mam córkę na UAM w Poznaniu i syna na filologii UO, stąd skala porównania. Na UO
studenci są traktowani po ludzku, indywidualnie, jeśli student zgłosi się z
problemem. Czytając pretensje opolskich studentów dziennych chciałabym
zaapelować: nie narzekajcie, bo gdzie indziej, zwłaszcza na dużych uczelniach,
bez pardonu wylecielibyście ze studiów, promotor nie słuchałby waszych
tłumaczeń, czy zapomnienia o terminach. Poza tym zaoczni płacą, dzienni
studiujecie na koszt państwa, cokolwiek by na ten temat sądzić, to zobowiązuje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.