Nie oszukujmy się z tymi "biednymi" zaocznymi studentami. Przecież
każdy ktoś studiował na polskich państwowych uczelniach wie, że tych
zaocznych którzy studiują bo muszą pracować jest może 10-20% - reszta
to ludzie którzy nie zdali wstępnego na dzienne, ale tatuś i mamusia
zapłacili im za wieczorowe, a uczelnie na tym robią kasę i dewaluują
jakość studiów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.