Dodaj do ulubionych

Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka??

15.12.06, 12:10
Za żadne skarby bym tego nie zrobiła! Nie macie wyrzutów sumienia? NIe mam
jeszce dzieci, ale chyba trzeba nie kochac malucha aby go oddać do żłobka?
Obserwuj wątek
      • angel-waw Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:22
        Nie, po prostu nie lubie nie matek wiedzacych wszystko lepiej na temat
        wychowania dzieci niz matki. Sama mam dwojke dzieci, jedno chodzi do zlobka,
        drugie juz wiem ze nie pojdzie - ale nie ze wzgledu na zla opieke, bo opieka
        jest dobra. Po prostu starszy syn na poczatku duzo chorowal. Ale sa odporne
        dzieci, ktore nie choruja i dla nich zlobek nie jest niczym strasznym.
        Zwlaszcza ze w zlobku w przeciwienstwie do opiekunki masz wieksza pewnosc do
        kompetencji Pan, na grupie jest ich co najmniej 2 wiec nawzajem sie kontroluja.
        a opiekunka nie masz zielonego pojecia co robi z dzieckiem gdy cie nie ma.
        Nawet kamera nie zalatwisz sprawy.
      • zosia_1 Do iszkarek 19.12.06, 13:30
        Z miłosci do dziecka nie posłalam go do złobka wielu 6 miesiecy tylko (o
        zgrozo!!) zostawiłam z babcią efekt był taki: w wieku 8 m-cy miał owsiki, jadł
        paluszki słone juz od 5 m-ca, mandarynki i pomarańcze od których go wysypywało
        calutkiego od 7 m-ca, notorycznie wszytskie produkty zawierajace mleko, po
        którym dostawał zaaplenia jelit, a co za tym idzie nie przyswajała zelaza, czyli
        dorobił isę niedokrwistości, nie móiac już o tym że dostawał wysypki swędzącej
        po tym mleku. od 8 m-ca poszedł w końcu do żłobka, niestety łapie infekcje i
        musi zostawać no...z babcia, ktora nadal daje mu coś z mlekiem, paluszki, kaszkę
        icągle z tym samym dzemem w dużej ilosci, tweirdzi ze dizecko nie luboi moich
        zupek i daje mu w zamian....paluszki, a poza tym każe mu ciagle albo spać albo
        ogladac telewizje i jej ulubione seriale. No ale pzrecież masz rację. miłosć wg
        Ciebie to zrobić wszytsko żeby do żłonbka nie poszedł. a mozesz powiedzieć dlczego??
        Bo w zlobku do kórego chodiz mój syn, panie sa zawsze miłe w stosunku do dzieci,
        dzieci słuchaja płyt z melodiami dla dizeciwłśnie śpiewają i tańczą przy tym,
        bawią sie, mają teatrzyki i różne świetasą tam organizowane min dzień dziecka,
        dzięń matki, mikołajki itp itd, . Babcia takich swiat nie uznaje
    • ewa_mama_jasia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:17
      Możemy, możemy. Powiem więcej - oddajemy bez wyrzutów sumienia. Teraz pouzywaj
      sobie, ile wlezie. Wyzwij od potworów, matek wyrodnych, albo jeszcze gorzej.
      Tylko po co?
      Ps. Rozumiem, że nie znasz tematu a przyjmujesz opinie obiegowe. W takim
      wypadku ja osobiście wstydziłabym się wygłaszać sądy na temat sprawy, której
      nie znam.

      --
      Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
      • isztarek Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:22
        Byłam wczorajw kilku złobkach z kolezankami z pracy. Dzis czekaja nas nastepne
        wizyty. Zastanawiamy sie czy matki nie widza tego co tam sie dzieje? I czy spia
        spokojnie wiedzac, ze jutro tez tam ich dzecko spedzi polowe dnia. Zaznaczam,
        że byłysmy w złobkach panstwowych, prywatne czekaja nas w poniedziałek
        • b.bujak Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:39
          wysyłam dziecko do państwowego żłobka - porządnie się wysypiam, potem sobie
          forumuję przy kawie smile) a żeby się nie wprowadzać w niepotrzebne niepokoje -
          dziecko do żłobka wysyłam z tatusiem i nie oglądam co tam się dzieje;
          i nawet Ci się w głowie nie mieści, jak mocno kocham swoje dziecko smile) z tej
          wielkiej miłości wysłałam go do żłobka !!
          --
          Basia i Marek
          <a
          href="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10721;104/st/20050203/n/Marek/dt/7/k/db98/age.png">Marek</a>
    • tiuia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:41
      Tiaa... Nie kochać malucha, to siedzieć z nim w domu bez pieniędzy na jedzenie i
      ubrania. Dobra, kochająca mama, stara się zapewnić maluchowi odpowiednie warunki
      życiowe. A to oznacza, że pracuje.
      A po bratanicy mojego narzeczonego widzę, że żłobki wbrew pozorom nie są złe.
      Mała się tam nauczyła bardzo wielu rzeczy, zyskała niezłą odporność na choroby,
      stała się towarzyska, odważniejsza w kontaktach i innymi dziećmi... Dzieciaki
      uczą się od siebie nawzajem, i o wiele szybciej łapią nowe umiejętności.

      --
      Tymcio ma juz...

      www.tymcio.fotosik.pl
    • pola2004 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:41
      he, he...dobre. Ja tez jestem wyrodna matkasmile)To jak bedziesz miala dziecko to
      wtedy zajrzyj tu na forum i napisz cos ciekawego. Smiac mi sie chce jak czytam
      takie posty. Czy uwazasz ze zlobek jest oznaka braku milosci do dziecka?
      Fakycznie jak patrze na moja corka jak sie smieje jak jest w zlobku, jak
      biegnie do cioci z samego rana , jak spiewa piosenki i recytuje wierszyki
      ech...co za nieszczescie...
    • a.alicja Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:47
      isztarek,to skoro sama nie masz dzieci i jak widać, nie masz co robić...To może
      zajmiesz się moimi bliźniakami za 400PLN miesięcznie, abym ja nie musiała stać
      się potworem wysyłając je do żłobka? A jeśli nie chcesz się nimi zająć, to może
      ja zostanę w domu, a Ty będziesz nas utrzymywać? Moje bliźniaki są bardzo
      słodkie...zwłaszcza jak ząbkują i godzinami płaczą na dwa głosy...
      --
      Serdeczne pozdrowienia
      mama Adriana oraz Darii i Patryka
    • makapi Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 12:55
      Ja też jestem wyrodna matką, bo od 3 lat oddają córkę do żłobka. Mała jest
      zdrowa, uśmiechnięta i szczęśliwa - jak ja mogę robić jej taką krzywdę uncertain ?
      isztarek, wróć tu jak będziesz miała własne dzieci i nie wypowiadaj się na
      temat kochania pociech, bo widać, że nie masz o tym pojęcia !
      --
      Każde dziecko przynosi ze sobą wiadomość, że Bóg się jeszcze nie zniechęcił.
    • aleksandras01 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 14:10
      Dopisuje się do listy wyrodnych matek szczęśliwego żłobkowego dziecka.
      Moja Julia chodzi do żłobka od 10 miesiąca życia. Oczywiście na początku
      wszyscy byli przeciwni, ale jakoś nikt nie chciał z nią zostać. A teraz słyszę
      tylko same pozytywy mojej decyzji. Dziecko z radością wita ciocię i dzieci.
      Dużo się nauczyła, a ja nie żałuję swej decyzji.

      Poczekamy jak urodzisz dziecko, zastanawiam się czy do przedszkola i do szkoły
      też go nie poślesz??? Bo oglądając telewizję i wybryki uczniów to pewnie
      załatwisz dziecku indywidualny tok nauczania
      --
      Mama Julii ur. 12-03-2005
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=47294711
      • fittonia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 15.12.06, 22:00
        czesc,poczekaj z goracymi zapewnieniami az zostaniesz w koncu mama,wiele sie w
        tedy zmienia,jak zostaniesz postawiona pod murem,szef ci zagrozi utrata pracy
        albo strona finansowa naszej egzystencji da o sobie znac,szybko poszukasz
        dobrego zlobka,blisko miejsca zamieszkania by moc jak najlepiej zorganizowac
        czas,moja coreczka poszla do zlobka w wieku 7 mies,poczatki,owszem,byly
        trudne,ale teraz jest tak,ze trzeba sie zebrac i zawiez mala do zlobka na jej
        zyczenie{mala ma teraz 20 mies},nawet wtedy kiedy to mi sie rano nie chce z
        domu ruszyc,zlobki to swietne wyjscie,szczegolnie jesli w poblizu nie ma innych
        maluchow,swietnie wplywaja na rozwoj malucha i kosztuja duzo taniej niz
        piekunka,jesli jestes z warszawy to kiedys je docenisz,jak nie masz tu na
        miejscu chociazby jednej z babc,zycze powodzenia
    • www.strefamamy.pl Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 16.12.06, 16:11
      Michaś chodzi do żłobka od września i jest bardzo zadowolony. Na początku
      płakal i bardzo tęsknił a teraz jest już super. Jest już w II grupie, co chwilę
      czegoś nowego sie uczy, ma dwa razy w tygodniu rytmikę, teatrzyki i przedw
      wszytskim obecność innych dzieci. W domu bym mu nie umiała zapewnić tylu
      ciekawych zabaw,

      pozdrawiam

      Anka
      moja linijka ciążowa
      <img src="www.strefamamy.pl/pregnancy/showLine/id/21"
      />
      • abajka1 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 17.12.06, 20:53
        tak się zastanawiam, czy nie miałaś zamiaru tym postem podnieść ciśnienia krwi
        niektórym matkom - taka marna pogoda!!!
        myślę, że to tylko czysta prowokacja z twojej strony, nic więcej: coś na
        zasadzie - zupa jest niedobra! skąd wiesz, skoro nie jadłaś? bo wiem!
        I tak sobię myślę, że nikogo nie interesują twoje doświadczenia wynikające z
        braku doświadczeń!
        Urodzisz dziecko, dorośniesz, zmądrzejesz, to napisz coś ciekawego.
        A SWOJĄ DROGĄ: JAK JUŻ BĘDZIESZ CHODZIĆ W TYCH JEDNYCH MAJTKACH I SKARPETKACH,
        TO DZIECKO SAMO UCIEKNIE OD CIEBIE DO ŻŁOBKA, Z POWODU DUŻEJ ILOŚCI SMRODU !!!
    • mysiaapysia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 18.12.06, 14:41
      Ciagle uchylasz sie od konkretnej odpowiedzi.
      Skoro zaczelas ten jakze pasjonujacy watek, to moglabys chociaz napisac co
      takiego konkretnego widzialas w tych zlobkach? Nie wiem - obsikane dzieci,
      placzace non stop i siedzace bez opieki? A moze opiekunki je bily? Czy cos
      jeszcze gorszego?
      Jesli nic konkretnego nie piszesz, a na pytanie ktore to zlobki wykrecasz sie
      tajemnica (jesli uczestniczylas w badaniach prowadzonych ze srodkow publicznych
      to wyniki nie powinny byc utajniane), to chyba nie myslisz, ze ktokolwiek Ci
      uwierzy?
    • babsee Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 18.12.06, 15:08
      Fakt.Co za profesjonalny PR....
      A swoją droga.jestem na tym forum od poltra roku.I wiem jedno-we Wrocławiu
      żłobki państwowe sa na genialnym poziomie.Natomiast o tym jednym prywatnym to
      juz cale eseje powstaly-jaki syfiasty jest.
      Oczywisice sa dwie,moze trzy placówki na gorszym poziomie-moze tam trafilas?
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
      funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
        • zuszka Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 18.12.06, 22:53
          A Wy Super Mamusie nigdy nie mialyscie watpliwosci jak Wasze pociechy sa traktowane w zlobku kiedy juz Was tam nie ma??
          A moze Wy wcale nie mamusie tylko zatrwozone o walsny sens istnienia panie-ciocie broniace sie zebami i pazurami... Wasz jezyk naprawde pozostawia wiele do zyczenia... az dziwi, ze zadna z Was nie okazala chocby zainteresowania kryteriami oceny tych psycholozek...
          Jestem Mama 2,5 latki, ktora jest w zlobku bo nie stac mnie w tej chwili na inne wyjscie, ale kazdego dnia zastanawiam sie czy jej nie szkodze i czy jest jej tam dobrze.
          Rozumiem, ze czasem nie ma sie innego wyjscia a dziecko samo garnie sie do innych dzieci i wydaje sie, ze wlasciwie jest lepiej byc optymista... Ale ja w odroznieniu do Was dopuszczam taka mysl, ze ona jednak nie jest tam szczesliwa, a zlobek traktuje jak poczekalnie. Aha, i nie mam zamiaru zawziecie bronic pan-cioc bo napewno sa rozne... i takie co za marne pieniadze daja z siebie 100% ale i takie, ktore nigdy nie powinny sie tam znalezc, a pracuja na umowe o prace i niewiele mozna im wlasciwie udowodnic...
          Tak tez zastanowcie sie kobiety-mamy-ciocie!
          Pozdrawiam.
      • stejsi1978 Re: Jakby żłobki były szkodliwe dla dziecka.. 31.12.06, 10:07
        isztarek, czytam Twoje wypowiedzi i pusty smiech mnie ogarnia. Własnie dlatego
        posłałam dziecko do złobka, bo Je bardzo kocham! Jezeli mała rano robi mi "papa"
        i z usmiechem na twarzy wchodzi na sale do dzieci - to chyba jej tam widocznie
        nie torturują??!! zawsze odbieram ja czysciutką, najedzoną, zadowoloną i z
        czystą pieluszką! napewno nie trzymaja małej w zasiusianej pieluszce bo mała ma
        wrazliwa skóre i od razu widziałabym zaczerwienienia...

        a najlepsza odpowiedzia na to ze małej sie zlobek bardzo podoba jest Jej
        zachowanie w weekendysmile kiedy to rano zakłada czapke i chce isc do złobkabig_grin

        na przyszłosc radze najpierw sama sie przekonac JAK TWOJE DZIECKO (jak juz
        bedziesz je miała) reaguje na tego typu instytucje, a potem pisac te bzdury na
        forum... pozdrawiam
    • johana19 Do isztarek 19.12.06, 09:38
      Isztarek na temat dzieci i ich wychowywania powinnaś wypowiadać się dopiero
      wówczas, gdy same będziesz je posiadała. "Sucha" teoria tu niestety nie
      wystarczy. Bo żeby o czymś mówić czy pisać, trzeba mieć o tym faktyczne
      pojęcie. Tak się składa, że też jestem psychologiem, jestem nieco starsza od
      Ciebie i w dodatku "bogatsza" o doświadczenia gdyż od niemal już 2 lat jestem
      MAMĄ. Mojha córka poszła do żłobka mając skończone 15 miesięcy i bardzo się
      cieszę z podjętej wówczas przeze mnie i męża decyzji. Dodam, że mała chodzi do
      państwowej placówki, mąż zaprowadza ją tam rano, a ja odbieram po południu i
      oboje mamy czyste sumienie i nie mamy żadnych wyrzutów z tego powodu. Córcia
      jest przeszczęśliwa gdy może spędzać tam czas w towarzystwie rónieśników i
      cioć, które wręcz uwielbia, poznawać i uczyć się nowych rzeczy, socjalizować
      się, rozwijać swoje umiejętności itp. Z resztą o plusach (przeważających)
      żłobka nie będę Ci pisała, bo widać, że nie przyjmujesz żadnych argumentów,
      które różnią się od przyjętego przez Ciebie punktu widzenia.
      A tak na marginesie to ciekawe, że opinię swoją napisałaś po jednym dniu
      rzekomych "wizytacji", która miała miejsce 14.12. pisząc, że byłyście w kilku
      placówkach. Biorąc pod uwagę odległości między kolejnymi żłobkami i czas pracy
      to ile trwały te "kontrole"? I na jakiej podstawie twierdzisz, że np. dzieci
      były przebierane raz dziennie skoro w żadnej placówce nie spędziłaś całego dnia
      tylko co najwyżej (jeśli w ogóle miało to miejsce) maksymalnie 2 godziny?
      Poza tym mam jezcze jedno pytanie... Kto wyraził zgodę na takie badania?
      Zwłaszcza w tym przypadku, gdy miały być one przeprowadzone przez prywatną
      firmę, planującą otworzyć sobie jakieś prywatne placówki tego typu, a mające na
      celu "zbadanie rynku". Bo wiesz, w placówkach państwowych np. rodzice muszą
      wiedzieć o tego typu "akcjach" bo ja jako mama np. mogę nie wyrazić zgody na
      to, by w czasie, gdy moje dziecko jest pod powierzoną opieką pań ze żłobka, na
      co się godzę podpisując regulamin palacówki, nagle miało przebywać
      w "towarzystwie" jakichś "obcych" osób. I nawet o "głupim" robieniu zdjęć z
      okazji dnia dziecka np. i związanej z tym wizycie fotografa żłobek MA OBOWIĄZEK
      poinformować wcześniej rodziców.

      Asia mama LENY .)(27-01-2005).
      Pierwszy rok życia
      A Lenka ma już...
      • franci7 Re: Do isztarek 29.12.06, 01:49
        Witaj :o)

        Mądrość wychowywania i troszczenia się o Najmłodszych wcale nie przychodzi z
        wiekiem ani z doświadczeniem.
        Te dwa elementy mogą Naszym Trudom Rodzicielskim pomóc, ale bywa i tak - że
        potrafią bardzo zaszkodzić - zwłaszcza, jeśli komuś z nas zdarzy się zupełnie
        nieświadomie powielać błędy Rodziców, czy pod wpływem niedobrych emocji i złych
        skojarzeń (a nawet nabytych uprzedzeń) za wszelką cenę udowadniać całemu
        światu, że zawsze ma się rację i zagłuszać tym sposobem swoją bezradność.

        Dar Mądrego postępowania - szczególnie wobec Dzieci - kształtuje się w nas od
        maleńkości i zapisywany jest przez jakość naszych relacji z Najbliższymi
        (Rodzicami, Rodzeństwem, Opiekunami)...
        To Dar i przywilej, który może nosić w sobie każda osoba - i z którego - Drogie
        Mamy - warto skorzystać, a przynajmniej wysłuchać i przemysleć.
        Wylewanie złośliwości niczemu nie służy.

        Ojciec Święty nie musiał stawać się tatą - by ojcowską ręką prowadzić tak wielu
        i służyć im dobrą radą również w materii życia rodzinnego...
        Nie zawsze też mówił prawdy wygodne naszym oczekiwaniom...

        Prowadzę zajęcia z Maluszkami - już 1,5 rocznymi - zawsze w towarzystwie
        najbliższych Im Opiekunów.
        Nauczyłam się nie oceniać rozwiązań wychowawczych Rodziców - nigdy do końca nie
        znamy przyczyn Ich wyborów (często niezwykle bolesnych i trudnych) i nie
        widzimy konsekwencji, jakie z tego tytułu zdecydowali się ponosić.
        Nie przypisujmy sobie prawa do sądzenia zachowań innych - nie wiemy jakie
        jeszcze okoliczności napotkamy w życiu, którym zdołamy, a którym nie zdołamy
        sprostać.

        Wiele lat temu mnie również ciagano po przedszkolach w celu wizytacji i
        odbywania praktyk, obserwacji Maluszków - PRZEŻYŁAM KOSZMAR.

        Być może sytuacje, których byłam świadkiem wielu z Mam korespondujących na
        forum wcale by nie dotknęły - mnie jednak poruszyły - a to oznacza, że i moje
        dzieci (o podobnej do mnie wrazliwości) także mogłyby poruszyć i bolesnie
        dotknąć. Ten fakt z pewnością wpływa i będzie wpływać nadal na różnice w
        dokonywanych przez nas wyborach.
        Ale każdy taki wybór należy prawdziwie uszanować.

        Jestem mamą dwóch cudownych dziewczynek, dla których odważnie podjęłam trud
        pozostania w domu - choć niejednokrotnie wybór ten stawia naszą Rodzinę w
        kłopotliwych sytuacjach - na szczęście, jak do tej pory - mozliwych do
        przeżycia. Wyznaję uczciwie, że jest to trud - związany nie tylko z jakością
        bytu (standart wyposażenia domu, ubioru, czasem wyglądu...), ale i psychiki -
        która musi stać się odporna na hormonalne zawirowania związane z karmieniem,
        niedospaniem, niedożywieniem - w przypadku stosowania ścisłej diety przy
        Maleńkim alrgiku czy astmatyku... Dochodzą jezcze dylematy natury społecznej -
        wbrew utratym opiniom - niepopularność wyboru "domowej" drogi wychowawczej i
        krytyczna jej ocena obsesyjnie głośno i po częstokroć wypowiadana przez
        wszystkie bliżej mieszkające dobrze życzące młodej mamie "psiapsółki", które -
        rzecz jasna - wybrały inaczej...

        Tu nie chodzi o czyste sumienie - tu chodzi o dobro naszego - tego jedynego i
        niepowtarzalnego Dziecka. Tej Maleńkiej Istoty, która właśnie kształtuje swoją
        tożsamość - w dużej mierze przez zapisywanie w sobie obrazów rzezcywistości i
        relacji, jakich na co dzień doświadcza.
        Naszym zadaniem jest zapewnić Jej jak najlepszy - dobry rozwój.
        Jeśli znamy siebie i staramy się wobec siebie być uczciwi - postaramy się też
        poznawać swoje Pociechy i zapewniać im, to czego właśnie potrzebują.

        Isztarku - Twoją wypowiedź odbieram jako cenny sygnał alarmowy !
        Wszystkim nam - Mamom - potrzeba co pewien czas przypominać o zagrożeniach,
        jakie istnieją w otoczeniu naszych Pociech, byśmy nie nie traciły na czujności !

        Dziękuję
        mama

    • tomduska Ależ ja nie ODDAJĘ mojego dziecka nikomu!!! 19.12.06, 12:02
      Ja poprostu prowadzę dziecko na 8 godzin do żłobka. Zostawiam go tam pod opieka
      wykwalifikowaną. Uważam, że lepiej żeby opiekowały się nimi osoby, które
      wiedzą jak to robić, niż trafić np. na nianię która nie ma właśnych dzieci i
      eksperymetowała by z nim lub wygłaszałaby takie dziecinne i naiwne opinie.

      Nie wiem z jakiej okazji masz możliwośc oglądania żłobka od "kuchni", ale widze
      że powołano nieodpowiednią osobę do takiej funkcji.

      Ja mam możliwość kontrolowania domów pomocy społecznej i wiesz? doskonale
      zdaję sobie sprawę co tam się dzieje, ale nigdy przenigdy nie potrafiłabym
      zarzucić rodzinie mieszkańca dps-u, że nie mają serca i że robią źle!
      Ale to pewnie wynika z dojrzałości... jaki jej poziom, takie opinie i sądy...
      --
      Magda i Mikołaj(16.04.04)
    • magkruk Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 19.12.06, 12:09
      Tak sobie czytam te "mądre" zdania a szczególnie twoje mnie poruszyło Pani
      isztarek i zastanawiam się czy wogóle masz jakiekolwiek pojęcie o instytucji
      zwanej żłobkiem!! Chyba NIE! Więc mysle sobie , że chyba nie masz prawa oceniać
      rodziców, którzy oddają dziecko do żłobka!
      • bialczak Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 19.12.06, 14:32
        no to i ja dopisze się jako wyrodna matka zanim urodziłam długo wyczekiwane
        dziecko wiedziałam,że bede musiała oddać je przynajmniej na 6 h do żłobka i co
        ja nie powinnam moze miec dzieci tylko dla tego,że mieszkam z daleka od rodziny
        ktora mogłaby mi pomóc a na nianie mnie niestać jest różnica w cenie 1000 zł
        dobrze aby mi na skarpetki starczyło.Głupia babo ,że tak grzecznie cię nazwe
        zanim zajmiesz się mieszaniem ludzi z błotem zastanów się!Zajmuje się pracą
        społeczną kocham moją prace i to też jest jeden z powodów dla których chce
        wrócic do pracy lepsza jest sflustrowana niespełniona matka w domu .Kre... i
        mówi,że jest psychologiem chyba zaocznie ukonczyłaś szkołe albo chodziłaś do
        żłobka i ktoś cie skrzywdził.Prywatne lepsze-chyba droższe.
          • agniecha1976 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 19.12.06, 21:30
            Kolezanko mialas spadac stad.
            Jak bedziesz miec dzieci to wrocimy do tematu. Chcialam CI zwrocic uwage, ze
            jak je bedziesz miec to tez nie zawsze bedziesz je przebierac od reki, nie
            zawsze bedzie czyste, nie zawsze CI sie bedzie chcialo sie z nim bawic. Nie raz
            bedziesz odliczac minuty do jego zasniecia, bo bedziesz zrabana na maxa.
            Bedziesz na nie krzyczec i nie raz zdarzy Ci sie dac klapsa i nie raz przy
            TObie dziecku stanie sie krzywda: spadnie z krzesla, zadrapie reke, zakrztusi
            sie, bedzie sie bawilo samo, a TY bedziesz ogladac serial. Zdarzy Ci sie to na
            prawde nie raz, nie dwa. JEzeli bedziesz musiala przy okazji popracowac, zrobic
            obiad, posprzatac to dziecko bedzie zostawiane samo sobie, bo inaczej kobieto
            sie po prostu nie da !!! Zycie weryfikuje takie podejscie jak Twoje. Wiec
            powiedz mi moja droga upierdliwa kolezanko co wiecej moze sie zdarzyc poza tymi
            wszystkimi przypadki, ktore wymienilam naszemu dziecku w zlobku????
            Przepraszam pozostale forumowiczki za tak ostre potraktowanie tematu, ale same
            przyznajcie, ze nasze dzieci sa czystsze w zlobku niz w domu.Dlaczego w domu
            musze go przebierac dwa, trzy razy, a w zlobku jest przez caly dzien w jednym
            ubranku i wychodzi prawie zawsze czyste. Pewnie PAnie maja tysiac ubranek,
            przebieraja go, a jego domowe ciuszki piora w trakcie dnia, zeby na wieczor
            bylo czyste i gotowe hehe. Prosze zeby ta Pani nas juz nie odwiedzala.
            --
            www.wielkaucieczka.pl
            • mynekk Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 19.12.06, 22:00
              nie, no proszę!jako wyrodna matka wolałam dać syna do żłobka, niż nie mieć mu co
              podać do jedzenia, nie pracując, i siedząc z nim w domu.Niestety, z jednej
              pensji nie da się wyżyć, chyba że jest to penasja jakiegoś dyrektora (a może i
              psychologa??) sad dlatego proszę Cię, Isztar, zastanów się, pani Psycholog,
              zanim cos palniesz...
    • mysiaapysia Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 29.12.06, 10:59
      Jestes w domu z dziecmi i taka byla Twoja decyzja - chwala Ci za to.
      Ale sama napisalas - nie sadzmy innych.
      Mysle, ze wielu rodzicow zanim poslalo swoje dzieci do zlobka naprawde
      gruntownie to przemyslalo i wiele razy ocenialo swoja sytuacje.
      Wyobraz sobie np:
      - matka samotnie wychowujaca dzieci - musi sama zarabiac (bo alimenty nawet jak
      sa placone, to w wiekszosci wypadkow sa niewielkie)
      - ojciec i matka - kazde z nich dlugo sie uczylo i jeszcze dluzej zapracowywalo
      sobie na doswiadczenie i pewna pozycje w pracy, maja swoje ambicje (to chyba
      nie jest nic zlego?) i chca sie w zawodzie realizowac, poza tym chca i
      potrzebuja wyjsc z kawalerki, a zeby kupic mieszkanie trzeba wziac kredyt, na
      ktorego splate idzie jedna pensja
      Oczywiscie, czesto sa dziadkowie,ale albo mieszkaja daleko,albo jeszcze pracuja
      i zarabiaja choc troche wiecej niz glodowa wrecz emerytura.
      Poza tym dajac dziecko do zlobka na poczatku sprawdzamy reakcje dziecka, czy
      sie zmienilo, czy dobrze sypia, spi, jak sie rozwija, czy duzo nie choruje - od
      tego zalezy, czy pozostanie w zlobku, czy trzeba bedzie szukac innej
      alternatywy (czyli np. nianki, ale jesli nie ma zaufanej osoby, co do ktorej
      wiadomo, ze nie pali, nie oglada TV itd, to jest prawdziwy klopot).

      Wiec naprawde, wielu rodzicow dobrze ta sprawe przemyslalo i caly czas sa
      czujni - bo kochaja swoje dziecko i to bardzo, bardzo mocno.
    • aska_kit Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 29.12.06, 15:58
      Sama oddam dziecko do żłobka, jak skończy 5 miesięcy. I pewnie zdecydowałabym
      się na żłobek prywatny, gdyby:
      a) takowe w ogóle były (w Warszawie przyjmują niestety starsze dzieci)
      b) gdybym miała PEWNOŚĆ, że w prywatnym zajmą mi się dzieckiem zgodnie z
      wszelkimi prawami nauki, techniki, logiki, Biblii i Koranu.
      A skąd mam wiedzieć, że akurat prywatny lepszy??? Wszystko zależy od ludzi,
      którzy tam pracują. Jak wszędzie zresztą...
      • asiamarta1 Re: Jak możecie oddawac swoje dzieci do żłobka?? 29.12.06, 20:33
        Jestem mamą 2,5-letniej Martusi.Obie jesteśmy w domu,mimo iż nasza sytuacja
        finansowa jest bardzo trudna.Podjęliśmy taką właśnie decyzję wraz z moim
        partnerem.Powód był jeden-nie zamierzaliśmy oddawać naszego dziecka w ręcę
        obcych ludzi.Co więcej nie oddałabym Marty pod opiekę nawet tym najbliższym-
        babciom czy dziadkom.Dlaczego?Dlatego,że okres do 3 roku życia życia jest dla
        rozwoju dziecka najważniejszy.I to my-rodzice powinniśmy mieć wpływ na
        wychowanie naszego dziecka.Argumenty o socjalizacji dziecka,czy tego że
        nauczyło się w żłobku piosenki czy wierszyka są dla mnie bzdurne.Moje dziecko
        zna piosenki,wierszyki i jest towarzyskie,roześmiane . I nie potrzebuje do
        tego "cioć",choćby były najcudowniejsze.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka