Dodaj do ulubionych

Żłobek nr 19 przy Rabsztyńskiej w Warszawie

31.05.08, 15:45
Jesteśmy przyjęci od września do II grupy smile. Czy są tu rodzice, których
dzieciaczki chodzą do tego żłobka, czy mogę poprosić o Wasze opinie smile?
--
Jasio Maksio
Edytor zaawansowany
  • 31.05.08, 22:07
    no właśnie, byłam tam 3 tygodnie temu złożyć podanie, jednak okolica żlobka i
    pokój kierowniczki zrobiły na mnie jak najgorsze wrażenie sad sal gdzie
    przebywają dzieci nie widziałam
    też czekam na opinie o tym żłobku
  • 31.05.08, 23:42
    0ptymistycznie wierzę,ze po paru latach żlobek ulegl przemianie na
    lepsze .Moje dziecko [dziś prawie 6-latek] uczęszczalo do tego
    żlobka tydzien -tylko ,a może ,aż tydzień.Synek byl
    przyzwyczajony ,że mnie nie ma [wczęniej opiekowala się nim
    ciocia ].Pobyt dziecka wspominam fatalnie - maly plakal [choć panie
    twierdzily ,że nie placze -ale moja siostra obserwowala go ,samotnie
    placzącego na placyku zabaw],trudno bylo porozumieć się [nam
    rodzicom] z personelem żlobka .Dla mnie to byl taki relikt
    przeszlości -jak żlobki z mojego dzieciństwa -szaro ,buro i
    ponuro .Chociaż przyznam ,że byly mamy ,które chwalily sobie ten
    żlobek .Po tygodniu zabralam smutne dziecię i poslalam do klubiku
    malucha i ....stal się cud-dziecko uśmiechnięte ,radosne z chęcią
    chadzal do klubu[przez następne 3 lata].
  • 01.06.08, 09:04
    Mam nadzieję, że sytuacja się zmieniła przez te 6 lat. Panie na dniu otwartym
    chętnie z nami rozmawiały, odpowiadały na wszystkie pytania, no ale wiadomo, to
    nie wszystko - najważniejsze jak dziecko będzie się tam czuło i jaka będzie
    miało opiekę... Było tez sporo młodych pań, które 6 lat temu pewnie jeszcze nie
    pracowały...
    --
    Jasio Maksio
  • 01.06.08, 11:57
    agunai napisała:

    > Dla mnie to byl taki relikt
    > przeszlości -jak żlobki z mojego dzieciństwa -szaro ,buro i
    > ponuro .

    dokładnie takie samo wrażenie odniosłam kiedy tam byłam: w pokoju kierowniczki
    siedziały 3 osoby spożywające chyba śniadanie, w całym pokoju bałagan, na biurku
    porozstawiane pootwierane puszki po pasztetach i słoiki nie wiem po czym,
    kierowniczka w wymiętym fartuchu przyjęła ode mnie podanie mlaskając, pozostałe
    dwie osoby nie przerywając konsumpcji obserwowały całą sytuację
    byłam w 11 żłobkach, ale przeraziło mnie to co widziałam na Rabsztyńskiej
    najlepiej wspominam żłobek na Smoczej: czyściutko, ślicznie i elegancko

    agunai - możesz zdradzić do jakiego klubiku wysłałaś swoje dziecko?
  • 01.06.08, 12:41
    Jeżeli 3 tygodnie temu składałaś wniosek o przyjęcie dziecka, to i tak nie ma
    szans, żebyście się załapali... wnioski były przyjmowane od początku roku...

    Na mnie kierowniczka zrobiła bardzo dobre wrażenie, sympatyczna, otwarta,
    wyczerpująco odpowiadała na moje pytania, tak samo jak inne panie. Byłam tam
    kilkakrotnie, czysto było zawsze. A to, że żłobek jest w starym budynku i
    wyposażenie nie było dawno zmieniane, no cóż... Oglądałam pomieszczenia, zabawki
    i inne sprzęty, wszystko było zadbane i czyste - inna sprawa, ze nie najnowsze.
    Otwierają zaraz obok filię, gdzie będą starszaki - tam wszystko będzie nowiutkie smile

    --
    Jasio Maksio
  • 01.06.08, 14:25
    wiem o tym, że nie mam szans na wrzesień, ale nie o tym jest ten wątek wink
  • 01.06.08, 15:40
    No nie o tym smile. Mam nadzieję, że wypowiedzą się również rodzice, których dzieci
    tu uczęszczają obecnie lub uczęszczały w niedalekiej przeszłości...
    --
    Jasio Maksio
  • 01.06.08, 14:19
    Żlobek przy Rabsztyńskiej znajdowal się niedaleko mojej ówczesnej
    pracy -dziecko przenioslam do klubiku znajdującego się w pobliżu
    mojego miejsca zamieszkania [to zupelnie inny rejon
    Warszawy ,tj.Tarchomin].Pamiętam,że szukając żlobka bylam też przy
    Monte Cassino-tu pierwsze wrażenie bylo bardzo pozytywne -
    kontaktowa pani dyrektor ,uśmiechnięte wychowawczynie i
    takie "cieplejsze " otoczenie[zdecydowalam sie na Rabsztyńską ,gdyż
    po pracy chcialam szybko odbierać synka ,chcialam też mieć
    dziecko "pod bokiem"-na Rabsztyńską mialam chwilkę
    spacerkiem.].Natomiast państwowy żlobek ,który zrobil na mnie duże
    wrażenie ,gdzie spotkalam się z przesympatyczną panią
    dyrektor ,gdzie atmosfera wydala mi się bardzo przyjazna dzieciakom
    to żlobek w Legionowie .Mnie zachwycil ![chociaż zniechęcily mnie
    korki na drodze dojazdowej do Legionowa ].Ale żlobek ,na "pierwszy
    rzut oka " -super.
  • 08.06.08, 22:17
    A może znajdzie się ktoś, kto też idzie do tego żłobka od września?
    --
    Jasio Maksio
  • 07.07.08, 15:41
    stokrotka76 napisała:

    > A może znajdzie się ktoś, kto też idzie do tego żłobka od września?

    Tak, mój MIkolajek idzie od września do I grupy. Na dniu otwartym
    żłobek zrobił na mnie dobre wrażenie, niestety dziś stawiam
    ogromnego minusa sad. Na dniu otwartym Kireowniczka poinformowałą
    mnie że o spotkaniu organizacyjnym bedziemy informowani
    telefonicznie. Wiec czekam sobie spokojnie na telefon, coś nie
    dzwoni, myśle jeszcze nie ustalili terminu. A tu klops, przez
    przypadek na forum przeczytałam , że 27 czerwca było spotkanie.

    Czy ty stokrotka 76 bylaś na spotkaniu, wszyscy rodzice byli? Musze
    teraz chyba indywidualnie się umawiać sad
  • 08.07.08, 19:45
    Mój synek będzie chodził do II grupy smile. Mi podczas dni otwartych kierowniczka
    powiedziała, żeby sprawdzać na stronie, bo będzie informacja kiedy dokładnie
    będzie zebranie z rodzicami, nic nie mówiła o telefonie... Zadzwoń do żłoba i
    umów się na spotkanie z pielęgniarką, wszyscy rodzice muszą się spotkać
    indywidualnie na wywiad i dostarczyć ksero stron z książeczki zdrowia dziecka,
    na których są zapisy. Także pani pielęgniarka na pewno opowie Ci co i jak smile
    --
    Jasio Maksio
  • 14.07.08, 12:57
    Dzięki za info, umówiłam się na spotkanie z pielęgniarką. Wszystko mi powiedziała co było na spotkaniu, więc nic złego się nie stało wink, może nawet lepiej ze tak się stało, bo spokojnie sobie porozmawiałyśmy bez pośpiechu. A pretensje mogę mieć tylko do siebie, bo rzeczywiście powinnam sama zainteresować się i poszukać informacji o spotkaniu dla nowo przyjętych, tak więc zwracam honor Żłobkowi 19 smile
  • 17.07.09, 12:26
    Witam,
    mam nadzieję, że dostaliśmy się do tego żłobka do I grupy. Piszę, że
    mam nadzieję bo komunikacja w tym żłobku trochę zawodzi. Na liście
    Zuzia była jako 4 zakwalifikowana do I grupy, więc poszłam się
    dowiedzieć co mam dalej robić. Dostałam informację, że czekać na
    informacje, za jakiś czas byłam znowu w złobki i znów ta sama
    informacja - trzeba się dowiadywać co jakiś czas. Jak zadzwoniłam
    dzisiaj okazało się, że spotkanie sie już odbyło i trzeba umówić się
    z pielęgniarką. Mam tylko nadzieję, że nikt mnie nie skreślił z
    listy ponieważ mnie nie było. Jeśli chodzi o wrażenia to faktycznie
    nie są najlepsze ale tak naprawdę to wszystko zależy od opiekunki
    grupy. NIe ma czegos takiego jak dobry czy zły żłobek, szpital czy
    cokolwiek innego liczą się ludzie i to oni albo wywiązuja się ze
    swioch obowiązków sumiennie albo nie.

    Pozdrawiam Agnieszka
  • 16.02.09, 16:52
    Uważam że żłobek jest bardzo przyjazny. Rok temu ukończył edukację
    żłobkową starszy syn, byłam bardzo zadowolona. Panie bardzo ciepłe,
    miłę i bardzo cierpliwe ( nawet nauczyły leżakowania po rocznej
    przerwie) teraz mam 10 m-czne dziecko które uczęszcza do najmłodszej
    grupy.. jestem bardzo zadowolona ... polecam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.