Dodaj do ulubionych

happy time na saskiej kepie-prosze o opinie

17.08.09, 13:56
czy ktoś może mi coś powiedzieć o prywatnym żłobko-przedszkolu Happy Time na
saskiej kępie na ul.Drezdeńskiej?
musze juz na dniach podjąć decyzje gdzie "wysłać"moje dziecko- czy do Happy
Time czy do Klubiku Malucha na Rogalskiego;-(
o jednym i o drugim nie słyszałam żadnych opinii i strasznie ciężko podjąc mi
decyzje..
Edytor zaawansowany
  • m_mmycha 27.08.09, 14:36
    witam,
    ja również dołączam się do prośby smile
    zastanawiam się nad happy time przy ul. Drezdeńskiej lub zig zag przy ul.
    Witwickiego

    dziękuję i pozdrawiam
  • moni-k10 15.06.10, 21:26
    Przedszkole na Drezdeńskiej jest nowe, ale ma bardzo dobrą opinię. Jest to kameralne przedszkole, z mało licznymi grupami. Byłam tam ostatnio i wszystko sprawiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Zapisałam swoje dziecko od września i mam nadzieję, że będę zadowolona. Panie sympatyczne, jedzenie z cateringu, przedszkole spełnia wszystkie wymagania sanepidu i pp, w czesnym dużo zajęć dodatkowych....
  • anay 21.09.10, 21:02
    Chcieliśmy zapisać nasze dziecko. Po okresie adaptacyjnym, po 3 dniach chodzenia dzieci, a przede wszystkim po spotkaniu organizacyjnym z Panią Dyrektor zrezygnowaliśmy. Zresztą nie byliśmy jedynymi rodzicami, jak się okazało, którym zarówno sposób rozpoczęcia współpracy jak i podejście Pani Dyrektor zupełnie nie przypadło do gustu.
    Moje dziecko poszło do innego przedszkola, do którego wchodzi z uśmiechem od 1 dnia, a nie spazmatycznie i histerycznie broni się przed wejściem.
  • wilk.murray 14.10.10, 12:35
    anay, a do którego przedszkola zapisałaś dziecko? Co dokładnie nie pasowało Ci w podejściu dyrektorki Happy Time?
    Pytam, bo jesteśmy w tej chwili na etapie poszukiwania przedszkola dla swojego dziecka i zastanawialiśmy sie właśnie nad Happy Time, jednak nie byliśmy tam jeszcze.

    A może są tu jacyś jeszcze rodzice, których dzieci chodzą do tego przedszkola? Proszę o opinie.
  • tosia8778 16.10.10, 21:31
    Witajcie, moja coreczka uczeszcza do przedszkola od roku (09.2009), miala 2 latka ( z zamiarem ze tylko na rok a pozniej do panstwowego).Nadal uczeszcza. Przedszkole jest nowe, małe, kameralne, 2 grupy. Wychowawczynie mowiace tylko po ang. do dzieci, efekty nauki w zaleznosci od dziecka, my z mezem jestesmy b. zadowoleni. Organizacja super, 3-4 razy w roku wyjscia do tatrów (Bajka, Guliwer), native speaker, psycholog i mnóstwo zajec dodatkowych łącznie z glottodydaktyka( dodatkowo platna). Ceny jak wszedzie, ale z taka iloscia jezyka angielskiego warto! Bardzo indywidualne podejscie do dziecka, perfekcjonistka Dyrektorka dba o kazdy szczegol a o dzieci szczegolnie. Polecam
  • paulinaj78 08.10.12, 15:50
    Witam
    czy mogłabym skontaktować się z Panią prywatnie?
    Bardzo zależy mi na poznaniu opinii na temat tego przedszkola/szkoły.
    pozdrawiam
    Paulina Jaworska
    Mój email: paulinaj78@gmail.com
  • tosia8778 16.10.10, 21:42
    Moje dziecko uczeszcza do tego przedszkola i z usmiechem tam chodzi, z usmiechem wychodzi, przesadza Pani. Zreszta nie zapominajmy ze o dzieci tu chodzi a nie o Dyrektorke, czy o Pani gust ( o gustach sie nie dyskutuje) czy innych rodzicow. Pierwsze dni w przedszkolu dla kazdego dziecka sa stresem, moze Pani za wczesnie sie poddala. Zycze powodzenia z innymi przedszkolami.
  • lidia7272 21.11.10, 17:10
    Witam serdecznie,osobiście nie polecam tego przedszkola.Pani Dyrektor jeżeli możemy ja tak nazwać(kompetencji i wiedzy za grosz) jest nastawiona tylko na zarabianie pieniędzy.Może i dobrze bo oto w życiu chodzi,ale w zamian nie oferuje nic.Moje dziecko po uczęszczaniu do tego miejsca stało się nerwowe i płaczliwe.Jeżeli chodzi o angielski ok jest go trochę ale liczy się kadra pedagogiczna a nie ilości godzin,a ta w Happy Time wygląda jak by była z jakieś łapanki,po najniższych kosztach.Reasumując jeżeli ktoś chce wydać kupe kasy nie interesując się rozwojem własnego dziecka,a do tego mieć później z maluchem duże kłopoty wychowawcze,to niech go tam pośle.To przedszkole to jedna wielka amatorszczyzna za profesjonalne pieniądze.Pozdrawaim Lidia.
  • moni-k10 24.11.10, 18:44
    Moje dziecko też uczęszcza do tego przedszkola, ale mam inne zdanie od Pani. Przedszkole oferuje bardzo dużo zajęć dodatkowych, opiekę psychologa i logopedy w cenie czesnego, więc jak można powiedzieć, że nie oferuje nic? Język angielski towarzyszy dzieciom cały dzień i moje dziecko po kilku miesiącach już powtarza słówkasmile Kadra musi być wykształcna skoro pracuje w przedszkolu (bez odpowiednich studiów nie można pracować w tego typu placówkach). Jak można oceniach ludzi nie znając ich kompetencji i doświadczenia? Reasumując jak ktoś ma kłopoty z wychowaniem własnego dziecka to i przedszkole nie pomoże, a jak kogoś zabolała podwyżka to może zawsze wysłać dziecko do przedszkola państwowego. Tam na pewno będzie miało bogatszy plan zajęć za niższą cenę..... Powodzenia
  • lidia7272 24.11.10, 23:34
    Z tego co zaobserwowałam,kadra nie jest za bardzo kompetentna a zatrudniała ja Pani Anna Wozińska(właścicielka),po której też widać,że nie posiada ani wiedzy ani wykształcenia pedagogicznego.Każdy może otworzyć przedszkole,tylko trzeba pamiętać,że jest to miejsce które kształtuje i rozwija nasze dzieci."happy time" jest nastawione na czerpanie zysków(1000zł wpisowego i 1300zł miesięczne czesne)szkoda tylko że kosztem dzieci.Ktoś wcześniej napisał,że jest to kameralne przedszkole,owszem ponieważ ile osób już zrezygnowało mimo utraty wpisowego,to mówi samo za siebie.Tak na marginesie jak czytam komentarze "moni-10"mam dziwne wrażenie jak bym słyszała właścicielkę Annę Wozińską.Ja Pani nie oczerniam,chce tylko aby ludzie poznali prawdę i nie dali się nabrać na Pani tanie sztuczki(duże wpisowe,podwyżki,kiepska kadra,zła atmosfera).Trzeba pamiętać,że tu najważniejsze są dzieci a nie biznes.
  • lilu_78 06.12.10, 22:52
    Nie wiem czy zdaje sobie Pani sprawe, ze nie tylko obraza Pani Dyrektor Przedszkola, ale takze nas rodzicow, ktorzy zdecydowali sie poslac do niego dzieci. Z tego co wiem, czesne w przedszkolu jak na warunki warszawskie nie jest wygorowane, szczegolnie bioraca pod uwage zakres zajec, opieke psychologa i logopedy czy jezyk angielski na codzien. Jesli dla kogos czesne jest zbyt wysokie - pozostaja przedszkola panstwowe czy oferta innych przedszkoli. Trudno mi tez zgodzic sie z opinia, ze w przedszkolu panuje zla atmosfera???? Nie wiem jak dlugo Pani dziecko chodzilo do Happy Time, ale moje chodzi juz ponad rok i wspaniale sie rozwija, jest usmiechniete i radzi sobie juz calkiem niezle z angielskim. I zgadzam sie z Pania, ze najwazniejsze sa dzieci a nie biznes!
  • ren-ata1 10.09.11, 12:18
    Jestem mamą dziewczynki ,która uczęszcza do tego przedszkola już 3 rok.Czytając te uwagi zastanawiałam się czy to ta sama placówka. Moja córka chodziła wcześnie do 2 innych również prywatnych przedszkoli(mam wiec porównanie).Poprzednie przedszkola maja bardzo dobrą opinie a jednak jej nie odpowiadały.Myślę ,że chodzenie do przedszkola moja córka traktuje jak wizyte u cioci,która ma zawsze czas , żeby się nią zająć.To co mnie odpowiada to indywidualne podejscie do dzieci,Pani Ania zna wszystkie "swoje" dzieci. W poprzednich przedszkolach tylko wychowawczyni potrafiła mi odpowiedziedzieć na pytanie o dziecko.Niestety za rok musimy iść do szkoły.Po naszej stronie Wisły to duży problem(wiem ,bo mam 11 letniego syna).Nie ma żadnej angielskiej szkoły. Pani Aniu trzymam kciuki,żeby Pani zdążyła otworzyć szkołę od września 2012.W jednym się zgadzam to nie jest biznes,mieszkam na kępie i znam ceny wynajmu domów i przykładowe pensje nauczycieli angielskiego.
  • au_dela73 16.12.13, 10:22
    Długo zastanawiałam się, czy posłać dzieci do prywatnej szkoły. Gdyby zarobki mojego męża i moje były wysokie, gdybyśmy pracowali w dużych korporacjach, nie zastanawiałbym się ani chwili. Pomimo jednak wysokich opłat, podjęliśmy decyzję (z kalkulatorem w rękach), że posyłamy dziecko do tej szkoły. Powód? Przeładowanie klas w podstawówce i kompletna anonimowość dziecka w państwowej szkole. Brak należytej opieki i kolejki do stolika w świetlicy. Zresztą powodów jest więcej.
    Co mnie przekonało? Klasa poniżej liczby 30, ba, poniżej liczby 20 uczniów, na zajęciach wf (trzy godziny w tygodniu), terapia sensoryczna! Terapia, która niezwykle pomaga dzieciom, a jej efekty przełożą się na ich przyszłość. Język angielski z naitive speakerem, na dodatek z amerykańskim akcentem, który ubóstwiam. Mało tego – 16 godzin! Nie dość, że dziecko ma szansę się z językiem osłuchać, to już mówi. Moje dziecko ostatnio przeczytało wyraz (literując) – „fish”, po czym od razu przeczytało je po angielsku! Motywacja do nauki taka, że jeszcze w domu weryfikuje słówka usłyszane na lekcji i pyta się o nowe!
    Zajęcia prowadzone z użyciem tablicy interaktywnej, bogato ilustrowane, ciekawe i dynamiczne. I choć dzieci spędzają w szkole bardzo dużo czasu, to po przyjściu do domu chętnie siadają do lekcji. Mało tego, nawet w weekend siedzą i piszą!
    A jedzenie!? Jedzenie takie jak w restauracji, bogate we wszystkie składniki niezbędne w diecie dziecka, pozbawione chemii i szkodliwych dodatków, nadmiaru cukru. Cztery posiłki, które dzieci spożywają wspólnie z nauczycielem, a prośby o dokładkę są częste i … po angielsku! Jest drugie śniadanie, zupa, drugie danie i podwieczorek, a pora posiłku jest jednocześnie czasem na przerwę. Posiłki są smaczne i rzadko się powtarzają. Kanapki dzieci robią sobie same, co uczy je samodzielności i daje im prawo wyboru.
    Szkoła angażuje się również w wiele akcji społecznych, dzieci chodzą na koncerty, do kina, teatru, muzeów. Mają zajęcia w Domu Pomocy Społecznej im. Matysiaków, tam odbywają się koncerty i występy dzieci. Pozytywów udziału w takim projekcie jest cała masa. Uspołecznienie, uwrażliwieni na potrzeby innych… Są też świetnie prowadzone zajęcia dodatkowe, lekcje etyki, nauka o ciele człowieka i … tyle tego!
    Tym, co dodatkowo mnie zmotywowało jest fakt, iż zastępcą dyrektora jest pani psycholog. Jaka to była dla mnie ulga, że moje 6-letnie dziecko będzie miało, w razie problemów z adaptacją czy nauką, natychmiastową pomoc ze strony niezwykle sympatycznej pani, z odpowiednim przygotowaniem.
    Plusów jest więcej, mnogość dodatkowych zajęć, wiele konkursów plastycznych, ciekawe zajęcia, opieka nauczycieli, które dobrze znają dzieci i na bieżąco śledzą ich postępy, o których informują rodziców. I choć bałam się, że szkoła prywatne oznacza tzw. bogate i rozpuszczone dzieci, to okazało się, że obawy moje były niepotrzebne. Nauczyciel od razu reaguje, gdy jakieś dziecko się przechwala drogimi gadżetami czy wysokim kieszonkowym.
    Mogłabym jeszcze długo pisać, bo tak wiele jest tych plusów. Na dodatek, to dopiero drugi rok istnienia szkoły, a panie ja prowadzące mają jeszcze wiele doskonałych pomysłów, więc szkoła wciąż się rozwija. Moje dziecko jest szczęśliwe, dobrze się w szkole czuje i bardzo chętnie do niej chodzi. Jego rozwój jest niesamowity, a osiągniecia na polu nauki pisania mnie zachwycają. Wiem, że w ten sposób dam swojemu dziecku lepszy start w życie.
    Polecam! Jakkolwiek nie jest tanio, to jest to najlepsza inwestycja w moim życiu. Bo szczęście dziecka, jego prawidłowy i niezahamowany rozwój, pielęgnowanie indywidualnych potrzeb i indywidulane podejście do dziecka są nieocenione.
  • trog73 01.12.10, 22:38
    To są noże z kompletów sztućców przeznaczonych dla dzieci. Tymi nożami i widelcami dzieci na co dzień posługują się jedząc obiady. Mi nie przeszkadza, że moje 2,5 letnie dziecko je drugie danie posługując się nożem i widelcem, tak samo robię w domu. Za to wydawało mi się nieco dziwne, gdy moja starsza córka w przedszkolu publicznym przez pierwsze pół roku jadła wszystko łyżeczką, gdyż ze względów bezpieczeństwa panie nie dawały dzieciom widelca do ręki.
  • ren-ata1 02.12.11, 11:57
    my też czekamy na szkołę.Pani Aniu trzymamy kciuki,oby się Pani zawsze tak chciało jak do tej pory zajmować naszymi dziećmi i tak je kochać.
  • be-mama 13.12.11, 17:16
    W pewnej części w pełni się z Panem zgadzam, tzn. dzieci czują się w przedszkolu szczęśliwe i lubią w nim przebywać - to widać od wejścia.
    Jednak jeśli powstanie szkoła to decyzja będzie banalnie prosta, gdzie posłać swoją pociechę....
    Pamiętając początki i ciągle zmieniające się panie w przedszkolu, aż do pojawienia się obecnej (która nadal w nim jest) nie jestem przekonana... a także Pani dyrektor nieco niezorganizowana i chaotyczna, która coraz rzadziej widziana jest w przedszkolu, nie przekonuje mnie do pomysłu posyłania mojego dziecka jako królika doświadczalnego....
    Życzę jednak powodzenia smile
  • tola119 01.07.12, 20:14
    Jestem rodzicem, którego dziecko chodziło do tego przedszkola. Po roku przeniosłam je do przedszkola państwowego, gdyż Pani dyrektor nie sprawiała dobrego wrażenia. Dziś spotkałam rodzica, którego dziecko nadal tam chodzi i widzę, że moja decyzja była jak najbardziej słuszna. Podejście właścicielki nie zmieniło się. Nadal wszystko kończy się na zapewnieniach i uśmiechu. Kadra zmienia się bez przerwy. Rodzice nie mają nic do powiedzenia, itd. W przedszkolu, do którego chodzi moje dziecko nie do pomyślenia są sytuacje, które w tym są normą. Podpisuję się pod opinią rodziców, którzy piszą tutaj, że jest to biznes. Niestety widzę z perspektywy czasu i doświadczeń z innym przedszkolem, że jest to prawda....
  • crazymama 24.07.12, 22:09
    Jestem mamą dziecka, które od września zacznie przygodę z przedszkolem. Jestem pełna obaw, ponieważ mój starszy syn miał duże problemy w przedszkolu. Niedawno przeprowadziliśmy się na Saską Kępę i szukam jakiegoś zaufanego przedszkola dla młodszej córki. Jednak opinie nie są najlepsze i wrażenie jakie sprawia właścicielka też nie. Po wizycie mam mieszane uczucia. Przeraża mnie bardzo mały plac zabaw, na którym mieści się tylko jedna zjeżdżalnia i trampolina - na nic więcej nie ma miejsca! Sale też są jakieś ubogie, szatnia ciasna i brak stołówki. Podczas oglądania przedszkola nie otrzymałam odpowiedzi na wszystkie pytania, a tylko wymijające zapewnienia, że wszystko jest tak jak być powinno. Nie wiem czy trafiłam na zły dzień czy z właścicielka zawsze tak traktuje rodziców? Jaka jest aktualnie opinia o przedszkolu rodziców dzieci, które tam uczęszczają bądź miały styczność z przedszkolem?
  • mama770 25.07.12, 09:41
    plac zabaw może nie jest za duży ale dzieci się na nim świetnie odnajdują. Jest b dużo nowych zabawek i ciekawych zajęć. dzieci malują obrazy (jest wystawa w DK) Z tego przedszkola dzieci nie chcą wychodzić tak im dobrze i wesoło i rodzice muszą czekać często do 18-tej na swoje rozbawione pociechy. Sama się Pani przekona. chyba nadal można nieodpłatnie przyprowadzić dziecko na zajęcia adaptacyjne...Ostatnio była kontrola z kuratorium i wypadła pozytywnie..oglądałam protokół. polecam
  • mama770 25.07.12, 12:22
    www.saskakepa.waw.pl/news/382/Pomaluja-swiat-na-rozowo
    to tylko jeden przyklad a jest ich wiele...
  • renata21list 25.07.12, 13:15
    Moja córka chodzi do tej placówki od 3 lat,jest to nasze trzecie przedszkole,w dwóch poprzednich był płacz przy odprowadzaniu i zawsze mała czekała na moje przyjście. w tym przedszkolu jest odbierana o 18:00 pod warunkiem ,że inne dzieci też wychodzą.Zaskakujące ,pozytywnie oczywiście ,jest to ,że ma bardzo dużo do powiedzenia o tym co było przedszkolu i o innych dzieciach, w poprzednich przedszkolach nawet pytana nie chciała rozmawiać.Jest bardzo duża więż pomiędzy dziećmi i to nie tylko w ramach grupy ale także w jej wypadku z młodszymi.Rozwinęła się u niej pewność siebie,jest przekonana że jej przedszkole jest najlepsze.Była dumna że mogła zaprosić koleżanki i kolegów z sąsiedztwa na prawdziwą wystawę do Domu Kultury,na przedstawienie z okazjii święta saskiej kępy.Jest to napewno jej mały , bardzo ważny świat, w którym czuje się bezpiecznie.
  • mama_i_corka 11.01.13, 13:14
    Nasza córka spędziła w przedszkolu Happy Time 2,5 roku. Moja ocena wad i zalet przedszkola jest następująca, przedstawiona w kolejności zgodnej z wagą, jaką przykładam do poszczególnych elementów.
    Zalety:
    PRZEDSZKOLE JEST NIEDUŻE - dzieci łącznie w 3 grupach jest ok. 25, dzieci z różnych grup, czyli w różnym wieku, część czasu spędzają wspólnie, co według mnie jest ogromną zaletą, te starsze uczą się troszczyć o młodsze, młodsze rozwijają się podpatrując starsze, często pracują nad wspólnymi projektami, np. przedstawienia teatralne, obchodzą urodziny każdego przedszkolaka zawsze piekąc wspólnie ciasto urodzinowe
    PRZEDSZKOLE JEST ANGLOJĘZYCZNE – nie ma w nim lekcji angielskiego, ale komunikacja prawie cały czas odbywa się po angielsku, teoretycznie opiekunki mogą mówić do dzieci tylko po angielsku, w praktyce wygląda to tak, że oczywiście, kiedy dziecko ma 2,5 roku, jest nowe w przedszkolu, jest zatroskane, albo naprawdę nie może się porozumieć opiekunki mówią po polsku, więc uspokajam rodziców, których przestraszą słowa ‘w naszym przedszkolu mówimy tylko po angielsku’. Dzięki takiemu podejściu nasza córka w wakacje, po pierwszym roku spędzonym w przedszkolu, mając 3,5 roku bawiła się z anglojęzycznymi dziećmi rozumiejąc kontekst zabawy, rozmawiając. Choć wierzyłam i wierzę w dziecięcy potencjał do nauki języków obcych efekty przerosły moje oczekiwania, połączenie zabawy, konsekwencji w używaniu języka angielskiego przez opiekunów i pokazywanie korzyści ze znajomości angielskiego np. na wakacjach daje rezultat w postaci prawie 5latki rozumiejącej bardzo wiele w języku angielskim, mówiącej po angielsku i przełączającej się na angielski automatycznie.
    ZAJĘCIA DODATKOWE - w przedszkolu jest dość dużo zajęć dodatkowych organizowanych w ramach czesnego (taniec, zimowe lekcje jazdy na łyżwach), są ponadto także zajęcia dodatkowe, dodatkowo płatne (judo, szachy, ceramika) – ze wszystkich nie sposób skorzystać.
    WYJAZDY, WYCIECZKI, PROJEKTY - właścicielka przedszkola angażuje się w organizowanie różnych przedsięwzięć z udziałem dzieci, niekoniecznie wielkich, czy kosztownych, ale na pewno rozwijających, czy to w sensie edukacyjnym, czy w sensie osobowościowym, np. współpraca przedszkola z domem opieki społecznej, dzieci mają wspólne z osobami starszymi mieszkającymi w tym domu koncerty, przygotowują dla nich przedstawienia, odwiedzają się; dzieci miały wystawę swoich prac (obrazy malowane na płótnie pod okiem plastyka) w lokalnym domu kultury, w minionym roku dzieci odwiedziły plac budowy, filharmonię, fabrykę cukierków, uczyły się w lesie o lesie z leśnikami.
    Wady
    NIEDUŻY LOKAL I OGRÓDEK – byłoby miło, gdyby budynek przedszkolny był większy, plac zabaw/ogródek w przedszkolu jest nieduży, choć wyposażony w wiele zabawek i urządzeń (trampolina, zjeżdżalnie, piaskownica). Zakładam, jednak, że gdyby budynek był większy to i ilość dzieci w przedszkolu by się zwiększyła, czyli zagroziłoby to naczelnej zalecie tego przedszkola.
    NATIVE SPEAKERZY – wolałabym, żeby anglojęzyczni nauczyciele byli z Wielkiej Brytanii, USA, albo z Australii.
    BRAK DZIECI DLA KTÓRYCH ANGIELSKI JEST PIERWSZYM JĘZYKIEM - byłoby doskonale, gdyby do przedszkola chodziły dzieci mówiące tylko po angielsku, pewnie poprawiłoby to skuteczność nauki angielskiego u dzieci polskich.

    Kiedy córka zaczynała przedszkole działało ono dopiero rok, więc podzielam opinię osób na tym forum, że właścicielka mogła nie mieć dużego doświadczenia w prowadzeniu przedszkola.
    Obecnie sądzę, że temat doświadczenia nie jest żadną kwestią, jeśli do niego dołożyć zaangażowanie właścicielki (niezależnie czy motywowane chęcią zysku, czy chęcią inwestycji w rozwój dzieci) oraz fakt, że od strony formalnej przedszkole jest ok. (sprawdzałam ponownie w kuratorium kiedy w wakacje 2012 dwie mamy zdecydowały się zabrać 3 dzieci z przedszkola) to chyba wychodzi dobre połączenie. Kwestie osobiste – czy właścicielka się uśmiecha, czy nie, czy jest miła, czy płacze, czy nie dla mnie mają drugorzędne znaczenie. Zawsze – kiedy miałam pytanie i zależało mi na uzyskaniu na nie odpowiedzi uzyskiwałam ją, niezależnie od tego, czy pytanie dotyczyło tego, co córka zjadła na obiad, czy ją ktoś uderzył, jak jest zabezpieczona w trakcie podróży autokarem, czy było kierowane do nauczycielki, czy do właścicielki.
    W przedszkolu w ciągu 2,5 roku zmieniały się opiekunki, za każdym razem część rodziców podnosiła alarm, że to coś niedobrego. Córka tęskniła czasem za poprzednimi nauczycielkami, ale kolejne osoby wnosiły zawsze coś nowego, więc z perspektywy czasu uważam, że te doświadczenia były dla niej też bardzo cenne.
    No i wreszcie opinia córki – zdarzały się dni, kiedy mówiła, że chciałaby zostać w domu, zdarzały się także takie, że przyjeżdżałam po nią do przedszkola 3 razy, bo za każdym razem mówiła, że chce jeszcze zostać w przedszkolu.
    Wybierając przedszkole dla córki sprawdziliśmy na Saskiej Kępie wszystkie przedszkola prywatne i część publicznych. Na podstawie naszej oceny wybraliśmy Happy Time. Z perspektywy lat, które córka tam spędziła uważam, że nasz wybór był bardzo dobry.
  • paulinaj78 13.01.13, 13:45
    Witam mama_i_corka

    czy zapisała Pani córkę do szkoły Wonderful Years, która została utworzona przez właścicielkę przedszkola?

    Pozdrawiam
    Paulina
  • mama_i_corka 14.01.13, 09:14
    paulinaj78

    Paulino,
    moja córka pójdzie do szkoły we wrześniu 2013. Do grudnia 2012 chodziła do przedszkola Happy Time, teraz, ze względu na nasz wyjazd, zmieniliśmy przedszkole. Nie wiemy jeszcze czy we wrześniu będziemy w Warszawie, więc nie zapisałam jeszcze córki do żadnej szkoły.

    Sprawdzałam w Warszawie szkoły. Te dwie dominujące anglojęzyczne są - jak dla mnie - za duże, za drogie i nie do końca odpowiada mi ich 'profil społeczny', a bardzo chciałabym, żeby córka chodziła do szkoły anglojęzycznej. Szkoła Wonderful Years wypełnia według mnie niszę na rynku - jest kameralna, anglojęzyczna i za rozsądną cenę.

    pzdr
  • bj32 25.07.12, 12:50
    Mamuniu...
    "Jestem rodzicem... Spotkałam rodzica... Podpisuję się, ze jest to biznes"...
    Poćwicz. Lepiej by brzmiało "Moja Zosia też tam chodziła, a dzisiaj spotkałam mamę Frania". Będzie mniej fachowo, bardziej po ludzku i w związku ze zbliżającym się naborem uzupełniającym we wrześniu nie będzie waliło po oczach usługami.
    Czego Was tam uczą teraz na tych kursach? Sprzedaży zestawu szczotek do płaszczy?
    --
    Przed BigBangiem nie było nic tak zupełnie, że nie było nawet przedtem, nie było czasu, przestrzeni, materii, ani nawet Kononowicza nie było, niczego nie było, a nawet nie było niczego. - by Paweł W.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • crazymama 25.07.12, 14:19
    Dziękuję za szybką odpowiedź. Mam jednak wątpliwości czy są to odpowiedzi rodziców, a mi zależy na obiektywnej opinii. Co do placu zabaw to nic dziwnego, że dzieci się na nim świetnie odnajdują, jeśli jest rzeczywiście niewielkismile i nie sądzę żeby zaspokajał w pełni potrzeby dzieci. Wyposażenie też jest ubogie moim zdaniem. Oglądałam ostatnio kilka przedszkoli i te w okolicy wydają się bardziej profesjonalne. Zależy mi jednak na języku angielskim i jeszcze się waham. Ciekawi mnie również kontrola z kuratorium. Wiem, że w normalnym przypadku nie wysyła się kontroli do przedszkoli, chyba, że jest z nim coś nie tak?! Bardziej zależy mi na profesjonalnej opiece nad córką i jej nauce, a niżeli wystawie rysunków w dk. Szukałam protokołu o którym mowa na stronie internetowej, ale nie mogę znaleźć. Czy jest to do wglądu rodziców? Kolejną ważną kwestią jest również kadra, bo to ona świadczy o jakości opieki i nauki. Czy jesteście zadowoleni z opieki nad dzieckiem? Czy jest możliwość sprawdzenia kwalifikacji nauczycieli? Nie jestem zainteresowana opinią właścicielki tylko rodziców. Proszę o odpowiedź, bo wrzesień tuż, tuż...
  • mama770 25.07.12, 14:40
    Crazymamy, my mamy watpliwosci czy to nie próby konkurencji dyskredytacji przedszkola na forumsmile Proponuje przyjsc porozmawiac z rodzicami, ktorzy odbieraja dzieci w piatek na koniec dnia 17-18..na forum to każdy może anonimowo się podszyć pod rodzica. co do kadry to jestem zadowolona z opieki nad moją córką. co do rzekomo ubogiego wyposazenia...absolutnie nie zgadzam się... wrecz przeciwnie.
  • crazymama 25.07.12, 15:00
    Każdy ma inna opinię a ja próbuję dotrzeć do tych prawdziwych. Bardzo chętnie porozmawiam z rodzicami. " Proponuje przyjsc porozmawiac z rodzicami, ktorzy odbieraja dzieci w piatek na koniec dnia 17-18.. "? Nie rozumiem o co chodzi? W takim razie nie jest Pani rodzicem? W przeciwnym wypadku napisałaby Pani: Proszę przyjść i porozmawiać z NAMI. Mam jednak nadzieję, że jest to lekkie przejęzyczenie. Czy w takim razie możemy spotkać się w piątek tak jak Pani proponuje? Może gdzieś przed przedszkolem? Wyposażenie to sprawa drugorzędna i jestem w stanie to jakoś zaakceptować jeśli wszystko oprócz tego jest ok. Czuję się jednak jakoś atakowana przez Panią. Nie chcę w żadnym przypadku dyskredytować przedszkola, ponieważ być może zapiszę tam moją córkę!!! Podświadomie czuję jednak, że nie rozmawiam z rodzicem, a osobą od autoreklamy. Być może mylę sięsmile Interesują mnie konkrety, a nie odpowiedzi typu..."jesteśmy zadowoleni". Co z tą kadrą? i dostępnością dokumentów? proszę o opinie rodziców.... Bardzo zależy mi na podjęciu właściwej decyzji.
  • bj32 25.07.12, 19:59
    Nie no, w paranoję tez nie ma co popadać. Ja też używam formy "napisz do moderacji", a nie "napisz do nas", bo nie czuję się jakoś zrośnięta w ciało zbiorczewink Ot, obserwacje zwykle pozwalają mi wyłapywać takie różniczki jak reklama czy antyreklama fachowca, który "jest rodzicem i spotyka rodzica"wink
    Dziewczyna może odbiera o 16.00, a największy wysyp rodziców jest później, więc... Idź i porozmawiaj Z NIMIwink Będziesz miała pewność i cześć. A później wróć i się podzielwink
    --
    Przed BigBangiem nie było nic tak zupełnie, że nie było nawet przedtem, nie było czasu, przestrzeni, materii, ani nawet Kononowicza nie było, niczego nie było, a nawet nie było niczego. - by Paweł W.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • renata21list 25.07.12, 14:51
    najlepiej porozmawiać z rodzicami,którzy odbierają dzieci,będzie miała Pani pewność ze jesteśmy rodzicami.Wszystkie dokumenty są do wglądu na miejscu.Najlepszym rozwiązaniem jest spróbowanie na kilka dni,taką możliwość to przedszkole oferuje.W tej chwili są dzieci tylko na wakacje z innych przedszkoli,które są nieczynne,wiem że rodzice myślą o przeniesieniu na stałe,to chyba też daje do myślenia?ja zawsze odbieram około 18:00 , chętnie porozmawiam i odpowiem na wszystkie pytania.
  • crazymama 25.07.12, 15:15
    Bardzo chętnie zjawię się przed 18 i porozmawiam. Co do posłania córki do przedszkola na kilka dni na tzw. "próbę" to czy jest wtedy pobierana opłata za ten czas? interesuje mnie godzina bądź dwie dziennie, bez posiłków. Chciałabym zobaczyć jak dzieci "odnajdują się" na wspomnianym placu zabaw i czy córka będzie zadowolona. Rozumiem, że tak jak pani wspomniała są tylko dzieci z innych przedszkoli? Co w takim razie z dziećmi z tego przedszkola? Jest ono nieczynne dla własnych dzieci i w tym czasie służy innym dzieciom z przedszkoli zamykanych na wakacje? Czy wszystkie dzieci z happy time wyjechały na grupowe wakacjesmile? i nie można zastać żadnego w tym czasie. chciałabym zobaczyć jak dzieci, które chodzą tam na stałe funkcjonują w przedszkolu. Chodzi mi głównie o język angielski. Czy dzieci się nim posługują. Moja córka mówi płynnie po angielsku (tatuś jest Brytyjczykiem), w domu mówimy po polsku, więc zależy mi na profesjonalnym angielskim w przedszkolu.
  • renata21list 25.07.12, 17:06
    odnośnie opłat proszę rozmawiać z panią dyrektor,wiem że jest możliwość rozliczeń godzinowych ale nie znam ceny.Nasze dzieci chodzą cały rok + w wakacje w miare wolnych miejsc są dzieci tzw obce.Podczas egzaminu do szkoły prywatnej na ulicy Paryskiej , pani dyrektor stwierdziła ,że moja córka musiałaby iść z angielskiego metodą indywidualną, myślę ze to daje odpowiedż na Pani wątpliwość.
  • rodziccc 28.07.12, 18:21
    Na miejscu crazymum zastanowiłbym się poważnie. Na początku jest wszystko super, mylące puste uśmiechy i obietnice, które z czasem okazują się być bez pokrycia. Z czasem okazuje się również, że pieniądze są najważniejsze. Dobro dziecka wyraża się jedynie w pięknych przemówieniach. Ignorowanie rodziców to chleb powszedni, ciągłe zmiany kadry i oszczędności to duże negatywy. Teatrzyki i wycieczki są dodatkowo płatne. czesne wysokie. Właścicielka przed otarciem przedszkola nie miała do czynienia z dziećmi, więc dopiero uczy się na własnych błędachsmile
  • mamuska6666 30.07.12, 00:12
    Crazymamo, myśle, ze rozmowa z rodzicami to dobry pomysł, warto usłyszeć zawsze 2 strony medalu i opinie powinny być raczej pozytywne, bo wszyscy umeczeni klammstwami i manipulacjami Właścicielki juz zabrali swoje dzieci z tego przedszkola, albo sa w trakcie. A z drugiej strony jak dostalabym info, ze była kontrola z kuratorium, to dałoby mi to myślenia, kontrole same z siebie sie nie biorą, juz nie wspomnę, ze nie jest to powód do chwalenia sie na forum, jakkolwiek by ona nie wypadła. Z drugiej strony nie stworzono jeszcze idealnego przedszkola i w każdym znajdzie sie jakieś "ale", dlatego warto kierować sie intuicja, bo jak na początku coś nie gra, to pózniej będzie juz tylko gorzej.
  • mama770 30.07.12, 10:26
    chyba chodzi Wam drogie panie wyłącznie o szkalowanie tego wspaniałego przedszkola na forum a nie o faktyczną opinię rodziców . Jakoś żadna crazymama ani inna ukrywająca się pod pseudonimem prowokatorka nie przyszła porozmawiać z rodzicami co było proponowane. zaproszenie aktualne ale prosze przyjść z dzieckiem w wieku przedszkolnym, żebyśmy wiedziały, że to nie ściema ale prawdziwe zainteresowanie opinią rodziców, którzy mają dzieci w tym przedszkolu.
  • crazymama 30.07.12, 19:28
    Zastanawiam się nad wizytą. Jednak wnioskując z rozmów na forum czuję presję ze strony osoby wypowiadającej się. Narzucana jest wizyta z dzieckiem co daje mi do myślenia o ukrywaniu rzetelnych opinii na temat przedszkola. Nie wyobrażam sobie traktowania rodzica na zasadzie proszę przyjść z dzieckiem - sprawdzimy czy to nie ściema!? Przecież to jasne, że odczucia dziecka są ważne i trzeba się w nie wsłuchać i nikt nie przychodzi sam. Takie traktowanie przedmiotowe świadczy o podejściu do dzieci i rodziców. Nawiązując do poprzedniej wypowiedzi to zastanawia mnie zabieranie dzieci z przedszkola i kontrole kuratorium. Z wizytą chciałabym się wybrać jednak może być niezręcznie jeśli będę wyczekiwała z dzieckiem przed przedszkolem na rodziców, którzy zaoferowali się podzielić opinią. Może łatwiej będzie umówić się na spotkanie mailowo a nie na forum Mój adres to : mariolawolniak30@wp.pl
    Pozdrawiam
  • bj32 31.07.12, 01:18
    Nie mam siły teraz się przegryzać przez całość, a nie pamiętam... Byłaś tam w ogóle? Podejdź sobie, rzuć okiem na plac zabaw, pogadaj z dyrektorką i wcale nie musisz z dzieckiem, zwłaszcza, ze wizyta z dzieckiem spowoduje, ze będziesz zmuszona obserwować, czy dziecko nie łamie okolicznych kaktusów, a chcesz obadać przedszkole. Idź, obadaj i będzie z bani, bo tak to się możecie tu przekomarzać do Gwiazdki i dalej nic z tego nie wyniknie, bo Ty będziesz wątpić, oponentka będzie wątpić, a potencjalni zainteresowani albo umrą z nudów, albo uznają, ze konkurencja sobie wzajem świnie podkłada i tyle.
    Dodam, ze mnie sam w sobie ten żłobek mało interesuje, ale podchody czytam z coraz mniej zapartym tchem...
    --
    Przed BigBangiem nie było nic tak zupełnie, że nie było nawet przedtem, nie było czasu, przestrzeni, materii, ani nawet Kononowicza nie było, niczego nie było, a nawet nie było niczego. - by Paweł W.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • asz707 03.08.12, 11:10
    Trafilam na ten watek i oczom nie wierze.ostatnimi czasy nie widywalam w tym przedszkolu usmiechnietych dzieci.moje tez z trudem udawalo mi sie tam zaciagnac.dlatego zdecydowalam sie je zabrac. Zreszta nie tylko ja a masowe odejscia dzieci(bo tak trzeba to nazwac)mowia same za siebie.mnie do przedszkola sklonil wlasnie angielski.dzieci dlugo sie przyzwyczajaly ale w koncu sie przelamaly.wszystko wygladalo nawet dobrze.dzieciaki chodzily do ht bez wiekszych oporow.zmienilo sie to jakis 8m-cy temu.pomimo rozmow z dyrekcja i wychowawczynia nie moglam przez ponad 3 m-ce zrozumisc co sie stalo.zawsze otrzymywalam informacje ze w przedszkolu wszystko jest w porzadku. W koncu moje dzieci otworzyly sie i zaczely mi o wszystkim mowic.jak sie okazalo nic nie bylo w porzadku. Kilkakrotnie rozmawialam z dyrekcja ale problemy byly bagatelizowane.nagromadzenie problemow i niepokojacych informacji spowodowalo ze probowalam porozmawiac z dyrekcja i wyjasnic wszystko, niestety przez 2tyg.dyrekcja nie miala dla mnie czasu,uciekala. Powie tak do dnia dzisiejszego mam wyrzuty sumienia ze tak pozno zabralam dzieci z ht.jest to przedszkole z brakami kadrowymi,zupelnie nie profesjonalne, nastawione na zarabianie pieniedzy,moze i z szerokim pakietem zajec - ktore jednak odbywaja sie w kratke. a jak czytam o tym ze w czynszu jest psycholog i logopeda to az mnie skreca. Pania psycholog ktora jest rownoczesnie logopeda widzialam prze 2lata moze 2razy i to po dlugich naleganiach.
    Nie polecam ludziom ktorym zalezy na tym by wiedziec co sie dzieje z ich dzieckiem w przedszkolu.
  • mama770 03.08.12, 14:58
    Szanowna Pani ASZ, to co Pani wypisuje to brednie i kłamstwa i nie zasługują na jakikolwiek komentarz. Otrzymała Pani pismo podpisane przez rodziców z prośbą o nie szkalowanie przedszkola gdyż może mieć to niekorzystny wpływ na nasze dzieci. Proszę uszanować tę prośbę dla dobra naszych dzieci. My nie działamy przeciwko Pani bliźniakom ani przeciwko prowadzonej przez Panią działalności zawodowej w ramach której obowiązuje przecież pewna etyka.
  • be-mama 03.08.12, 15:10
    Pani ASZ nie szkaluje przedszkola, tylko wypowiada swoją opinię, a jak wiemy, każdy ma prawo do tego.... Skoro jej opinia jest taka, a nie inna warto było by się zastanowić nad poprawą wizerunku zamiast atakować niezadowolonych rodziców.... Ja też mam dziecko w tej placówce, ale nie dlatego, że jest ona taka "wspaniała" jak to napisała właścicielka, tylko dlatego, że mam blisko a do zakończenia przedszkola nie długo, więc nie chce mi się go zmieniać.... Właścicielka nie ma pojęcia co sądzą rodzice na temat placówki. Dopiero na spotkaniach poza budynkiem potrafią wyrazić swoje prawdziwe zdanie w obawie o dzieci.... Jedna koleżanka i jej pozytywna opinia to jeszcze nie wszystko....
  • asz707 03.08.12, 20:19
    Szanowna Pani.ja wyrazam tylko i wylacznie swoja opinie i nie uwazam azebym w jaki kolwiek sposob szkodzila dzieciom.kazdy ma prawo wyrazac swoje zdanie, zas napewno nie jest to niezgodne z zasadami etyki oraz moralnosci.
  • bj32 05.08.12, 00:11
    "pismo podpisane przez rodziców z prośbą o nie szkalowanie przedszkola gdyż może mieć to niekorzystny wpływ na nasze dzieci."
    A to jest jakieś curiosum prawne i psychologiczne? O ile się nie mylę, z administracyjnego i prawnego punktu widzenia pisma do kogoś o nieszkalowanie placówki pisuje raczej administracja placówki, nie rodzice. Rodzice to mogą sobie wystosować do innego rodzica list raczej niż pismo.
    Oraz szalenie mnie ciekawi, jaki w ogóle wpływ na dzieci może mieć opinia napisana na forum na przykład. Czytają to i się załamują, że ktoś taki pisze o placówce, do której chodzą, czy co?

    I co ma do tego działalność zawodowa osoby o nicku Asz... Bo kompletnie nie rozumiem, a bardzo to ciekawe.
    --
    Przed BigBangiem nie było nic tak zupełnie, że nie było nawet przedtem, nie było czasu, przestrzeni, materii, ani nawet Kononowicza nie było, niczego nie było, a nawet nie było niczego. - by Paweł W.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • mamalaleczek75 04.08.12, 12:27
    Moje blizniaczki,ktore oddalam na okres wakacyjny mialy naprawde Happy Time. Wplyw na to mialy nie tylko inne, wspaniale, radosne dzieci, panie wychowaczywnie, ale przede wszystkim postawa i indywidualne podejscie pani dyrektor. Zycze wszystkim Rodzicom i ich dzieciom, zeby trafili na taka osobowosc, oddanie i energie jaka ma wlasńie pani dyrektor. Jej kreatywnosc znaczaco udzielila sie moim dziewczynkom. W domu otoczone wszelkimi akcesoriami do nauki angielskiego nie wykazywaly zapalu do jego chloniecia. W tym przedszkolu zlapaly bakcyla i upatruja niesamowita frajde w nauce angielskiego poprzez zabawe. I jeszcze tylko o sokach z marchwi. Dziewczynki przescigaja sie w ich piciu, a w domu mimo wspolnego fun'u wyciskania sokow z ich piciem bylo gorzej. Radosc moich dzieci to radosc moja jako mamy i jestem przekonana, ze zadne z dzieci nie wyjdzie z przedszkola z niemilymi wspomnieniami, kompleksami czy negatywnym nastawieniem do swiata i innych...
  • crazymama 04.08.12, 21:23
    Drodzy rodzice, dziękuje za maile. Teraz wiem, że na pewno nie poślę tam mojej córki.
  • mamuska66666 09.08.12, 11:17
    Widzę, ze niektórzy sie troszkę rozpedzili.... Forum jest do wyrażania opinii, każdy ma prawo napisać to co sadzi na temat przedszkola, gdyby na forum była tylko 1 niezadowolona osoba to rozumiem, ze można dyskutować, czy nie przesadzila... Ale skoro jest wiecej niezadowolonych to znaczy, ze taki jest stan faktyczny. Co do etycznosci, to nie wiem co jest mniej etyczne, wyrazanie opinii czy udawanie zadowolonej mamusi, małej córeczki pod nickiem mama 770.... Przecież to wiadome, ze to pisze Pani Dyrektor....także proszę poczytać opinie z forum, wyciągnąć wnioski i ladnie podziękować nam, niezadowolonym rodzicom za darmowa naukę jak powinno wyglądać profesjonalne przedszkole.. Bo gdyby nie ostatnie sytuacje to nic by sie nie zmieniło....
  • bj32 09.08.12, 12:38
    A spróbowałaś na to spojrzeć również z innej strony? Piszesz:
    "udawanie zadowolonej mamusi, małej córeczki pod nickiem mama 770.... Przecież to wiadome, ze to pisze Pani Dyrektor...."
    Skąd wiadome? Może to być pani Zosia z drugiej grupy, albo pani Kowalska z wynajętej agencji opiniotwórczej, albo zachwycona mamusia.
    Natomiast z dokładnie taką samą pewnością można uznać, ze, powiedzmy Crazymama czy Mamuska66666 to dyrektorka/dyrektorki placówek konkurencyjnych.

    "podziękować nam, niezadowolonym rodzicom za darmowa naukę jak powinno wyglądać profesjonalne przedszkole"
    Fajny argument. A może niezadowoleni rodzice sami założą profesjonalne przedszkole? I będą świecić przykładem? I nie będą przyjmować dzieci z katarem, będą mieli taki program, który odpowiada wszystkim innym niezadowolonym rodzicom, będą się babrać w rozmaitych przepisach... a zaczną od zainwestowania i nie tylko swojej... profesjonalnej... wiedzy, ale również swoich środków i czasu, hę?
    Bo jedna i druga strona znakomicie się potrafi dzielić wiedzą na forum, a co jedno to mądrzejsze.
    Ja przynajmniej wiem, ze nic nie wiem.
    --
    Przed BigBangiem nie było nic tak zupełnie, że nie było nawet przedtem, nie było czasu, przestrzeni, materii, ani nawet Kononowicza nie było, niczego nie było, a nawet nie było niczego. - by Paweł W.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • mamuska66666 09.08.12, 19:46
    Pytasz skąd wiem, ze mama 770 to p. Dyrektor, odp jest prosta, bo wiem, bo ja poznalam, bo wiem jakich słów, argumentów i sformułowań używa....
    Argument fajny to tez argumentwink)) dyrektorka powinna podziękować za darmowa naukę i to powtórzę. Wiele rzeczy, których nie dopilnowala nagle sie naprawily i nie mówię tylko o kursie pierwszej pomocy, którego nie miała żadna z nauczycielek a jednak musiały zrobic w trybie natychmiastowym, tyle ciekawe z jaka data? Jak ktoś ma ochotę robić przedszkole to niech robi to mądrze i dobrze, bo nie mówimy tu o sprzedaży gruszek tylko o opiece nad naszymi dziecmi. A jak ktos nie potrafi i jest za wrażliwy, placzliwy i nie umie przyjąć krytyki to niech nie robi. Jako rodzic mam prawo krytykować złe rzeczy i nie potrzebuje zakładać przedszkola, po to zeby moje dziecko tam spędzalo czas, tak jak nie potrzebuje kupować cukierni jak chce ciastko. A jak ciastko jest niesmaczne to zwracam uwagę Pani, która mi je sprzedaje albo zmieniam cukiernie. Ot wszystko.
  • annawozinska 09.08.12, 23:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • be-mama 13.08.12, 18:14
    Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją, kiedy na forum dla RODZICÓW, gdzie mogą oni wyrażać swoje opinie i dzielić się spostrzeżeniami, pisze właściciel przedszkola. I to nie tylko pisze, ale i straszy "krokami prawnymi"....... aż trudno skomentować.....
  • bj32 13.08.12, 23:48
    To nie jest "forum dla rodziców". To forum dyskusyjne. Właściciele i personel mają takie samo prawo do wypowiadania się, jak reszta świata.
    Straszenie możemy spokojnie pominąć. Art. 212 kk raczej nam nie zagraża, bo bardzo chętnie zobaczę wniosek o ściganie nicka quwerty za pomówieniabig_grin
    --
    Moderacja to firma, zajmująca się zawodowo usuwaniem wpisów niewygodnych, szkodzących właścicielom niewydarzonych placówek, zatrudniona przez owych właścicieli. Przodownikiem jest zarabiająca na tym krocie bj32.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • bj32 13.08.12, 23:45
    Pisanie pod dwoma nickami, szczególnie na jednym forum, a wybitnie w jednym wątku - jest niezgodne z Netykietą - podlega pod trollowanie.
    --
    Moderacja to firma, zajmująca się zawodowo usuwaniem wpisów niewygodnych, szkodzących właścicielom niewydarzonych placówek, zatrudniona przez owych właścicieli. Przodownikiem jest zarabiająca na tym krocie bj32.
    Napisz w tej sprawie na forum@gazeta.pl
  • montessorimama 11.01.19, 12:51
    Zdecydowanie nie polecam tej placówki ze względu na sposób jej prowadzenia, brak kompetencji dyrektorki. Szczególnie odradzam rodzicom niemowlaków, dzieci nie potrafią powiedzieć co się dzieje. Obserwowałam różne zaniedbania, ale też , co najważniejsze, zachowanie opiekunki, które powodowało traumę u dziecka. Brak odpowiedzialności, atak w odpowiedzi na zwrócenie uwagi. Strach zostawić dziecko, całkowity brak zaufania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.