Dodaj do ulubionych

poszukiwania pracy a żłobek? warszawa

20.04.09, 09:08
Dzien dobry,

To ja z pytankiem do Wszystkich pomocnych. Znalazlem kilka podobnych
watkow, ale zaden nie odpowiada na moje pytanie. Od wrzesnia mamy
miejsce w zlobku. Zona jest do konca wrzesnia na urlopie
wychowawczym (moze jeszcze przedluzyc, do momentu znalezienia nowej
pracy). Musi szukac nowej pracy, bo tu nie ma mozliwosci powrotu. Co
jesli nie bedzie mogla znalezc pracy np do grudnia? Wiadomo, ze
teraz sytuacja na rynku pracy nie jest najlepsza. Czy moga wyrzucic
nam dziecko ze zlobka? Oczywiscie mam nadzieje, ze znajdzie odrazu
nowa prace i nie bedzie problemu, ale wole przewidywac wszelkie
mozliwe sytuacje.

Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • mika99 20.04.09, 10:47
    ????????????nie ma takiej możliwości
  • adrian.gracz 20.04.09, 12:23
    mika99 - tzn nie ma takiej mozliwosci, zeby przyjeli mi dziecko do
    zlobka czy zeby wyrzucili bo zona bedzie bez pracy? bo nie
    zrozumialem.
  • efidorek 20.04.09, 13:03
    jeśli żona jest na wychowawczym, to jest zatrudniona i przy
    przyjmowaniu dziecka do żłobka to wystarczy (w Warszawie żłobki
    wymagają tylko pieczątki zakładu pracy na podaniu o przyjęcie, żadna
    informacja o aktualnym statusie pracownika nie jest wymagana). Co
    wydarzy się później już tak naprawdę żłobka nie obchodzi, nikt
    później nie prosi rodziców o potwierdzanie faktu zatrudnienia
  • wroclaw1975 20.04.09, 14:11
    We Wrocławiu żłobki przy zapisywaniu wymagają, żeby obydwoje
    rodziców pracowało /w wymiarze pełnego etatu/. Podaje się więc taką
    informację na formularzu. Potem już przy podpisywaniu umowy trzeba
    dostarczyć zaświadczenie o zatrudnieniu z zakładu pracy, a jeśli to
    działalność gospodarcza, to wpis do ewidencji działalności i dowód
    ostatniej wpłaty składki ZUS.
    Zapytałam Panią z dyrekcji żłobków telefonicznie, co ma zrobić
    matka, która poszukuje pracy i też potrzebuje żłobka dla dziecka, bo
    musi chodzić na rozmowy kwalifikacyjne, przygotowywać się do nich,
    itp. Pani odpowiedziała, że w takim razie taka matka jak nie
    pracuje, to może siedzieć z dzieckiem i tyle. Ale do żłobka nie ma
    szans, bo nie pracuje.
    Ostatecznie żeby dostać to miejsce musiałam załatwić sobie
    zaświadczenie, że jestem zatrudniona, nie widziałam innego wyjścia z
    sytuacji. Szukam pracy od września, niestety narazie nie udało się
    nic znaleźć. Cały czas myślę też co będzie, jeśli żłobek dowie się w
    końcu, że nie pracuję.
    Kilka tygodni temu dostaliśmy formularze kontynuacji, żeby podać,
    czy w kolejnym roku szkolnym dziecko będzie uczęszczało do żłobka.
    Tu znów trzeba było podać nazwę, miejsce pracy wraz z telefonami.
    Nie wiadomo, czy będę kontrolować.

    Podsumowując, tak jest to wszystko skonstruowane, że człowiek jest
    zmuszony oszukiwać. Bo jak nagle udałoby mi się dostać pracę i n ie
    miałabym żłobka, to musiałabym wziąć opiekunkę lub posłać dziecko do
    prywatnego. To pochłonęłoby pewnie prawie całą przeciętna wypłatę.
  • jaktosik 20.04.09, 16:10
    Moje dziecko dostało się do warszawskiego żlobka, wchodzącego w
    skład Zarządu. Kazano mi dostarczyć zaświadczenie o zatrudnieniu
    (widać, że sama pieczątka na wniosku o przyjęcie nie jest
    wystarczająca - nie wiem czy to reguła czy praktyka konkretnego
    żlobka). Zgodnie z zasadami jedno z rodziców (mam na myśli żłobki
    wchodzące w skład Zarządu, nie wiem jak jest w innych) może nie
    pracować przez miesiąc od przyjęcia dziecka, w ciągu miesiąca ma
    podjąć pracę. Nie wiem jak to wygląda w praktyce, czy np. można ten
    czas przedłużyć. Może warto spytać na forum www.zlobki.waw.pl?
  • adrian.gracz 20.04.09, 16:44
    Dziekuje Wszystkim za odpowiedzi. Mam nadzieje, ze sama pieczatka
    wystarczy, to byloby swietnie.

    Jaktosik - juz kiedys wymienilismy kilka slow przy okacji zlobkow.smile
    I w koncu w ktorym udalo sie znalezc miejsce? I w ktorym sa
    zaswiadczenie z pracy poza sama pieczatka?
    My jeszcze nie mamy 100% pewnosci, ze dziecko zostanie przyjete do
    zlobka - ostateczne listy w jednym zlobku maja byc w polowie maja, a
    w drugim na poczatku czerwca.
  • jaktosik 20.04.09, 17:10
    Pamiętam smile

    Do mnie zadzwoniono z Grochowskiej, że zwolniło się miejsce. Mały
    już jest zapisany, ale ze względu na to, że w przyszłym tygodniu
    wyjeżdżamy na 2 tygodnie, zacznie chodzić dopiero po powrocie (bałam
    się, że jak pójdzie wcześniej to się rozchoruje).
  • ania.szczerba 20.04.09, 17:20
    jaktosik - no to super, ze sie miejsce zwolnilo. Zycze zeby dziecko
    nie chorowalo. My mamy nadzieje, ze bedzie miejsce od wrzesnia,
    wniosek zlozylismy we wrzesniu zeszlego roku, wiec jakies szanse
    mamy.
  • adrian.gracz 20.04.09, 17:42
    jak ja bym chcial dostac taki telefon, ze sie miejsce zwolnilo!
    Poczekamy, zobaczymy. oby od wrzesnia. i zeby nie bylo problemu z
    tym tymczasowym brakiem pracy, a bedzie super.
  • jaktosik 20.04.09, 17:59
    My byliśmy przekonani, że najwcześniej to we wrześniu się uda, a tu
    niespodzianka smile, tak więc różnie to bywa, pytanie jeszcze jaki
    termin się napisało (ja przy aktualizacji wniosku zmieniałam
    wrześnień 2009 na marzec 2009, chociaż nie wierzyłam, że jest
    szansa).
  • jaktosik 20.04.09, 18:01
    Dziękuję za życzenia smile Zobaczymy jak to będzie, trochę mam
    wątpliwości i obaw, no ale okaże się w praniu. W każdym razie mogę
    być z dzieckiem na poczatku, przynajmniej kilka dni - bardzo mnie to
    cieszy. Niby w każdym żlobku można być w okresie adaptacyjnym (tak
    mówi Regulamin Zarządu), ale z tego co wiem w praktyce róznie
    bywa... Na Grochowskiej nie ma problemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka