Dodaj do ulubionych

Chata Skrzata - Żoliborz, prośba o opinie

11.06.08, 13:32
Witam wszystkie Mamy

Zastanawiam się nad wysłaniem dziecka do żłobka - Chata Skrzata przy
ul. Zgrupowania Żmija. Chciałabym poprosić o opinię.
Edytor zaawansowany
  • krypteia 11.06.08, 15:25
    dziecka nie oddałam, ale widziałam żłobek - obie lokalizacje

    ta "starsza" - dwa malutkie pokoiki na kilkanaścioro dzieci i 4 opiekunki, na
    czas drzemek materace są rozkładane ma podłodze w tym samym pokoju gdzie dzieci
    się bawią, ciasno i klaustrofobicznie; dzieci jedzą również w tym samym pokoju
    gdzie się bawią i śpią
    brak własnego ogródka czy placu zabaw, dzieci chodzą do ogólnodostępnej
    piaskownicy osiedlowej; wózki stoją cały czas na dworze przed żłobkiem

    nowa lokalizacja - owszem robi wrażenie, więcej miejsca, basen z piłeczkami...
    ale na dól trzeba zejść po bardzo stromych schodach, nawet mi dorosłej osobie
    sprawiło dużą trudność żeby nimi zejść
    cena - ostatnio poszła w górę: 950 zł/mies. + wpisowe (400-500 zł, dokładnie nie
    pamiętam)
    pytałam co decyduje o tym czy dziecko pójdzie do starego lokalu czy nowego,
    podobno na czas adaptacji dzieci przebywają w starej lokalizacji, potem
    przechodzą do nowej, ale to by oznaczało, że kilkanaścioro dzieci przechodzi
    właśnie dwutygodniowy okres adaptacji (?) (zakładając, że nowe dziecko jest
    przyjmowane raz na kilka miesięcy)
    po obejrzeniu Chaty Skrzata mimo, że mieszkam mam do niej 100 metrów od domu
    zdecydowałam się na żłobek państwowy i od września mój syn rozpoczyna karierę w
    takim żłobku
  • b_monia 13.06.08, 08:27
    A ja mogę o Chacie Skrzata pisać tylko w samych superlatywach. Moja
    córeczka tam chodzi i jest szczęsliwa. Dla mnie mniej istotne była
    powierzchnia, wystrój (zresztą bardzo ciepły, kolorowy i miły dla
    dzieciaczków) czy odpowiednie pomieszczenie do przechowywania wózka.
    Ja zwracałam uwagę głównie na osoby, które będą zajmowały się moim
    Maluchem, kiedy ja będę w pracy. Pani Monika jest wspaniała i
    potrafi "dogadać się" z maluchami, ma do nich podejście. Mam
    wrażenie, że nie traktuje tego Klubiku tylko jako pracę, obowiązek,
    ale wkłada w organizację jego dużo serca i po prostu lubi to
    zajęcie.
  • georgeom 18.06.08, 19:35
    duszno , pokoje malutkie , duzo dzieci . Brak miejsca do
    zabawy ,niemalże kopią się nazwajem. Nie wyobrazam sobie
    przemieszczania sie np samochodzikiem malutkim , czy jakiejkolwiek
    zabawy w tej norze .Kącik kuchenny jak za czasów komuny . Miejsca
    na dworzu do zabawy ogrodzonego nie ma . Spacery lub zabawa na
    otwartym podworku miezy blokami . Nie wypowiadam sie na temat
    opiekunek bo nie znam , ale nawet jesli są ok, te dzieci nie maja w
    ogole swobody ruchu . Osobiscie nie polecam
  • ania070120062 12.04.13, 16:26
    to prawda mało miejsca w salach, duszno i brudne wykładziny po, których maluszki raczkują. Co do placu zabaw przy klubie malucha pod nr 2 to mogliby korzystać też z placu zabaw gdzie są huśtawki - tego ogólnego dla mieszkańców, ale trzeba by ponieść niewielkie koszta ze strony właścicielki, a słyszałam że ta PANI nie chce za nic płacić. Osobiście również nie polecam.
  • bj32 13.04.13, 19:19
    Wywlekasz stare wątki, żeby zniszczyć konkurencję, czy po co?
    --
    A może by coś zmienić?
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • becia_bs 20.06.08, 21:25
    Moja córka chodzi do tego żłobka od trzech miesięcy. To moje
    spostrzeżenia...

    1. Lokal faktycznie niewielki (córka jest w tym starszym) - dwa
    pokoje dla dzieci + kuchnia i łazienka oraz przedsionek (= szatnia).
    Początkowo byłam nieco zaniepokojona wielkością placówki. Jednak z
    czasem doszłam do wniosku, że w przypadku tak małych dzieci ta
    niewielka przestrzeń może być nawet zaletą - są blisko siebie i mogą
    się czuć bezpiecznie. W przypadku przedszkolaków to mogłaby być
    wada, ale dla tak małych dzieci zbyt duża przestrzeń też może być
    minusem. Spania w tym samym pokoju, co jest zabawa i rozkładania
    materacy na podłogach bym się nie czepiała, bo tak jest też w
    państwowych placówkach, a także w przedszkolach.

    2. Brak własnego placu zabaw. To prawda, ale tak jest w większości
    placówek. W przypdku żłobka (w przeciwieństwie do przedszkola) nie
    przeszkadza mi to.

    3. Opiekunki. To jest dla mnie podstawowy plus tej placówki. Przede
    wszystkim włąścicielka, która nie tylko prowadzi interes, ale jest
    jedną z opiekunek - zajmuje się dziećmi, rozmawia z rodzicami i żyje
    tym, co dzieje się z dziećmi. Mnie bardzo do tej placówki przekonała
    właśnie postawa opiekunek, ich zaangażowanie w opiekę nad dziećmi.
    Początkowo moja cóka miała problemy z adaptacją (jak większość
    dzieci) i one bardzo ze mną współpracowały w tej kwestii -
    rozmawiały, tłumaczyły, sugerowały. Ta współpraca przyniosłą bardzo
    wymierne efekty w postaci naprawdę fajnej adaptacji - po ok.2-3
    tygodniach.
    Bardzo podoba mi się również współpraca opiekunek przy
    przyzwyczajaniu/ odzwyczajaniu dziecka do/od różnych rzeczy, np.
    smoczka. Jest pewna spójność pomiędzy tym, co dzieje się w domu i
    żłobku. I fajne jest to, że nie tylko opiekują się dziećmi, ale
    także je wychowują.

    Podsumowując...

    Ja jestem zadowolona. Oczywiście warunki mogłyby być lepsze, ale dla
    mnie większe znaczenie ma to, kto i w jaki sposób opiekuje się moim
    dzieckiem, niż to, w jakich warunkach sprawowana jest ta opieka
    (oczywiście nie mówimy o jakichś skarajnościach). Moje osobiste
    wnioski są takie, że w przypadku starszych żłobkowiczów, takich
    powyżej dwóch lat faktycznie przyadałoby się więcej miejsca, ale dla
    maluchów jest ok.
  • krypteia 21.06.08, 12:48
    becia_bs napisała:

    > 2. Brak własnego placu zabaw. To prawda, ale tak jest w większości
    > placówek. W przypdku żłobka (w przeciwieństwie do przedszkola) nie
    > przeszkadza mi to.

    zapomniałaś dodać, że piszesz o większości placówek PRYWATNYCH bo państwowe
    żłobki mają własne place zabaw
  • becia_bs 21.06.08, 22:18
    krypteia napisała:

    > zapomniałaś dodać, że piszesz o większości placówek PRYWATNYCH bo
    państwowe
    > żłobki mają własne place zabaw

    Masz rację, nie napisałam o tym. Ale myślę, że porównywanie placówek
    prywatnych i państwowych pod tym kątem chyba nie ma sensu. Tego typy
    wątki już chyba były.
  • georgeom 22.06.08, 17:34
    1.Zalezy oczywiscie w jakim wieku masz dzieciaczka. Moj syn ma 1 i 8
    miesięcy . i naprawdę przestrzeń jest ważna . W żlobku na ktory się
    zdecyowałam , jest miejsce , że 10 dzieciaczków , które sa w jednej
    grupie , moga swobodnie poruszac się , porzucać pileczką , wsiaść na
    samochodzik i maja jak sie przemieszczac . To co jest na Zmiji jak
    dla mnie to tragedia. Do tego spanie w tym samym pokoju ,
    rozkladanie materacy .
    2.nie zgodzę sie ,że w wiekszości prywatnych zlobkow nie ma
    ogrodka . Zwiedzialam kilka i widzialam tylko dwa bez ogrodka na
    jakis 8 obejrzanych . Trzeba moim zdaniem aby wlasciciel nie byl
    nastawiony tylko na kasę , a myslal tez o maluszkach i o ich
    wychodzeniu na dwór . I absoltunie to nie jest prawdą , że prywatne
    zlobki nie maja ogrodków czy też placu zabaw na terenie . W zasadzie
    żlobek na Zmiji to najgorszy zlobek jaki widzialam pod wzgledem
    lokalowym wewnetrz i zewnatrz
    Skoro Ci to nie przeszkadza to bardzo dziwne , dla mnie ważne jest
    aby dziecko bezpiecznie wychodziło na dwór . Ale to zależy od wieku
    dziecka bo dzieci na żmiji malutkie po prostu wychodzą w wozkach ,
    więc rzeczywiscie nie ma to znaczenia . Ale dzieciaki 1,5-2,5
    potrzebuja swojego miejsca do zabawy . takie maluchy 1,5 roku nie
    pojda grzecznie za rączkę dookoła bloku
    3.nie wiem nic o opiekunkach bo po prostu stamtad wyszlam po
    obejrzeniu .nie wiem czy ktoś nie powinien zająć się warunkami
    lokalowymi tego żłobka .Płaci sie za to wcale nie malutkie pieniądze
    za taką ciasnotę
    (pisalam tylko o lokalo starszym)
    mam nadzieję ,że opiekunki
  • georgeom 22.06.08, 17:45
    becia_bs napisała:

    > Spania w tym samym pokoju, co jest zabawa i rozkładania
    > materacy na podłogach bym się nie czepiała, bo tak jest też w
    > państwowych placówkach, a także w przedszkolach.
    >
    jeszcze odnosnie tego ....
    w zadnym zlobku przeze mnie ogladanym (prywatnym ) nie bylo spania
    w tym samym pokoju , w ktorym dzieci sie bawia. Albo nie zwiedzilas
    wiecej żłobków i dostałaś błędne informacje , albo miałaś
    niezwyklego pecha . Ja bylam w 8-miu żlobkach kazdy z nich mial
    oddzielne pokoje do spania , oprocz Zmiji
    poza tym stwierdzenie ,że tak jest w panstwowych zlobkach ,
    dziewczyno , ale za ten żlobek placisz wcale nie mało !!! po to aby
    twoje dziecko mialo lepsze warunki , a na Zmiji są warunki gorsze
    (lokalowe) niż w żlbkach panstwowych i kazdym złobku prywatnym (z
    tych co ogladałam ) Zadne prywatny żlobek nie ma takich koszmarnych
    warunkow lokalowych
  • besia28 26.06.08, 15:25
    georgeom - a na ktory zlobek sie zdecydowalas?
  • basia1707 08.07.08, 14:46
    ja też bardzo prosze o info, jaki żłobek wybrałaś po tak wnikliwym
    rekonesansie
  • georgeom 10.07.08, 22:54
    nie wiem czy Wam ponoge skoro szukacie żlobka na zoliborzu.u nas w
    gre wchodzila sadyba i zoliborz (dom praca) zdecydowalam się na
    babycity sadyba ,naprawde warunki swietne , duzy dom , duzy ogrod ,
    opiekunki z wyksztalceniem , przemile , cieple . W porównaniu ze
    żmiją to normalnie dwa swiaty smile (nie osadzam opiekunek bo ich nie
    znam ).Ale na żmiji te dzieci nie sa w stanie się normalnie bawić .
    Ani w budynku ani tez nie maja wlasnego miejsca w ogrodku
  • kamakszi 11.07.08, 12:23
    Kochanie, są w stanie. Może Ty nie byłabyś w stanie. Moje dziecko chodzi tam od
    ponad półtora roku, bawi się świetnie, a ja nie mogłabym sobie wyobrazić
    lepszego dla niej miejsca. Chodzi tu przede wszystkim o nastawienie cioć (a
    przede wszystkim szefowej, bo to ona nadaje charakter temu miejscu) do
    wychowywania dzieci, o nastawienie wobec rodzica, o tworzenie pewnej małej
    rodzinki. I o to chodzi.

    A co do lokum... Ja rozumiem, że sama mieszkasz w wersalu, wokół którego
    rozciągają się dorodne połacia ziemskie, jest to w takim razie istotnie miejsce
    nie dla Ciebie. Te placówki nie są duże metrażowo, ale cała bajka w tym, co się
    na tym metrażu z dzieckiem ROBI. Na szczęście dzieciom nie są potrzebne luksusy,
    im jest potrzebne kochające, wspierające, opiekuńcze otoczenie i stymulacja ich
    rozwoju. Wszystko to dostają w Chacie. I są szczęśliwe. A mimo szkalujących -
    jak Twoja - opinii, na szczęście nie brak i ludzi, dla których ważniejsze jest
    to, co ich dziecko robi w takiej placówce, niż to, czy łazienka jest wyłożona
    marmurem.
  • georgeom 11.07.08, 16:36
    nie wiem po co te złośliwosci z Twojej strony .hm kochanie to mi
    brzmi jak Pani nauczycielka smile wtedy logiczna jest opinia
    nie rozumiem dlaczego moja opinia jest szkalująca ? forum jest po
    to , aby swoje opinie wyrazać . Równie dobrze można powiedzieć , że
    Twoja jest pochwalna na rzecz tego żlobka nie wiedzieć czemu smile
    Ja nie mieszkamw Wersalu ,w sumie to stwierdzenie jest tak
    glupie ,że nie powinnam nawet na taki poziom dyskusji odpowiadać .
    Ja wiem co widzialam , a mowie o siedzibie pierwszej . Widzialam
    male klitki , kuchnia wcale nie zabezpieczona przed dziećmi. Ja
    byłam tam chyba w kwietniu lub maju jak weszłam panował zwyczajny
    zaduch .
    A co do opieki . Jak byłam tam byla mała diewczynka miala 8-9
    miesiecy . Opiekunka bawiła sie z grupką dzieciaczków takich 2m5-
    3,5 roku . Dziewczynka siedziala sobie w rogu i owszem nie plakała ,
    ale widać , że nie była najszczes.liwsza . Nikt przez moje okolo 25
    minut pobytu nie podszedl do niej . Wpewnym momencie pojawiła sie
    mama dziewczynki po jej odbiór . I nagle opiekunka podbiegla do
    malej wziela ja na ręce i zaczęła mamie opowiadać co dziecko
    robiło ....To daje dużo do myślenia , tworzenie małej rodzinki
    powiadasz ? czyli bawia się te co się dołączą a reszta ich nie
    obchodzi. Ok jesli to by było dziecko 1,5 roku samo by sie bawiło to
    super. Ale ta dziewczynka była bardzo dlugo pozostawiona sama sobie
    Mówisz ,że ważne co się z dzieckiem ROBI....no własnie , robi się
    jak mamusia przyszla smile może jak Ty przychodzisz też się robismile
    Tamta mamusia też wyszła szczęśliwa , ze dzieckiem się dobrze
    opiekowano smilePrzecież guza nie miało , nie płakało smile
    Ja nic nie pisałam o laziencie wyłożonej marmurem , czemu w Tobie
    tyle złości ?
    Poza tym uważam , ze żłobek dla takich dzieci powininen mieć swój
    ogród m aby dzieciaki mogły sie w nim bawić , a nie chodzic tylko
    na spacery po osiedlu. To nie jest szkalująca złobek opinia , to
    jest moja opinia i mam prawo ją wyrazić i nie trzeba ostrzegac
    innych mam , same zobaczą i ocenią .
    Ja wybrałam złobek gdzie nie ma marmurów , ale jest ogródek i
    dziecko ma szanse się pobawić bo ma swój kawałek podłogi smile a w
    odzdzielnym pokoju jest sypialnia . nie w armurach i nie w drewnie ,
    ale oddzielna z łozeczkami i materacykami. A Panie są bardzo
    ciepłe , miłe i na pewno nie są w niczym gorsze od Pań ze Zmiji smile
    Szefowa też jest bardzo miła , kompetentna i ma dwoje zadowolonych
    dzieciaczków.
    Ja chcialam zwrocic uwage , że za taką kwotę mamy prawo wymagać
    jakiejś godnych warunkow lokalowych dla dzieci
    Oczywiscie zawsze się znajda mamy , które sa zadowolone z warunków
    nazwijmy to średnich choć chyba na wyrost .
    dzieciom jak powiedzialas nie sa potrzebne luksusy , ale moim
    zdaniem swierze powietrze i troche swobody w lokalu by sie przydało .
    Ja szanuję Twoje zdanie i cieszę się ,że Twoje dziecko i Ty
    jesteście szczęśliwe i zadowolone z tego żłobka .
    Ja niestety nie byłam ,więc wybralam inaczej i jak ktoś pyta o
    opinię to ją wyrażam
    trochę mniej złości i stresu smilenie zawsze wszystko co Tobie się
    podoba musi się podobać innym , kochanie smile

  • norunio 12.07.08, 16:01
    Moja córka chodzi do Chaty Skrzata już 2 lata i to niestety ostatni
    miesiąc naszej współpracy z Panią Moniką sad
    Niestety, bo w maju skończyła 3-latka i czas zacząć przygodę z
    przedszkolem.

    Dla mnie wystrój miejsca nie jest tak ważny jak widok uśmiechniętego
    dziecka, gdy odbieram je ze żłobka. Mała chodzi do "starej"
    placówki ale z tego co sama mi opowiada, dość często bawi się też w
    nowym miejscu więc nie ma tu mowy o nudzie. Zresztą to nie zabawki i
    kolor ścian świadczą dobrze o żłobku, tylko zaangażowanie pań w
    rozwój maluchów.

  • aaga8 18.07.08, 14:19
    Jednak faktycznie zrobiło się ciasno, nawet bardzo, w "starej" lokalizacji i
    myślę, że dobrze byłoby gdyby Właścicielka zastanowiła się nad rozładowaniem
    sytuacji. Do niedawna czytałam same superlatywy o tym miejscu, a ostatnio oceny
    jakby słabsze, żeby nie użyć mocniejszego słowa. Szkoda byłoby gdyby okazało
    się, że jakość przeszła w ilość i Chata Skrzata zacznie zbierać negatyw. Mam
    nadzieję, że tak nie będzie.
  • mamusia-kubusia1 23.07.08, 16:00
    A ja zaczynam płakać rzewnymi łzami....
    Dlaczego? Bo moje dziecię kończy trzy lata i niestety musi odejść od cioci Moniki sad
    A dla niej samej, za serce wkładane w opiekę nad dziećmi i sposób prowadzenia żłobków wręczyłabym wszystkie nagrody i medale....
    Przez taki długi czas nigdy nie miałam żadnej, ani jednej najmniejszej uwagi na żaden temat, moje dziecię wspaniale się tam czuje i bardzo chętnie chodzi do żłobka, codziennie mam raport co się ciekawego wydarzyło albo co niepokojącego zauważyły. Bardzo dużo się tam nauczył (samodzielnie zasypiać, korzystać z nocnika, dużo wierszyków i piosenek, zabawy z rówieśnikami i odwagi wobec dzieci i dorosłych).
  • agusiak.k 15.01.09, 12:24
    Chciałabym podzielić się z wami moją opinią na temat chaty ;]

    Uważam Chate Skrzata za wspaniałe miejsce dla każdego dziecka. Moja
    córcia chodziła tam od 9 m-ca życia do ukończenia 16 m-cy. Miałam
    wiele obaw posyłając ją do żłobka i bardzo żałuję, że musiałyśmy -
    ze względów zdrowotnych – z tego żłobka w ogóle zrezygnować!

    Wspaniała opieka, super nianie, pełne ciepła, zawsze rzetelnie
    odpowiadające na pytania dotyczące pobytu córci w placówce. Zawsze
    uśmiechnięte, pomocne nianie, dziecko radośnie i żywiołowo witające
    swoje „ciocie” to najlepsza rekomendacja tego miejsca.

    Zuza rozwinęła się bardzo przez 7 miesięcy pobytu w Chacie i wiem,
    ze bardzo kontaktu z dziećmi i ciociami jej brakuje. Gdybym mogła
    posłać tam swoją córeczkę jeszcze raz to zrobiłabym to bez chwili
    namysłu! Spokojny sen mamy i bezpieczeństwo malucha to najważniejsze
    sprawy.

    Ja wiem, że brak ogrodu to minus tego miejsca, ale chata ma tak
    wiele plusów, że warto ją wziąć pod uwagę. No i ogromne
    doświadczenie Pani Moniki w prowadzeniu takich placówek, wspaniałe
    podejście do dzieci i rodziców, to także atrybut tego miejsca.

    Bardzo polecam!
  • czagma 02.10.13, 15:48
    Miałam przyjemność korzystać z usług Chaty Skrzata (Zgrupowania Żmija, Warszawa) przez prawie 2,5 roku - uważam, że czas spędzony przez dziecko w tym czasie był naprawdę cudowny. Marta bardzo szybko się rozwijała, co teraz świetnie widać w przedszkolu - bez problemu weszła w nowe towarzystwo, świetnie się komunikuje, jest naprawdę samodzielna, uczy się szybko i chętnie.
    Wszystkie "ciocie" opiekowały się dzieckiem na ocenę celującą, niejednokrotnie oddawały swoje porcje jedzenia, bo akurat mój szkrab miał ochotę na bardziej dorosłe dania. Dziecko wykonywało prace w każdym tygodniu - i naprawdę pomysłów było tysiące smile zawsze wiedziałam o dziecku co robiło, jak się zachowywało, jakie robi postępy - za co bardzo dziękuję. O czystości wspominać nawet nie trzeba - widać od razu po wejściu - wszystkie dzieci czyste i pachnące smile
    Gdybym miała jeszcze raz podejmować decyzję, gdzie umieścić dziecko, z całą pewnością powierzyłabym opiece Chaty Skrzata.
    W imieniu swoim i Marty - jeszcze raz wielkie dzięki smile
    Agnieszka i Marta, która bardzo często wspomina swój żłobek
    ps. wszystkim rodzicom, którzy mają dylemat: babcia czy żłobek (przechodziłam przez to samo gdy musiałam wrócić do pracy) - zdecydowanie polecam drugie rozwiązanie smile
  • adastomek2 04.10.15, 09:30
    Bardzo polecam przedszkole Chata Skrzata na Bielanach. Cudowne miejsce, wspaniałe opiekunki. Podczas pobytu w przedszkolu miałam wrażenie, że dziecko jest pod opieką cioci, a nie obcych opiekunek.
  • pati19781974 21.04.16, 10:32
    Miejsce małe ale ogromnie przytulne. Jak dla tak małych dzieciaków to akurat na plus. W przypadku przedszkola i większej ilości dzieci mogło by to być problemem. Dzieci wychodzą na spacery, albo bawią się koło klubiku. Jest plac zabaw, ale chyba dla nich jeszcze za "dorosły" i troszkę zniszczony.
    Panie cudowne, szczególnie Pani Monika- właścicielka. Zaangażowana w 100% w opiekę, przytula, całuje dzieci, jak mama- pewnie dzięki temu moja córcia zaadoptowała się w przeciągu 2 dnismile Informacje o dziecku przekazywane codziennie przy odbiorze, co zjadło, ile razy się załatwiło, jak się zachowywało, czy ma akurat zły czy dobry humor, czy może zaczął się sączyć jakiś katar, którego rano jeszcze nie było. Julia biegnie tam jak na skrzydłach i rzuca w obięcia swoich opiekunek, przy wyjściu przebija piątkę i wraca do nassmile Rozwija się super, przegoniła pierwsze dziecko przynajmniej o 1/5 roku, mówi jak szalona, śpiewa...ogólnie jesteśmy baaaaaardzo zadowoleni. Dziekujemysmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.