedł do Ptysia w wieku 5,5 m-ca.
    Mleczko dostawał żłobkowe, ale możesz przynieść to, które Ty podajesz (tylko
    nie ściągnięty pokarm).
    Co do wyprawki:
    - ubranko na zmianę (body i śpioszki)
    - pieluszki
    - raz na miesiąc: paczka chusteczek do pupy, paczka chusteczek higienicznych
    - krem do smarowania pupci

    Odnośnie pytania o ilość godzin:
    Ja wracałam do pracy na 7h, więc synek od razu ruszył na ok. 8h do żłobka.
    Wprawdzie panie sugerowały, by na początku dziecko było krócej, ale ja poprostu
    nie miałam takiej możliwości. Krzyś zaakceptował to zupełnie - nie było
    problemu.

    A jak grupa funkcjonuje?
    Maluszki są w grupie wiekowej 4mce do ok. 1,8 mca. Te najmłodsze są w
    specjalnych ogromnych kojcach na wspólnej sali. Krzyś to uwielbiał - obserwował
    chodzące dzieci, one się maluszkami też interesują.
    Oczywiście nie cały dzień dzieci spędzają w tym kojcu (to jest naprawdę
    wielkie - min. 2x2m). Panie wyciągają maluszki i bawią się z mnimi na podłodze.

    Ja jestem bardzo zadowolona ze żłobka - mały zawsze najedzony, przewinięty,
    wyspany, zadowolony z zabawy smile

    Szczegółowo możesz zawsze wypytać panie w żłobku lub panią kierowniczkę.
    Jeśli jeszcze chciałabyś się o coś dopytać - chętnie odpowiem.
    Pozdrawiam,
    Ewa

    P.S. Co do autobusów - zależy z której strony będziesz jechać. Jest przystanek
    na Słowiańskiej przy tzw. "kładce", od któego jest blisko (82,69, 90). Jest
    przystanek na ul. Mieszka I (koło pestki, skrzyżowanie ze Słowiańską) -
    autobusy 71,68.
  • mamgam 27.06.06, 10:20
    Bardzo dziekuje za wyczerpujaca i pocieszajaca odpowiedz!!!
    We wniosku napisalam ,ze Macius pije Bebiko sojowe, ale zaraz potem sie na nie
    uczulil. Boje sie zeby mu tego nie podali. Ciekawe jakie zwykle podaja.
    Czy Twoj synek duzo chorowal? Uodparnialas go czyms?
    Jeszcze raz WIELKIE DZIEKI!!!
  • eszulczewska 28.06.06, 17:55
    Panie stosują się do tego, jeśli powiesz, że dziecko jest na coś uczulone. smile
    Mama poniżej pisze, że dzieci dostają Bebiko - faktycznie, trochę skleroza mi
    dokucza smile

    A czy chorował - niestety trochę tak. My zaczęliśmy chodzić w październiku,
    więc razem z sezonem jesienno-zimowym trochę nam się przeziębień przyplątało.
    Moj pediatra proponował nam jakieś kropelki na uodpornienie (a raczej na
    wzmocnienie organizmu), ale raczej nie poskutkowały. Nazwy nie pamiętam smile

    Pozdrawiam i do zobaczenia w żłobku!
    Ewa
  • ankhab 27.06.06, 12:02
    moja córka chodzi do ptysia od ponad roku.i pare razy była chora ale żeby tak
    łapała coś mocno to nie.w żłobku dzieci maja podawane zwykłe bebiko. musze
    sprostować Ewę w grupie są dzieci do skończonych 2 lat.a w reszcie ją
    całkowicie popieram.dzieci są tam na prawde szczęśliwe i zadbane przez ciocie.
    zauważaja każdą zmiane w zachowaniu dzieci i dziela się tym z rodzicami.cicie
    sa też obiektywne potrefia powiedzieć jsak dziecko coś zbroi ale i pochwalić.do
    zobaczenia we wrześniu
  • mamgam 27.06.06, 21:31
    Jestem mile zaskoczona, ze tyle mam jest skomputeryzowanychsmile Dzieki!!!Bardzo
    cenne wskazowki!
  • eszulczewska 28.06.06, 17:52
    Może faktycznie do 2 latek smile Wydawało mi się, że jakoś w ostatnich
    miesiącach "awansowała' do starszaków dziewczynka jeszcze nie 2-letnia smile
    Przypuszczam, że głównie chodzi o etap rozwoju dziecka, który panie potrafią
    ocenić.

    Pozdrawiam serdecznie mamę (ankhab), którą pewnie mijam codziennie w żłobku smile
    Ja jestem mamą Krzysia.

    Ewa
  • ankhab 29.06.06, 12:28
    dzieki za pozdrowienia.ja jestem mama jedynej w całym żłobku Julitki, która
    niestety muszę op pon. zaprowadzać do paskudnej calineczki
  • pasadena2 29.06.06, 12:59
    Naprawdę nie wiem dlaczego tak naskakujecie na Calineczkę?
    Moja córka tam chodzi i nie narzekam. Nie ma rewelacji i jest skromnie, ale
    dzieciom najwyrażniej się podoba, bo nie płaczą idąc tam. Ciocie są miłe, a to
    chyba jest przede wszystkim ważne?
  • ankhab 29.06.06, 13:20
    ja niestety nie mam tak dobrych wspomnień z Calineczki.cicie nie były miłe ani
    dla mnie ani dla mojej córki.młoda nie chciała tam chdzić.jak tylko zbliżałam
    sie do żłobka to płakała na sale nie chciała wejsc.od Cioci nie mogłam
    wyciągnąć żadnych informacji typu ile spała ile zładła dla mnie to sa
    podstawowe info które powinny mi podać opiekunki.no i zdażyło się że odebrałam
    córkę z olbrzymim sińcem a jak zapytałm skąd to usłaszałam że to przecież
    normalne że dzieci się rzucaja zabawkami.mam do tego żłobka niestety uraz.w tym
    roku młoda jest starsza i na pewno lepiej sobie da radę.
  • pasadena2 29.06.06, 13:39
    No to masz prawo być niezadowolona. Ja, jak narazie, otrzymuję te wszystkie
    informacje, których Ty nie dostałaś(moja córcia chodzi od marca) i na ciocie do
    tej pory nie mogę narzekać. Na szczęście incydentu żadnego też nie było.
    Wiadomo, że są takie niedociągnięcia jak nie wytarty nos, czy brudna buzia, ale
    myślę, że to się wszędzie zdarza. Pewnie nie ma żłobka idealnego, bo każda z nas
    znajdzie "coś". Oczywiście nikt tak się nie zajmie dzieckiem jak ty sama.
  • ankhab 29.06.06, 13:47
    jasne że tak.to jest tez kwestia przyzwyczajenia.juli wtedy miała 3 m-czny staz
    żłobkowy byłam przyzwyczajona do czegoś innego i się po prostu rozczarowałam.a
    wiadomo że o tzw "swoje" żłobkowe dzieci się lepiej dba. oczywiście że nikt sie
    nie zajmie dzieckiem tak ja matka
  • pasadena2 29.06.06, 13:58
    Szkoda, że musimy zaprowadzać nasze dzieciaczki do takiej instytucji jak żłobeksad
    Zawsze byłam temu przeciwna, ale niestety....Jak się nie ma wyjścia, to tak jest.
    Chociaż z drugiej strony może to jest jakieś urozmaicenie dla naszych dzieci?
    Trzeba się cieszyć z tego co jestsmile, bo zawsze może być gorzej.
  • ankhab 29.06.06, 14:09
    wiesz ja tez jestem żłobkowym dzieckiem i 4 mojego rodzeństwa też.i muszę
    nieskromnie powiedzieć wyrosłam na dość porządnego człowieka.juli jest na razie
    moim jedynym dzieckiem to prawda nie dałabym jej tylu rozrywek co żłobek. ma
    kontakt z innymi dziećmi.poza tym jest strasznie samodzielna.pewnego dnia sama
    zabrała mi widelec(dziwne że nie łyżkę) i nie dosyc że zaczęła sama jeść to
    jeszcze mnie karmiła(widzi jak ciocie karmią młodsze dzieci),próbuje sie sama
    ubierać choć jej to jeszcze nie wychodzi.rysyje maluje wykleja.wie do czego
    słuzy długopis. zaraz szuka jakies kartki w domu.łapie juz fachowo pomiędzy
    środkowy a serdeczny palec i przytrzymuje kciukiem a jak jej ścierpna paluszki
    to trzyma całą ręką.śpiewa tańczy. nie wspomnę już o strasznie urozmaiconych
    posiłkach ja bym jej tak nie gotowała( codziennie coś innego, 2 dania, nie
    które strasznie wymyślne).jedyne czego mi żal to czasu którego nie moge z nia
    spędzać.
  • pasadena2 30.06.06, 10:36
    Właśnie o ten czas mi chodzi! Nie uważam, że żłobki są złe tylko poprostu szkoda
    mi tego straconego czasu, ale z drugiej strony, tak jak piszesz, podejrzewam, że
    w domu napewno tak by się nie usamodzielniła i nie wiem czy dostarczyłabym mojej
    córuni tylu rozrywek? Nie wspomnę już o tej różnorodnej kuchni.
    Także suma sumarą- wychodzi na plussmile
    Pozdrawiam
  • damimax 28.04.07, 11:38
    Czy ktoś jeszcze posyła dziecko do Ptysia???
    Planuję posłać tam małą od września, wiem, że ma być remont i powstanie nowa
    grupa.
    Mój starszy synek to też "absolwent" Ptysia, ciekawa jestem co się pozmieniało
    od tego czasu...?
    --
    Xym 03.2003 Mati 09.2006

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.