Dodaj do ulubionych

częste chorowanie-czy wypisac ze żłobka?

27.10.07, 13:36
Witam Was!
Pod koniec sierpnia posłąłam moją wtedy 28 mies. córke do żłobka. Pochodziłą półtora tyg.., w tym tydzień na 2 godz. i rozchorowała się. choroba przeciągnęła się do ponad 3 tyg., nie wiem czy spowodu złego leczenia - prawdopodobnie tak, w każdym razie w ciągu tego czasu córka zażywała 2 antybiotyki i Bactrim. Po tej chorobie odczekaliśmy 2 tyg i znó spróbowalismy. Córka pochodziła tym razem tylko 2 dni i znów chora, znów gardło, znów ucho, potem kaszel. Jest nadal chora, kaszle. Wczoraj stawiane miała bańki, ale dalej kaszle mokro i ma katar.. Wypisałam ją już wstepnie na 2 mies. ze żłobka, bo myślałam, że mam zapewnioną dla niej opiekę, niestey okazuje się , że ta opieka to jednak nic pewnego i znów problem wrócił: czy pozyłać ją po tej chorobie do żłobka czy odpuścić?
Mam wrażenie że choroby córki mają podłoże psychiczne, stres związany ze zmianami - ja poszłąm do pracy od września i nie ma mnie 10 godz, żle na nią to wpływa. W domu jak z nią jestem jest bardzo marudna, cały czas "wisi:" na mnie, do tego ja sama też cały czas chodzę lekko podziębione, też mam czerwone gardło, a do tego żadnych szans na porządne wykurowanie się, bo jestem na okresie próbnym i nie mogę isć na zwolnienie. Czuję, że już nie mam sił, że ta praca i żłobek + choroby córki, przerastają mnie. Męża nie ma całymi dniami, taką ma pracę. Na rodziców ledwo moge liczyć, bo jak sami ostatnio powiedzieli, że lepiej by było żebym jadnek kogoś poszukała do dziecka, nie będę was wgłebiać w temat, to osobny problem. Może coś doradzicie z własnego doświadczenia. czy próbowac dalej z tym żłobkiem czy założyć, że na razie jest za bardzo chorowita i trzeba odpuścić?
Edytor zaawansowany
  • lolita27 27.10.07, 16:39
    Madziu, to oczywiście Twoja decyzja, ale ja bym walczyła. BO sama
    walczyłam i tearz jest ok. Zuza poszła do zlobka w wieku 16
    miesiecy, przez pol roku byl koszmar!! Choroba, 2 tyg w domku, dwa
    dni w zlobku , choroba. Przeszla 3 zapalenia oskrzeli, zapalenie
    ucha i 3 przeziebienia. Pol roku minelo w wakacje. Morze,odpoczynek
    od zlobka, po wakacjach szczepionka przeciwko pneumokokom i dopieor
    po 2 mieisacach teraz jest przeziebiona i to lekko. Jetsem w ciazy
    wiec nie powinnam chorowac, ale niestety łapei. Wiec teraz siedizmy
    razem w domu.
    Natomiast rozmawialam z lekarką, pielegniarką w zlobku, wiekszosc
    dzieci musi swoje odchorowac, siedizala w domku to tak nei łapała bo
    nie miala kontaktu z wirusami w takiej ilości. Oczywisice jezeli
    finansowo dacie sobie rade to moze miejscie taka rezerowa opiekę dla
    dizecka, rozumiem sytuacje z rodzicami, nie wszyscy dizadkwoie sa
    chętni do opieki, niestety!!!
    Pochoruje teraz to w przedszkolu powinno być ławtiej. Poza tym ja
    widze jak Zuza inaczej sie rozwija chodzac do zlobka, szybciej w
    porownniu do dzieci domowych.
    A no i byly histerie placze przez pol roku przy odprowadzaniu,
    wlasnie po przerwach chorobowych. A teraz od mieisaca Zuza mowi ide
    do dizeci, bede sie bawić smile
    Trzymam kciuki i powodzenia.
    --
    maleństwo ma...
    Zuzanka
  • hajaga 28.10.07, 12:56
    Poślij, jeśli nie teraz to będzie chorować w przedszkolu (no chyba,
    że Ci lekarz zdecydowanie odradzi). MOja córcia zaczęła chodzić do
    żłobka 2 miesiące temu i też są chwile, ze się zastanawiam, czy nie
    szukać na gwałt opiekunki. Wprawdzie u nas nie jest tak, że mała w
    kilka dni coś łapie, ale najpierw poszła, chodziła 4 dni,
    zachorowała, w domu 1,5 tygodnia, potem znowu chodziła 2 tyg i 2 tyg
    w domu. Nasza pediatra mówi, że musi odchorować i że mam się uzbroić
    w cierpliwość, więc się staram, chociaż czasami płakać mi się chce,
    bo oprócz męża nie mogę z nikim zostawić małej, a mąż jak się można
    domyśleć też pracuje, a ja mam wolny zawód, jestem samozatrudniona i
    nawet nie mogę wziąć zwolnienia, bo nic mi to nie da (i tak muszę
    się wywiązać z podjętych zobowiązań, nawet jeśli oznacza to, pracę
    po nocach). Trzymaj się, przetrwamy, NIE JESTEŚ SAMA.
    A moja córcia też się lepiej rozwija, śpiewa, tańczy i CHCE chodzić
    do żłobka.
    Pozdrawiam,
  • mmala6 28.10.07, 15:21
    Magda, ale dlateczego twierdzisz, że mała jest 'chorowita'? wcale nie jest. Reaguje normalnie tak jak większość dzieci.Wiem, że Ci ciężko. Ja mam co prawda męża na miejscu, rodziców którzy mi odbierają Mateusza o 15tej a i tak padam na pysk.
    Mój syn w pierwszym roku żłobkowania chorował od września do lutego. 2 tygodnie w żłobku, 2 tyg. chory, tydzień w żłobku, 3 tyg. chory i tak w kółko. Najgrosze jednak było to, że przez te przerwy nie miał szans się zaadaptować i po każdej przerwie na nowo żłobek przeżywał.
    Od lutego do dzisiaj poza niegroźnymi katarami jest spokój.Być może się już trochę uodpornił ale też mniej się stresuje a stres jak wiadomo osłabia organizm, zwłaszcza taki malutki i nie broni przed wirusami.
    Aha, i najważniejsze-bierz pod lupę każdą receptę na antybiotyk. Naprawdę w wielu przypadkach można się bez tego obejść. Pytaj lekarzy i naciskaj czy antybiotyk jest konieczny czy dają ' na wszelki wypadek'. Mój syn dwa razy brał antybiotyk, za każdym razem na zapalenie ucha. W innych przypadkach-najczęściej zwykłych przeziębieniach ratowaliśmy się syropem z cebuli i czosnku i/lub lekami bez antybiotyku. Dzięki temu Młody może ciut dłużej chorował (choć wydaje mi się, że nie) ale za to szybciej dochodził do siebie, był silniejszy i mógł szybciej iść do żłobka.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • bonnie75 28.10.07, 17:37
    Ja bym przeczekala. My od wrzesnia w zlobku i tez: dwa tygodnie chodzenia, dwa
    tygodnie w domu, i znowu dwa tygodnie w zlobku i znowu zapalenie oskrzeli i dwa
    tygodnie w domu, jutro zaczynamy znowu, ale juz widze te gluty za jakies dwa dni sad
    Nasza pediatra mowi, ze swoje musi odchorowac, a potem juz bedzie tylko lepiej -
    i tego sie trzymam.
    A dla Was - zdrowka!!!
    --
    ADAŚ
    ... to jest moje niebo ... moje przejaśnienia smile
  • jenny_curran 28.10.07, 21:10
    Witaj,
    mamy ten sam problem i dokładnie taką samą frekwencję w chodzeniu do
    żłobkasad.
    Za kazdym razem mój synek idzie do żłobka jakby szedł pierwszy raz.
    Teraz był nieobecny 3 tygodnie.
    Również zastanawiam sie nad rezygnacją i powrotem do instytucji
    nianisad.
    --
    "Naucz się lubić bezsenne noce ..." - Jan Izydor Sztaudynger
  • mm20056 29.10.07, 09:44
    u nas jest jeszcze gorzej. Córeczka (10 mies.) 3/4 czasu i tak musi
    spędzać w domu z powodu choroby,a w żłobku mam jeszcze starszego
    synka (2 lata). Już zaczęłam szukac niani, niestety mieszkam na wsi
    pod Warszawą i w ogóle nie ma chętnych.
  • magda8867 29.10.07, 18:08
    Gdyby moje córka pochodziłą 2 tyg do żłobka to chyba byłabym zadowolona, ale ona od popczątku września była w żłobku 6 razy!! Najpierw 4 dni pod rząd w 1 tyg wrzesnia i potem były 3 tyg, chorowania + 2 tyg na wydobrzenie w domu. Następnie poszła znów, pochodziła 2 dni i znów choroba!! Tearz siedzi już 2 tydzień w domu i rozważam CO DALEJ!!
    Chyba spróbujemy raz jeszcze w przyszłym tyg. Szkoda tylko że za 2 dni żłobka muszę płacić czesne jak za miesiąc!!
    Mam już DOŚĆ tych choróbsk, wszystko bym dała żeby moje dziecko nie chorowało, życie byłoby łatwiejsze...
  • basia19555 29.10.07, 22:29
    Magda może twoje dziecko jest alergikiem lub ma bardzo niską
    odporność i to jest przyczyna podstawowa zachorwań, do tego stres i
    choroba murowana. Sprawdź to i zastosuj w porozumieniu z lekarzem
    wzmocnienie i uodpornienie dziecka
  • nordynka 01.11.07, 20:37
    a ja uwazam, ze to za male dzieci zeby narazac je na taka ilosc
    wirusow i obciazac uklad immunologczny. Moje dzieci do zlobka nie
    chodzily (mam ich trojke),a w przedszkolu prawie w ogole nie
    chorowaly wiec to chyba nieprawda, ze musza swoje odchorowac.
    Rozumiem natomiast mamy, ktore musza pracowac, a na opiekuke nie
    moga sobie pozwolicsad((, choc czy to ma sens skoro i tak dzieci
    wiekszosc czasu choruja i do zlobka nie chodza...
  • mmala6 01.11.07, 21:53
    Uwielbiam wprost takie komentarze jak ten powyżej. Co robisz zatem na forum Żłobki skoro Twoje dzieci są już w wieku szkolnym (wnioskuję bo czasie przeszyłym w odnieśnieniu do przedszkola)?
    Jedne dzieci będą chorować nawet jak do 6 roku życia będą siedziały z mamą w domu, inne będą chodzić do żłobka, przedszkola i szkoły i nawet kataru nie będą miały.
    Odnośnie ostatniego zdania- tak, praca ma sens, nawet jak dziecko choruje i nie chodzi do żłobka. Istnieje coś takiego jak chorobowe lub urlop wypoczynkowy.
    Są też mamy, które wcale nie MUSZĄ pracować tylko CHCĄ.
    I są też takie, które stać na opiekunkę ale mimo tego wolą zaprowadzać dziecko do żłobka.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • monoxa 03.11.07, 16:07
    nie dawajcie do zlobka- nie beda chorować! a co- sytuacja was zmusza? to trzeba
    bylo przed ciąza sie zastanowic jak to potem bedzie. i jeszcze te
    pseudo-zmartwienia ze choruja albo placze!
  • intuicja77 04.11.07, 13:17

    Ależ z ciebie głupia baba!
    Jak cię tak denerwuja takie "pseudo zmartwienia" to po cholere
    czytasz! Idz poczytaj o grze na harfie albo o ochronie płetwala
    błękitnego.
  • mama_anuszy 04.11.07, 19:18
    palant!
  • mmala6 05.11.07, 22:25
    a co Cię to obchodzi dlaczego JA oddaję MOJE dziecko do żłobka?
    Jeżeli dla Ciebie płacz albo choroba dziecka to 'pseudo zmartwienia' to gratuluję wrażliwości i mam nadzieję, że dzieci własnych nie posiadasz.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • jenny_curran 15.11.07, 20:45
    Pseudo zmartwieniem moim byłoby, gdybyś się rozpędziła i z całej
    siły pieprznęła mózgownicą w jakiś słup pod napięciem. Bo
    delikatniej tego ująć nie mogłam. Do Ciebie tłumoku nie dociera, że
    sytuacja życiowa wielu osób się zmienia po urodzeniu dziecka i
    czasem nie mają wpływu na stan rzeczy? Co za tłumok jaki, no.
    --
    "Naucz się lubić bezsenne noce ..." - Jan Izydor Sztaudynger
  • monoxa 09.02.08, 21:55
    zle sie wyrazilam.pseudo- zmartwienia nie w sensie nieważne, wymyslone tylko
    takie zmartwienia,ktorymi udajecie ze sie martwicie.
    rozumiem ze martwicie sie ze dzieci choruja i placza. ale dlaczego dajecie je do
    tych placowek. a gdzie jest ojciec ktory powinien zarabiac?! ja jestem teraz( ok
    3 lat)kura domową z wyższym, ścislym wykształceniem dobrej uczelni- schowalam go
    do szuflady, wzialam urlop wychowawczy. maz zarabia.
  • mama_anuszy 04.11.07, 19:19
    my jutro zamiast do żłobka- do lekarza: od września 3 raz sad
  • jooska2 05.11.07, 12:21
    nieststy, problem stary jak swiat.
    obecnie przerabiam to samo. mOja córk aposzla do złobak jak
    skonczyła rok. pochodziła 3tyg.i zachorowała. wirusowe zapalenie
    gardła. chorowała 3 tyg i tak skonczyło sie antybiotykiem bo ucho
    weszlo na pierwszy plan. Po natybiotyku chyba za szybko ja dalam, bo
    pochodzila 3 dni i znow to samo zlapala tego samego wirusa. choroba
    znow 3 tyg. i tym razem skobczylo si eantybiotykiem , bo znow
    ucho.... teraz potrzymam ja jeszcze tydzien w domu i zobaczymy co
    bedzie dalej. juz si eboje,ale coz. nie zrezygnuje na razie , bo
    pediatra uprzedzał, ze choroby na poczatku to normalna rzecz.
    zwlaszcza ze jest taka pora roku ze i dorosli ciagle cos łapią, a co
    dopiero takie dzieci ?? probelm niestey w tym, co robic z chorym
    dzieckiem ?? kto ma sie nim zajmowac jak tak dłudo choruje ??
    cierpliwoc pracodawcow tez sie konczy...

    oby do wiosny smile
  • mama_anuszy 05.11.07, 18:38
    lekarka dała antybiotyk- angina, 3 raz w przeciągu 2 miesięcy.
    Zapadła decyzja: wypisuję Małą ze żłoba :,((( Będę angażować kogo
    się da do opieki, narazie jestem na L4 sad
  • mamakubusia9 05.11.07, 21:54
    U nas było podobnie. Kuba zaczął chodzić do żłobka w marcu i
    początkowo chodził po kilka dni i zaraz był chory 2-3tygodnie, potem
    wracał na 3 dni i znów chory i tak w kółko. Zaliczył kilka zapaleń
    gardła, oskrzeli, przeziębienia i pneumokoka. Wyleczyłam go
    solidnie, zaszczepiłam na pneumokoki i meningokoki. Potem było duzo
    lepiej bo chodził już ciągiem po dwa tygodnie. Ale okazało się, że
    Kuba jest alergikiem i ma podejrzenie astmy oskrzelowej, jestesmy
    dopiero na etapie wszelkich badań. I przez to te całe kłopoty. A
    wiadomo, że wcześniej nie miał kontaktu z tymi wszystkimi bakcylami
    i nie chorował. Ja się jednak tym nie zrażam bo wiem, że dziecko
    musi odchorować swoje. A już widze postępy, już coraz dłużej chodzi
    do żłobka, uwielbia tam chodzić, lubi dzieci. Więc same korzyści smile
    --
    Mój kochany Kubuś

    **moje maleństwa**
  • zzuska 06.11.07, 12:06
    U nas było podobie jak w waszych przypadkach , mala poszla do żlobka
    jak miala 10 m-cy teraz ma 18 na początku byla tragedia 3 dni w
    żlobku 2 tygodnie w domu ,pytalam wszystkich czy wipsać malą z
    żłobka ale wszyscy mówili poczekaj , lekarka ,moja ciocia ktora
    pracuje 25 lat w przedszkolu i wszystko sie unormowalo jest dużo
    lepij niż na początku ostatnio byl katar ale przeszedl po 7 dniach
    mam nadzieje że będzie tylko lepiej ,mala kocha chodzić do żłobka
    lubi bardzo panie i dużo się tam uczy nawet po przerwie chętnie
    wraca bez płaczow , wszystkim mamom życzę dużo wytrwałośći bedzie
    tylko lepiej Pozdrawiam wszystkie mamy żlobkowiczow.
  • magda8867 11.11.07, 17:23
    To znowu ja... Moja córka znów poszła po 3 tyg. przerwie do żłobka. Pochodziła 3 dni i znów chorasad((((( A co najgorsze jest to że znów zapalenie ucha. Wprawdzie nie ostre, ucho tylko zaczerwienione, ale znów antybiotyk. Ciekawi mnie, dlaczego ZNÓW zapalenie Ucha??? Owszem wczesniej też była już chora na ucho, chyba w marcu, ale teraz odkąd chodzi do złobka, to za każdym razem przy chorobie jest ucho!! Najpierw było prawe, potem lewe, teraz znów lewe. Szczepiłam ją na pneumo i meningo.., wydawało mi się, że ją to zabezpieczy przed tego typu choróbskami a tu KLAPA! Juz było dobrze, wydawało się że ruszy i znów zapowiada się dłuższa przerwa w chodzeniu. Bo oprócz ucha jest jeszcze katar, jak zwykle, i kaszel. I co tu począć, dziewczyny??????
  • mmala6 11.11.07, 18:37
    no niestety, znowu zapalenie ucha, bo znowu katar. To od niego (najczęściej) jest zapalenie ucha. Mój syn miał dwa razy zapalenie ucha, za każdym razem poprzedzone duzym katarem. Moja rada, choć pewnie to robisz, to Frida najczęściej jak się da, żeby ten katar nie spływał do gardł i uszu, dobre krople do nosa, syrop z cebuli i czosnku, smarowanie klatki Plumexem, czosnek do wdychania. Wszystko, żeby jak najszybciej pozbyć się kataru. Czasem jest tak że katar przechodzi a zapalenie ucha pojawia się po kilku dniach.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • anna7774 11.11.07, 21:52
    Witaj, u mnie ten sam problem. Synek (7.5 m-cy) pochodzil do zlobka
    tydzien, nastepnie dostal infekcji i byl 10 dni na antyb.
    (Augmentin). Potem pochodzil DZIEN i katarek, gardlo zaczerwienione,
    4 dni w domu (na syropku Eurespal), po 3 dniach katarek i dzis juz
    infekcja totalna, jutro idziemy do lekarki, bedzie antybiotyk i dwa
    tyg. w domu. Zalamka, synek sie meczy, nosek opuchniety (Frida jest
    znakomita!), my bierzemy zwolnienia. Tez sie waham. Ale bedziemy
    probowali dalej... 'Oby do wiosny!' smile Tyle ze boje sie powiklan po
    tylu chorbskach...

    Czytalam porady, ze mozna syrop z cebuli dawac, ale ktos wie od
    jakiego wieku? Dawalyscie same Maluszkom?


    --Nadal płyniemy!--
  • mmala6 11.11.07, 21:56
    nie wiem czy dla takiemu maluchowi można zaserwować cebulę. Najlepiej zapytaj w aptece, bo są gotowe syropki z sokiem z cebuli. Na ulotce bedzie napisane od jakiego wiekuwinkjak się okaże że może syropek z apteki, to taki domowy też będzie mógł. W końcu to sam sok, a nie cała cebula. Ale lepiej sprawdzić.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • jooska2 12.11.07, 14:21
    predzej zaszkodzi mu syrop z apteki bo jest na bazie akloholu.
    lepiej wiec dawac domowe syropy.
  • anna7774 12.11.07, 14:38

    Dzieki. Pediatra jedynie wymownie sie spojrzala i skwitowala: "Co
    pani!?", i ... juz druga seria antybiotykow w ciagu 30 dni...

    A Ty, mmala6, jak hartujesz czosnkiem? Kroisz, rozkladasz i
    wdychanie? w jakim wieki jest dziecko?

    --Nadal płyniemy!--
  • jooska2 13.11.07, 13:39
    7,5 mca to moze jeszcze za male dzicko na czosnek. ale nie na cebule.
    zrob syrop z cebuli , odawaj przez kilka dni jak nic sie nie bedzie
    dzialo, to zrob nowy z odrobina czosnku i oberwuj malego.
    lepsze czosnek niz te apteczne specyfiki.
    czesnek sie dodaje do syropu.
  • mmala6 13.11.07, 15:49
    Jeżeli chodzi o czosnek, to ja dodaję do syropu, też pokrojony. Ale w przypadku bardzo dużego kataru, takiego że dziecko nie może oddychać przez nos to kroję na plasterki, kładę na talerzyku i stawiam w okolice łóżeczka jak Młody spi. Śmierdzi co prawda na cały dom ale trudnowink Mój syn ma prawie trzy lata ale pierwszy raz inhalację czosnkiem robiłam mu jak miał jakieś 4 m-ce i miał straszny katar.
    Od zapachu czosnku jeszcze nikomu nic się nie stałowink


    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • jooska2 14.11.07, 12:53
    no,ale ja tu mowie o jedzeniu czasonku a nie wachaniu.
    ja dla odmiany robie korale z czosnku ale moim zdnaniem nei pomaga.
  • mmala6 14.11.07, 13:10
    wiem, że pisałaś o jedzeniu. Dlatego napisałam, że maluszkom można dawać do wąchania, nie do jedzenia.
    U nas korale zostały zjedzone jak Mateusz był mniejszywink teraz nie pozwala sobie założyć.
    Moim zdaniem czosnek pomaga, może działa nie tak szybko jak leki chemiczne ale za to naturalnie i bez skutków ubocznych.
    --
    Nasze Szczęście Mateusz Aleksander, ur 30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • kasiula781 13.11.07, 12:39
  • kasiula781 13.11.07, 12:45
    a ja juz wypisalam. U mnie tez bylo 3 dni w zlobku i 2 tyg. w domu i nie dalam
    rady, glownie psychicznie bo moj wesoly do tej pory synek jest obrazem nedzy i
    rozpaczy i juz nie mam serca katowac go podawaniem lekarkstw , wpuszczaniem
    kropli, wyciaganiem kataru...sad Smutno mi bardzo bo uwazam ze zlobek to fajna
    instytucja i mimo ze malo chodzil to fajnie zaczal sie rozwijac. Poza tym ja
    pracuje i nie moge non stop siedziec na zwolnieniu.....sprobujemy wiosna albo za
    rok. Zycze zdrowka i powodzenia
  • elma77 17.11.07, 00:35
    Witajcie!Trochę się pocieszylam, że nie jestem sama. Chociaż bardzo
    mi szkoda tych naszych skarbków. Też nie wiem, co robić z córcią.
    Przez 2,5 miesiąca byla tylko a możę aż 4 tygodnie w żłobku. Jestem
    z niego zadowolona, ale zalamują mnie te choróbska.Nasza pediatra i
    laryngolog twierdzi, że corcia jest za mala na żłobek - ma 14
    miesięcy. Podobno teraz jest gorzej niż kiedyś, bo nikt nie zwraca
    uwagi, że dzieciaki przychodzą chore i na antybiotykach. Do tej pory
    walczylismy z ostrym katarem i lekkim zapaleniem ucha, a kaszel od
    połowy września zmienia tylko swoje nasilenie. Boję się powiklań.
    Szkoda by mi bylo zostawic skarbka z nianią, po tym jak widzialam
    jej zabawy z rówieśnikami. Chodzi chętnie do żłobka od samego
    poczatku. Panie są przemiłe. I co tu robić??????????????
    Przetrzymać, czy juz sobie odpuścić i szukać niani??????????????
    Zyczymy wszystkim maluchom i ich rodzicom dużo zdrowka!!!!!!!!!!!
  • noemi.d 19.11.07, 14:25
    Cześć Dziewczyny,

    no cóz ja mam podobny problem. I tez stoje na rozdrożu co robić,
    choć właściwie postanowiłam,że małego nie wypiszę, i jakoś te
    pieniądze za żłobek będę płacić i jak się da to Bartusia posyłać, bo
    kożysta strasznie dużo. A nasza historia jest równie niemiła. Choć
    przez 2,5 miesiąca mały był w żłobku ok 5 tygodni to musze
    przyznać,że nerwów w pozostałe dni zjadłam okropne ilości. Nie
    dość,że mały najpierw cierpiał na nieustający katar, który okazał
    się byc wynikiem pneumokoka, to jeszcze przyplątał sie trzeci
    migdał, i niestety musi byc operowany.Jak wyleczyłam z kataru i
    poszedł do żłobka, pochodził tydzień i znów katar i kaszel i co .. i
    drugi migdał już powiększony.Niestety małemu katar juz zaszkodził na
    uszy, dziś idziemy do audiologa. Fakt , że antybiotyków staram się
    unikać, ale.. chyba teraz nie będzie już wyjścia, trzeba ten katar
    wyleczyć bo inaczej dziecko mi ogłuchnie... ehhh ale jak tylko
    będzie można mały wróci do żłobkA.
    Trzymajmy się więc ....

    --
    Bartuś

    Errare humanum est ...
  • anna7774 20.11.07, 11:05
    My znowu bylismy wczoraj u lekarza, bo ciagle trwa zapalenie
    spojowek po ostatniej chorobie. Dostalismy tez Esberitox na
    wzmocnienie odpornosci (zaw.echinacee), moze cos pomoze? Oby! I
    jutro do zlobka! smile
    --
    --Nadal płyniemy!--
  • aska_kit 20.11.07, 12:23
    Moja córeczka ma nieustający katar od września.
    W międzyczasie zdarzały się jej choroby, przy okazji każdej
    odwiedzaliśmy pediatrę. Po żadnej katar nie mijał, ale ponieważ w
    płucach i oskrzelach czystko, uszy w porządku, gardło ładne,
    gorączki brak, dostawaliśmy "zezwolenie" na złobek..
    Teraz Córeczka się już "trzyma" 3 tygodnie! Jutro idziemy na kontrol
    do szpitala, mam nadzieję, że będzie dobrze.
    W szpitalu nam ostatnio przemiła Pani Doktor powiedziała, że w zimie
    się zmniejszy zachorowalność, znów na wiosnę będzie choroba za
    chorobą. Oby przetrwać pierwszy rok!
    Trzymam kciuki za wszystkie maluszki!!!
  • mama_marunia 20.11.07, 13:08
    i my wciąż mamy katar....
    --
    Mój Synuś Kochany
  • livia25 22.11.07, 15:51
    witam,
    u nas tez chorowanie za chorowaniem, caly pazdziernik w domu i
    prawie caly listopad, mielismy zapalenie oskrzeli i zapalenie pluc,
    katar prawie od pierwszysch dni zlobka. Na razie sie wykurowalismy
    (3 tygodniu po chorbie mala siedziala w domu), dzis 1 dzien zlobka,
    zobaczymy co dalej.

    Ja mala teraz doszczepilam na pneumokoki, i podaje engystol
    profilaktycznie i jak sie cos zaczyna dziac to wtedy 3x 1 tabletke,
    u nas sie sprawdza ale wiem ze nie u wszystkich. Podaje od dwoch
    tygodni, w sobote idziemy do homeopaty. Wszystkie lekarstwa jak
    eurespal czy clemastin wogle sie nie sprawdzily, katar trwal zawsze
    trzy tygodnie a potem byl zawsze antybiotyk.
    mam nadzieje ze homeopata pomoze nam zapobiegac infekcjom
    skuteczniej niz zwykle preparaty.

    Ja ze zlobka nie mam zamiaru zabierac, jezeli moje dziecko choruje
    teraz to jak pojdzie do przedszkola to tez chorowac bedzie, wiec
    wole teraz gdy ma wieksze mozlwiosci opieki zastepczej nad nia.

    Ja mysle dziewczyny ze nie nalezy sie poddawac, chyba ze to
    faktycznie daja efekty uboczne jak te prolemy ze sluchem.

    Moja mala jest w dodatku alergiczna i ma podejrzenie refluksu, wiec
    podatnosc na choroby jest zwielokrotniona.

    mysle ze jak przetrwamy magiczne pol roku bedzie lepiej(tak mi
    wyszlo z opowiesci innych ze to zazwyczaj tyle trwa)
  • livia25 26.11.07, 10:44
    a my znowu chore, tym razem podejrzane jest gardlo z bardzo wysoka
    temperatura i goraczkasad(((

    niestety nie zdazylam do homeopaty dojechac mam nadzieje ze dzis sie
    uda
    z moich obserwacji to okres chorowania trwa okolo 6 miesiecy, potem
    jest lepiej czyli jeszcze 3 miesiace przed namisad(((( oby krocej...
  • mama_marunia 26.11.07, 10:47
    My mamy znowu zapalenie uchasad To juz 5 choroba od września, z czego 3 leczone
    antybiotykami....
    --
    Mój Synuś Kochany
  • eselte 26.11.07, 11:58
    chyba wszystkie mamy żłobkowiczów przechodzą kryzys...
    tydzien pochodzi a potem tydzień zwolnienia...
    już zaczynam się zastanawiać, czy jednak nie wypisać i znaleźć nianie
    wczoraj pediatra na moje pytanie "ile to będzie trwało i kiedy sie uodporni"
    odpowiedział - "nie uodporni się, bo jest za mała"
    powoli się załamuje...a tak byłam zadowolona ze żłobka
  • mama_marunia 26.11.07, 12:12
    Moja pediatra też mnie straszy..np. niedosłuchem...u mnie jest gorzej, bo chodzi
    góra tydzień, a choruje minimum 2 tygodnie...
    --
    Mój Synuś Kochany
  • livia25 26.11.07, 15:06
    jakby moja tydzien pochodzila to bym byla zachwycona
    mala byla 2 dni!!!!!

    poniewaz ze lekarze w duzej mierze sa nieskuteczni i dopoki nie
    wykluje sie powazna choroba, postanowilam sprobowac metod
    naturalnych zobaczymy jak bedzie, bede donosic o postepach

    ja zamierzam walczyc chociaz te magiczne pol roku, w koncu dzieciaki
    chodza i te choroby im mijaja!!!!
  • anna7774 26.11.07, 20:12

    U nas tez chorobska. W czwartek pojawil sie katarek, w piatek panie
    ze zlobka zadzwonily, ze synek sie krztusi... Lekarka ponownie
    namawia na opiekunke. Tym razem jednak obeszlo sie bez antyb. -
    eurespal plus clemastinum, pojutrze idziemy do zlobka - oby...
    Tez postanowilismy przeczekac do wiosny. Problem ze zwolnieniami...

    Podaje sok z cebuli, Michalek dobrze go znosi smile Dzieki!

    --
    --Nadal płyniemy!--
  • noemi.d 27.11.07, 12:49
    Au my wyleczyliśmy się z permamentnego kataru i wszelakich innych
    dolegliwości żłobkowych - fakt mały nie chodzi do żłobka juz 1,5
    tygodnia.
    Ale muszę wam powiedzieć, że z tym wyleczeniem to nie do końca
    prawda.
    Infekcji i cieknących uszu nie ma, ale za to wszystkie migdały
    powiększone , płyn w uszach i wyrok - wycinamy.
    W piątek idziemy na zabieg - do bardzo nowoczesnej kliniki- za
    pieniądze o których wogóle nie chcę wspominać, ale mam taką bardzo
    cichą nadzieję,że po tym wszystkim w końcu mały będzie zdrowy i
    pójdzie normalnie do tego złobka.
    Trzymajcie kciuki, a jakby któraś z Was chciała namiar na tę klinikę
    we Wrocławiu, to zapraszam na meila
    Aga
    --
    Bartuś

    Errare humanum est ...
  • luizza 28.11.07, 23:45
    Dziewczyny, a skąd wiecie, że dziecko zaraziło się pneumokokiem?
    Moja córeczka ma katar i kaszel od prawie 2 miesięcy. Teraz dostaje
    antybiotyk, jest strasznie zestresowana podawaniem tych wszystkich
    lekarstw i syropów, wyrywa się i krzyczy aż się serce kraje.
    Chciałam ją zaszczepić przeciwko pneumo i meningokokom, ale nie mam
    kiedy, bo ciągle jest chora (przeszła też 2 zakażenia rotawirusami).
    Myślimy też o homeopacie. Właściwie to już chciałam ją wypisywać,
    ale może jeszcze się zastanowimy.
  • noemi.d 29.11.07, 11:12
    hej, co do pneumokoka - należy zrobić wymaz z nosa - wtedy robią
    posiew i wychodzi jaka bakteria spowodowała chorobę.
    Nam wyszedł właśnie pneumokok. Całe szczęście,że mały był
    zaszczepiony ..

    Pozdrowiena
    --
    Bartuś

    Errare humanum est ...
  • luizza 01.12.07, 14:06
    Dzięki noemi! A czy taki katar leczy się inaczej? Antybiotykiem? A
    jak długo czeka się na wynik posiewu? Moja córcia właśnie skończyła
    brać antybiotyk a kaszel i katar ma nadal. Jestem załamana. W
    dodatku dostaje też wziewne sterydy i Ketotifen (to też na kaszel
    alegiczny). Nie wiem czy dawać jej to, skoro nie pomaga. Czy u Was
    lekarze też przepisują profilaktycznie niektóre leki np. Zyrteg na
    zasadzie "a nuż to pomoże"?
  • noemi.d 04.12.07, 09:42
    hej luiza,
    na wynik czekasz parę dni, to nie jest bardzo długi okres. A co do
    koataru, to tak antybiotykiem, ale nie doustnie tylko miejscowo. Mój
    Bartek miał taki katari lekarka przepisała mu specjalny antybiotyk w
    maści do nosa. A poza tym, jeśli już wiadomo jaka bakteria powoduje
    chorobe można dobrac odpowiednie leczenie.
    Bo np czesto dziecko dostaje leki, które nie działaja, bo organizm
    sie uodpornił. WIęc zrób badania i nie daj sobie wcisnać bylejakiego
    leku.
    A my już po usunięciu migdałów,mam nadzieje,że to pomoże i skończą
    się choroby.
    Pozdrawiam
    --
    Bartuś

    Errare humanum est ...
  • luizza 04.12.07, 22:03
    Dziękuję bardzo za informacje. Jutro o wszystko wypytam lekarkę
    (gdzie to zrobić). Bartusiowi życzymy DUŻOOOOO zdrowia!
  • livia25 29.11.07, 21:13
    moje drogie

    chcialabym podzielic sie z wami naszym malym sukcesem,
    mala wrocila do zlobka w zeszlym tyg. i po dwoch dniach bylo
    zapalenie gardla z katarem, pojechalam do homeopatki i pomoglo,
    wychodzimy z tego, a u nas jak juz choroba sie zaczynala to nie bylo
    odwrotu az do antybiotyku
    jestem super zachwycona, dala nam tez lek na nie chorowaniesmile))

    w przyszlym tygodniu wracamy do zlobka i sie okaze czy ten lek
    rownie skuteczny jak te na przeziebienie, dam znac
  • mama_marunia 30.11.07, 10:38
    a my zaraz po zapaleniu ucha mamy zdiagnozowane bezobjawowe zapalenie płuc...i
    jestem załamana!

    --
    Mój Synuś Kochany
  • livia25 30.11.07, 11:16
    my tez przechodzilismy bezobjawowe zapalenie pluc, potem 3 tyg
    rekonwalescencji w domu bylo, zeby potem na dwa dni pojsc do zlobka
    i znowu zapalenie gardla zlapacsad((

    ale teraz mam nadzieje ze nam homeo pomoze
  • mama_marunia 30.11.07, 11:21
    livia25 - bardzo mnie zmartwiłaś....
    --
    Mój Synuś Kochany
  • livia25 30.11.07, 11:56
    nie martw sie mamo_marunia
    moja jest alergiczna wiec jest u nas gorzej z zachorowalnoscia
    koleznaki corka po zapaleniu pluc 3 tygodnie chodzila do zlobka i
    dopiero zlapala cos, tyle ze to nie przeziebienie a jakis liszajec
    po antybiotykach
  • mama_marunia 30.11.07, 12:27
    livia25 - Marunio też jest niestety alergiczny....
    --
    Mój Synuś Kochany
  • livia25 01.12.07, 12:06
    sluchaj to moze tez homeopatii sprobujesz?

    zanim sie wykurujecie z zapalenia pluc, to my juz jakis czas(mam
    nadziejesmile)) ) spedzimy w zlobku, to ci dam znac czy lek na
    niechorowanie nam pomoglsmile

    jest tylko jeden minus ta homeo powiedziala ze to jest za wczesnie
    na powrot do zlobka, ale ja nie moge byc ciagle na zwolnieniue
    od jakiegos miesiaca do pracy chodze co drugi dzien, co przestaje
    sie juz podobacsad((

    no zobaczymy, zaraz swieta beda wiec troche w domu posiedzimy moze
    nam pomozesmile
  • mama_marunia 01.12.07, 16:05
    Jeśli sprawdzi się u Was z chęcią spróbujęsmile czekam na info i pozdrawiam!
    --
    Mój Synuś Kochany
  • eselte 01.12.07, 19:02
    livio
    a gdzie byłas u homeopaty?
    ja po tygodniu wracam do żłobka..az się boje..liczyłam,że mróz
    troche wymrozi zarazki ale za oknem plucha i byle jak -((
  • livia25 03.12.07, 09:55
    napisze ci na priv

    mamo_marunia maz jest chory, dwa razy w tym tygodniu bylismy na
    kontroli w przychodni, dzieciaki dookola same chore i kaszlace, mi
    sie zaczal kaszel chyba od meza, a mala jak na razie odpukac
    okejsmile))))

    ale mysle ze jeszcze trzeba poczekac na reakcje zlobkowa, w tym
    tygodniu tylko dwa dni, ale od przyszlego codziennie(przynajmniej
    taka mam nadziejesmile)) )
  • mama_marunia 03.12.07, 10:16
    Ja póki co też coś złapałam od Młodego...a on wciąz brzydko kaszle... Życzymy
    sukcesów w żłobkowaniu!
    --
    Mój Synuś Kochany
  • livia25 03.12.07, 20:14

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka