Dodaj do ulubionych

Ile razy już chorowaly od września?

11.10.07, 15:42
Moja córcia chora jest już drugi raz sad
Dzisiaj się mnie pediatra zapytała, czy ona MUSI chodzić do żłobka.
Ano musi... Wyrzuty sumienia mnie dopadły sad
Edytor zaawansowany
  • primavera12 11.10.07, 16:26
    Synek też już drugi raz choruje. We wrześniu tylko lekkie
    przeziębienie i tydzień w domu. Teraz siedzi w domu już drugi
    tydzień i coś czuję, że skończy się antybiotykiem i kolejnymi dwoma
    tygodniami spędzonymi w domu. Jestem przerażona bo to dopiero
    początek "sezonu". U mnie i u męża w pracy juz krzywo patrzą na
    zwolnienia, a niestety nie mamy z kim zostawiać małego jak
    zachoruje. Co do pediatry to nas też notorycznie pytają czy nie mamy
    innego wyjścia i musimy posyłać Go do żłobka. Nie, nie mamy innego
    wyjścia ale nawet jeśli bym miała to już teraz, patrząc jak synek
    się rozwija i jak lgnie do dzieci, nie zamieniłabym żłobka na żadną
    babcię czy nianię. Mam nadzieję, że jakoś przetrwamy tą zimę.

    dużo zdrówka dla wszystkich żłobkowiczów!
  • mama_anuszy 11.10.07, 16:57
    u nas też 2 choroba- wcześniej antybiotyk teraz bactrim.Szkoda
    gadać...
  • hajaga 11.10.07, 22:28
    Moja córcia też drugi raz, myślę, że jest to normalne i że trzeba to
    przeczekać cierpliwie - trochę mnie dziwią komentarze pediatry, czy
    musi dziecko chodzić do żłobka - jak nie będzie chorować w żłobku,
    to będzie w przedszkolu, w końcu kiedyś tej odporności musi nabrać,
    a nie stanie się to cudem bez chorowania. No, niestety, jak świat
    światem małe dzieci chorowały, ważne by nie dać dziecku aplikować za
    każdym razem antybiotyku.
    Pozdrawiam,
  • b.bujak 13.10.07, 12:49
    nasza pediatra też apelowała, żeby, jeśli to możliwe nie posyłać do żłobka -
    argumentowała tym, że jednak układ odpornościowy trzylatka jest już lepiej
    rozwinięty, niż u dwulatka, stąd lepiej posłać dziecko do przedszkola i tam
    przetrwać etap przechorowania, niż wcześniej w żłobku;
    mój syn zaczął drugi sezon w żłobku.... zobaczymy, czy będzie różnica ... na
    razie jedna, dość łagodna, ale za to długa infekcja (tfu, tfusmile
    --
    Basia i Marek
    <a
    href="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10721;104/st/20050203/n/Marek/dt/7/k/db98/age.png">Marek</a>
  • bazylea1 13.10.07, 13:53
    sama jestem w szoku. sukces zawdzieczamy chyba szczepionce
    polyvaccinum mite.
    --
    Synek #1
    Synek #2
  • deela 13.10.07, 15:48
    one zawsze z takimi tekstami co mnie wqwia do tego stopnia ze po ilustam razach
    mialm zwyczajnie ochote ja walnac
    jakby dziecko NIE MUSIALO chodzic do zlobka to by nie chodzilo
    julek odkad poszedl do zlobka byl chory nascie razy przez pol roku
    po prostu przestalam liczyc
    w domu apteczke stanowil barek bo mi sie te jego leki przestaly gdziekolwiek miescic
    i co? wychorowal sie i od kilku m-cy oprocz jednego razu juz nie choruje
    ODPUKAC
    ale co ja przezylam to tylko ja wiem
    a lekarke olej
    mi ostatnio powiedziala lekarka ze wspolczuje dziecku ze do zlobka musi chodzic
    chyba nie musze mowic ze do tej idiotki wiecej nie pojdę?
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • jufox 13.10.07, 17:36
    dwa razy... Właśnie jesteśmy w trakcie tego drugiego. Moja pediatra
    jest bardziej delikatna, powiedziała, że choroby dziecka
    niekoniecznie są właśnie ze żłobka. Chodzi się po sklepach,
    tramwajach czy innych skupiskach ludzi i dzieci łapią wirusy. Nie
    wiem co to jest ale ja też mam komlepks żłobka. Wiem że to
    idiotyczne, ale jak w pracy powiedziałam, że dziecko poszło do
    żłobka to wszyscy się na mnie patrzyli jak na bezdusznego stwora.
    Teraz jak znowu zachorowała to komentarze (oczywiście negatywne)
    przybrały na sile.
  • fredka01 13.10.07, 22:08
    mój syn chodzi do złobka od roku, zaczął jak miał 1,4 lat.W tamtym
    roku często chorował, pierwszą chorobe miał na 2 dni przed pójściem
    do żłobka, potem z tygodniowymi przerwami chorował do ok. 10
    listopada, zazwyczaj miał bezobjawowe zapalenie ucha+ megakatar, ew.
    kaszel. Potem miesięczna przerwa i w grudniu wysoka temperatura i
    zapalenie płuc, na szczęscie początek. W styczniu i lutym już tylko
    krótkie przeziębienia i potem spokój. W czerwcu zaszczepiłam go na
    pneumokoki, bo robilismy wymaz z nosa i wyszły w antybiogramie,
    niestety nie do wyleczenia żadnym antybiotykiem dla dzieci. Od tego
    czasu do teraz zero chorób, ma czasami katar, ale nie ma już
    zielonego kataru, jak kiedyś. Na szczęście nasza pediatra jest
    dobrze nastawiona do żłobka, po prostu trzeba przetrwać okres
    chorowania i powinno być lepiej. Jest jeden plus tego chorowania,
    dziecko często zakatarzone ma mniejszą podatnośc na alergie.
    --
    Gosia
  • anias29 13.10.07, 22:22
    Drugi raz. Chodził od początku września: 3 dni, potem tydzień
    choroby (zap. krtani), tydzień rekonwalescencji, 3 tygodnie żłobka i
    teraz znowu chory, tzn. tylko kaszel okropny ma. Synek jest
    alergikiem, oba choróbska bez antybiotyku na szczęście.
  • ysssa 13.10.07, 22:45
    chodzi do zlobka dwa lata i generalnie od poczatku rzadko chorowala, ostatna
    choroboa - przeziebienie bylo w marcu
    --
    let's gooooooo
  • jdylag75 13.10.07, 22:58
    2 razy katar po pas, drugi zakończony megakaszlem w sumie kilak dni w domu,
    pediatra twierdzi, ze to nic wielkiego.
    A ja jestem zachwycona żłobkiem, synek rozwija się świtenie, przestał bać się
    obcych, zaczyna załatwiać się na nocnik, po 1.5 miesiąca! nigdy bym mu takiego
    towarzystwa nie zapewniła w domu
  • zoska7777 14.10.07, 15:36
    Przyłączam się do kompentarza jdylG75 smile
    też jestem zachwycona żłobkiem. A mała na razie tylko przez 5 dni w domu była ze
    z katarkiem i kaszlem - ale bez antybiotyku. I nie chcę zapeszyć. Czekam na
    kolejne choroby.
    Bo w żłobku ostatnio ponad 50 % dzieci nieobecnych. Ale rozumiem rozterki mam,
    gdy w ciągu pierwszych paru miesięcy dzieci więcej spędzają czasu w domu
    chorując niż z dziećmi w żłobku.
  • bonnie75 15.10.07, 13:06
    Nasz drugi raz sad
    Dwa tygodnnie w zlobku, potem zapalenie gardla i dwa tygodnie w domu, znowu dwa
    tygodnie pochodzil, ale juz pojawil sie katar, a po krotkim czasie koszmarny
    kaszel, wiec dzis idziemy do lekarza sad
    No coz... liczylam sie z tym.
    --
    ADAŚ
    ... to jest moje niebo ... moje przejaśnienia smile
  • livia25 15.10.07, 15:42
    moja tez juz 2 razy z czego jedna choroba trwala 3 tygodnie a druga
    trwa juz tydzien, mielismy antybiotyk raz na razie mam nadzieje ze
    teraz uda sie bez, ale jest straszny kaszel i zielony katar wiec
    chyba nie da rady i sie znowu skonczy antybiotykiemsad((

    moje dziecko do zlobka nadaje sie idealnie, nie placze, jak widzi
    dzieci to przestaje widziec mnie, tylko ze niestety non stop ma
    katar ktory momentalnie robi sie zielony i po paru dniach badz
    tygodniu z kataru rozwija sie cos wiecej

  • bonnie75 16.10.07, 10:10
    > moje dziecko do zlobka nadaje sie idealnie, nie placze, jak widzi
    > dzieci to przestaje widziec mnie, tylko ze niestety non stop ma
    > katar ktory momentalnie robi sie zielony i po paru dniach badz
    > tygodniu z kataru rozwija sie cos wiecej

    Jakbym o swoim czytala smile


    --
    ADAŚ
    ... to jest moje niebo ... moje przejaśnienia smile
  • bebka1 18.10.07, 14:48
    Moje dziecko niespełna dwuletnie od 3 września jeszcze dnia nie
    opuściło, nie chorowało. Oczywiiście był kaszel i katar, ale jak nie
    było gorączko to dziecko szło do żłobka.
    W ubiegłym roku też chodziła do żłobka ale parę dni, była 2 miesiące
    zapisana i w ciągu tego okresu była 9 razy w żłobku, reszta to
    choroby i ciągle antybiotyki.Chorowała jedynie na zapalenie oskrzeli.
    W luty zabrałam ją ze żłobka, bo stwierdzilam ,że jej organizm jest
    już wyjałowiony od tych lekarstw.
    W tym okresie od lutego do chwili obecnej nie chorowała.
    Pogłebiłam wiedzy na temat leczenie , zmieniłam pediatrę , bo ta
    Pani nic innego nie umiała tylko pisać antybiotyki i inne chemiczne
    farmakologi.
    Wydaję mi się że znalazłam swój sposób leczenia na razie ze skutkiem
    pozytywnym.
    Powiem tak immniej lekarst tym lepiej, czasem jedynie korzystam z
    jakiegośc suyropu wykrztuśniego.
    Bo te przeciwkaszlowe to i tak nie pomagają.
    Mala w zasadzie od 3 wrzesnia trochę kaszle i chyba musiałbym jej
    parę litrów syropu wlewać.
    Zanim poszla do żłobka cały sierpień podawłam jej Dolicoccil 2 x 10
    kulek i co tydzień 3 kulki Calcarea Carbonica ( hemopatyczne).
    Dodatkowo robię syrop z miodu lipowego,cebuli i czosnku.
    Około 3 razy w tygodniu podaję jej ten syrop.Czasem zrobię jak ma
    katar inhalację z soli fizjologicznej i wlewam też sól lub wodę
    morską do nosa, chodzi o nawilżenie śluzówki i rozrzedzenie
    wydzieliny . Przy wodnistm katarze stosuje Nasivin ( ale to bardzo
    rzadko), wedlug mnie jest to zbyt mocny środek i wysusza za bardzo
    śluzówkę jak jest zbyt mały katar.
    Wogóle podstawą aby zapobiec jakiejś chorobie jest czyszczenie nosa,
    polecam fridę. Korzystam też z olejków typu Oilbas.
    Każda infekcja przeważnie zaczyna się od kataru.
    I nie dawać sobie wcisnąć żadnego antybiotyku, chyba że jest taka
    konieczność.I tez nie reagowac od razu jak tylko pojawi się
    gorączka, trzeba dać szansę układowi odpornościowemu naszych dzieci
    aby sam zaczą się bronić, a on dopiero po 3-4 dniach zaczyna się
    bronić.
    Takie są moje doświadczenia.
    Pozdrawiam


  • intuicja77 16.10.07, 12:38
    dwa razy...w czasie ostatniej wizyty u lekarki tez padło pytanie czy
    musi chodzic do żłobka. Na odpowiedz ,że musi zaczeła nas
    straszyc ,że jej wnuk tez chodził , chorował i od tych wszystkich
    leków dostał astmy i jest alergikiem /????/Czułam sie potwornie.
    Matka która katuje własne dziecko....
    --
    Nasz Ancymon
  • livia25 16.10.07, 13:36
    mnie te wszystkie lekarki to do pasji doprowadzaja

    jak mozna zadac pytanie czy dziecko musi chodzic do zlobka? przeciez
    dla rozrywki go tam nie prowadze(choc jak pisalam moj dziec ma
    przednia) to chyba logiczne ze wolalybysmy aby dzieci sie pieknie
    chowaly w domu, bez chorob a my zebysmy w luksusy oplywaly siedzac z
    nimi w domu, albo zeby miec fantastyczna opiekunke i miec na nia
    pieniadze!!!! tylko zycie jakos tak inaczej wyglada w rzeczywistosci
    i czasem nijak do niej nie przystaje!!!

    w dodatku nie wiem czemu ale wszyscy uwazaja ze w tych zlobkach to
    jak w sierocincu jest najgorszym na swiecie, ach te przesady
    spoleczne

    moze faktycznie lepiej zeby dzieci nie chorowaly w tak mlodym wieku,
    ale ja znam wiele przypadkow ze potem w przedszkolu jest duzo lepiej
    z chorobami
  • ajedr515 16.10.07, 17:00
    U nas też po całym miesiącu przeziębienie a potem okazało się, żę to
    ospa zaszalała w żłobku i nas dopadła na 2 tygodnie. Dopiero we
    czwartek wracamy i zobaczymy co dalejsmile
    Nasz pediatra, chociaż w przeciągu ostatnich 10-ciu dni byłam u
    niego ze 4 razy ani razu nie wspomniał, że żłobek to coś złego i
    żeby "lepiej nie posyłać". Mam do mleka dodawać VIBOVIT i Cebion na
    uodpornienie.
    ABY DO WIOSNY!!!!!
  • livia25 17.10.07, 22:05
    a u nas dzisiaj po tygodniu przeziebienia zdiagnozowali nieosluchowe
    zapalenie pluc, porazka


    zatrzymam ja z miesiac w domu,tylko musze wymyslec jak opieke
    zorganizowac, mam nadzieje ze pomoze jej to wykurowac sie i nie
    zalapac czegos po jednym dniu jak wroci
  • aska_kit 18.10.07, 11:07
    Livia25 - dużo zdrowia dla malucha!!!! żeby się szybko wykurował!
  • sdomitrz 18.10.07, 11:11
    2 razy - ale w miarę łagodnie, bez antybiotyka, tylko na syropkach
    --
    www.rowiesnicy.pl/
  • becia1207 18.10.07, 13:24
    Mój synek jest chory już po ra czwarty. Tak, że okeres adaptacyjny
    przedłużył się nam z września do teraz, a dziś już mamy 18
    października....
  • kora266 20.10.07, 11:20
    Ani razu nie chorowal, a chodzi do zlobka od 6 sierpnia, jedynie raz mu sie katarek przytrafil. Wspolczuje wam dziewczyny i zycze zdrowka dla maluchow!smile
  • deela 20.10.07, 16:50
    i trzy dni siedze z mlodym schorowanym
    na szczescie lekko
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • kora266 21.10.07, 12:04
    Trzymam kciuki, zeby chorobsko sobie poszlo!!! Duzo zdrowka!!!
  • dyzurna 21.10.07, 21:09
    dziewczyny no to wy macie cholerne szczecie albo extra odporne
    dzieciaki. jak to mozliwe moja chodzi do zlobka dokladnie 5 tygodni
    i jest na dzien dzisiejszy 4 raz chora sad(
    no zalamuje rece niby nic powaznego ale zawsze jest katar i kaszel.
    raz bralismy antybiotyk bo zahaczalo to o zapalenie oskrzeli. no juz
    nie mam sily i nie wiem co robic. corka ma poltora roku i w ogole
    nie chorowala wczesniej.dopiero teraz sie zaczelo. i co ja mam
    zrobic zabrac ja z tamtad???
  • jufox 21.10.07, 21:23
    Dyzurna uspokoje Cię - moja właśnie po tygodniu chodzenia do żłobka
    po chorobie ma abarot znowu 38,8 i gil do pasa. Jutro zatem znowu
    mam żłobek z bańki. To już jej 3-ci raz, ma 1,4mies i ten maraton
    zaczął jej się dopiero we wrześniu, przedtem była okazem zdrowia.
    Też mnie to wykańcza, ale zastanawiam się czy jakby siedziała w domu
    to byłoby lepiej - wszędzie coś się może przyplątać. Nie wiem,
    narazie nie wpadam w panikę, moja Nela do tego ząbkuje i jest w
    związku z tym dodatkowo osłabiona i bardziej podatna na infekcje.
    Może jak zaczna się mrozy to wytłucze się ta cała zaraza...
  • mama_marunia 22.10.07, 13:53
    Mamy 3 chorobęsad
    1. ostre przeziębienie - bez antybiotyki
    2. zapalenie ucha i spojówek naraz - antybiotyk
    3 i po tygodniu żłobka - angina - antybiotyksad
    I kolejne 2tygodnie ma zostać w domu....
    Ręce mi już opadają....
    --
    Mój Synuś Kochany
  • mafrolka 22.10.07, 21:38
    Straciłam już rachubę-ale masakrycznie dużo! Mały chodzi od
    sierpnia, jego najdłuższy pobyt to 10 dni z rzędu, w standardzie-
    tydzień chodzenia, tydzień chorowania. Najczęściej już ok czw jest
    osowiały i gorzej się bawi-w domu po powrocie jako tako a w pt
    zwykle ok 13 mam telefon do pracy, że jest gorączka i gdyby ktoś
    mógł wcześniej odebrać bo nic nie mogą podać... No właśnie-czy u Was
    też nie podają choćby Ibufenu jeśli temperatura wysoka? Żłobki
    zasadniczo są placówkami opieki medycznej a nie edukacyjnej, ja
    wiem,że mały dobrze reaguje na lek a nie chcą podać-zanim przebiję
    się przez miasto on rozpalony jak piec-bez sensu całkiem. No a
    wracając do chorób-też regularnie miewam dość,ciągle jezcze wierzę,
    że martaon minie. pzdr
  • jufox 23.10.07, 23:06
    A to dziwne. U mnie podpisujesz taką kartkę, że wyrażasz zgodę na
    podanie Panadolu w razie konieczności. Podają i dzownią, że dziecko
    jest chore. Może spróbuj tak samo u siebie. Daj flaszkę z Ibufenem i
    napisz że na Twoją odpowiedzialność mają podać dziecku 5 czy tam ile
    ml. To jakaś paranoja. A jakbyś jechała dwie godziny po dziecko, to
    by siedziały i się gapiły jak mu temperatura rośnie do 40-stu?!
  • agnieszkaka 23.10.07, 14:15
    Moja córeczka chodzi do żłobka od 1 października. Ma 11 miesięcy i
    odpukać nie chorowała i mam nadzieję że nie będzie chorowała. Ja już
    drugie dziecko posyłam do żłobka mój obecnie 3,5 letni synek chodził
    do żłobka odkąd skończył 14 miesięcy i również nie chorował często.
    Niestety trzeba się liczyć że dzieci chorują - jak nie teraz to
    później jak pójdą do przedszkola. Proszę się nie martwić bo często
    się zdarza że pediatra tak mówi. Naprawdę nie jest tak że posyłamy
    dzieci do żłobka a same siedzimy w domku i odpoczywamy - ja osobiści
    jestem zadowoloną mamą żłobkowiczów. pozdrawiam Mama Kingi i Patryka
  • aska_kit 24.10.07, 16:13
    No i znów chora sad Pochodziła po chorobie przez 3 dni i znów
    telefon ze żłobka, że ma 38,5 stopnia i żeby ją zabrać.
    A jeszcze rano byłyśmy na ambulatorium. Lekarka ją osłuchała, w
    gardło zajrzała i wszystko było w porządku. Minęło parę godzin i już
    chora sad((((
    Zastanawiam się, czy nie zrezygnować z pracy... i pójść na
    wychowawczy....
    A moja córcia lubi chodzić do żłobka. Żeby nie te przeklęte
    choroby!!!
  • gosiakf 25.10.07, 10:20
    Dwa razy. Najpierw we wrzesniu miał lekki katar, który przerodził
    się w kaszel, po dwóch tygodniach dostał antybiotyk. Poszedł do
    żłobka (mąż był na zwolnieniu półtora tygodnia) na 4 dni i od
    zeszłego piątku ja jestem na zwolnieniu. Niby w płucach czysto i
    według pani doktor jest lepiej, ale on nadal charczy i kaszle - już
    sama nie wiem czym to jest spowodowane. Gorączki nie ma, tylko ten
    kaszel (aż mu bulgocze przy oddychaniu).
  • mama83 28.10.07, 00:20
    witam. moje chorują prawie bez przerwy :2,5latek najpierw angina od
    15 września a potem kaszel i katar z mniejszym i wiekszym nasileniem
    aż do dziś a moja córa (1rok) od tego bez gorączki(oprócz tej anginy
    u starszego)i osłuchowo O.K. chodzili do żlobka 2 tyg we wrześniu i
    tydzień w październiku sad(( i nie wiem kiedy pójdą ,bo jeszce w tym
    tygodniu nie bo katar okropnysad((((( już mi się wyć chce!!!!!!!
  • mmala6 28.10.07, 15:27
    Mateusz już co prawda drugoroczniak, chodzi od połowy września i narazie ma 100% frekwencji. Od czasu do czasu pojawi mu się katarek, aplikuję wtedy krople do nosa i magic syrop z cebuli i czosnku i po trzech dniach nie ma śladu po katarze.
    Ale coś nas chyba dzisiaj przewiało, mam nadzieję, że Młody da radęwink
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • rybka789 28.10.07, 23:19
    dwa razy
    po 5 dniach - wirusówka zatrucie.... - tydzień w domu
    10 dni w żłobku
    katar kaszel
    dwa tygodnie w domu wirusówkapo tygodniu zapalenie płuc i antybiotyk
    W październiku nie był ani jeden dzień w żłobku....
    Ale jest lepiej niż w tamtym roku...
  • iwonka76.6 29.10.07, 23:15
    moja Maja ze żłobkiem przygodę zaczęła 4 września, niestety chorba
    za chorobą przechodziła w sumie może 20 dni, dziś znów byłśmy u doka
    i kolejny antybiotyk. Zaczynam być przerażona częstotliwością
    podawania antybiotyku. Objawy ciągle te same zielony gęsty katar i
    gardełko czerwone. Pocieszam się Waszymi postami, że to w końcu
    minie. Widzę, że Maja chętnie przebywa w żłobku, jest zawsze
    uśmiechnięta, ma apetyt wraca czyściutka, gdyby nie te choroby...
  • eselte 02.11.07, 08:46
    witam
    no nie powiem, pocieszyłyscie mnie, że to nie tylko moja jest non
    stop chora. chodzimy od początku wrzesnia, po 2 tyg katar i kaszel-
    posiedziałam wtedy 4 dni bo i sama byłam chora, potem m-c spokoju i
    nagle temperatura- tydzień zwolnienia. w sumie nie jest tak źle,
    tylko, ze mała cały czas ma katar, raz lepiej raz gorzej, często
    kaszle. mozna powiedzieć, że od tego pierwszego zachorowania to nie
    wyszła z kataru.iu non stop bierze cos do nosa albo na kaszel
    Juz zaczynam podejrzewać, że to alergia..jedna pediatra powiedziała,
    mi że to przy żłobku tak niestety wyglada, że wyjdzie z tego dopiero
    w lecie
    a ostatnio znalazłam reklamówke tranu..dajecie cos takiego?
    a ten syrop cebulowy to same robicie, czy do dostania w aptece?
  • mama_marunia 02.11.07, 12:17
    Tranu nie daję. Syrop z cebuli można zrobić samemu (pokrojone cebule warstwowo
    zasypać cukrem), albo kupić w aptece - kosztuje chyba ok 5 złsmile
    --
    Mój Synuś Kochany
  • mmala6 02.11.07, 15:43
    robię sama: cebula pokrojona w pióra czy jakieś inne kształty, ważne aby kawałki były dość duże aby dziecko nie dostało kawałków cebuli, bo będzie mieć odruch wymiotny. Do tej ząbek albo dwa czosnku (zależy jaki ząbek). Duuuużo cukru. Jak mam to daję też sok z cytryny albo miodek. Ten ostatni może uczulać więc ostrożnie u maluszków. Przykrywam, stawiam na czymś ciepłym (może być na noc na kaloryferze, jak potrzebuję szybciej to na garnuszku z gorącą wodą albo koło kuchenki). Czekam aż cebula puści sok i podaję Młodemu ile wlezie. On to na szczęście bardzo lubi, więc nie ma problemu, poza tym że śmierdzi od niego cebulą i czosnkiemwink W tym sezonie to nasz jedyny 'lek' i odpukać działa.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • zzuska 08.11.07, 13:03
    U nas na katar ktory trwal okolo 1 miesiąca pomógł Sinupret jest to
    preparat ziołowy daję malej 3x dzienie 15 kropelek przez 2 tygodnie
    wszystkie inne sposoby zawiodly a tu efekt widziałam po pierwszym
    dniu Pani doktor stwierziła że mala miala dziecięce zapalenie zatok
    a ten lek jej badzo pomógł ja osobiście go polecam .Pozdrawiam życzę
    dużo zdrówka
  • k.solska 13.11.07, 14:06
    My od 1,5 miesiąca siedzimy w domu i tylko infekcje nazwy zmieniają.
    Miałyśmy jnuż zapalenie oskrzeli, zapalenie ucha i niekończący się
    katar w różnych kolorach. Było nawet podejrzenie zapalenia płuc, bo
    w oskrzelach było czysto, a mała kasłała okropnie. Zanim jednak
    doszło do RTG, pani doktor przepisała nam leki wziewne (oczywiście
    informując o kosztach) - Berodual i Flixotide. I dopiero wtedy
    zobaczyłam zdecydowaną poprawę. Po 3 dniach kaszel zniknął
    bezpowrotnie (wcześniej za to zrobił się lżejszy), a po kolejnych
    dwóch katar się zdecydowanie zmniejszył to jednak chyba zasługa
    antybiotyku).
    Jest nadzieja, że w poniedziałek wrócimy do żłobka, ale najpierw w
    końcu zaszczepimy się na odrę etc i GRYPĘ!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka