Dodaj do ulubionych

weekend majowy

24.04.07, 08:31
w "moim" żłobku Pani "ciocia" zapytała mnie: jak z weekendem majowym? bo
Panie chciałyby sobie zaplanowac wolne...potem poprawiła się mówiąc ze muszą
znac liczbę dzieci które przyjdą ponieważ trzeba zaplanować ilość
wyżywienia...Może się mylę ale odniosłam wrażenie że Pani chodziło o to
że "lepiej" byłoby gdybym nie przyprowadzała dziecka w przyszłym tygodniu
wtedy Panie miałyby tydzień wolnego....
Sama nie wiem co o tym myslec....niestety ja nie planuję urlopu w związku z
czym nie sadziałm że będę miałą jakikolwiek problem z synkiem...
chciałam w związku z tym zapytac was...rodziców dzieci żłobkowych....jak wy
planujecie ten tydzień...???
czy należy mieć skrupuły przyprowadzając dziecko w "te" dni ???
Edytor zaawansowany
  • jponikowska 24.04.07, 08:51
    Ja mam dziecko w żłobku i "ciocie" mojego dziecka zapytały mnie o to samo. Ja
    naprawdę nie widzę w tym nic dziwnego. Przypuszczam, że jakieś 2/3 Polski
    bierze urlop w te dni a z pewnością w Twojej rodzinie również znajdzie się
    ktoś, kto będzie szczęśliwy mogąc zaopiekować się Twoim dzieckiem przez te 2
    dni pracujące w tygodniu.
    W końcu te kobiety opiekują się Twoim dzieckiem jak swoim bez żadnego ale i za
    naprawdę niewielkie pieniądze są zawsze usmiechnięte o gotowe na poswięcenia.
    Co Ci zależy? Po co robić z igły widły? Przecież one nie są robotami. Ja tam
    wolę, żeby one tez mogły wypocząć i po tygodniu wrócić ze zdwojoną energią. nie
    wiem jak Twoje ale opiekunki mojego dziecka naprawdę na to zasługują.
  • agnus999 24.04.07, 09:23
    Być może 2/3 Polski ma wolne w ten majowy tydzień, ale co z pozostałą 1/3
    Polski? Moje maleństwo jest w tej chwili chore i jestem na zmianę z mężem z nim
    w domu (oczywiście na urlopie, a nie na chorobowym). A w przyszłym tygodniu
    "ciocie" zrobiły sobie wolne (pewnie nie urlop, bo ten będą wykorzystywać w
    wakacje, a mnie już nic nie zostanie). Zastanawiałam się nawet czy nie zgłosiić
    tego do jednostki nadzorującej żłobki, ale po prostu sie boję, że potem "ciocie"
    będą wyżywać się na dziecku. Także jak nie jesteś w sytuacji w której nie masz
    co zrobić z dzieckiem to nie oceniaj innych!
  • makurokurosek 24.04.07, 12:39
    uważam, że przemawia przez ciebie złość bo wybrałaś urlop. żłobki będą działały
    jeżeli będą chętni, listy dzieci które przejdą w te dni, są robione po to aby:
    - intendentka wiedziała ile śniadanek, obiadków przygotować ( jak przygotuje na
    wszystkie dzieci to nikt im nie zapłaci, zwrot za jedzenie jest gdy dziecko
    opuści kolejne 4 dni, czyli na jedno dziecko to już wychodzi 16zł)
    - ustalić ile opiekunek jest potrzebnych, czy konieczne jest aby wszystkie grupy
    działały, czy połączyć w jedną.

    Dziewczyno zastanów sie to jest długi weekend, większość firm nie pracuje, więc
    skąd u ciebie taka złość, że żłobek też chce wiedzieć na co może liczyć.
  • agnus999 24.04.07, 18:00
    Ciocie wyraznie dały mi do zrozumienia, że one juz maja rozpisane urlopy, a mój
    synek, który byłby jedyny w tych dniach bardzo by im pokrzyżował plany. I nie
    przemawia przezemnie złość tylko zdrowy rozsądek. Dlaczego we wszystkich firmach
    są ustalane dyżury (choć pewnie nic się nie będzie działo), a dla żłobka to taki
    problem?
  • hana00k 24.04.07, 17:40
    Rozczaruję cię-biorą urlop bo nikt za darmo im wolnych dni nie daje a pytją
    dlatego,żeby wiedziec ile będzie dzieci i ile z nich musi zostac,żeby zapewnic
    opiekę tym dzieciom!!!!!!!
  • agnus999 24.04.07, 18:03
    A mi się wydawało, że można mieć max 26 dni urlopu na rok. Skoro żłobki są
    zamknięte jeden miesiąc w wakacje, to nie wiem skąd ciocie mają tyle urlopu?
  • hana00k 24.04.07, 18:17
    Nigdy nie biorą całego urlopu bo muszą przygotowac grupy do przyjęcia nowych
    dzieci[sprzątanie,pisanie planów wychowawczych,dekoracje itp.]a skoro uważasz,że
    mają tyle dni wolnych za'' frico''to przyjmij się do pracy do żłobka to też
    będziesz miała
  • filipianka 28.04.07, 11:14
    w naszym żłobku ciocie urlopują w lipcu
    w lipcu jest 22 dni roboczych
    więc z 26 mają do wykorzystania jeszcze 4

    niby dlaczego miałyby przychodzić wszystkie w weekend majowy żeby w każdej
    grupie zajmować się 5 dzieci
    przecież żłobek nie jest zamknięty
    to źle że pytają?
    może prognozują na podstawie poprzednich lat że będzie w całym żłobku np 15
    dzieci i zostają panie bez urlopu w liczbie 2
    pytają bo jeśli okazałoby się że jednak przyjdzie 30 dzieci to dodatkowe 2
    panie zrezygnują z planowanego urlopu
  • wanilia39 24.04.07, 08:55
    u nas w złobku ciocie pytaly o to samo. w sumie je rozumiem. pomijając
    wszystko - bez sensu, żeby złobek hulał na 100% jak będzie 4 czy 6 dzieci.
    A pewnie tyle będzie. Ja na szczęście pracuję dopiero 4 - wtedy mąz ma wolne 9
    chybasmile)
    Pozdrawiam
    --
    wanilia39.blox.pl/html
  • agab72 24.04.07, 09:41
    Może i 2/3 Polski ma wolne ale w takim razie niech 2/3 Pań ze żłobka weźmie
    wolne a 1/3 niech przyjdzie do pracy zaopiekować się 1/3 dzieci rodziców,
    którzy wolnego nie mają. Ja i mój mąż pracujemy, ponieważ często (z uwagi na
    choroby dziecka) nie ma nas w pracy i wolne wykorzystujemy właśnie na ten czas
    a nie na okres gdy dziecko jest zdrowe.
    Wprawdzie będzie w okolicy jeden dyżurny żłobek, ale posyłanie dziecka w obce
    miejsce do obcych dzieci i opiekunek nie jest moim zdaniem najlepszym
    rozwiązaniem.

    Pozdrawiam.
    Aga.
  • jponikowska 24.04.07, 09:54
    A kto powiedział, ze "w obce" czy "do obcych"? nikt Pani do niczego nie
    zmusza.. Ale swoją drogą jakie to Polskie, że rodzice zachowują się jakby
    żłobek należał im się jak psu miska. Nie wiem skąd Pani jest ale w Warszawie
    rodzice zabijają się o miejsca w żłobkach żeby nie musieć płacić po 2000
    nianiom. I tylko Ci na poziomie potrafią to docenić bo Ci, którym się wszystko
    należą maja właśnie takie podejście jak Pani.
    Nie chodzi o to, że ktoś chce Pani zrobić krzywdę i zamknąć żłobek na 2 dni, bo
    na pewno będzie on otwarty jeśli chociaż jedno dziecko przyjdzie, ale chodzi o
    nastawienie. Można przecież się postarać i zrobić wszystko, żeby te opiekunki
    mogły sobie wziąć urlopy.. Ale skoro Pani uważa, że jak Pani nie może pójść
    wtedy na urlop to nikt nie może to trudno... przecież się Pani należy...
  • aguszak 24.04.07, 15:03
    agab72 napisała:

    > Może i 2/3 Polski ma wolne ale w takim razie niech 2/3 Pań ze żłobka weźmie
    > wolne a 1/3 niech przyjdzie do pracy zaopiekować się 1/3 dzieci rodziców,
    > którzy wolnego nie mają.

    I zapewniam Cię, że po to się robi te listy dzieci, żeby własnie część
    personelu miała wolne, a nie całość. Nie ma przymusu, bo jakby był, to
    napisaliby, że żłobek jest nieczynny w dniach od 30.04-04.05 i wtedy można by
    było mieć żal, a one się pytają, kto nie przyjdzie, a nie kto przyjdzie, żeby
    poplanować sobie rozkład grup i pracy w związku z tym.
    Uważam, że podnosicie niepotrzebnie larum!

    --
    Kalendarz Matika
  • agab72 24.04.07, 15:32

    "I zapewniam Cię, że po to się robi te listy dzieci, żeby własnie część
    personelu miała wolne, a nie całość. Nie ma przymusu, bo jakby był, to
    napisaliby, że żłobek jest nieczynny w dniach od 30.04-04.05 i wtedy można by
    było mieć żal"
    .....i właśnie "mój" żłobek jest w te dni nieczynny. Z 3 żłobków w mojej
    okolicy zebrano te dane i wytypowano żłobek w którym było najwięcej chętnych
    (łącznie ok. 30 - 40 dzieci z tych 3 żłobków). Niestety nie mam wyboru i muszę
    wysłać dziecko w "obce" miejsce. Nie obawiam się oczywiście, że Panie bedą złe
    ale o reakcję dziecka na nowe środowisko. I niestety nadal nie rozumiem czemu
    do 20 dzici z "mojego" żłobka nie może przyjść 5 Pan - a reszta na urlop.
    Gdy Panie wcześniej pytały czy moje dziecko przyjdzie wyraźnie sugerowały, że
    większość dzieci nie przychodzi i może się okazać że moja córka będzie jedynym
    dzieckiem. Później kilkakrotnie dopytywały czy na pewno nic nie wymyślimy....
    Nie mam nic przeciwko urlopom Pań ze żłobka, ale wszytsko chyba dałoby się
    połączyć...
    Ciekawe czy ten "problem" pojawi się też 07 czerwca ?

    Pozdrawiam.
    Aga.
  • sisi.sunshine 24.04.07, 10:21
    ja wszystko rozumiem...każdy chce miec urlop... "ciocie" w moim złobku uważam
    za świetne kobiety (poza jednym wyjątkiem) i wiem że i one maja prawo do
    wypoczynku...wszystko jasne....tylko
    tak jak moje przedmówczynie ja równeiż wykorzystałam urlop na chorobę
    dziecka...a niestety mieszkamy w wawie sami i nie mam z kim zostawić małego,
    więc wychodzi na to że bedę musiała opłacic nainię na 3 dni (obcą) bo ciociom
    należy się też urlop...powtarzam ja wszystko rozumiem....
    ale troszkę wkórza mnie że musze kombinować, skoro tak naprawdę nie
    powinnam....bo przecież żłobek jest dla pracujących rodziców...a ciocie tak jak
    ja mają wolne weekendy i święta, i tez maja swoje urlopy, przeciez nikt im
    (tymbardziej ja) nie zabrania tego....
    przyznam szczerze że nie wiem co zrobić, nie chce wyjść na zołze co nie daje
    Paniom odpocząc...wiem że im się to nalezy, ale swoją droga każdy wybiera zawód
    jaki ma, nikt nikogo nie trzyma na siłę, za tą pracę dostaja
    wynagrodzenie...więc nie róbmy z nich też ofiar...ja jestem bardzo wdzięczna
    kobietom które wychowują mojego synka....wiem że to nie łatwy zawód...
    cholera....mam dylemat....
  • jponikowska 24.04.07, 10:31
    Nic na siłę.. nikt nie będzie Cię potępiał za to, ze pójdziesz do pracy. Na
    pewno znajdzie sie przynajmniej kilkoro takich rodziców i - powtarzam - na
    pewno żłobek będzie czynny, a panie jakoś się podzielą.
    Ja również nie potępiam za to, że rodzice zostawią w te dni dzieci w żłobku. Ja
    tylko walczę z przekonaniem, ze złobki i opieka Państwa się rodzicom NALEŻY. Bo
    mnie to wkurza. Sama jestem rodzicem i staram się doceniać to, ze opiekunki
    pracujące za marne grosze tak bardzo sie starają i że nasze dzieci za nasze
    marne grosze (a właściwie nic za opiekę) są świetnie wychowywane pod naszą
    nieobecność. Owszem, każdy wybiera sam zawód, ale chwała tym paniom, że wybrały
    ten najmniej płatny, wymagający najwięcej poswięcenia i O ZGROZO! tak
    niedoceniany przez najbardziej odciążanych czyli nas RODZICÓW. Trochę
    empatii... i może gestu... Proszę!
  • koracz7 24.04.07, 10:49
    ja z długim weekendem na szczęscie nie mam problemów. Myslę, że Paniom w żłobku
    nie chodziło o to by dac do zrozumienia aby dziecka nie przyprowadzać, tylko
    badały sytuacje ile bedzie dzieci i ile Pań bedzie mogło miec wolne. A
    wiekszość z was doszukuje się niewiadomo jakich podtekstów. Może lepiej było
    zapytac wprost czy złobek będzie w te dni czynny lub czy będzie jakas inna
    zorganizowana na ten czas opieka?!
    Ja mam wiekszy problem. Niestety ani mąż ani ja nie będziemy miec urlopu w
    wakacje. A żłobek w sierpniu będzie nieczynny. A to jedyny żłobek w naszej
    okolicy. Nie ma innego dyzurującego. Na jeden tydzień zaoferowała się moja
    mama, że zajmie się Nati, ale 3 pozostałe tygodnie to nie wiem co znia zrobię.
    Może powinnam byc jak kukułka i ją podrzucić.... tylko gdzie i komu??
    Pozdrawiam.
    K.
  • jponikowska 24.04.07, 10:55
    A do którego żłobka chodzi Pani mała? Wiem, ze mój żłobek będzie czynny w
    wakacje a np. moje dziecko nie będzie wtedy chodziło więc moze dałoby się jakoś
    ulokować Pani dziecko w miejsce mojego na ten miesiąc...
  • agab72 24.04.07, 11:17
    jponikowska, jestem z Warszawy i wiem, że ciężko jest o miejsce w żłobku.
    Jeszcze kilka lat temu na moim osiedlu było 5 żłobków a obecnie są 3 i
    dodatkowo dookoła wyrastają nowe odiedla, do których sprowadzają się ludzie z
    małymi dziećmi....
    W mojej firmir też wiele osób idzie na urlop ale reszta pracuje. Skoro wiadomo,
    że do żłobka z 90 ma przyjść 30 dzieci (1/3) to niech do pracy przyjdzie tyle
    osób aby móc zapewnić opiekę tej grupie a reszta Pań niech się urlopuje.
    Wszystko przy odrobinie chęci da się pogodzić.
    Wiemy dobrze, że i my dorośli czasem nie lubimy nowych "obcych" nieznanych
    miejsc. Wiem, że i młodzieży szkolnej trudno jest zaaklimatyzować się w nowej
    szkole i klasie. Te nasze maluchy przyzwyczajają się do dzieci, Pań sali, wiem,
    że dla niektórych problemem jest przejście do sali obok na teatrzyk.
    Uważam, że żłobki są dla dzieci a nie odwrotnie i to nie dlatego że coś mi się
    należy za podatki które płacę. Te instytucje poprostu zostały stworzone dla
    rodziców dzieci pracujących.....

    Pozdrawiam.
    Aga
  • sisi.sunshine 24.04.07, 11:39
    widzisz koracz to nie chodzi o doszukiwanie się tylko o konkretne
    informacje....ja własnie zapytałam wczoraj czy żłobek bedzie nieczynny, na co
    Pani odpowiedziała mi "no właśnie nie wiemy" ....i dlatego pisze że mam
    dylemat, bo nie chcę żeby była taka sytuacja że moje dziecko przyjdzie jako
    jendo z nielicznych, albo nie daj boże jedyne...i będę miała wyrzuty że przez
    to "ktoś musiał" się nim zająć....
    dziś porozmawiam z inna ciocią...napewno znajdzie się jakies wyjscie, popytam
    też innych rodziców jak planują "te" dni.
    pozdrawiam

  • makurokurosek 24.04.07, 12:45
    ciekawa jestem czy tak samo burzycie się na miesięczną przerwę w wakacje, bo
    przecież wy wybrałyście urlop, czemu ciocie mogą iść na urlop kiedy wy nie
    możecie. Żłobki rozwiązały sprawę z długim weekendem, tak samo jak i z
    wakacjami. Jeżeli w danym żłobku zostanie mało dzieci to może on je przekazać do
    żłobka dyżurnego. Ale oczywiście dla was to taki problem. żłobek zachowuje się
    ok, zapewnia opiekę( albo tworzy grupę łączoną, albo jest żłobek dyżurny), a czy
    wy jesteście ok?
  • tasia33 24.04.07, 12:52
    BRAWO!!! Super podejście!
    A gdybyście miały nianię i ona spytałaby was czy ewentualnie mogłaby wziąć
    wolne w długi weekend majowy? Wtedy byście to rozważyły bo przecież na niej Wam
    zależy. A Panie ze żłobka to pewnie wyrobnice, które są i będą a Wy tylko
    możecie sobie po nich pojeździć bo nikt inny sobie na to nie pozwoli.
    Panie Oburzone, nie myślcie, ze jesteście lepsze od tych Cioć, bo one się nie
    oburzają, że idziecie do pracy i zostawiacie z nimi dziecko! Powinno Wam na
    nich zależeć jak na największym Skarbie bo dzięki nim możecie sobie wygodniej
    żyć. To sa naprawdę "święte kobiety"!
  • agab72 24.04.07, 13:14
    W żłobku do którego chodzi moje dziecko jest 90 dzieci i 18 czy 20 Pań. Jeśli
    wiadomo, że przyjdzie 15 dzieci, czy nie mogą też przyjść do pracy np. 3 - 4
    opiekunki ?? Czy nagle cały kraj ma stanąć ?? Wiele firm pracuje w "okrojonym
    składzie". Przecież banki, służba zdrowia, komunikacja czy handel bedą
    funkcjonować - co mają zrobić pracujący rodzice sad

    Pozdrawiam.
    Aga.
  • jponikowska 24.04.07, 13:26
    No właśnie... PANIE OBURZONE, zaprowadzajcie dzieci do żłobka i przekonajcie
    się, że ciocie nawet sie nie skrzywią nie mówiąc już o wyrzywaniu się na
    dzieciach. One tak samo jak inni ludzie dadzą sobie radę i odpowiednio to
    zaplanują bo mają taka sytuację co roku i doskonale wiedzą jak sobie z nią
    radzić. Tylko nie udawajcie poszkodowanych teraz gdy pokazałyście, że te
    opiekunki nic dla Was nie znaczą. Po prostu brak klasy. Tu nie o urlopy
    przecież chodzi, ale Wy tego nie rozumiecie i nie zrozumiecie bo nawet nie
    macie na to ochoty. Lepiej olbrażać się na to, że chcą zaplanować odpowiednio
    wszystko począwszy od ilości personelu, skończywszy na ilości zamawianego
    jedzenia. One nie zasługują na to Wasze durne oburzenie bo nawet nie pomyślały,
    żeby się wykręcić od opieki nad Waszymi "biednymi" dziećmi nie mającymi się
    gdzie podziać, skazanymi na obcych, bo zawsze są na zawołanie i zawsze były i
    zawsze będą. Szkoda, że te panie nie mogą decydować, którzy rodzice zasługują
    na to, żeby opiekowały się ich dziećmi, a którzy nie.. Szkoda szkoda...
  • platneprzyodbiorze 16.05.07, 11:56
    Rozumiem, że pani "nie brak klasy". Ale słownika ortograficznego to chyba
    jednak Pani brakuje.
  • malwisienia 24.04.07, 11:39
    u nas nie ma problemu, trzeba tylko wcześniej zgłosić w jakie dni jakiego
    dziecka nie będzie, bo panie musza pieczywo zamówić; jak zgłaszałam nieobecność
    córki na cały długi weekend to inna mam zgłaszała tylko na 2 maja i nikt
    problemu nie robił
  • sisi.sunshine 24.04.07, 13:53
    Jezusicku !!!!!! Kobiety uspokujcie się !!!!! No przecież nikt tu nie chce
    nikogo wykorzystywać.....Boshe !! sad załamałam się jak poczytałam wasze
    wypowiedzi, szczególnie te ostatnie ....
    Przeciez to nie o to chodzi....

    Ja gdybym miała wyjście nie zaprowadzałabym mojego synka do żłobka na te dni...
    Gdyby moja "firma" nie pracowała, oczywiście zostawiłabym synka w domu...niech
    sobie Pani odpoczywają, przeciez nikt im nie broni.
    Ja bardzo szanuje każdą instytucję zajmującą się dziećmi, a już szczególnie tę
    w której jest mój kochany synuś...Szanuję personel i ich wkład w rozwój mojej
    pociechy...to wszytsko zostało odebrane jak atak na Panie Wychowawczynie, że
    niby chca wolne...nie o to chodzi kobiety!!!! Nie uważam te Panie za roboty
    które mają wychowywać moje dziecko zawsze kiedy tego chcę....Bzdura jakaś
    kompletna....
    Przede wszystkim chodziło mi o rozpoznanie sprawy czy i jak działają tego
    dnia "inne" złobki i jak robią inni rodzice.
    A poza tym dla mnie dzień roboczy to dzień roboczy, urlop to urlop a wolne to
    wolne....przeciez wszystko jest wczesniej ustalane....
    Każdy ma prawo do urlopu i zapewne nasze "ciocie" tez mają swoje urlopy
    poplanowane...więc nie róbmy z tych kobiet biednych sierotek które za karę
    siedzą z naszymi dzieciaczkami....i nie mają prawa do odpoczynku....bo mają i
    napewno z tego korzystają....no bo w końcu dlaczego nie ????

    i to nie o to chodzi że ktoś może wziąc urlop a nie bierze "bo dziecko ma
    przecież złobek"
    chodzi o to że niektórzy nie mogą wziąć urlopu i są w kropce bo żłobek to
    jedyne miejsce w którym mogą zostawić pod opieke swoje dziecko....

    a wy to traktujecie jako "moje widzimisie" że żłobek ma pracować i już ....
    jakaś kompletna bzdura

    bez nerwów kochane kobiety.....wiosna idzie....nie stwarzajmy sobie same
    problemów których nie ma.... smile

    pozdrawiam ciepło....
  • ewa_mama_jasia 24.04.07, 14:14
    Z chęcią zapytałabym wszystkie te oburzone autorki postów, czy wiedzą
    dokładnie, że ich żłobki nie będą działać, czy tylko się domyślają. Ciekawa
    jestem odpowiedzi.
    I jestem ciekawa, ile osób w te dni pośle dzieci do żłobka a ile zostawi w
    domu.
    Nie rozumiem powodów tego oburzenia. Mój żłobek jest jednym z kilkudziesieciu
    zrzeszonych w Zespole żłobków domyślam się więc, ze we wszystkich tych żłobkach
    panują podobne procedury. Mnie tydzień temu zapytano, czy dziecko przyjdzie
    30go, 2go i 4go. Po mojej odpowiedzi twierdzącej wpisano go na listę w te dni i
    to wszystko.
    Nie widzę problemu. W moim żłobku są 4 grupy, w każdej około 4-5 pań, razem
    około 20. Jeśli większość rodziców nie przyprowadzi w te dni swoich dzieci, to
    dlaczego np. połowa z tych pań nie mogłaby wziąć urlopu. A żeby to wszystko
    zaplanować, kierownictwo żłobka musi mieć chociażby wstępną informację, ile
    dzieci będzie w te dni. To samo dotyczy przygotowania racji żywnościowych. Po
    co przygotowywać w ciemno 100, jeśli będzie np 20 czy 30 dzieci?

    --
    Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • taja11 24.04.07, 18:00
    W moim żłobku-POZNAN GRUNWALD pani wyszła na korytarz i spytała się po prostu
    czy moje dziecko przyjdzie do żłobka w długi weekend powiedziałam że tak i to
    wszystko.Nigdy nie było u nas jakiś uwag.
  • nikanik 24.04.07, 18:09
    to normalne, ze panie pytaja
    zlobki i przedszkola pracuja normalnie
    ale panie tez chca wziasc uyrlopy i chca w zwiazku z tym znac liczbe dzieci,
    musza wiedziec jak dzielic grupy, ile opiekunek bedzie potrzebnych
    tak mam w zlobku, tak bylo w przedszkolu
    za to szkola odgornie mowi, ze wolne i kwita.
    urwij sie, nawet jak nie mozesz wziasc urlopu to np pierwszoklaisty w domu nie
    zostrawisz, i co?
    w szkole jakos nikt nie pyta.
    --
    stoimy na głowie i machamy nogami wink))
  • koracz7 24.04.07, 18:52
    Jponikowska dzieki za propozycję. My mieszkamy pod Pruszkowem i Mała chodzi do
    złobka do Pruszkowa. Stąd nasz kłopot z wakacjami. To jedyny złobek w tej
    okolicy. No jest jeszcze prywatny, ale za 1200 zł miesieczne to mnie nie stać.
    No może jakoś wysiłkiem całej zmobilizowanej rodziny damy sobie rade.
    No a o weekendzie majowym to przyznam się, że jeszcze nie myslałam. Ale
    podejrzewam, że Nati zostanie w domu, bo z mężem mamy wolne, tzn. mąż ma chyba
    wolne, a ja jestem nadal na zwolnieniu. Wiec jakoś wokół niej będę kustykac.
    pzdr.
    i życze wszystkim oburzonym i nie oburzonymwink mamom i Ciociom złobkowym miłego
    weekendu.
    Aha jeszcze chciałam napisac nawiązując do którejś z wypowiedzi, że ja też
    miałam w pewnym momencie wyrzuty sumienia jak moje dziecko było w żłobku jako 1
    z 3 w grupie. Ale jak zobaczyłam jak te Panie (sztuk 3) zajmuja się tymi
    dziećmi. TO wygladało jakby każde miało swoją własna opiekunkę, która poświęca
    dziecku 100% swojej uwagi. Wtedy poczułam się jak wyrodna matka. Bo ja zawsze
    mam cos do zrobienia i prawie nigdy Nati nie poświęcam 100% uwagi. Niestety.
    Jeszcze raz pozdrawiam.
    K.
  • dorecha 24.04.07, 20:38
    Witam,
    tak sobie czytam wasze wpisy i jestem w szoku.
    Po pierwsze z tego co wiem (pracuję w żłobku w Warszawie) to wszystie żłobki są otwarte.
    Po drugie wszystkie opiekunki żeby mieć wolny cały, długi weekend muszą wziąć urlop i nikt nie daje im nic za free.
    Po trzecie to pytamy się po to, żeby wiedzieć ile osób ma przyjść do pracy a ile może wziać wolne. Poza tym intendentka musi wiedzieć ile zamówić jedzenia.
    Po czwarte my rozumiemy wszystkich rodziców i staramy sie żeby byli zadowoleni.
    A poza tym dlaczego kilka z was jest do nas i żłobków tak negatywnie nastawiona?
    Z tego co widzę nie wiele z was zdaje sobie sprawe ile wysiłku wkładamy w to żeby dzieciakom było u nas dobrze.
    Mam nadzieję że takich niemiłych rodziców będzie coraz mniej a więcej uśmiechniętych i nastawionych do nas pozytywnie.

    Pozdrawiam żłobkowa Ciocia
  • makurokurosek 24.04.07, 21:19
    sądzę, że niestety rodziców z pretensjami jest mało ale niestety są bardzo
    głośni, przez co starają się być widoczni, według mnie to jakiś kompleks. Z tego
    co obserwuje w swoim żłobku rodzice raczej są zadowoleni z opiekunek i ze
    sposobu prowadzenia żłobka, każdy z nas stara się podejść z dystansem do co
    niektórych opiekunek z mniejszym powołaniem, bo i tak wiemy( przynajmniej ja ),
    że mojemu dziecku nie dzieje się krzywda inaczej nie szła by do żłobka z ochotą.
    A ja jestem wdzięczna tym opiekunką za to, ze pomimo iż maja kilkanaście dzieci
    do pilnowania potrafią być wyrozumiałe, opiekuńcze, potrafią przytulić ale też
    nakrzyczeć.
  • agab72 25.04.07, 09:51
    Ja jestem bardzo zadowolona ze żłobka do którego chodzi moja córka i bardzo
    szanuję pracę jaką Pani opiekunki muszą włożyć w opiekę nad tak liczną w
    państwowych żłobkach grupą dzieciaczków. Martwi mnie jednak fakt, że w moim
    żłobku nie ma dużury dla tych kilkanaściorga dzieciaczków i dzieci te muszą
    powędrować do innego dyżurnego żłobka.
    Myślę, że wszystkie trzy żłobki w mojej okolicy powinny być czynne, oczywiście
    część Pań idzie na urlop a część ma dyżur. Tak jest w mojej firmi - częśc osób
    ma wolne w maju, część w czerwcu i jakoś można się dogadać aby wszyscy byli
    zadowoleni a firma (instytucja) normalnie funkcjonowała.

    Pozdrawiam.
    Aga
  • gabi9921 25.04.07, 23:18
    Jak czytam wasze wywody to aż mnie trzesie ze złości. Ile jest w was nienawiści
    do opiekunek, czy aż tak jesteście nie zadowolone z opieki nad waszymi
    dziećmi .Czy uważacie ,że te kobiety nie mają prawa do odpoczynku.Przecież wy
    także jesteście czasami zmęczeni opiekując się swoimi dziećmi i macie prawo
    odpocząc a te kobiety w większości też maja rodzinny, dzieci i mają prawo do
    urlopu.A zapewniają naszym dzieciom fachową opieke są zawsze uśmiechnięte
    chętne do rozmow a czasami do żartów pomimo zmeczenia,bo każdy z nas wie jakie
    jest jego dziecko i na jakie psoty może sobie pozwolić.pozdrawiam wszystkie
    opiekunki a wam rodzice życze więcej optymizmu w ten wiosenny weekend i
    pomyślcie jaka jest to ciężka praca ale też bardzo wdzięczna bo czyż te nasze
    szkraby nie są naszą przyszłością
  • milena2004 26.04.07, 11:21
    mieszkam w miejscowości gdzie pozostał tylko jeden żłobek i 4 przedszkola i
    włąśnie pani mi dziś oznajmiła że w "te" 3 dni żłobek jest zamknięty a
    dyżurujące jest tylko przedszkole jedno i tam jest już komplet, a ja nie moge
    wziąść urlopu bo już mam wypisnay na miesięczna przerwę w żłobku w lipcu
    pozdrawiam choć nie różowo crying
  • johana19 27.04.07, 15:13
    U nas w żłobku panie prosiły by określić się do czwartku (do wczoraj) czy
    dziecko będzie chodziło do żłobka w długi weekend. Co nie znaczy, że żłobek nie
    pracuje. Pracuje tylko panie chcą wiedzieć, ile z nich może sobie pozwolić na
    urlop w tym czasie bo i tak grupy będą łączone bo żłobek będzie pracował na
    zasadzie dyżuru. Nie widzę w tym nic złego. Każdy z nas chce od czasu do czasu
    odpocząć, a więszość z nas, gdyby miała taką możliwość, wzięłaby te 3 dni
    urlopu i w ten sposób miała pod rząd 9 dni wolnego prawda? Więc nie rozumiem
    dlaczego dziwicie się paniom ze żłobka. To tacy sami ludzie, jak my.

    Asia mama LENY (27-01-2005)
    Pierwszy rok życia
    A Lena ma już...
  • mmala6 30.04.07, 12:59
    ja tez nie rozumiem dlaczego sie ktos dziwi, ze sie panie pytaja o to czy
    dziecko bedzie czy nie. Jak nie ma z kim zostac a rodzice pracuja to dziecko
    idzie do zlobka czy sie to paniom podoba czy nie. Rozne sa sytuacje w zyciu i
    jestem w stanie zrozumiec, ze ktos faktycznie nie ma z kim zostawic dziecka a
    urlopu brac nie chce/nie moze.
    A opiekunki to tez ludzie, ktorzy, nie oszukujmy sie, nie marza li i tylko o
    tym aby opiekowac sie naszymi cudnymi malenstwamiwink ale jak normani ludzie
    chcialby odpoczac. Nie wiem co w tym dziwnego.

    Swoja droga to beznadziejny pomysl brac urlop zamiast chorobowego. Przeciez po
    to jest opieka na dziecko aby z tego korzystac. A ze 80%, no coz, odpadaj
    koszty dojazdu do pracy, obiadu w pracy, kawki, ciasteczek etc. A urlop zostaje
    na to aby wyjechac gdzies razem i wypoczac.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • op.wawa 05.05.07, 19:10
    ciekawe jest to że w "te" dni do żłobka przychodzą przede wszystkim te dzieci
    których mamusie siedzą w domu na zwolnieniu lekarskim z powodu ciąży lub na
    macierzyńskim z drógim dzieckiem, takich rodziców co naprawde pracują i nie
    mają innego wyjscia jak tylko przyprowadzić dziecko do żlobka można policzyć na
    palcach jednej ręki...
  • ciocia.zlobek 05.05.07, 21:41
    zgadzam się z Tobą.
    U nas było czworo dzieci z czego dwie mamy na macierzyńskim, trzecia w pracy a
    ta ostatnia z chorym dzieckiem w domu.
    Nie chcę żeby któraś z mam potraktowała to jak atak albo pretensje BO TO NIE O
    TO CHODZI!!!!!.
    JESTEśMY DLA WASZYCH POCIECH CIEPłE, OTWARTE, TROSKLIWE I NIE NARZEKAMY żE
    ROBIMY TO ZA MARNE GROSZE...........
    A wy kochane mamy macie na tym forum pretensje odnośnie naszych wolnych,
    przecież i tak dzieci będą miały opiekę, choćby przyszło jedno!!!!!!! i nikt nie
    patrzy się na was i na wasze dzieci krzywo.........
    my też mamy prawo do wolnych dni, cieszcie się bo w przedszkolu nikt nie otworzy
    wam dla jednego czy dwójki dzieci a wakacji będziecie mieli dwa miesiące, bo
    tyle są zamknięte przedszkola.
    pozdrawiam sredecznie wszystkie mamy a w szczególności te siedzące w domu i
    przyprowadzające dzieci na 6 i odierające swoje pociech tuż przed 17.30
  • hana00k 06.05.07, 10:23
    święta prawda a,żeby było śmieszniej to starsze dziecko siedzi w dyżur do 17.30
    a z młodszym mamusia lata po zakupy przechodząc koło żłobka
  • malwisienia 08.05.07, 11:15
    przecież macie urlop, to już tak nie narzekajcie, a za marne grosze to nie
    tylko wy w tym kraju pracujecie
  • ewa_mama_jasia 08.05.07, 12:32
    A po co ta agresja? Z całym szacunkiem, praca opiekunek żłobkowych to naprawdę
    ciężkie zadanie. Patrzę z boku, jako mama żłobkowicza, i podziwiam. 1200 brutto
    to naprawdę nie jest dużo za taka pracę. I cześć i chwała wszystkim opiekunkom,
    że chcą pracować w żłobkach państwowych, a nie idą do prywatnych.
    Pozdrawiam
    --
    Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • malwisienia 08.05.07, 13:09
    ale ja mam szacunek do pracy opiekunek i je podziwiam tym bardziej, że
    osobiście dzieci nie lubię i nie wyobrażam się w takiej roli;
    po prostu nie cierpię tych świątecznych spędów i narodowej histerii z tego
    powodu, oraz tego, że wszyscy na hura muszą brać w tym czasie urlop i
    wypoczywać bez względu na pogodę i pomysły na spędzenie tego czasu (efekt-105
    osób zabitych na drogach);
    i po co to wszystko? cały kraj sparaliżowany, nic nie można załatwić, a media
    tylko nakręcają jak to można mieć 3 dni urlopu w cenie 5 czy coś w tym rodzaju
  • taja11 06.05.07, 11:17
    Przy mnie jedna z mam spytała się -a dzieci będą?,bo jeżeli tak to jej syn
    przyjdzie.Dla mnie.to już pozostawiam bez komentarza.
  • koracz7 07.05.07, 21:45
    no ja nie zaprowadziłam dziecka do złobka w ten weekend mimo, że jestem na
    zwolnieniu. Chyba wyrodna matką jestemwink
    W dodatku strasznie swoje dziecię wymęczyłam, bo od pieluch ją
    odzwyczaiłamsmile))))
    Na razie tylko w dzień, ale nie od razu Kraków zbudowanosmile
    W każdym razie weekend wykorzystałysmy konstruktywnie, razem...smile
    Pzdr dla wszystkich wspaniałych cioć żłobkowych.
    K.
  • taja11 08.05.07, 21:47
    Skąd w Tobie tyle jadu?Twoje dziecko, Ty masz je wychować i nauczyć w życiu
    wielu ważnych rzeczy-przede wszystkim być uczciwym wartościowym człowiekiem,a
    tego nie zrobi się upychając od najmłodszych lat po przechowalniach-tak niestety
    trzeba nazwać żłobki z 30 dzieci na oddziale( a tak jest w naszym żłobku
    Poznań-Grunwald).Więc kiedy tylko mogę,zaraz biegnę po moje dziecko żeby nie
    kwitło tam od 6.30 do 16.30.To my dorośli często nie możemy wytrzymać 8 godz w
    pracy a co dopiero malutkie dzieci.Tak że nie ma się co obrażać-panie w ZLobku
    dobrowolnie są z naszymi aniołkami-i to jeszcze słabo płatnie.Być może za chwilę
    okaże się że nie będzie miał kto tej wspaniałej pracy wykonywać...
  • gabi9921 07.05.07, 22:43
    Chciałam tylko powiedzieć , że tak samo opiekujemy się dziećmi pod czas dyżuru
    jak i w normalny dzień .Bo te ciocie które przyszły w dyżur do pracy to był ich
    świadomy wybór i chęć przyjścia a nie kara.Pozdrowienia dla wszystkich
    opiekunak .Głowa do góry nigdy nie dogodzimy wszystkim a ci co najgłośniej
    krzyczą mają przeważnie coś na sumieniu.Miałam taki przypadek ,że tatuś
    przyprowadził dziecko do żłobka na dyżur bez wcześniejszego zgłoszenia bo
    dziecko nie dało mu się wyspać a byli po urodzinkach u cioci i grilu więc
    przyjełyśmy go z uśmiechem na twarzy i bez żadnego problemu .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka