No cóż...wypada życzyć ONR-owcom, by w trakcie pobytu zagranicznego dostali
jako "brudni polaczkowie" porządne manto od "radykalnych narodowców" ze
Szwecji, Francji czy Niemiec.
Wtedy poznają smak radykalizmu i może docenią tolerancję.
Do RAS można mieć żal, że ich przyjazd tylko wyciągnął brud zza opolskich
paznokci, tym bardziej że wiedzieli, że ich idee u nas nie mają szansy na
poparcie społeczne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.